Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI*****

    • edi77 Witam nowe dziewczyny:) 01.06.07, 23:51
      Szkoda ze nie jestescie z Wroclawiasad Dobrze ze chociaz Matea4 mamsmile
      Pozdrawiam
      • anfi74 Re: Witam nowe dziewczyny:) 02.06.07, 21:52
        Witamy również nowe mamy smile

        Opiekacz użytkujemy już trzeci, bezapelacyjnie najlepszy, Moulinex - nic nie
        schodzi mimi intensywnej prawie trzyletniej współpracy. Polecam

        Prezenty dzieci dostały w przeddzień święta, były zachwycone, tylko się chętnie
        zamienili smile)). Natalka sterowała samochodem, a Bartuś dumny jak paw prowadził
        wózek z lalą smile)). Postaram się wkleić zdjęcia. Natalka wyjątkowo wybrała na
        prezent dzidziusia nie konika. Myślałam, że padnę, jak znuzona
        płaczem "dziecka" była całkiem bezradna w kwestii usypiania: "mama, no zobacz w
        instrukcji jak ją uśpić!" musiałam jej tłumaczyć, ze mamy nie kierują się
        instrukcjami i... lali można wyjąć baterie wink.

        Marzenka, już w domku jesteście?

        Codziennie oglądamy z Natalką i Bartusiem kilka bocianich gniazd w necie.
        Bartuś sam już woła mnie do komputera i krzyczy "tidi" smile)).

        Temat prasowania omijam szerokim łukiem, pa
      • mama_kubusia5 Re: Witam nowe dziewczyny:) 03.06.07, 21:46
        witamy, witamy smile
        nasz Kubuś potrafi nas niesamowicie zaskoczyć swoją spostrzegawczością. Dzisiaj
        nie było mnie pół dnia w domu i dziećmi zajmował się mąż. Kiedy przyszło do
        zakładania Kubie pieluchy do spania w południe, Tatuś wyjął pieluchę i chce
        zapinać, a na to Kubuś: "Tata! Mama pupe cyk-cyk" czyli na polski mama smaruje
        pupę kremem smile) no Tatuś, nie wiesz?!
        Sytuacja druga: Dziadziuś (kultowa postać w życiu Kubusia) wziął na ręce jego
        siostrzyczkę, Natalkę. Kuba w szoku, ale szybko się otrząsa i stwierdza
        szturchając Dziadka: "Dziadzia, Dzidzie Mamie daj!" czyli jak pozbyć się
        niewygodnej konkurencji smile)
        W innej sytuacji: tzw."Dzidzia" siedzi w krzesełku do karmienia, Kuba wrzuca
        szybko na nią dwa dość duże pluszowe misie i stwierdza: "Nie ma dzidzi" smile
        Dzidzia się odkopuje, na to Kuba "Jest Dzidzia"... i gdyby nie nasza interwencja
        mógłby tak długo smile
        pozdrawiamy!
        • mamkube wrazenia....na gorąco:-) 03.06.07, 23:57
          Ja też witam nowe dziewczynysmile
          Uffffffff....byłam kochane w Warszawiesmile Dziekuję Agnieszce bardzo za
          zorganizowanie małego spotkania, fajnie z wami sie spotkacsmile no i pozanałam
          wreszcie też duszkę i magdar. Przepraszam ze nie napisałam na forum że jade ale
          nie chciałam, bo to róznie bywa, niektórzy mnie znają z allegro a po co ma pół
          Polski wiedzieć ze nie ma mnie w domku.
          W kazdym razie fajnie było, tyle co wróciłam pociagiem, dzieci oczywiście nawet
          oka nie zmrużyły w pociągu. A ja nie mogłam zajrzeć do wassmile
          Warszawa baaaaaaaaaaaaaaardzo zaludniona, zasamochodziona, żałuję ze w końcu
          nie zobaczyłam Mufki ale pewnie jeszcze będzie okazja.
          Powklejam zdjecia na yahoo z naszego mini spotkaniasmile
          I jeszcze raz dziewczynki warszawskie dziekuje za spotkanie, jesteście kochane.
          • mamkube zdjecia juz sa....idę spac:-) (n/t) 04.06.07, 00:51
          • duszka30 Re: wrazenia....na gorąco:-) 04.06.07, 07:53
            Cieszymy się, Edyta, że dotarliście na miejscesmile

            My dziękujemy za spotkanie, a szczególnie ja, bo zobaczyłam Was po raz pierwszy
            i mam nadzieję, na następne takie spontaniczne spotkaniasmile

            Dziwię się tylko, że tatusiowie Marcepanków jeszcze nie mają swojego forumsmile
            myślę, że też mieliby o czym gadać...
            • duszka30 Hannamay 04.06.07, 08:15
              Rany...jakie słodkie te Twoje maleństwasmile) Napatrzeć sie nie można...
              • hannamay Re: Hannamay 05.06.07, 19:42
                jejku.. dzieki ci za mile slowa. ciesze sie ze ci sie podobaja nasze skraby smile
                rosna pieknie i sa poki co namedal grzeczne smile
            • duszka30 Takie tam... 04.06.07, 08:32
              Aktualnie na Makarego działa kara jaką jest pójście do kąta... niesamowicie się
              wtedy uspokaja, jak tylko usłyszy, że miałby tam stanąć od razu staje się
              grzeczny. Ale jak juz stanie, to stoi bez ruchu do momentu aż mu się powie, że
              może wyjśćsmile A potem z nim rozmawiamy i się przepraszamy...komiczne to jest, a
              śmiać się nie można.

              Teraz zanim pójdzie spać to zabiera do łóżeczka masę zabawek, oczywiście po
              jego zaśnięciu zaraz je wyjmuję, ale usypia obłożony towarzystwem.
              Najbardzie ulubiona maskotka to gadająca La-La Teletubbies... a on Teletubbies
              raczej nie ogląda, w ogóle telewizja go nie ciągniesmile

              Fajne u takich maluchów są przyzwyczajenia, o których czasem dorosły zapomina a
              dziecko codzień powtarza pewne czynności i wkurza się jak nie podzielasz jego
              porządku i staranności...
              • mama_wojtusia2 Re: Takie tam... 04.06.07, 10:27
                Nie spodziewałam się, że tyle nas przyjdzie na to spotkanie!!! Fajnie
                było i nawet sie wreszcie z mamkube piwka napiłam smile)))

                Anfi, my jeszcze w bloku sad(( a remont na maksa!

                Magdek, do sklepu dotrę dzisiaj dopiero, bo przez ten remont wszystko
                stoi na głowie...

                Idziemy do lekarza, bo moje mają chyba zapalenie krtani. Wojtka olewam,
                bo jemu nigdy nic z tego powody nie było i oprócz szczekającego kaszlu
                nigdy nie ma problemów ( i tak jest tym razem). No, ale Alka w nocy miała
                kłopoty z oddychaniem... Już kilka razy sie poderwałam i miałam budzić
                wszystkich i jechac do szpitala. Otwarte okno zaczęło pomagac dopiero
                o 2 w nocy, bo wcześniej na zewnątrz było ciągle za ciepło. Teraz lata
                zadowolona, ale wolę iść żeby znowu w nocy nie było problemów...
                • iwonaw.1970 Re: Takie tam... 04.06.07, 11:33
                  witam po weekendzie. Niestety zbyt krótko trwa.
                  Mama_wojtusia, widzę, że niedługo przeprowadzka. pewnie masz wielki remont
                  również w głowie. Oby to nie była żadna niebezpieczna choroba)

                  A propos karania- na moją Nelii nic nie działa. Jak mnie było przez tydzie i
                  zajmowała sie dziećmi babcia z dziadkiem to straszakiem był Pan, ale Nelli sie
                  go tak bała, że gdy tylko słyszała kroki na klatce to zaraz uciekała w popłochu.
                  powiedziałam, jej, że Pan pojechał z babcią i nigdy juz nie wróci.

                  W kącie nigdy nie stała . Muszę spróbowaćsmile)))

                  Dziekuję za poradę w sprawie opiekacza. Poszukam na allegro.
                  Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.
                  • mamkube Re: Takie tam... 04.06.07, 12:09
                    Na moich kary nie działająsmile Jak było widać na załączonym obrazku.
                    Moim najlepiej robi sen, tak jak Asi, przespała całe spotkanie a wiecie że
                    potem poszła spać normalnie w domu, zaraz zasneli oboje. A ja bałam sie ze
                    bedzie hasać pół nocy.
                    Ja też się ciesze że piwko wypiłam Marzenka, po raz pierwszy sie "opiłam" w
                    hipermarkeciesmile
                    Kiedy Marzenka paryska przyjeżdża??? Rafał ma znowu szkolenie za tydzień....nie
                    ukrywam ze pojechałabym sobie ale już bez dziecismile
                    • iwonaw.1970 Re: Takie tam... 04.06.07, 12:10
                      ale sie rozkręciłam na tych wyjazdachsmile)
                    • iwonaw.1970 Re: Takie tam... 04.06.07, 12:11
                      rozkręciłaś
                      • mamkube Re: Takie tam... 04.06.07, 12:20
                        mnie to nosi cały czassmile Ja w domu nie umiem siedziec. Chetnie bym w jakies
                        tropiki pojechała SAMAsmile
                        • magdek2 kaszka 04.06.07, 17:18
                          czekam na wieści smile
                          • mamkube Re: kaszka 04.06.07, 19:09
                            no mój Rafał wraca jutro wieczorem, wiec jak coś do w środę moge podjechać do
                            auchanasmile
                            • magdek2 Re: kaszka 04.06.07, 20:38
                              to podaj mi namiary do przelewu itp, nie wiem gdzie Marzenka miała bywać i
                              podpatrywać te kaszki, mam nadzieję, że w Auchan są... możesz napisac na
                              gazetowego bo mam przekierowaną pocztę
                              • mamkube Re: kaszka 05.06.07, 10:32
                                Spokojnie, poczekajmy co Marzenka powie. Ja najwczesniej jutro popołudniu mogę
                                podjechać.
                  • hannamay Re: nagrody i kary 05.06.07, 19:41
                    wrzuce swoje 5 grosze odnosnie karania ..

                    ja osobiscie bardzo nie lubie straszenia dzieci typu ze pan przyjdzie i cos tam
                    zrobi czy dziad czy ktos inny .. ma to zawsze nagatywne konsekwencje dla
                    rozwoju dziecka.pozniwej dziecko staje sie bojazliwe nie chce samo zasypiac,
                    boi sie ciemnosci itd.

                    u nas najlepiej dzialaja nagrody za dobre zachowanie. mamy tablice gdzie ola ma
                    przylepione rozne rzeczy ciekawe i tam tez jest plansza gdzie Ola dostaje
                    znaczki ( biedronki) za dobre zachowanie i smutne buzie po drugiej stronei za
                    zle zachowanie.
                    jeslima duzo biedronek - u nas 5- ma w piatekl dzien nagrody -0 wyjscie do jej
                    ciekawych miejsc,jesli jest duzo smutnych buzi traci ten przywilej.samo
                    wstawienie smutnej buzi juz jest dla niej kara - bardzo to przezywa i samo
                    ostzezenie ze bedzie smutny znaczek juz koryguje jej zachowanie.

                    tochyba tyle z naszych doswiadczen smile
                    • mamkube Re: nagrody i kary i inne.... 05.06.07, 20:20
                      Maria ty to zawsze masz mądre rzeczy do powiedzenia. Taki system kar i nagród
                      stosuje nasza polska super niania. I na pewno sie sprawdzają. Ja musze nabrać
                      wiecej cierpliwości to moze i karać nie trzeba będzie.

                      A teraz mam doła, jakiegoś dziwnego, nie chce mi się nic. Wkurza mnie to że
                      nawet nie mam z kim dzieci zostawić żeby iść do lekarza, wczoraj miałam wizytę
                      u ginki i musiałam brać taksówkę i biegiem lecieć bo nikt nie chciał mi z nimi
                      zostać a ja z jezykiem po pas leciałam. Aż mi się przykro zrobiło i pół nocy
                      nie spałam tylko rycząłam, szlag by trafił taką rodzinę. Nawet jak wracałam z
                      Warszawy to nikt nie chciął pojechac po mnie bo mają swoje zycie jak to mi mama
                      ładnie wytłumaczyła i nie mają czasu, wiec po prosiłam koleznki męza żeby po
                      mnie na dworzec przyjechał, i nawet sekundę sie nie zastanawiał. Czemu tak
                      jest????? Nie moge tego zrozumieć. Gdyby nie to że przyjechałam do Sosnowca o
                      22 to bym sama dała radę dojechac juz do Dąbrowy ale się troszkę bałam z
                      dziecmi tak sama wracac....nie mam siły.
                      • duszka30 Re: nagrody i kary i inne.... 05.06.07, 20:52
                        Edyta, ja Cię rozumiem, tak jak rozmawiałyśmy, jak coś potrzebuję to muszę
                        mówić o tym miesiąć wcześniej...
                        Tak to jest z rodziną...na znajomych bardziej można liczyć...ale tych
                        sprawdzonych oczywiście.

                        Warszawskie dziewczyny poszukuję kierowców z kategorią D, lub kogoś kto ma
                        dojście do załatwienia szybkiego kursu na tę kategorię... Pomocysmile
                      • hannamay Re: nagrody i kary i inne.... 05.06.07, 21:24
                        mamkube --

                        sposobna takie bolaczki jest jeden -wyleczyc sie z rodzinnych powinnosci smile
                        wiesz prawdajest taka ze kazdy sobei rzepke skrobie jak to sie mowiwink kazdy
                        jest ponad sily zajety swoim zyciem i najlepiej nie uzalezniac sieod pomocy
                        innych.trudne tobardzoale w ten sposob mozesz ominac wiele chwil desperackich i
                        frystracji wiele uniknac.

                        ja wiem teraz ze jak sobei sama nie zorganizuje czegos,nie uloze sobie dnia tak
                        aby mi pasowalo tonikt z amneinic a nic nie zrobi i wiem ze takmijest
                        lepiej.neimamjuz zalu do nikogo i neijest mi przykro z wielu powodow. takei
                        zycie!
                        • olusia_a rodzina 05.06.07, 21:42
                          słowem silna..

                          jak liczyc to tylko na siebie- obcy ludzie sa czsem bardziej pomocni..niestety

                          Edytko znam to doskonale

                          juz sie boje powrotu do domu
                          Paulinka do przedskola to juz przezyłam i nawet na dobre jej to wyjdzie

                          ale Kubusia nie chce do zlobka dac..a babcia choc nie pracuej to juz mowi ze nie
                          bardzo..bo...
                          siostry sie musza wyspac tak bylo z Paulinka,, bo głowa boli..itp

                          moje sprawy zawsze na koncu
                          zawsze wazniejsze moje rodzenstwo...ahhh

                          smutno...
                          • edi77 Re: rodzina 05.06.07, 22:25
                            Mamkube lacze sie z Toba w bolusad U mnie to samo - kazdy swoje zycie ma.
                            Buzka
                            • mamkube Re: rodzina 06.06.07, 09:29
                              no widzieci i to jest przykre, ja myślałam ze tylko ja tak mamsad(((( Widać ze
                              coś porobiło się z tymi rodzinami, babcie są zawygodne żeby posiedzieć z
                              wnukami. Wszystko nie tak żeby pomóc młodym rodzicom. To bardzo przykre.
                              Rafał własnie mi zawsze tłumaczy żeby się nie przejmowąc i żeby żyć własnym
                              życiem, nie liczyć na innych. Ale ja już na prawdę dziewczyny jak mam nóż na
                              gardle dzownię do nich, do kogolwiek z rodziny o pomoc prosząc i kosztuje mnie
                              to barzdo dużo, bo nie chcę nikogo wykorzytywac. A poza tym zawsze słysze od
                              teściowe że ona sobie dawała rade z trójka i nie narzekała, a prawda jest taka
                              że brat Rafała był przez cały rok u babci, mamy Rafała, a siostra i Rafał od
                              malutkiego w żłobku i przedszkolu. I mnie też kaząła dąć dzieci do żłobka to
                              będę miała spokój. To wszystko przykre bardzo, ale widac że jak piszecie u was
                              to samo. Żal mi tylko tego że mam jedna siostrę i myślałam że będziemy zawsze
                              blisko, kiedyś tak było, a teraz odkąd ma swojego faceta i teraz sie wyprowadza
                              z domu od mamy to kontakt się urywa, i to tez dlatego że jej chłopak po prostu
                              komlpetnie nie ma ochoty na rodzinne spotkania i jakaśkolwiek więź, ze swoją
                              rodziną ma tak samo. A szkoda, bo zawsze myślałam że moja siostra będzie do
                              mnie przyjeźdżać z dziećmi swoimi, ja do niej i taka rodzinka fajna bedzie. Ja
                              kuzynów za bardzo nie mam, i inne rodziny też nie, tylko ta ze strony
                              Rafała....jakieś mam depresyjne dni, na szczęscie rafał wrócił i już mi nagadał
                              że mam glupoty w głowie wiec mnie postwił do pionusmile
                              Dzieki dziewczynki że też sie odezwałyscie. Jakby tego forum nie było to pewnie
                              bym rycząła w poduszkę pare dni.
                              • marynamaj Re: rodzina 06.06.07, 10:51
                                Witam, przykro mi czytać, że rodzina nie chce Ci pomóc nawet w sytuacji
                                podbramkowej. U mnie jest zupełnie inaczej - mogę liczyć na obie Mamy. Maciuś
                                jest dla nich najważniejszy - zawsze mogę na nie liczyć (również na wujków -
                                moich braci). Babcie go sobie wyrywają więc musiałam opracować system
                                tygodniowy opieki (1 tydz. u jednej - drugi u drugiej babci) bo inaczej marudzą.

                                Nie mam natomiast pomysłu jak odzwyczaić go od jedzenia mleka z butelki -
                                jedenie kaszki z miseczki nie zdaje egazminu - nie może wysiedzieć na jednym
                                miejscu przez dłuższą chwilę (jest zawsze b. zajęty "zarobiony") i zaczynam
                                podejrzewać że konystencja mu nie odpowiada - jak Wy to zrobiłyście?
                                Serdecznie pozdrawiam Mamy rówieśników.

                                Mamakube - trzymaj się
                                • mamkube Re: rodzina 06.06.07, 13:04
                                  Marynamaj dobrze wiedzieć że ktoś ma tych dziadków jeszczesmile
                        • annka12 Re: nagrody i kary i inne.... 05.06.07, 21:51
                          Witam dziewczyny po dluzszej nieobecnosci , ale wszystko mi sie nalozylo i
                          dopiero teraz moge cos popisac. Wlasnie wrocilismy z super urlopu i oczywiscie
                          mam super lenia a w pracy nawał i jeszcze najgorszy egzamin do zaliczenia.
                          Wlącze sie do dyskusji n/t rodziny i tego czy mozna polegac czy nie i czy dac
                          sobie lepiej spokój. Ja mam kiepskie stosunki z rodzina i bardzo nad tym
                          ubolewam. Tzn radze sobie doskonale sama bo tak jak radzi Hannanay nauczyłam
                          sobie sama dawac rade ze wszystkim i mam przyjaciółke na której zawsze moge
                          polegac ale jednak tak czasami jak sie zatrzymam i pomysle to jest mi zle z
                          tego powodu ze nie trzymamy sie blisko mimo ze mieszkamy niedaleko siebie. Mimo
                          wszystko rodzina jest ogromna wartoscia i podpora nawet jesli to tylko nasze
                          przekonanie ze jesli cos sie z nami stanie to przeciez nie jestesmy sami a w
                          rodzinie zawsze łatwiej znalezc pomoc i rozwiazanie. Edyta ja moze jednak
                          sprobowalabym porozmawiac z mama przy okazji i powiedziec jej jak bylo ci
                          przykro gdy odmowila ci pomocy jak na to liczylas.Bez wyrzutow tylko wyjasnic
                          sytuacje i jak sie z tym czujesz.
                          Pozdrawiam
                      • mama_wojtusia2 mamkube 06.06.07, 10:24
                        ja wszędzie ze sabą ciagnę Alkę. Wojtek szczęśliwie chodzi do przedszkola. Teraz
                        jak jest remont to większość czasu spędzam w samochodzie. Ale ze mną.
                        Przywyczaiłam się, że do ginekologa zabieram oboje i pilnuje ich pielęgniarka.
                        Teraz Ala jest na antybiotykach a ja i tak ją ciągnę wszędzie ze sobą.
                        Teściowa jest oburzona, bo jak ja mogę chore dziecko zabierać ze sobą. Jak jej
                        powiedziałam, że robie to bo nie mam jej z kim zostawić to już się nie
                        odezwała. Fakt, że nie prosiłam jej o pomoc, bo wiem że ona by teraz nie
                        była w stanie mi pomoc.
                        Uszy do góry! Wszystkie tu mamy podobne dylematy.
                        • mamkube Re: mamkube 06.06.07, 13:03
                          no ja w końcu weszłam wziełam receptę i wyszłam, ale pół miasta musiałam lecieć
                          dlatego musiałam na taksówke pójśc bo z nimi dwójką raczje bym nie dała rady
                          zdąrzyć, a w drugą stronę juz autobusem poejchalismy. A teraz Rafał wrócił to
                          pójdę drugi raz na spokojnie.
                          Muszę zrobić prawa jazdy i tyle.
                    • mama_wojtusia2 Re: nagrody i kary 06.06.07, 10:30
                      Generalnie nagrody działają lepiej niż kary smile Ja kar staram sie nie
                      nadużywać. A kary dla Wojtka polegają głównie na szlabanie na bajki.
                      U nas przy Wojtusiu najbardziej sprawdza sie konsekwencja. Ustaliliśmy
                      jakies granice w których może się poruszać i on sie tego trzyma. Czasem
                      chce je przekraczać, ale dostaje po łapkach. Kosztowało nas to wiele
                      trudu (czytaj cierpliowści) ale sie opłacało. Moge spokojnie powiedzieć
                      do Wojtka "nie" i nie powoduje to dzikiej awantury (no zadowolony
                      tez nie jest smile
                      A co do straszenia dzieci to uważam to za głupotę. Babcie nie straszą, bo
                      bym im głowy pourywała smile

                      No to lecę doglądać remonciku...
    • mama_wojtusia2 kaszki brak :(( 05.06.07, 15:58
      W Pruszkowie działa mafia bobovita i hippa nie ma...
      • mamkube Re: kaszki brak :(( 05.06.07, 17:38
        to ja jutro podjadę do auchana do Sosnowca i dam znacsmile Napisz mi swój numer
        telefonu magdeksmile
        • magdek2 Re: kaszki brak :(( 05.06.07, 19:04
          hmmmm no tego się obawiałam, z hippa mi odpowiedzieli że w auchan niby są ale
          to co oi gadaja to jedno a to co jest to drugie,

          juz wysłałm numer mailem
          • magdek2 o karach, nagrodach i rodzince 06.06.07, 14:10
            ja kar cielesnych czyli popularnych klapsów nie będę nigdy stosować, obiecałam
            to sobie i wprowadziłam w życie, źle wspominam klapsy które sama dostawałam,
            Asia raczej wie z kim może do jakiej granicy się posunąć, z mężem czyli
            tatusiem robi co chce, ze mną pewne rzeczy nie przechodzą, rozrzucanie bez
            sensu zabawek czyli tylko po to żeby rozrzucić ukróciłam mówiąc jej że wszystko
            co bedzie leżeć to tu to tam wyrzucimy do śmieci bo nie jest potrzebne, teraz
            nie ma kłopotu z tym żeby pozbierała coś i odłozyła na miejsce, staram się
            zawsze ją traktować jak małego człowieka mającego swoje prawa czyli np nie
            rozmawiać o niej z innymi w jej obecności, np. o jej niedociągnięciach z
            nocnikiem, nie przebieram pieluchy przy obcych osobach itp., ale jestem zbyt
            wybuchowa zwłaszcza jak przychodze z pracy i siedzę z nią sama do konca, sama
            myję itp, po prostu zmęczenie wychodzi, bardzo sobie wtedy to wyrzucam bo
            upodabniam sie do swojej rodzicielki w takich momentach smile
            zawsze stramy sie ja chwalić za dobrze wykonane zadanie ale nie dołujemy jak
            cos nie wyjdzie,
            generalnie ma dni że na każdą prosbe odpowiada "nie" zanim pomyśli

            co do rodziny.... uffff, ja mam bardzo malutką rodzinę, teściów w ogóle mała
            nie obchodzi, widzieli ją może 4 razy tylko, w tym dziadek po raz pierwszy jak
            miała rok... bez komentarza, na pomoc jakąkolwiek od nich liczyć nie mogę a
            teraz to już nie chcę bo zacięłam się maksymalnie, z Asią zostają moi rodzice
            jak jestem w pracy, ale czasami tez nie jest łatwo bo mama chodzi ciągle do
            lekarza więc jak tylko wracam to wybiega w "trasę" i nie ma możliwości
            zostawienia jej z nimi, poza tym co dzień rano słyszę "tylko zaraz po pracy
            wracaj.." dlatego w przyszłym roku planuję urlop wychowawczy, plusem mojej
            pracy jest to, że idę na krótko a resztę robię w domu, mam długie wakacje i
            ferie, gdybym pracowała poza domem 8 godzin dziennie mama nie zostałaby z nią,
            tak więc musimy układać resztę dnia pomiędzy sobą, jak mąż wraca to ja moge
            gdzieś pójść, w momencie gdyby miał prace wyjazdową na kilka dni nie wiem co
            mogłabym zrobić, zabierać chyba ją wszędzie, zresztą w wakacje tak się dzieje
            jak jestem w domu, to tyle ode mnie na ten temat smile
            • mamkube Re: o karach, nagrodach i rodzince 06.06.07, 20:46
              niestety jak widac nigdzie nie jest kolorowosad
              No ja mam największy problem jak Rafał wyjedzie, bo po prostu na nikogo liczyć
              nie mogę. Nawet dziś cholera jasna....szlag by to trafił. Rafał sie rozchorował
              na całego, gorączka wysoka, na szczęscie zeszła troszkę. I tak sobie człowieku
              coś zaplanuj, ja myślałam że odpocznę a teraz mam jeszcze jedno dziecko do
              opieki. Dziś nam teściowa truła żeby Rafał pojechał do szpitala, ale był w
              przychodni, dostał leki i jakieś zastrzyki na wzmocnienie z witaminami chyba,
              nie wiem, na trzy dni.
              To życie jest jakieś dołujace ostatniosad(((
              • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 06.06.07, 21:41
                Ja wiem Edyta, że do Warszawy to nie chcecie, ale może gdzies pod Warszawę się
                przeniesiecie, zawsze forumowiczki bliżej...niektóre...smile))
                • mamkube Re: o karach, nagrodach i rodzince 07.06.07, 08:39
                  Bardzo chętnie bym się stąd wyprowadziłasmile Nawet coraz częsciej o tym myslę,
                  tylko nie wiem gdzie. Pod Warszawą drogo nie stać mnie będzie nigdy na taki
                  mały domek tam, no chyba ze wygram w totolotka.
                  Ide na cały dzień do mamy mojej, bo Rafał źle się czuję, lekarka mówi że to
                  jakieś zatrucie a nie wirusówka, nie ma biegunki teraz już, zaraz jedzie na
                  zastrzyk do szpitala. A zadzwonił do mamy swojej czy by nie wzili Kubę na
                  troszkę żeby mnie odciążyć to powiedziała ze cytuję: Ona sięna to nie piszesmile
                  On jak jest sam to jest grzeczny na prawdę, nie wiem czego oni chcą. Wredne
                  ludziska.
                  • monikadk Re: o karach, nagrodach i rodzince 07.06.07, 14:58
                    Hej Dziewczynki.

                    Witamy nowe Mamy. Marynamaj moze daj malemu lyzke niech sam je to sie wtedy tym
                    zajmie bo jak ja mojego karmie to sie nudzi.
                    Wczoraj przychodze a moje slonce siedzi przy swoim stoliku, wcina sam jedzonko,
                    potem przyszedl sie pochwalic ze wszystko zjadl, wrzucil miseczke do zlewu,
                    nawet sniniaczna nie dal nam zaniesc na miejsce tylko sam musialsmileTAka to moja
                    Grzesia samosia. Ale jak mu sie chce pic i stoi przy kubku to mowi Mamo podajsmile
                    Z karami to my jak ze wszystkim - po srodku i umiarkowanie. Czasami klapsa,
                    czasami posiedzenie w kuchni z czasami poprostu ignorujemy. Grzeczny jest wiec
                    chyba niezle idzie.
                    Bede na wakacje w Polsce pod koniec lipca, poczatek sierpnia. Moze bysmys ie
                    umowily na sierpien 7-8 w Warszawie?
                    A moje dziecko jedzie na samodzielne wakacje bez rodzicow. 14 pakuje sie i leci
                    do Dziadkow. MAm nadzieje ze nie trzeba bedzie wysylac po niego zaraz czarterusmile
                    Chociaz o niego to sie najmniej boje. Nie wiem jka ja to przezyje. JKA ostatnio
                    polecieli z Krzyskiem to ja 2 tyg chodzilam chora.
                    Co do rodziny to nie moge narzekac choc ja mma troche w druga strone. Wlasnie
                    nawet dzis moja Mama dzwonila ze Irlandzka firma bedzie cos budowac pod W-wa i
                    moze bym sobie tam prace zaltwila i wrocila, a ja tak nie chce, jakos dobrze mi
                    samej, wtedy nie ma rozczarowan. Mieli mi pomoc przy szukaniu mieszkania a jak
                    przychodzi co do czego to nie moga. Pewnie tak tez byloby z innymi rzeczami i
                    do tego wiecznie bysmy sie klocily. A tak to jest spokoj i wszyscy szczesliwi.
                    MOnika
                    • anfi74 Re: o karach, nagrodach, rodzince i wakacjach 07.06.07, 15:40
                      Kary i nagrody; Bartuś na razie poza systemem,jego niemówienie utrudnia sprawę,
                      Natalka ma specjalny kalendarz, piszemy wszystkie plusy i minusy w danym dniu,
                      sumujemy i wpisujemy na koniec dnia duży + lub -; za 20 plusów nagroda. 20
                      dlatego, zeby miała szansę w danym miesiącu uzbierać smile. Fajnie Natalka
                      opowiada o swoich zasługach pod koniec dnia, żeby tylko uzbierać więcej plusów.
                      Szlaban na bajki to też podstawowa kara u nas, a rozkrzyczana i złosliwa
                      Natalka musi iść do swojego pokoju na 5 minut, dla niej to wieki. Najlepiej
                      jednak sprawdzają się nagrody smile. A chwalimy dzieci zawsze nawet za
                      nadrobniejsze sukcesy.

                      Rodzinkę mam bardzo fajną, ale staram się nie nadużywać ich pomocy. Cięzko mi
                      sobie wyobrazić sytuację, że mnie zawiodą, kiedy będę ich potrzebowała. Przykre
                      to musi być, ale trzeba się pocieszać myślą, że Wy tworzycie już inną rodzinę i
                      Wasze dzieći będą mogły na Was liczyć.

                      Mieliśmy nie jechać na wakacje przez remont, ale już mnie nosi. Chyba
                      pojedziemy na tydzień nad morze, remont sam sobie poradzi z ekipą smile. Jakiś
                      zlocik?

                      Świetne zdjęcia Edyta, fajnie, że się spotkaliście, dzieci pewnie świtnie się
                      bawiły, u Bartusia obserwuję właśnie wzrost zainteresowania innymi ludzikami smile.
                      • mamkube Re: o karach, nagrodach, rodzince i wakacjach 07.06.07, 21:19
                        Moniczko fajnie że przyjeżdżaszsmile Jak tylko będę mogła być to będę moze też w
                        Warszawie????? Tylko na sierpien planuje morze.
                        Anfi ja zawsze chętna, pisz gdzie chcecie jechać i kiedysmile
                        • mamkube Moja rodzinka 07.06.07, 21:33
                          Dziś byłam cały dzień u mojej mamy, i troszke z nią pogadałam. Wiecie ona chce
                          pomóc mi i wie ze mi ciężko tak ciągle samej, ale ciagle ta kasa. Moja sisotra
                          się wyprowadza od mamy, robili teraz remont u siebie i teraz mama moja mówie ze
                          chce im jeszcze dołozyć do mebli, wiec pracuje a potem to juz nie ma siły. Ona
                          ma malutką przeemertalną rencinkę, dorabia sobie w restauracji na kuchni.
                          Rozumiem ją.
                          A siorka moja - jak nie ma jej faceta - wyjechał na rajd na mazury to jest ok.
                          On ma na nią taki dziwny wpływ, on nie jest wogóle rodzinny. A moja siorka po
                          prostu uwielbia Asię i Kubusia, Kuba nie mógł sie nią tak nacieszyć ze został
                          na nocsmile Jutro przed pracą mi go przywiezie. I widziscie ona po prostu ma
                          swoje życie jak tylko ma narzeczonego przy sobie. To zrozumiałe, tylko
                          chiałabym żeby on się zmienił na tyle żeby chciął kiedyś z nami spędzać czas.
                          A teściowa - to teściowa, dzwoniła pół dnia zeby zapytać mnie co z Rafałem ,a
                          ja nie odbieram, mam ja gdzieś. Niech do synka dzowni a nie do mnie.
                          Od dziś mam ich gdzieś, nic d nich nie chce i nie oczekuję. Będę zdrowsza i
                          tylesmile
            • mama_kubusia5 Re: o karach, nagrodach i rodzince 07.06.07, 21:56
              króciutko o wszystkim po trochu:
              Kary: temat trudny, u nas podobnie jak u Moniki-trochę klapsów (tylko w
              sytuacjach tzw. zagrożenia zdrowia i życia czyli ku solidnej przestrodze, np.
              wychylanie się z okna czy dotykanie gniazdka), ale naprawdę staram się pilnować,
              bo ostatnio jestem po obejrzeniu "Pręg"... polecam każdej mamie, ręka zatrzymuje
              się w pół drogi, brr... Podstawowa kara to "wykluczenie" czyli w swoim pokoju 2
              minuty (minutnik do jajek). Chociaż ostatnio z przyjemnością zauważam, że wcale
              Kubusia aż tyle nie muszę karać. Ale charakterek to on ma... jak się uprze nie
              ma przebacz. Czasami po prostu sobie pokrzyczymy: ja krzyczę, a on się wścieka
              smile) Teraz kiedy jestem z nim cały dzień w domu z jednej strony konsekwencja
              pomaga, bo jestem jedna i wprowadziłam jasne reguły, ale z drugiej strony taka
              całodzienna opieka dzień w dzień powoduje, że łatwo się traci cierpliwość. Nawet
              dzisiaj w dzień wolny od pracy nie miałam wolnego sad( ale wstępnie umówiłam się
              z Mężem, że w niedzielę mi trochę odpuści. O ile nic nie stanie na przeszkodzie smile
              Nagrody: od samego początku za każdy sukces, nawet najmniejszy, były brawa,
              uśmiechy i zmiana intonacji głosu na wręcz przesłodzony. Mały tak się
              przyzwyczaił, że sam sobie bije nieraz brawo, np. za sukcesy nocnikowe...
              Rodzinka: na szczęście mogę na nią liczyć, chociaż do końca idealnie nie jest.
              Moi Rodzice trochę za bardzo zaangażowani w swoje sprawy, ale nigdy nie
              odmawiają, a Teściową trochę sama odsuwam... Już w zeszłym roku o tym pisałam,
              szkoda marudzić, trzeba się pozytywnie nastawiać. Jak już muszę ją zostawić z
              Kubą staram się ich wysłać na długi spacer, to się najlepiej sprawdza. Ale macie
              rację, że świat jest coraz bardziej zagoniony, coraz bardziej egoistyczny...
              Może sposób Hannamay jest najlepszy? Tylko że miło jest mieć Rodzinkę blisko. U
              nas taka pomoc działa w obie strony, bo często np. pilnujemy rodzicom domu
              podczas ich nieobecności, albo mąż robi Teściowej drobne naprawy w domu, czy
              zakupy jakieś. Czasem niezgodność charakterów przeszkadza, a czasem zwykłe
              wygodnictwo, trudno oceniać.
              • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 07:19
                My wczoraj byliśmy u mojej teściowej, ma domek z ogródkiem, powinniśmy tam
                spędzać każdy ciepły dzień...tymczasem jak tam pojedziemy to ona najchętniej
                siedziałaby a wokół niej należałoby skakać. Jest sama od czterech lat(teść to
                był cudowny człowiek, ale dużo starszy) i całymi dniami nic nie robi, to jak
                przyjadą wnuczki to samą przyjemnością dla niej byłoby się zająć dziećmi...ale
                ona ma dwie lewe ręce i jest leniwa...
                Ale dzieciaki szczęśliwe...cały dzień na dworzu, na boso, w samych gatkachsmile


                Z innej bajki... Makary teraz wszystko robi sam... nakarmić się nie daje, je
                sam...zup nie gotuję wcale, bo od razu wyobrażam sobie jakby to było gdyby
                spróbował samsmile) Szkoda, że gadać nie chce, bo już byłoby super.

                Monika, my sie wybieramy na dwa miesiące do mojej siostry, więc bliżej Ciebiesmile
                Wrócimy dopiero na początek roku szkolnego...nie mogę się doczekać, ale kompa
                zabieram ze sobąsmile
                • mamkube Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 09:05
                  wniosek jeden: teścioweie olać, nie liczyć na nikogo i żyć włąsnym życiemsmile A
                  wyciągać ile się da z tego co jest.
                  Ja dziś jestem taka zmęczona ze szok, Kuba był u mojej siorki na noc a Asia
                  płakała za nim, jest już bardzo z nim zwiazana. Budziła sie co jakis czas,
                  musiąłam sie położyć koło niej....padam na pyszczek.
                • monikadk Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 10:00
                  Duszka, to jak tylko dacie rade to zapraszamy do nas na weekendzik.
                  Monika
                  • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 10:28
                    Jedziemy busemsmile A swoją drogą ciekawe ile to kilosów??
                  • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 10:38
                    A tak na marginesie, jeśli ktoś z Was ma ochotę na wyprawę w tamte rejony, lub
                    po drodze to dysponuję transportemsmile) Mogę zabrać ok 15 osóbsmile)
                    • mamkube Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 13:47
                      hehe...nieźle Aniasmile A gdzie dokładnie jedziecie???
                      • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 16:04
                        Konkretnie to jest Preston, gdzieś między Liverpool a Manchestersmile
                    • monikadk Duszka 11.06.07, 13:43
                      My w Irlandi mieszkamy w Dublinie.
                      Monika
                      • duszka30 Re: Duszka 11.06.07, 14:25
                        No wiem, to 550 km od Prestonsmile) Co nie jest niemożliwe, oczywiściesmile)
                        • monikadk Re: Duszka 12.06.07, 12:12
                          JKA tylko bedziecie mieli ochote to zapraszamy.
                          Grzes w czwartek leci do Polski. Wroci 9 sirpnia. Moze najlepiej byloby sie
                          wtedy spotkac zebys ie i dzieciaczki zobaczyly?
                          Monika
                          • duszka30 Re: Duszka 12.06.07, 15:57
                            Jesteśmy w Anglii do ok 20 sierpnia, więc jeśli się uda napewno skorzystamy,ale
                            rzeczywiście dopiero wtedy, kiedy wróci Grześ, Makary byłby niepocieszonysmile)
                          • duszka30 Odpieluchowywanie 12.06.07, 15:59
                            Zaczęliśmy... Makary nosi pół dnia majciochy a dopiero jak założymy pieluchę to
                            sika... nie wiem o co chodzi. Pierwszego dnia zasikał majtki i poszedł od razu
                            do łazienki, niby wie o co chodzismile) A teraz jak zaklęty trzyma, ciekawe ile
                            tak możnasmile)
                            • mamkube Re: Odpieluchowywanie 12.06.07, 23:54
                              Moja Asia juz bez pieluszki cały dzień, zakładam tylko do spania jakby co, ale
                              mysle ze jak tylko nauczy sie robić kupkę do kibelka to wywalę te do spania -
                              bo kupke tylko w pieluszkę niestety albo w majteczki wiec wole to pierwszesmile
                              Kuba też tak miał nie wiem czemu.
                              A wam wytrwałosci życze i będzie dobrzesmile
                              • duszka30 Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 07:10
                                Z Błażejem to poszło raz dwa trzy... zasikał diwe pary majtek i wołał, od razu
                                pielucha odstawiona była i na dzień i na noc. Makary jest opornysmile
                              • nikakuba Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 17:34
                                Właśnie wyprodukowałam długiego posta kiedy to mój internet podstępnie
                                zdechł....

                                Będę pisać na raty....

                                Mój Kuba robi siku już od końca marca do nocnika, ale kupę robi z uporem w
                                majciochy, mam dosyć prania i kąpania go czasami kilka razy dziennie, nie mam
                                pojęcia kiedy to się skończysad byle szybko bo moja cierpliwość jest na
                                wyczerpaniu
                              • nikakuba Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 17:39
                                My jakiś przemyślnych kar nie stosujemy, nie ma mowy o klapsach, ja nigdy nie
                                dostałam od rodziców, więc nie potrafię nawet tego typu kar stosować, na
                                szczęście mój mąż w tej materi zgadza się ze mną. Najbardziej dotkliwą karą
                                jaką stosujemy to - wyjdż do drugiego pokoju i przemyśl co zrobiłeś - u nas
                                nieźle dział, Kuba po kilku chwilach przychodzi i przeprasza i obiecuje że
                                będzie grzeczny. Jedynie muszę go straszyć gdy odbiega mi na spacerze. Nie
                                zmuszam go żeby zawsze ze mną chodził za rękę, ale czasami się zagapi albo
                                rozpędzi i mam wizje że zaraz wpadnie pod samochód, nie specjalnie racjonalne
                                argumnety wtedy do niego trafaiają, więc straszę go wypadkami, szpitalem, krwią
                                itd. Ale prawie zawsze można się znim dogadać na spokojnie i wszystko mu
                                wytłumaczyć.
                              • nikakuba Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 17:42
                                Wakacje....

                                U nas jak co roku nieplanowane, uroki prowadzenia własnej firmy. Raczej będzie
                                to kilka krótszych wyjazdów niż jeden długi. Udało nam się wyjechać na majowy
                                wekeend do Krakowa, może uda się Wrocław, ale na pewno morze i Toruń (mamy tam
                                rodzinkę). Prawie każdy wekeend udaje nam się zorganizować jakieś krótkie
                                wypady lub chociaż grilla u moich rodziców (mój mąż jest uzależniony od grilla)
                              • nikakuba Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 17:49
                                Rodzinka.....

                                Temat rzeka, co jakiś czas wypływa.

                                Na moją mogę zawsze liczyć, ale na rodzinę mojego męża nie. To raczej oni
                                zawsze oczekują od nas pomocy, szczególnie finasowej (niespłacone pożyczki -
                                lepij już nie liczyć ile tego jest). Moja teściowa jest osobą bardzo niezaradną
                                życiowo i czeka tylko aż ktoś coś jej da. Ma trójkę dzieci i każde co jakiś
                                czas daeje jej jakąś forse, zaznaczam, że jest zdrową kobietą, jeszcze dość
                                młodą, która jak by się trochę postarała znalazłaby pracę za którą mogłaby się
                                sama utrzymać, ale po co jaj tak jest wygodnie, jest tak leniwa, że nawet nie
                                ma ochoty zająć się wnukami. Wiecznie tylko narzeka i nic nie robi.
                                Mam wizję która niestety może się spełnić, budujemy dom, i jak tak dalej
                                pójdzie to teściowa zamieszka u nas, bo inaczej czeka ją mieszkanie pod mostem.
                                No to też sobie trochę pomarudziłam i mi lepiej
                            • mama_kubusia5 Re: Odpieluchowywanie 13.06.07, 21:21
                              u nas od początku marca Kubuś robił siusiu na nocnik, oczywiście z wpadkami.
                              Krótko potem nauczył się korzystać z ustępu. Kupkę za to robił cały czas w
                              pieluchę, dopiero od kilku dni próbuje zdążyć. Jeśli chodzi o siusianie,
                              wszystko było super, nawet nie zakładamy pieluchy w południe, ale mąż wymyślił,
                              że nauczy go załatwiać się na stojąco i się zaczęło... Nie ma nic wspanialszego
                              niż strumień moczu rozpryskujący się na podłodze smile))) Jak ja go przypilnuję,
                              sika normalnie do ustępu, ale jak mu się mocno chce a w danym pomieszczeniu nie
                              ma nocnika, zdejmuje majtki i cyk na ziemię. Ale i tak jestem z niego dumna, że
                              tak szybko się nauczył.
                              A co do pytania ile może wytrzymać z pełnym pęcherzem, to różnie-nieraz Kuba
                              sika co 5 minut, a nieraz wytrzyma 4-5 godzin.
                              Na marginesie, chociaż bywa taki wkurzający to stwierdzam teraz że cudownie jest
                              oglądać jak Kubuś się zmienia, jak uczy się świata dzień po dniu...
                            • iwonaw.1970 Re: Odpieluchowywanie 18.06.07, 09:45
                              U nas pieluszki tylko na noc. Nelli używa majteczek jak tylko skończyła 2 lata.
                              Przyszło to tak jakoś płynnie. Robiła juz kupkę na nocnik, a siusiu do sedesu. W
                              nocy tak naprawdę nosi dla bezpieczeństwa. Wczoraj np 2 razy sie w nocy obudziła
                              i wolała siusiu. Jestem pod duzym wrażeniem bo starsza córka męczyła sie z
                              nocnym moczeniem do 5 roku zycia.

                              Co do wyjazdów. Moje dzieci zostają z "obcymi" bez prpblemów. Czują się świetnie
                              w każdym środowisku. Nelii trochę tęskni, ale jak jest z siostrą to jest ok. W
                              maju wyjechałam na tygodniową wycieczke na Lazurowe Wybrzeże i to ja chyba
                              bardziej tęskniłam niż one.

                              Uciekam
                              • duszka30 Re: Odpieluchowywanie 20.06.07, 17:58
                                Wreszcie!!! MAkary sika tylko do sedesu, chodzi cały dzień w majteczkach, dla
                                bezpieczeństwa pielucha tylko na noc!! Ale się cieszęsmile)
                                • mamkube Re: Odpieluchowywanie 20.06.07, 22:48
                                  no to supersmile
                                • mama_kubusia5 Re: Odpieluchowywanie 21.06.07, 13:58
                                  u nas też sukces! od trzech dni, a właściwie nocy jesteśmy CAŁKOWICIE
                                  ODPIELUCHOWANI!!! hip hip hura!
                                  • mamkube Re: Odpieluchowywanie 21.06.07, 14:08
                                    no ja też sie pochwalę ze Asia kupke na kibelek zrobiła, na noc i do spania w
                                    dzien nie zakąłdam pieluszki, zobaczymy - jak sie nie bedzie robić siusiu do
                                    łożka to wywalam pieluszkismile
                                    • anfi74 Re: Odpieluchowywanie 21.06.07, 21:41
                                      Gratulacje dla uwolnionych od pieluch marcepanków. Zachęceni waszymi sukcesami,
                                      również próbujemy.
                                      Bartuś wie, co to nocnik, wie co się tam robi, ale nie robi smile. Jedyna metoda:
                                      na golasa w ogródku! Siusia wtedy z rozmysłem, tzn. w ciągu godziny potrafi
                                      zrobić siusiu raz, normalnie w ciągu godziny pampers waży tonę! Na spacer też
                                      idzie bez pieluszki, wczoraj obsiusiał spodenki, potem maszerował bez smile.
                                      dzisiaj miał samego bodziaka, w pewnym momencie przykucnął, siusiak wyszedł
                                      między zatrzaskami i zrobił siusiu smile)). Drugi raz ten numer nie przeszedł,
                                      siusiak pozostał w bodziaku i Bartuś wracał obsiusiany. Są jednak efekty
                                      uboczne - siusiu na dywan, potem na podłogę i na łóżko dziadziów. Nie zrażamy
                                      się jednak
                                      • margalin Re: Odpieluchowywanie 22.06.07, 01:15
                                        U nas pierwsze sukcesy były dawno, dawno temu. Wtedy Patrycja latała na nocnik
                                        jak oszalała co 15 min i za każdym razem było kilka kropel. Potem sielanka się
                                        skończyła i nocnik był wrogiem nr. 1. Do czasu, aż razu pewnego na zakupach
                                        wypatrzyła nocnik w kolorze ostrej fuksji. Tak jej się spodobał,ze nawet pani
                                        kasjerce go nie oddała i musiałam dyktować kod. Od tamtej pory siadała na nocnik
                                        ale po nogach tez lała, ale od ładnych kilku miesięcy zdarza się to bardzo
                                        sporadycznie, jak jest już super czymś zajęta. A od jakiś dwóch miesięcy po
                                        każdym spaniu wstaje sucha. Noszę się z zamiarem zdjęcia pieluchy na noc i na
                                        dzienne spanie,ale trochę szkoda mi materaca, bo jednak raz na jakiś czas się
                                        zdarzy wilgotna pielucha. W każdym razie ulga finansowa spora. Gorzej na
                                        wycieczkach, bo nie wszędzie są ubikacje (np. autobus) a jak są to i tak możemy
                                        nie zdążyć, jak kiedyś w Smyku. A że podłoga nierówna, to rzeka popłynęła pod
                                        kilkoma regałami, hihi, mieli robotę. Dlatego do sklepów zakładamy
                                        pieluchomajtki w księżniczki. Na te łaskawie się zgadza.

                                        A co do wakacji, to tak jak myślałam, samo się zweryfikowało. Miejsc nie było
                                        nigdzie, chyba że za jakieś astronomiczne kwoty. Dlatego zamiast do Łeby
                                        jedziemy do Żarnowskiej. Nie było wyboru co do wyżywienia więc pomyślimy na
                                        miejscu.

                                        Za wszelkie rady w tej sprawie bardzo dziękuję.

                                        A ze śmiesznych rzeczy, to ostatnio Pati lubi zadawać pytania tego typu. "No co
                                        mi zrobiłaś z wózkiem (na widok szkieletu wózka, bo tapicerka schła na
                                        balkonie), dlaczego mi tak zrobiłaś (po zawiązaniu kitek) i tak w kółko. chyba
                                        wkracza w wiek pytań, chociaż do 4 lat jeszcze ma trochę czasu.

                                        Na topie jest król lew, oglądany, opowiadany, czytany i wybawiony do granic
                                        możliwości. Niestety nigdzie nie możemy dostać maskotki - lwicy. Brakuje więc
                                        nam mamy lewkowej, a ponieważ Pati nie mówi "l" i "k" to zawsze jej brakuje mamy
                                        "jehowej" Oczywiście jechamy samochodem itp śmiesznostki. A poza tym to zadziwia
                                        mnie skąd ona to wszystko wie, co wie. Radary u niej bardzo dobrze wykrywają
                                        wszystkie teksty z okolicy.Potem próbuje dojść o czym ona mówi,a okazuje się że
                                        to komentarz do rozmowy dwóch Pań w sklepie które stały w kolejce przed nami.

                                        To się rozpisałam.
                                        Jakbyście miały lwicę na zbyciu albo gdzieś widziały dajcie znać, bo mały Simba
                                        jest półsierotą.
                                        • mamkube Asia urodziła:-) (Borówka) 22.06.07, 14:08
                                          Szymonka, o 12.55. waga 3460
                                          Przesyłamy całuski i gratulacje!!!!!
                                          • duszka30 Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 22.06.07, 19:08
                                            GRATULUJEMY!!!
                                            • magdek2 Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 22.06.07, 21:08
                                              smile
                                            • matea4 Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 23.06.07, 09:15
                                              GRATULACJE!!!!
                                              • marzena691 Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 25.06.07, 00:31
                                                Gratulacje dla podwojnej mamusi!!!
                                                • monikadk Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 25.06.07, 10:06
                                                  Ale bomba. Strasznie sie cieszymy.
                                                  Monika z Chlopakami
                                          • nikakuba Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 25.06.07, 17:09
                                            Gratulacje, niech chowa się zdrowo

                                            My dzisiaj na spacerze spotkaliśmy, Kuby kolegę kt.óremu urodziła się
                                            siostrzyczka, Mały Dawid zachowywał się jak prawdziwy starszy brat, najpierw
                                            powiedział zebyśmy za blisko nie podchodzili, a potem dostaliśmy reprymendę za
                                            to że za głośno rozmawiamy. Mały obrońcasmilesmile

                                            Chyba już chce mi się drugiego szkraba, najlepiej dziewczynkę
                                            • mamkube Re: Asia urodziła:-) (Borówka) 25.06.07, 17:20
                                              no to do roboty...mnie się zachciało Asi też własnie w takim okresiesmile W lipcu
                                              zaszłam w ciażę a urodziła sie jak Kuba skonczył 3 lata i 1 miesiącsmile
                                        • magdek2 Re: Odpieluchowywanie 22.06.07, 21:07
                                          a my nadal z pieluchą sad wszystko teoretycznie wie ale praktycznie nic z tego
                                          nie wychodzi, od dzisiaj mam wakacje więc zamierzam zabrac się za to, nawet
                                          przez moment myslałam o zakupie nocnika-kibelka grajacego, ale jak wydam 100 zł
                                          na nic to się wścieknę, mało tego ostatnio jak była bez pieluchy to obsikała mi
                                          spódnicę - efekt - nie chce bez pieluchy po prostu nigdzie siadać..

                                          z kojarzeniem niektórych rzeczy tez nas zaskakuje i z tym jak pamięta co gdzie
                                          było itp, teraz przebojem są puzzle, składa 20 elementowe i jakoś tak szybko to
                                          robi, czym tez nas zaskakuje, ostatnio kupiłam jej krecika, dwa obrazki w
                                          pudle, więc układa dwa równocześnie smile

                                          co do lwicy to próbowałas na allegro zapolować ?
                                        • magdar-g Re: Odpieluchowywanie 23.06.07, 01:02
                                          To ja tylko dopiszę w tej kwestii tyle:
                                          Tata:
                                          - Nadusiu, pamietaj masz teraz majteczki, nie masz pieluszki; pamiętasz co
                                          trzeba powiedziec jak bedziesz chciała siusiu??
                                          Naduśka z szelmowskim usmiechem:
                                          - Dzieńdobry!

                                          ale na prawdę próbowaliśmy - nie poddajemy się bez walki....smile

                                          Zazdroszczę i gratuluję odpieluchowanym!
                                  • mama_kubusia5 Re: Odpieluchowywanie ;) 23.06.07, 19:58
                                    mój inteligentny dowcipniś smile 4 nocki na sucho a dzisiaj nie wyszło... tatuś w
                                    dzień ojca został obudzony przez synka stwierdzeniem: tataaa, miś sisia! Wchodzi
                                    do pokoju małego, na środku łóżeczka plama siuśków, a na środku plamy siedzi miś
                                    smile))) cwaniak! miś nie zdążył uciec z miejsca przestępstwa smile)
                                    • marzena691 Re: Odpieluchowywanie ;) 25.06.07, 00:39
                                      Hi, hi, faktycznie Kubus niezle sobie to wymyslilwink

                                      U nas od 2 tygodni Sandra zaczela interesowac sie nocnikiem. Srednio 2 razy
                                      dziennie chce na nim usiasc i jest bardzo szczesliwa, jak zrobi pipi. Mam
                                      nadzieje, ze bedziej jej sie to coraz bardziej podobac i tez sie odpieluchujemy.
                          • mamkube Re: Duszka 12.06.07, 23:52
                            kurcze Monika długo go nie bedzie...wytrzymasz bez niego???
                  • marynamaj Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 14:28
                    Monikadk
                    Ja mu sztućcy nie odmawiam, ciągle słyszę "ja sam", je czym chce z tym że ma
                    dwa tryby: biega lub śpi.
                    Nie może usiedzieć na pupie nawet 5 min. przy jedzeniu - zwykle kończy się na 2-
                    3 łyżkach i już go nie ma. Leci na podwórko. Dopiero jak go kładę spać
                    głodnieje - po kąpieli. Ostatnio dostaje najpierw propozycję normalnej kolacji,
                    potem dostaje butlę, kompanie, mycie zębów, czytanie książeczek i gaszę
                    światło. Z reguły usypia po 5 min. wykończony.
                    Z karaniem mam problem - nie umiem go skutecznie ukarać. Klapsów nie chcę
                    dawać. (Jak dostanie w pieluchę to się śmieje - uważa że to zabawne)
                    Odosobniony wyje ze strachu bo nie wie co się dzieje. Na kanapie nie wysiedzi
                    nawet 2 min. Zezłoszczony rzuca przedmiotami, które mu później konfiskuję na
                    kilka dni. Nie wiem co robić. (Babcie go rozuszczają - trudno wychowywać przez
                    3-4 godz. dziennie i weekendy)
                    Jadę 13.06 nad morze na 2 tyg. mam nadzieję podszkolić Maćka, trochę
                    zdyscyplinować.
                    Podchwytuję Twoją propozycjię spotkania w W-wie
                    Serdecznie pozdrawiam Mariola
                    • monikadk Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 16:07
                      Marynamaj to Ci sie Spidi Gonzales trafil. CHyba trzeba to zostawic wlasnemu
                      biegowi. JAk zglodnieje to zje. JA tak robie z moim Grzeskiem i jeszcze zyjesmile
                      Co do spotkania to chyba bedziemy sie umawiac bardziej szczegolowo blizej
                      mojego wyjazdu bo jeszcze nie do konca mam go zaplanowany.

                      Duszka to czym ty jedziesz kobieto ze tyle ludzi mozesz zabrac. Moze daj
                      ogloszenie na stronkach emigrantow i moze przewiez jakies przesylki. Moze by
                      sie podroz za to zwrocila?
                      TY do Wielkiej Brytani jedziesz prawda?
                      Monika
                      • duszka30 Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 16:56
                        Monika ja właśnie w tym celu zabieram tych chętnych, coby zarobić na tej
                        podróży, potem tam powozimy jeszcze chętnych, czasu marnować nie wolnosmile)

                        U nas w rodzinie potrzeba matką wynalazków, potrzebny bus do szkoły to Duszki
                        kupują, a przy okazji skorzystają i rozkręcą biznes. Łatwiej i szybciej nam to
                        wyjdzie niz ta nieszczęsna ścianka wspinaczkowa w którą kupę kasy trzeba
                        zainwestowaćsmile)

                        Monika a napisz w jakim Wy mieście mieszkacie, to może naprawdę wpadniemysmile)
                        • mamkube Re: o karach, nagrodach i rodzince 08.06.07, 22:24
                          Monika jest w Dublinie w Irlandii. Ale jest jedna dziewczyna z Anglii, aga
                          chyba jakos tak.
                          Jak Ania chcesz to mogę zapytać dziewczyn na forum lutowym czy nie chciałyby
                          sie zabrac, wiem że są takie co mają meżów w Anglii. Napisz mi na priv ile taka
                          przyjemność by kosztowałasmile Kurcze może i ja bym się skusiła i pojechała, mam
                          rodzinke w jakimś Swafham czy jakoś tak. Napisz mi na privsmile A Ania ma
                          szanownego chyba koło Manchesteru (anka12), moze i ona skorzysta.
                        • mamkube Re: o karach, nagrodach 08.06.07, 22:25
                          Ja to mam tak że mam dużo pomysłów do zabwa, kar i nagórd jak mam cierpliwość,
                          niestey coraz częsciej mi jej brakuje i tak to właśnie jest. Ja musze meliskę
                          pićsmile
                          • annka12 Re: o karach, nagrodach 08.06.07, 22:29
                            Edyta a juz wiecie gdzie bedziecie nad morzem? Tak bym sie chetnie tez z wami
                            spotkala i z maluchami. Jakos o kolejnym zjezdzie cisza....
                            • mamkube Re: o karach, nagrodach 08.06.07, 22:37
                              Ania chyba w Karwii, tak planuję na początku sierpnia, chciałabym na 3
                              tygodnie, ale zobaczymy, 2 w Karwii i tydzień w Gdańsku, Rafał ma tam koleżanke
                              z tej firmy gdzie teraz robi szkolenia i ma tam mieszkanie służbowesmile Wiec
                              fajnie by było znowu tam zawitać.
                              Ale jak coś to mozę pojedziemy choć na 1-2 dni koło Ciebie, ale nie na 100%. A
                              ty gdzie chcesz jechać??? No i napisz gdzie teraz byliscie??????
                              • annka12 Re: o karach, nagrodach 08.06.07, 23:03
                                Teraz bylismy w Holandi na wybrzezu i bylo suuuper. Ja jutro jade nad morze ale
                                kolo mnie do dziwnowa na 2-3 dni a potem to nie wiem gdziesmileTak myslalam ze jak
                                byscie byli niedaleko to mozna byloby sie spotkac.
                                Pozdrawiam
                                • mamkube Re: o karach, nagrodach 09.06.07, 12:55
                                  Ania nie chcę jechać do Rafał babci w tym roku za bardzo, ale moze kto
                                  wie...choć na dwa dni gdzieś tam będę. Mam twój numer i na pewno jeszcze sie
                                  zgadamysmile Fajnie będzie się spotkać, moze Anfi też pojedzie w tamte tereny????
                                  Co wymysliłaś Anfi????
    • magdar-g Wyjazdy, wyjazdy.. :-) 09.06.07, 00:53
      Edytko - my, a raczej moi rodzice planują pobyt nad morzem w drugiej połowie
      lipca (ew. na przełomie sierpnia). Planują go z Nadulą, a ja mam im
      zorganizaować miejsce, dostarczyć do celu i później odebrać smile.I też właśnie
      biorę pod uwagę dwie miejscowości: Karwię i Dębki. Kurcze, tylko czy ja jeszcze
      coś znajdę teraz na lipiec??? Myślałam o tym Złotym Żaglu, który mi
      polecałaś...a Ty masz już coś zaklepanego?

      A my...jutro lecimy na Sycylię!!! (tzn już dzisiaj smile)
      We trójkę. Na ten kierunek natchnęła mnie Marzenka Paryska smile.
      Mam nadzieje, że wszystko nam się uda...
      • mamkube Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) 09.06.07, 12:54
        Magda my jedziemy w sierpniu ale oczywscie nie mam zarezerowane nic bo my
        jesteśmy zawsze ze wszystkim na ostsnią chwilę. My na pewno do tego Żagla
        pojedziemy chyba ze nie bedzie miejsc...tfu tfu...
        Znajomi tez jada w lipcu do Karwii tu:
        www.lezak.pl/chatkamorska/index.php3
        Cena to około 120 zł za dzień jak dwójka dorosłych + dziecko jakos tak.
        Ja Karwię polecam, Dębki tez są super, tylko troszkę droższe, ale tam nie
        byłam, tylko słyszałam
        Zazdroszczę wam Syscyliismile A jedziecie na wycieczkę czy sami po prostu
        lecicie??? Nie wiem czy jeszcze tu zajrzysz. Ale miłej podózy i dobrej zabawysmile
        • iwonaw.1970 Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) 11.06.07, 14:45
          No właśnie. Dokąd wyjechać. Jutro mam się określić w pracy kiedy chcę pójść na
          urlop, ale ja nawet nie wiem czy my sie gdzieś wybieramy. Planowalismy wyjazd na
          Słowację. Może wy dziewczyny znacie jakies urokliwe i sprawdzone miejsca na
          Słowacji? Byłabym wdzięczna za każdą przydatną informację.

          Wróciliśmy wczoraj z nad jeziora. Bylismy tam od czwartku. Dziewczyny kąpały się
          w jeziorze. Trudno je było stamtąd wyciągnąć. Wyobraźcie sobie, że przy okazji
          chlupania się w wodzie wypadł Nelli z nosa kawałek gumki, którą musiała sobie
          włożyć do nosa przed wyjazdem. Nie wiem jak długo tam siedziała ta gumka, ale na
          pewno przywiozła ją z domu. Nelli w ogóle nie płakała, że ją boli nos, nie
          chrapała. Tylko miała bardzo obfity katar. Czyściliśmy więc ten nos gruszką. Ta
          gumka naprawdę była spora jak na jej mały nosek.
          Na szczęście skończyło się dobrze. Ale trzeba być czujnym.
          pozdrawiam
        • magdar-g Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) - Wróciliśmy 23.06.07, 00:56
          Edytko - dziekuję bardzo - podróż spokojna i sam pobyt też OK. Lecielismy z
          biurem podróży - last minute z Itaki. A teraz stwierdzam, że póki Nadia jest
          mała to nie ma sensu wykosztowywać się na takie wyjazdy. Tyle tylko co jej, to
          to, że pewna - łagodna pogoda i cieplutkie morze. Sycylia ciekawa i pociągająca,
          ale niestety nie pozwiedzaliśmy sobie za bardzo - i tego żałuję. A z drugiej
          strony z założenia miały to być "wczasy rodzinne" - i myślę, że dobrze dla nas
          wykorzystaliśmy ten czas - i w ładnej scenerii smile.

          Ja już zaklepałam miejsca dla moich rodziców i NAduli w Karwieńskich Błotach -
          byli tam w ubr i stwierdzili, że chcą własnie tam. A ja tyle czasu strawiłam na
          poszukiwanie czegoś w Karwi...Błota są jeszcze tańsze...

          Martuś Margalin - są tam jeszcze wolne miejsca i w jednym "agro" z wyżywieniem -
          Pani chciała 120 zł za dobę od 2 os. dorosłych + dziecka (to za nocleg z
          wyżywieniem) - tyle, że to daleko do plazy - 800 m.
          • mamkube Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) - Wróciliśmy 23.06.07, 08:07
            Wiesz co ja Karwieńskich Błot to nie chce, daleko do plazysad(( Wole Karwie, i
            też pąłcę 120 zł za pokój.
            • matea4 A Domino pojechał 23.06.07, 09:20
              na pierwszy w zyciu obóz.Narazie jestem cała w strachu jak sobie poradzi.

              Wczoraj zakończenie roku. Muszę sie pochwalić bo dostał wyróżnienie na apelu od
              dyrektora szkoły za osiągniecia w naucesmile
              Miło kiedy jest doceniona praca dziecka, bo to przciez bardzo wazne na starcie
              w szkole.
              Mam nadzieją że w przyszłym roku też tak bedzie.
              Miłego dnia
              • mamkube Re: A Domino pojechał 23.06.07, 11:47
                a ja znowu doła załapałam, znowu jestem sama i nie mam na nic siły, tzn sama z
                dziećmi. Coś jakaś handra mnie ciągle łapie.
                Tez będę się pewnie bała jak Kuba pojedzie na wakacje sam, tzn na takie
                kolonie. Ale będzie dobrze mateasmile No i gratuluję nagród, to cieszy.
              • marzena691 Re: A Domino pojechał 25.06.07, 00:49
                Gratulacje dla zdolnego ucznia i dumnej mamusi.
                A Domino na obozie sie nie martw, na pewno sobie swietnie poradzi!
                • duszka30 Re: A Domino pojechał 25.06.07, 10:19
                  Błażej też skończył pierwszą klasę...ale mam duże dziecko!!!
                  Też świadectwo super!! Po kim on taki zdolny!!
                  • mamkube Re: A Domino pojechał 25.06.07, 11:41
                    no zobaczymy jak będzie u nas, bo i ja i Rafał to całe zycie czerwone paski
                    mieliśmysmile pewnie dzieci będą leniami.
          • margalin Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) - Wróciliśmy 24.06.07, 01:03
            hej!

            Co do lwicy , to codziennie sprawdzam nowe oferty na allegro, już mi w krew
            weszło i jakoś jeszcze nie spotkałam. Chyba kupię drugiego lwa i go ogolę smile)

            A jeśli chodzi o wyjazd to kilkanaście lat temu byłam 2 lata pod rząd w Karwi a
            potem, przez kolejne lata z przyczepą campingową lokowaliśmy się z w Błotach u
            P. Szynszeckiej.Do plaży jeździliśmy autkiem, bo to faktycznie kawałek. A potem
            miałam przerwę w wyjazdach nad morze. Później po ślubie byliśmy właśnie w Łebie,
            no i w zeszłym roku teoretycznie też w Łebie, i jakoś ta Łeba bardzo mi
            przypadła do gustu. 120 zł za pokój to dla mnie bardzo za dużo, wynajęliśmy za
            60 ale bez wyżywienia. Chociaż możejak policzę potem wyżywienie na własna rękę
            to mi wyjdzie drożej.Jakoś tam sobie poradzimy, zupy gotują sie szybko, a na
            drugie powekuję trochę pulpecików, karkóweczki, kurczaka będziemy pitrasić na
            miejscu, bo to szybkie mięsko. Reszta to już moje ulubione, tłuste, niezdrowe i
            drogie pizze, kebaby i frytki. Są jeszcze drożdżówki, banany i masa innych
            owoców. I tak zabieram wyjazdowy zestaw kuchenny, to wieczorem zawsze coś mogę
            przygotować. Tylko,ze jak ładna pogoda, to się nie chce wracać na obiad do
            pokoju. No i mam jeszcze jeden problem, jak to ja, hehe.
            Co zrobić z cennymi rzeczami na plaży? Jedziemy tylko we troje i plażować też
            będziemy we własnym gronie. Jak będzie extra pogoda, bo przecież na pewno
            będzie, to chciałoby się razem popluskać. I co wtedy z portfelami, telefonami,
            kluczami i aparatami foto? Zostawić, nawet w namiociku trochę ryzykowne, zanosić
            do samochodu, jeszcze gorzej bo i samochód ukradną. Jak robicie w takich
            sytuacjach. Tak sobie myślę ,że po prostu nie będzie nam dane popluskać się
            razem. Niby można poprosić sąsiada z kocyka obok, ale różnie bywa, jeden będzie
            ok i faktycznie popatrzy na manele, drugi powie że tak i odwróci się na drugi
            bok, by dokończyć drzemkę, a trzeciemu przyjdzie na myśl,ze ma ochotę na loda,
            zawinie się i pójdzie. Nikt nie ma obowiązku, każdy przyjechał wypocząć , a nie
            pilnować dobytku obcych ludzi.

            I jak zwykle przed wyjazdem trzeba zrobić zakupy. Pati wyrosła z kaloszy. Koło
            domu chodzi w za ciasnych , bo najwyżej ze 40 min spacerujemy po deszczu,a le
            tam może być różnie, chociaż na pewno nie będzie, bo jaka ma być pogoda? , No
            jasne że piękna.

            A Asia to super zdolniacha, gratuluję spostrzegawczości, doskonałej analizy i
            syntezy wzrokowej oraz umiejętności skupiania uwagi na tak długo w tak młodym
            wieku. Oby jej to zostało na dłużej. Pati też ma dobry analizator wzrokowy,
            szybciej znajduje rzeczy na obrazku i odpowiedni puzzel niż babcia, ale
            cierpliwości za grosz. Po trzech puzzlach przechodzi do bardziej ruchowej
            aktywności. Chociaż z drugiej strony rysować i lepić może nawet i półtorej
            godziny. Ostatnio non stop rysuje misie, nawet do rzeczy, no i artystyczne
            słoneczka z tysiącem promyczków i zawsze uśmiechniętą gębusią.

            A co do nocnika, to Pati zaczynała edukację na grającym ,a le takim za 20zł, po
            nasiusianiu czy nalaniu wody(zamknięciu obwodu, czy jakoś tak) włącza się
            pozytywka. Teraz ten nocnik jest na działce i po pół roku przerwy była wielce
            zdziwiona co jej pod pupą gra. Ale ani ją to ziębi ani grzeje, gra to gra i
            już. Natomiast synek kuzyna, który zdaje sie ma nadwrażliwość słuchową, nie może
            znieść tej melodyjki. Płacze, boi się i przez jakiś czas bał się korzystać ze
            swojego nocnika w obawie,że mu zagra, tak jak ten u Patrycji. Podobno słyszy
            samolot zanim ktokolwiek inny słyszy, a nawet szum windy zza 2 ścian i inne
            ciche i niesamowite dźwięki. To chyba męczące.

            Czy Wasze dzieci potrafią i lubią śpiewać? Koleżanka Patrycji z placyku, starsza
            o 7m.śpiewa rewelacyjnie. Trzyma melodię (jak na moje ucho) i teksty zna nawet
            takie dłuższe i trudniejsze. A Pati to raczej mówi niż śpiewa, a nawet jak już ,
            to melodia jest całkiem nowa. Ja mam niestety podobnie. Czy to dziedziczne?,
            hihi. Z tego co pamiętam(oj powinnam pamiętać znacznie więcej) to właściwy śpiew
            dzieci opanowują znacznie, znacznie później. Muszę gdzieś poszukać inf. o
            rozwoju muzykalności. Warto byłoby jakoś poćwiczyć,żeby ułatwić dziecku życie w
            placówkach oświatowych.

            Ale mi się dobrze pisze, hihi. Dawno ni pisałam. A wiecie, że ja już zwyczajnie
            długopisem nie umiem pisać smile) Ostatnio wybazgroliłam coś potwornego
            listonoszowi, że już się zaczął zastanawiać, czy ja nie powinnam tylko krzyżyka
            wstawić. Na co dzień używam klawiatury komp, lub telefonicznej i stąd brak
            wprawy,ale to okropne, jak ręka nie chce iść tam gdzie powinna. Pewnie we
            wrześniu, jak się zaczną dzienniki, plany, sprawozdania itp. to sobie przypomnę
            to i owo.

            No kończę wreszcie. Miłej niedzieli. A my same cały dzionek, ech....
            • mamkube Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) - Wróciliśmy 24.06.07, 15:41
              Wiesz MArta cięzko znaleźc coś taniej z noclegami, najmniej to 75 zł jak
              chcieli ode mnie jak bym była sam a z Rafałem to juz 100 zł to minimu,
              niestety. NAs jest juz 4 osoby. W tej cenie nie ma wyzywienia, za jedzonko jak
              byliśmy w Karwii to płaciłam ok 100 zł dziennie, ale wszystko - śniadanie,
              obiad, kolacja + smakołyki typu ciasto sobie np kupiliśmy, lody wiadmomo. Na
              pizzy nie byliśmy ani razu, ale ja tam nad morzem jak coś to tylko frytki +
              rybka z Łeby pyyyyyyyyyyyychasmile.
              Co do Łeby to dla mnie za dużo ludzi, ale rybke tam uwielbiam wiec zazwyczaj
              jedziemy choć raz tam na obiadek. Ja wole mniejsze miejscowości, widomo że tam
              tez jest full ludzi ale juz nie tyle co w takiej Łebie. Ale każdy woli coś
              innego, myśle ze jak Asia będzie miała tak z 4 5 lat to bedziemy już jeździc
              moze do takich większych kurortów, a narazie tylko plaza i pensjonat mi
              wystarcza. A Karwi ma z tym fajnie ze tam jest blisko na Hel, do Łeby i do
              Trójmiasta, zawsze jedziemy na wycieczki jak nam sie znudzi plazowanie. Jakos
              taki sentyment mam i dlatego moze...hihi ale kto wie moze juz za rok mi sie
              znudzi.
              Co do plazy - w tamtym roku mielismy fajnie bo Rafał rodzina akurat w tym samym
              czasie była, wiec nam koca przypilnowali i całego dobytku. A tak chodzimy na
              zmianę, żebym mogła robić zdjecia i ewentulanie popluskać sie w wodzie na
              brzegu z Kuba lub Asia jak tata sie kapie to rozkładamy sie najblizej brzegu i
              już jak sie da, jest wtedy lepiej. Ale jak ktoś nie lubi żeby wszyscy chodzili
              koło koca to jest gorzej, ale mnie tamto nie przeszkadzało, zrestzą
              rozkłądaliśmy sie tak że jeden koło drugiego i nie było jak chodzić innym wiec
              było ok. Na pewno dobrze miec parawny, polecam. A na plaże nie brałam
              wszystkich portfełow telefonów i już, to jest własnie plus Karwii nie
              jeźdizliśmy autem, do pensjonatu dwa kroki wiec tylko przybory kąpielowe
              braliśmy, zero kłopotu wtedy. A poza tym moze poznacie inną fajną rodzinkę z
              dzieckiem i wtedy bedzieci razem to tez bedzie prosciej.
              Kaloszy nie brałam, chodzili na boso nawet jak padało - po plazy, ale tfu tfu
              nawet nam sie udawało ze mielismy pogodę, tylko raz jak byliśmy w Łebie to nam
              latło cały czas, Kuba miał wtedy 1,5 roku myslałam ze zwariuje, i moze dlatego
              też jakoś na stałe do Łeby mnie nie ciagnie.
              A tak pogody życze i bedzie dobrzesmile
              Napsiz gdzie w koncu jedzieci i kiedy???? Moze nam sie uda np spotkaćsmile
          • marzena691 Re: Wyjazdy, wyjazdy.. :-) - Wróciliśmy 25.06.07, 00:36
            My tez wrocilysmy, ale z Polski. Pobyt bardzo udany, mama wypoczela, a Sandra
            odnowila kontakty z dziadkami i rodzinasmile))
            Teraz czekamy na wakacje, wyjazd juz 17 lipca. Jednak zanim to nastapi musze
            jeszcze podgonic wiele spraw...
    • magdek2 wakacje 11.06.07, 21:33
      a my jedziemy w sierpniu do Białogóry i mam nadzieję, że nie będzie upału, ale
      będzie ładna pogoda i ogólnie wszystko się uda, jedziemy tam po raz pierwszy,
      zawsze Ustka albo Świnoujście, a tu trochę bliżej więc zdecydowałam tutaj
    • magdek2 dodałam zdjęcia 11.06.07, 22:06
      wstyd się przyznać, ale również zimowe... tak właśnie się zabierałam do tego,że
      dopiero teraz... ale aktualne też są
      • margalin Re: dodałam zdjęcia 11.06.07, 23:50
        hej!
        Właśnie też zmobilizowałam się do tych zdjęć, a tu nic z tego. Nie mogę nic
        dołączyć. Cały czas wyskakuje,że błąd i nie mogę nic dalej zrobić. Miał ktoś tak?
        Niestety nic nie czytam, bo padam na nos i idę lulu. Pozdrawiam!
        • magdek2 Re: dodałam zdjęcia 13.06.07, 08:49
          miałam tak i ja, nawet pisałam po pomoc do Edyty, ale potem jakoś się otworzyło
      • monikadk wyjazd Grzesia 13.06.07, 10:06
        CHcialam dobrze. Dzidkowie tesknia okropnie wiec pomysllam ze malego wyslemy
        troche do nich. Dzis juz nie moglam spac w nocy. Od miesiaca tlumacze sobie ze
        to dobrzez robi i nam i Grzesiowi ale chyba nie dziala. JA chyba oszaleje bez
        niego. JKA ostatnio polecial z Kzryskiem do Polski to cale 2 tyg bylam chora.
        Teraz to bedzie 5 tyg. CHyba bylam nienormalna decydujac sie na to.
        NIe wiem jak sie zachowam na lotnisku. Doatlam totalnego rozstroju zoladka.
        • duszka30 Re: wyjazd Grzesia 13.06.07, 10:22
          Oj, nie chciałabym byc na Twoim miejscusad
          Ja z Maczkiem jeszcze się nie rozstawałam na długo, najwyżej parę godzin.
          Monika a z kim on leci?
          • monikadk Re: wyjazd Grzesia 13.06.07, 12:17
            z ciocia ktora sie nim tu opiekuje i swoim kolega i jego rodzina.
            Zoladek mam juz do wymiany
            Monika
            • borowka78 Re: wyjazd Grzesia 13.06.07, 20:01
              o rany, wspólczuje.
              Ja w tej chwili bez Marcinka, bo musze lezec, a synek od kilku dni w najlepsze
              bawi sie u dziadkow i zostanie tam jeszcze przez tydzien. Oczywiscie tesknie i
              caly czas o synku mysle, ale tak jak Ty, nie choruje...
        • mama_kubusia5 Re: wyjazd Grzesia 13.06.07, 21:35
          naprawdę Cię podziwiam... Ja będąc w sobotę na weselu sprawdzałam co pół godziny
          komórkę czy Dziadkowie (którzy opiekowali się maluchami) nie dzwonią... Z
          drugiej strony moja znajoma z Irlandii i większość jej polskich koleżanek posyła
          dzieci do Polski na całe wakacje, także dlatego żeby nie traciły kontaktu z
          językiem. Podobnie postępują jej koleżanki innych narodowości. Na pewno nie jest
          Ci łatwo, ale przecież Grześ będzie pod dobrą opieką. Jedno jest pewne-Ty nie
          odpoczniesz... i tak będziesz cały czas o nim myśleć. Nic na to nie poradzisz -
          zobaczysz, po tygodniu Grześ zadzwoni, że bawi się super!
    • anfi74 zostałam ciocią po raz drugi:) 14.06.07, 22:45
      Julka urodziła się dzisiaj o 14:10 w Dublinie, czyli o 15:10 u nas smile. Mama
      Kasia spisała się na medal, mój brat też, bo nie zemdlał smile. Malutka jest dużym
      żarłokiem, oprócz cucusiów połknęła już mleczko z butli i wypoczywa. Jestem z
      nich bardzo dumna!
      • magdek2 Re: zostałam ciocią po raz drugi:) 14.06.07, 22:47
        smile
        wszystkiego dobrego
        • mamkube Re: zostałam ciocią po raz drugi:) 15.06.07, 07:00
          gratulacjesmile
          • monikadk Re: zostałam ciocią po raz drugi:) 15.06.07, 14:42
            NO to bomba. Ale tu juz duzo Polskich dzieciaczkow.
            I dobrze. A Irlandzkiego ucza sie lepiej niz Irlandczycysmile
            A ja musz eprzestac dzwonic bo Babka tylko wisi na telefonie albo ze mna albo z
            moim mezem.
            Grzes dizs rono pojechal do tesciowej a przed wyjazdem powiedzial cioci zeby
            juz wrocili do domusad
            DO tego dzwonilam teraz i poprosilam zeby poszedl spac a on na to zeby Mamusia
            go polozylasad. To jest ponad moje sily. Zwyzywalam juz obydwie babki i
            powiedzialam ze jak chca sie z wnukiem nastepny raz widziec to niech same
            pzryjada. NIgdzie juz mojego malenstwa nie puszcze.
            Musze sie puscic w wir zalatwiania i sprzatania to troche moze mniej bede o nim
            myslala. Wczoraj juz wypralam obicie z kanapy i fotela, tragedia.
            Monika
            • duszka30 Re: zostałam ciocią po raz drugi:) 15.06.07, 15:06
              Monika, patrzę na Maczka i... Ci współczuję, powinnam Cię na duchu podtrzymać,
              ale chyba nie dałabym rady!! Makary niby jeszcze nie gadaty tak mocno, ale mama
              ma opanowane i cały dzień coś chce zwłaszcza ode mnie.
              Miejmy nadzieję, że szybko to minie, a dla niego to napewno będzie coś innego
              niż ma na co dzień. Nie obejrzysz się i już będzie z powrotem!!
            • mama_kubusia5 Grześ 15.06.07, 20:29
              to ja wystąpię w roli pocieszycielki smile
              nie martw się, odpoczywaj! Grześ na początku pewnie będzie trochę marudził,
              gdzie mama, ale przecież za kilka dni się przyzwyczai. Z drugiej strony-przecież
              nie zapomni o Tobie! Trzymaj się i nie daj się, a jak Ci już będzie ciężko to
              wiesz gdzie można się wyżalić smile) chyba nie masz wyjścia... bo pewnie nie da się
              przyspieszyć powrotu Grzesia?
              P.S. A na Babcie to ja bym nie krzyczała, jak one tam Grzesia mają na własność... wink
              • anfi74 Re: Grześ 15.06.07, 22:11
                Monika, jesteście wszyscy bardzo dzielni! Podziwiam smile Na pewno będą to
                niezapomniane wakacje, mam nadzieję, że dla Grzesia z powodu fantastycznych
                przeżyć, a dla Was z powodu chwilowego powrotu do przeszłości,kiedy to Wy
                rządziliście swoim czasem smile

                Ja kilka dni bardzo chętnie odpoczęłabym od dzieci, a właściwie od codziennego
                kieratu. Teraz jednak męża kolej, jedzie na 1,5 tygodnia...

                Edytka, niestety zmiana planów sad. Przeanalizowaliśmy wszystko i nie jedziemy
                nad morze. Szkoda nam się tłuc na kilka dni ryzykująć, że trafimy na brzydką
                pogodę. Realnie patrząc,musimy być na miejscu przy remoncie. Mi zostało już
                tylko 6 dni urlopu, więc nie poszaleję.Pojedziemy na kilka dni ale gdzieś
                blisko nas.

                Załatwiłam dzieciom na sierpień pobyt w prywatnym przedszkolu. Bartuś będzie
                miał przedsmak żłobka. Natalia najpierw się zasmuciła, ale na wiadomość, że
                będzie z Bartusiem zachodziła się ze śmiechu smile.

                Bartuś nadal nie mówi, stał się fanem basenów. W ubiegłym tygodniu miał okazję
                kąpać się w duzym basenie, wodę miał po pachy. Najpierw spanikował i była
                ewakuacja, potem jednak zażądał wsadzenia go z powrotem i nie mogliśmy go
                wyjąć - aż piszczał z radości.
              • agaluba Re: Grześ 15.06.07, 22:12
                taaa... my matki to mamy na.. w głowach - ja prawie sie popłakałam, jak
                zostawiłam krzyśka na 2 godziny w przedszkolu i ewidentnie potrzebowałam pomocy
                psychologa..
                a dziś (przed chwilą wróciłam) zajmowali się nim dziadkowie, bo pojechałam na
                1,5 godziny do radia.. nie mogłam się rozstać z krzysiem - w związku z tym nie
                zatankowałam samochodu jadąc do radia.. a po audycji zaraz zadzwoniłam do domu
                i okazało się, że mały płakał z powodu mojego braku - jechałam jak wariatka i
                równiez nie zatankowałam, bo się spieszyłam... to już 3 dzień na rezerwie -
                ciekawe, czy jutro ruszę... no ale nie mogłam pozwolić, żeby krzyś czekał na
                mnie jeszcze dodatkowe 10 minut...

                Monika - patrząc na to z drugiej strony - możecie sobie zrobić "renesens"
                małżeńskiego życia wink do kina chodzić wieczorami i w ogóle..to też jest
                fajne...
                • mamkube Re: Grześ 15.06.07, 22:28
                  współczuję Moniczko, ja tam narzekam ale na tyle czasu to nie wiem czy dałabym
                  radę. Ale tak na weekend to by chciała odpocząc i wyjsc wieczorem gdzieś z
                  meżem wiedząc ze nie musze wrocić po ciuchtku i myć się szybko bo rano tzreba
                  wstaćsmile Rozmarzyłam sie....ale takie właśnie sa kobiety...i tak źle i tak nie
                  dobrze.
                  Narazie sie ciesz chwile i nie dzwoń, tzn nie rozmawiaj z Grzesiem, bo tak on
                  ciągle sobie przypomina a tak ma zajęcie i wie ze mamy nie ma. Powinno pomóz
                  troszkę jemu a tobie ....hmmmmm pomyśl o drugim maluszku za ten czaswink
                  • duszka30 Re: Grześ 16.06.07, 08:11
                    Wczoraj położyliśmy się o 1 (był kolega, piwko i świetnie się rozmawiało) a
                    rano 6.50 pobudka (Błażej znów nie lubi spaćsad(
                    Oj odpoczęłoby się od dziecismile)
                    • duszka30 Nasz sukces 16.06.07, 10:00
                      Makary zrobił siusiu do sedesu!!!! Po ok. dziesięciu razach na podłogę,
                      wreszcie załapał, a chodzi w majtkach juz od tygodniasmile)
                      • mama_kubusia5 Re: Nasz sukces 16.06.07, 17:02
                        gratulacje! a tak się martwiłaś smile teraz będzie lepiej, a za kilka tygodni może
                        się trochę uwstecznić, jakby cofnąć, i znowu do przodu. Powodzenia!
                        • olusia_a Re: Nasz sukces 16.06.07, 20:04
                          Paulinka woła juz siusiu
                          zdarzy jej sie posiusiac ale ...
                          chce kupic jakies wesołe majteczki - by Paulinka sobie wybrała

                          podłąpałam pomysł z nagrodami w postaci tabelki
                          magroda serduszko
                          kara smutna minka

                          Niunia mi bardzo ucieka na spacerach - ostatnio nie mogłam jej złapac
                          przez ulice przeszła i pobiegła w osiedle
                          ja z Kubusiem i z wózkiem za nia

                          Kubus jest zdrowy
                          juz guga sobie
                          i tak pieknie usmiecha do Nas


                          ostatnio mialam MEGA kłotnie z mama
                          wypomniala mi wszytsko bo zostawiamy czasem Paulinek jak jedziemy na zakupy
                          i chciałąm ja tez zostawic nastepny raz
                          a ona a czemu jej nie zabierzemy ze soba - ja: a przeszkadza Wam ona
                          i sie zaczeło...
                          bo nie zapytam jej czy nie chce jechac z nami
                          czy czegos nei potzrebuje z zakupów
                          bo nei zadzwonei do nie
                          bo nei zaprosze do siebie

                          ...no i czy zapytałam o to czy moge Kubusia zostawic jak pojde do pracy

                          starsznie byłam wsciekłą na nia
                          a nastepnego dnia jak sie przespałam to było mi smutno i rozczarowana bylam nia

                          moja rodzina jest teraz chyba zazdrosna ze nam sie powodzi - lepiej teraz stoimy
                          bo mam prace
                          chodze na zakupy itp... i musze do pracy wrócic by zapewnic jakis poziom

                          az serce mi sie kraje ze Kubus pojdzie do złobka...chyba ze opiekunka??


                          przepraszam ze taki długi post ale nosiłam sie i jakos mi chyba lepiej bedzie teraz
                          • mamkube Re: Nasz sukces 16.06.07, 22:44
                            O dobrzesmile Ja tak widzisz miałam doła jakiś czas temu, cieszę się że mogłam
                            sie wam wyżalić i troszkę mi lepiej, wiem że rodzina nie jest idealna i już.
                            Współczuję ci z tym złobkiem, ale moze rzeczywscie weźmiesz jakąś panią do
                            pomocy, nianię, u nas dużo nie biorą za opiekę nad dzieckiem. A moze uda ci sie
                            kogoś fajnego akurat znaleźć. Głowa do góry, zobaczysz będzie dobrze. Wiem ze
                            łatwo sie mówi ale musismile No i będziesz się mogła ze mną spotkac po pracysmile

                            A majteczki ja też Asi kupiłam a ona lubi bez chodzić coś sobie wymyśliła
                            ostanio.

                            Duszka gratulacje dla małego mężczyzny.
                            • mamkube Re: Nasz sukces 16.06.07, 23:16
                              Miało być będzie dobrze na początku...
                              • socka2 Re: Nasz sukces 18.06.07, 23:03
                                ja znowu po dlugiej przerwie smile

                                Franek byl odpieluchowywany chyba 2 razy i nie bardzo nam wychodzilo, a od
                                zeszlego tygodnia chodzi w samych majtasach (3 wpadki sie zdarzyly po zmianie
                                miejsca pobytu). Akurat bylismy nad morzem, tam upal, wiec chcac niechcac maly
                                chodzil bez pampersa i udalo sie. Teraz albo sama sadzam go na nocnik albo on
                                leci, zdejmuje gatki i siada i robi smile ale fajnie!

                                Kurcze, chyba w tym roku znowu nie uda nam sie spotkac z marcowymi dziecmi.
                                Jezeli pojedziemy latem do PL, to bedziemy w okolicach Ustki, Rowow, Poddabia.
                                Tam najlatwiej nam dojechac, bo ja...3 raz oblalam egz na prawko i znowu jestem
                                bez samochodu sad(( chyba jednak sie przyloze i sprobuje w IT zdac egzaminy.

                                U nas przez jakis czas kara bylo stanie w kacie (jak u superniani), ale
                                ostatnio jakos jest spokojniej i nie karam dzieci.

                                pozdrawiamy
                                Ania
              • monikadk Juz mi nie jest smutno:) 19.06.07, 09:15
                W weekend jeszcze troche panikowalam i dzownilam co chwila sprawdzic co u niego
                ale okazalos ie ze dziecko jest przeszczeliewe. POwiedzialo nawet do
                BAbci "Alinka, dobrze mi tu u ciebie". JEdyny minus to ze sie chyba zmeczyl
                podrozowaniem i nie mam mowy zeby pojechal chocby d o sklepu.
                Dlatego i ja sie uspokoilam. Zabralam za siebie (zakupy, cwiczenia), zaczelam
                zalatwic troche sprawi i ceisze sie chwilami spokoju i wolnosci i bardzo mi z
                tym dobrzesmile Codziennie gadamy i widzimy sie przez kamerke. Wczoraj Grzes
                nazrywal mi kwiatkowi i pokazywal. NAreszcie poprzytulam sie troche do mezusia
                no i moze sklecimy jakies drugie malenstwosmile
                Monika
                • duszka30 Re: Juz mi nie jest smutno:) 19.06.07, 09:24
                  No Monikasmile) Nareszcie!!
                  Trzeba się cieszyc chwilami spokoju.
                  Czekamy na wieści o fasolcesmile
    • margalin Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 00:52
      hej!

      Z wielką przykrością przyznaję,że znów nic nie czytałam i mam nadzieję,ze się
      nie powielę z pytaniem. Otóż planujemy wyjazd nad morze, do Łeby konkretnie. Co
      prawda od miesiąca zbieramy się do jakiejś rezerwacji, więc może sie okazać że
      nie mamy gdzie jechać. A pytanie jest następujące. Co Wasze Marcepanki jedzą na
      wyjazdach. Zakładam,że wyjeżdżacie na weekendy i krótkie wakacje niekoniecznie
      do babci. Czy chodzicie z dzieciaczkami na pizze i frytki, czy do barów
      mlecznych czy do restauracji z pełnymi obiadami czy same gotujecie. Nie wiem jak
      szukać pokoju, czy z dostępem do kuchni? Moja mama (hm...) uważa,ze powinnam
      jechać na wczasy z pełnym wyżywieniem o konkretnych porach, bo tam jest
      porządniejsze jedzenie i ustabilizowany tryb życia. A tak będziemy jeść bele co
      i nie wiadomo kiedy i Pati ucierpi. Co o tym myślicie? i nie chodzi mi o zdanie
      mojej mamy, smile) tylko generalnie, jakbyście zrobiły??

      To byłam ja, mama Patrycji.
      • duszka30 Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 07:56
        No my mamy to szczęście, że mamy znajomego z mieszkaniem w Juracie i jak tylko
        możemy to korzystamy, a tam kuchnia wyposażona i ja gotuję sama. Przygotowuje
        obiad wieczorem i wpadamy na obiadek i znów na plażę. Wszystko zależy też od
        tego jak daleko od domu będzie właśnie na plażę...
        Nam też czasem sie zdarza zahaczyć o jakąś rybkę... Ale to wyjątki.
        Wczasy z pełnym wyżywieniem...dziękuję, wstawać o określonych porach i pędzić
        na śniadanie, potem z plaży na obiad z wywieszonym ozoremsmile) A tak obiad można
        zjeść nawet ok 17, a wcześniej przekąsić coś poprostu.

        U nas jest ten problem, że Błażej ma alergię i ja wolę wiedzieć co je, a jak
        sama gotuję to wiem...
        • grochalcia Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 11:28
          my mamy tak, ze psilki sa nie o okresloncy porach, tylko od-do... masz 2
          godziny czasu na posilek. zreszta kochana, Szymek wstaje o 6 rano, nie wydaje
          mi sie, zebym miala problem ze zdążeniem na sniadankowink))
          obiad od 13-do 15. Ile mozna lezec na plazy????
          ale to moja zasada. nam sie to na ostatnim wyjzedzie sprawdzilo. Nie chailo by
          mi sie osobiscie gotowac na wyjedzie, wystarczy, ze robie to w domku.
          • matea4 Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 12:30
            My jedziemy w sierpniu do Mielna. Obok pensjonatu w którym będzimy mieszkać
            jest stołówka (jadaliśmy tam w zeszłym roku)Bedzimy chodzić tam na obiady,
            (zapewne tylko dzieci) bo ja wole rybkę.Śniadania i kolacje we własnym zakresie.

            A mój Domino w sobotę jedzi na obóz karate, naszczęscie z 5 kolagami których
            zna no i ze swoja sempai.
            Juz mi smutnosad
            • mamkube Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 13:27
              Ja na wakacjach nie gotuje. Jeszcze by tego brakowałosmile Jadę wypocząć we
              wszystkich aspektach. A jemy ...hmmmmm to zalezy. W tamtym roku schodzilismy z
              plazy koło południa na zupkę do restauracji koło plązy, fajnie było bo była tez
              Rafała rodzinka wiec manatków nie bralismy tylko sami bez obciażenia szlismy,
              potem onismile A do domku do babci jechalismy popołudniem późnym i tam oczywiscie
              czakła nas obiad, a że każdy bał się babci przyznać ze jadł na mieście - to
              każdy wcinał drugi i tak dla mnie to skończyło sie tragicznie, bo przytyłma 5
              kgsad(( Dlatego nie chce juz do babci....
              W Karwii było tak że śniadanie obiad kolacja wykupowaliśmy w pensjonacie, ale
              tam nikt do niczego nie zmusza, tzn nie zmuszaja do wykupowania tego jedzonka,
              mozen było mieć nocleg bez kupowania u nich, a odbywa sie to tak że wstaajemy i
              idziemy do ich restauracji i sami sobie zamawiamyco chcemy zjesc, i płącimy za
              kazdy posiłek osobno, wiec jak jechalismy gdzies dalej to nam obiad nie
              przepadał. Mnie taki układ odpowiadał, nie ma jak na stołówce ze obiad to ta
              godzina czy ta, każdy je kiedy chce, nawet wieczorem no chyba ze wszystko
              bedzie akurat zjedzone. Co do jakości to są to domowe obiadki i już.
              Jeżeli mogę coś doradzić to czasem zdarzają sie bary kóre serwuja wszystko
              mrozeone tylko odgrzewane i zupy nie świeze tylko jakies takie szybkie, bez
              ziemniaków - np żurek z tych ala gorący kubek. Takie omijam.
              I ja uważam ze jeżeli osrodek jest nie sprawdzony to lepiej nie brać z
              wyżywieniem tylko na miejscu sie rozejrzec, często sa fajne jadłodajnie z
              domowym jedzonkiem za na prawde małe pieniazki. Ja zawsze pytam tak po cicju
              czy dziecko moze to jesć czy jest świezesmile Zawsze działa. No i jak coś pytamy
              rodzin z dziecmi jak spotkamy gdzie warto jeśćsmile
              No chyba ze wykupujesz gotowe wczasy, to wtedy opłaca sie z wyżywieniem od razu.
              Ależ sie rozpisałam....
              • margalin Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 15:25
                Dzięki wielkie za wypowiedzi w sprawie wyżywienia. Zaczynam dzwonić po kwaterach
                i życie zweryfikuje, moje plany , bo pewnie niewiele wolnego zostało.
                Jeśli ktoś chciałby coś jeszcze dodać w tej sprawie to bardzo chętnie poczytam.
                Wszelkie rady i informacje są dla mnie cenne.

                Pozdrawiam!

                Marta
                • nikakuba Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 20:32
                  My jak byliśmy na majowe w Krakowie, wynajeliśmy domek razem ze znajomymi, w
                  którym była do dyspozycji kuchnia z wyposażeniem. To bardzo dobre rozwiązanie
                  bo można swobodnie robić jedzonko. Ja robiłam śniadania i potem jechaliśmy na
                  wycieczkę i Kuba jadł z nami w restauracji, raczej wybieraliśmy jakąś pożądną.
                  Kuba jest wszystkożerny więc nie było problemów, uwielbia łazić po knajpach i
                  całkiem przyzwoicie się zachowuje, zjada coś ze mną lub jak jest "małe danie"
                  to włóaśnie coś takiego. Kolacje też mu robiłam już na miejscu.
                  To jest dobre rozwiązanie bo wybieramy jedzenie jakie Kuba lubi, a na wyjeździe
                  z pełnym wyżywieniem jesteś skazana na ograniczone menu.
                  • mamkube Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 20:48
                    My w Krakowie zawsze jemy u Babci Malinysmile Polecam pycha domowe jedzonko,
                    nigdy ani nam ani dzieciom nic po nim nie byłosmile
      • grochalcia Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 11:25
        my jedziemy z pelnym wyzywieniem akurat. Bo chce, aby Szynek zjadl codziennie
        porzadna zupe. jak nie bralismy wyzywienia to chodzilismy do restauracji, ale
        to wychodzilo drozej..
        • socka2 Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 17:18
          jezeli moge poradzic, to szukaj czegos z wyzywieniem o stalych porach. troche
          jezdzimy, nie zawsze zatrzymujemy sie dluzej w jednym miejscu, czesto wtedy
          szukam barow mlecznych albo restauracji, gdzie podaja zupe, bo wole, zeby
          dzieci to zjadly niz frytki czy hamburgera (bleee wink
          czasem oczywiscie idziemy na frytki czy pizze, ale to sie zdarza raz na 2 tyg.
          i raczej nie zastepuje obiadu.
          Ogolnie, z doswiadczenia, wolalabym sama miec gotowanie z glowy i zywic sie w
          miejscu, gdzie wynajmuje nocleg.

          u nas upaly!!!!ponad 30 C, a ma byc od srody ponad 40!!! do 18 siedzimy w
          domu smile

          Franek juz konkretnie wola, jak chce siusiu. Trzyma siusiaka i leci na nocnik smile
          po co ja kupowalam pampersy ??? wink

          jak ktos latem bedzie przejezdzal przez Slupsk, to chetnie sie spotkam smile
          A
          • monikadk Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 18:32
            RAny a w Irlandii mialo byc najcieplejsze lato od wielu wiekow i co. Wlaczam
            grzanie ajk wracam do domu. Brr jak zimno. A chcialam sobie pochodzic na tenisa
            ale przy takiej pogodzie to malo przyjemne.
            Monika
          • mamkube Re: Wakacyjne zapytanie ! 19.06.07, 20:48
            wiesz nie wiem jak wy, ale my zazwyczaj jemy dwa razy obiadek, dzieci koło
            południa jedzą zupkę a dopiero jak wstaną popułdniu jedzą drugie danko, wiec u
            nas wyżywienie o określonych godzinach odpada.
    • mama_kubusia5 zdjęcia na yahoo? 24.06.07, 19:44
      piszę do Was jako kompletny laik w kwestiach internetowo-komputerowych smile może
      jakaś mądrzejsza marce-mama spojrzy do naszych zdjęć na yahoo, bo przy próbie
      logowania pisze mi, że nasze zdjęcia będą tam do 20 września i proponuje że mi
      je gdzieś przeniesie uncertain oczywiście na razie alternatywnie jeszcze pokaże mi
      starą wersję. Jaki szlachetny smile jak coś ustalicie, przeniesiecie, itd, to tylko
      dajcie znać gdzie?
      • mamkube Re: zdjęcia na yahoo? 24.06.07, 19:48
        zaraz zajrze...kurcze
      • mamkube Re: zdjęcia na yahoo? 24.06.07, 19:53
        rzeczywiście, narazie to zostawimy ale musimy sie zastanowić gdzie się
        przenieść, chyba po prostu zamykaja ten serwis, i dlatego, trzeba porządnie
        doczytać. Wydaje mi sie ze pierwsza propozycja będzie najlepsza, bo tam jest
        napisane że zostalibyśmy rzy tym samym id i wogóle. Ale liczę na dziewczynki co
        znają dobrze angielski i poczytajcie kochane i powiedzcie co mamy zdecydowac.
    • duszka30 Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 09:00
      smile)))
      • magdek2 Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 09:04
        no ja niestety jeszcze nie smile))
        reszta obecna tylko dopisuje się to tu to tam smile
        • mamkube Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 09:07
          jeszcze nie ale nie jestem szczęsliwa z tego powodusad((
          • monikadk Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 11:05
            Jeszcze miesiacsmile))))))))) i bedze sie byczyc u Babci na bujance.
            Rozmawialam wlasnie z Grzesiem. ALe on duzo mowi. Wczoraj ajkis wujek dal mu
            sztuczne pieniazki a on na to ze go wujek oszukal. Skubaniec.
            • magdek2 Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 13:25
              heheh, dla Aśki najwazniejsze są pieniązki smile co kamień to bankomat, dałam jej
              starą kartę i nosi ją ze sobą, cyrk normalnie, ciągle liczy i jest albo 33 albo
              3 albo 6, w kółko przelicza i napełnia kieszenie, więc jeśli któraś utraci
              płynność finansową to tylko do mojego dziecka...

              my wyjeżdżamy dopiero w sierpniu, ale jestem szczęśliwa że już wakacje, to jest
              duży plus tej pracy smile
              co do wyjazdów, to obok mieszka dziewczyna z dwójką dziewczynek, nie dość że
              babcie na przemian w ciągu roku zajmują się non stop, dosłownie, tymi dziećmi
              to teraz też je wyprzedali na wakacje dziadkom... z jednej strony zazdroszczę a
              z drugiej to chyba tak nie chciałabym... no i masz, chyba zazdrośc mnie zżera
              zwyczajnie
              • mamkube Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 14:38
                wiesz magdek ja mam taka koleżaznke, jej od małego tescie biorą synka do siebie
                choć raz na jakis czas zeby ona mogła pobyć sobie z meżęmsmile Zazdroszę jej
                bardzo, moze nie tyle tego że jej teście - bo to głownie teście - chcą brać
                wnuka tylko tego ze oni cieszą sie z tego bardzo, nie robię tego na siłe, oni
                jak jadą na wakacje to też mówią ze go wezma bo przeciez to sama radosć. Dodam
                że pracuje zawodowo jeszcze i mają na to siłe. Po prostu niektórzy mają
                spełniających sie dziadków.
                Ja widze np po Kubie że on by bardzo chciał isc do dziadków, juz w koncu mu
                ostatnio powiedziałam że babcia i dziadek go nie chcą i już. Bo miałam dosć
                ciagle pytań czemu nie moge isć do babci, czy babcia mnie weźmie na
                działkę....itp, a ja dzowniłam a teściowa powidziała ze jej sie nie chce. I mam
                to gdzieś. Moze kiedyś to zrozumią (że wnuk to super sprawa)??????
                Narazie siedzę z dziecmi w domku, mielismy dziś jechać do Warszawy z tatą, ale
                onoje mają antybiotyksad((( Zawalone gardło o katarzycho. Do soboty sie muszą
                wykurowac bo jedziemy do znajomych pod Kraków na fajna imprezkę, oczywsice z
                dziećmi.
                • magdek2 Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 14:45
                  na pewno taki oddech jest fajny, ale ja nie wiem czy umiałabym na tyle czasu
                  zostawić Aśkę u kogoś..., o teściach nawet tutaj nie mówię bo temat nieaktualny
                  od początku, ale nawet z moimi rodzicami chyba nie puściłabym jej, prędzej z
                  moim bratem i jego rodziną np., są młodsi i maja luźniejsze podejście do
                  pewnych rzeczy, ona do dziadków ostatnio nie chce chodzić,
                  a ja mówię o tym że niektórzy mają farta bo pół rodziny bije się o to kto ma
                  pomóc, a ja teraz w wakacje nie mogę nawet do fryzjera sie wybrać bo nie mam co
                  z nią zrobić, a zabranie jej na około 3 godziny na pasemka to wyzwanie smile, ale
                  temat rodzinny już przewałkowałyśmy więc koniec, jest jak jest
                  • mamkube Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 15:25
                    no właśniesmile Ja też wolałabym żeby moja siostra chciała z dziećmi gdzieś wyjsc
                    moimi, jakos wole ją niż nawet moją mamę - bo młodsza i mnie słucha, a mama
                    robi co chce i o zgrozo tylko słodycze by dzieciom dawąła.
                    Ale rodzina juz zamknietasmile
                    Tez muszę sobie baleyage zrobić, ja mam koleżanke fryzjerkę przychodzi mi do
                    domu, tyle dobrze.
                    • duszka30 Re: Czy Wy wszystkie wyjechałyście na wakacje???? 27.06.07, 18:05
                      Was to normalnie trzeba rozruszać raz na jakiś czassmile)

                      My też jeszcze w Warszawie, może to i dobrze, bo w tej cholernej Anglii
                      koszmarna pogodasmile

                      Ja tam odpoczęłabym od dzieci. A w sobotę byliśmy na działce u moich rodziców i
                      spaliśmy z dziećmi pod namiotem...niezłe przeżyciesmile)
                      • mamkube skrzynka na yahooo 28.06.07, 20:36
                        Dziewczyny poniewaz to dziadostwo ciagle pyta gdzie się przenosimy to trzeba
                        coś zdecydowac. Mam dwie propozycje, jedna to zrobimy taka listę mailingowa na
                        yahoo - dziewczyna z forum lutowego powiedziała że mi pomoże, i to jest tak ze
                        kazda z nas wysyła maila na skzynkę jedna a on jest potem rozsyłany do kazdej z
                        nas na jej mail. Albo druga propozycja, załoze nam skrzynkę na gmailu i tam
                        każda będzie wysyłac zdjecia i każda z nas bedzie znała login i hasło i
                        bedziemy sie tam logowac i sobie ogladać. Na gmailu jest duża skrzynka w sam
                        raz na zdjeciasmile
                        Co wy na to??? Proszę o opinie. Lub inne propozycje.
                        • magdek2 Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 21:45
                          mnie się podoba wersja z rozsyłaniem bezposrednio do nas na skrzynkę, a to z
                          czystego wygodnictwa smile ale nie wiem czy wszyscy mają takie pojemne skrzynki
                          żeby im wchodziły te zdjęcia... chyba że nie musza być bardzo pojemne
                          • duszka30 Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 22:04
                            Ja jestem za gmailem, też mam tam swoją skrzynkę i działa bez zarzutusmile)
                            • mamkube Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 22:12
                              to poczekamy co dziewczyny powiedzą jeszcze, ja juz wam zaśmieciłam troszkę
                              skrzynki - wysłałam zdjeciasmile
                              • magdek2 Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 22:15
                                ale wysoka ta twoja Córcia smile super to na ławce smile
                                • mamkube Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 22:30
                                  dziekismile Pogrzebałam troche z tym yahooo ale cholera nie wiem co dalje, jak
                                  Rafał wróci to on spóbuje bo on mądrzejszy w tychsprawach...hihihi
                                  • marzena691 Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 15:07
                                    Ja tez za gmailem jestem.

                                    Zapisalm Sandre do przedszkola. Jesli bedzie miejsce, to pojdzie juz od
                                    wrzesnia. Tutaj przedszkole jest obowiazkowe i ma juz w nazwie
                                    okreslenie "szkola", ale obowiazuje dzieci od 3 lat, czyli rocznik 2004, ale
                                    jak bedzie miejsce, to Sandra zacznie juz od wrzesnia!
                                    Najlepiej bylo, jak wczoraj poszylysmy na spotkanie z panem dyrektorem tej
                                    szacownej instytucji, no i po tym spotkaniu Sandra uciekla mi do innych dzieci
                                    i chciala tam zostacwink Mam nadzieje, ze zawsze tak chetnie bedzie tam
                                    chodzic...hmmm

                                    Ten tydzien byl u nas ciezki. We wtorek Sandra miala goraczke, wymiotowala,
                                    stracila apetyt, ktory mam nadzieje szybko jej wroci.

                                    Z przyjemnych rzeczy, to zaczely sie u nas soldy, tylko czasu i miejsca w
                                    szafach brak, no i tez jakas wygrana w loto by sie przydalawink

                                    To tyle wiesci na biezaco; wycze milego popoludnia!
                                  • marzena691 Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 15:16
                                    Edytka, bardzo fajne te twoje dziciaczki, a Asia slodziutka i sliczna!

                                    I przepraszam wszystkich za literowki w poprzednim poscie.
                          • mamkube Re: skrzynka na yahooo 28.06.07, 22:13
                            musza być poejmne tzn dziewczyny na lutym wprowadziły ograniczenie w
                            wiadomosciach ze mają mieć maks 1 mega....
                            Czekam na decyzje bo musze sie tego nauczyć jak cośsmile
                            • monikadk Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 16:48
                              ja glosuje na gmaila.
                              • olusia_a Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 17:46
                                ja sie dostosuje

                                mozecie rzucic moneta heheee


                                jade na wakacje, na Wegry do Hajduszoboszlo


                                mam nadzieje dobrze sie bawic i na słonko.
                                • mamkube Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 19:14
                                  oki, to w takim razie zakładam gmailasmile Ja wszystkie "formalnosci" załatwie to
                                  wam dam znac na gazetwy, prosze tam zagladacsmile
                                  Dzięki Marzenka. u Nas też wyprzedsarze, nawet nie ide....ja uwielbiam po
                                  sklepach latać, tylk oten totek...
                                  Olusia - miłego wypoczynku!!!!!
                                  • mamkube Re: skrzynka na yahooo 29.06.07, 19:57
                                    Konto załozone, sprawdźcie dziewczynki pocztę gazetwą, tam wszystkim wysłałam
                                    namiary. Jakby o kimś zapomniała niech pisze, bo mogłam na prawdę przypadkowo
                                    kogoś pominąć.
                                    Jeszcze dziś wyśle te zdjęcia co wam na privy wysłąłąm zeby sprawdzićsmile
                                    To czekamy na zdjeciasmile
                                    Acha co do yahooo to ja swoje albumy usunęłam teraz nie wiem co wy chcecie
                                    zrobić ze swoimi zdjeciami. Nie usuwałam wszystkich bo nie wiedziałam czy sobie
                                    życzycie ale jak chcecie to je pousuwam, a jak nie to niech kazda pousuwa swoje.
                                    • mamkube grocholcia...odezwij sie!!! 29.06.07, 20:10
                                      Wróciła mi poczta ze grocholcia nie istnieje, grocholcia odezwij sie!!!!
                                      • annka12 Re: grocholcia...odezwij sie!!! 29.06.07, 22:33
                                        Edyta to zdjecie ze spagetti no super po prostu hehehehe
                                        Wyslalam ci maila , a Magdek przerzucilam bo ja do spamu odeslalo.
                                        Ciagle nie mam czasu ale postaram sie wiecej popisac .
                                        Pozdrawiam
                                        • duszka30 Zdjęcia 02.07.07, 10:54
                                          Ja już pracę domową odrobiłam, dziewczyny do roboty przesyłajcie zdjęcia, jest
                                          dużo łatwiej niż na Yahoo!!!
                                      • grochalcia Re: grocholcia...odezwij sie!!! 03.07.07, 15:30
                                        jak to nie istnieje????? ISTNIEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                        grochalcia@interia.pl najbezpieczniej)))) tam jestem na pewno!!!!!
                                      • grochalcia Edytko kochana.... 03.07.07, 15:32

                                      • grochalcia Edytko kochana... 03.07.07, 15:34
                                        ja to nie mam czasu czytac tego co piszecie0)))siedze na forum w
                                        oczekiwaniu)))tylko oczekuje, oczekuje a nic z tego nie ma)))))

                                        cos poczta moja na gazecie szwankuje, ale na Interii sprawna w 100%)))

                                        pozdrawiam wszystkie marcoweczki, przepraszam, ze sie nie odzywam, ale cieko
                                        pracuje nad braciszkiem dla Szymusia)))))
                                        a jutro jade nad morze)))))
                                    • nikakuba Re: skrzynka na yahooo 02.07.07, 21:27
                                      Praca domowa też odrobiona, tylko jedno zdjęcie na próbę
                                      • agaluba i gadki kolejne:) 02.07.07, 22:49
                                        Krzyś w kąpieli z tatą, stoi goły w wannie, spogląda w dół:
                                        - kocham cię siusiaczku...

                                        Nie będę komentować wink

                                        a dziś - przedspacerem, Krzyś szuka bucików,przekopał pół szafki i wyciągnął
                                        swoje zimowe obuwie:
                                        - Mamusia, mogą być te?
                                        - Nie, kochanie, ugotujesz się w takich butach!
                                        - Będzie obiad...- skomentował synek i rozpoczął proces ubierania się.

                                        Gada jak najęty.... non stop...
                                        • nikakuba Re: i gadki kolejne:) 08.07.07, 21:41
                                          U nas też idą podobne teksty

                                          Kuba wpadając do mnie z rana do łazienki, gdy się wycieram - Mama ale masz
                                          małego siusiaczka,
                                          Mama - bez komentarza

                                          Kuba siedząc na nocniku i robiąc kupę - Mama robię kupę,
                                          Mama - Brawo synku
                                          Synek - Ale tata robi większą.

                                          Nie da się zaskoczyć zawsze znajdzie odpowiedź.
                                          • mamkube Re: i gadki kolejne:) 08.07.07, 21:50
                                            hehehe...aleś mnie rozbawiłasmile
      • monikadk Smieszne gadki 29.06.07, 16:53
        GAdamy z Grzeskiem codziennie przez skypa i nie moge sie nadziwic ile postepu
        zrobil w mowieniu przez te 2 tygodnie.
        Ostatnio ulubione pytanie to dlaczego.
        Dlaczego BAbcia pali, dlaczego?
        Dlaczego musze mys zabki?
        BO ci wypadna?
        Dlaczego mi wypadna?
        Bo ci sie zepsuja?
        Dlaczego mi sie zepsuja? itd
        ALe najlepsze bylo jak sie z nim zegnalismy i mowimy "no to pa, pa Grzesiu.
        A grzes: Pa, pa , trzymajcie siesmile
        NIe mam pytan.
        MOnika
      • monikadk Smieszne gadki Grzesia 29.06.07, 16:53
        GAdamy z Grzeskiem codziennie przez skypa i nie moge sie nadziwic ile postepu
        zrobil w mowieniu przez te 2 tygodnie.
        Ostatnio ulubione pytanie to dlaczego.
        Dlaczego BAbcia pali, dlaczego?
        Dlaczego musze mys zabki?
        BO ci wypadna?
        Dlaczego mi wypadna?
        Bo ci sie zepsuja?
        Dlaczego mi sie zepsuja? itd
        ALe najlepsze bylo jak sie z nim zegnalismy i mowimy "no to pa, pa Grzesiu.
        A grzes: Pa, pa , trzymajcie siesmile
        NIe mam pytan.
        MOnika
        • mamkube Re: Smieszne gadki Grzesia 29.06.07, 19:14
          Mam juz podobnie i to podówjnie....czasem mam wrazenie że oszaleje od nadmiaru
          pytań....
        • marzena691 Re: Smieszne gadki Grzesia 02.07.07, 15:58
          Monika, rezolutny ten twoj Grzes i tez mnie bardzo rozczulila ta wasza
          konwersacjasmile))
        • mama_kubusia5 Re: Smieszne gadki Grzesia 02.07.07, 17:34
          a u nas króluje mówienie do rodziców po imieniu i kto jest kim:
          Duduś mamy sinek (synek)
          Duduś taty sinek
          Duduś babci nusiu (wnusiu)
          Duduś dziadzi nusiu
          Duduś Kaki (no Natalki przecież wink) bat (czyli brat dla niewtajemniczonych)

          a ja to jestem Musia Ola jakby ktoś nie wiedział czyli mamusia smile)) słodziutko
          to mówi, a co najfajniejsze, wie, że takie gadki nas rozczulają i perfidnie to
          wykorzystuje smile
    • anfi74 ale o co chodzi? :) 03.07.07, 00:01
      nie miałam czasu nawet zajrzeć na forum, a tu tyle zmian!

      Przede wszystkim gratulacje dla Borówki!!!

      Zazdroszczę rozgadanym, Bartuś nadal twardo odmawia mówienia. Czytałam zapiski
      o Natusi w jego wieku i ubawiłam się, bo duzo rzeczy już zapomniałam, gadała
      już wszystko. Bartuś natomiast wszystkich rozbawia nazywając wszystko co
      rozpoznaje tajemniczym "tidi", tylko w okreslonych okolicznościach wiadomo o co
      chodzi, np. przy słupie chodzi o bociana w gnieździe, przy drzewie o owoce smile))

      Zdjęciami na razie nie mam zupełnie czasu się zająć, mam kołowrotek w jednej i
      drugiej pracy i Konrada na wczasach smile. Chodzę spać ok. 1, 2 w nocy wstaję z
      Bartkiem najpóźniej o 6.

      Edytka, grocolcia to grochAlcia, dlatego mail z grocholcią odrzuciło, wpisz
      groch"a"lcię w adresie i powinno dojść smile



      Ania, Natalka i Bartuś
      • mamkube Re: ale o co chodzi? :) 03.07.07, 08:46
        masz rację Aniasmile nie zauważyłam...
        • mamkube yahoo... 03.07.07, 14:53
          Pousuwajcie dzieczynki zdjecia stamtąd, ja moze usunę ta skrzynke jak sie da
          tak definitywnie.
          • duszka30 Re: yahoo... 03.07.07, 15:23
            Edytka a możesz usunąć moje, bo jakos mi nie idziesmile)
          • agaluba Re: yahoo... 04.07.07, 10:08
            z powodu dzikiego zawirusowania naszego komutera, mam blokadę na wszytskie tego
            typu imprezy jak yahoo ze zdjęciami - Edytka, pliz usuń, bo nie mogę tam sie
            dostać... i muszę być grzeczna, bo jak maż się dowie, ze coś próbowałam ściągac
            mimo zakazu, to nie dostanę dzinsowej spódniczki, a bardzo chcę...

            poza tym w bieguuu i na nic czasu i nic nie czytam i przeoczyłam, że pojawił
            się maluch - GRATULACJE dla młodej mamy podwójnej smile)
            • mamkube Re: yahoo... 04.07.07, 10:32
              Aga to się przyczyniam do tej jeasnowej spódniczki zaraz pousuwamsmile Musi być
              niezła skoro sie tak poswięcasz i słuchasz mężawink)))
              • mamkube żeby nie było że u nas nudy to... 04.07.07, 23:05
                Kuba ma ospę, od dziś albo od wczoraj wieczora. 10 dni mamy siedzieć w domku, a
                potem pewnie Asia złapiesmile Fajnie jest....ale i tak leje, no nie...
      • grochalcia anfi))) 03.07.07, 17:46
        dziekuje za grochalcie))) przez a....dla wiekszosci jestem grocholcia, nawet juz
        nie poprawiam...
    • borowka78 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 09:28
      Jest słodki, je i spi. Marcinek lekko zaskoczony nowa sytuacja, ale nie jest
      zle.
      Ogolnie to PEŁNIA SZCZĘŚCIAsmile

      oto moj skarb najmniejszy, zdjecie ze szpitala.
      img224.imageshack.us/img224/3466/0607003pw7.jpg
      • duszka30 Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 09:45
        Gratulujemy!!
        Czy ja dobrze pamiętam, że miał sie urodzic 7 lipca??
      • mama_kubusia5 Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 12:10
        hej hej! cieszę się że już jesteś na tyle na siłach, żeby zajrzeć do netu smile
        oczywiście pozdrawiamy!

        chciałam tylko napisać, że wkleiłam już swoje zdjęcia (tzn Kuby) do nowego
        albumu, faktycznie bardzo prosto się go obsługuje smile
      • borowka78 Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 13:07
        fotka raz jeszcze
        " target="_blank">img241.imageshack.us/img241/5483/0607003cw1.jpg>
        • borowka78 Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 13:17
          borowka78 napisała:

          > fotka raz jeszcze
          > <a href="http://img241.imageshack.us/img241/5483/0607003cw1.jpg>"
          target="_blank">img241.imageshack.us/img241/5483/0607003cw1.jpg></a>
          >
          > nie wychodzi misad(((
          • grochalcia Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 15:37
            pozdrowienia dla Twojego Szymusia od mojego Szymusia)))))
      • mamkube Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 03.07.07, 14:36
        pomagam Asiasmile
        to zdjecie Szymonka:
        img224.imageshack.us/img224/3466/0607003pw7.jpg
        • nikakuba Re: 22.06.2007 pojawił się Szymek 08.07.07, 21:44
          Super chłopak , gratulacje
      • mama_kubusia5 Szymek 04.07.07, 08:43
        ale przystojniak!!! A jaki podobny do Mamusi i Marcinka! Do Taty pewnie też wink
        • monikadk Re: Szymek 04.07.07, 14:10
          ale fajny. I do tego co za usmiech do kamery.
          MOnika
          • socka2 Re: Szymek 04.07.07, 21:40
            Borowka - gratuluje syneczka!!! sliczny jest!!! wielki buziak dla starszego
            brata Marcinka i dla maluszka w pietke smile
    • magdek2 gdzie jest to afrykańskie lato ????? 05.07.07, 10:32
      może ktoś wie ? zapowiadali i zapowiadali i nic, w Łodzi ciagle pada, strach
      wypuścic się gdzies dalej piechotą bo boję się że wrócimy całe mokre,
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,726427.html
      zdjęcie mówi samo za siebie
      • mamkube Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 05.07.07, 10:34
        u nas też chłodno, ale da sie spacerować, ale pada co jakis czassad(( Ale my i
        tak w domku.
        • magdek2 Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 05.07.07, 10:39
          no czytałam czytałam, ale lepiej jak teraz odchorują, naprawdę po 30-stce nie
          jest to przyjemna choroba
          • mamkube Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 08:58
            leje nadal...
            • magdek2 Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 09:17
              u mnie też uncertain
              jak mam urlop to siedzę z nią w domu wrrrr

              a nasze drogie koleżanki to chyba się rozpuściły w tym deszczu wink bo tak
              pustawo jest...
              • monikadk Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 09:34
                U nas tak juz od 3 tygodni. Niebo chyba zaplakalo sie za Grzesiem. To nic ze
                lalo nonstop. Do zeszlego tygodnia raz slonce nie wyszko. Teraz mamy na zmiane
                slonce i deszcz, ale juz nie musze wlaczac grzania w domusmile
                Ale w sumie to juz przywyklam do tutejszej pogody i chyba wole to niz upal a
                potem mrozna zime.
                MOnika
              • mamkube Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 09:34
                no chyba...masz juz te kszki u siebie?? Bo ja jeszcze nie byłam w sklepie żeby
                zobaczyć, narazie Asia nie je kaszek...
                • duszka30 Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 10:00
                  Oj dziś to jesień!!!
                  A ja uwielbiam słońce, ono mnie napędza do życiasmile
                  Wczoraj i przedwczoraj opiekowałam się dzieckim znajomych...wiecie co
                  moje...dopiero wtedy docenia się swoje dziecismile Moje świetnie jedzą, bawią się
                  a jak powiesz, że czego nie wolno to raczej słuchają. Tamten chłopczyk ma rok a
                  włazi gdzie popadnie, nie słucha w ogóle, zamiast mówić mu, że nie wolno to
                  zastawiają wszystko, żeby nie miał dostępu, więc jak tylko niechcący coś
                  odsunie to natychmiast łobuzuje(ręce w kontakcie, sprzęcie itp), przy jedzeniu
                  zamist skupiać się na jedzeniu to musi mieć wokól siebie stos zabawek, które za
                  chwilę zrzuca, trzeba mu podawać i tak ciągle.
                  Ale przebój jest przy przewijaniu, pręży się i wygina a do tego histeryzuje.
                  Ktoś ewidentnie go przestraszył, że teraz tak się zachowuje.

                  Mogłabym się zajmować innym dzieckiem, ale natychmiast po macierzyńskim, jak
                  jest jeszcze malutkie i nie ma nawyków innych opiekuneksmile)

                  Ale korzyść była, bo moje dzieci zatęskniły za mną wreszciesmile
                  • mamkube Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 14:02
                    to musisz sobie córe sprawić i bedzies zmieć zajęciesmile
                    U nas tak raz na jakis czas słoneczko wychodzi a tak to leje...
                    • magdek2 Re: gdzie jest to afrykańskie lato ????? 06.07.07, 15:51
                      nie ma tych kaszek, nie ma juz żadnych hippa, dla mnie to granda, tyle że
                      pisanie mail'i nic nie daje, odpowiadaja to samo i nic z tego nie wynika, Asia
                      je albo danio(ale musi być mały gło na opakowaniu więc z czteropaku przechodzi
                      jeden a pote trzeba kombinować, albo chlebek z "chabem" czyli schabem pieczonym
                      w domu..., wolałabym te kaszki bo to zawsze mleczne coś, chociaz ostatnio
                      nadrabia kefirem więc jakoś chyba uzupełnia to co trzeba, dzisiaj ma przyjechac
                      do niej koleżanka, więc od pół godziny stoi i w oknie i wypatruje Ziuziu
    • magdek2 podciągam... 08.07.07, 08:39
      bo spadamy..... gdzie wy się podziałyście ???
      • mamkube Re: podciągam... 08.07.07, 08:59
        ja jestemsmile Jeszcze tydzień siedzenia w domu....conajmniej
        • duszka30 Re: podciągam... 08.07.07, 09:02
          I ja jestem...słońce...świeciło i przestałosad
        • annka12 Re: podciągam... 08.07.07, 10:27
          Ojeje Edyta a Asia tez dostała juz ta ospe??? Mi sie udało bo Louisa miała
          bliski kontakt z synem kolezanki ( tzn bawili sie razem cały dzien hehehehe) i
          on na drugi dzien miał juz wypryski tej ospy. Kolezanka zadzwonila z informacja
          i nawet mialam zamiar zaszczepic bo do 96 godz od kontaktu (chyba) mozna
          skutecznie szczepic ale dalam sobie spokoj. No i czekalam czekalam 4 tyg minely
          i nicsmile Lekarka stwierdzila ze ma duza odpornosc albo jeszcze moje przeciwciala
          po karmieniu bo ja wtedy skonczylam ja karmic . No a teraz dalej nie wiem czy
          szczepic czy nie bo tyle tych szczepien dodatkowych ze glowa boli a lekarze
          podzieleni na polowe :szczepic i nie szczepic.Zdrówka zyczymy wszystkim
          • mamkube Re: podciągam... 08.07.07, 11:32
            Asia jeszcze nie ma, nawet jednej krostki. Różnie to bywa...
            Nie wiem też bo przed samą Kuby chorobą tzn jakis tydzień wczesniej Asia miała
            pare krostek ale zaraz znikły, kurczę a moze to ospa np była tylko bardzo
            lekka...zobaczymy. Niby mówią ze jakię dwa tygodnie jak tak maja kontakt jak
            oni ze sobą, zobaczmy. Narazie czekamy. Kuba nawet ok, juz mu pomału znikają
            krostki, nawet szybko coś. W piątek mamy sie pokazać u lekarki, i moze wtedy
            juz bedziemy mogli wychodzić??? No chyba że Asia bedzie miała.
            Ja nie wiem co do szczepionki, sa rózne opinie że dziecko słabiej przechodzi
            wetdy albo gorzej albo wcale, takze wiesz jak jest. Ja myslałam o tym żeby ich
            zaszczepić, ale mysle ze z Asią bym poczekała aż wyjdzie z przedszkola i wtedy
            zaszczepić jak by szła do szkoły - no bo dziewczynka jednak niby ma gorzej jak
            jej nie przejdzie. No ale my chyba mamy problem z głowy....
          • mamkube a jak ci sie udało Lulu odstawic?? 08.07.07, 11:36
            poszło gładko???
            • annka12 Re: a jak ci sie udało Lulu odstawic?? 08.07.07, 21:35
              No poszlo tak sobie bo bardzo dlugo po kolei eliminowalam wieczorne ranne i
              nocne karmienia.Ale jeszcze teraz musze sie pilnowac zeby nie paradowac przed
              nia z nagim biustem bo wola "ja ciem to"smile
              Ale za to nie pije zadnego mleka kaszki tylko bezmleczne no i nic na to nie
              mozemy poradzic ku rozpaczy babci.
              A tak w ogole to pozalic sie musze ze nie dostałysmy przedszkola. Ja juz w
              zasadzie zdecydowalam sie wyjechac jesienia do szanownego na stale a tu nagle
              dostalam propozycje bardzo dobrej i ciekawej pracy.Niestety nie na 100% ale
              teraz znowu jestem w zawieszeniu.No i miejsc nawet w prywatnych przedszkolach
              nie ma, jesyna szansa na rozmowe w tym tygodniu w ostatnim przedszkolu a jak
              nie to nie wiem co zrobie jak juz moze dostane te prace. Ughhhh ..no to ja
              sobie ponarzekałam terazsmile
              • mamkube Re: a jak ci sie udało Lulu odstawic?? 08.07.07, 21:49
                będzie dobrze Ania, dasz sobie radę, najwyżej nianię weźmiesz jakaś tańsza, u
                was chyba nie takie szalone ceny jak w warszawie u dziewczyn.
                Poczekaj co życie pokaże i już.
                Moja Asia teraz jak kaszki nie ma też mało je mleka, tyle co płatki na mleku na
                śnaidanie lub kolację i bakusia, ma teraz faze na bakusia ciagle by jadła.
                A ja mam nowe zmartwienie, po pierwsze juz wam kiedyś pisąłam ze Asia ma na
                nóżce taką schodzącą skóre i byliśmy u lekarza i ta nic, u jednego drugiego i
                nic, smarowąłam maścią z antybiotykiem i przciwgrzybiczą to nie to, nic nie
                dało, maścią jakaś nawilżająca a teraz witaminową i nie wiele to daje, coagle
                to wraca. Lekarka mówi że to jakaś alergia- w dupe niech mnie pocąłują z ta
                alergią, wszytko teraz to alergia a co ja mam w takim razie jej dac jak to
                alergia. Zyrtec bierze i nic nie daje, teraz jej sie pupka od wczoraj
                odparzyła, ma jakieś czerwone plamy - i tu moge powiedzieć ze to mozę być
                alergia. Ale nie wiem co zrobić z tą nóżka, to jest pod spodem, i cholercia jak
                jej sie znowu zaogni to mozę boleć bo przecież na tym chodzi, a poza tym boje
                sie że ona tyle czasu ma taki stan i nie da sie nic z tym zrobić...
                Ech.....
                A poza tym Kuba zrobiło sie coś za uchem, ma taką jakaś kulkę dużą, pod spodem
                czuć coś...jeszcze mi zmartwien brakuje. Mam głupie wizje, nasza bardzo dobra
                znajoma ma raka - nagle wykrytego i ja mam schizy...
                • monikadk Edyta 09.07.07, 09:38
                  Czy u Asi to wygla jka czerwony placek z luszczaca sie skora.
                  Jesli tak to moze byc egzema, czyli faktycznie uczulenie. Trzeba to smarowac
                  kremami nawilzajacymi a jak sie zaogni to wtery niestety masc ze sterydem.
                  Grzes jak byl maly to gotym obsypalo. Naszczescie przeszlo.
                  MOnika
                  • annka12 Re: Edyta 09.07.07, 10:06
                    Moja mała ma od poczatkow problemy ze skora i byly tez sterydy ale bardzo
                    sporadycznie.Głowna metoda pielegnacji jest natluszczanie i nawilzanie to nigdy
                    nie zaszkodzi czyli emolianty dla dzieci al najlepiej tania i bardzo dobra masc
                    cholesterolowa gotowa lub robiona na recepte /Bardzo tłusta i czasami ciezko
                    sie smaruje chyna ze zmienie stosunek parafiny stałej do ciekłej ale doskonała
                    i przede wszystkim nie zaszkodzi.
                    Pozdrwiam
                    • mamkube Re: Edyta 09.07.07, 14:06
                      a ta masć to na recepte???
                  • mamkube Re: Edyta 09.07.07, 14:05
                    zrobie zdjecie to sie wupowiecie...to jest raz lepsze raz gorsze.
                    • monikadk Re: Edyta 09.07.07, 16:37
                      z egzema tak jest. Czasami bardziej zaogniona a casami blednie.
                      MOnika
                      • annka12 Re: Edyta 09.07.07, 18:39
                        Maść cholesterolowa kupisz bez receptysmile
                        • mamkube Re: Edyta 09.07.07, 20:34
                          kurcze zapomniałam jak sie to nazywa jak byłam na dworze, jutro pójdę do
                          apteki. Zapomniałam zdjecie zrobić, jutro rano zrobię na spokojnie bo dziś
                          miałam dzień pełen wrażeń. Cały dzień byłam poza domem, a mama moja przyszła do
                          dzieci, polatałam po urzedach ...ale fajnie tak sie zapomnieć że sie ma dzieci:-
                          )
      • duszka30 Co do kaszek 08.07.07, 09:08
        Makary je rano kaszkę Nestle ryżową z malinami, albo jabłkiem, albo gruszką(w
        składzie) i do tego dodaję mu mleko Nestle Junior waniliowe. Smakuje mu i jest
        ok. Zresztą Błażej też jadł. Obaj po odstawieniu piersi pili i jedli z kaszką
        mleko Nestle Junior. Spróbujcie...
        • mamkube Re: Co do kaszek 08.07.07, 11:28
          Ania czekam cierpliwie na Hippa, nie zdradzę gowink
          • magdek2 Re: Co do kaszek 08.07.07, 15:45
            moja tego mleka nawet nie chce tknąć, nawet z dodatkiem kakao... a humanę to
            już rozpoznała po tej srebrnej torebce że to nie hipp, ja mam bardzo przebiegłą
            panienkę
            • duszka30 Re: Co do kaszek 08.07.07, 16:19
              Ja od początku dawałam, dlatego lubi. Hippa nie dawałam, bo moje chłopaki lubią
              kaszkę kit, a z Hippa jakoś nie dało się zrobićsmile
              • mamkube Re: Co do kaszek 08.07.07, 17:17
                eeeeeeeeeee da siesmile ja też czasem taka robię...tylko inne niż hipp to są
                takie gluty, kleiste a ta jest inna...ja przyzwyczaiłam dzieci do takiej bo jak
                Kuba był mały to taką samą kupowałam i zostało mi po prostu, a Asia jest
                elastyczna - każda zje. Ale jak mówiłam nie chcę zdradzać, a moze juz obedzie
                sie bez kaszek???
                Juz nie mam na co kasy wydawać, pieluchy nie kupuję kaszki też nie ...no soczki
                pozostały bo kupuję jeszcze..
                • duszka30 Re: Co do kaszek 08.07.07, 18:22
                  U nas już pielucha tylko na nocsmile)
                  • marynamaj Pytanie o dentyste 09.07.07, 08:35
                    Cześć dziewczyny, nie pisałam bo intenywnie staram się o rodzeństwo dla synka
                    (Gorchalcia pozdrawiam z tego miejsca, mam nadzieję, że pogoda na urlopie
                    uległa poprawie)

                    Mam pytanie czy byłyście już ze swoimi dziećmi u dentysty, jeśli było coś do
                    leczenia jaką metodę wybrałyście. Stanełam przed wyborem: albo leczenie na siłę
                    albo spróbować metodą syropku ogłupiacza po któtrym dziecko jest ogłupione -
                    nie pamięta wizyty? Nie wiem co robić - z jednej str. nie chcę nic na siłę -
                    chyba serce by mi nie wytrzymało, z drugiej str. trudno przewidzieć reakcję
                    dziecka na syropek. Czy ktoś z Was leczył dziecko, i jaką metodą.

                    Serdecznie pozdrawiam Mariola
                    • monikadk Re: Pytanie o dentyste 09.07.07, 09:42
                      My jeszcze nie bylismy na zadnym zabiegu, tulko przeglad. Grzes siedzial nawet
                      grzecznie. Jedna dentystka doradzila mi chyba dobra meteode zeby dziecko poszlo
                      z toba do dentysty i widzialo ajk tobie to robia i ze nie panikujesz (jesli nie
                      panikujeszsmile)))
                      A potem dzieciaka na fotel i zrobic z tego jakas przygode. JKA to nie wyjdzie
                      to chyba dopiero wtedy bawic sie w syropki.
                      Monika
                • magdek2 Re: Co do kaszek 09.07.07, 10:15
                  pozazdrościć z tą kasą której nie ma na co wydać wink a my w pieluchach, z
                  soczkami i musami owocowymi, bo bez dzień bez musu to dzień starcony...
                  • duszka30 Re: Co do kaszek 09.07.07, 10:31
                    Makary kompoty uwielbia, tylko słodzę nie za dużo.
                    • magdek2 Re: Co do kaszek 09.07.07, 14:34
                      no Asię namówić do spróbowania czegoś nowego to wyczyn, a jak już zasmakuje w
                      czymś to w kółko jedno, ostatni przebój to fasolka moczona w kefirze przed
                      włożeniem do buzi... ależ urozmaicenie, ale tego jej nie pokazywał nikt, ot
                      taki kulinarny pomysł
                      • marynamaj Re: Co do kaszek 10.07.07, 08:02
                        Maciuś kaszkę lub kleik toleruje tylko w butli. Ponieważ ma skaze biakową mleko
                        to Nutramigen a kaszka Bobovita bezmleczna ryżowa. Na jedzenie z talerza nie ma
                        czasu. Musi być b. głodny żeby zjeść zupę, choć pare łyżek lub odrobinę
                        drugiego dania.
                        Pozdrawiam
                        • duszka30 Re: Co do kaszek 10.07.07, 08:07
                          Makary jadłby non stop. Czasem kończą mi się pomysły co mu dawaćsmile
                          • marynamaj Re: Co do kaszek 10.07.07, 13:03
                            Gratuluję jadka, mój je tylko oczami. Coś chce, zaraz potem komunikuje "już nie
                            chce" i już nie da rady mu wcisnąć nic. Najlepiej zajada u kogoś wink(zaznaczam
                            że nie lubi słodyczy, czekoladą pluje). Pozdrawiam
    • duszka30 Pękam z dumy:) 11.07.07, 11:34
      Wiem, że już większość Marcepanków sika nie w pieluchy, ale mimo to muszę
      pochwalić się naszymi sukcesami.
      Wielokrotnie już pisałam, że Błażeja udało mi się odzwyczaić od pieluchy po
      dwóch turach sasiaknych majteczek, ale Błażej zaczął chodzić jak miał 9,5
      miesiąca a jak miałtyle co nasze Marcepaniątka to już gadał jak najęty.
      Tymczasem Makary zaczął chodzić jak miał 1,5 roku a o gadaniu narazie można
      powiedzieć, że dopiero zaczyna.
      Wracając do sikania, to najpierw w domu zaczęliśmy zakładac mu majtki,ale
      kończyło to się najczęściej kałużą na podłodze(dobrze, że nie mam dywanówsmile. Od
      kilku już dni woła mama, tata i wskazuje na siusiaka, co oznacza, że pędzimy do
      łazienki... przedwczoraj załatwił nawet grubszą sprawę, choć wcześniej mocno
      się bronił.
      Na spacerki też bez pieluchy...
      Pozostały noce. Twardo kładłam w majtkach i piżamce, kończyło się tym, że w
      okolicach północy wyjmowałam go z łóżka zasikanego po pachy. Zmiana
      prześcieradła, piżamy itp, no i pielucha do rana.
      Dziś w nocy się zbuntowałam...
      Przed pójściem spać podniosłam śpiące dziecię, zaniosłam do kibelka, zrobił co
      powinien a rano wstał suchutki i popędził do kibelka. ZUCH!!!

      Rozpisałam się, ale dumna jestem, że niegadający kurczak załapał fizjologię i
      pieluchy idą do śmietnika!!! A w portfelu zostanie więcej kasysmile)
      • marynamaj Re: Pękam z dumy:) 11.07.07, 12:34
        Gratuluję. Ja nie mam narazie widoków na pozbycie się pieluszek. Jak było
        ciepło to puszczałam w samych gatkach, ale sikał w majtki i mu to wcale nie
        przeszkadzało. Nocnik jest be.. Poczekam aż znów zrobi się ciepło i spróbuję
        jeszcze raz.
        • duszka30 Re: Pękam z dumy:) 11.07.07, 12:42
          Wiesz, ja Makarego konsekwentnie co jakiś czas zaprowadzam do łazienki i sadzam
          na sedes z nakładką. No i chwalę zawsze jak coś zrobismile) A potem wyciera się
          papierkiem i myje rączki i jest cały szczęśliwysmile
          • marynamaj Re: Pękam z dumy:) 11.07.07, 14:01
            Niestety, ja i mąż pracujemy, wracamy do domu 17.30-18.00 a jeszcze trzeba
            zjeść obiad i zająć się obowiązkami domowymi. Z Maćkiem zostaje teściowa -
            złota kobieta - ale ma sporo obowiązków więc chyba mi nie wypada jej o to
            prosić. Mały siedzi cały dzień na dworzu. Nawet zmiana pieluch to problem -
            drze się jak opętany bo nie chce iść do domu, trzeba brać pod pachę smile
            Nic to. Będę próbowała do skutku.

            Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam
            • duszka30 Re: Pękam z dumy:) 11.07.07, 18:28
              Fakt, na to trzeba poświęcić trochę czasusmile
      • mamkube Re: Pękam z dumy:) 11.07.07, 22:22
        Gratulacje!!! Cieszymy się z wamismile
        Asia już wogóle nie uzywa pieluszek, nawet w nocy i nauczyła sie wreszcie kupke
        na kibelek. Fajnie tak nie powiem. Chyba trzeba trzecie sobie zrobić żeby mieć
        dzidziusiawink)))
        • duszka30 Re: Pękam z dumy:) 12.07.07, 08:29
          A tam, nam dobrze jak mamy samodzielne dzieci, dzidziusia już nie!!!!
          • mamkube Re: Pękam z dumy:) 12.07.07, 09:28
            mnie teżsmile
    • edi77 Jestem:))) 11.07.07, 22:10
      Wpadam tylko na chwilke zameldowac sie, ze jestem, zyje i czasami cos podczytam.

      Jestem zaganiana, bo zapisalam Mateuszka do przedszkola tylko, ze na drugim
      koncu miasta i jak wracamy po poludniu do domu to musze zrobic wszystkie
      zalegle domowe rzeczy.
      Ostatnio co przeczytalam to to, ze prawie wszystkie Marcepaniatka opanowaly
      sztuke siusiania do nocnika. Niestety moj Mateusz jest w grupie niedobitkow,
      ktore siusiaja w pieluche i cos czuje ze jeszcze dlugo tak bedzie, ale za to z
      gadaniem jest do przodu, wiec rownowaga jestsmile swoimi tekstami i tokiem
      rozumowania zaskakuje panie w przedszkolu.

      Cos nie widze na forum mamy_wojtusia i anfi.

      Pozdrawiam
      • mamkube Re: Jestem:))) 11.07.07, 22:20
        witamy po przerwiesmile
        Anfi zapracowana...a Marzenka mówiła że ma kompa na strychu i neta jeszcze nie
        podłaczonego w nowym domkusmile
        • luxfera1 Re: Jestem i ja 12.07.07, 20:30
          czytam systematycznie ale na pisanie czasu niet.
          mamy sezon,więc w pracy koszmarek.do tego trwa wykanczanie domku..juz za parę
          miesięcy moznaby zrobic zlot Marcepanow na południusmile
          Odstawiłam mojego smoka 2 tyg. temu....chyba ostatni trwał na cycatym placu
          boju?smileZabieram sie powoli na porzadek ze sobą...10kg w dol i będzie ok.

          Z takich rozwojowych spraw to moj namiętnie zdejmuje majtki i sika wszędzie a
          zwłaszcza do butów.ulatamy sie za nim z wysadzaniem że głowa mała.Sa dni kiedy
          pieknie woła ale i takie kiedy sika jak mały piesek.Woła mamooo sikuuu i skacze
          przez kałużę.Czasem sie zastanawiam skad mam takie dziwne dziecko,ktore nie
          znosi zadnyuch ograniczen,zupelnie w niczym.

          Borówka...masz słodkiego blondyna!smilegratulacje i buziaki.
          Grochalcia i Marynamaj powodzenia w sportach ekstremalnych...w koncu to ma byc
          wyczyn nie byle jaki.

          pozdrawiam wszystkie mamy i robaczki
    • magdar-g Cześć dziewczyny! 13.07.07, 10:54
      1) Nadia bez pieluchy!
      od około miesiąca; pozostały nam tylko zapieluchowane noce; dzienne drzemki
      (jeśli się zdarzają) również bez pieluchy.
      Z tego samego powodu gratulacje też dla Makarego!

      2)Mowa - czasami mnie zadziwia swoimi "życiowymi" przemyśleniami smile

      A jutro Naduska ma zaplanowany wyjazd nad morze (z dziadkami) - tylko co z tą
      pogodą??

      Efektywnych starań dla Grochalci i Marynymaj! Dziewczynek życzyć wink??

      Buziaki
      Magda i Naduśka
      • duszka30 Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 11:16
        Gratulujemy i dziękujemy!
        My już trzecią noc śpimy bez pieluchy. Wysadzam Makarego śpiącegosmile ok 22.30 a
        rano wstaje suchy i idzie siku!! Śpi w majteczkach i piżamce.
        Ale się cieszęsmile)
        • matea4 prawko zdane 13.07.07, 12:58

          • mamkube Re: prawko zdane 13.07.07, 13:28
            gratulacje mateasmile!!! Ja mam zaplonawany kurs na prawko we wrześniu, czas sie
            zmobilizowac bo mam dość zalezności od innych jak mąż mój szanowny wyjeżdża.
            Ciekawe czy mi sie udasmile
            • matea4 Re: prawko zdane 13.07.07, 13:44
              No ja w tamtym roku we wrześniu zaczełam,pierwszy egzamin miałam w marcu. We
              Wrocku długo się czeka na wolny termin,chyba że coś się zwalnia z dnia na dzień.
              Powodzenia
        • mamkube Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 13:28
          Ania a czemu musisz go tak wysadzać nie wytrzyma do rana???
          • mamkube a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 14:04
            Pisąłam wam o tej nóżce Asi, tak wyglada:
            img104.imageshack.us/img104/5512/j0007aj3.jpg
            Wypowiedzcie sie co to....
            • matea4 Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 17:20
              Mi to wygląda na grzybicę. Byłaś u lekarza?
              • duszka30 Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 18:37
                Edyta, to naprawdę grzybica, biegiem do dermatologa!!!
              • mamkube Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 20:17
                kużwa byłam u lekarza, uwaza że to nie grzybica, tylko zmiany alergiczne, na
                pocżatku tez mi przepisał antygrzybiczą i antyalergiczną ze sterydami maść
                pimafucort. Na tym zdjeciu iwdac jakby to była spleśniałe ale to skórka, jutro
                zrobię jeszcze raz, teraz kupiłam tą maść cholesterolową. Zobaczę czy coś
                pomoze do poniedziałku i pójdę jeszcze raz do lekarza, innego...
                • duszka30 Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 21:02
                  Edyta, Asia ma to tylko na nóżce...to chyba nie uczulenie, bo byłoby pewnie w
                  różnych miejscach na ciele, bardziej pod kolankami?!
                  • mamkube Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 13.07.07, 22:23
                    tylko na tej stópce...i kuba sie z nia kąpie - no teraz nie bo miał ospę ale
                    norlamnie tak i sie nie zaraził ...
                    • annka12 Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 14.07.07, 09:32
                      Edytka ja u Lulki to na stopkach nie mialam wobec tego one zupelnie inaczej
                      wygladały. Nie wiem co to moze byc na grzybuce mi nie wyglada a czy alergia tak
                      na nozkach wyglada nie wiem.Mysle ze dobrego lekarza trzeba i dla dzieci a nie
                      tylko dorosłych. Pimafucortem nie smaruje sie dluzej niz 6 dni bardzo cieniutko
                      bo to sterydy oczywoscie z antybiotykiem.Pozdrawiam
                      • mamkube Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 14.07.07, 11:29
                        ja juz sama nie wiem, dziewczyny mi jeszcze doradzily żeby zanieść kawałek do
                        laboratorium zeby to zbadać, pójdę w poniedziałek do teściowej.
                        Po pimafucorcie cały paluszek tzn skórka na paluszku zaczeła pękać, szok,
                        normalnie pękło na pół.
                        Kupiłam tą maść cholestrerową, posmarował juz wczoraj jakby lepiej, poczekam do
                        poneidziałku. A ja Ania byłam w Centrum Pediatii specjalnie z nią, pomyślałam
                        że co jak co ale tam sie muszą znać, a tam pani dała nam alantan - oczywiscie
                        nie pomógł.
            • mamkube Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 15.07.07, 00:19
              dzis tak ta nózka wyglada po jednym dniu smarowania ta maścia co Ania mówiła.
              img528.imageshack.us/img528/6715/k0013we1.jpg
              img502.imageshack.us/img502/1954/k0014ph3.jpg
              • duszka30 A teraz jeszcze ja.... 15.07.07, 07:37
                Mogę Wam powiedzieć, jak to jest jak sie kończy 33 lata... dziś popełniłam ten
                fakt i mam jakiś refleksyjny czas od paru dni z tym związany...
                • mamkube Re: A teraz jeszcze ja.... 15.07.07, 09:17
                  no to wszystkiego najlepszego!!!!! Piękny wiek....co ty sie martwisz...
                  • duszka30 Re: A teraz jeszcze ja.... 15.07.07, 15:11
                    Pisałam Wam, że wzięło mnie na refleksję... u nas też od jakiegoś czasu
                    cisza... chyba podupadamy jako forum Rówieśnicysad(
                    • mamkube Re: A teraz jeszcze ja.... 15.07.07, 22:04
                      ja to bym pisała ale nie wiem co...ja mam gadkę na 24 godziny na dobesmile
                    • edi77 Re: A teraz jeszcze ja.... 15.07.07, 22:16
                      Duszka nie przejmuj sie, to normalne ze forum na wakacjach zamiera, kazdy
                      gdzies wyjezdza, cos planuje i nie ma czasu na pisanie, jedynie na czytaniesmile

                      Gratulacje dla marynamaj za zafasolkowanie, mi tez sie marzy fasolka, ale nie
                      mam odwagi, tym bardziej ze dopiero wyslalam Mateusza do przedszkola i lapie
                      oddech po prawie 2,5 rokusmile

                      Duszka sto lat!!! nie przejmuj sie wiekiem, sa wakacje, piekna pogoda, jestes
                      mloda, masz fajne dzieci i wiele innych powodow do radoscismile))
                      Pozdrawiam
                      • duszka30 Re: A teraz jeszcze ja.... 18.07.07, 07:46
                        DZiewczyny czy Wy jakoś szczególnie obchodzicie kolejne rocznice ślubu??
                        Wczoraj mieliśmy 8 i nic szczególnego się nie wydarzyło. Czy to już rutynasad((
                        A gdzie te porywy, które były na początku...chyba co jakiś czas męża trzeba
                        zmieniaćsmile
                        • mamkube Re: A teraz jeszcze ja.... 18.07.07, 08:43
                          hihi...tez tak mam. Tzn zazwyczai idziemy na jakiś obiad do knajpki oczywiscie
                          wszysscysmile
                          Wszystkeigo najlepszego Ania!!!
                        • nikakuba Re: A teraz jeszcze ja.... 22.07.07, 20:37
                          Gratulacje my mieliśmy w czerwcu 5 rocznicę, też rutyna sad ale to chyba nie do
                          uniknięcia, byliśmy razem na obiadku w Olsztynie a potem na zakupach, młodego
                          zostawiliśmy u babci i to tyle sad
              • mamkube Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 16.07.07, 14:09
                Byłam u dermatologa, znowu stawia kolejny lekarz na alergie. Juz nie mam pytań,
                dała maść z chydrokortizonem. Za tydzień do kontroli. Jeszcze zadzwnie do
                Katwoic do takiej specjalistycznej przychodni, gdzie tez chodze do pulmunologa.
                Tylko kto mnie tam zawiezie???sad((
            • monikadk Re: a teraz jeszcze ja i moje problemy 16.07.07, 16:05
              egzema u Grzeska wugladala inaczej.
              NIe mam pojecia co to jest.
              Monika
          • duszka30 Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 18:36
            Co do wysadzania, przez pierwsze dwie noce zasikiwał się po pachy, więc nie
            chcę ryzykować, ale może od poniedziałkusmile)
            • mamkube Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 20:18
              ale Ania to budzisz go w nocy?? Ja miałam kolezankę co budzila córeczkę o 12 w
              nocy i na śpiąco ją wysadzała.
              • duszka30 Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 21:01
                Ciężko powiedzieć, że budzę, bo śpi na sedesiesmile Spróbuję nie wysadzać, bo tak
                miałam z Błażejem i do dziś w nocy nie sika. Ale te dwie noce pod rząd
                zasikane...odechciało mi się, dlatego pomyślałam, że jak wysadzę ok 23 to do
                rana wytrzyma, bo tak sika przed snem, czyli przed 19.30smile
                • mamkube Re: Cześć dziewczyny! 13.07.07, 22:21
                  pewnie, lepsze to niż zasikane łożkosmile Nie chodziło mi o to zeby to negować,
                  tylko tak pytam. Asia czasem rano wczęsnie wstaje i idzie siku i idzie spac
                  dalej. Czasem nawet nas nie woła tylko juz idzie spać z goła pupką bo nie
                  zakłada spodenek od pizamysmile
                  • duszka30 Re: Cześć dziewczyny! 14.07.07, 07:27
                    Maczek śpi jeszcze w łóżeczku to nie wyszedłby samsad Śpi w turystycznym, no i
                    nie kupiłam w ogóle nocnika, siada na sedes z nakładką, chyba muszę mu podnóżek
                    kupić, wtedy pewnie wchodziłby samsmile
                    • mamkube Re: Cześć dziewczyny! 14.07.07, 11:26
                      Asia własnie ma podstawke z ikei.
    • magdar-g Olusia-a - Hajduszoboszlo 13.07.07, 11:00
      Napisz koniecznie jak było i czy polecasz na wyjazd wakacyjny z dzieckami wink
      I ponad to - w jakim to regionie, jak zorganizowane (sami czy biuro?) i gdzie
      zakwaterowanie i czy godne polecanie

      Tak sobie mysle, że dobrze zbierać opinie nt miejsc wakacyjnych - by móc
      ewentualnie wykorzystać.

      Ja nasz wyjazd na Sycylię - do tego konkretnego hotelu (w Cefalu - Santa Lucia)
      z dziećmi tak sobie polecam; dla samych dorosłych - TAK bardzo; ale dla dzieci
      poza ciepłym morzem i plażą nie było nic specjalnego.
      Nie mniej jednak Sycylia piekna smile

      M.
      • mamkube Re: Olusia-a - Hajduszoboszlo 13.07.07, 13:28
        Gratulacje też dla Nadii!!!
        • marynamaj Zafasolkowałam - Hurra 14.07.07, 13:01
          Dziś odebrałam wynik bety - 53,5 mlU/ml co odpowiada 3/4 tydz ciąży (1-2 od
          zapłaodnienia) to by się zgadzało. A więc udało się - ZAFASOLKOWAŁAM
          17.7 mam wizytę u gin. Ona mam nadzieję potwierdzić, pewnie da zestaw badań do
          zrobienia (chodzę do Lux-Med na abonament, ze względu na szybkie i darmowe
          badania) a następnie z badaniami do mojego lekarza który prowadził moją
          poprzednią ciążę. Z objawów tkliwe piersi, bóle podbrzusza i mdłości. Termin wg
          kalkulatorów wypada na 28/29 marzec 2008 (Maciuś urodził się 29.03.05 więc 2
          marcowe dzidzie będą) Serdecznie pozdrawiam.
          • duszka30 Re: Zafasolkowałam - Hurra 14.07.07, 15:18
            Fantastycznie!! Gratulujemy!! Czyli Maciek na trzecie urodziny dostanie...
            Ja w ciążę zaszłam z Makarym 9 lipcasmile a urodził się też 29 marca 2005smile
          • mamkube Re: Zafasolkowałam - Hurra 14.07.07, 20:50
            gratulacjesmile
            • anfi74 Re: Zafasolkowałam - Hurra 15.07.07, 22:18
              Gratulujemy i trzymamy kciuki, zeby, zeby było kolejne Marcepaniątko.

              Duszka, Twoje zdrówkozaraz wzniosę... tylko skonczę odlotowe lody smile

              Rzeczywiście duzo pracowałam, potem odpoczywałam aż 3 dni! Pamietacie moje
              dawne opowieści o górze prasowania? Dopiero teraz się z nią rozprawiałam, bo
              już nie mielismy w czym chodzić smile. Popołudnia spędzaliśmy za Rzeszowem, w
              malowniczej okolicy. Byłam zszokowana, jak Natalia i Bartuś świetnie bawili się
              razem z pewnym chłopcem - normalnie mogłam posiedzieć i pogadać z ludźmi SZOK!
              Będziemy to powtarzali częściej.

              Podpisałam już umowę w przedszkolu, bylismy na rekonesansie i bardzo dzieciom
              się spodobało. Ciekawe jak po takiej sielance Bartuś zniesie żłobek, gdzie
              pewnie wszystkie dzieci będą płakały.

              Edytka, dużo ładniej nózka wygląda. Mnie też diabli biorą na to "nie wiadomo,
              co to jest". Nastalia "nie wiadomo dlaczego" ma cały czas katar i niedosłyszy
              przez to na ucho. Mamy zaklepany termina na wycinanie migdałka, ale strasznie
              się denerwuję i liczę na cudowne wyparowanie kataru do tego czasu...
              • marynamaj Re: Zafasolkowałam - Hurra 16.07.07, 07:52
                Serdecznie dziękuję za dobre słowo.
                • monikadk Re: Zafasolkowałam - Hurra 16.07.07, 16:17
                  No prosze ile fajnych zeczy sie wydazylo.
                  Gratulacje dla tych co sie jeszcze nie urodzili i dla tych co zrobili to 33
                  lata temusmile
                  A mnie tez cos dziwnie piersi bola moze tez cos bede miala. Jeszcze pare dni do
                  okresu to sie przekonamy.
                  Ja bym juz strasznie chcaila dzidziusia tylko mi sie robic nie chce. ALe
                  Krzysiek maz mnie pzrypilnuje codzinnie to moze cos z tego bedziesmile
                  W piatek ogladalismy piekny dom. CHyba wkoncu kupimy tutaj. Ceny kupna spadaja
                  a wynajmu rosna. Szkoda tyle kasy w bloto wyzucac. Jutro jedziemy ogladac
                  nastepne. JA juz chce miec swoje 4 katy, mam juz dosyc tulaczki.
                  Edytka daj znac potem co z nozka Asi. PO tej masci faktycznie lepiej
                  MOnika
                  • grochalcia do Moniki 16.07.07, 18:50
                    kochana, zapraszamy na W OCZEKIWANIUwink))))

                    ja sie staram drugi cykl, w sobote sie okaze jak poszlo....
                    • duszka30 Re: do Moniki 16.07.07, 19:33
                      Ale nie zaniedbujcie nas przez tosad(((
                      • grochalcia Re: do Moniki 17.07.07, 12:54
                        kochana duszko..))) nawet nie wiesz ile czsu zajmuja czlowiekowi starania o
                        potonkawink)bedziemy zgladac)))

                        ja przyjechalam znad morza-padalo, przepakowuje sie,piore i prasuje i za 3 dni
                        jade do rodzicow na 2 tygodnie)))

                        zapisalam Szymka do zlobka od sierpnia. hurra, bedzie troszke spokoju!!!!
                        • duszka30 Re: do Moniki 17.07.07, 13:03
                          Oj Grochalciu, rzeczywiscie nie wiem, bo ja zaskoczyłam w jednym i drugim
                          przypadku za pierwszym razemsmile Żeby nie napisać, że nawet zaskoczyły mnie te
                          zaskoczeniasmile)
                          Ale mimo wszystko naszego wątku zaniedbywać też nie wolno... Jak to czynią
                          niektóre delikwentkismile)
                    • monikadk Re: do Moniki 18.07.07, 16:29
                      Ja pomimo ze robie juz drugie to dalej nie mam pojecia o co chodzi z tymi
                      dniami plodnymi i nie. Poprostu robimy codziennie ... ku uciesze mojego faceta.
                      jutro powinnam miec okres i chyba jutro zrobie sobie test. Nie za wczesnie???
                      Monika
                      • grochalcia Re: do Moniki 18.07.07, 16:45
                        kochana, i tak podziwiam twoja cierpliwosc!!ja mam 3 dni do okresu a juz
                        zrobilam rano test..wyszla cieniutka, bledziudka druga kreseczka!!!!! rob jutro
                        raniutko i mow jak poszlo!!!powodzenia!!!!

                        ps. ja tez męczylam chlopa codziennie, mimo, ze wiem kiedy mam dni plodnewink))
                      • mamkube Re: do Moniki 18.07.07, 17:21
                        Życzę wam kochane te dzieczyny wymarzonesmile Na prawde fajna jest mała
                        strojnisia...Ja robiłam testy zawsze w dniu niby mającej byc miesiaćzki, niby
                        tak na teście jest napisane. Ale grocholcia jak wyszło to wyszło....
                • grochalcia Re: Zafasolkowałam - Hurra 16.07.07, 18:47
                  pochlaniam te fluidki od Ciebie Mariolkawink)))
            • nikakuba Re: Zafasolkowałam - Hurra 22.07.07, 20:27
              MY TEŻ GRATULUJEMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • monikadk Re: 16.07.07, 18:45
        A u nas jakas masakra. To juz bedzie piaty tydzien jak leje. Dobrze ze jade do
        Polski bo bym slonca tego lata wogole na oczy nie widziala. NAwet sie
        przyzwyczailam ale troche to do kitu bo wiecznie zimno. W domu chodze w
        dresach, myslalam ze w lecie to chociaz na ogrzewaniu zaoszczedzimysmile

        Jedziemy ogladac jutro jeszcze inne domki. Ten ktory mi sie tak spodobal jest
        drozszy od innych z tej okolicy a to za sprawa tego ze jest super uzadzony.
        Jedziemy wiec poogladac te brzydziej urzadzone i policzymy ile wynosilaby
        renowacja. Moze beedzie sie bardziej opalcac.
        Oby do wakacji. Ja juz chce Grzesia. Strsznie mi sie teskni.
        Monika
        • olusia_a 2 tys kilometrów i juz w domku 17.07.07, 11:23
          wrócilismy z wakcji
          pogoda piękna
          opaleni i zadowolemi juz w domku
          w Hajduszo było ślicznie
          domek do naszej dysozycji
          dzieci całe dnie na dworze
          chodzilismy na baseny- woda dla dzieciów cieplutka
          wrazenia ze zjezdzalni - rewelacja
          jedzonko dobre- danie wakacji - gulasz z kociołka
          codziennie jedlismy arbuzy... pycha

          przydatna była chusta- swietny wynalazek
          Kubus był zamotany
          Paulinka w wózku

          w dorodze powrotnej mielismy zwiedzic budapeszt ale to tylko przejazdem - a
          raczej w korkach 2 godz - pogoda juz wtedy sie popsuła..padało troszku

          potem Austria - Wieden
          piękne miasto
          zwiedzalismy jezdzac metrem - super sprawa

          do domku na chwilke i jeszcze odwiedzilismy rodzinke na wsi

          Dzieci dzielnie znosiły te jazdy
          Kubus jadł i spał
          Paulinka grzeczna siedziała w foteliku

          duzo słonka życzymy wszytskim którzy wybieraja sie na wakacje
          i tym co w domku, by spacerki były przyjemne


          Gratulacje dla borowki...witamy Szymka- rośnij w siłe

          i czekamy na nastepne maleństwa - duzo siły dla fasolkismile))))))


          fotki beda pozniej bo zostaly na kompie u znajomych
          • mamkube Re: 2 tys kilometrów i juz w domku 17.07.07, 14:13
            fajnie wam...witamy znowusmile i czekam na zdjeciasmile
            • magdek2 Re: 2 tys kilometrów i juz w domku 17.07.07, 22:08
              no ja podziwiam, nie dla mnie takie maratony, ale za to pogoda obecna w ogóle
              mi nie przeszkadza, oby jak najdłużej, małzonek za to marudzi, że upał... 4
              sierpnia wyjeżdżamy...

              olusia... będę wścibska, czy Ty z Krakowa jesteś lub tych okolic ? tak z
              ciekawości pytam

              • mamkube Re: 2 tys kilometrów i juz w domku 18.07.07, 08:42
                olusia jest z moich okolic, z Zabrza chyba.
                • olusia_a Re: 2 tys kilometrów i juz w domku 18.07.07, 10:01
                  ja jestem z Bytomia
                  a z wyjazdem to nawet si enie zastaawialam
                  chciałam gdzies wyjechac

                  nie załuje

                  było super
                  • mamkube Re: 2 tys kilometrów i juz w domku 18.07.07, 10:54
                    no własniesmile Bytom, wiedziałam że blizejsmile
                    Olusia odezwij sie na gg....
                  • kuki77 Pozdrowienia 18.07.07, 10:56
                    Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich marcowych mam,od kiedys aktywnej forumowo
                    mamy Michasia smile.Nie jestem w stanie przejrzec większości postów,a mam małe
                    pytanko. Czy jest jeszcze jakiś dzieciaczek ,który praktycznie nic nie
                    mówi ,tak naprawde to nawet mama i tata nie woła tylko mruczy i czasami jakies
                    sylaby powtarza.Poza tym rozwojowo ok , od 2 miesięcy nie nosi pampersa, tylko
                    sygnalizuje biegając do łazienki.Ja siedzę teraz w domku na zwolnieniu i czekam
                    na drugiego syneczka,termin za tydzień.
                    Agnieszka z Michasiem i już za chwilę z Mikołajem
                    • grochalcia Re: Pozdrowienia 18.07.07, 13:52
                      Agniesia, ja to nawet nie wiedzialam, ze Ty w ciazy jestes!!!!a Ty juz
                      rodzisz!!!!!trzymaj sie dzielnie!!!!Kasia
                    • grochalcia chyba znow będę mamą))) 18.07.07, 13:54
                      na razie wyszla druga bledziudka kreseczka na teście ciążowym)))) jutro powtorze
                      i pojutrze i dam znac co wyszło.....
                      gdyby sie okazalo, ze faktycznie jestem w ciazy to moje drugie dziecko bedzie
                      mialo termin porodu taki sam jak Szymek-29 marzec))))
                      trzymajcie kciuki za te kreseczki dziewczynki!!!!!
                      • mamkube Re: chyba znow będę mamą))) 18.07.07, 14:45
                        trzymamy trzymamy...wiesz ja miałam manie testów ciażowych przy Asi, juz
                        myślalam że w maju bede a tu nic, potem czerwiec nic i sie wkurzyłam...a w
                        sierpniu zrobiłam test i wyszło.
                        Dlatego moja rada nie stresować sie tylko do dziełasmile
                        No i zycze córeczki....
                    • mamkube Re: Pozdrowienia 18.07.07, 14:45
                      Pamietam pamietam po nickusmile
                      Bartuś anfi chyba ma podobnie z mowąsmile
    • anfi74 ale wysyp :) 18.07.07, 16:46
      Znowu ciążami obrodziło! Koleżanka nr 1 z pracy urodziła wczoraj, nr 2 urodzi
      za miesiąc, nr 3 za dwa miesiące, a nr 4 mająca już 2 dzieci w tym roczne
      właśnie dowiedziała się, że będzie miała bliźnięta! Ma lekką depresję...

      Kuki, trzymamy kciuki, daj znać, jak urodzisz, a nie w pierwsze urodziny
      Mikołajasmile. Z mową rzeczywiście Bartuś podobnie, od niedawna namiętnie "mama" i
      właściwie nic poza tym. Z uporem maniaka zdejmuję mu pieluchę, a on obsikuje
      wszystko tylko nie nocnik!

      Grochalcia, trzymamy się tej wersji smile

      Rocznice, hmmm, często są gorsze niż zwykły dzień, odkąd są dzieci. Zawsze nam
      zmalują jakieś choróbsko, zły humor itp.

      Ciepło jest ok, ale te upały to lekka przesada, dzieci cały dzień w domu
      siedzą, bo po kilkunastu minutach na patelni same zmykają do domu. Wczoraj po
      19 na zacienionym tarasie były jeszcze 32 stopnie. A ja mam lenia i nic mi się
      nie chce smile
      • monikadk baby, baby, baby:)) 19.07.07, 09:42
        Dwie kreski dzis rano. NO to chyba sie udalo.
        Jak bede w POlsce to skocze sobie do ginekologa to bedzie juz wiadomo na 100%.
        Dobrze ze sie udalo bo to ciezka robota jestsmile
        Dzieki za wsparcie. Strasznie mi tu dobrze z wami na tym forum i dlatego
        dowiadujecie sie PIERWSZE!!! Nikt jeszcze oprocz nas nie wie.
        Wczoraj znow ogladalismy domy. Jesli sie uda i jedno i drugie to to bedzie
        przebojowy rok. Trzymajsie za nas.
        Monika
        • marynamaj Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 09:56
          Gratulacje monikadk. Mam nadzieję że będziemy się wzajemnie dopingować i
          śledzić nasze postępy - mamy podobny wiek ciaży więc wszystkie info się zbiegną
          w czasie.
          Ciążami na marcówkach obrodziło. Widzę, że więcej dziewczyn uważa, że marzec to
          dobry miesiąc na rodzenie malucha. No i dobra róznica wieku - 3 lata - tak
          akurat. Ja specjalnie celowałam w marzec i się udało. Pozdrawiam i gratuluję
          wszystkim, którym się udało.
          • monikadk Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 09:59
            mnie sie tez ten termin najbardziej podoba.
            Czekamy teraz na wiesci od Grochalci.
            MOnika
            • grochalcia Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 11:00
              Moniczka, ja bede wiedziala dzis przed 16-ta..bylam dzis rano zrobic bete z
              krwi. bo wkurzaly mnie testy. jedne pokazuja blade kreski, kupilam dzis inny,
              nie pokazal nic....no to sie zdenerwowalam , wzielam Szymka za fraki, wsiadlam w
              taksowke, pojechalam do szpitala, pobrali mi krew i zobaczymy....

              napisze co wyjdzie..wczoraj sie cieszylam, ale jak dzis test strumieniowy nie
              pokazal nic, a nawet na testowa kreske trzeba bylo 10 minut czekac to mnie szlag
              trafil.
              teraz z nerwow jem ciastka...

              a mężusiowi gotuje leczo
              • mamkube Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 11:44
                Grochalcia nie chce cie martwić ale ja włąsnie też tak robiłam i ja juz
                myślałam że juz a tu nic, i test nie kłamie zazwyczaj, ale zyczę ci bardzo żeby
                juz byłosmile!!!!! I daj znać...
                • grochalcia Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 12:28
                  ale..dlaczego..jeden..test..pokazuje..tak,a..drugi..siak????
                  • monikadk Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 12:34
                    teraz to ty sie zrelaksuj i czekaj.
                    Ale byloby fajnie jakby nam testy wykazaly dzieciaczki w tym samym dniu
                    Monika
                  • mamkube Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 12:44
                    hmmmmmm....wiesz jak są dwie krech to sa i już. Dziwne że raz pokazął a raz
                    nie, ale trzymam mocno kciuki!!!
                    fajnie bedziesmile
                    • duszka30 Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 19:59
                      Nie zakładajcie nowego forum, my tu chętnie posłuchamy przeżyć podwójnych
                      mamusiek. Zwłaszcza te, które podwójne szczęście już mają w domusmile))
                      Kurczę Wy się wszystkie cieszycie, ja też... ale trochę mi przykro, że
                      zalozycie inne forum marcepany 2008...a my...w odstawkęsad(

                      Żartuję...gratuluję z całego serca, mieć dwoje dzieci to sama radość!!! Wiem
                      cos o tym, bo mam tak od ponad dwóch latsmile)
        • mamkube Re: baby, baby, baby:)) 19.07.07, 10:59
          nie mogę!!!!SUPER!!! Ale wam fajniesmile)))) Ja wyczekałam równe trzy lata na
          drugiego malsuzka, Asia jest młodzsza o 3 lata i 1 miesiąc od Kubusia.
          No i czekamy na nastepne dziewczynysmile
    • magdek2 jak tak daej pójdzie 19.07.07, 12:36
      to będę musiała się stąd wynosić, ja drugiego nie planuję.... nie !!! no ale
      może mnie nie wywalicie co ?wink
      • mamkube Re: jak tak daej pójdzie 19.07.07, 12:45
        eeeeeeeeee....ja też wiecej nie planuję, ale tak raz na jakiś czas myśle sobie
        ze fajnie by było jeszcze jedno. Tylko najpierw musiałabym dużo schudna, bo tak
        raczej mój organizm by tego juz nie zniósł. I ja też raczej, jakby znowu miała
        przytyć...i dlatego zazdroszcze:_)
        • magdek2 Re: jak tak daej pójdzie 19.07.07, 13:41
          no ale ty masz dwoje już a ja będę mieć jedynaczkę, taki mam przynajmniej plan
          • agaluba a to sie porobiło 19.07.07, 14:25
            smile że aż się odezwę (znad tych swoich ksiażek...) gratulacje - aż wam
            pozazdrościłam, ale na razie to mnie nie stać na drugie - żeby ta moja firma
            więcej zarabiała, a ja żebym miała robotę na uczelni... no cóż - musze nad
            popracować..

            w każdym razie dobrze że celujecie na marzec, będą marcepany do kwadratu wink)
            ani mi się ważyć na inne forum uciekać!!!
            • oliwia.x gratulacje 19.07.07, 14:43
              Dawno mnie tu nie było, ale miałam kłopoty ze zdrowiem. Ostaecznie wyszło ze
              mam nadczynność tarczycy chociaz przez 4 mce wmawiano ze mam nerwice.
              gratuluje nowym podwojnym mamusiom, a tez troszke zazdroszcze i chociaz
              zapieralam sie ze bede miala tylko paulinke to teraz juz wiem ze bede chciala
              drugie.
              Poza tym wszystko fajnie, jutro wyjezdzamy na urlop do Ustki mam nadzieje ze
              pogoda nam dopisze. Paulinka rosnie jak na drozdzach,, pieknie mowi ale nadal
              malo je odsawiona od piersi i obylo sie bez placzu. karmialm ja az dwa lata nie
              wiem jak wytrzymalam. od wrzesnia planuje ja dac do przedszkola. mam nadziej ze
              sie uda. opiekunka choc dobrze sie nia zajmuje to jest masakrycznym
              flejtuchemi. Jak wracam z pracy do domu to rece opadaja.
              pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki za nowe podwojne mamy, za
              przeprowadzki i inne plany agnieszka
              • mamkube oliwia.x a gdzie jedziecie??? 19.07.07, 15:01
                Szukam kurczę kwatersad((
                • magdek2 Edyta 19.07.07, 16:03
                  napisz czego szukasz ja swego czasu przekopałam co się dało w necie i mam
                  mnóstwo linków w ulubionych, moge cosik podesłać, ja wahałam się między tą
                  Białogórą a Przewłoką koło Ustki, ale tam jeszcze ciut dalej do morza więc
                  pewnie odpada ... napisz jeśli wiesz co to ma być
            • monikadk Re: a to sie porobiło 19.07.07, 14:46
              Spoko. JA sie tam nigdzie nie wybieram. Tutaj mi najlepiej.
              Wszystkie juz doswiadczone i jka bedzie trzeba to doradza.
              MOnika
    • magdek2 no i gratuluję 19.07.07, 12:37
      spełnienia marzeń o drugim lub trzecim smile
      • olusia_a nono dziewczynki 19.07.07, 20:13
        gratulacje dl przyszłych mam

        ja dzis byłam u ginki
        bo myslałam... tak tak...
        ale nic..na szczescie
        to bym dopiero ryczałasmile)))))))

        niestety mam stan zapalny i mala nadzerke

        Paulinka dzis nie spała popodudniu wiec po kapieli własnie padła
        ciekawe czy bedzie spac do rana

        Kubus sie przyssał
        a musze go jeszcze wykapciac

        jem arbuzaaaa mniam
        • mamkube Re: nono dziewczynki 19.07.07, 20:44
          no olusia ja też jakiś czas temu panikowałamsmile Teraz mam miesięczną przerwę w
          tabletkach i mam stresa niezłego. Ale juz tylko parę dni i wracam do tabletek.
    • grochalcia dwie mocne krechy!!! 19.07.07, 20:27
      wynik beta hcg=46.2, czyli bardzo wczesna ciąża, o 17-tej powtorzylam test z
      moczu-pre-test, wyszly juz dwie widoczne kreski!!!!!
      • mamkube Re: dwie mocne krechy!!! 19.07.07, 20:43
        NOOOOOOOOOOOOOO!!!!!! Super, ciesze siesmile I Gratulacje....cholercia ale wam
        sie wszystkim poukłądało fajnie, bardzo wam zazdroszczę.
        Tylko nie uciekajcie od nas - następny wątek ząłożymy marcepany i marcepanki
        2005 i 2008.
        • edi77 Re: dwie mocne krechy!!! 19.07.07, 21:03
          Woooooooow! ale nowinysmile Moje gratulacje dla wszystkich brzuszkow!

          Nie uciekac prosze mi stad, bo ja sie przymierzam ale dopiero za rok i
          intrukcje jak sobie radzicie z dwojka beda mi bardzo potrzebnesmile

          Zyczymy duzo zdrowka.
          • magdek2 Re: dwie mocne krechy!!! 19.07.07, 21:41
            dołączam się do gratulacji smile

            a ja zawsze mam stres bo po ciązy coś pigułki mi wybitnie nie służą...
            • grochalcia Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 08:54
              Kasiula, nie zarzekaj sie sloneczko!!!! macham łapką do Lodzi))))
      • olusia_a Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 08:29
        Gratulacje Grochalcia!!!!!!!! superr

        duzo zdrowka dla Wassmile))

        ahh te fasoleczki.. ja rok temu 01.09 dowiedziałam sie o ciazy
        a teraz
        moj Kubus na 2,5 miesiaca i wazy 7 kilosmile))))) tak tak smile)))))

        a wracajac do grochalci- ja tez kiedys byłam przekonana ze ty jestes grocholciasmile))
        • grochalcia Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 08:53
          ech, niech wam juz bedzie ta grocholcia, grunt, ze wiadomo o kogo chodziwink))

          a ja sie pakuje i uciekam dzis na 2 tygodnie do jeleniej Gory..

          w tajemnicy zdradze, ze o dziecko stara sie tez agnieszka190 , mama Filipka,
          ktora tu milczy od wielu miesiecy, ale udziela sie za to na moim watku na W
          Oczekiwaniu))))marcoweczki wziely sie do robotywink))

          to lece, przez 2 tyg nie bede pisac, bo rodzice nie maja Internetu, jakw roce,
          mam nadzieje, ze zdam relacje z wizytu na usg i u lekarza))))

          pa, pa

          Kasia grocholcio-grochalcia
          • mamkube Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 09:34
            Miłego pobytusmile
            A Asia ma ospe, teraz ją dopadło, rowno dwa tygodnie i jeden dzień po Kubie.
            • nikakuba Re: dwie mocne krechy!!! 22.07.07, 21:05
              Mała Asiu wracaj szybko do zdrowia. Mamkube podziwiam Cię jak nie jedno chore
              to drugie i wiecznie coś, ja chyba bym się zwolniła.
              • mamkube Re: dwie mocne krechy!!! 22.07.07, 22:10
                dziekismile Nie powiem mam juz dosć, ale na szczęscie w międzyczasie udało sie
                troszkę spacerować. I już odliczam dni do wyjazdu...
                W Malborku mam rodzinkęsmile Uwielbiałam te pokazy nocne od dziecka, fajna
                sprawa, ale to jest późno bo chyba koło 22???
                Może i my odwiedzimy tez Malbork w tym roku na wczasach.
      • monikadk Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 09:30
        Ale bomba. Znowu bedziemy mialy dzieciaczki razem.
        Gratuluje i bardzo sie ciesze.
        Monika
        • grochalcia Re: dwie mocne krechy!!! 20.07.07, 09:47
          Moniczko, duzo zdrowka dla Ciebie-dla was)))
          • anfi74 Re: dwie mocne krechy!!! 22.07.07, 15:13
            Monika i Grochalcia, oficjalne gratulacje!!! Zamówiłyście dziewczynki?

            Asi życzymy szybkiego rozprawieniz a się z ospą, ja nadal nie miałam czasu
            zaszczepić Bartusia i Natalii, z resztą mam już mętlik w tej sprawie smile

            Bartuś wczoraj szalał w basenie z wodą po pachy i teraz odsypia harce, spi już
            4 godziny i 15 min!!! Dzisiaj basenowego szaleństwa cd.
            • nikakuba muszę pochwalić synka 22.07.07, 21:03
              Bylismy kilka dni na wyjeździe w Gdańsku, najpierw na weselu u mojej kuzynki a
              potem u znajomych, którzy mają synka z 15 lutego tego samego roku.
              Byłam naprawdę dumna ze swojego synka, na weselu był bardzo grzeczny, poszalał
              trochę z kuzynami rówieśnikami, zjadł trochę weselnego rosołku i grzecznie
              poszedł spać a rodzice mogli poszaleć całą noc. Morskie powietrze mu chyba
              służy bo spał do 8.30, więc rodzice mogli dojść do siebie po zabawie.
              Potem byliśmy u naszych znajomych i Kuba w porównananiu ze swoim kolegą był
              super grzecznym chłopcem. Kuba nigdy nie robił takich dzikich awantur i jak
              kolega tak się zachowywał i mama zaczeła ostro krzyczeć na niego to Kuba aż się
              rozpłakał ze strachu. Kuba w ogóle jest fantastycznym podróżnikiem, wszędzie mu
              dobrze, wszystko go interesuje, i wszystko mu się podoba.
              Wczoraj byliśmy na imprezie Oblężenie Malborka, młody był pod takim ciężkim
              wrażeniem, że nie miał czasu jeść, pić i sikać - uwielbia rycerzy. Impreza była
              bardzo fajna, dużo pokazów i walk rycerskich, wszędzie szwędali się rycerze i
              giermkowie, podchodzili do dzieci i zagadywali, pełno stoisk z mieczami,
              strojami rycerskimi i innymi duperelami, wieczorem miał być pokaz oblężenia
              Malborka z efektami świetlnymi i dźwiękowymi ale to już nie dla nas było już za
              późno. Kuba jest super szczęśliwy na takich imprezach.

              Co do pieluch - u nas tylko noc pozostała, mieliśmy trochę problemów z kupą,
              ale po 3 dniowym rozwolnieniu, kiedy to młody nie miał czasu pomyśleć a już był
              cały zasrany, szybko załapał o co chodzi, chyba sam poczuł że trochę
              przegiąłsmilesmilesmile Na noc jeszcze zostawiamy, jakoś nie mam serca męczyć go ze
              wstawaniem i sikaniem gdy tak słodko śpi.
      • nikakuba Re: dwie mocne krechy!!! 22.07.07, 20:45
        Gratulacje !!!!!!!!!!

        Chyba my też musimy się zabrać do roboty
        • marynamaj Dentysta - jak sobie radzicie? 23.07.07, 15:03
          Byłam z Maćkiem już 2 razy u dentysty. Poprostu horror. Mały już przez samo
          trzymanie był śmiertelnie przerażny, gdy doszło borowanie i chwilka bólu
          potwornie się wyrywał. Wiem, że to nic przyjemnego - ale musimy mu ząbki
          wyleczyć. Leki sterydowe na astmę powodują osłabienie szkliwa i zagęszczają
          ślinę, więc musimy o nie dbać. Po zakończeniu wyglądał koszmarnie- czerwony,
          spocony i miał na twarzy wybroczyny z wysiłki (jak ja po porodzie). Dodam że
          nie był dłużny - jak się wysunął klin to tak ugryzł pomoc stom. że zwiała i już
          się więcej nie pojawiła- zamrażali jej czymś ten palec. Czeka nas jeszcze jedna
          wizyta, leczenie i lakowanie 5 . Już się boję. Czy Wasze dzieci miały już
          kontakt ze stomatologiem? Macie jakieś sposoby żeby uspokoić malucha przed
          zabiegiem? Czy to wogóle możliwe. Pozdrawiam M
          • mamkube Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 23.07.07, 18:01
            Asia była ale z bratem tylko, Kuba siedzi zadowolony na fotelu nawet lekko mu
            coś tam wiercili, tzn czyscili ale nie bolało go i robila mu ciocia za
            pierwszym razem wiec idzie do dentysty z usmiechem bo go nie boli.
            Pewnie jakby bolało byłoby podobnie.
            A macie astmę stwierdzoną?? Co dajesz na nią?? Jakie sterydy??
            • marynamaj Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 23.07.07, 20:36
              Na stwierdzenie astmy jeszcze trochę za wcześnie. W sezonie pylenia,
              szczególnie w nocy, kaszle. Na stałe ma Zyrtec, a w sezonie dostawał Flixotide
              wziewnie. Od 3 tyg. mu odstawiłam i nie słyszę żeby w nocy kasłał. Jak będzie
              starszy zrobimy mu spirometrię. Pozdrawiam
              • mamkube Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 24.07.07, 10:22
                a bierze singulair?? Moi brali jakies pół roku, teraz spokój. Flixotide też
                brali + zyrtec.
                Kuba miał robioną spirometrię - wyszła dobrze, poza tym zrobiłam im wszystkie
                badania pod katem odpornosci, też w porządku. Teraz zostało mi tylko zrobienie
                wymazu z gardła pod kątem chlamydii i jakiś głupot. I ta Asi nóżka....juz nie
                wiem co z nia zrobić.
                Po tygodniu leczenie pekła skóka na paluszku.
                • marynamaj Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 24.07.07, 11:37
                  Singular brał jakieś 6 m-cy w zimie. Ale odstawiłam, jak nie widzę objawów to
                  odstawiam wszystkie cholerstwo. A Asi nóżka - próbowałaś zrobić wymaz
                  (celowanie terapii w ciemno jest okropnie uciążliwe i nieefektywne) - lekarz
                  powinien pobrać wymaz lub łuszczący się naskórek i dać do lab.? Pozdrawiam
                  • mamkube Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 24.07.07, 12:39
                    u nas nie chca wziaśc do laboratorium, nie ejst specjalistyczne w dermatologii,
                    musze jechac do katowic do specjalisty. Ta lekarka niedaleko nas nie bardzo
                    dała radę.
                    Jak skonczy sie ospa jade do Katowic.

                    Ja tez mam takie poedjescie jeżeli chodzi o leki, nawet fajna nam sie lakarka
                    teraz pulmunolog trafiła, leczy leczy i pomały odstawia i patrzymy co pomaga a
                    co nie. Na siłę nie każe wszystkiego ciagnąć. Teraz np kaząła wszystko odstawić
                    bo od dsłuzeszgo czasu z oskrzelami jest spokój.
                    • marynamaj Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 24.07.07, 12:54
                      Grunt to rozsądny lekarz, moja też wychodzi z tego założenia, że ja sama mogę
                      decydować kiedy odstawić, a kiedy znów trzeba interweniować. Jak mam problem to
                      omawiam na wizycie. A z Asią pędź do specjalisty jak będziecie zdrowi.
                      Pozdrawiam
                      • mamkube Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 24.07.07, 13:37
                        wiesz co ona sama zdecydowała ze nie trezba tyle dawać im tego wszystkiego, a
                        ja mam decydować kiedy dawać flixotide, jak zaczną kaszleć właczyć leczenie
                        obajawowe. Ale to na prawdę duży postęp bo inni leczyli mi tak że kazali dawać
                        takie dawki ze szok sterydów a nie badali nawet dokłądnie ani alergii ani
                        innych aspektów, choćby odpornosci choćby.
                        Tfu tfu odpkuać jest dobrze, ale teraz też nie chodzi do przedszkola Kuba wiec
                        moze to też to.
                        • marynamaj Kardiolog 24.07.07, 19:20
                          U Maćka USG serca wyszło dobrze, ma na serduszku tzw. strunę w lewej aorcie
                          serca, ale taka jego uroda - jest zdrowy jak rydz. Ale narobił cyrku jak
                          zobaczył USG, końcówka z żelem przypomniała mu chyba dentystę i długo mu
                          tłumaczyłam działanie, dotykałam żelem i przekonywałam - po chwili histerii dał
                          się zbadać (w zasadzie to go przekupiłam nową koparka smile)))) Pozdrawiam
                        • matea4 Re: Dentysta - jak sobie radzicie? 01.08.07, 19:26
                          Domino brał te wszystkie leki w ubiegłym roku. Miał nawet swisty astmatyczne. W
                          tym roku spokój pierwszy raz od 5 lat.
                          Aktualnie Domino ma szkarlatynę , a Mati liszajca.
                          Ta cholera męczy nas od połowy czerwca. Ja miałam juz 3 razy, a chłopaki po
                          dwa. Za każdym razem antybiotyk i maści. Moze miałyście z tym badziwiem gdzieś
                          styczność?

                          W niedzielę jedziemy nad morze.Wreszcie...
    • magdek2 ale ciszaaaaaa.... 26.07.07, 11:59
      nikogo... tyle czasu.... powyjeżdżałyście chyba....
      • olusia_a wrzuciłam fotki 26.07.07, 16:59
        ale mnie sie podoba nasz nowy album

        a dzieci juz takie duzesmile))

        duzo słoneczka zycze
        • magdek2 Re: wrzuciłam fotki 26.07.07, 20:21
          a mnie się nie udaje następnych wrzucić, poprzednio Edyta mnie wyręczyła, a
          teraz to już wstyd nawet się przyznać...
          • mamkube Re: wrzuciłam fotki 26.07.07, 21:58
            wyślij do mnie wkleję cismile Musisz sciagnac taki program jak on pokazuje. Jak
            cos to pisz na privsmile
        • mamkube Re: wrzuciłam fotki 26.07.07, 22:06
          olusia cudo dzieciaczkismile Bardzo do ciebie podobni oboje, moim zdaniem.
          Annka -no juz widze zaliczacie kąpiele....ja też chcę!!!
          • annka12 Re: wrzuciłam fotki 26.07.07, 22:13
            Edyta jus niedlugo bedziesz sie taplała Tylko żeby woda była ciepła bo jak na
            razie jest oksmile
            • mamkube Ania musi byc ok:-) 26.07.07, 22:35
              W koncu nie po to jade przez całą Polskę żeby w domu tam siedzieć. Musi być
              pogoda!!
              • socka2 Re: Ania musi byc ok:-) 27.07.07, 00:20
                Gratulacje dla zaciazonych!!!!

                u nas ok, goraco od 1,5 miesiaca, zaliczone 2 ospy smile

                malo czytam, malo pisze, ale pamietam o was smile i pozdrawiam
                A
                • mamkube Re: Ania musi byc ok:-) 27.07.07, 08:32
                  my własnie kończymy druga ospęsmile
      • monikadk apropo dentysty - Warszawa 27.07.07, 09:41
        Macie dziewczyni jakies namiary na dentyste w Warszawie? Chce sprawdzic
        Grzesiowi zabki zanim wyjedziemy.
        Dzieki
        • agaluba Re: apropo dentysty - Warszawa 27.07.07, 11:05
          alo alo, a Ty już w stolicy?? jak tak, to sie odzywaj, spotkamy się !!!!!

          a co do dentysty - ja byłam raz z krzyśkiem w gabinecie dr lidii wardy na ul.
          wernyhory - to moja dentystka, obejrzała go po prostu, tzn, tylko język (czubek)
          zdołała zobaczyć, bo krzyś dostał szczękościsku i nie było szans na
          jakiekolwiek zwiedzanie paszczęki...
          • monikadk Re: apropo dentysty - Warszawa 29.07.07, 11:14
            Teraz byczymy sie na dzialce. W Warszawie bede przed odlotem pare dni i chetnie
            umowie sie na wtorek lub srode (7-8 sierpnia)za 1.5 tygodnia.
            3 dni temy bylismy u ginekologa no i ciaza potwierdzona okolo 3 tygodniowa. Bez
            tego tez bym juz wiedziala bo mi sie wlasnie nudnosci od 3 dni zaczely. NIe
            pamietacie kiedy sie to konczy? Ale chyba do 3-4 miesiacasad
            Warszawskie dziewczynki i inne chetne do spotkania dajcie znac kiedy sie
            najlepiej spotkac.
            No i Mufke musze wkoncu zobaczyc.
            Monika
            • mamkube Re: apropo dentysty - Warszawa 29.07.07, 21:23
              ja tam chetna zawsze na spotkania tylko gdziesad(( Jak coś wymyslicie dajcie
              znać.
            • agaluba Re: apropo dentysty - Warszawa 30.07.07, 11:23
              spotkanie - dla mnie nawet środa czwartek -bo wyjezdzamy na pare dni do
              prababci smile) masz mój numer - dzwoń!!
              • monikadk Re: apropo dentysty - Warszawa 01.08.07, 08:20
                To moze Sroda bo w czwartek juz lecimy. Moze kolo 4-5? Ja juz wypadlam z obiegu
                jesli chodzi o miejsca w Warszawie. Dziewczyny Warszawskie zaproponujcie cos.
                Monika
                • agaluba spotkanie 01.08.07, 21:05
                  sad( wyjazd nam sie przedłuży - tzn to dobrze - cieszę się, ale wrócimy w piątek
                  i raczej sie nie zobaczymy.. ale wpadnij do mufki, czynna cały czas..
                  ja chora, więc wszytsko sie pokićkało... przez to..

                  buziaki!!
                  • monikadk Re: spotkanie 03.08.07, 08:29
                    Co to za chorowanie w lato. Wracaj do zdrowia. A inne dziewczyny z Warszawy sa
                    czy wszystkie wywialo na wakacje?
                    Monika
                    • magdar-g Re: spotkanie 05.08.07, 22:41
                      no ja jestem smile
                      a Ty do kiedy w Wa-wie

                      M.
    • mama_wojtusia2 Pozdrowienia z Rygi :)))) 28.07.07, 21:17
      jesteśmy w drodze do Finlandii.
      Internetu w domu jeszcze nie mam a komputer jest gdzieś w paczkach.

      Gratulacje dla zafasolkowanych!!!!!!
      • mamkube Re: Pozdrowienia z Rygi :)))) 28.07.07, 21:54
        no ładnie nie mów że na rajd jedzieszsmile)))
    • anfi74 Bartuś - przedszkolak 01.08.07, 09:20
      Dzisiaj zawiozłam Bartusia i Natalkę do nowego przedszkola, trochę się
      zdenerwował, że mu każą w sali zostać, jak on na spacer chciał smile. Korci mnie
      zeby zadzwonić, ale poczekam jeszcze smile. Trzymajcie kciuki.
      • edi77 Mateuszek tez przedszkolak:) 01.08.07, 15:57
        Hej Anfi ja tez dzisiaj zapisalm Mateusza juz "na powaznie" do przedszkola,
        Mateusz chodzil juz w lipcu ale krociutko bo na 2-3 godz. dziennie, a od
        sierpnia bedzie zostawal dluzej. Na razie jestesmy bardzo zadowoleni i widze
        same plusy i jeden duzy minus- duza cena, bo to przedszkole prywatne, ale
        niestety mimo stawania na glowie nie przyjeli nas ani do panstwowego
        przedszkola ani do zlobkasad No i jest problem z pielucha, bo jeszcze nie udalo
        nam sie jej calkowicie pozbyc, a przedszkola tego wymagaja.
        Przedszkole, gdzie chodzi Mateusz dopiero rusza i na razie jest 4 dzieciakow i
        2 panie, wiec Mateusz stopniowo bedzie sie przyzwyczajal do wiekszej grupy, na
        wrzesien maja juz zapisany komplet dzieci.
        Trzymaj sie anfi dzielnie, Bartus ma siostre i to starsza, wiec jakby co to go
        bedzie bronilasmile
        • anfi74 Re: Mateuszek tez przedszkolak:) 01.08.07, 21:40
          Dobrze, że Natalka była z nim, trochę posmucił, ale bawił się też
          samochodzikami, trochę w ogródku, uciekał paniom (pmiętacie spacery bartusia z
          sasina? nadal lubi siną dal smile) Spanie... trzecia wojna światowa!!! Mimo
          ulubionego kocyka z domu i przywołania Natalii... Przedszkole działa od maja,
          Bartuś to chyba pierwszy trudny przypadek smile. Jutro wezmę jakąś melisędo pracy
          i będzie dobrze!
          Pozdrawiamy kumpla przedszkolaka smile Zyzymy zdrówka małym i duzym chorowitkom.
          • magdek2 a ja zaczynam się pakować 02.08.07, 09:12
            i dokładam coraz więcej ciepłych rzeczy... mam nadzieję, że jednak baaardzo
            zimno nie będzie

            Edyta a gdzie w końcu jedziecie ?
          • nikakuba Re: Mateuszek tez przedszkolak:) 02.08.07, 21:23
            Brawa dla małych przedszkolaków.
            U nas nie ma mowy żeby przyjeli takiego szkraba, są tylko przedszkola państwowe
            do których bardzo, bardzo ciężko się dostać.
    • edi77 Jaki prezent babci na 80-ke? 03.08.07, 00:33
      Moze macie jakies pomysly co moglabym kupic mojej babci z okazji 80-ych
      urodzin?. Babcia byla zawzsze osoba usmiechnieta, ale od pol roku ciezko
      choruje na serce, miala dwa zawaly i teraz jest przygnebiona, smutna, bo boi
      sie ze trzeciego moze nie przezyc, no i nie wiem co tu jej kupic zeby sie choc
      przez chwile cieszyla, nic mi nie przychodzi takiego do glowy. Moze cos
      podpowiecie?
      • magdar-g Re: Jaki prezent babci na 80-ke? 05.08.07, 22:42
        może album ze zdjęciami - całej rodziny - z wakacji, ważnych wydarzen, świąt itp.
        • mamkube Re: Jaki prezent babci na 80-ke? 06.08.07, 09:07
          Edytko ja myślę że pomysł z album to super sprawa, jeszcze jakbyś dała tam
          zdjęcia z jej młdoosci np z dziećmi i z wnuczkiem treaz to byłaby wniebowzieta,
          tak mi sie wydaje.

          Łożko - magdar ja bnym sie bała ze dziecko zamiast spać zjeżdżało by do ranawink
          Ja na twoim miejscu kupiąłbym w Ikeai jest podobne ale bez zjęzdżalni, ale to
          juz twoja decyzja, bo łozko to jest super i radochy coniemiara, tylko nie wiem
          własnie czy ta zjeżdżalnia nie przysporzy wiecej ci kłopotów niż radosci. Chyba
          że Nadia to "grzeczna" dziewczynka i zrozumie że wieczorem to idziemy spać, bo
          moi wątpiesmile

          Instrukcje zaraz ci poszuka i podeśle, ale tam nie ma nic specjalnego, wejdź w
          podane linki i już, album chyba już masz, musisz tylko sciagnac sobie program
          picassa do wgrywania zdjęć, jak sie zalogujesz to on cię poprowadzi że musisz
          zainstalować.
          • anfi74 Re: Jaki prezent babci na 80-ke? 06.08.07, 10:36

            • anfi74 ale się spisałam :))) 06.08.07, 21:05
              próbowałam coś napisać i 100 rzeczy naraz się wydarzyło.
              Edi, album to świetny pomysł, babcie lubią wspomnienia, zwłaszcza
              jak ich też dotyczą.

              My już się wyprowadziliśmy z domu, ekipa remontopwa dzisiaj zaczęła
              i... zaczęły się schody smile)) mam nadzieję, że damy sobie radę ze
              wszystkim.

              Bartuś strasznie dzisiaj płakał już na widok budynku żłobka. Oby z
              kazdym dniem było lepiej, pa
            • edi77 Re: Jaki prezent babci na 80-ke? 07.08.07, 20:11
              Dzieki dziewczyny za podpowiedz, pomysl z albumem jest super ale
              mialam za malo czasu zeby go zamowic. Wykorzystam go na swieta, bede
              miala spokoj z wymyslaniem prezentusmile Teraz kupilam srebna broszke z
              bursztynem, bo moja babcia kocha bursztyny.
              Swoja droga to moja babcia dopiero teraz dowiedziala sie ze ma grupe
              krwi Rh-. Pierwsza ciaza (z moim tata) byla OK, ale druga (z corka)
              przechodzila strasznie i myslala ze sie wykonczy. Miala mdlosci i
              wymioty od poczatku ciazy do konca, schudla w ciazy 20kg.

              Wszystkim wiec fasolkom zycze jak najkrotszych i najslabszych
              mdlosci.

              Anfi to gdzie chodzi Bartus do przedszkola czy zlobka?
              • mamkube Re: Jaki prezent babci na 80-ke? 07.08.07, 22:28
                Ja tez mam rh- i cholercia nie schudłam w ciążysad(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka