Ogólnie jestem zadowoloną z życia singielką ale ostatnio dopadł mnie poważny
problem. Mam zaproszenie na wesele w rodzinie, z osobą towarzyszącą. No i nie
mam z kim iść. Zabawa i muzyka szykują się świetne więc jest szansa na dobrą
zabawę.Brakuje tylko faceta: najlepiej rówieśnika, wysokiego (min. 175cm),
bez zobowiązań, na poziomie, umiejącego i lubiącego tańczyć i dobrze się
bawić,nieskrępowanego zanadto nieznanym towarzystwem. Drobiazg, prawda?

)
Miejsce: okolice Olsztyna, termin: za 3 tygodnie. Poradźcie co robić bo
zaczynam odczuwać lekką panikę i nic efektywnego nie przychodzi mi do głowy...