Dodaj do ulubionych

Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!!

18.12.06, 15:54
Dziewczyny, co ja dzisiaj przeżyłam... Młoda przy jedzeniu zupy się zachłysnęła, zrobiła się sina i nie mogła oddychać sad Oczywiście w ułamku sekundy wzięłam ją do góry nogami i felerna zupka wyleciała... Po "odratowaniu" młodej ja z wrażenia zasłabłam. Ale do tej pory widzę siną buzię i oczy szeroko otwarte megawystraszone.
Nikomu nie życzę.
Obserwuj wątek
    • olutek_m Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 18.12.06, 16:37
      Ja miałam trzy dni temu podobna przygodę. Dałam małej zupkę. Nagle wszystko
      zaczęło jej rosnąć w ustach. Szło jej przez usta i nos. Nie mogła złapać
      powietrza. Zrobiła sie sina. Wypięłam ją szybko z leżaczka i skierowałam głowa w
      dół. Potem przez godzinę odsysałam jej rzygowinki z nosa fridą...
      Byłam w takim szoku... Nie mogłam sie uspokoić. Strasznie to przeżyłam. Nigdy
      wiecęj takich przygód!!!
      • zu2ka Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 18.12.06, 16:49
        Można się wystraszyć!!! W takiej sytuacji trzeba położyć dziecko u siebie na
        kolanach na brzuszku, tak aby główka była niżej od reszty ciała i kilkakrotnie
        uderzyć ręką poniżej lini łopatek.
      • annasi23 Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 19.12.06, 22:21
        Mam takie pytanie, może nie zabrzmi zbyt mądrze, ale kto pyta nie błądzi.
        Jak wzięłaś dziecko do góry nogami? Z tułów czy nóżki? Czy położyłaś je na
        kolanach?
        Chcę wiedzieć, gdyby mi się to zdarzyło (odpukać w niemalowane drewno)
    • gosika78 Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 18.12.06, 18:13
      Kurcze, najgorsze jest to, że nic specjalnego się nie działo, jadła spokojnie, nic nie wciskałam, małe porcje na łyżeczce, żadnych czynników przeszkadzających i tak z niczego...
      Nie wiem, w jaki sposób można uniknąć takich sytuacji sad
      • chaos222 Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 18.12.06, 18:19
        to nie jest wasza wina i wydaje mi sie ,ze nie mozna zapobiec. po prostu-
        wlecialo do gardziolka nie tak jak potrzeba. Najwazniejsze ze nic sie nie stalo
        i ze potrafilyscie sie odpowiednio zachowac- wiedzialyscie co zrobic w takiej
        sytuacji-medal dla mam
        • emmilka Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 18.12.06, 22:25
          o matko kochana... nie wiem, czy wiedziałabym, co zrobic - gratuluje Wam zimnej
          opanowania!!
          • emmilka sorry - miało byc zimnej krwi i opanowania 18.12.06, 22:26
            to ja juz pojde spac.... jesli takie byki strzelam
    • borysek8 Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 19.12.06, 00:35
      O matko az mnie ciarki przeszly na mysl. Najwazniejsze ze umialas zareagowac.
      Ja mysle ze matki maja jakos tak instynktownie zaprogramowane ze wiedza co
      robic w takich sytuacjach.
      trzymaj sie juz wszystko dobrze smile
    • gosika78 Linkuję 19.12.06, 19:14
      Żeby każda z Was wiedziała co robić w razie czego.
      • gosika78 Re: Linkuję 19.12.06, 19:14
        Za szybka jestem smile
        www.podkarpacie.straz.pl/zachl_zakrzt.html
        • vanilia25 Re: Linkuję 20.12.06, 00:22
          Kurcze ale szok. Jak przeczytalam twoj post to az ciarki mi przeszly. Dzieki za
          linka. Dobrze ze juz wszystko okismile))))
          trzymajcie sie dzielnie
    • lkarp Re: Zachłyśnięcie-MASAKRA!!!! 20.12.06, 17:25
      Wierzę, że można zasłabnąć w takiej sytuacji. Moja teściowa tak samo ratowała
      mojego Męża jak był mały. Tylko, że on zadławił się landrynką. Zrobiła
      dokładnie to samo, czyli do góry nogami.
      Dobrze, że szybko zareagowałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka