Dodaj do ulubionych

nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o(((((

15.01.07, 19:17
Witajcie...własnie wrócilismy z wizyty od anastazjologa..tak sie
cieszyłam ,że bede miala zzo... wybralam szpital, w którym jest to za darmo,
trzeba tylko chodzic na szkołę rodzenia...a dzis się dowiedzialam,że nie mogę
dostać zzo..mam skazę krwotoczną, bardzo niski czynnik Villebranta-
odpowiedzialny za krzepliwość krwi-to unimozliwia podanie zzo..ja chyba
oszaleje,jak dostanę bóle..Dziewczyny! bardzo sie boje...teraz mam
świadomośc ,że będę rodzić ,, na żywo", ja nie dam rady chyba..okropnie się
boję, położna na szkole rodzenia mówila,że to ,, cholernie boli.."liczylam na
zzo, a tu nie bedzie..jak znieść ten ból?pomocy.......;o( może myslicie,że ja
jakaś durnowata jestem,ale ja się po prostu, po ludzku boję...i tyle
Obserwuj wątek
    • nhania Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 15.01.07, 19:25
      KUTIKULO nie bój się! dasz sobie radę!! zobaczysz że będzie dobrze. w pierwszym
      okresie będziesz chodziła i kołysała się- i pójdzie szybko, a II okres zobaczysz
      kilka skurczów i będziesz miała maluszka na piersi! wink dasz radę nie ma co
      panikować. a ból? zniesiesz i szybko zapomniszwink
      trzymaj się cieplutkowink i bądź dobrej myśli - bo od nastawienia bardzo dużo zależy
      -----
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20070214/k/f1ee/preg.png
      • dziegielek Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 15.01.07, 21:04
        Boli i owszem, ale z każdym skurczem wiesz, że Maleństwo jest coraz bliżej ciebie i ta świadomość bardzo pomaga.Dasz radę a samo parcie to czysta przyjemność.A propo płytek to ja tez mam bardzo niski ich poziom ok.118 tys i ciagle spada...
    • koftek pocieszę cię troszeczkę 15.01.07, 21:26
      Szczerze mówiąc nie wiadomo jak zzo zadziałałoby u Cieie, ale ja osobiście nie
      popełniłabym tego samego błędu drugi raz. Bolało mnie i już i mimo, że ładowali
      we mnie to znieczulenie (bo to dawkują po trochę) to i tak bolało. Jak już były
      mocniejsze skurcze to nic nie pomagało. Poza tym po porodzie dochodziłam do
      siebie miesiąc bo bolał mnie tak bardzo kręgosłup (chociaż ja mam z nim problemy
      tak czy tak ale nieczulenie miało swoje trzy grosze).

      Co do bólu - niektóre kobiety rodzą bez bólu, inne pomęczą się chwilkę i już, a
      jeszcze inne męczą się godzinami albo i dniami. Nie powinnaś się nastawiać na
      ogromny ból i wiele godzin cierpień bo niepotrzebnie sie straszysz. Ja rodziłam
      z takimi juz konkretnymi bólami około 12 godzin i przeżyłam, zaraz po porodzie o
      bólu zapomniałam a i uważam, że chociaż boli faktycznie to ważne jest pozytywne
      nastawieie i jest wiele łatwiej. Mi pomogła bardzo obecność męża.
      Drugie co mi pomagało to świadomość, że niedługo zobaczę swoje małe maleństwo.
      Teraz miałam więcej problemów i miałam cesarkę w 7 miesiącu ale sto razy
      bardziej od 5 minut na stole operacyjnym wolę 12 godizin naturalnego porodu.

      Życzę powodzenia i pozytywnego nastawienie. Nie ma się czego bać - dla tych
      kilku sekund pierwszego spojrzenia maleństwa WARTO!

      KAsia
      www.agatka.corcia.pl
    • gosiak781 Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 15.01.07, 21:27
      NIE BÓJ SIE, MYSL O DZIECKU PRZEDE WSZYTSKIM I BEDZIE DOBRZE. Wszystkie MOJE
      KOLEZANKI, KTORE RODZILY BEZ ZNIECZULENIA, RODZILY o wiele KROCEJ, BARDZIEJ
      WYCZUWAŁY SKURCZE I SZYBKO WSZYSTKO POSZLO. Innej podali za duzo znieczulenia i
      bedulka nie czula skurczy i potem po parunastu godzinach nie miala juz siely i
      musieli uzyc próżnociągu. Tak widocznie musi byc w Twoim przypadku ze nie
      bedziesz miala zneiczulenia.

      Wiem, ze zanim oswoisz sie z ta mysla troche czasu minie, ale pomysl o dziecku,
      ze zaraz je bedziesz miala przy sobie. Trzymaj sie cieplutko, wszytsko bedzie
      dobrze!!!
    • marysiowamama Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 16.01.07, 13:01
      Jestem z Tobą tyle że ja świadomie nie chcę zoo.
      Nie my pierwsze i nie ostatnie rodzimy bez znieczulenia. damy radę. A na
      pocieszenie dodam Ci że podczas porodu wydziela się podobno "hormon
      zapomnienia" który pozwoli częściowo zapomnieć Ci o przezytym bólu. Inaczej
      kobiety nie decydowałyby sie wiecej na dzieci. Taka sprytna ta natura.
      Pozatym będzie się tyle wokół Ciebie działo że nie odnotujesz pewnie
      wszystkiego.
      A bolą tylko skórcze, to nie jest ciągły ból. Ja byłam tak zmeczona że już
      podczas parcia miałam przerwy między skurczami, to poprostu przysypiałamsmile
      A co to za idiotyczna połozna która na szkole tak was nastawiła do porodu?
      • kutikula11 Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 16.01.07, 16:59
        Witajcie kochane pocieszycielki ;o)dzieki Wam za słowa wsparcia...przyzwyczajam
        sie do mysli,że muszę dać rady bez znieczulenia...co tam, trza byc twardym ,a
        nie miętkim, nie?;o) Bardzo Wam, kochaniutkie, dziekuje za ciepłe słowa!
        pozdrawiam Was goraco, damy rade, nie?:o)
        • vanella słowo od lutówki 2006 16.01.07, 23:47
          to, że poród bez znieczulenia da się przeżyć - już wiesz. ja tylko od siebie
          dodam, że oksytocyna podawana dożylnie na przyspieszenie porodu wywołuje te
          boelśniejsze "nienasze" skurcze. tego więc radziłabym się wystrzegać -
          kroplówki z oksytocyny. poza tym na pewno dasz radę. a raczej hormony zrobią to
          za Ciebie smile powodzenia.
          • marysiowamama vanella... 17.01.07, 10:58
            Wiem o czy piszesz, bo ja miałam właśnie taki poród, czyli kilka godz.z
            oksytocyną wpływajacą prosto do mojej żyły. Mało tego teraz też mam wskazanie
            do takiego przyspieszenie porodu ze względu na mój wzrok, ale nie rozumiem rady:
            "tego więc radziłabym się wystrzegać" nie zawsze mamy na to wpływ, a po drugie
            myślisz że swoimi słowami pomogłaś autorce wątku? Przecież kobieta jest
            spanikowana więc może darujmy sobie opisy tych boleśniejszych skurczy, bo w ten
            sposób na pewno nikt jej nie pomoże.
            • vanella widzę, że hormony ciążowe szaleją :)) 17.01.07, 21:25
              wegług mnie oksytocyny da się, a nawet trzeba unikać. to tyle. trzymam kciuki
              za porody bezbolesne, bezoksytocynowe.
              • ineze Re: widzę, że hormony ciążowe szaleją :)) 18.01.07, 04:44
                Moze masz racje, ze za często ją sie podaje ale chyba w niektórych przypadkach
                nie da sie jej uniknąć, tak mi sie wydaje po pierwszym porodzie np. jeśli
                odejdą wody, nie ma rozwarcia-a właciwie malutkie (od północy, gdzies do
                siódmej do ósmej rano tak miałam i właśnie lekarz stwierdził, ze skoro sa
                jakieś skurcze to poczekamy z oksytocyną )to co dalej? Dalej nie podawać?
                Dostałam i urodziłam dopiero o 14tej. Bez oksytocyny to chyba wogóle bym nie
                urodziłasad
                • marysiowamama Re: widzę, że hormony ciążowe szaleją :)) 18.01.07, 11:56
                  U mnie to też była ostateczność i nikt mnie nie pytał o zgodę bo wody odeszły i
                  minęło wiele godzin zanim pojawiły sie jakieś skurcze. podano mi w ost chwili a
                  i tak urodziłam po prawie 15godz od odejścia wód(podobno powinno się do 12)
                  Skończyło się u mnie wysoką gorączką. Bez oksyto.pewnie rodziłabym kilka dni,
                  bo po całej nocy miałam rozwarcie 4cm
                  I teraz może też tak być chyba że dzidzia szybciutko sobie wyskoczy, bo
                  niestety moje oczy moga nie wytrzymać gługiego porodu.
                  Więc chyba są czasami sytuacje kiedy podanie jest uzasadnione (chociaz faktem
                  jest że jest też często nadużywane podawanie oksytocyny)ale nie koniecznie
                  każdego musi to spotkać.
                  Ja rodząc nie miałam pojęcia że przy oksytocynie poród bardziej boli bo pewnie
                  sparaliżowałoby mnie ze strach widząc co mi podają, autorka wątku niestety jest
                  już uświadomiona.
    • mikaa25 Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 17.01.07, 00:00
      ja tez bede rodzic bez zzo, za pierwszym razem tez wybrałam szpital gdzie daja
      bez problemu zzo ale nieudało sie podac- sparalizowali mi tylko nogesad teraz
      nie dostane. Urodzilam bez i jakos sie dało, ból oczywiscie jest ale da sie
      wytrzymac, wez meżulka i nie załamuj sie może bedziesz miała szybki poródsmile a
      generalnie nie boli cały czas tylko przy skurczach i przerwa skurcz i przerwa-
      wytrzymasz buziak i głowa do górysmile
    • ineze Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 17.01.07, 10:20
      Pierwszy poród miałam bardzo trudny i długi więc byłam w moim szpitalu i mam
      kwalifikację do zzo ale chyba świadomie nawet nie będę jej pokazywać.
      Przemyślałam to co przeczytałam o zzo - sposobach podania w praktyce itd.
      Myślę, że dobrą inwestycją jest "własna", doświadczona położna. Pozatym są
      srodki przeciwbólowe, mnie jeden pozwolił odpocząć i wyłączyć się z bólu około
      2 godzin.
      • ambrozja Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 17.01.07, 17:00
        Nie wiem o jakich innych środkach piszesz ale te co ja znam sa na bazie morfiny
        i napewno są mniej korzystne dla dziecka i ciebie niż zzo.
        • ineze Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 17.01.07, 17:22
          Nie wiem - być może ale wiem tylko, że mnie ani dziecku nie zaszkodziłysmile
          Wprost przeciwnie.
        • marysiowamama Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 18.01.07, 12:06
          Mnie walili w tyłek pyralgin, chociaz nie prosiłam o nic przeciwbólowego, a w
          tym szpitalu gdzie teraz zamierzam rodzić furore robią małe niebieskie
          tableteczki, które raczej nie są na morfinie (mam nadzieje bo ja nie chce
          takiego znieczulenia)i nazywaja się podobno ketonal.
          Na ile to działa trudno powiedzieć.
          • blumch Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 18.01.07, 14:40
            ketonal jest to bardzo silny lek przeciwbólowy, podaja go chorym w cizkim stanie.

            ja miałąm okazje wziasc jeden ten specyfik na ból i działa super i szybko ale jak na bóle porodowe to nie wiem.
            • marysiowamama Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 18.01.07, 15:14
              No właśnie na forum mojego miasta chwala sobie te magiczne niebieskie tabletkismile
              • mlwawpl Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 18.01.07, 15:50
                Ketonal nie jest bardzo silnym lekiem przeciwbólowym, tylko niesterydowym
                lekiem przeciwzapalnym (oczywiście przeciwbólowym również, ale nie ma tego w
                nazwie grupy), czyli ta sama grupa co znany wszystkim ibuprofen, czy zwykła
                aspiryna. Nie sądzę aby podawali go przy porodzie, bo te leki zmniejszają nieco
                krzepliwość krwi. Ale jeżeli podają i działa, to tyż dobrze smile

                Pozdrawiam
    • anhes Re: nie dostane znieczulenia...jestem załmana..;o 18.01.07, 16:32
      słuchaj nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile

      ja dowiedziałam się dziś od położnej że zzo przy porodzie naturalnym wcale nie
      jest dobrym rozwiązaniem ponieważ nie masz kontroli nad parciem i nie możesz
      tego robić efetywnie przez co poród trwa dłużej i dziecko rodzi się w gorszym
      stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka