Dodaj do ulubionych

podgrzewacze i sterylizatory

09.01.07, 09:50
Zamierzacie kupować taki sprzęt? Oczywiście wiem że odpowiedź zależy od tego
jak się będzie karmić ale może same lub wasze znajome testowały i wiedzą czy
to sprzęt przydatny i warty swojej ceny. Jak długo w ogóle się tego używa, w
sensie jak długo dzieci korzystają z butelek (oczywiście tak średnio i
zakładając że jednak karmione są butelką a nie tylko naturalnie do czasu
przejścia na łyżeczki i kubeczki).
Obserwuj wątek
    • amagda80 Re: podgrzewacze i sterylizatory 09.01.07, 10:15
      moim zdaniem jesli masz w domu mikrofale to podgrzewacz srednio sie przyda-
      szybciej podgrzejesz wode na mleko (czy mleko) w mv niz w podgrzewaczu, chyba
      ze zalezy ci na wygodzie coby przez noc z lozka nie wstawac i miec cieple
      mleczko pod reka smile)jak maks byl malutki to mikrofali jeszcze nie mialam i
      zloscilo mnie ze tak dlugo musze czekac na zagrzanie mleczka w podgrzewaczu;
      ale on szybko zaczal przesypiac cale noce wiec podgrzewacz sluzyl nam tylko
      przez jakies 3 miesiace

      sterylizatora nie kupowalam i mialam wygotowywac butle i smoczki; skonczylo sie
      na tym ze gotowalam je przez jakis miesiac, potem juz tylko zalewalam wrzatkiem
      a jak synek mial ok 3 miesiecy przestalam w ogole wyparzac i normalnie myje
      osobna gabka do mycia naczyn i plynem; zadnych problemow z dzieckiem nidgy z
      tego powodu nie mialam

      sama musisz zdecydowac, wiem ze jest sporo mam ktore bardzo dlugo i codziennie
      sterylizuja smoczki i butelki, ale dziecko wiecej brudu zje z podlogi jak juz
      zacznie sie przemieszczac i nie widze wtedy sensu sterylizowania czy wyparzania
    • mo1717 Re: podgrzewacze i sterylizatory 09.01.07, 11:12
      ja mimo tego że karmiłam piersią musiałam kupić podgrzewacz, ale przydał sie tylko w dwu przypadkach i do tego tylko wtedy
      kiedy zostawał z tatą sam na sam:
      1 - jak adaś był w szpitalu - 2 tyg po porodzie /dlatego go kupiłam/ a ja chciałam jechać sie przespać do domu
      2 - nie było mnie cały dzień w domu, bo byłam w szkole /oczywiscie nie mielismy wtedy mikrofali smile/

      a sterylizator zakupili moi znajomi i okazał sie zbędny, więc ja sobie odpusciłam ten zakup - wyparzenie wrzatkiem
      w zupełności wystarcza w/g mnie
    • marysiowamama Re: podgrzewacze i sterylizatory 09.01.07, 11:39
      To zalezy od zasobności portwela, bo generalnie można sie zupełnie bez tego
      obejść.
      • sabina_74 Re: podgrzewacze i sterylizatory 09.01.07, 16:04
        no właśnie... i to prowadzi do zastanowienia się bez ilu rzeczy można się tak na
        prawdę obejść i czy stopień ważności i konieczności pewnych sprzętów nie zależy
        od zasobności portfela... Każda ma chyba subiektywną ocenę tego bez czego jej
        dziecko nie może się obejść, co prowadzi do tego że wszelkie rady dla innych
        przyszłych matek trzeba by brać ze sporym marginesem rozsądku. No bo tak na
        prawdę czy nie można się również obejść bez rożka i zawijać dzieciaka w kocyk,
        zrezygnować ze śpiworka i stosować tylko kołderkę lub kocyk, zamiast leżaczka
        zrobić dziecku jakieś sprytne posłanie na kanapie z którego też będzie oglądać
        świat, zamiast przewijaka układać dziecko na łóżku itp itd. Tak się zastanawiam
        gdzie jest ta granica i im więcej rzeczy kupuję tym więcej znajduję pomysłów na
        to czym te niezbędne zakupy mogę zastąpić... No ale z drugiej strony, jak to się
        mówi - dziecku będę żałować wink. Bo niby chciałabym cieszyć się tym pierwszym
        dzieckiem i również wszystkimi gadżetami z tym związanymi a jednak odzywa się
        czasami rozsądek - a po co mi to wszystko... smile
        to takie tam moje dywagacje smile
        • niuta_s moje sa podobne Sabina 09.01.07, 16:13
          ja kupiłam osobny garnek do sterylizowania butelek, podgrzewac zamierzam w
          mikrofali lub po prostu na gazie,

          to tak jak z nożem i krajalnicą w domu smile
        • amagda80 nt celowosci niektorych zakupow :) 09.01.07, 18:54
          wode czy mleko wygodniej i szybciej podgrzac w mikrofali- dlatego podgrzewacz
          zbedny

          butelki mozna wygotowywac ale jesli jest sie mama "przewrazliwiona" i zamierza
          sie sterylizowac wszystko przez bardzo dlugo- to mimo wszystko wygodniejszy
          jest sterylizator niz codzienne gotowanie

          rozek jest wygodniejszy od kocyka bo zazwyczaj ma rzepy i mozna go spiac-
          dziecko zawsze jest w nim dobrze okryte

          spiworka moj syn nie lubi i mimo ze kupilam dwa slodkie i sliczne- leza
          nieuzywane sad

          lezaczek mozna zrobic z fotelika samochodowego ewentualnie kupic jeden z wielu
          z wibracjami, muzyczkami itd- to zalezy od zasobnosci portfela rzeczywiscie;
          ale niewatpliwie sie przydaje bo kanapy przeciez nie przeniesiesz np do
          kuchni smile

          przewijak- hm, dla mnie super wygoda ale rzeczywiscie i na lozku da sie
          przewinac smile

          jak widzisz na tych kilku przykladach zasobnosc zasobnoscia ale troche zdrowego
          rozsadku i logicznego myslenia tez sie przydaje; nie wszystko co dla ciebie
          bedzie slodkie i superpotrzebne przypadnie do gustu twojemu dziecku a okaze sie
          potem ze przyda sie mnostwo rzeczy na ktore nigdy nie zwrocilabys uwagi
          planujac wyprawke; ale to juz kazda mama (i dziecko) sama musi osobiscie
          sprawdzic co dla niej jest hitem a co kitem smile

          a najwazniejsze to nie dac sie zwariowac i nie kupowac WSZYSTKIEGO co tylko
          oferuja w dzieciecym dopoki nie pozna sie swojego dziecka i nie stwierdzi co
          bedzie wygodne a co nie
          • sabina_74 Re: nt celowosci niektorych zakupow :) 09.01.07, 20:00
            mikrofali nie mam a kuchnie mam łączoną z pokojem w którym mam kanapę smile, to
            prowadzi do prostego wniosku, że potrzebny by mi był podgrzewacz ale już obejdę
            się bez leżaczka smile.
            Problem w tym, że kupiłabym wszystko, bo z dylematem portfela jakoś sobie
            poradzę, tylko znając siebie za czas jakiś wyrzucając te wszystkie nawet nie
            używane rzeczy będę sama o sobie bardzo źle myśleć sad. Na początku myślałam że
            wszystko jest mi potrzebne a teraz popadam w skrajność i dziś w sklepie
            zastanawiałam się czy tak na prawdę body jest takie niezbędne... Stwierdzam
            jednak, że chodzenie do pracy miało tą dobrą stronę, że nie miałam czasu
            zastanawiać się nad tym wszystkim i chodzić do sklepów... smile
      • marysiowamama ups :) portfela chciałam napisać... 09.01.07, 19:18
        jwsmile
    • nhania Re: podgrzewacze i sterylizatory 09.01.07, 21:01
      czesc,
      ja kupuję i sterylizator (do mikrofali) i podgrzewacz. wychodzę z założenia ze
      to co może mi pomóc i ułatwić życie warte jest zainteresowania wink
      poza tym bede prawie sama, bo M jest ciagle w pracy. wiec tym bardziej należy
      sobie ułatwiać.
      ----
      bd.lilypie.com/C2Dvp1/.png
    • novinka_78 Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 10:53
      Ja na początku nie planuję zakupu sterylizatora ani podgrzewacza. A jeśli
      stwierdzę, że będą mi niezbędne, to na szczęście nie ma problemu z ich zakupem
      aczkolwiek planuję ewentualnie podgrzewanie w mikrofali albo w garnuszku z
      wrzątkiem i wyparzanie lub wygotowywanie na gazie.

      Pozdrawiam.
    • kasiakasia17 Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 10:56
      Ja, w zwiazku z tym ze sypialnia u gory a kuchnia na dole to planuje zakup
      podgrzewacza do butelek, mysle ze ulatwi mi to zycie szczegolnie nocasmile ale
      sterlizatora kupowala nie bede. Dam rade przy pomocy garnka zwyklegosmile
      • marysiowamama Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 10:59
        Wiem że ten wątek juz był, ale ciekawi mnie czy wszystkie te osoby które
        planują zakup tego sprzętu planuja też karmienie nietylko piersią, lub nocne
        wypady aby zostawiac swój pokarm? Bo inaczej nie pojmuję...
        Bo najlepszą butelka, sterylizatorem i podgrzewaczem jest własna pierś.
        • sabina_74 Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 11:12
          Ja myślę o karmieniu mieszanym (no chyba, że sama nie będę móc karmić, wtedy nie
          będzie kwestii mieszania a wyłącznie butelki). Szczerze mówiąc nie palę się za
          bardzo do karmienia piersią, ale jeśli natura tak zdecyduje to się jej poddam.
          Przy czym nawet karmiąc naturalnie nie wyobrażam sobie sytuacji całkowitego
          uwiązania z dzieckiem, nawet już nie ze względów praktycznych (też potrzebuję
          wyjść do sklepu, fryzjera, spotkać się ze znajomymi) ale bardziej nawet
          psychicznych. Zdaje sobie sprawę, że moje zdanie może wzbudzać protesty tych
          "lepszych" matek, ale ja osobiście psychicznie nie podołam roli dystrybutora do
          mleka. Zatem przyjmuję argumenty o przewadze karmienia naturalnego nad sztucznym
          czy nawet naturalnym ale podawanym butelką (choć pewnie nie do końca jest to
          prawda), jednak chętnie znajdę sposób pogodzenia tego co dobre dla dziecka z tym
          co jest dobre dla siebie samej.
    • my_cha1 Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 14:18
      Ja nie zamierzam póki co.
      Z tego co czytałam, to za podgrzewacz świetnie służy garnuszek z ciepłą wodą, do
      którego wsadza się butelkę. Z mikrofalą należy uważać, bo podobno nie podgrzewa
      równomiernie.
      Co do sterylizacji, to najpierw wygotowywanie, potem wyparzanie. Jeśli będą
      problemy, to wtedy zainwestuje w sprzęt.
      Dodam, że mam nadzieję, iż będę karmić głównie piersią, a gdy będę musiała wyjść
      na dłużej, to wtedy odciągnę pokarm. No, ale to dopiero się okaże.

      Zastanawiam się natomiast nad laktatorem.... No i nie wiem czy kupować już czy
      dopiero jak okaże się niezbędny.
      • amagda80 laktator 10.01.07, 15:41
        jezeli masz upatrzony kokretny model i jest on ogolnie dostepny- poczekaj az
        bedzie potrzebny i w razie co wyslij kogos zeby kupil;czasem laktator wcale sie
        nie przydaje

        ja w ogole nie myslalam ze laktator sie przyda ale nawal pokarmu przerosl moje
        wyobrazenia: w dzien wyjscia ze szpitala bieglam (a raczej pokulalam sie ze
        szwami jeszcze) do najblizszej apteki wybrac laktator: nie moglam wymagac od
        meza zeby sam zdecydowal a skutek byl taki ze mialam do wyboru tylko 2 modele
        no i wiadomo ze w aptece nie jest wcale najtaniej...
    • doso1 Re: podgrzewacze i sterylizatory 10.01.07, 16:10
      U nas hitem okazal sie sterylizator Aventu do mikrofalowki. Po kilku sytuacjach
      poza domem gdzie musialam jakos inaczej butelki wyparzyc, stwierdzam, ze na co
      dzien to bym sie bez niego wsciekla.
      Natomiast kitem okazaly sie wszelakie podgrzewacze. Bo po 1. za dlugo, a po 2.
      jak nie przypilnujesz to znow za gorace. Wiec jak dla mnie do bani z takim
      wynalazkiem. Jedynie co sobie chwale to taka torbe-podgrzewacz do samochodu z
      wtyczka do zapalniczki. Jako, ze sporo jezdzimy to ten zakup okazal sie
      trafiony i sprawdzil sie zarowno do butelek, jak i pozniej do sloiczkow.
      A z nocnym podgrzewaniem poradzilam sobie tak, ze przed pojsciem spac nalewalam
      wrzatek do butelki, pakowalam to do takiej termotorby i kladlam pod poduszke. W
      kubeczku mialam zawsze odmierzona gotowa porcje mleka i jak mlody sie budzil,
      to nawet nie zapalajac swiatla przygotowywalam mu flache (woda wtedy akurat juz
      byla w sam raz).
      Aha, i mleka (zarowno modyfikowanego, jak i tego sciagnietego z piersi) NIE
      WOLNO podgrzewac w mikrofalowce! Wolno wode na mleko, sloiczki itp. Ale mleka
      nie.
      A co do laktatora to mialam (i zreszta nadal mam) Avent Isis reczny, ale w moim
      przypadku nie za bardzo sie sprawdzil. Jakos nie bardzo mi szlo to sciaganie.
      Coc wiele mam sobie go chwali. Moze jakos nieumiejetnie to robilam.
      Aha i jeszcze gwoli wyjasnienia - karmilam wylacznie piersia przez pierwsze 4
      miesiace, a potem mieszanie przez jeszcze 3. A potem byla juz tylko flacha. No
      i lyzeczka.
      • sabina_74 Re: podgrzewacze i sterylizatory 16.01.07, 14:34
        Kupiłam sterylizator w promocji w Mothercare. Za 169 zł, myślę że to nie
        najgorsza cena jak na sterylizator elektryczny... tak myślę widząc ceny np
        aventu... Przyda się czy nie, jakoś spokojniejsza jestem smile. Jeszcze zakupię
        podgrzewacz Philipsa.
      • ineze Dlaczego nie wolno? 16.01.07, 14:46
        doso1 napisała:

        > Aha, i mleka (zarowno modyfikowanego, jak i tego sciagnietego z piersi) NIE
        > WOLNO podgrzewac w mikrofalowce! Wolno wode na mleko, sloiczki itp. Ale mleka
        > nie.

        Dlaczego nie wolno?
        Po dwóch tygodniach od urodzenia trafiłam ponownie z córką do szpitala ze
        względu na przedłużającą się żółtaczkę i mały przyrost wagi. Tam panował
        powszechny zwyczaj pogdrzewania mleka (nie wody) w mikrofalówce także dla
        niemowlaków.
        Miałam nawet skrupuły na początku ale do tej pory podgrzewam (prawie 3 lata) i
        dziecku nie zaszkodziłosmile
        • amagda80 Re: Dlaczego nie wolno? 17.01.07, 15:08
          dolaczam sie do pytania smile

          ja akurat podgrzewam zawsze wode na mleko a potem do cieplej wody dodaje mleko
          czy kaszke ale ciekawi mnie wlasnie co z mlekiem z piersi?
          • doso1 Re: Dlaczego nie wolno? 17.01.07, 16:22
            Mikrofalowka niszczy np. przeciwciala zawarte w mleku matki, witaminy i in.
            zwiazki zarowno w matczynym, jak i modyfikowanym. Podobno zmienia rowniez
            strukture bialek mleka.
            Na pewno dziecku sie nic nie stanie jesli podgrzejemy mleko w mikrofalowce,
            jednak nie bedzie ono pelnowartosciowe.
            Pozdrawiam
            • ineze Re: Dlaczego nie wolno? 17.01.07, 17:28
              Nie będę sie spierać, choć znajomy fizyk tłumaczył mi, że niczego nie zmienia
              bo działa na zasadzie obijania sie cząsteczek ale nie znam sie na tym - kto
              wie... Fakt, że gorzej rozpuszcza się mleko w zimnej wodzie wiec maluchowi
              raczej podgrzewałam tylko wodę. Natomiast w szpitalu są gotowe "fabrycznie"
              porcje rozpuszczone w wodzie w buteleczkach, zdejmowano nakrętkę- zwyczajnie je
              wkładano do mikrofali

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka