magdar-g Marzenka - Mama Wojtusia i Ali 20.04.07, 22:16 A Ty kupiłaś już gotowy dom? tzn. nie wiem dlaczego byłam przekonana, że działkę i że będziesz się budowała A jak już masz ten dom z ogródkiem - prosze o zdjęcia! M. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenka - Mama Wojtusia i Ali 24.04.07, 17:58 kupiliśmi i właśnie remontujemy. teraz tam jest totalna demolka. No i na nic nie mam czasu Zdjęcia zrobię jak już będzie co fotografować ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Grochalcia z nogami 20.04.07, 22:33 Również łączę się w bólu - zwłaszcza, że mam taki sam problem I też muszę w końcu się wziąć i to "naprawić". Odkąd pamiętam miałam lekko wystający żylak na jednej łydce, który po ciąży stał się jeszcze bardziej widoczny/wypukły; poza tym po ciąży zrobiły mi się jeszcze pajęczynki pod kolanami... Mogłabym Cię prosić abyś po krótce opowiedziała o swoim przypadku? I jak wygląda taki zabieg? Może być na adres mailowy żeby nie śmiecić tu takimi tematami. U mnie lekarze często zwracali uwagę na to (zwłaszcza ginekolog podczas ciąży), ale żaden nigdy nie skierwał do odpowiedniego specjalisty ani nie podał konkretnych zaleceń. A ta przypadłość nie jest za fajna - odczuwam ból - zwłaszca latem, gdy nogi są zmęczone. Też nigdy nie miałam problemów z nadmierną wagą, dostałam to w spadku po rodzicach. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Grochalcia z nogami 21.04.07, 14:46 Nogi Grochalci - trzymajcie sie i szybko wracajcie do formy My tez po bilansie, 90 cm i 13 kg, "nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych", "jak mówi AUTO, to nie przejmować się, że innych rzeczy nie mówi"... przedwczoraj własnie usłyszałam piękne MAMA Zlot letni musimy odpuścić - w sierpniu robimy remont. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Grochalcia z nogami 21.04.07, 15:51 U nas "mamo" przez cały dzień!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalcia z nogami 26.04.07, 13:52 u nas "mamusiu" albo"mamuniu" Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Grochalcia z nogami 22.04.07, 20:22 Grocholcia zdrówka, zdrówka U nas pełen sukces, ostatnie dni kupka i siusiu jest robione na toaletę z nakładką. Kuba dumny jak paw. Szczególnie że byliśmy w Toruniu wczoraj i dziś i załatwiał się u babci w łazience i w restauracji. Nawet w nocy obudził się i zawołał siku. Mamy sprawę z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Grochalcia z nogami 22.04.07, 20:55 Mamkube nie mam twojego numeru telefonu, proszę napisz mi na gazetowego i jakie macie plany na majowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: No co jest??? 24.04.07, 14:18 ja jestem...melduję sie Dominika napisze ci smsa Z nami to nigdy nic nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: No co jest??? 26.04.07, 00:22 mi też - ale na Nadusie dzisiaj byłam z nią w domu - i jutro - tak wyszło, ze też - a ja wolę być w pracy . Okropna mama jestem, ale coś nie mogę okiełznać mojej córeczki. Mąż, niania radzą sobie z nią o wiele lepiej, a mi nie wychodzi. Jak jest ze mną wszytsko dzieje się dziesięć razy wolniej - każda czynność jest przeciągana: nie jestem w stanie (tzn bo Nadia nie współpracuje ze mną,a wręcz przeciwnie) jej szybko=sprawnie rozberać, pózniej ubrać, nakarmić, umyć itd. Może mnie ktoś odwiedzi jutro (tzn już dzisiaj)? M. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: No co jest??? 26.04.07, 09:07 Tak zle to na naszym forum jeszcze nie bylo. A Grzees mowi do Taty "Tata daj pic" Tato na to: MAsz dwie nozki to ich uzyj tup, tup, tup i sam wez sobie picie . Grzes: nie, Tata tup, tup, tup)) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk opieprzylam facetow 26.04.07, 09:40 Az sie sama sobie ostatnio dziwie. Chyba robi sie ze mnie powoli material na managera bo opieprzam i ustawiam. Szlak mnie trafil juz na to nierobstwo i niedokladnosc pracy w mojej firmie i zaczelam gonic. O dziwo podzialalo. Przychodza grzecznie i oddaja poprawione praceCiekawe ile jeszcze zanim mnie odstrzela Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 26.04.07, 13:51 dziekuje dziewczynki za wsparcie)))) Madzia, odpisalam w sprawie nog na maila))) ja juz zdjete szwy i ganiam na calego, tylko przez 3 miesiace bede miec kilkanascie plasterkow na ranach i nogi nie moge ani m0oczyc ani opalac...chyba musze sobie lato przesune o kilka miesiecy!!!! ja na urlop jade a tu nog nie moczyc i nie opalac!!!!! i zalecenia..w drugiej ciazy nie przytyc wiecej niz 10 kilo..i nosic rajstopy za 250 zl....BOOOOZEEEE Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 26.04.07, 14:31 no to dobrze że juz dobrze Ja mam takie dwie małe kreseczki, ginekolog mi na nie zwracała uwagę jak byłam w ciąży z Asią,ale z tym póki co nic się nie dzieję i narazie nie ruszam, ale myślę że kiedyś tzreba będzie cos z tym zrobić. Piekna pogoda wiec my prawie cały dzień jesteśmy na dworze, padam wieczorem ze zmęczenia. Asia własnie śpi, zaraz pewni wstanie i biegiem obiad jemy i po Kubusia do przedszkola. Asia nawet się rozgadała, ale nadal po swojemu dużo mówi. I my jesteśmy po szczepieniu i bilansie, Asia waży 12.800 a wzrost 91 cm. Dziś mieliśmy małą wpadke z siusianiem na dworze, tak się zalatała że zapomniała Bieglismy do domku sie przebrac, na szczęscie ciepło i nie zmarzła. Wrzucam zdjecia na yahoo. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 26.04.07, 14:51 Edyta!!! Tak przeczytałam jednym okiem, te dwie kreseczki i już myślałam..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 26.04.07, 14:58 hihihi....no teraz jak to przeczytałam to nieźle...nie nie...ja żadnych dwóch kreseczek Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 26.04.07, 15:32 No poza tymi na nogach) A Hannamay już rozsypana?? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Angina 26.04.07, 18:21 Makary ma anginę, a że mam z nią kontakt po raz pierwszy w życiu to chodzi sobie z gorączką od piątku( Ja to dopiero jestem zła matka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Angina 26.04.07, 20:52 bardzo zła matka jesteś - jak mogłaś przegapić objawy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Angina 27.04.07, 09:58 No to przecież od razu widać, że dziecko ma anginę! To napisała to co dwa razy u Wojtka przegapiła zapalenie płuc Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay duszka30 - ja wciaz jeszce cala :) 27.04.07, 03:42 wciaz jeszce jestem cala czyli 2 w 1 duzo odpoczywam, zastanawiam sie jak to bedzie i kiedy i jak damy sobie rade.. Ola jest na etapie bycia "zolwikiem" tak siebie okresla jako zolwik i twierdzi ze w brzuszku ma dwa zolwiki male imusze jej masowac brzuszek i przygotowywac jej wyprawke dla zolwikowych dzieci poza tym kochane te nasze dwolatki sa pomimo nadmiaru energii oby przetrwac dwa kolejne lata dam Wam znac jak juz urodze czego spodziewam sie lada chwila dorzucilam pare fotek do albumu glownie mnie z rozneglizowanym brzuszkiem bo za ola latac z aparatem juz nei moge trzymajcie sie dziewczyny serdecznie! h.m. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: duszka30 - ja wciaz jeszce cala :) 27.04.07, 08:14 Życzymy powodzenia) i czekamy na zdjęcia trzech panieniek)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a ja nie mam siły... 26.04.07, 20:53 Przed chwilką położyłam spać dzieci....padam. Cały dzień na dworze, Kuba aż ma sine pod oczami ze zmeczenia, tzn miał po zasnął jak tylko głowę położył Uwielbiam lato Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a ja nie mam siły... 26.04.07, 21:11 Jak można "Sfory" nie oglądać???? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 27.04.07, 10:01 Mnie tez przytkało i musiałam, sobie to zdanie przeczytać dwa razy ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 27.04.07, 10:07 A najśmieszniej, że od wczoraj zaczęliśmy leczenie antybiotykiem a Makary zdrów jak rybka) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 27.04.07, 16:13 chyba kazda z nas jak przeczytala o 2 kreseczkach pomyslala o tym samym))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Grochalcia z nogami-dziekuje Marcóweczki)))) 28.04.07, 09:53 Błagam już te dwie kreseczki teraz mi się śnią Ja nie chce żadnych dwóch kreseczke...tfu tfu... Anfi ja jestem w domku narazie, wiec jak bedziecie miec ochotę się spotkac daj znać Ja własnie myślę że przez te anginy kiedyś Kuba i Asia są własnie tacy odporni...tzn nie odporni. Moja lekarka jak tylko gardło jest lekko czerwone daje diagnozę - ANGINA. Teraz juz nie chodze i mam ich gdzieś, jak tylko Kuba zaczyna kaszleć podaje mu flixoyide i jest spokój momentalnie, a tak lekarka kazała odsatwić, bo powiedziała że teraz okres na chorowanie nie jest wiec po co ich mećzyć wziewami, podaje tych singulair. Dziś u nas ładna pogoda, a my na zakupy jakieś musimy pojechać.... Hannamay czekamy .....i na zdjecie wszystkich twoich panienek. Teraz bedzie trudno ale za te 2 lata jak słodko bedziecie wszyscy wygladac)))) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Kreseczki:) 28.04.07, 09:55 Przestańcie, bo naprawdę poważnie zaczęłam myśleć o... córeczce) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kreseczki:) do DZIELA!!!! 28.04.07, 13:46 duszka...ja w tym miesiacu sie zabieram za córeczke...i w przyszlym..czyli wedlug receptur szaleje kilka dni po miesiaczce, a potem nic)) a jak nie wyjdzie to juz potem sie nie bede cackac, tylko robie kiedy sie da, zeby bylo cokolwiek..takie mam ambitne plany))) trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Kreseczki:) do DZIELA!!!! 28.04.07, 14:25 Witam dziewczyny po dluzszej przerwie ale juz nie wyrabiam za duzo mam na glowie w zwizku z praca ktora absorbuje i studiami bo mam juz egzaminy i zaliczenia i takie tam bzdury. Juz mi sie w glowie miesza od psychologii rozwojowej i socjologi ktore mi sie jakos cudownie polaczyly heheheh Mamkube zmobilizowana wiadomoscia ze Asia susia na toalete zaczelam trening i poczatki byly STRASZNE. Wszystko zasikane , w miedzyczasie zimno sie zrobilo w mieszakniu a Louisa najchetniej bez pieluchy i z gola pupa. No ale juz mamy sukces po ok 2 tygodniach mycia podłóg dywanów kanap moich ciuchów etc Siusia na nocniczek wlasciwie sama (chodzi bez majtek i ciezko ja namowic na "mańty")i kupa tez czyli prawie oełnia szczescia.Zostaja spacery i spanie. Hmmm nie wiem jak te sprawy zjazdowe sie klaruja Ja nie mam konkretnych planow na wakacje jeszcze ale u nas to czesto po wariacku Teraz w maju jedziemy na 2 tyg do Holandii pojezdzic na rowerkach (jak sie da z Louisa)i spotkac starych znajomych Juz nie moge sie doczekac....... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Kreseczki:) do DZIELA!!!! 28.04.07, 22:28 Do dzieła do dzieła Trzymam kciuki, ja już mam całą rodzinke wiec ja pozostaje bez kreseczek i mam nadzieję ze juz mi się nie zachce, ale cholercia to wie. Ania ty się ucz ucz kobieto A jak będziemy niedaleko w wakacje to cię i tak nawiedzimy Asia nadal kupke albo do pieluszki, albo tak jak dziś do majteczek. Ale z Kubusiem było podobnie wiec narazie tak niech będzie. Podobno ma się pogoda załamać a my jesteśmy zaproszeni do jednej forumki lutowej na działkę ....zeby tylko było ładnie, dzieci znowu sie wyszaleją przez cały dzieć na dworze... i kolejny raz napisze - jak fajnie mieć domek za miastem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Dobiję Cię Grochalcia, bo 01.05.07, 12:51 Alka została zrobiona w dniu owolucji na 100%. Wiem, bo Jerrego wcześniej długo nie było (a sąsiad był zajęty i jak wrócił to był właśnie dzień owulacji a potem nic nie było, bo od następnego dnia miałam mega anginę. Byłam przekonana, że to będzie chłopak! A Wojtek nie mam pojęcia kiedy został zrobiony ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Pozdrowienia 02.05.07, 21:11 Pozdrawiam Was z Berlina...kocham to miasto, mogłabym tu zamieszkać. Czujemy się tu jak u siebie w domu) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Marzenka..Dobiłas!!!! 05.05.07, 21:02 dobiłaś mnie kochana!!!!! buuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 o tym i tamtym :) 27.04.07, 12:05 Będziemy w sobotę i w niedzielę w tym Chrzanowie, na Kraków i tak nie będzie czasu, wcześniej planowaliśmy 3 dni zabawic, ale Konrad nie moze wziąc urlopu. Hannamay i Olusia, trzymamy kciuki za lekki i szczęśliwy poród i czekamy niecierpliwie z gratulacjami. Borówka, ty jeszcze masz trochę czasu do finału Gratuluję drugiego synka, bo chyba wcześniej mi umknęło... Dziewczyny nie jest dobrze, o prasowaniu juz nic nie gadamy... moja fura rośnie nieubłaganie - oceniam ją na jakieś 4 godziny, z piwkiem na 5 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: o tym i tamtym :) 27.04.07, 12:46 To dobrze, że u mnie na bieżąco prasuje Robert) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o tym i tamtym :) 27.04.07, 16:16 podrzuc Roberta do mnie, niech pokaże mojemu arkowi jak sie trzyma żelazko, prosze Cie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: o tym i tamtym :) 27.04.07, 17:07 Ja go chętnie wynajmę, bo juz mi czasem głupio, że on w domowych pracach bardziej żona niż mąż) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o tym i tamtym :) 27.04.07, 16:14 ja z piwkiem prasowac bede z dwa dni...(((((tyyyyyle sie nazbieralo... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: o tym i tamtym :) 27.04.07, 22:21 a ja już części nie prasuję, schowałam do wielkiej torby i dobrze mi z tym, prasuję tylko to co niezbędne do pracy i do życia, tylko małej ciuszki wszystkie prasuję Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o tym i tamtym :) 28.04.07, 13:44 a ja wczoraj prasowalam 3 godziny..nie powinnam po operacji tak dlugo stac, ale wyjscia nie ma. dzis mamy impreze-50 rocznica slubu tesciow...jak ten biedak z ta cholera tyle wytrzymał to sie dziwie, ale swietowac trzeba)) a ja od rana piore co sie da..Szymek lata bez pampersa, bo chce, zeby na nocnik sie nauczyl, a on sika w rajtuzy i po chodnikach..i latam ze sciera od rana i sprzatam... ale juz 2 razy przyszedl powiedziec, ze zrobil siusiu..szkoda, ze do rajtuzek... nie wiem jak go uczyc.... to milego popoludnia dziewczynki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk koniec niechorowania? 30.04.07, 11:47 No to wkoncu nas dopadlo. Goraczka w czwartek u Grzesia. Poszlam do lekarza, powiedzial wirus i nic nie dal. W piatek zabralam robote do domu i cale szczescie bo nie moglam zbic mu goraczki, wsadzilam pol zywe dziecko do samochodu i do lekarza. Jak zajechalismy mial juz 40.5C. Diagnoza ta sama. Szlag mnie trafil. Kazalam sobie wypisac skierowanie do szpitala i tam diagnoza angina. NAjgorsze ze musialm dziecko wlec chore bo jkabym chciala kogos do domu to czekania przyanjmniej 4 h. Teraz juz ok, tylko skutkiem ubocznym antybiotylu okazaly sie nocne wrzaski. Dzis spalam chyba tylko 4 h. Wszystko jest zle, poczawszy od slarpetki a skonczywszy na tym ze misio zle lezy. A niech tylko ojciec sproboje sie zblizyc: ( Do tego jak mu siusiak staje to go chyba w tej goraczce podraznia i wiecznie musze masowac, wietrzyc i dmuchac. 10 dni podawania antybiotyku, ja tego nie wytrzymam. Dzis ledwo siedze w robocie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: koniec niechorowania? 30.04.07, 18:04 Monika, Makary ma trzeci dzień antybiotyk i jest już zdrów jak rybka, a zaczynało sie jak u Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Niech moc 04.05.07, 09:25 ... bedzie ze mna w ten weekend. W zeszly wyciagnelam letne ciuchy. przez caly tydzien sie praly a w ten weekend bede je prasowac Do tego jeszcze okna w pokoju Cioci do pomycia jeszcze mi zostaly. A to wszystko chyba bede robic w sobote na rzesach bo dzis wieczorem idziemy na koncert Brian Adamsa a rano musze wstac o 4.30 zeby odwiezc mezulka na lotnisko. Wiec jak widzicie duuuuuuzo mocy mi potrzeba. Ale Grzes juz fajnie gada. TYlko czemu wszystko po 5 razy??? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Niech moc 04.05.07, 09:56 Grześ jest uprzejmy i najpierw przyzwyczaja Cię do gadania po 5 razy aby za bardzo niedługi czas powtarzać wszystko po milion razy Ala łazi bez pieluch po domu. Siusiu ląduje raz w nocniku a raz na podłodze Jak siusia w majty to zatrzymuje i leci na nocnik. Ona sama wymyśliła, że chce siusiac do nocniczka. Ja chciałam ją odpieluchować jak się przeprowadzimy, bo bardzo nie chciałam mieć zasikanych podłóg A trawka by to z radością przyjęła W domu mamy totalną rozpierduchę. Gruz wywożą nam kontenerami... Wymieniamy wszystkie instalacje. No i zamiast coś naprawiać to ciągle robimy większe dziury )) Jerry nie chce tam wchodzić, bo go to przeraża. Ja tylko jestem pełna podziwu dla tego kto to potrafi naprawić ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Niech moc 04.05.07, 10:23 Ja ostatnio odwazylam sie wziasc Grzesia bez pieluchy do sklepu (bo w domu to juz wszystko w nocniczek, na szczescie zawolal i trzymal zanim dolecialam z nim do kibelka)) Ja zato strasznie lubie remonty. CHyba powinnam byla pojsc w ten bizness budowlany? A ja szukam dalej dzialki ale szukanie na odleglosc to jakas porazka. Wszystko rozchodzi sie z szybkim tepie i trzeba byc na miejscu zeby cos znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a 1.05.2007 urodził sie Kubus 05.05.07, 18:00 Witam Was 1 maja urodzilismy Kubusia 3900 i 58 cm duzy sliczny chłopczyk poród był expresowy - po 10 wyjechalismy z domu zawiezlismy Paulinke do babci przed 12 na porodówce po wszystkich formalnosciach i o 12.55 na swiat przyszedł Kubus co za cudowna chwila moc go przytulic do serduszka))))) jestem szczesliwa mama po raz drugi pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 05.05.07, 20:26 GRATULACJE!!! witaj "mamo Kubusia" ) bardzo się cieszymy, jak tylko nabierzesz sił, pochwal nam się swoim skarbem i może podziel się, jak Paulinka zareagowała na braciszka. Trzymaj się, życzymy dużo sił, i nie trać pogody ducha! Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 05.05.07, 22:17 GRATULACJE!!!!! To super ze porod byl szybki i bez komplikacji. Teraz nabieraj sil a Kubus niech zdrowo rosnie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 a u nas 05.05.07, 22:28 Mateuszek ma ospe. Nie mial goraczki ani innych objawow, rano pojawilo sie kilka plamek-krostek, nawet pomyslalam ze moze cos go pogryzlo w nocy, ale z godziny na godzine pojawialo sie plamek coraz wiecej. Wieczorem pojechalismy do lekarza i wyszlo ze to ospa. Posmarowalismy krostki pioktanina i teraz wyglada jak biedronka Dobrze ze ja to przeszlam jako dziecko, gorzej z tatusiem, bo on nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a u nas 06.05.07, 13:40 Pozdrawiamy wszystkich, przepraszam że sie nie odzywałam ale balowaliśmy na wsi u koleżanki, było super))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a u nas 07.05.07, 08:21 Nasz tatuś się zaszczepił przed dzieciową ospą i się nie zaraził. Ospa w tym wieku to porażka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a u nas 07.05.07, 08:25 Ospą zaraziłam się od Błażeja, miał chyba wtedy trzy lata. On bezproblemowo a ja...przesrane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 05.05.07, 21:05 gratulujemy kochana!!!!! czekamy na zdjecia))) trzymaj sie dzielnie!!!! ps. ja juz tez od nowa kompletuje ciuszki..wczoraj kupilam taki komplecik cheeroke na 62)))ale niestety sie okazalo, ze mam mala nadzerke i lekarz kazal sie wstrzymac z zajsciem w ciaze jeszcze z 1-2 miesiace...lobuz jeden Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 06.05.07, 10:36 Gratulacje dla rodzicow i siostrzyczki z okazji narodzin Kubusia!!! U nas zapalenie oskrzeli zaczelo sie od pokaslywania, potem doszedl lekki stan podgoraczkowy, a skonczylo na 40 C goraczki nie dajacej sie niczym zbic. pojechalam wczoraj na pogotowie i okazalo sie, ze trzeba dac antybiotyk, dalej przeciwgoraczkowe, bo nic nie spada temp. no i dzisiaj po 3 dniach chyba jest lepiej. Wszystkim chorujacym zyczymy powrotu do zdrowia, a dla Mamy z brzuszkiem szybkiego i latwego rozwiazania!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 06.05.07, 22:20 Gratulacjedla rodzicow i duze buziaki dla malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk problem z zabkami 06.05.07, 22:24 Dziewczyny. Grezskowi pojawil sie bezowy nalot na zebach. Zaczyna sie od dziasel. Podejzewam antybiotyk ktory bral ale dzwonilam do apteki i mowia ze ten lek nie ma takich skutkow ubocznych. Szoruje mu zeby jka wsciekla ale to ledwo schodzi. Spotkalyscie sie z czyms takim? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: problem z zabkami 07.05.07, 08:23 Dzieciom łatwo brudzą się zęby. Ja bym poszła do dentysty, bo tak też się objawia próchnica. Sąsiadki dziecko tak ma. Sprawdź to, bo inaczej nie da ci to spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: problem z zabkami 07.05.07, 08:26 Idź do dentysty, bo czasem od wody(jeśli za dużo żelaza) robi się coś takiego. Dentysta wyczyści i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: problem z zabkami 07.05.07, 12:54 Czekam do jutra zeby sie zapisac do dentysty bo u nas dzis wolne i nikt nie pracuje. Moze uda mi sie umowic na ten tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: problem z zabkami 07.05.07, 13:33 to moze być po prostu nalot, Kubuś ma taki jak pije naszą herbatę, tzn zwykłą a nie dziciowa, po prostu musze kilka razy porządnie umyc ząbki i probem z głowy. Natomiast musze własnie Kubusia zapisac do dentysty, bo zrobiła mu się dziurka, nie ma tam w tej dziurce czrnego - próchnicy, ja mam takie wrażenie jakby mu po prostu kawałek zęba odpadł, ale aż dziw bierze ze w takim miejscu. Zagladam mu zawsze jak myjemy ząbki wieczorem a tu takie coś, nie wiem kiedy sie pojawiło nawet bo przeciez patrze prawie codziennie i dziwne że nagle jest. W każdym razie moja koleżanka jest chora i nie moze mu ich zrobić i kurcze mam mały problem, bo musze szukac innego lekarza. A on się uparł żeby to ciocia była Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 07.05.07, 08:19 to ja tez się przyłączam do gratulacji i oczywiście jak zwykle troszkę zazdroszczę ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 07.05.07, 08:24 I ja przyłączam się do gratulacji) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: 1.05.2007 urodził sie Kubus 07.05.07, 15:50 gratulacje również ode mnie i wyrazy uznania za odwagę dwójka a trójka to juz wyzwanie ja pozostaję na pewno przy jednym, jak przypomnę sobie takiego małego płaczącego szkraba to czuję się nieswojo Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 o rowerze 07.05.07, 15:56 kupilismy Asi rower 12 taki normalnie wygladający z bocznymi kólkami rzecz jasna, ale ona jakas taka mała wydaje sie przy nim do herkulesów to nie należy ale na tym rowerze to już zupełnie iceniutka jest, stwierdziłam że duże wyzwanie przed nią i przede mną jesli chodzi o nauke pedałowania, bardzo chce ale średnio jej to wychodzi, myslelismy najpierw o magicu ale nie chciała na niego nawet wsiąść, a może ten rower na razie to niezbyt dobry pomysł ? jak tam u was ? Asia dalej w pieluchach, sama sobie ściąga ale potem sika do łóżka na przykład, chciałabym sie uwolnić od tych pieluch, ale cienko to widzę, i dalej ze smokiem na noc, potem zabieram albo sama wypluwa ale do usypiania musi być, niedobra matka ze mnie że tak długo dziecko ze smokiem a w ogóle w miejscach publicznych sklep itp zachowuje sie przyzwoicie i każdy uważa ja za bardzo grzeczne dziecko, nikt nie wierzy w wybryki szanownej pani Asi Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o rowerze 07.05.07, 20:09 Asia ma 12" po Kubusiu, jeżdzi nam nim nawet całkiem całkiem - ale jeżdżenie to siedzenie na rowerku kierowanie gdzie ta sobie wymysli i zero pedałowania takze to wiecej frajdy duchowej niż fizycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o rowerze 08.05.07, 14:25 Pewna Karolinka jest o 8 miesięcy starsza od naszych marcepaniątek i już sobie świetnie radzi na "12". Chyba trzeba się jeszcze uzbroic w ciepliwość Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Maya i Sophia juz z nami! 07.05.07, 18:12 Nasze dziewczynki - Maya i Sophia - przyszly na swiat w ekspresowym tempie (poloragodzinny porod silami natury) w dniu 05.05.07 o godz 7.31 i 7.34 rano. Dziewczynki maja sie wspaniale pomimo ze urodzily sie o 5 tyg wczesniej. ja po dniu pobytu w szpitalu jestem juz w domu, a dziewczynki donas dolacza juz dziaij lub jutro przedpoludniem. teraz kursuje tylko pomiedzy szpitalem a domem aby zadbac o wszystkie moje mniejsze i wieksze coreczki. pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Maya i Sophia juz z nami! 07.05.07, 18:15 Ogromnie ściskamy Was wszystkich!!!! Jesteś dzielna))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Maya i Sophia juz z nami! 07.05.07, 19:37 gratulacje i trzymajcie się dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Maya i Sophia juz z nami! 07.05.07, 20:07 Gratulacje!!!! Ale nam maj pieknie się zaczął Teraz duzo siły i cierpliwości kochana dla ciebie choc wszystkie wiemy że kto jak ty ale ty tego spokoju ducha masz z nas najwiecej chyba. No i czekamy na zdjecia wszystkich majóweczek Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Maya i Sophia juz z nami! 07.05.07, 21:52 Gratulacje!!!!! Dzielne z Was dziewczyny! Hannamay powolutku dasz sobie ze wszystkim rade. Moja kolezanka ma synka 5 lat i blizniaki (teraz maja 8 m-cy), daje sobie swietnie rade, ale organizacja u niej to podstawa, tym bardziej ze pomaga jej tylko maz (po pracy). Nie wiem jak ona to robi, ale jestem nieraz w szoku, bo ja z jednym nie mage tyle zrobic co ona przy trojce. Ma czas nawet zeby robic blizniakom artystyczne portrety na sciane i robi je sama, czesto wyjezdzaja tez sobie za miasto cala rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Gratulacje 09.05.07, 12:36 no to super..majowe dziewczynki niech rosna w siłe duzo słonka i miłosci Wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 kurcze 07.05.07, 22:05 Mateuszowi rosnie temperatura juz ma 39,3C, dalam panadol i na razie spi. Jak panadol nie zadziala i dalej bedzie rosla to nie wiem co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kurcze 08.05.07, 14:23 Ja zwykle daje nurofen. Alka przy ospie miała ciągle gorączkę... Można dać Heviran (takie przeciwiruowe). Pomaga. A bardzo Matiego zsypało? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: kurcze 08.05.07, 15:13 gratulacje dla potrojnej od 5 maja mamie !!!! i caluski w pietki dla blizniaczek! Franek pokaslywal i mial temp nie do zbicia przez 4 dni i okazalo sie, ze to zapalenie oskrzelil (czego wam nie zycze!). Zmienialam paracetamol na ibufen, ale nie pomagalo. Wczoraj na kontroli pediatra powiedziala, ze slychac skurcze w oskrzelach, ale nie wiem, co to znaczy.... dodala, ze to moze byc na tle alergicznym albo wirusowym (postawila na to drugie, bo pojawila sie goraczka). A Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: kurcze 08.05.07, 22:20 Jakos Mati poradzil sobie wczora z goraczka, ale czesto w nocy plakal, w dzien bylo lepiej. Nie jest bardzo wysypany, ale sporo krostek ma na twarzy. Jest bardzo biedny, wie ze cos mu dolega, dzisiaj jak go przebieralam kazal, zebym mu zalozyla szybko spodenki to nie bedzie krostek. Teraz poplakuje przez sen, Darek go nosi na rekach. A to dopiero 3 dzien choroby, jeszcze 7 przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: kurcze 08.05.07, 23:31 Asia mi też dziś popłkauje od rana...jakaś marudna jest. Teraz kaszle przez sen...chyba ja coś rozkłada, podałam tak jak lekarka nam kazała wziewy na noc, mam nadzieję że pomoże bo na sobotę zaplonawany mamy wypad wieczorno nocny z mężem, nie wiem kiedy to ostatnio gdzieś razem wychodziliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Maya i Sophia juz z nami! 08.05.07, 16:19 NO to piekny ten Maj. Gratulujemy!!! Czekamy na zdjecia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Maya i Sophia - zdjecie pierwsze! 08.05.07, 22:15 zapraszam do albumu z pierwszym zdjeciem naszych kruszynek new.photos.yahoo.com/album? c=sunstone_maria&aid=576460762400818801&pid=&wtok=r4KiB.RP_oydvrXzaz5GEA-- &ts=1178636284&.src=ph Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Maya i Sophia - zdjecie pierwsze! 08.05.07, 22:17 gdyby link nie dzialal to zdjece dorzucilam tez do naszego marcepannowego albumu zapraszam i dzieki za wszystkie serdeczne slowa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Maya i Sophia - zdjecie pierwsze! 08.05.07, 23:37 Hannamy wyslij tego linka na maila Ja bym chętnie obejrzała wiecej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Maya i Sophia - zdjecie pierwsze! 09.05.07, 07:47 Słodkie) Takie małe dzieci są cudowne. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia pomocy z linkami 09.05.07, 09:17 na moim komputerze link nieaktywny a do tego nie moge odszukac marcepanowego albumu i zdjęć...buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pomocy z linkami 09.05.07, 09:18 login.yahoo.com/config/login_verify2?.src=ph&.done=http%3a//photos.yahoo.com/ph//my_photos&.intl=us Tu sie zaloguj Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pomocy z linkami 09.05.07, 09:50 no, zalogowac sie zalogowalam, ale jak odszukac zdjecia Hannymay??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pomocy z linkami 09.05.07, 11:59 no albo wejź w jej album albo daj pokaż wszystkie i sie wyświetli Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a zdjecia Kubusia 09.05.07, 12:38 wrzuciłam zdjecia Kubusia do naszego albumu Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: zdjecia Kubusia 09.05.07, 21:43 Gratulacje slicznych dzieciątek i życzymy im zdrówka i pociechy ze starszego rodzeństwa. My też zamieściliśmy zdjęcia z naszego pobytu w Krakowie. Bawiliśmy się fantastycznie, Kubie najbardziej podobał się smok wawelski, na którego wybierał się z mieczem kilka razy dziennie i oczywiście hitem były gołąbki, które gonił zapamiętale. Udało nam się nawet trochę pozwiedzać mimo że Kuba trochę marudził (nie dla niego takie rozrywki). Na Wawel nie udało nam się dostać wszędzie było pełno ludzi, zwiedziliśmy Wieliczkę, stare miasto w Krakowie, kościół Mariacki, ZOO, byliśmy na kopcu Kościuszki i w kilku pobliskich miastach (Niepołomice, Nowa Huta), widzieliśmy też pobliskie zamki i jaskinie. Mieliśmy świetne lokum, mały pensjonacik na obrzeżach Krakowa ale z bardzo łatwym dojazdem do centrum. Warunki były dobre za niezłe pieniądze. Pogoda też nam sprzyjała, nie padało było słonecznie ale trochę zimno, więc opalone mamy tylko dłonie i buzie Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pomocy z linkami 09.05.07, 15:11 Passed invalid collection hannamay- tak pisze tam jak wchodze na hannamay.....i nie kumam co sie dzieje...pomozesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pomocy z linkami 09.05.07, 15:14 kurczę mnie się wyświetla...nie wiem o co chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pomocy z linkami 09.05.07, 15:17 poradzialm sobie..skopiowalam link od hannamay i weszlam)))) tylko, ze ona tam nie jako hannamay tylko sunstone, dlatego odszukac jej nie moglam)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Hannamay!!! 10.05.07, 06:05 Wielkie Gratulacje!!!To jest Was juz Piatka?Alez musicie byc szczesliwa rodzinka!Czy Maja to ta po lewej,a Zosia po prawej?Sliczne dziewczynki i maja piekne imiona!Mozna tylko pozazdroscic,duzo zdrowka dla wszystkich! Hannomay,a jak to jest przy nadawaniu imion,czy zalozyliscie sobie juz wczesniej,ze ktora pierwsza sie urodzi,to bedzie Maja,a druga Zosia? Ja ciagle nie moge sie zdecydowac na rodzenstwo dla Julki,w dodatku zaczelam sie na nowo edukowac i chociaz zaczelam tesknic za takim noworodkiem,to obawiam sie,ze ciezko bedzie mi wszystko pogodzic. Pozdrowienia dla Was dziewczyny i bede sie teraz starala udzielac czesciej na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 ale sie podziało!!:) 10.05.07, 15:50 Gatulacje dla Olusi i Hannamay!...ja tez bym chętnie przytuliła takie maleństwo..i szybko oddała rodzicom Nie nadaje sie juz na matkę niemowlat,mój dwulatek wysysa ze mnie /doslownie razem z mlekiem/wszystkie siły witalne i inne. Edi,mój Remiś też miał ospę.w4 dobie kazali nam pojechac do szpitala,na szczęscie nasz pediatra podjąl inna decyzje i chwała mu za to.Remik miał 5 dni temp.był potwornie obsypany,na samej buzi ponad sto!!krostek,na ciele całe dosłownie skupiska,a biedna dupka ,woreczek no tragedia.Dosłownie wił sie z bólu,mimo leków co 3-4 godziny,codziennej kapieli w gencjanie i smarowania pudrem z większa ilością leku przeciwbolowego.2 doby nosilismy go cały czas na rękach starajac sie żeby spał jak najwięcej.Blogosławiłam jego upartość że nie dał sie odstawić jeszcze.Cyc był prawdziwym ratunkiem. Wspominam ospe jako najgorszy horror i żałuje że ich nie zaszczepiłam.wczesniej chorował Norbert tez bardzo ciezko. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: ale sie podziało!!:) 10.05.07, 15:53 chciałam obejrzec zdjecia ale chyba zapomniałam hasła i loginu,to co pamietam nie wchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ale sie podziało!!:) 10.05.07, 16:26 Mówią, że im mniejsze dziecko tym lepiej przejdzie. U mnie się tez to okazało g.. prawda. jakbym wiedziała to bym zaszczepiła... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ale sie podziało!!:) 10.05.07, 21:57 właśnie obejrzałam sobie zdjęcia na yahoo - dzieciaczki śliczne-zarówno Maya i Sophya jak i Kubuś (chociaż do tego ostatniego pewnie będę miała słabość przez imię ) Kochane Mamusie - odpoczywajcie i cieszcie się "świeżym" macierzyństwem-te pierwsze miesiące tak szybko mijają... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: ale sie podziało!!:) 10.05.07, 22:07 Mateusz az tak duzo nie ma, ale na pupie, siusiaku i w buzi ma. Plus tego jest taki ze bedziemy mieli to juz za soba. Na bilansie rozmawialam z pediatra o szczepieniu na ospe i odradzila mi, powiedziala, ze owszem szczepionka spowoduje ze jako dziecko na nia nie zachoruje, ale jak dorosnie to moze i wtedy bedzie to bardzo ciezko przechodzil, wiec ta szczepionka nie daje odpornosci na cale zycie tylko na kilkanascie lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ospa 10.05.07, 22:33 zboczenie zawodowe mnie dusi ) moja lekarka dała do zrozumienia, że na całe życie? ech... ale zaszczepiłam, raczej ze względu na przebieg: poza tym że jest upierdliwy, czasami bywa naprawdę ciężki i niebezpieczny dla dziecka. I najważniejsza rzecz, bo wydaje mi się że któraś z Was pisała o ibufenie. Zdania są co do niego podzielone, ale lekarze nie zalecają podawania w przebiegu chorób wirusowych, takich jak ospa. Jakoś nie pamiętam dlaczego, ale obiecuję że sprawdzę. W ospie zalecają paracetamol. Za to ibufen bardzo fajnie działa przy chorobach częściowo ze stanem zapalnym, jak np. katar czy zapalenie gardła. Ze szczepień to my sobie jeszcze zaszaleliśmy z pneumokokami (już byłam też zupełnie skołowana, czy szczepić), a obecnie prawdopodobnie Kuba ma katar sienny. Dlaczego prawdopodobnie? Bo jest to jedyny znany mi przypadek, żeby komuś spuchło tylko jedno oko... wrrr... Ale z kolei przez 2 tygodnie miał wodnisty katar. Czort wie. Ja już się poddaję. Nienawidzę alergii. Zwłaszcza jak jest jakaś nietypowa. Pozdrawiamy wszystkich chorujących, a nie rozsiewajcie przez internet ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ospa 10.05.07, 22:42 i co? sprawdzam w mądrych stronach w internecie i piszą że ibuprofen jest zalecany w chorobach wirusowych. Ręce opadają. Czego mnie na tych studiach nauczyli...? Chyba teoria zdążyła się zmienić. A na 99% jestem pewna tej informacji, i jeszcze mi to w zeszłym roku moja pediatra powtarzała... I głupio mi. I przepraszam za zamieszanie! Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: ospa 10.05.07, 23:58 Ola z ibuprofenem masz Ty racje a nie internet! Nie mozna go podawac przy ospie ze wzgledu na mozliwosc pojawienie sie tzw zespolu Reya- ale nie pytaj mnie co to, wiem tylko ze to jakies uszkodzenie watroby. Nie przepraszaj tylko pisz nam zawsze tu w miare swoich mozliwosci czasowych swoje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ospa 11.05.07, 08:17 Współczuję z tą ospą...ja już nie wiem, a moze zaszczepić Asie i Kubę, nie wiem czy Kuba jeszcze moze być szczepiony, w przedszkolu już chyba z trzy razy była plaga tego dziadostwa ale Kuba się nie zaraził. Ale jak mówicie że tak cięzko dzici nasze przechodza to moze warto?? Ile płaciłyście dziewczynki te co szczepiły oczywiście??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ibufen i ospa 11.05.07, 09:12 ja zwykle daję Ibufen, bo go mam w domu. A wynika to z tego, że zawsze jak sa poziębione to lekarz karze dawać Ibufen lub Nurofen, bo są przeciwzapalne. No więc zawsze kupuje te powyższe. Paracetamol mi się przeterminował Na mnie osobiście paracetamol prawie nei działa. Biorę nurofen (jak muszę oczywiście). Mnie to w zasadzie nic nigdy nie boli, więc teoretycznie powinien działać każdy lek przeciwbólowy. A co do oczka to Alka miała przez kilka dni mocno zapuchnięte tylko jedno oko Mam wrażenie, że ona wciera sobie katar do oczu i dlatego jej puchną. Jak nie ma kataru to nie ma zapuchniętych oczu. Kiedyś lekarka mi coś przepisała na te zapuchnięte oczy, więc mam na zaś A u nas znowu leje... Musze odstawić do warsztatu samochód i nie wiem co będę robiła jak będą mi go naprawiali. Do domu nie opłaca się wracać a stać z Alką na deszczu to średnia przyjemność... Nocnikowanie Alka dalej ćwiczy, ale bez spacjanych postępów A co do ponownego macierzyństwa to tak szybciutko wszystko mija, ze aż żal Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk cholerny siusuak 11.05.07, 09:11 Dzis juz od 4 rano nie spie a to z powodu szanownego siusuaka. Jak wiecie faceci jak sie przebudza to im staje. A Grzesiowi widac to przeszkadza bo caly czasis ie drze zeby mu "poprawic jaja". NIe wiem czy go to wtedy uraza czy poprostu nie wie co z tym zrobic. Dzis ro juz 3 noc z rzedu kiedy nidospalam. Wczoraj mialam plamy przed oczami jak jechalam do pracy. Dzis juz ledwie na nie patrze. aaa z zebami to dentystka powiedziala ze ten nalot to nie od antybiotyku tylko od zbiegu okolicznosci. Jak ja zapytalam czego okolicznosi sie zbiegly nic nie odpowiedziala. Dodala jeszcze tylko ze ona z tym nic nie zrobi. Grzes niedlugo leci do POlski to moze tam sie jakas moadrzejsza dentystka znajdzie. Ja dalej jestem przekoanana ze to ten antybiotyk. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: cholerny siusuak 11.05.07, 09:38 Mateuszowi to nawet sie podoba jak mu siusiak staje, robi mine wielce zadowolonego)) Moze obejrzyj dokladnie mu siusiaka, moze jest zaczerwieniony na koncu, a jak nie minie szybko to moze zrob posiew moczu, a moze mu zle ukladasz i jak mu staje to go boli? Moze tatus cos podpowie, w koncu to faceci maja ten przyrzad Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: cholerny siusuak 11.05.07, 09:42 Wscieka sie tylko jak ma pieluche bo bez to tez mu sie podoba TYlko wlasnie w pieluszce jak mu uciska zaczyna sie wsciekac. Czy waszym chlopakom tez to przeszkadza? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 ee tam cholerny:) 11.05.07, 10:06 mój mały uwielbia sie rozbierac a że siusiak ma spory,trzyma go sobie i probuje nasikac wszędzie gdzie sie da na przykład do butów.Ubieranie go to horror i męka,licze na to że przejściowa. Kiedy moi chłopcy mieli ospę,przewaliłam forum w poszukiwaniu wiadomości i było sporo o tym zeby nie podawac ibupromu. Zostalismy na czopkach paracetamolu co 4 godziny,zresztą buzia tak go bolała ze nie brał niczego do ust oprocz piersi. A ja zdycham na ropna anginę,ide skorzystać z tego co mi przysłała Marzenka na pocztę,pozachwycam sie marcepankami i spadam lulu.No to własciwie dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: cholerny siusuak 11.05.07, 11:34 Monika to zaloz mu wieksza pieluche Jak bedzie mial luzniej to moze przestanie mu przeszkadzac, no bo jak siusiak staje i robi sie ciasno to faktycznie dyskomfort, nie... no ja facata rozumie. Z dziewczynami to on nie bedzie mial problemu)) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: cholerny siusuak 11.05.07, 14:28 Poszukam wiekszych. Dobrze ze juz nie nosi pieluch caly czas bo bym nie wytrzymala. Do tego karze mi masowac. Poboje mu wytlumaczyc ze jak bede masowac to raczej pogorsze sprawe ale nie chce sie dac przekonac. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 gratulacje dla Mamy Dziewczynek :) 11.05.07, 14:53 czyli kobiety górą )) cztery do jednego Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 chróbsko ? 11.05.07, 14:55 Asia ma jakieś świsty w płucach podobno, zaniepokoiło mnie, że kaszle po dłuzszym bieganiu po dworzu, do czwartku mamy brać sinupret a jak nie ustapią to na rtg, oczywiście jestem wniebowzięta, to pierwsza taka jej "grubsza" dolegliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: cholerny siusuak 11.05.07, 21:59 siusiak: od dwóch dni Kuba też każe sobie masować ) ale właśnie jak siedzi w majtkach, i np.zapatrzy się na bajeczkę, pewnie jakoś "źle usiądzie". Mąż się śmieje, bo mówię mu, żeby zaczął Kubusia uczyć "poprawiać sobie" siusiaka Monika, a jaki to był antybiotyk? Może coś wyczytam? Co do Ibupromu-myślałam właśnie o tym zespole Reya, ale czasami twierdzi się że ibuprofen nie zachowuje się jak typowa pochodna aspiryny i pewnie stąd te rozbieżności. A Paracetamol nie pomaga o dziwo większości osób, bo większość bierze go po jednej tabletce, a większości osób potrzeba na silniejszy ból dwóch. Można też jedną tabletkę popić kawą, co jest napjrzyjemniejszą wersją ) Cena szczepionki przeciw ospie: ja rok temu płaciłam około 160 zł. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: cholerny siusuak 12.05.07, 16:38 Kubie rano siusiak też stoi na baczność. Nosi pieluche tylko na noc, więc pierwszą rzeczą jaką rano robimy to "mamo wyrzuc wstrętnego hagisiaka" , za każdym razem go dziwi czemu ten siusiak tak sterczy i wyskakuje z pomiędzy napek pajaca : Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Witamy Mayę, Sophię i Kubusia !!! 12.05.07, 12:19 Bardzo się cieszymy, że tak szybciutko maluszki pojawiły się na swiecie i nie dały mamom zbyt długo się męczyć . Gratulacje dla dzielnych mam i ślicznych dzieci . Czy ktoś może podać mi link do albumu dziewczynek, bo trafiam wciąż na to samo wspólne zdjęcie. Natusia patrząc na zdjęcie Kubusia pytała, czy to Bartuś malutki Mateuszku, zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia. Po waszych przejsciach i innych opowieściach zmieniłam zdanie i zaszczepię dzieci...najpierw Bartusia na pneumokoki, potem ospa. Monika, z siusiakiem nie pomogę, wręcz ubawiłam się z "poprawiania jaj" )) Bartuś nie ma nic przeciwko dużemu sprzętowi, rano nie zgłasza problemów . Co do nalotu - u Natalii tak wyglądały początki próchnicy, lepiej skonsultuj to z inną dentystką. Bartuś tez ma lekki nalot i nie chce szorować ząbków! owszem bawi się szczoteczką, ale nie daje sobie porządnie umyć, zwłaszcza tych górnych... mam czarne myśli. Znajoma dentystka, też mama marcepanka 2005 poleciła elektryczną szczoteczkę i szczotkowanie ząbków z dodatkiem zymafluoru. Sama podaje go tylko w ten sposób. U nas elektryczna szczoteczka sprawdza się do zabawy... Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 13.05.07, 19:31 od paru dni wszyscy jestesmy w komplecie w domu uczymy sie nawzajem siebei i ogolnie dosc dobrze nam idzie, tylko trudno upilnowac Olenke bo wszysctko chce sama robic - zmieniac pieluszki, masowac, karmic piersia pewno i ta jej fascynacja maluszkami przejdzie predko tutaj jest wiecej zdjec naszych krusyznek - Olenki, Sophijki i Mayusi tinyurl.com/24bslq dzieki za wszystkie zyczenia i serdecznosci! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 13.05.07, 21:00 słodkie dziewczynki dobrodziejstwo mieszkania nad oceanem... tak sobie właśnie myślałam, że pewnie Oleńka pełna entuzjazmu. U nas ten okres euforii minął po trzech tygodniach, a po dalszych dwóch, trzech tygodniach lekkiej zazdrości wrócił jako umiarkowana miłość braterska: z jednej strony opiekuńczość i chęć pomocy na każdym kroku, ale również zdrowa "dbałość" np. o zabawki czy naszą uwagę. To już chyba nieodłączna część posiadania rodzeństwa! Mimo wszystko uważam, że widok marcepaniątka opiekującego się czule niemowlakiem jest po prost bezcenny Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 13.05.07, 21:18 Boże, te zdjęcia z plaży...aż się poryczałam ze wzruszenia) Przypomniały mi się moje chłopaki, takie maleńkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 07:40 Ja zamówiłam po 3 zestawy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=62332137&v=2&s=0 Ale jajka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 07:56 A widziałaś Edytko, że na Allegro są po ok 90 PLN... Polak potrafi)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 09:27 no własnie widziałam.....albo sie komuś pomyliło i teraz będą przepraszać że nie dadzą rady zrealizowac zamówień albo ktoś za to poleci...hihi Jeszcze wziełam lalki Witch a co mi tam też po 2 zł Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 10:46 hmmm ja tez zamówiłam, ale wątpię żeby coś z tego wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 18:15 Czytałaś wątek, że pomyłka systemu komputerowego...no ja chyba walczyłabym) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 20:43 heheh...dostałam przeprosiny Jak wszystkie sie zawezma to ja chętnie dołączę... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zabawki dla dziewczynek... 14.05.07, 21:42 Jak chcecie dopiszcie sie tu jak kupiłyście: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=553&w=62424589&a=62424589 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Zabawki dla dziewczynek... 15.05.07, 07:25 Edyta, ku przestrodze dla innych, daj nam znać jak to się zakończy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zabawki dla dziewczynek... 16.05.07, 18:59 no będzie rozwiazanie, ale napisze już po wszystkim. Gazeta która sie tym zaintresowała załatwiła parę rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Konkurs Czerwonego Kapturka 16.05.07, 19:30 Nie wiem czy mnie kochane moderatorki nie wywyalą z tym postem, ale "koleżanka" forumowa z kobiet przedsiębiorczych zaprasza na konkurs, szczegóły tu: www.czerwonykapturek.com.pl/sklep/info_pages.php?pages_id=13? osCsid=8ea53b6b03c90821ae2bc75f24b8f25f Moze któraś z was skorzysta, ja nie mam żadnych zdjeć z bańkami Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zabawki dla dziewczynek... 17.05.07, 14:32 wszystkim dali bony po 50 zł na zakupy w merlinie Magdek widziałaś??? Blige jest wielka Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 11:31 oj, jak mi sie takiej malej niuni chce.....buuuuuu a ja czekam na swoja cytologie jak na zbawienie..jesli wszystko wyjdzie ok, lekarz powiedzial, ze mozna dzialac..a jak nie..to musze najpierw leczyc...(((( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 12:49 taaaaaaaaaa, ja wąłsnie wczoraj byłam u lekarki bo psychicznie miałam objawy ciaży, juz chyba przez te wasze rozmowy o maluszkach W każdym razie nie dostałam @ w przerwie między tabletkami wiec poleciałam do lekarki na usg. Usmiała sie ze mnie, ale stwierdziła ze te tabletki sa nie bardzo, i trzeba je zmienić. A najlepiej założyć spirale....a ja nie wiem na co sie zdecydować. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 15:18 ))))po drugim dziecku tez załoze spiralke)))) troszke szkoda, ze nie jestes w ciazy, bo nikt tu w najblizszych miesiacach nic nie planuje i czuje sie bardzo osamotniona!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 17:40 wiesz juz tak bardzo nic by się nie stało ale cały czas brałam kolejna serię tabletek a do tego chodze co dwa dni na solarium i miałabym ogromne poczucie winy jakby coś było nie tak dla maluszka.... Kurczę tak bym chciąła żeby moja siorka już miała maluszka to mnie by sie odechciało, a wydaje mi sie że mnie to sie jeszcze zachce... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 18:26 Toteż ja się cieszę, że moja psiapsióła urodziła córeczkę, pocieszę się troszkę...i pójdę do swoich ancymonków) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 18:51 a moja siostra ani nie chce rodzic dzieci aini wychodzic za mąż..wiec mnie poganiają, że czas na drugie...no i ja mam juz syndrom macierzynstwa..kupuje juz ciuszki na 56, kupilam sobie juz 2 bluzki ciążowe..takie tam głupoty, nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wiecje zdjec naszych kruszynek :) 15.05.07, 18:59 Swoją drogą chciałabym jeszcze planować Ale dwójeczka to już dość... niech inne baby sie starają Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 jeszcze ulubiony temat: prasowanie :) 12.05.07, 12:23 W ubiegła sobotę dzielnie towarzyszyłam Monice i sądziłam głupia, że to na długo wystarczy! Niestety dzisiaj też planuję dłuzsze stanie przy desce. Jesuuuu, skąd tyle się tego bierze i w ogóle kto wymyslił takie materiały, co się gniotą! Kto ze mną dzisiaj walczy??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jeszcze ulubiony temat: prasowanie :) 12.05.07, 12:50 ja, kochana)))) nie jestes sama)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jeszcze ulubiony temat: prasowanie :) 12.05.07, 13:13 no a ja własnie położyłam Asie spać, jak wstanie obiadek i potem pakuję ich do teściów, jak ja się ciesze. Jeszcze nie wiem co do końca bedziemy robić ale chcemy iść do kina, tylko że same Spidermany lecą....a potem ze znajomymi na piwko chyba. Dzieci moje kaszlą od czasu do czasu i mają katar, poczekamy do poniedziałku co z tego się rozwinie. Do dentysty idę z Kubusia w środę, zorbiła mu się jakaś dziurka, tylko nie czarna, tak jakby kawałek zęba odpadł. Moja koleżanka która zawsze mu robiła te zęby jest jescze dłuuuuuuuuuugo na L4. Musiałam znaleźć inna. A prasowanie zostawiam sobie na jutro. Ania jak pobyt w tym Chrzanowie??? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk do Oli 15.05.07, 13:26 Ola. Ten lek co mu pdawalam nazywa sie CALVEPEN w zawiesinie. Kuipilam twardsza szczoteczke i czyszcze mu soda. Troche schodzi ale opornie. Sprawdzali mi w aptece ten lek ale powiedzieli ze nie ma takich skotkow ubocznych. Moze ty sie cos wiecej dowiesz. A jesli sie okaze ze sa takie skotki to powiesze ich za jaja ... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Oli i innych 15.05.07, 15:19 a ja wlasnie wrąbałam cała czekotubke wedlowska..mniam))))do czego to dochodzi, zeby dziecku slodycze wykradac???? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: do Oli 15.05.07, 21:32 z tego co wyczytałam w internecie (na stronach producenta, bo na polskim rynku go nie ma) nie powinien dawać takich objawów. Może jednak jakieś jedzenie? Albo napój? Napisz nam, jak skonsultujesz się z dentystą. Aha, a po antybiotyku (tylko po kilku z tych "starszych") zostałoby trwałe przebarwienie a nie schodzące. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: do Oli 16.05.07, 09:17 U nas tak jak mówiłam pojawił sie taki jakby osad po piciu herbatki dla dorosłych, myłam cześciej ząbki i zeszło. Dziś ide z Kubą do dentysty Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: do Oli 16.05.07, 09:20 Myslalam ze pisALAM JUZ O DENTYSCIE ALE chyba nie. No wiec nic wielkiego sie nie dowiedzialam. Dentystka powiedziala ze nie wie co to. Grzesiowi myje soda i czesc zeszla a czesc siedzi dalej uparcie na zebach. Grzes leci niedlugo do Polski to pojdzie do prawdziwego dentysty Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 nie prasowałam :) 16.05.07, 18:25 Niemoc mnie ogarnęła i do dzisiaj trzyma, a góra prasowania sama nie chce topnieć. Spróbuję Konrada namówić )) Wczoraj szalała burza, Bartusia przebudził potęzny grzmot i pierwszy raz tak żałosnie łkał, że serce mi się kroiło, długo nie mógł zasnąć. Ciązoo się u nas zrobiło, ja twardo jednak mówię dość . Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Bilans dwulatka 16.05.07, 23:25 A my właśnie po przeglądzie - pediatra powiedziała, że Nadia to prawie jak czterolatek - 93 cm i prawie 15 kg Po tej wizycie postanowiłam zaszczepić i na menigokoki i pneumokoki Rowerek "12" - od ubiegłego piątku Nadula złapała bakcyla - i uwielbia rowerek i świetnie sobie radzi - pedałuje sama; ma zabawę, że nam ucieka; a to trochę niebezpieczne bo często ma wypadki. Bardzo ładnie mówi - tak oceniła p. lekarz . Uwielbia książeczki - ulubione bajki to o czerwonym kapturku, o Bambi, o syrence Arielce, o Kopciuszku; "na straganie" - zna prawie na pamięć - czyta razem z nami A tak w ogóle to jest bardzo nieśmiała. chodzimy teraz na zajęcia adaptacyjne do przedszkola (regularne przedszkole od wrzesnia). Potrzebuje dużo czasu żeby się zaaklimatyzować. Czasami w deszczowe dni zabieram ją na "kulkownię" (tzn. baseny z piłeczkami zjeżdżalnie, trampoliny, kładki, tory przeszkód, itp itd) i nie skorzysta z danej zabawki/sprzętu póki znajdują się tam inne dzieci. Labirynt musi być pusty żeby w ogóle tam weszła. Ale jak już są sprzyjające jej warunki - radzi sobie świetnie - no moim zdaniem sprawność fizyczna jak u czterolatka Pozdrawiam Was serdecznie! Magda z Naduśką Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Bilans dwulatka 17.05.07, 09:01 no to faktycznie, Szymek przy Twojej coreczce jak o rok mlodszy brat-86 cm i 12 kilo..po kim on taki drobny>?? na pewno nie po rodzicach)) przeczytalam maila od Ciebie.... i mi sie zamarzyly te cieple kraje... na tu siedze w pracy i książki wypożyczam..nuuuuda. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Bilans dwulatka 17.05.07, 12:30 my jeszcze nie byłyśmy na bilansie dzisiaj byłysmy na badaniach - pobraniu krwi z zyłki pani była w szoku bo Asia nie zapłakała nawet za to ciekwie przygladała się wszystkiemu co się dzieje... Grochalcia, dzieci tak nierówno czasami rosną... zobaczysz jak Szymek któregos dnia wystrzeli w górę Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 /DWA/ dni 19.05.07, 11:17 nikt nie pisze? to co ja mam czytać?? wiem,wiem...dokładnie wiem co pomyślicie Grochalcia moja wsza jest taka mała jak Twoj synek.tylko wyższy nieco,nosi 92- 98. I tez nie po rodzicach Wszystkie moje dzieci były małe chude za młodu.Potem wyrastają moze nie wielkoludy ale z tych wiekszych. Przypomniałyscie mi że nie zrobiłam jeszcze bilansu dwulatka.Chcialam zaszczepic teraz małego p/meningokokom ale po ospie 3 m-ce kwarantanny. Musze iść bo grzebie w koszu Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: /DWA/ dni 19.05.07, 15:48 no fakt nikogo, ale ja to jak kocioł co przygania garnkowi a ja szukam w necie piaskownicy, nie za drogiej a dużej i zjeżdżalni jakiejś czyli na tapecie akcesoria na nadchodzące lato... i mam mętlik w głowie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: /DWA/ dni 19.05.07, 16:59 a ja jade wlasnie na grilla do szwagra)))w koncu sie cieplutko zrobilo...od 3 tygodni wojujemy z nocnikiem, idzie jak po gruzie...nie wola i juz. jak go posadze to czasem zrobi, ale tak to nie zawola tylko leje w majtki. sily nie mam. na Dzien matki wybieram sie z Szymkiemm do mamy... wiele godzin pociągiem, mam nadzieje, ze maly wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: /DWA/ dni 20.05.07, 00:02 my też od jakiegoś czasu poszukujemy zjeżdżalni - Nadia je uwielbia. Strasznie drogie są same ślizgi; ale ostatnio mój mąż wypatrzył w gazetce Praktikera zjeżdzalnia+piaskownia za 399. My piaskownicę mamy ubiegłoroczną - całkiem dużą. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Bilans dwulatka 19.05.07, 23:58 do ciepłych krajów wybieramy się już od jakiegoś czasu...a los nam ciągle kłody pod nogi rzuca w tym roku kłodą jest moja szkoła, ale chyba tym razem już się nie dam kłodom i w czerwcu gdzieś polecimy Co do wielkości dziecka - ja z kolei przeczulona byłam na punkcie ewentualnej nadwagi - ale już się tego pozbyłam - na szczęście dla Nudusi. Najważniejsze, że jest proporcjonalna i taka waga do wzrostu jest OK - 97 centyl M. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Przedszkole 20.05.07, 00:16 a ja dzisiaj cały dzień byłam z Nadulą na zajęciach adaptacyjnych w przedszkolu. Tydzień temu był mężu (ja niestety w szkole) i on wtedy stwierdził, że przedszkole całkiem OK; a ja dzisiaj, że nie zostawie tam NAdii. Jak sobie pomyslę, że będzie tam płakała a Pani nie będzie miała czasu żeby się nią zająć i przytulić...moze ja jakaś nienormalna jestem - przecież tyle dzieciaków chodzi do przedszkola to jest grupa 25 dzieci (3 i 2,5 latki) - dwie panie na wymiane (jedna do południa, druga od południa do wieczora + pani pomoc). wyadje mi sie, że to mało jak na taką dużą grupę. Dzisiaj na tych zajęciach był test - dzieciaki zostały same na godzinę - bez rodziców (tzn tylko 3 mamy w tym ja, nie były w ogóle w stanie wyjść z sali). I to było starszne, co się działo podczas tej godziny... O matko, chyba coś ze mną nie tak, bo tym sposobem nie odejde na krok od NAduli do jej 18 roku zycia.... Sama już nie wiem czy nie szukać prywatnego pzredszkola z mniejszą ilością dzieci w grupie? Margalin!!! - ukaż się i wypowiedz na ten temat od kuchni! Jak to jest z tymi dzieciakami co nagle zostają be mam i zanoszą się rzewnymi łzami przez godzinę, a jest takich ok 10, a pani przedszkolanka jedna... Słyszałyscie coś o przedszkolach waldorfskich??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Margalin!!! gdzie jesteś??? 20.05.07, 00:29 może czytasz chociaż same tytuły i cos napiszesz na powyższy temat przedszkola lepiej prywatne i mało dzieci - czy jak w wiekszości dookoła słyszę głosy, żeby dziecko się hartowało do życia w społeczeństwie... ale moze właśnie tak pomogę Naduli w odkrywaniu świata, kiedy zapewnię jej bardziej indywidulane podejście; może to jest tak, że w takiej dżungli nauczy się tylko chować i robić uniki i kulić w sobie - a wcale nie stanie się odwazniejsza/pewniejsza siebie/zdecydowana/znająca swoją wartość??; a może właśnie teraz trzeba dziecko wesprzeć jak najbardziej, zeby czuło się przede wszytskim bezpiecznie - i to na przyszłość zaowocuje, że sama z siebie nie bedzie już potrzebowała chować się u mamy..? Ja absolutnie nie jestem zwolennikiem teorii, żeby dziecko uczyć "rozpychać się łokaciami" - bo tylko tak da rade sobie w dzisiejszym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g miałam dzisiaj ciężki dzień 20.05.07, 00:33 jak bredzę wybaczcie - pocieszam się winkiem najpierw rano przybiło mnie przedszkle, a po południu moja szkoła a moze jednak w przedszkolu powinna być szkoła zycia PS słyszałyście o tym amerykaninie co zmarł z powodu wycieńczenia na obozie przetrwania? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: miałam dzisiaj ciężki dzień 20.05.07, 00:34 co chyba widać ale przynajmniej nadrobię produkcją postów - bo rzeczywiście spadamy Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: miałam dzisiaj ciężki dzień 20.05.07, 09:08 czy Ty wogole sypiasz w nocy????? a ja w poniedzialek jade zobaczyc żłobek...nie chce Szymka jeszcze dawac do przedszkola, wydaje mi sie, ze jest za mały..zobaczymy co mi w żłobku powiedzą.... moje dziecie to zostanie z kazdym i sie nie przejmuje, ze rodzice wychodza, wiec jesli chodzi o przedszkole czy żłobek to sie nie musze o to martwic... dzisiaj jade do Kilec aytobusem..chce dziecku frajde zrobic, bo dla niego autobusy to frajda jakich malo.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: miałam dzisiaj ciężki dzień 26.05.07, 23:00 Grochalcia, Staram się sypiać, może dzisiaj się uda (chociaż próbuję pisać pracę). Dla Naduśki z kolei byłoby frajdą przejażdżka pociągiem Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Margalin!!! gdzie jesteś??? 23.05.07, 15:08 hej! to chyba telepatia. Babcia usypia Pati a ja dosłownie na dwie minuty chciałam tylko sprawdzić pocztę i skusiło mnie żeby tu zajrzeć.No i proszę. W kwestii przedszkoli wypowiem się wieczorem, bo teraz niestety muszę iść sprzątać. I w ogóle napiszę coś więcej! Pozdrawiam serdecznie i gratuluję wszystkim młodym mamom po raz drugi! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Margalin!!! gdzie jesteś??? 23.05.07, 15:41 My jeszcze o przedszkolu nie myślimy, dopiero za rok nie wiem nawet czy w Iławie przyjmują takie maluchy. Ale Kuby koledzy starsi o rok idą już do przedszkola i Kubie ten pomysł bardzo się spodobał. Byliśmy nawet na małym rekonensansie razem z kolegą Kuby, chłopaki nie chcieli wyjść jak wyczuli zapach obiadu Myślę że Kuba nie będzie miał problemu z pójściem do przedszkola, jest bardzo towarzyski, umie dogadać się z innymi dziećmi bez awantur, dbam o to aby miał dużo kontaktu z rówieśnikami. Każdą środę spędza bez mamy, jest u babci i nigdy nie płakał wręcz wygania mnie bo ma swoje sprawy. Ceny u nas podobne jak w Ostrowcu Jest jedno przedszkole integracyjne i chyba wszystkie są państwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Przedszkole 20.05.07, 12:00 na pewno musisz przestawić myslenie na inne tory, zamartwianie się, co bedzie się działo z płaczącą Nadusią nie przyniesie nic dobrego. U mamy jest jej najlepiej, ale w przedszkolu, wśród innych dzieci nauczy się rzeczy, których w domu nie zyska nigdy. Rzeczywiście razi tylko jedna pani do takiej dużej grupy dzieci, może to prywatne przdszkole będzie lepsze? Myślę, że tam równiez Nadia przejdzie szkołę życia w społeczeństwie, a opiekę będzie miała lepszą. W takich placówkach zdanie rodzica jest ważne. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Przedszkole 26.05.07, 23:22 Anfi, doskonale zdaję sobie sparwę z tego, że: " U mamy jest jej > najlepiej, ale w przedszkolu, wśród innych dzieci nauczy się rzeczy, których w > domu nie zyska nigdy" i stąd też w ogóle decyzja o przedszkolu, bo widzę, że z nianią się nudzi. Odnośnie opiekunek: jedna pani nauczycielka/wychowawczyni + jedna pani do pomocy (nakarmić, zmienić pieluchę itd.) A myślenie rzeczywiście muszę przestawić - teoretycznie to wiem... Wybierając przedszkola w najbiższej okolicy brałam 2 pod uwagę: społeczne (to do którego się adaptujemy) i prywatne (do którego obecnie nie ma już miejsc - dzwoniłam po ostatnich feralnych sobotnich zajęciach przedszkolnych). Obydwie placówki wybadane środowiskowo . W prywatnym ok 10 dzieciaków i 2 panie i koszt 2x więcej niż w społecznym (700,00). W prywatnym mozna zacząć "edukację" w każdym miesiącu, a panie wręcz zachęcały żeby to nie był wrzesień i nagrmadzenie wszystkich płaczących - wg nich w ten sposób jesli np. w maju mają jednego płaczka mogą poświęcić mu więcej uwagi, ponosić, polulać itp.. Z kolei dyrektorka przedszkola społecznego twierdzi, że najlepiej żeby dzieci zaczynały w tym samym momencie - bo już tworzą się grupy i pierwsze przyjażnie / znajomości, a jak dziecko dochodzi w trakcie roku to na dodatek czuje się obce w grupie - no i samo płacze, a podobno raźniej płakac w grupie... Hmmm - dwie różne opinie...ciekawe co na to Margalin Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Przedszkole 20.05.07, 13:50 moje doświadczenia dotyczą żłobka. Najgorsze dla matki było to, że jako rodzice nie byliśmy wpuszczani poza tzw. barierkę, i żadnych szans, żeby być przy tym jak dzieci jedzą czy bawią się. Przychodzisz po dziecko, dzwonisz i czekasz pokornie aż ci oddadzą (i ciesz się że swoje, huhu) to ostatnie to oczywiście żart, zwawsze dostawałam swoje )) minus drugi: krwawiące serce: przez 2 tygodnie etap adaptacji. Nie ma się co oszukiwać- panie mówiły, że żadne normalne dziecko nie będzie szczęśliwe, że traci kontakt z rodzicami na ileś godzin. Musi się do tego przyzwyczaić. Mój Kubuś płakał a właściwie ryczał przez 2 tygodnie, najmocniej w poniedziałki i wtorki, a w piątki już szedł roześmiany. Do miesiąca gdzieś szedł roześmiany do żłobka, chętnie się rozbierał, witał się serdecznie z panią, po czym jak się przy drzwiach od sali orientował, że mama została, wybuchał płaczem. Zanim zeszłam po schodach, już go nie było słychać-widział dzieci, zabawki i zapominał o wszystkim. Myślę (nie chcę się mądrzyć, ale sama to przerobiłam), że trochę na wyrost stworzyłaś sobie wizję siebie całującej Nadusię na dowidzenia, i Nadusi od pierwszego, no góra drugiego dnia, uśmiechającej się do pani i dzieci. Ja też tak miałam porzuć marzenia-po miesiącu będziesz się z tego śmiać, a na początku możesz jej tylko pomóc opowiadając dobre rzeczy o przedszkolu i bardzo szybko ulatniając się z niego jak oddasz Małą pani. Długie pożegnania tylko pokazują dziecku, że się wahasz (czyli że jej nie będzie tam dobrze) Plusy jakie zaobserwowałam: Kuba stał się bardziej samodzielny przy stole, przy ubieraniu, nie boi się kontaktów z dziećmi, a poza tym nauczył się walczyć o swoje. Ja akurat jestem zwolenniczką pewnej "walki" między dziećmi np. w piaskownicy nigdy się nie wtrącam. Oczywiście w granicach rozsądku-nigdy nie pozwalam bić, popychać itd. Dużo jednak zależy od samego dziecka. Kuba szybko się zaadaptował, panie go lubiły, bo jest wesoły i towarzyski, i pewnie nie sprawiał im zbyt wielu kłopotów... Jedyne co mnie zdziwiło w Twoim opowiadaniu, to ilość opiekunek. To chyba jest niezgodne z prawem, żeby była tylko jedna opiekunka przed południem? W żłobku było tak tylko rano i przy odbiorze późniejszym popołudniem. Powinny być chyba dwie? Jakoś nie jestem też przekonana do prywatnych przedszkoli, szkół itd, wydaje mi się że tworzy się tam sztuczny świat. Potem dzieci są konfrontowane z "rzeczywistością" i doznają szoku. Tak było przynajmniej w przypadku mojej siostry i szkoły prywatnej. Nie czarujmy się-trudny wybór przed Tobą, nie wiem czy mój punkt widzenia Ci pomoże... Próbowałaś obejrzeć jeszcze jakieś inne przedszkole państwowe w Waszej okolicy? Ola i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Ja z innej bajki 20.05.07, 15:34 We czwartek oblałam sobie cycka wrzątkiem... Nie życzę nikomu, piecze jak cholera, a na dodatek przez dogadywanki mamy i teściowej, zaczęłam przykładać coraz nowsze specyfiki i... zaczęło się pieprzyć. Pewnie będę miała bliznę wielkości jajka i jak ja się będę opalać topless) żartuję wcześniej tez tego nie robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Ja z innej bajki 20.05.07, 19:23 mam trzy super-rady: 1. idź jak najszybciej jutro do lekarza 2. idź jak najszybciej jutro do lekarza 3. idź jak najszybciej jutro do lekarza naprawdę, bo możesz sobie "spaćkać" skórę, a okolica dosyć ważna... Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 jestem 22.05.07, 13:30 znowu załapałam sie na tym ze tylko czytam a nie pisze. Jak zwykla jestem zabiegana z moimi gadami. Do tego wszystkiego zaczełam działać legalnie na allegro z nowymi ubrankami. Zapraszam do oglądania. Nick taki jak tutaj. Mati jak zawsze - wszedzie go pełno. Juz drugi dzień tylko odpoczywa w lóżeczku. O spaniu można zapomnieć. Wieczorewm jest okropny, rozdarty. No i jego gryzienie doprowadza mnie do rozpaczy. To na tyle bo znowu mnie woła. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jestem 22.05.07, 14:16 Ja też jestem...ciągle brak czasu Teraz zasneły dzieci wiec chwilka spokoju, Kuba jutro pójdzie do przedszkola moze - starszną ma teraz alergię, mam nawet przepisany antybityk na wszelki wypadek, bo kaszlą jak nie wiem cieknie z nosa, ale są zdrowi. Zreszta podobnie jak wtedy kiedy mieli zapalenie płuc, ale teraz są te wziewy i moze to im pomaga. Nie wiem juz sama. Mama kubusia wyprowadzasz się do Ostrowca?? Tak nagle??? Nas namwiają żeby w tamte okolice sie wybrac, tzn przeprowadzić podobno jest tania ziemi i nawet dosć tanio można sobie już gotowy dom kupić.... Za przedszkole Kuby płacę 50 zł opłata stała + 3,8 zł za każdy dzień wyzywienie, zazwyczaj wychodzi około 120 zł + angielski i korekcyjna to razem 150-160 zł. Takze też te ceny nie są takie kosmiczne jak u was w Warszawie. Ale niestety u was ludzie dużo wiecej zaranbiają wiec ich też moze bardziej stać. Mój Rafał juz po tylu pobytach w Warszawie mówi że nie mógł by tam na stałe mieszkać, nie da sie przebić autem jak wraca z pracy, ludzi tłumy i wogóle...ale ja może teraz z nim pojadę do Warszawy 26-27 czerwiec i na cały weekend, wiec jakbyście dziewczynki warszawskie chciały sie spotkac to ja bardzo chętnie, nie wiem tylko na 100% bo Rafał ma załtwić służbowe mieszkanie, bo jak do hotelu to nie pojadę bo ceny masakra...za taką tandentę hotel że nie wiem. Na pewno jeszcze jak coś napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jestem 22.05.07, 15:19 wiesz co nie napisąłam kogo to jest a potem wywaliłam teraz od razu sobie napisąłam ze to ty Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jestem 22.05.07, 18:26 Bo makaroni29 od Makarego 29.03) Upał nie do wytrzymania, chyba się starzeję Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: jestem 22.05.07, 22:37 To ja tez wyprowadze sie do Ostrowca! Tylko jak nas tyle sie tam przeniesie to bedziemy miec potem problem z zapisaniem dzieci do szkoly )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jestem 23.05.07, 08:56 u nas też upał. Dziś odrobinkę lepiej, ale ma lać podobno. Idę zaraz wykupić antybityk dzieciom, już nie wiem co robić. Jak byliśmy u pulmunolog to kazała dac antybityk jak sie nie będzie porawiało po wziewach, jeszcze do wczoraj nawet było ok, a dziś w nocy i rano kaszlą jak nie wiem....mam receptę na summemed jak coś bo kaząła podać, tylko skąd ja mam wiedzieć czy podać. Ja na prawdę chyba będe sie musiała stąd wyprowadzić bo jest tu strasznie, dzieci chyba wogóle naszego klimatu nie trawią i tyle, chyba nas życie zmusi przeprowadzić sie. Ola u nas farmaceuta zarabia około 3000 zł ale to juz chyba na kierowniczym stanowisku. Oczywiscie na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jestem 23.05.07, 10:09 Edyta Ty jedź z nimi nad morze, jak się uda to nawet na dłużej, zobaczysz wtedy wszystko minie) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jestem 23.05.07, 11:52 no własnie kombinuje jechać z nimi na cąły czerwiec ale tak mi sie samej nie chce....torszke się boje jechać sama na tak długo i bez samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: jestem 22.05.07, 22:24 moje dzieciaki wykończone upałem, a ja nimi! Mąż wyjechał na 4 dni, a ja chciałam nadrobić zaległości towarzyskie, zaprosiłam wczoraj i dzisiaj koleżanki... Taaak, mój syn oczywiście uważa, że goście przychodzą do niego. Przecież to oczywiste! W związku z tym i wczoraj i dzisiaj poszedł spać o 22. Wrrr. Ostatni raz! Następnym razem poczekam aż mąż wróci i pójdę do pubu albo kawiarni, a co! Poza tym chyba od upału odezwały się piątki u Kubusia, bo zrobił się: a) marudny, b) złośliwy, c) no nie do zniesienia po prostu... Do Ostrowca się oczywiście nie wyprowadzam, tylko smętnie zazdroszczę. W moim zawodzie akurat jest tak że z dala od miast uniwersyteckich zarabia się więcej. Tylko taka przeprowadzka za bardzo skomplikowała by nam życie... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Przedszkole 20.05.07, 20:35 Ja mam inny problem, walcze zeby przyjeli Mateusza albo do przedszkola albo do zlobka. Szanse mamy male, bo do przeczkoli w tym roku zabraklo miejsc dla 3- latkow, wiec co dopiero marzyc o przyjeciu 2,5-latka. W zlobku sa natomiast tylko 4 miejsca wolne w najstarszej grupie. W prywatnym przedszkolu zapisy sa juz na 2008 rok! Mysle ze jak macie zajecia adaptacyjne to juz duzo, bo bedziesz mogla stopniowo zostawiac Nadie sama, moze sprobuj jeszcze pare razy i zobaczysz jak Nadia sobie radzi. Mi dyrektorka zlobka mowila, ze nie lubi wrzesnia, bo wtedy wszystkie dzieci placza i nakrecaja sie nawzajem, dlatego czesc rodzicow daje dzieci dopiero w pazdzierniku i to jest tez jakies rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Przedszkole 20.05.07, 20:37 Jakis chochlik mi sie wdarl mialo byc oczywiscie "przedszkoli" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Przedszkole 20.05.07, 22:17 dokładnie to samo w przypadku Kuby na naszym osiedlu jest 4-5 przedszkoli, w każdym po 1 grupie po 25 dzieci 3-letnich. W każdym przedszkolu odrzucono po kilkadziesiąt podań-czyli w prostym przeliczeniu jak na studia- 3-4 osoby na miejsce! ponieważ nie ma miejsc dla 3-latków to tak jak piszesz: 2,5-latka nikt nie przyjmie... nas to tak mocno nie dotknie, bo ja i tak jestem teraz w domu, a przedszkole miało mieć tylko znaczenie "rozwojowe". Nie wyobrażam sobie, jak musisz się czuć wiedząc że musisz chodzić do pracy, więc ktoś musi opiekować się Mateuszkiem... eh. szkoda gadać! Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Przedszkole 21.05.07, 08:43 witam Was dziewczyny- piszecie o przedszkolach - my na szczescie dostalismy sie do przedszkola na osiedlu mojej mamy - tak coby mogł ktoś Paulinke odebrać w razie czegoś. Ja mam urlop macierzyński do połowy wrzesnia - chyba jeszcze wezme miesiac bezpłatny ale pozniej juz musze wrócic. Przedłuzyli mi umowe na rok- i z tego sie ciesze. Przedszkole- boje sie ze Paulinka neibedzie jeszcze siusiac samodzielnie- teraz jest koszmar -znów nie chce siadac na nocnik i nawet na nakładke na sedes(( a szło tak juz ładnie... co do samodzielnosci to juz sobei radzi- i dzieci uwielbia wiec wyjdzie tylko na dobre BOJE SIE ze to moje niesforne dziecko nie bedzie słuchac sie - z tym mam wielki problem- czy to przez Kubusia? czy ona stala sie zazdrosna? - najgorzej jest na spacerze((((( Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Przedszkole 26.05.07, 23:48 No właśnie, tak jak już wczesniej napisałam, w tym przedszkolu są zdania, żeby wszystkie dzieci zaczynały w tym samym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Przedszkole 21.05.07, 12:57 mnie tez sie wydaje, ze 1 pani do tak licznej grupy dzieci, to zdecydowanie za malo. Ja optowalabym w takim ukladzie za przedszkolem prywatnym, gdzie warunki pewnie bylyby lepsze i mniejszy stres dla Nadusi. Jedno jest pewne: nie zamartwiaj sie, bo Nadusia to czuje i przez to moze nie chciec zostawac w przedszkolu... Druga rzecz: pozytywnie przygotuj dziecko do tego wydarzenia i zapewniaj, ze mama zawsze wroci! Z mojego doswiadczenia (co prawda pol-zlobkowego), to zanim Sandra zaczela tam uczeszczac, opowiadalm jej z entuzjazmem i zadowoleniem, ze bedziemy chodzic bawic sie z dziecmi w Halte-garderie (tak to tu sie nazywa i takiej nazwy zawsze uzywam informujac ja, gdzie idziemy). Mielismy tez program adaptacyjny, ktory z zalozenia trwa tydzien, ale na zyczenie rodzicow moze trwac i dluzej. Pierwszego dnia spedzilismy tam razem godzine. Drugiego dnia juz wczesniej w domu mowilam Sandrze, ze wyjde i wroce po nia (wyszlam na 15 min. wczesniej zegnajac sie z nia). Trzeciego dnia - na 30 min. I w zasadzie na tym skonczyl sie nasz program adaptacyjny, bo Sandra jak tylko zobaczy dzieci, to mowi mi do widzenia i macha raczka. Slowem: ani jedenj lzy i pelen komfort mamusi)) Dodam jeszcze, ze tutaj jak zaczyna sie adaptacje dziecka, to przez kilka dni jest to tylko to jedno nowe dziecko jest w grupie, wiec nie ma tez sytuacji, ze nagle placze 10 dzieci, bo wszystkie jednoczesnie zaczynaja adaptacje... Hmmm, wystarczyloby troche lepszej organizacji... Oczywiscie, wszystko to zalezy tez od dziecka, bo przeciez kazde jest inne, niemniej jednak jestem zwolenniczka pozytywnego przygotowywania dziecka na takie wyjatkowe okazje, powtarzania co go spotka nawet jak ma sie wrazenie ze nie slucha. Mamo Kubusia wspulczuje ci serdecznie tego zlobka, az ciarki mnie przeszly, jak przeczytalam twoj post. Qurcze, to jakies komunistyczne metody! Przeciez te dzieci sa jeszcze za male, by je tak drastycznie odseparowac od rodzicow. Ja nie uwazam, ze jest to dobra szkola zycia, bo niepotrzebnie naraza na stres dziecko, no i przy okazji mame(( Przeciez mozna to zrobic stopniowo i bez pospiechu. A dlaczego nie mozna tam wejsc??? Ja nawet siedzialam przy malym stoliczku z Sandra i pozostalymi dziecmi podczas pierwszego podwieczorka w zlobku... Pozdrawiam serdecznie wszystkich, zyczac milego dnia! Postaram sie czesciej odzywac, choc czasu brak... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Przedszkole 21.05.07, 15:53 hmm, może dlatego że to Polska jest... w moim mieście, tzn. Poznaniu nie ma ani jednego prywatnego żłobka. Owszem, każde prywatne przedszkole chlubi się, że ma oddział żłobkowy, tyle że w szczegółach okazuje się że chodzi właśnie o 2-2,5 roczne dzieci (Kuba miał 1,5 roku). Z tego, co wiem, żadne z okolicznych przedszkoli nie organizuje adaptacji, jedynie zanim zapisze się dziecko można przyjść na "drzwi otwarte". Ze żłobkiem było mi ciężko na początku, przez pierwszy tydzień, może dwa, a potem nawet jak Kuba trochę pochlipał przy rozstaniu, czekałam chwilkę i jak tylko wchodził do sali zaraz przestawał. Po kilku dniach panie powiedziały nam, że fajnie jest właśnie tak zrobić, żeby dużo dobrego opowiadać o żłobku, ale też starać się dokładnie opisać, co przez cały dzień będzie robić. No i pożegnanie-musi być naprawdę błyskawiczne, a całuski i przytulania zostawialiśmy sobie na powitanie przy odbiorze. Teraz zgłaszając Kubę wybrałam przedszkola państwowe, bo w okolicy nie ma prywatnego, a zależało mi na możliwości odbierania Kuby po leżakowaniu, więc musiało by to być na tyle blisko, żeby dał radę dojść, a my z wózkiem dojechać. Poza tym nie ukrywam, że różnica pomiędzy prywatnym przedszkolem a państwowym często wynosi kilkaset złotych, a jakbym chciała go dowozić, musiałabym jeszcze kupić samochód-to byłby dopiero koszt ) I jeszcze mam taką myśl co do stresu-obecnie bardzo modne jest dbanie o to, żeby dzieci nie miały stresu itd. Wydaje mi się, że nie można też dramatyzować. Ostatnio krąży wśród moich znajomych fajna prezentacja, z której wynika, że myśmy nasze dzieciństwo przeżyli właściwie cudem )) Teraz są specjalne programy wprowadzania pokarmów, ciągle zastanawiamy się nad konserwantami, nad glutenem, nad uczuleniami, nad właściwymi kosmetykami, a co najważniejsze, jak to wszystko co robimy dookoła i z naszymi dziećmi wpłynie na ich psychikę, na ich przyszłość... Kurcze, przecież my wyrosłyśmy na względnie normalnych ludzi, a przecież niejedna z nas płakała w przedszkolu, zjadła piasek w piaskownicy, inne dzieci nieraz nas szturchały, wyśmiewały itd. Czy ktoś się przejmował, że zostajemy same w domu mając po kilka lat? Matka musiała iść na godzinę na zakupy to szła, jak dziecko miało 6-7 lat i nikt się nie martwił, że poczujemy się porzucone Czyli co? złoty środek-umiar Ale współczuję wyborów, bo takie płaczące dziecko to horror dla serca mamusi... Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Przedszkole 27.05.07, 00:04 Marzenko, u Ciebie z kolei podejście tak jak w tym "moim" prywatnym przedszkolu: "tutaj jak zaczyna sie adaptacje dziecka, to przez kilka dni > jest to tylko to jedno nowe dziecko jest w grupie, wiec nie ma tez sytuacji, ze > > nagle placze 10 dzieci, bo wszystkie jednoczesnie zaczynaja adaptacje" I na prawde jestem ciekawa - jak wyżej pisałam - jak lepiej - razem zaczynać, czy osobno?? teraz trochę żałuję, że się zgapiłam i nie zapisałam w marcu równocześnie do dwóch - miałabym przynajmniej porównanie Pewnie, że zależy od dziecka, a to moje dziecko w ogóle nie przebojowe ale ja nie chcę jej przecież zmieniać! niech będzie sobą i siebie akceptuje - i właśnie w tym chciałabym jej pomóc U nas adaptacja też przebiega podobnie - rodzice biorą udział w zajęciach - jak chcą siedzą przy stolikach i ewentualnie sami krok po kroku się oddalają obserwując zachowanie malca Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Przedszkole 26.05.07, 23:44 Olu, Zdaję sobie z tego sprawę, że nie będzie różowo i pierwsze tygodnie mogą być dla nas trudne. To nie tak, że "trochę na wyrost > stworzyłaś sobie wizję siebie całującej Nadusię na dowidzenia, i Nadusi od > pierwszego, no góra drugiego dnia, uśmiechającej się do pani i dzieci" Ja po prostu oczekiwałabym, że po tej drugiej stronie (tzn po stronie przedszkolanek) Nadula chociaż przez 5 minut będzie miała Pocieszycielkę dla siebie - kogoś kto ją przytuli, weźmie na kolana, utuli w żalu. Długie pożegnania - to samo powiedziała pani w tym przedszkolu - tylko pogarszają sytuację. Co do tematu "ja akurat jestem zwolenniczką pewnej "walki" między dziećmi np. w > piaskownicy nigdy się nie wtrącam. Oczywiście w granicach rozsądku.." - też staram sie nie wtrącać i chciałabym żeby Nadia była samodzielna w tej kwesti, ale u nas to zazwyczaj tak jest, że jak któreś dziecko odbierze jej zabawkę - Nadusia po prostu oddaje i zajmuje się czymś innym. Dzisiaj np. gosciłysmy dwie koleżanki Naduli - one we dwie pochłonęły jej pokój, a Nadia w tym czasie poszła sobie SAMA do piskownicy. I jestem bardzo ciekawa co miałaś na mysli pisząc "nie jestem też przekonana do prywatnych przedszkoli, szkół itd, wydaje mi > się że tworzy się tam sztuczny świat. Potem dzieci są konfrontowane z > "rzeczywistością" i doznają szoku. Tak było przynajmniej w przypadku mojej > siostry i szkoły prywatnej." Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Przedszkole 27.05.07, 14:00 Hej! to jest właśnie minus rozmów na forum-pewne niedopowiedzenia wyglądają jak inne poglądy, inaczej niż przy "żywej" rozmowie niektóre fragmenty kiedy je przytaczasz widzę zupełnie inaczej-po prostu w rozmowie "w oczy" widziałabyś kiedy się uśmiecham, kiedy przymrużam oko-często żartuję ironizuję także z siebie, stąd fragment o obrazie Nadusi, bo sama miałam taki obraz Kuby i teraz często się z mężem z tego śmiejemy. Pisząc o sztucznym świecie miałam na myśli sytuację, którą przeżyła moja rodzina, kiedy siostra nie radziła sobie w szkole publicznej i rodzice chcąc jej pomóc posłali ją do liceum prywatnego. To był bardzo zły pomysł-myślę z perspektywy lat, że trzeba się było zastanowić głębiej nad przyczynami problemów w szkole państwowej, może zmienić ją na inną państwową? Trudno oceniać "inną rzeczywistość" kiedy już mamy te wydarzenia za sobą... W skrócie- siostra stała się osobą bardzo niezaradną, asekuracyjną, "uwieszoną" moich rodziców... Trudny i długi temat, chyba nie do końca na to forum. To miałam na myśli pisząc o sztucznym świecie-w tamtej szkole nie było żadnych problemów-nauczyciele mało wymagali, żeby nie stresować dzieci, dzieci robiły co chciały. Może stąd moje uprzedzenia. Wydaje mi się że po takim przedszkolu byłoby dziecku trudniej w szkole publicznej. Niestety, we wszystkich placówkach publicznych dziecko staje się anonimowe, jest częścią grupy-ale czyż nie takie jest społeczeństwo? A przecież taki jest cel tych placówek, poza doraźną opieką, przygotować dzieci to życia w społeczeństwie... Sprawy indywidualizmu: masz moim zdaniem bardzo dobre podejście, ja też obserwując dzieci staram się je indywidualizować-a Kuba wcale nie jest taki przebojowy, właśnie w żłobku nauczył się na swój sposób rozwiązywać trudne sytuacje. Często bał się "ekspansywnych" dzieci i wycofywał się, a teraz po prostu czeka na ich nieuwagę i wtedy zabiera sobie wybraną zabawkę-to jego metoda To mi się właśnie podobało w żłobku, że muszą nauczyć się współżyć dzieci śmiałe i nieśmiałe, niejadki i łakomczuchy, wesołe i smutaski. Patrząc na piaskownicę- widzę że opiekunowie często po prostu przeszkadzają dzieciom w najważniejszym momencie, kiedy to już-już ma się ustalić pewna równowaga. W publicznych placówkach nie ma na to za wiele czasu-i to jest plus. Myślę, że na pewno jeśli Nadia będzie bardzo rozpaczać to któraś z Pań jej pomoże-wytłumaczy, odwróci uwagę, przytuli. Jak oddawaliśmy Kubę do żłobka akurat miał okres fascynacji lampami i pstryczkami-podpowiedzieliśmy to Paniom i zaczęło to bardzo szybko przynosić rezultaty jako odwracanie uwagi. Może Twoja córeczka też ma coś takiego? Może zapytaj czy będzie mogła zabierać ulubioną zabawkę, np. misia czy lalkę? Na pewno wybierzesz dobrze, czyli według swoich poglądów- a przecież o to chodzi- to Ty musisz być przekonana że postąpiłaś dobrze, tak jak ja byłam i jestem przekonana o słuszności swoich wyborów. Niestety, tak wiele jest różnych opinii, że tą słuszność dostrzega się dopiero po czasie - na początku było wiele wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 o pedantach :) 20.05.07, 11:50 Juz kiedyś wymieniałysmy doświadczenia w tej kwestii, u Bartusia zauważyłam kolejny objaw: kiedy coś mu narysuję i zrobię to niedbale tzn. linie nie łączą się tam gdzie powinny bartuś bierze kredkę i zaraz dorysowuje brakujący fragment linii. Mam taki ubaw, że teraz celowo nie łączę ścian domku itp. Nadal wszystkie zabawki na podłodze mu nie przeszkadzają, ale kropelka soku na ubranku, to powód do histerii Pozdrawiam w niedzielne przedpołudnie... nadal nie prasowałam, chyba zatrudnię prasowaczkę Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: o pedantach :) 21.05.07, 12:17 Oj Ania. U nas to samo. Kiedys bylo pol godziny wrzasku przy zasypianiu bo mis nie lezal na Grzesiu rowno (na srodku). TAk samo wszystko karze wycierac jak sie wyleje. Zamyka wszystkie drzwi, drzwiczki i szuflady. Wszystko musi byc rowno kolo siebie poukladane : buty na szawce, koszyki na plywalni itp Ale jka to z innymi rzeczami z ktorych niewaidomo czy sie cieszyc czy martwic - ja sie ciesze. Apropo plywalni Grzes wczoraj plywal pierwszy raz sam ( w rekawkach oczywiscie) !!!! Co do przedszkola to bedziemy tez musieli go poslac w przyszlym roku i tez sie boje ale trzeba i juz. Tutaj dzieci w wieku 4 - 5 lat ida do szkoly to musze mlodego szybko przyzwyczaic. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: o pedantach :) i przedszkolu 21.05.07, 13:03 Zaczne od przedszkola. Jeśli Wasze Marcepany już kumate (Makary tylko rozumie, gada niewiele, ale coraz więcej) to trzeba im bardzo, ale to bardzo dużo gadać o przedszkolu. Błażej poszedł do przedszkola jak miał niecałe trzy latka, ale wcześniej przez wakacje cały czas opowiadałam mu z czym to się wiąże, począwszy od dnia, w któryn zostanie tam po raz pierwszy po wszelkie szczegóły dotyczące tej sytuacji, krok po kroku cały dzień i stało się w końcu tak, że wymyśliliśmy sobie z Robertem, że przez pierwszy tydzień będziemy go zostawiać do leżakowania, przed tym faktem odbieraliśmy go z przedszkola, po dwóch dniach z wyrzutem zapytał nas dlaczego nie może leżakować z innymi dziećmi) Ale mówię opowiadałam mu wszystko, nie tylko to co może tam byc miłego, ale też to co moze okazać sie dla niego nie miłe...a w końcu okazało się tylko dla nas. Od początku przedszkole uwielbiał a przedszkole uwielbiało jego) Makarego narazie nie posyłamy do przedszkola, myślę, że pójdzie dopiero po skończeniu trzech lat, ale ja jestem z nim w domu, to mi się nie spieszy Co do pedantyzmu, Moniko, pisałam juz wcześniej, że moi chłopcy mają wzór u mojego męża... on jest taki, że nawet jak sie napijesz i odstawisz szklankę, a za chwilę znów chcesz się napić, to szklanka juz dawno jest umyta)) A chłopaki... najchętniej wycierają kurz, odkurzają, zamiatają...śmieszne to jest... narazie) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o pedantach :) i przedszkolu 21.05.07, 18:14 Moje dzieciaki są z tych co się nie boją rozstania z mamą. Wstawiam za próg i znikam Alka też taka jest. Chciałabym ją posłać do przedszkola, ale do państwowego jeszcze jej nie przyjmą a do prywatnego nie chcę, bo chyba musiałabym ją tam posyłać do końca. Przez remont nie mam na nic czasu... Za 3 tygodnie powinno być dawno po wszystkim! Duszka, ja cycek? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: o pedantach :) i przedszkolu 21.05.07, 19:06 Wygląda brzzydko, ale nie idę do lekarza, bo się boję)Teściowa mnie jakimiś kosmetykami z Morza Martwego zarzuca, jakieś kompresy nakładam, w przerwie Panthenol i mam nadzieję, ze będzie dobrze, w końcu karmić już nie zamierzam a mąż się z małą blizną pewnie pogodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o pedantach :) i przedszkolu 21.05.07, 21:10 ojojoj...ale sie dzieje, tyle do czytania. My na Komunii wczoraj byliśmy i latałam za prezentem jeszcze i dlatego mnie nie było - tyle usprawiedliwienia. Przedszkole- ja bardzo przeżywałam Kuby pierwsze przedszkole, ale on był malutki miał 2,5 roczku jak poszedl pierwszy raz, ale ja nie byłam gotowa...serio, bałam sie płakałam za nim i że on płakał i nam sie nie udało, fakt oliwy do ognia dolewala pani w przedszkolu, nagadała mi ze Kuba płacze bardzo, że jest za mały i że ona nie daje sobie rady i że wogóle co ze mnie za mama jak ja siedze w domu a dziecko płacze za mna. Wiec sie poddala. Za rok we wrześniu zapisałam juz do innego, ja mam fajnie bo mam dwa przedszkola na osiedlu - państwowe. Tam Kuba szybko sie zaklimatyzował ale niestety chorował bardzo wiec nie wiele chodzil, potem od marca wogóle go wypisałam. Teraz od wrzesnia chodzi wiecej....powiedzmy, bo jak nie urok to ...... Asia jest zapisana od wrzesnia, jest 4 na liscie rezerwowej, wiec tak mysle że po tym przesiewie we wrzesniu pójdzie od października, nawet tak wolę bo wrzesień jest przekichany, potem już dzieci tak nie płaczą i jest łatwiej nowemu dziecku. U nas wszystko zależy od tego czy będa chorować Zobaczymy Koleżanka z forum lutowego sprzedaje zabawki ogrodowe - jest z Warszawy, moze skorzystacie: www.allegro.pl/my_page.php?uid=6936767 Ma zabawki prosto od producenta Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia a ja zlobek 21.05.07, 22:50 dzis ogladalam żłobek))) u nas w Ostrowcu jeden jedyny i przyjma Szymka z radoscia)) zapisuje go od polowy sierpnia, zeby z 2 tygodnie z nim troszke pochodzic, ale od wrzesnia sam!!!! uffff....bo opiekunka fajna, ale rozpuscila mi dziecko jak dziadowski bicz!!!!no i synus rwie sie do dzieci, niech leci jak chce. Poza tym taniocha, z wyzywieniem wychodzi 180 zl. w tym sa juz pampersy)))) pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: a ja zlobek 22.05.07, 08:39 ooo, przeprowadzam się do Ostrowca... u nas żłobek kosztował ponad 250zł, a pampersy we własnym zakresie Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba dawno mnie nie było.. 22.05.07, 10:13 ale sie wreszcie zmobilizowałam, choć pewnie nikt za mną nie tęsknił )) to i ja dołoże trzy grosze o przedszkolach i żłobkach.. krzysia zapisałam od września do grupy przedszkolnej - niestety jedynej na ursynowie, w której dwu i półlatek, który nie umie jeszcze korzystać z toalety może przebywać - przyjemnośc dwa razy w tygodniu, a koszt... szkoda gadac, ale dobrze krzyśkowi to zrobi, gorzej moim finansom. Niestety w innych miejscach nie ma szans, żeby zapisać malucha - albo wymagania takie, że hej - sam ma jeść, ubierac sie i toaletowac i panie nie pomagają, albo po prostu miejsca brak. Coś czuję, że z normalnym przedszkolem nie będzie tak łatwo.. no ale to zaplanowałam za rok.. a tak w ogóle to małe zmiany - ja wracam do domu - postanowiłam skorzystać z reszty wychowawczego i zaopiekować się syneczkiem samodzielnie bez niani, a przy okazji skoncentrować się tylko na doktoracie. pracować więc bede z domu, trochę się tego boję, ale jak mam być w domu to nie stac nas na nianie (ta grupa przedszkolna więc będzie dla mnie sporą pomocą).. w końcu działać przedsiębiorczo dopiero zaczynamy i tez nie jest tak, że za każdym razem jest pensja - czasem jest pare złotych, więc tez musze brać pod uwagę płynnośc finansową, a koszt niani to aż 1200 zł miesięcznie - grupa przedszkolna jednak mimo wszystko tańsza... - na szczeście moja wspólniczka jest kochaną osobą i da mi taką szansę ale widze z tego, że ja też powinnam sie przeprowadzić do tego ostrowca - paranoja z tymi cenami tu... nie wiem, ile trzeba by zarabiać, zeby sobie poradzić bez problemu... no to se pogadałam... a z pieluchą jeszcze trochę wlczymy - krzysiek nie woła, ze chce siusiu, chodzi w majtach i jak go nie zmusze do wysikania, to on nie powie.. tzn powie, ale po fakcie, a to jakby nie o to chodzi... w czwartek mam egzamin doktorski z angielskiego brrrrr lece sie uczyć! na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dawno mnie nie było.. 23.05.07, 11:28 dziewczyny, przerazacie mnie tymi warszawskimi cenami..moja niania zarabia 350 zl za miesiac..serio, serio..zlobek 180, przedszkole 250, miejsca sa, tylko, ze ja nie chcialam jeszcze do przedszkola. tylko z grugiej strony zarobki w moim Ostrowcu tez nizsze..zarabiam na reke 1100 zl, nie bylo by z czego takiej warszwaskiej niani zaplacic... agaluba, wszyscy za Toba tesknia, ale rozumiemu, ze nasza kobitka od Interesow i doktoratu ma inne sprawy na glowie..))) a ja w tym miesiacu, a dokladnie w przyszlym tygodniu zaczynam starania nad dzidziusiem...)))) milego dnia. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Agaluba???? 23.05.07, 12:02 Ty tez jesteś organizatorem tych marszy z wózkami po Warszawie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 dzień dziecka 23.05.07, 17:43 Pytam sie dzisiaj Wojtka co chce dostać na dzień dziecka. Generalnie Wojtuś nie wie. No więc się pytam Ali co chce dostać. A Alka na to "w dupe" ) Spełnić prośbę czy nie ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: dzień dziecka 23.05.07, 17:57 wiesz... podobno trzeba spełniać marzenia dzieci ))) muszę mojego Kubę zapytać...chociaż pewnie mi odpowie: mama siecisiecisieci!!! kto to rozumie, niech mi przetłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: dzień dziecka 23.05.07, 20:07 to ja sie wole nie pytac, co krzys chce.. ale na pewno nie w dup... dzis ranow stał i oznajmił siedząc na kibelku.. ech.. jestem taki słaby... po czym jakoś znalazł siłe na awanture w sprawie oglądania boba budowniczego.. z tymi cenami warszawskimi to jest tak, że wiekszość ludzi ma zarobki jednak zupełnie przeciętne... ja pensji nie widziałam od dawna.. firma na rozruchu to szkoda wydawać na pensje - wszystkie pieniądze inwestujemy, może z raz sobie wypłaciłyśmy.. i to jeszcze tak dwa lata powinno być - tak mądrzejsi mówią, że dopiero po dwóch latach można zacząć zarabiać... więc na te ceny warszawskie to ja już sarkam... kilo truskawek 14 zł.... przedszkole prywatne i za 1200 można miec 800 zł to minimum... a jak ktoś ma nauczycielską pensję, to rzeczywiście w stolicy trudna sprawa... i dlatego ja w ramach buntu postanowiłąm wrócić do domu, nie miec niani i pisać doktorat i pracować z domu - też sie da - bo na razie na częśc rzeczy w ogóle nie mamy czasu, a tak będę może w stanie ogranąć to, czego robić nie mozemy będąc w mufce.. trochę to skomplikowane, ale mniejsza z tym.. no nie dzuszka? - a ten bazarek koło nas (na rogu stryjeńskich i wąwozowej - chyba to jest wąwozowa, no nie) to już czysty skandal cenowy!!! a co do marszu w sobote - to w części tak - współsponsorowałyśmy a z fundacją mama sie przyjaźnimy. Ty Edytka nie gadaj, tylko pakuj manatki i przyjeżdzaj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 23.05.07, 22:41 Rafał czeka tylko na decyzję firmy czy da mieszkanie służbowe, bo oni mu hotel zawsze wynajmują bo tak jest prosciej, ale chciałabym do Warszawy pojechać, juz dawno chciałam zobaczyć twóją sklepokawiarnie A z pracą tak własnie jest, ciezko ze wszystkim przez nia nadązyć. Zawsze kwestia wyborów niestety.... Marzenka jak remont?? Podeslij troszke zdjęc z placu wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 07:19 Ja Aga na ten bazarek nie chodzę. Raz popełniłam tam zakupy i... oj drogi mieliśmy wtedy bigosik na Święta) Ogólnie dużo się ruszamy po Ursynowie, więc zakupy robimy w różnych sklepach, już wiemy gdzie co taniej można nabyć W ogóle ostatnio jechaliśmy na ziałkę do rodziców, zaledwie 180km, i w miasteczku po drodze był jakis Carefour Express, ceny o połowę tańsze niz w Warszawie. Płakac się chce co sie z tej Warszawy zrobiło, juz chyba nikt nad tym nie panuje!! Ja się nad tą emigracja cały czas zastanawiam Tylko logistycznie jakoś nie mogę tego poskładać. Edyta, bo u nas jeszcze nie ma takiego fajnego czegoś jak w Berlinie, tam wynajmujesz mieszkanie nawet na dobę, dobrze wyposażone, zabierasz walizeczkę i jedziesz, a u nas... ach szkoda słów!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 24.05.07, 08:08 No powiem wam że Rafał mówi że jest Warszawą przerażony, nie podoba mu się, no ale my mieszkamy w małym mieście w porównaniu z Warszawa. A jak mówicie o cenach, to byliśmy na weekend majowy ze znajoomymi na wsi, jak pojechała zrobić do "centum" zrobić zakupy to dopiero sie załamałam, ceny warzyw takie wysokie że szok, za kapustkę pekińska chcieli 6 zł taka malutką, nie na kg, ziemniaki płaciłam jak za złoto...szok. Stwierdziliśmy z Rafałem ze na wsi to dopiero trzeba mieć kasę no chyba ze to wszystko samemu uprawiać, ale ja się nie widzę w takim uprawianiu....hihi. Ale coraz częsciej myślę o wyprowadzce.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 08:36 A ja bym pouprawiała, jakbym miała co. Pomyśl... rano wychodzisz zrywasz sobie swoją rzodkieweczkę i szczypiorek do twarogu na śniadanko. Potem warzywka... owoce prosto z krzaczka... Pomidory, nie takie papierowe jak są w sklepach, tylko pachnące...Ziółka (mam na parappecie, ale to nie to samo) z ogródka... Oj chyba sie rozmarzyłam) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 08:37 A tak a propos Warszawy, to wczoraj wybralismy się na lody na Stare Miasto, bylismy tam może 20 minut i uciekliśmy... same lumpy na tej Starówce, tylko sie oglądasz kto Cię okradnie, albo będzie żebrał. Ohyda... Kiedys to co niedzielę się jeździło a teraz strach. W Centrum zreszta to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 24.05.07, 12:35 No własnie dlatego Rafał mówi żebyśmy nie jechali z nim w środę już tylko dojade w piatek wieczorem z dziećmi pkp, a on nas odbierze - w niedzielę wrócę sobie żeby w tygodniu tam nie być bo Rafal mówi ze jest masakra. Duszka gadaj tak gadaj to moze w końcu sie wyprowadze z tego syfu...i będę uprawiać te warzywka. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: dzień dziecka 24.05.07, 14:02 No widzicie a ja tesknie za Waszawa. Pewnie dlatego ze mnie tam nie ma NAjgozej bylo jak mi znajomi pozyczyli Mage M a tam Warszawa pokazana jest jakos malowniczo to juz prawie sie spakowalam. My juz wczoraj kupilimy na dzien dziecka garaz wielopoziomowy. TAtus poszedl spac a Grzes na moje nawolywania do spania odpowiadal tylko : Troszke sie jeszcze pobawic. A zeszlej nocy to sie poplakalam. NA szczescie z radosci. Grzesia budzi katar i ze strasznym krzykiem podnosi sie co 20 min. Za 125 smarkaniem bosa zobaczylam go siedzacego w ciemnosciach zmarnowanego, wydmuchalismy nosek a on pochyla sie w moja strone i zmordowany mowi "za to buzi". Ucalowal mnie i poszedl znowu spac. Grochalcia. Milej roboty) Zeby kazda taka byla. Agaluba, ale ci fajnie. JA chyba za to bede zmieniac prace. Mnie prawie nie ma w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 24.05.07, 14:30 Moniczko bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Ja to wogóle nie wiem czy kiedykolwiek do pracy normalnej pójdę, mój mąz mówi że będzie mi Zus płacił a po co mam iść do pracy Ale prawda jest taka że na nikogo na dłuższą metę liczyć nie mogę i nawet jak pójdą do tej 1 klasy to ktoś ich z tej szkoły odebrać musi....wczoraj totolotka wysłałam ale jeszcze nie sprawdziłam, było do wygrania 9 mln, to by rozwiaząło problemy na całe życie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 18:02 Ja też wysłałam,możemy się podzielić wygrana, bo też jeszcze nie sprawdziłam) Edytka a może Cię przenocować, domu nie mam, ale łóżko dodatkowe się znajdzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 24.05.07, 19:13 nie nie Ania, bo ja całą gromadą przyjadę jak coś, a z tym jest dużo zamieszania a jeszcze oni ciagle chorzy wiec wiesz jak jest. Ale bardzo dziekuję za propozycję. A Rafała firma ma tam mieszkanie służbowe, ale oni wolą dać hotel bo unia płaci za hotel i tak i tak wiec wola korzystać w ten sposób, ale Rafał prowadzi szkolenie czwartek piatek i potem poniedziałek wtroek wiec nie chce do domku wraca bo sie nie opłaca wiec dlatego chce to mieszkanie na weekend, bo jak nie dostanie to wróci i tak do domu wiec i my nie pojedziemy....troszkę to skomplikowane, ale nie chce po prostu za własną kase mieć hotelu, bo mimo że to rudera Rafał mówi to zyczą sobie 200 zł. Jak nam nie dadzą mieszkania to nie jedziemy. Ale na pewno sie spotkamy jak nie teraz to następnym razem Nie powiem bo chętnie to ja bym sobie sama pojechała bez dzieci, polatałabym sobie, ale nie mam z kim ich zostawić Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 19:27 Tak mam ten sam problem, bo ja ich zawsze ciągnę do Niemiec jak jeździmy, nawet na trzy dni( Tak naprawdę to w tej cholernej Warszawie niby dużo sklepów, ale ja np teraz szukam spodni 3/4 dla Maczka... cholery dostaję, bo nic sensownego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 25.05.07, 09:25 a u mnie te jeasnowe ci się nie podobaja duszka?? Tylko one duze wychodzą rozmiarowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube nowe zdjecia:-) 25.05.07, 10:06 Są na yahoo hannamay...śliczne, ja też coś dorzucę z komunii na której byliśmy w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: nowe zdjecia:-) 25.05.07, 11:33 hej dziewczeta. dawno nie czytalam i nie pisalam a dzisiaj jakos tak mnie wzielo,Poczytalam troche i moze cos napisze,ba nawet dodalam zdiecia,tylko sie nie smiejcie bo jestem blondynka z typowo bialymi wlosami. Moj Louis jak to chlopiec jest czasami slodziutki a wiekszosc czasu pokazuje swoje prawdziwe JA,jest na etapie buntu dwulatka i niestety nie mamy lekko,musialam zrobic specjalne blokady w samochodzie bo czasmi podczas jazdy sprawdzal czy drzwi sa naprawde zamkniete,Zakupy z nim to istna masakra,wychodzi z wozka i trzeba go ganiac a nie daj boze sa gdzies w poblizu ruchome schody,niedlugo tez w koncu przyjdzie dla niego lozko,bo z kojca nauczyl sie wychodzic calkiem sprawnie,zdarza sie ze znajduje go w nocy w roznych pokojach lub z psem na poslaniu.co do mowy to niestey nie mowi,bede w Polsce to pojdziemy do logopedy,powtarza jakies tam slowa ale ogolnie bardzo malutko.Widac ze cos tam probuje a jak mu nie wychodzi to sie stresuje i przestaje.Jedyny plus to taki ze lubi sie sam bawic pozno wstaje i przesypia cale noce,w dzien spi przewaznie 3 godziny jak sie mu pozwoli.W lipcu plyniemy do Polski wiec jestem ciekawa jak to bedzie,ja nie bylam prawie 5 lat.No to tyle,zaraz jade na basen z Emma bo maja wolne. Acha robie kurs na instruktora fitnesu, Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: nowe zdjecia:-) 25.05.07, 16:48 A wogole to chcialam pochwalic te nowe blizniaczki i mi jakos sie zapomnialo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: nowe zdjecia:-) 25.05.07, 22:03 maluszki Hannamay naprawdę śliczne... a i pozostałe super. Xenia, zupełnie inna osoba Mamkube-kiedy Asi zdążyły tak włoski urosnąć? Margalin-dzięki za głos w sprawie przedszkoli. Mogłabyś przy czasie coś jeszcze napisać na temat zależności wcześniejszego chodzenia i późniejszego mówienia? Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami obydwu dolegliwości )) Miłego weekendu dla wszystkich Marcepanków i ich Rodzinek! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 25.05.07, 14:03 Ja Makaremu kupuję na 92, w H&M np... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dzień dziecka 25.05.07, 14:27 no patrzyłam 98 mam najmniejsze ale są za duże. Dawno nie byłam nigdzie po sklepach((( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 25.05.07, 14:57 Jak chcę coś konkretnego to nigdy nie ma( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no i jak totolotek duszka?? 25.05.07, 21:29 Ja własnie sprawdząłam - 0 jak zawsze. A nagroda pierwszego stopnia jest jedna - 7 mln.... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: no i jak totolotek duszka?? 25.05.07, 21:47 Moj tesc gra namietnie w totolotka, trafil juz cztery razy 5-ke i mowi ze jeszcze musi trafic 6-ke i moze wtedy odejsc z tego swiata (ma 87 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: no i jak totolotek duszka?? 26.05.07, 07:33 U nas jak zwykle żenada( jedna cyfra... Nie sądzicie, że kiedyś to trójkę chociaż łatwo było trafic, a teraz komputer wszystkim steruje...Tak myslę. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dzień dziecka 24.05.07, 19:28 A swoją drogą... właśnie dlatego trzeba mieć domek...ogródek...warzywka...oj!! Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Powrót matki marnotrawnej! 25.05.07, 00:48 Witam po raz kolejny. Zacznę od początku. Jak może pamiętacie, jakiś czas temu szukałam sposobów na powiększenie budżetu i wreszcie ku swojej ówczesnej radości wymyśliłam biżuterię. Ochoczo zabrałam się do pracy czyli do wydawania pieniędzy na materiały i inne duperele. W końcu zaczęłam realizować swoje wizje i objawienia wannowo-sedesowe. Następnie wszystko bardzo dokładnie, jak na mnie przystało wprowadzałam na allegro, z różnym skutkiem. Każdy zarobiony grosz wydawałam natychmiast na absolutnie niezbędne i konieczne kolejne kamienie, koraliki itp. I tak jest do dziś! Chwilowo mam przerwę na Allegro, za to moje koraliki poszły w obieg po dziadkowych i koleżankowych firmach. Aktualnie realizuję projekty zamówione po wizycie pudła z biżuterią w różnych biurach i biureczkach,a ponieważ chcę profesjonalnie podejść do sprawy więc staram się wszystko zrobić na wczoraj czyli kładę się codziennie , dokładnie około 4 rano - jest już widnawo. Czasu na moje raczej hobby mam malusio, bo Patrycja jest dość upierdliwa i bardzo lubi nawlekać z mamą koraliki ). Apropos: Otóż Panienka moja ma już 94cm i waży 12,5kg. Gada jak najęta, dokładnie wszystko, pełnymi zdaniami i opowieściami, czasem również to czego dobrze wychowana 2 letnia dziewczynka mówić nie powinna. Rozumie i wie jak dla mnie trochę za dużo.Niestety jej mowa w 90% rozumiana jest tylko przeze mnie, jakieś 75% rozumie babcia, reszta rodziny plasuje się gdzieś znacznie dalej. Jest to skutkiem spiętych mięśni różnych, poczynając od warg, a kończąc na stopach, bo nie wiem czy wiecie,że łydki i stopy odgrywają sporą rolę w mówieniu, serio, serio. Tak więc wczesne bieganie PAtrycji właśnie wyłazi nam bokiem. Jesteśmy pod opieką doświadczonego logopedy, czyli nie mnie. Mamy zalecone rozmaite ćwiczenia, których za chińskiego boga nie umiemy wykonać. Jedne nie idą dlatego,że ja nie mam wprawy, inne, że Patrycja nie może jeszcze pojąć o co chodzi. Jakiś czas temu byłyśmy również u psychologa, ponieważ matka pedagog specjalny, bądź co bądź, wymyśliła,że coś musi być nie w porządku, bo normalne dzieci tak się nie zachowują. Otóż okazuje się, że pojęcie normalnie jest bardzo pojemne i nieostre, a norma ma baardzo szerokie granice. Czyli,że Panna nie chcę, nie lubię i nie będę kiedyś pójdzie sobie precz. No i nawet poszła na jakieś 2-3m ale niestety teraz wróciła. Może do Was też przyjechały takie dziewczynki i chłopcy?? W każdym razie Patrycja jest raczej zdrowa i nawet rozwinięta na jakieś 3-4 latka pod pewnymi względami. Nasz dzień wygląda tak. Patrysia wstaje około 8 i biegnie do babci(na szczęście nie do mnie). Tam dostaje flaszkę(o zgrozo)mleczka i doleguje z godzinkę. Potem zasiada na bajki, po kolei co daje nam TVP 1 i zjada śniadanie. Następnie jest pogoń z ubraniem, bo ubieranie, to rzecz znienawidzona przez moje dziecko. Jeśli proces ubierania zakończy się sukcesem lecimy na plac zabaw do ukochanych koleżanek. Pati jest w tej dobrej sytuacji,że wszystkie koleżanki są tylko o rok od niej starsze, ja natomiast mam do towarzystwa tylko ich babcie, ech... Wracamy na 13,30 na zupkę, którą potrafi czasem zjeść sama i przy dobrych wiatrach dziecko idzie do łóżka, a mama biegiem za robotę ,a jak starczy czasu to jeszcze za koraliki. Później proces budzenia - około 1 godziny, obiado- kolacja z drugiego dania i przed siódmą drugi spacer. Upycham ją do łóżka około 22, zasypia przed 23. I jeden Dzień świstaka mamy za sobą..... Od września szykują się poważne zmiany i tu wreszcie dotknę problemu, na który udało mi się trafić. Otóż wracam do pracy, a Pati idzie do przedszkola. Będziemy razem, co bardzo czarno widzę, bo znam moje koleżanki. Nie dość,że minimum 25 rozwrzeszczanych bachorów to jeszcze moje na przylepkę. I to zdanie powinno Wam zobrazować jak wygląda sytuacja w przedszkolu. Jestem całą sobą za, przynajmniej na razie i pewnie po trosze dlatego,że będe miała gagatka na oku. Otóż chodzi o to, że przy 25 dzieci nie da się zająć każdym z osobna i nie da się i nie można rozczulać nad każdym. Zawsze maluchy beczą, chyba,że chodziły do żłobka, wtedy mogą ominąć ten etap. Oczywiście nauczycielki w większości rozumieją o co chodzi i starają się jakoś łagodzić ból rozstania, ale nie podzielą się na 25 takich kawałków, gdzie w każdym byłoby całe serce. Są dzieci które płaczą tydzień non stop, następny tydzień w newralgicznych momentach, następny sporadycznie, a w następny tylko w poniedziałek i to koniec łez, a są takie dzieci które toną we łzach przez miesiąc i dłużej. Moim skromnym zdaniem w takim wypadku należy odłożyć przedszkole na później. Zawsze jest to sprawa mocno indywidualna, zależy od psychiki dziecka i rodziców i ich dotychczasowej sytuacji oraz od cioci w przedszkolu, budynku, żył wodnych, układu gwiazd i nie wiem czego jeszcze. Nikomu nie odradzam i nie namawiam,a le ja nie chodziłam do przedszkola i mam wrażenie że wyszłam na tym jak Zabłocki na mydle. Kto mnie troszkę zna wie, o co chodzi. Chociaż na usprawiedliwienie, muszę dodać że to były czasy, kiedy nie wszyscy mogli chodzić do przedszkola i ja właśnie byłam na liście nie przyjętych, więc teoretycznie mogłabym mieć pretensje do Państwa.) Nie wiem, co mogłabym w tej kwestii jeszcze napisać. Jeśli macie jakieś pytania czekam, mam nadzieję, że będę umiała pomóc. A dziś byłyśmy u dentystki i Patrycja niestety ma już 2 czarne ząbki: górne jedynki - próchnica atakuje. Mąż mnie namawia na szczepionkę przeciwko sepsie i nie wiem co robić! Jak kiedyś znajdę czas wkleję jakieś zdjęcia. Dawno tam nie zaglądałam! Mam wrażenie że kilka mam się wykruszyło np, Marzenka Paryska i Annka z północy Polski. Chętnie pisałabym częściej, ale nie mam nawet jak czytać, przez tę całą zabawę z koralikami. Pozdrawiam serdecznie, a Mamkube przepraszam, za niestosowne pytania. Ja jestem taka trochę naiwna w sprawach interesów i szczera, stąd wydaje mi się,że inni też tak mają. Do usłyszenia! Gratulacje, dla tych, co przeczytali do końca ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Powrót matki marnotrawnej! 25.05.07, 09:24 Mamkube sie nie przejmuje niestosownymi pytaniami, nawet odpowiadałam przecież:- ) ALe wiecie już najednej lasce sie przejechałam, kupiła u mnie tyle zreczy a potem nie odzywała sie i kasy zero, a ja że ja znam - z forum oczywiscie ale nie naszego, to ja głupia chciałam jej to wysłać od razu, nie wiem co mnie podkusiło żeby jednak poczekać....aj kosztowało mnie to wszystko nerwów. Ale już dobrze Co do przedszkola też mam takie zdjanie, niekóre dzieci śa szybciej gotowe inne mniej, moj Kuba i ja nie byliśmy gotowi na przedszkole w wieku 2,5 lat. Kuba budził sie w nocy, płakał przez sen, pytał czy musi isć....po prostu był niedojrzały emocjonalnie na to. Za to teraz chce a choruje i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Dzień Matki 26.05.07, 07:52 złóżmy sobie życzenia na Dzień Matki-aby nasze Słoneczka były zawsze spokojne moje właśnie demoluje kuchnię, to pa... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Dzień Matki 26.05.07, 08:59 to wszystkiego najlepszego dla nas wszystkich )) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Dzień Matki 26.05.07, 12:06 Grzecznych dzieci, żelazek samoprasujących, garnków samorobiących obiady, naczyń samozmywalnych i duuuzo wolnego czasu na babskie sprawy, wedle potrzeb )) Ale się rozmarzyłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Dzień Matki 26.05.07, 20:35 Wszystkiego Naj... dla nas wszystkich...mamusie!!! Ja się spiekłam na słoneczku, ale fajnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Dzień Matki 26.05.07, 22:18 Wszystkiego co najlepsze - duzo słonca i miłosci niech nasze serca sa zawsze usmiechniete Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Dzień Matki 27.05.07, 09:55 Jeszcze ja dolaczam sie do zyczen dla wszystkich mamusiek!!! Hurrra! Jedziemy do Polski w najblizsza srode)) Gdzies od 3 czerwca bedziemy troche w Warszawie (reszte czasu spedzimy u moich rodzicow). Jakby jakies warszawskie mamy byly chetne na spotkanko Marcepeniatek, to mozemy sie umowic Przepraszam, ze tak malo sie udzielam na forum, ale naprawde czasu mi brak Ganiam jak "kot z pecherzem" zalatwiajac rozne sprawy no i poswiecajac kazda wolna chwile Sandrze. Mialam duzo spotkan zwiazanych z poszukiwaniem pracy, co prawda nie bezposrednio z rekruterem, ale z osobami, ktore "z urzedu" pomagaja mi w moich poszukiwaniach. Mowie wam we Francji jest cholernie trudno zaczac, bo pozniej, to jestem pewna, ze bedzie OK. Wiecie, przy okazji tego odkrylam fajna rzecz. Otoz pewnego razu zwierzylam sie mamie najlepszej kolezanki Sandry, ze mam problem z pojsciem na umowione spotkanie i chyba musze zabrac Sandre ze soba, bo ani niania nie moze przyjsc, a z przedszkola nie zdarzylabym jej odebrac. I ta kochana kobitka zaproponowala mi, zeby przyprowadzic do niej Sandre, to pobawi sie w tym czasie razem z Prune i zje z nia obiad... I wiecie to byl wspanialy pomysl - dzieci fajnie sie bawily i co wazne nie nudzily sie. Musialam obiecac, ze zawsze, jak bede potrzebowala, to dziewczynki zostana razem. Mowie wam, to prawdziwa milosc (na powitanie i na pozegnanie daja sobie buzi, w trakcie zabawy tez zdarza sie, ze nagle ktoras pala checia przytulenia lub pocalowania ktorejs (zwykle Prune za mocno sciska Sandre, no i konczy sie to lekkim zniecierpliwieniem Sandry, upadkiem na ziemie, itp., ale checi sa dobre)) Jak macie taka mozliwosc, to polecam taka forme opieki od czasu do czasu Milego dnia, Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 dobre ciocie 27.05.07, 12:36 Też jestem w tej dobrej sytuacji ze w razie czego mam kolezanke z synkiem starszym od Matiego o 2 miesiące, która zostaje z młodym. Tak samo robimy jak ona musi gdzieś isć. Czasami jet to pół godziny, czasami dwie. Super sprawa. Tak załatwiamy sprawy urzędowe, fryzjera i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: dobre ciocie 27.05.07, 19:05 fajnie macie ja bo nie dość że mam bardzo malutką rodzinę i moge liczyc tylko na jednych dziadków, to nie mam znajomych którzy mieliby dzieci w podobnym wieku, wszystkie dawno urodziły i dzieci są już w gimnazjum albo w liceum Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Dzień Matki 27.05.07, 15:20 pewnie ze sie umówmy!!!! koniecznie - Marzenka, mamy te Twoje rzeczy cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do margalin 26.05.07, 14:55 a jaki dokładnie związek ma mówienie z nogami ? bardzo mnie to zaintrygowało tym bardziej, że Asia próbuje mówić więcej ale bardzo zniekształca słowa i nie wiem czy nie skończy sie na wizycie u logopedy Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 26.05.07, 15:01 ja zyczę sobie i innym Mamom żeby Nasze Maluszki były zdrowe i mądre a ja Dzień Matki spędzam dosyć smętnie, Asi dwa dni temu podłapała wirusa i miała w porywach 39 i gile do pasa, o przespaniu nocy nie było mowy, teraz już z tego jakby wychodzi, za to rozłożył sie mąż, dziakowie czyli moi rodzice rozsiali to paskudztwo i sami w dalszym ciągu są chorzy więc na placu boju zostałam sama a w ogóle to juz od 2 tygodni latam z nią po lekarzach bo kaszle po bieganiu, na rejonie wysłuchali zapalenie płuc, pulmonolog prywatnie nic nie wysłuchał, pediatra też nic, badania są ok, nic nie wskazuje na alergię a ona dalej kaszle jak dłużej pobiega, nie mam pomysłu co robić, na razie jestem więźniem we własnym domu bo mamy zakaz wychodzenia na dwór przy tej przepięknej słonecznej pogodzie, uwielbiam lato i takie słoneczko, chociaż nigdy się nie opalam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 26.05.07, 21:23 Magdek mamy podobnie, ale nie po wysiłku tylko niby cały czas Po wysiłku moze świadczyć z jakiś zmiana astmatycznych, my wszystko przerabiamy po kolei. Astma nie stwierdzona ale zmiany delikatnie wyczuwalne, tzn wysłuchwalne. Narazie czekamy co będzie dalej. Współczuję chorowitkom, my pomału wychodzimy z choroby tfu tfu tfu....żeby nie zapeszyć. Byliśmy dziś na wycieczce w Ojcowie, polecam wszystkim - my już tam nie pierwszy raz ale lubię tam jeździć. Nałaziłam sie że mnie nogi bolą jak nie wiem. Asia przeszła całą drogę na nóżkach cały szlag w jedną stronę jak wracaliśmy, taka śilna dziewczyna. A na prawdę ja sie zmachałam. Padli oboje w samochodzie. Wszystkiego Naj z okazji Dnia Mamy Jak anfi znajdziesz sposob na realizację tych marzeń to powiedz jak ja się przyłączam. Edi za 5 niezła kasa to co wy jeszcze domku nie macie))) Ola - dzieci i dzieci włosy to rosną najszybciej u kogoś Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Dziękuję Wam wszystkim za Wasze opinie nt przedszk 26.05.07, 22:57 Dziękuję Jak czytam - większość z Was ma odważne i samodzielne dzieciaki; a Nadula jest bardzo przypięta do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 niedzielne ploty 27.05.07, 14:01 Bartuś też kaszle po wysiłku, czasem nawet wymiotuje... Edytka zmartwiłaś mnie... Nadal gad mały nie je, nie mówi, nie słucha, a ja nadal mu wszystko wybaczam . Wczoraj testowali z Natalią nowy duży basen, Natalka moczyła się pół dnia, a Bartuś... wchodził z jednej strony i wychodziła z drugiej, też pół dnia . Wrzuciłam zdjęcia, zagapiłam się i są we wszystkich, a nie w moim albumie. Najmłodsze gwiady na yahoo są przesliczne, nasze marcepanki wydają się już takie duże. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: niedzielne ploty 27.05.07, 19:44 Ale Ania macie problemy z nawracającymi infekcjami ukłądu oddechowego??? Bo jezeli nie to lepiej narazie tego nie ruszać bo moze być "normalne" akurat u was, a jak raz ruszyć to wiesz jak jest. U nas podejrzenia są w kierunku astmy bo mają nawracające infekcje, i dlatego, nie mają stwierdzonej astmy, bo nie ma jako tako ciagły zmian, i nie trzeszczy im jak śpią - jeden z objawów, słychać taki świst jak oddycha dziecko w nocy. Co do przedszkola to myśle że każda mama sam musi zdecydowac czy dać czy nie dać, ja tak myślę że nie dałabym dziecka do prywatnego przedszkola, ale u nas to jest inaczej, wy w Warszawie macie mało przedszkoli państwowych i ciezko się dostać, a kosztuja chyba nie wiele mniej niż prywatne, wiec w sumie róznica teoretycznie żadna, a w tch prywatnych pewnie wiecej pań do opieki....Ja mam dwa państwowe koło siebie i nawet nie mysle o prywatnym bo jest kawała drogi ode mnie i po co tam wozić dziecko jak tu ma wszystkich znajomych, przyjaciół a potem z tymi dziećmi pójdzie do szkoły. Ale gdybym miała koło siebie prywatne i dobre przedszkole to moze bym sie skusiła, gdyby państwowego nie było. Jak masz kasę i chcesz to wyślij Nadie do prywatnego a jak masz do niego daleko i masz uznane przedszkole państwowe które spełnia twoje oczekiwania to wyślij do tego. Dużo w sukcesie przedszkolnym daje to jakie są panie, Kuba w jednym nie zaaklimatyzował sie bo panie nie dału mu szansy, po prostu nie chciały mieć nowe dzieci. W drugi rewelacja, super panie, świetny kontakt z rodzicami, a to dużo daje. Kuba jest zadowolony, dlatego Asię zapisałam do tego samego. Jeżeli chodzi o moje zdanie o termin dania dziecka do przedszkola, to uważam że zdecydowanie lepiej później niż we wrześniu. Wtedy sa płacze i krzyki dzieci, i pani nie raz mówiła, że jeżeli nie ma przymusu że mama chce iść do pracy to lepiej to przesunać, dziecko nie patzry wtedy na te płacze, łatwiej mu, bo jak pół sali płacze to potem to się udzielą. CZasem jednak jest tak że panie wolą na raz bo wtedy nie które mamy wymiękają dzieci wypisują i tyle, a z drugiej strony napłacza sie i im przejdzie raz, a tak po jakimś czasie znowu przychodzi nowe dziecko i sie zaczyna znowu, czasem popłacze a inne dzieci jak patzrą to te bardziej wrażliwe tez mogą zpowrptem zacząć popłakiwać. Ale ja jestem zdania ze nasze dzieci najważniejsze, i my mamy naszym dzieciom pomóc i tyle Ja uwazam że nic na siłe, ja chętnie poczekam aż Asia pójdzie troszkę pójdzie niż we wrześniu. Narazie jest na liście rezerwowej. A co dalej zobaczymy. Dużo tego wyszło, sorki Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: hey dziewczyny! 27.05.07, 20:20 widze ze duzo mam decyduje sie juz na przedszkole. Olajuz od stycznia chodzi dwa razy na tydzien po 3 godz do domowego prywatnego przedszkola. tojuz jej drugie przedszkole-pierwsze bylorewelacyjnie niestety moja przyjaciolka ktora prowadzilaje zdecydowala sie wyprowadzic do innego miasta. teraz od 3 tyg chodzi do innego, niejest to to samo copoprzednio i wiecej dzieci i bardziej sformalizowane ale i tak fajne. cyba nigdy neiposlalabym Oli do takiego zwyczajnego dzie jest jedna pani na 25 dzieci i jest to niczymprzedszkole fabryka. ja cenie sobie ogromnei domowe przedszkola gdzie jest malo dzieci - mniej chorob- lepszy kontakt nauczyciel-dziecko i wogole dzieci sie moim zdaniem duzolepiej zachowuja,bawia i ucza. poza tym u nas wazne jest t o tez dlatego ze ola mowi swietnei popolsku i turecku (jest naszym prywatnym tlumaczem - zartujemy czasami), teraz czas na angielski aby sie nauczyla i stad wybieramy z awsze przedszkola gdzie nauczyciel ma typowo amerykanski akcent i chce jej poswiecic czas na nauke i chce sie komunikowac i nie uwaza tego za problemze olapo angielsku nie mowi. oj juz moje dziewczynkipotrzebuja mamy .. sanowe zdjecia,zapraszam tinyurl.com/24bslq Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hey dziewczyny! 27.05.07, 20:29 Tylko w takich domowych przedszkolach tak jest hannamay, u nas nawet w prywatnych dzieci jest dużo wiecej. U nas w drugim mieście jest prywatne takie, 25 dzieci i taka różnica ze jest dłużej czynne, i są dwie pani zamiast jednej. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: hey dziewczyny! 27.05.07, 20:37 tutaj domowe przedszkolema okolo 5 dzieci lub max 12 ale wowczas sa dwie panie, dzieci sa roznych rocznikow od jednolatkow do pieciolatkow -wydaje mis ie ze jest to bardzo fajny pomysl- dzioeci czuja sie jak w domu, posilki maja bardzo domowe,razem je z pania przygotowuja i latwiej mnie osobiscie jest zostawic dzieckow takimmiejscu wiedzac ze jest super bezpieczna i non stoppod okiem opiekunki. zastanawiam sie jak taka jedna panimopze sobie rade dac z 25 malych rozbrykanych dzieci .. uff Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hey dziewczyny! 27.05.07, 21:05 wiele razy obserwowałam takie panie, szkoda słow. Raz jak weszłam do sali to sobie siedziały panie na stołeczkach a dzieci latały i robiły co chciały, to samo na dworze, panie siedza na ławeczce i plotkują a dzieci latają. Nie powiem Kuba ma fajne panie, do południa są zajęcia edukacyjne, potem wiadomo. Ale ileż taka pani moze uczyć te prawie 30 dzieci. U nas jest tak że teoretycznie pani jest jedna na Kuby grupę - 30 dzieci prawie, ale nie ma nigdy tak żeby wszystkie dzieci były, a poza tym siedzą z dziećmi nieraz panie sprzataczki, panie kucharki - jak np pani nie ma, lub są łaczone grupy bo kogoś zabrakło. Czasem lepiej nie wiedzieć Z drugiej strony u nas w Polsce tak jest że niestety wszystko co inne jest drogie, wiec i takie wynalazki sa drogie, i u nas nie tak jak u ciebie jest "nienormalne" zeby dziecko żyło inaczej tzn w odseperowaniu od grupy rówieśnikó w przedszkolu "zwykłym". Bo potem brutalnie sa i tak uświadamiani w szkole. U was jest stworzony cały system szkół prywatnych. My jesteśmy daleko do tyłu... Z drugiej strony nie byłoby mnie stać płacić u nas tych cen masakrycznych za dwójkę dzieci, szok to dla mnie. A to dopiero przedszkole. A co bedzie ze szkołą?? Marzyło mi sie stworzenie takiej grupy przedszkoalczków, żeby zorganizować np raz w tygodniu takie coś, wynająć nianie i dzieci by mogły pobyć w takim miejscu, przyjaznym, gdzie ktoś sie nimi bardziej zajmie niż w takim "zwykłym" przedszkolu. Myślę ze jest to ekstra rozwiażanie szczególnie dla maluszków do 3 lat. Sama chętnie bym Asię na takie coś zapisała. Oczywscie w zależności od kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: hey dziewczyny! 27.05.07, 22:35 ojej, hannamay-pozazdrościć... z powodów, które wymieniła mamkube (podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś) będę odbierać Kubę około 12, czyli łapie się na zajęcia edukacyjne, a jak z dziećmi zostaje tylko 1 pani jego już nie ma w przedszkolu. Tak sobie to wykombinowałam Mógłby siedzieć ze mną cały dzień w domu ale jest jeden problem- on się po prostu nudzi... Uwielbia dzieci w piaskownicy, na placach zabaw, ale wiem, jak lubił takie zupełnie prościutkie edukacyjne zajęcia w żłobku. Nasze forum we wrześniu będzie wrzało-jak zaczniemy spisywać nasze wrażenia z przedszkoli w różnych miastach ) trzeba będzie co tydzień zakładać nowy "odcinek", haha ) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba przedszkola przedszkolami, ale... 27.05.07, 23:03 Tinky winky będzie lustrowany pod kątem gejostwa!!!!! ratunku! co za paranoja - czytałyście, do mnie z tą nowina zadzwoniła teściowa i nie mogłam uwierzyć, ze to nie jest żart, a jednak.. sama doczytałam na gazecie.. nawet jeśli twórcy teletubisiów stworzyli postac o odmiennej orientacji, to do cholery tylko dobrze!!! zaraz będzie, że jeden teletubis ma ciemniejszy pyszczek, wiec nie jest rasy białej i tym samym równiez nie należy go dzieciom polskim pokazywać... to chore, ze pani rzecznik praw dziecka zajmuje się takimi rzeczami.... ratunku, co za kraj - sorry musiałam sie wygadac do was, bo mąż jeszcze w delegacji, a krzyś śpi, to co ja sie tu mam samotnie bulwersować - więc pisze... a krzys bedzie miał jak pisałam grupe przedszkolną, czyli cos co nie jest przedszkolem tradycyjnym - po pare godzin dwa razy w tygodniu, choć może częściej.. w czerwcu ide to obejrzeć - zobaczymy, dam znac... no i ide spać... zbulwersowana matka młodego człowieka, który uwielbia teletubisie za to jakie sa i nie przeszkadza mu, że jeden z nich ma "gejowską" torebkę i nie wygląda też na to, żeby ta rzekoma "propaganda homoseksualizmu" odbiła się na jego psychice.. za to odbiło się zdjęcie z anteny ww filmiku... ugh... Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: przedszkola przedszkolami, ale... 28.05.07, 07:50 My niestety musimy jeszcze czekać na przedszkole, bo jest przepełnione. Może zwolni sie coś pod koniec września ,a jak nie to będziemy czekać na styczeń. Wybrałam przedszkole blisko domu - z Dominem przerobiłam jazdę autobusem dwa razy dzienne do przedszkola. Co do prywatnych przedszkoli to mam mieszane uczucia. Raz byłam w takim jak Domino był mały. Zobaczyłam usmarkane po pas dzieci ,w zasikanych rajtuzach. Cena kosmiczna jak na tamte czasy (6 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przedszkola przedszkolami, ale... 28.05.07, 07:58 Ja sobie narazie darowałam. Wg mnie Makary jest za malutki do przedszkola. Sika w pieluchy i narazie nie zamierza inaczej, choć skubany wszystko rozumie, mówi "nu, nu" pokazując na pieluchę, a potem przychodzi i pokazuje, że zrobił. Mimo, że rozumie wszystko, to gada też bardzo niewiele. I teraz nie wyobrażam sobie opcji, w której Pani mając kilka czy kilkanaście dzieci skupia się na tym co Makary...i inny chce jej przekazać. Choć przedszkole mamy cudowne na Ursynowie(państwowe), chodzil do niego Błażej i nie mamy wątpliwości gdzie będzie chodził Makary...ale jak dorośnie do tego faktu. póki co dobrze nam razem w domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przedszkola przedszkolami, ale... 28.05.07, 08:32 Ja tam podeszlam do tego tak że Asię zapisałam, a co będzie zobaczymy, do wrzesnia jeszcze dużo czasu. Dużo sie moze zdarzyć. A zarówno Kuba jak i Asia na początku też będzie tylko do 12, po obiadku będzie odbierana, tak samo było z Kubusiem. Dopiero od tego roku poszedł normalnie na cały dzień, bo w młodszej grupie dzieci spią a on nie chciał spać w przedszkolu, zresztą kąłdą dzieci a po godzinie budzą, a Kuba często spał nawet 3 godziny jak sie wylatał w przedszkolu. A Kubuś Ola poszedł też z tych powodów, mała Asia spała pół dnia a on by siedział w domu nie potrzebnie, nudził sie a nie miał kto go wziaśc na spacer. To było lepsze rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przedszkola przedszkolami, ale... 28.05.07, 08:28 czytałam o teltubisiach Troszkę to śmieszne ale ta bajka zawsze wydawała mi sie dziwna, taka z innego swiata ale tylko w Polsce coraz większa cenzura, seriali z dawnych lat ogladać nie można, bo propaganda a teraz jeszcze nam Kubusia Puchatka zdejma bo ma złe przesłanie. Paranoja..... Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: przedszkola przedszkolami, ale... 28.05.07, 14:09 o przedszkolu.. ja boje sie tylko tego ze Paulinka nie nauczy sie samodzienie siusiu robic zobaczymy co pokaze przedszkole - bo ona juz nic tylko ze idzie do "kola" mamy jedno pod domem ale zapisałam ja na osiedle do mojej mamy - jakby co to ja tam ktos odbierze a teletubisie - to juz jest chore... ponoc tez była afera z bolkiem i lolkiem - ze geje - bo tancz razem itp...szok Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 o przedszkolu i innych 28.05.07, 10:44 Asia na razie na pewno do przedszkola nie pójdzie, słabo sobie radzi z mówieniem, pielucha razem z nami, źle reaguje na niektóre obce osoby i jest strasznie na wszystko wrażliwa, nie wyobrażam jej sobie na razie w przedszkolu, poza tym choróbska itp, wystarczy że ja już z pracy znoszę paskudztwa a propos teletubisi, Aśka nie chce ich oglądać więc nie muszę się martwić o przesłanie , mnie już osobiście nic nie zdziwi skoro Andersen też na stos i nie jest to żart niestety a my walczymy dalej z choróbskiem, dołaczył się kaszel ale nie może nic odkrztusić, używał którys marcepanek nebulizatora ? może możecie cos polecic tylko żeby w miarę cicho pracował... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o przedszkolu i innych 28.05.07, 12:23 Moja koleżanka używa tego, bo mała ma stwierdzona astmę i ona jej robi inhalacje. Ale nie wiem jakiej firmy. Podawaj lek wykrztuśny jeżeli jest mokry kaszel, ja daję teraz np tzn jak kaszleli pecto drill, lub mucosolvan Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 kaszel 28.05.07, 13:16 --A robiłyście wymaz gardła na chlamydię? Często objawiem jest kaszel. Moze warto zrobić badanie bo to cholerstwo jest upierdliwe. Co do inhalatow to ja mamm Baby haaler (jakoś tak sie pisze). Wlewa się odpowiedną ilość leku i oddycha, bez buczenia. Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i Mateusz(ur.22.03.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: kaszel 28.05.07, 15:54 no własnie mam skierowanie na wymaz z gardła, tylko muszę jechać aż do Katwoic z tym skierowaniem i z samego rana, przed myciem ząbków piciem i jedzeniem, i ciagle nie mam jak((( Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: kaszel 28.05.07, 17:27 A czemu aż do Krakowa? Z tego co wiem za wymaz na chlamydię trzeba płcić około50 zł.Sama robiłam sobie i Matiemu bo w rodzinie mieliśmy kila chorych osób.Naszczęście u nas ok. Może masz skierowanie na ogólny wymaz? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: kaszel 28.05.07, 21:50 do Katowic Bo tam sie teraz leczymy, chodze z nimi do pulmunolog i dala na badania wszystkie jakie się da, wszystko zrobiliśmy oprócz własnie tego wymazu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: kaszel 29.05.07, 13:08 Asia miała robioną chlamydię, krztusiec i mykoplazmę z krwi IgA i IgE całkowite, morfologię i badania są rewelacyjnie czyli wszystko ok, nebulizator mamy kupić pneumatczny o konkretnych parametrach... na razie czytam o tych nebulizatorach bo pojęcie mam wątpliwe i tak próbuje sie czegoś dowiedziec to tu to tam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a Mis Uszatek 29.05.07, 13:11 też powinien być zabroniony bo tam same niepełne rodziny są.... a to jest bardzo beee, a Żwirek i Muchomorek to już całkiem fuj )), o Makowej Panience nie wpsomnę bo to znana narkomanka... co ciekawe czemu nie czepiają się do niektórych naprawdę kretyńskich bajek gdzie tylko sie biją ??? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Oglaszam akcje 30.05.07, 11:53 Ostatnio nic tylko kanapki jemy i wpadlam na pomysl zebysmy moze wymienily sie przepisami na szybkie i zdrowe!!! dania. Czyli takie z pelnoziarnistych zboz a nie maki, bez cukru, jka najmniej smazone itp. Ja i zdrowe jedzenie to jakas pomylka a powoli chce zmieniac nasze przyzwyczajenia zeby Grzes tez w to nie wpadl. Pomyslalam ze kazdej mamie przydadza sie jakies sprawdzone i dobrze przepisy. Co 2o pare glow to nie jedna. Co wy na to. Proponuje przepisy obiadowe i cos na sniadanie czym moznaby zastapic kanapke. Ja wlasnie siedze i sie biedze co by tu wpisac. NArazie przyszlo mi d o glowy pyszne danie na makaronie i tiramisu, ale to sie chyba do tej kategori nie zalicza) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 12:32 no to Kasia powinna mieć furę dobrych przepisów Grocholcia czekamy...ja też chętnie zjem coś zdorwego. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 12:54 dziewczyny..jak chcecie cos dobrego i zarazem zdtrowego to ciężko bedzie))))) wiem, bo od listopada mecze sie z takim jedzeniem i dziewczyny sie na moim drugim forum zachwycaja a mnie to wszystko bokiem wychodzi i jak bylam teraz u mamy to sie przez kilka dni objadalam normalnym jedzeniem az mi sie uszy trzesly!!!!!ale sprawe przemysle i jak mi cos dobrego sie przypomni to zaraz napisze... Ania z Kanady podawala mi przepis na cukinie zapiekana z mieskiem mielonym.. trzeba do niejjako eksperta sie zglosic... ja niestety z braku czasu jem monotonnie i wam tego nie polecam... a poza tym moja dieta jest troszke inna, i nawet zdrowe w ogolnym znaczeniu skladniki, w tej diecie nie przejda...nie mozna marchewki gotowanej, kukurydzy, chleb ciemny tez nie kazdy, jak makaron ciemny to nie mozna do tego tluszczu...takie zasady ... juz mi ciezko i tesknie za normalnym zarciem.. i nie moge sie juz ciazy doczekac, bo bede miec okazje do normalniejszego jedzonka.serio, serio..)))) na razie trzeci dzien po okresie))))zaczynamy dzialac powolutku!!!! Kasia ps. no to niech juz bedzie ta grocholcia)) prawie wszyscy tak mowia, nawet w pracy pisza moje nazwisko Grochola a ja Grochala jestem, jak nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 13:52 A może zupka??? Ja ostatnio robiłam kalarepkową: do rosołu (jak zrobicie na tłustej kurce to będzie tłusty a jak na kostce to cienki ale mniej smaczny) dodajemy kalarepki obrane i pokrojone w kostkę (ilość dowolna zależy kto jaką gęstość lubi, ja dla dwójki robiłam z trzech) jak to młoda kalarepka można dodać liście ale musi być naprawdę młodziutka, żeby liście były świeże, gotujemy do zmiękczenia kalarepek i zabielamy , rozpuszczając 1 łyżkę mąki w 2 łyżkach mleka, dodajemy 2-3 łyżki siekanego koperku, sól, pieprz. I gotowe, w przepisie jest jeszcze śmietana, no ale jak ma być zdrowe to raczej bez, ja nigdy nie dawałam śmietany więc nawet nie wiem jaki jest efekt. Fajny jest też przepis na zupkę z rybki: mrożone kostki z łososia, gotujemy z warzywami, też najlepiej z mrożonki np: brokuły, marchewka, kalafior, doprawiamy do smaku dużą ilością koperku, trochę solimy i smacznego. To jest zupa która sama się robi. Nie używałam innych ryb ale trzeba by spróbować. Poza tym przymierzam się do zrobienia własnych musli któraś ma sprawdzony przepis?? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 14:26 jasne..kupujesz platki owsiane, otreby i zarodki pszenne...mieszasz to wszystko ze soba...i wieczorem czesc zalewasz jogurtem, dajesz sliwki suszone i morelki i rano pychotka... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 19:10 Ja to najbardziej lubię takie jednogarnkowe, pieczone najlepiej: biała kiełbaska, ziemniaki i warzywka, lub dobre mięsko pieczone z owocami... Na śniadanka dość często robimy sałatki, lub pasty wszelkiego rodzaju, bo też juz dość mamy wędliny, która bynajmniej wędliną nie smakuje. Osobiście to co dzień jadłabym mozarellę z pomidorkiem i bazylią...pycha!! Faktycznie jak mam codziennie wymyślać obiady to niedobrze mi się już robi. Gotować uwielbiam ale wymyślać wcale. Kiedyś wychodziła co dwa tygodnie taka gazetka "Kolekcja dobrej kuchni" i tam było mnóstwo świetnych przepisów z róznych dziedzin, podzielonych na zupy, mięsa, mąkę, ciasta itp. Często z tego korzystamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 22:27 Nie wiem jak na to spojrzycie, ale ja mam takie doświadczenie że jak zrobię takie naprawdę zdrowe jedzenie to nikt go nie chce jeść ) Więc np. zamieniam w przepisach śmietanę na jogurt, mąkę pszenną na 650 (wszystkie wypieki wychodzą) albo razową, itd. Często ścieram na tarce marchew i seler jako bazę do różnych sosów, choćby pomidorowego- ot takie przemycane warzywka nasze ulubione "zdrowe" jedzonko to makaron z cukinią. No może ono jest takie nie do końca zdrowe, ale to zależy ile się doda śmietanki ) ścieram cukinię na grubej tarce, podsmażam na oliwie z 2-3 drobno posiekanymi ząbkami czosnku, za chwilę cukinia puszcza sok, można to przyspieszyć przez posolenie. Tak się dusi kilka minut (w zależności od "starości" cukini, czyli młoda krócej), a na końcu dodaję 1/4 do 1/2 kostki rosołowej (to jest średnio zdrowy element...) i śmietanę 12% kwaśną. I tu od ilości zależy tzw. zdrowotność potrawy Mój mąż stwierdził że bez pełnego kubka śmietany to nie to, ale ja daję mniej i mu nie mówię ) Dodam, że Kuba zjada prawie taką porcję jak ja... Możesz (z takich rzeczy, które dzieci zjedzą chętnie) zrobić np. naleśniki ale z mąki razowej i bardzo cienkie, z 1 jajka, 1/2 szkl. mleka i 1/2 szkl. wody (i oczywiście tej mąki razowej), a za to zrobić do środka jakiś farsz warzywny. Bardzo zdrowy jest tradycyjny poznański obiadek, tzw.pyry z gzikiem, czyli ziemniaki z wody plus twarożek ze szczypiorkiem. Jeśli nie dodasz masełka, śmietanki i innego tłuszczu, a do serka dasz np. pomidorka, super zdrowe jedzonko! smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Oglaszam akcje 30.05.07, 23:20 ja ostatnio najlepiej gotuję kanapki i nawet całkiem zdrowe robię, bo dużo warzywek pakuję... poza tym korzystam bezczelnie z tego co moje mamy ugotują - znaczy latamy z gębą po kweście - jak moja mama rodzona mówi.. z innych dań, świetnie wychodzi mi chińczyk z dostawą do domu - ale działa tylko na ursynowie, obawiam się że w dalsze regiony nie dostarczają... jemy beznadziejnie więc, ja kompletnie nie mam czasu na kuchnię, a jak mam chwile, to padam na pysk i nawet nie chce mi sie myśłeć o gotowaniu... więc liczę na to, że jak będe z krzyśkiem w domu to powrócę do kuchni i zajmie się tym na powaznie... podpisuje sie pod akcja dwoma ręcami - tylko co do przepisów to na razie tylko na to co wymienione powyżej (plus telefon do sprawdzonego chińczyka).. lęcę szybko spać Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 07:11 Aga a ten "chińczyk" z bazarku i kaczka Szanghaj))) pycha!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 10:58 Ja podobnie jak Aga nie gotuje za bardzo zdrowo Lubie warzywa i owoce, ale nie chce mi sie wymyślać. Bardzo lubie takie gotowane wrazywa, a potem zapiekane z serem, ale nikt poza mna i moze Rafałem tego nie zje Raczej gotuje tak standartowo miecho i ziemniaki, czasem frytki ale te gotowe w piekarniku robię, rybki frosty mrożone....ide na łatwiznę. No i niestety uwielbiam KFC. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 13:11 Witajcie dawno tutaj nie zaglądałam, ale widzę, że macie sie świetnie i wasze dzieciaczki również (chociaż te choróbska itp). Wielkie gratulacje dla hannymay.Oby dziewczynki chowały sie zdrowo i szczęśliwie. Oglądałam zdjęcia , Ola jest taka duża. Wygląda na 3 letnia dziewczynkę)) Pisałyście tutaj o przedszkolach. Moja Nelli pójdzie do przedszkola w przyszłym roku (o ile sie dostanie). Mam świetna opiekunkę, która dobrze sie malutka opiekuje. Mamy wielu znajomych z małymi dziećmi więc stały kontakt z rówieśnikami jest. Wydaje mi się, że ona po prostu jest jeszcze za mała na przedszkole. Mówi jednak bardzo ładnie, śpiewa. Jeżeli chodzi pieluchę to w ciągu dnia bez, a w nocy dla bezpieczeństwa zakładam, ale od jakiś 2 tygodni pielucha jest sucha. Czy wasze dzieciaczki przechodzą już okres buntu? Jeżeli tak, czym to sie objawia? Co do potraw: ostatnio u nas była zupa szparagowa, dzisiaj ruskie pierogi lub kapustka na ciepło z koperkiem. Tez mi sie nie chce gotować. Na szczęście mój mąż jest na diecie to brak obiadu dla niego jest usprawiedliwione. Jeżeli pozwolicie włączę się do waszego kręgu plotkarskiego. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 14:52 witamy witamy....fajnie że jesteś znowu Powklejaj troszke zdjeć, będzie fajnie was poogladac. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 16:57 Oj Iwonka, kapusta z koperkiem, zupelnie zapomnialam. NApewno pojawi sie na naszym stole w ten weekend. WIdzie ze poruszylam dobry temat. Wsyztkie zalatane jestesmy i zdrowe jedzenie lezy. POszukam w pamieci cos przez ten weekend, zdrowe, smaczne i szybkie w przygotowaniu,to nasze wyzwanie na natepne dni, co wy na to? JA ostatnio odzywiam sie wylacznie czekolada> a ze zdrowego to ja lubie leczo. Kabaczki, podsmazona cebula, kielbaska, pomidory i sos pomidorowy, ziola, papryka. To wszystko dusze i podaje z ... niezdrowym makaronem Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oglaszam akcje 31.05.07, 17:40 a ja uwilebiam tez pieczonki, kiełbaska boczek i ziemniaki...wszystko co zdrowe ale przynajmniej duszone a nie pieczone Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 weny wciaz brak 30.05.07, 14:11 wita was najwiekszy len marcepanowy U nas wszystko ok. Marcinek rosnie, dokazuje, ale i tak jest przesłodki. Juz prawie odpieluchowany-jupiii!!!! Wrzuciłam(!!!!!owacje prosze) kilka fotek na yahoo. Ja rosne i rosne, dzisiaj to juz 34t6d...pomalu zblizamy sie do konca ciazy i Szymek bedzie z nami)) Gratulacje dla mlodych mam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: weny wciaz brak 30.05.07, 14:28 oj Asia, a mialysmy rodzic razem))) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: weny wciaz brak 30.05.07, 15:54 ja tylko sie melduje, ze na forum bywamy Franek ma sie dobrze, rosnie i zostaje odpieluchowywany na razie jest ok, ale to dopiero 2-3 dni. Ja namietnie szukam pracy, zdalnej, normalnej w PL czy IT i na razie nic, ale sie nie poddaje pozdrawiamy wszystkich juz z IT, zimnej i deszczowej Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: weny wciaz brak 30.05.07, 16:37 powodzenia w poszukiwaniu pracy!!!! a ja czekam na wakacje, zeby wlasnie do pracy nie chodzic))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: weny wciaz brak 30.05.07, 17:50 Ja wene mam zato czasu brak. JAk wracam o 7 to bawie sie z malym i padam na pysk. Grzes kupke dalej tylko w pieluche. Bo pozatym to pielucha tylko do spania. Socka, to gdzie ty bedziesz mieszkac dziewczyno jak masz taki rozrzut z praca (PL i IT)) Moj skubaniec dopiero zacza mowic a juz zmysla. Wczoraj wymyslil historyjke o tym jak jezdzil na koniu z ktorego spad i ajk go trzymal bo chcial mu uciekac. WIec go zapytalam gdzie on jezdzil na tym koniu a on an to ze w POLSCE A musli to ja robie tak ze mieszczam rozne platki, do tego duuuzo orzechow laskowych, zalewam jugurtem truskawkowym i wkrawam banana (bez rodzynek bo nielubie). Raczej odchudzajace to nie jes, ale napewno pyszne Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 prośba o zakup kaszki Hipp 31.05.07, 17:27 potrzebuję znaleźć dobrą duszę która kupi i wyśle mi pocztą kaszki pszenno- mleczne owoce - jogurt Hipp, w Łodzi po prostu zniknęły, jedyna kaszka którą Asia je co rano, od 2 tyg rano dostaje prawie histerii bo chce kaszkę, innej pszennej nie ruszy, o ryżowych to nigdy nie było mowy, w Hippie odpowiedzieli, że zmieniją asortyment i będą dopiero na przełomie czerwca lipca... teraz są dostępne w Auchan i Bomi, u nas żadnego z tych nie ma, objechałam całe miasto w poszukiwaniu tej cholernej kaszki i nic, wszystko wyprzedane, jakby któras bywała w tych sklepach i mogła mnie poratować to naprawdę uratuje nas od porannych scenek, oczywiście przeleję pieniądze na kaszki i wysyłkę przed kupnem Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: prośba o zakup kaszki Hipp 31.05.07, 17:39 magdek ja mam Hippa ale tylko brzoskwienie morele i banany brzoskwinie, teraz nie pojadę narazie do auchana bo nie ma Rafała, ale jak wróci to moge ci kupić. Ale dopiero w srodę najwczesniej. Nie ma problemu. W auchanie zazwyczaj jest duży wybór, chyba sa też te. Ja kupuje byle jaką z Hippa, nawet wolę te owsiane bo Asia kupke szybko po niej robi. Więc jak wytrzymasz to pomogę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: prośba o zakup kaszki Hipp 31.05.07, 19:53 A ile chcesz tych kaszek? Pójdę jutro na zwiady. Ja już dawno nie jestem w temacie kaszek, więc mam nadzieję że ta nazwa którą podałas jest dosyc precyzyjna ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: prośba o zakup kaszki Hipp 31.05.07, 21:29 dzięki za odzew jak bedzie trzeba to poczekamy aż do środy a jak udałoby sie wczesniej to super dokładna nazwa to "kaszka mleczno-pszenna owoce południowe jogurt" od 7 miesiąca, stara kaszka nie była probiotyczna, nowe które ponoc pojawiły się już w auchan i bomi są probiotyczne i jest taki niebieski napis na pudełku, ale mnie jest bez różnicy czy stara czy nowa byle ta pszenna, podejrzewam że chcieli wyprzedać do końca starą serię i dopiero wprowadzic nowe ale w Łodzi to już od dawna ich nie ma, a moja panna jest na tyle spostrzegawcza i marudna z jedzeniem że np. danio zje tylko waniliowe i tylko z tego małego opakowania, mozna oszaleć a tych kaszek to 6-7 opakowań bo jak wysyłać i zawracac wam głowę to konkretnie a poza tym nie wiem czy na pewno pod koniec czerwca pojawi sie u nas w sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: prośba o zakup kaszki Hipp 01.06.07, 09:17 To dogamy się w środe jak coś, chyba że Marzenka coś załatwi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Co na sniadanie ? 01.06.07, 12:21 Co wasze dzieci jadają na sniadania. Moja Nelli kaszki juz, twarogu tez nie tknie. Może macie jakieś pomysły na pasty do chleba. Moja Nelli rok temu zaczęła chodzić!!Trochę późno, ale wybrała sobie specjalny dzień! jeszcze jedno pytanie: Chcę kupić sobie takie urządzenie do robienia sandwiczy (opiekacz). Mam już jeden, ale teflon zszedł z niego i więcej jest strat niz przyjemności z jedzenia. Czy macie jakieś sprawdzone marki, które są odporne na zdarcia teflonu. Jak świętujecie dzień dziecka. Wczoraj moje dzieciaczki dostały paczkę od babci i dla nas dużych dzieci tez znalazły się prezenty. W Toruniu znowu gorąco. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Co na sniadanie ? 01.06.07, 13:18 ech, Szymek dnia bez kaszki sobie nie wyobraza...takie sniadanko codziennie. u was pogodnie, co Ty, w Ostrowcu leje!!!!zyc sie nie chce, do tego sie z chlopem poklocilam i juz wogole mi sie wszystkiego odechciewa..buu Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: prośba o zakup kaszki Hipp 01.06.07, 21:55 ok fajnie, na razie czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.i.r.28 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 31.05.07, 23:15 Sporo tych dzieci z marca 2005 ja mam tez Aleksandrę z 7 marca 2005.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.i.r.28 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 31.05.07, 23:22 Szukam mamuś marcowych z Warszawy? Od niedawna mieszkam w warszawie i szukam jakiegoś kontaktu z ma mamy marcowymi z 2005. pozdrawiam i czekam na kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 01.06.07, 09:16 z Warszawy jest kilka mamuś Także na pewno sie odezwą. A ska w Warszawie jestes??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.i.r.28 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 01.06.07, 12:38 Dokładnie Wola <koło> pa re kroków do parku moczydło. )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 01.06.07, 13:29 I ja się przywitam. Mam synka Maciusia 29.03.2005. Jestem z pod Warszawy - okolice Marek, a pracuję w Łomiankach. Dużo tu marcowych mamuś, więc mam nadzieję na wymianę informacji i porad bo czsem z moim urwisem ciężko wytrzymać. Serdecznie pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 01.06.07, 14:18 Witaj Mariolu. Moja Nelli urodziła sie 31 marca, nie ma więc dużej różnicy wieku) Oglądałam nasze zdjęcia na yahoo....., ale urosły te wasze dzieci urosły.Ale muszę przyznać, że na buziach sie nie zmieniły. Bardzo są podobne do siebie. IW Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 01.06.07, 18:16 To Makary z tego samego dnia, dokładnie 2.50 w nocy Odpowiedz Link Zgłoś