Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI*****

    • magdar-g ojoj! bo spadamy! 05.08.07, 22:38
      1. Winszuję zaciążonym - ale się będzie działo wink
      Ja, w ogóle o tym, pomyślę za rok smile
      2. proszę o namiary i instrukcję do naszego nowego albumu zdjęciowego - nie
      dotrały do mnie
      3. proszę o opinię w sprawie łóżkowej:

      allegro.pl/item221398048_lozko_ze_zjezdzalnia_julia_kurtyna_gratis.html
      zastanawiamy się nad czymś takim dla Nadii (śpi jeszcze w niemowlęcym) - póki co
      jedyny minus jaki w tym widzę, to, to, że może spaść jak będzie na wpół śpiąca
      wędrowała do nas nocą - ale jest ta zjeżdżalnia. Plusów więcej: na pewno będzie
      miała radochę ze zjeżdżalni i domku pod spodem; a ja będę miała radochę, że
      upchnę tam chociaż 1/4 jej skarbów

      4. wrzesień tuż tuż - przygotowujemy się do przedszkola - opowiadam w kółko jak
      będzie wyglądał nasz dzień z przedszkolem

      5. poza tym chyba żadnych nowości
      Odpukać - NAdia do tej pory nie chorowała - poza przeziębieniami, które zawsze
      udawało się załatwić eurespalem; póki co żadnych antybiotyków. I mam obawy, że
      to się może zmienić...Boję się, że zacznie często chorować i kto bez przerwy
      będzie zostawał w domu? Nasza niania ma już nową pracę

      Buziaczki
      Magda z Nadusią
      • marynamaj widziałam serduszko 07.08.07, 08:30
        Witam,
        Muszę się pochwalić - widziałam wczoraj bijące serduszko mojego
        dzidzusia - jestem bardzo szczęśliwa. Dziś skończyłam 7 tc - męczą
        mnie potworne mdłości i mięsowstręt - przeszłam na wegetarianizm.

        Grochalcia - wróciłaś już z wakacji? Napisz jak się czujesz?

        Magdar-g - łóżko fajne, ale ja bym się bała, że dziecko spadnie,
        zwłaszcza, że mój Maciek tupta do mnie co noc. Jeśli Nadia śpi
        spokojnie całą noc, to łużko sprawi jej dużo radości.
        Pozdrawiam
        • olusia_a Re: widziałam serduszko 07.08.07, 09:24
          hmmm
          pamietam jak zobaczyłam moje malenstwo i usłyszałam bicie serduszka

          wiele obaw ale równiez wielka radosc

          kubus juz ma 3 miesiace
          a Paulineczka juz jest coraz grzeczniejsza

          niech fasolki dobrze sie chowaja
          dbajcie o siebie
          • marynamaj Re: widziałam serduszko 07.08.07, 12:22
            olusia - zazdroszę, że masz znowu maleństwo. Mój mały zbój do roli
            maleństwa dawno przestał aspirować, a na drugie muszę poczekać do
            marca 2008 - dłuuuuugo
            • olusia_a zjeci 07.08.07, 16:05
              zobaczyszsmile)))))
              rok temu jakos powstawało to MOJE MALENKIE ZYCIE jakos na dniach własniesmile)))))))))
        • grochalcia Re: widziałam serduszko-a ja nie!!! 08.08.07, 11:49
          Mariolcia, tego serduszka to Ciu zazdroszcze...u mnie jeszcze zarodka nie widac,
          sam pecherzyk ciążowy mnie nie cieszy. dziwne, nie??w podobnym etapie ciazy
          jestesmy, u Ciebie widac, u mnie nic...
          mnie tez mdli calymi dniami jak cholera, juz nie wiem co jesc i pic, zeby bylo
          lepiej..!!!!

          w piatek Szymek idzie do żłobka, strasznie sie denerwuje....

          u mamy bylo jak zawsze fatalnie. Juz kiedys pisalam o mojej mamie i nic pod tym
          wzgledem sie nie zmienilo. Moze kiedys opisze, w skroce powiem tylko, ze moja
          mam stweirdzila, ze najbardziej lubi byc sama i miala nadzieje, ze jak sie
          wyprowadze to bedzie miala swiety spkkoj a ja jestem co chwile u nich(4-5 razy w
          roku) i ona musi kolo mnie skakac. Ze jestem potworna egoistka, nie patrze na
          to, czy ona ma ochote czy nie, tylko przyjezdzam..itd. to by bylo na tyle babci
          i jej relacji z pierwszym wnukiem.szkoda juz lezz..

          Szymek znow narznal kupsko w majtki, dostal lanie ode mnie i teraz chodzi i
          przeprasza mowiac:mamunia kasiunia nie gniewaj sie...

          nie mam juz sily. nie wiem jak go nauczyc wolac na nocnik..nie wiem...
          • olusia_a Re: widziałam serduszko-a ja nie!!! 08.08.07, 13:22
            no myslałam ze sobie odpoczniesz na wyjezdzie ale widze ze ty tez nie masz
            rózowo z swoja własna mama...przykre....

            ja już tez wiele łez wylałam i szkoda słow

            teraz to ty sie moja droga nie denerwuj

            Chłopak wsród dzieci może szybciej załapie
            mysłałam ze u Nas nigdy to nie nastapi a tu..miła niespodzianka

            tak po prostu nie robimy w pieluche tylko do ubikacji

            ściskam i tulę mocno
            • olusia_a zrobiłam wkońcu wizytówkę 08.08.07, 13:24
              bo jakos nie umiałam sie za to zabrac

              no i teraz już mamsmile
              • mamkube Re: zrobiłam wkońcu wizytówkę 08.08.07, 13:35
                no własnie zajrzałamsmile juz cie dodałaMsmile
            • xsenna hej! 04.09.07, 19:45
              Czesc dziewczeta!Dlugo sie nie odzywalam ale tak jakos wychodzi,Po pierwsze
              gratuluje ciazy Grochalci i wszystkim innym,ja raczej juz nie zaciaze(chociaz
              przewaznie 3 jest wpadkowa).Bylam w polsce 3 tyg i jedynym sukcesem jest to ze
              Luis nie nosi juz pieluch wogole i zalatwia sie na duzy kibelek,troszke mielismy
              w drodze utrapienie bo pomimo ze mial pampersa musielismy sie zatrzymywac na
              sisi.No i nadal bardzo malo mowi pojedyncze slowa i tak bardziej po
              swojemu,teraz zaczynam sie denerwowac i jakos mi wstyd ze roczne dzieci mowia a
              moj nie.w Polsce wiecej powtarzal niz tu,a tak u mnie jakos nudno i
              bezplciowo,pracuje i sprzatam dom.Pozdrawiam Ksenia.
              • xsenna Re: hej! 04.09.07, 19:50
                Jezu ale gafe strzelilam,najpierw przeczytalam o ciazy i chcialam szybko
                pogratulowac,a tu juz nie ma ciazy i tak mi przykro naprawde bardzo sciskam
                Kasiu mocno.
          • mamkube Re: widziałam serduszko-a ja nie!!! 08.08.07, 13:29
            wiesz ja widze że pokolenie naszym mam - czyli dziadków naszych
            dzieci ktoś bardzo skrzywdził "psychicznie". Nie wiem czemu oni
            jacyś tacy nie uczuciowi, obojętnie i zmeczeni, że nie moganawet
            kochac wnuków.
            Moja mama wzieła sobie do serca jak jej ostanio powiedziałam że mi
            przykro o teściach, że nie mamy rodziny i wogóle, wiem że jest
            zmeczona pracą ale stara sie teraz jak moze, choć chciałabym żeby
            mnie na przykład odciazyła i wzieła mi dzieci choc na dzień to i tak
            jestem zadowolona, mogę na nia liczyc i już. Żal mi tylko męza
            mojego, bo coraz bardziej traci kontkat z rodzicami, kiedyś jeszcze
            ja chciałam jako taka utrzymywać ten kontakt, jak Kubuś był mały
            chodziłam do nich nawet jak Rafała nie było, ale teraz juz sama nie
            wiem czy chce. Czuję od nich taka wzgradę mnie, że jestem tam obca i
            mnie nie lubią. I nie chce sie narzucac. Trudno, dzieci dziadków nie
            maja od strony męza.

            Kasia zajrzyj na galeriesmile Byłam w Ostrowcu tzn przejeżdżałam,
            wymysliliśmy wyjazd do Bałtowa w niedzielę rano i na szybko
            jechaliśmy. Było super, ale troszke krótko, bo my mamy tam ponad 3
            godziny drogi. Chciałabym powtórzyć to we wrześniusmile Asia była
            wniebowzięta dinozaurami a Kuba placem zabawsmile Polecam wszystkim!
            • grochalcia Edytka 09.08.07, 09:40

            • grochalcia Edytka.. 09.08.07, 09:41
              no to we wrzesniu obowiazkowo zapraszam do mnie i moglibysmy razem pojechac do
              Baltowa!!!!co????
              • mamkube Re: Edytka.. 09.08.07, 15:11
                bardzo chetnie, planujemy z męzusiem żeby na weekend pojechąc,
                zostać gdzies na kwaterze, jakaś fajna agroturystyke tam gdzies
                znaleźć. Podobało mi sie tamsmile
                • grochalcia Re: Edytka.. 09.08.07, 21:36
                  no, to jestesmy umowionewink))i na kolacje zapraszam do siebie))))

                  jak by co, zadzwon wczesniej- bo ja tak roznie na forum siedze, raz jestem, raz
                  tygodniami sie nie pojawiam...
                  665236070

                  a ja skonczylam prasowac, a teraz poczytam troszke ksiazke...

                  Szymek jutro idzie do zlobka...na razie bedzie chodzil na 3-4 godziny, bez
                  spania, a od wrzesnia juz normalnie, bo mi sie koncza wakacje...
                  • mamkube Re: Edytka.. 09.08.07, 22:00
                    OKsmile zapisze sobie numerek i wyśle smska z moim.
                    • agaluba i po urlopie.. 11.08.07, 23:35
                      już wróciliśmy i ratuje nas od spadania!!! Gdzie wy sie podziewacie?

                      bylismy tydzien u prababci krzysia - ja 20 kilo do przodu, podobnie
                      krzys i mąż - naleśniczki od rana, bułeczki z jagodami i takie tam
                      babcine specjały doprowadziły nas do stanu głebokiego
                      rozleniwienia.. piekna sprawa takie wakacje.. szkoda, ze takie
                      krótkie..
                      oczywiście udało mi sie zarazić krzysia moją przedwyjazdową chorobą,
                      wiec nie obyło się bez miejscowego lekarza.. na szczescie szybko
                      opanowalismy chorobe i krzys mógł skorzystać z ukochanej jazdy
                      konnej i kąpieli w lodowatym jeziorze. ponadto zbierał grzyby (jak
                      stwierdził jednak miał w tym "pecha, bo wlazł w pajęczynę i miała
                      takie duże dziury.."). Zdołal tez zgorszyć parababcię indolencją w
                      kwestiach wiary (rodzice sie kompletnie w tym względzie nie
                      udzielają)- był z nami na cmentarzu i oznajmił podchodząc do
                      krzyża: "o bozia... bozia w majtkach!"....
                      Prababcia tak się rozchichrała, ze jakoś krzysiowi te podstawową
                      niewiedzę wybaczyła..
                      poza tym bachorek został absolutnie rozpieszczony, czego efektem
                      jest pogłebiająca się z dnia na dzien niesubordynacja wobec
                      rodziców, objawiająca sie najczęściej gwałtownymi padami na ziemię
                      połączonymi z głośnym rykiem - stosowana nawet w najbardziej błahych
                      kwestiach...
                      i do tego bachor wstaje o 5 rano... (podczas pobytu u prababci
                      rodzice wybrali najbardziej strategiczne miejsca sypialne położone
                      na innym poziomie niz legowisko bachora, więc w pierwszej kolejności
                      budzona była nieszczęsna prababcia, która zresztą wspaniałomyślnie
                      zajmowała się potworem do czasu, kiedy my otwieraliśmy ślepia -
                      czyli tak do poludnia mniej wiecej...)
                      to tak w wielkim telegraficznym skrócie...

                      a z innej beczki - musze sie pochwalić, mufka dostała nominację w
                      Elle style awards - oczywiście można na nas głosować smile)) -
                      gdybyście miały ochotę, na co po cichu liczymy wink

                      elle.interia.pl/tylko_w_elle/news/id/100118236

                      Ja oczywiście nie umiem wklejać linków, więc tylko takei coś..

                      no i wracam do roboty... od października zaczynam prowadzić zajecia
                      ze studentami - wiec mam sporo nauki wczesniej.. ech.. no i musze
                      oddac 2/3 pracy doktorskiej do listopada.. a na razie mam może
                      1/10...
                      to do pracy rodacy..
                      miłej nocy!
          • marynamaj Re: widziałam serduszko-a ja nie!!! 08.08.07, 15:55
            grochalcia - na tym etapie to nawet te 5-6 dni to ogromna różnica,
            jednego dnia nie ma serduszka a następnego widać jego echo. Ja idąc
            na USG miałam obawy czy nie za wcześnie. Serduszko zaczyna bić ok 21
            dni po zapłodnieniu (kiedy było zapłodnienie nie wiem ale cykle
            miałam 30/31 dni). Nie ma się czym martwić, im b. intensywne mdłości
            tym lepiej - tak powiedział mi lekarz (on martwił by się jakby nie
            było objawów) Ja od tygodnia jestem wegetarianką, odkryłam że biały
            ser jest OK a mięso i wędliny be (nie mogę wchodzić do kuchni i
            zbliżać się do lodówki - teściowa gotuje)

            ja też mam problem z nocnikiem. Mały w majtki rżnie i mu to w niczym
            nie przeszkadza, kupa w majtki to też nie problem - może jeszcze nie
            dorósł? Ale klapsy to nie jest wyjście z sytuacji. Ja próbuję
            perswazji ale ponieważ pracuję to mam mały wpływ na to co się dzieje
            w domu. Z Maćkiem siedzi głównie teściowa a ona nie jest dość
            konsekwentna. Pozdrawiam
            • mamkube marynamaj... 08.08.07, 22:25
              no to wróże dziewczynkesmile ja przy Asi wkółko warzywka jadłamsmile
              • annka12 Re: marynamaj... 08.08.07, 23:11
                Edytka wyslalam ci maila
                • mamkube annka12:-) odpisałam:-) 09.08.07, 08:03

    • mama0103 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 08.08.07, 21:20
      Witam.
      Mój Igor urodziła się.... uwaga....1 marca 2005, o godz. 11,45!!!!
      Ważył 3060 i mieżył 58cm.Czyli tera zjest juz prawie dużym chłopcem.
      Pozdrawaim wszystkie mamy z marca. A czy króraś urodziła 1-go??
      • mamkube Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 08.08.07, 22:05
        ja sie urodziałam 2 marcasmile ale nie 2005 rokuwink
        Witamy, napsiz skad jestes.
    • grochalcia mam problem z ciążą dziewczynki!!!pocieszcie!!! 12.08.07, 15:34
      w poniedzialek bylam u lekarki na usg stwierdzajacym ciąże. ok, pecherzyk byl,
      zarodka jeszcze nie, pecherzyk wyszedl o 6 dni modszy niz powinien liczac od OM,
      ale lekarka sie niczym nie przejela, powiedziala, ze na tak wczesnym etapie
      wszystko sie rozwija bardzo indywidualnie i zebym dopiero przyszla za 3 tyg,
      wtedy bedzie juz widac serduszko i cala reszte. w piatek zaczelam delikatnie
      plamic. zaraz plamienia sie skonczyly, ale zeby sie uspokoic polecialam na usg,
      tamta lekarka nie przyjmowala w piatek, wiec poszlam do innego lekarza. on
      zrobil usg i byl zmartwiony. zarodek juz sie pojawil, serduszka nadal brak.
      Pecherzyk i zarodek odpowiadaja ciazy mlodszej o 6 dni i dla niego nie jest to
      dobry znak. Poniewaz wiem kiedy mialam owulacje nie ma takiej sytuacji, ze do
      zaplodnienia doszlo pozniej, wiec nie wiadomo czemu ciaza mlodsza o 6 dni. I
      powiedzial, ze moze byc tak, ze ciaza sie po prostu nie rozwija.....mam
      kategorycznie przyjsc na usg za 10 dni i wtedy sie zobaczy. Mowie wam, rycze od
      piatku. Jak to jest, ze jakas maszyna decyduje za biologie i wszystko musio byc
      tak jak podaja normy usg???? nie wiem jak wytrzymam do nastepnego poniedzialku
      na usg.
      faktycznie, jak bylam w ciazy z Szymkiem to od poczatku usg pokazywalo nawet, zw
      ciaza jest starsza niz powinna, wtedy nikt sie nie przejal. a teraz jak
      pokazuje, ze mlodsza to larum wielkie. dostalam leki na podtrzymanie ciazy,
      nakaz odpoczynku.

      pocieszajace dla mnie jest to, ze w poniedzialek nie bylo zarodka, w czwartek
      juz byl, w poniedzialek pecherzyk mial 15 mm, w piatek prawie 20. moze jakis
      wolniejszy ten moj drugi szkrab. Po co od razu skazywac go na poronienie??? bo
      to tak prawie zabrzmialo-"Wie Pani, czasem tak bywa, ze ciąża sie nie rozwija"......
      • anfi74 Re: mam problem z ciążą dziewczynki!!!pocieszcie! 12.08.07, 19:50
        Grochalciu, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i zobaczysz niedługo
        bijące serduszko. Trzymamy za to kciuki i wirtualnie Cię ściskamy! Lekarz to nie
        dyplomata, musi przedstawić wszystkie możliwe sytuacje. Może zrobisz to USG
        wcześniej?

        Aga, po słodkim lenistwie czas wrócić do rzeczywistości, ale wam zazdroszczę
        gaduły smile Ja z Bartkiem idę za dwa tygodnie do logopedki
      • edi77 Re: mam problem z ciążą dziewczynki!!!pocieszcie! 13.08.07, 22:09
        Grochalcia nie zamartwiaj sie, gdyby USG bylo idealnym urzadzeniem
        to lekarze bardzo dokladnie okreslaliby np. wage dziecka a jednak
        tak nie jest i czesto sie myla i zachowuja granice 0,5kg, wiec
        spokojnie, poczekaj troszke i idz znowu.
        • oliwia.x Re: mam problem z ciążą dziewczynki!!!pocieszcie! 14.08.07, 07:34
          wszystko bedzie dobrze, natura rządzi sie swoimi prawami. moja
          kolezanka urodzila w grudniu wlasnie coreczke z takiej niby
          nieroziwjajacej sie na poczatku ciązy. musiala tylko przez pierwsze
          trzy mce bardzo uwazac i odpoczywac, brac leki. a teraz nastka zdowa
          ak rydz rizrabia w domu. grunt to pozytyne myslenie
          pozdr aga
          • oliwia.x Re: mam problem z ciążą dziewczynki!!!pocieszcie! 14.08.07, 09:16
            o jejku ile literówek wybaczcie to znak ze powinnam sie napic kawy z
            samego rana. nie nadaje sie w ogole do pracy chyba zapomnialam mozgu
            z domu. powinno byc :
            a teraz nastka zdrowa jak rydz i rozrabia w domusmile
    • anfi74 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 15.08.07, 10:15
      Edi, rzeczywiście gamoń ze mnie; Bartuś chodzi teraz do przedszkola, od września
      pójdzie do żłobka. Podobno już się zadomowił, Natalia siedzi p[rzy nim, kiedy
      zasypia, zjada rzeczy, których w domu nie ruszy, zaczął bić dzieci, pewnie z
      powodu bariery komunikacyjnej...

      Czy Wy też macie problemy z otworzeniem jakiegokolwiek postu na Fotoforum?
      Sprawdzicie?
      • grochalcia Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 15.08.07, 13:02
        u mnie aniu fotoforum sie normalnie otwiera..

        a Szymek za mamunia strasznie placze w żłobku. jak wracam po niego to sie rzuca
        na mnie jak nigdy przedtem. ale byl dopiero 3 dni.
        • olusia_a Grochalcia 16.08.07, 19:53
          sciskam mocno kciuki
          bedzie dobrze
          scoskam Cie mocno
          • grochalcia Re:olusia 16.08.07, 20:02
            dziekuje Ci sloneczko

            ja czasem mam chwile zwątpienia, ale ogólnie wierze mocno, ze bedzie dobrze.
            Musi byc, prawda????

            jak bedzie córeczka to bedzie miala ola na imie, wiesz???mojemu Arkowi sie to
            imie bardzo podoba.

            strasznie mnie wydyma w tej ciąży, brzuch mam jak w 6 miesiacu i mdli mnie na
            wszystko. buuu

            dam znac jak po poniedzialkowym usg
            • anfi74 grochalcia 16.08.07, 21:30
              Bartuś od czwartego dnia coraz lepiej przechodził rozstanie. Kiedy po niego
              przychodziłam teatralnym gestem zakrywał twarz i "łkał". Dzisiaj rano założył
              sobie ręce z tyłu i dziarsko pomaszerował do przedszkola nawet nie patrząc, czy
              idę za nim. Kiedy przyjechałam pierwszy raz nie żalił się tylko uśmiechnięty
              wyciągnął rękę i wołał "ejjjj" (hej) smile)) Zaakceptował kolejną zmianę w swoim
              życiu smile
              Szymuś zostaje już w porze spania?

              Dzięki za fotoforum, niestety u mnie dalej kicha, ale dziwne to, bo na edziecko
              działa fotoforum, a na "wnętrzach mieszkań" tylko pierwszy post z danego wątku
              się otwiera, kolejne posty i zdjęcia w ogóle nie działają, sprawdzisz te wnętrza
              mieszkań u siebie?

              Trzymaj się dzielnie, czekamy na wiadomość o dudniącym serduszkusmile
              • grochalcia Re: grochalcia 17.08.07, 08:36
                Aniu, u mnie wnetrza wszystkie sie otwieraja..a przy okazji, super to forum,
                można zgapic duzo pomysłów))))
                my dzisiaj w domku, bo zaraziłam Szymka choroba i kichamy sobie teraz razem)))

                niestety, wrzask w złobvku nadal, wczoraj podobno płakał pol pobytu, jak
                przyszlam, tez płakał..biedaczek mój. na razie chodzi na 4 godzinki, na spanko
                wraca do domku. serce mnie boli, jak słysze jak on placze.

                sąsiedzi od 2 tygodni robia remont...oszaleć można.
        • bela80 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 20.08.07, 13:12

          Witam po długiej przerwie

          pozdrawiam wszystkie marcepanki nasze ukochane. Z patrykiem śledzimy
          bacznie poczynania naszych rówieśników, jednak mało się udzielamy
          ciągle brak czasu. A od 27.07 mamy go jeszcze mnie gdyz tego dnia
          urodziłam córcie Kinge. Patryś jest super starszym bracieszkiem,
          zazdrość mineła po paru dnaich teraz opiekuje się siostrzyczką i nie
          pozwala nikomu jej dotknąć.Wszyscy czujemy się bardzo dobrze chociaż
          troche zmęczeni ale za to szczęśliwi.
          pozdrawiamy i przesyłamy buziaki
          beata patryś(4.03.05) i Kinga (27.07.07)
          • olusia_a Gratulacje 20.08.07, 14:43
            Witamy Kinge
            dużo zdrówka życzymy

            wiem co to jest maleństwo w domu i 2 lateksmile
            ale juz swietnie dajemy sobie rade

            pozdrawiamy
            zaglądaj do Nas i pisz co tam słychać
          • nikakuba Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 04.09.07, 20:03
            Bela dawno mnie nie było więć spóźnione ale szczere gratulacje,
            Patryk to szczęściarz, pozdrowionka od Kubusia
            • mamkube Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 04.09.07, 23:20
              ale fajnie ze sie dziewczyny pojawiacie, to chyba zwiastun gorszej
              pogody i mniejszej ilosci spacerków.
              U nas chłodno, dziś byłam Asi kupic buciki jesienne bo wyrosła z
              tamtych starych.
              Kurteczkę na jesień mam tylko nam zima została.
              czy jakieś marcepaniatko jeszcze poszło do żłobka lub przedszkola???
              Olusia to wiem.
              • magdar-g wypowiedziałam się nie tu gdzie trzeba :-) 05.09.07, 10:31
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=68543426
                • mamkube Re: wypowiedziałam się nie tu gdzie trzeba :-) 05.09.07, 23:41
                  hehe...no ładniesmile Zestresowane mamy....
                  Ja dzis odmówiłam pani z żłobka, Asia jest na liscie rezerwowej w
                  przedszkolu ale u nas jest też grupa żłobkowa, i dziś pani
                  zadzwoniła ze jest miejsce. Ale odmówiłam, chyba jednak ja jeszcze
                  nie jestem gotowa na pozegnanie z córeczką.
                  • edi77 Re: wypowiedziałam się nie tu gdzie trzeba :-) 06.09.07, 22:27
                    U nas tez przestalo byc kolorowo jesli chodzi o przedszkole.
                    Zrezygnowalismy z prywatnego, bo bylo na drugim koncu miasta i
                    dobijaly nas te dojazdy a poza tym Mateusz zaczal bardzo plakac, nie
                    wiem co sie stalo, chodzil poltora miesiaca i bylo OK a potem
                    straszny ryk. We wrzesniu zwolnilo sie miejsce w panstwowym
                    przedszkolu blisko domu i tam go zapisalam. Pierwszy dzien bylam z
                    nim i bawil sie caly czas przy mojej nodze, niektore dzieci plakaly
                    i to go przerazalo, strasznie sie bal zebym nie zostawila go tak jak
                    inne mamy zostawily swoje dzieci, do tego bylo glosno i goraco, a
                    niektore dzieci byly bardzo agresywne. Wyszlismy zaraz po objedzie,
                    ja z bolem glowy a Mateusz caly czerwony, wieczorem dostal goraczki
                    39 stopni, rano do lekarza, nic nie stwierdzi ale dal nam zwolnienie
                    na 5 dni, goraczka spadla po dwoch dniach do 37 i teraz juz jest Ok.
                    Idziemy we wtorek na 2 godziny i zobaczymy jak bedzie.
                    Ogolnie to przedszkola i zlobki to jeden wielki koszmar, chyba ze
                    panie sa superowe.
                    Ja mialam taki komfort ze moja mama byla dyrektorem przedszkola do
                    ktorego chodzilam i do tego mialam tam kuzynke i starsza siostre ale
                    i tak pamietam, ze strasznie sie balam jednej dziewczynki, bo
                    wszytkich bila.
                • matea4 Grocholcia 06.09.07, 13:39
                  Wiem dokładnie co czujesz. Niestety los też mnie doswiadczył i
                  przeszłam to samo co TY. Rok przed Matim byłam w ciązy bliźniaczej.
                  Niestety zarodki przestały rozwijać sie około 6 tygodnia ciaży.
                  Dowiedziałam sie o tym dopiero około 11 tygodnia na usg. Czułam sie
                  dobrze , brak plamienia , poprostu nic. Spadło to na mnie jak grom z
                  jasnego nieba.Byłam w totalnym szoku, ale teraz potrafię to
                  zrozumieć. Widocznie coś było nie tak, dzieci źle sie rozwijały i
                  tak miało sie stać. Teraz mam zdrowego syneczka.Teraz 12.09 minie 4
                  lata od zabiegu. Zawsze jest to dla mnie smutny czas.
                  Głowa do góry. Jeszcze przyjdzie czas ze sie będziesz usmiechać.
                  Pozdrawiam
    • duszka30 Pobudka!! 18.08.07, 14:30
      DZiewczyny spadamy... co się z naszym forum porobiło??

      Chwalę się, kupiliśmy wreszcie tego cholernego busa...ale cackosmile))
      Teraz tylko rozreklamować temat i ruszamy!!

      Trochę przegwizdane wakacje z tego powodu, ale coś za coś!!
      • grochalcia Re: Pobudka!! 18.08.07, 17:04
        tez mi sie zdja ostatnio, ze tylko ja tu zglądam(((( nie ma z kim pogadac...
        • olusia_a Re: Pobudka!! 18.08.07, 21:20
          jestem dziewczyny
          wkurzona........brrr

          ale mam nadzieje ze przejdzie

          ale mnei moj m. zdenerwował

          moja Paulinak to robi sie taka słodka - wczesneij diabełek...hiii

          zaczyna ładnie mówic - próbuje zdania jakieś układacsmile))

          fajnie tak jej słuchać

          no i oczywiści ewszyskich napotkanych częstuje - cześc i dzień dobry
          • marynamaj Re: Pobudka!! 20.08.07, 20:15
            Grochalcia - tak jak pisałam, mam nadzieję że będziesz tutaj
            zaglądała i napiszesz mi coś więcej o Szymku. Trzymaj się cieplutko.
            Pozdrawiam. Mariola
            • grochalcia Re: Pobudka!! 20.08.07, 21:37
              pewqnie, ze bede zagladala...mimo, ze drugiej dzidzi nie bedzie.
              boje sie panicznie szpitala i zabiegu usuniecia ciazy.
              jak wroce dam znac.
              i potem zabieram sie od razu do roboty. jesli oni mysla, ze ja bede czekac 6
              miesiecy to sie myla. jak sie lekarz bedzie pluł, to powiem, ze wpadłamwink)))
              • duszka30 Re: Pobudka!! 21.08.07, 07:54
                Grochalcia...przykro nam...ale podobno to natura...i tak dalej...
                Będzie dobrze...następnym razem napewno!!! Trzymaj się cieplutkosmile))
                • olusia_a Grochalcia sciskam 21.08.07, 10:29
                  bardzo mocno..

                  przykro mi

                  ale cieszę się że już myślisz o "robocie" trzymam kciuki

                  JESTES DZIELNA!!!!!!
                  • marynamaj Re: Grochalcia sciskam 21.08.07, 10:32
                    Ciesze się że jesteś pozytywnie nastawiona, tylko tak dalej.
                    • iwonaw.1970 Po długim czasie, a tu takie zmiany 21.08.07, 14:29
                      Witajcie dziewczyny,
                      Grocholcia-gratuluje i trzymam kciuki. Oby wszystko było ok. Przecież musi być.

                      Jestem drugi dzień po urlopie. Spędziliśmy bardzo udane wakacje. Wróciliśmy
                      bardzo zadowoleni. Niestety dużo pracy w pracysmile))No ale cóż. Czas szybciej
                      wtedy leci.

                      Widzę, że wasze dzieciaczki uspołeczniają się już w żłobkach i przedszkolach. Ja
                      chyba ograniczę sie tylko do zajęć z rytmiki. Tzn zapiszę na rytmikę Nellismile))

                      jak będę miała chwilkę czasu zajrzę do was. Miło spotkać zawsze te same osoby.
                      A może ktoś doszedł np z Torunia.
                      Pozdrawiam piernikowo.
                      Iwona
                      • luxfera1 Re: Po długim czasie, a tu takie zmiany 22.08.07, 20:26
                        nie mogłam znaleźć WOGÓLE naszego forum po tych zmianach.
                        Weszłam dopiero jak mnie olsniło zeby uzyć wyszukiwarki.
                        albo jestem slepa albo nas w rówiesnikach nie było.

                        Grochalciu,przytulam mocno,trzymam mocno kciuki za twoje
                        postanowienia.
                        też przejeżdżałam kiedys kilka km od Ostrowca,pomyślałam o Tobiesmile

                        witam mała Kingę a zafasolkowanym gratulujęsmile

                        Pare informacji o Remiku.
                        Od poltora m-ca nie uzywamy pieuszek,w nocy budzi sie sam.Sam
                        je,ubiera sie sam,sam schodzi po schodach.
                        Nie znosi nadal zadnych ograniczeń,całymi dniami chodzi goły,zasypia
                        goly.Ubiera sie tylko na spacery ale zaraz po powrocie rozbiera sie
                        zupełnie.
                        Nie pozwala trzymać sie za ręke i ogólnie robi co chce.
                        wszelkie metody wypróbowane na starszych dzieciach biorą w łeb.

                        Bywa ze jestesmy wykonczeni biegajac za nim nawet we czwórkę.Dramatsmile
                • duszka30 Re: Pobudka!! 27.08.07, 08:49
                  Hej, wakacje się kończą...
                  • grochalcia Re: Pobudka!! moja mama ciag dalszy.... 27.08.07, 13:02
                    duszka, ja tu od kulku dni zaglądam i puchy takie, jak nigdy....wszystkie
                    dziewczynki na wakacjach chyba.
                    Szymek choruje na angine i dzieki temu ma wolne od żłobka, ku jego nieskrywanej
                    radości.
                    a ja mam ostatni tydzien wakacji, za tydzien znow kolejny rok szkolny..buuuuuuu...
                    ale to byly okropne wakacje, dzieki Bogu, ze sie koncza.


                    moja mama nie dzowni do mnie od tygodnia. odkad Arek do nich zadzwonil, ze ciaza
                    sie nie rozwija i musze isc do spzitala, milcza jak zakleci. Mama powiedziala
                    tylko-jedz tak dalej, a niodgy nie urodzisz zdrowego dziecka...i to bylo na
                    tyle. waze 64 kilo, na zabiedzona nie wygladam...nie obchodzilo ich to jak
                    przezylam 4 dni w szpitalu, jak zabieg, jak sie teraz czuje..ja tez nie dzwonie.
                    skoro im nie zalezy.
                    czasem dziekuje Bogu, ze wyjechalam 500 km od nich. latwiej ch wtedy na
                    odleglosc zniesc. ale boli strasznie.

                    jak szlam do spzitala to im posciel naszykowalam, bo bylam pewan, ze
                    przyjada...czlowiek stary a glupi, no naprawde....
                    • duszka30 Re: Pobudka!! moja mama ciag dalszy.... 27.08.07, 13:21
                      Może czekają aż zadzwonisz i sama zdasz relację. Czasami człowiekowi
                      głupio się samemu odezwać. Ciężko ich tłumaczyć, zwłaszcza, że to
                      ludzie najbliżsi.
                      Dla mnie to też były okropne wakacje... właściwie zleciały nie
                      wiadomo kiedy.

                      Ja to ogólnie ostatnio mam deprechę i nic mi się nie chce...

                      Zrobiliśmy Błażejowi test IQ, wyszło 127... podobno to wysoko, ale
                      Pani psycholog nie ma pomysłu co zrobic aby w państwowej szkole
                      dziecko rozwijało się na swoim poziomie.
                      Co za kraj!!!
                    • bela80 Re: Pobudka!! moja mama ciag dalszy.... 27.08.07, 17:21

                      Grocholcia bardzo nam przykro ale głowa do góry i napewno nie długo
                      doczekasz się fasolki w brzuszku.
                      Wiem jak to boli sama przez to przechodziłam przed Patrykiem
                      ściskamy i pozdrawiamy
                      beata Patryś 4.03.05 i Kinga 27.07.07
                  • oliwia.x a mi serce pęka 04.09.07, 11:18
                    Paulinka w przedszkolu. wczoraj była zafascynowana sama weszla do
                    sali nawet nie zdazylam sie z nia pozegnac. Jak ja odebralam to nie
                    chciala wyjsc z lezakowania. myslam ze tak jej sie podoba a ona byla
                    po prostu w szoku takim i dopiero jak ja zabralam tak jakby miala
                    zal ze ja tam zostawilam. Ale mowila ze jej sie pdoba w
                    przedszkolu.Ale wieczorem zaczela mmowic "mamusiu nie puszczaj mnie
                    do przedszkola. Rano jak wstala blaganie zeby tam nie isc. w
                    przedszkolu jak ja zostawialam to juz plakal strasznie. w ogole
                    serce mi peklo jak zobaczylam te dzieciaczki z czerwonymi oczkami i
                    noskami od placzu. teraz siedze w pracy i nie moge sie za nic zabrac.
                    nie wiemc zy dobrze zrobilam w koncu mamy jeszcze opiekunke.....
                    buuuu
                    • mamkube Re: a mi serce pęka 04.09.07, 14:26
                      bardzo wspłuczuję, ja chciałam żeby Asia poszła i jest zapisana, ale
                      jest na liscie rezerwoej ale sie boję już. nie wiem czy da sie radę
                      dostać na wiosnę, ale ja sie streduję już. Żal mi serce ściska.
                  • oliwia.x :) 17.09.07, 12:57
                    alez dzisiaj pieknie az szkoda w pracy siedziec
    • magdek2 my już w domu 22.08.07, 21:40
      fajnie było ale się skończyło smile może i lepiej bo Asia cały dzień
      biegała także wrócilismy lekko wykończeni wink niestety wbiły jej się
      3 kleszcze, w szpitalu w Wejherowie nas nie przyjęli bo strajk, a na
      pogotowi pani po prostu usunęła 2 i odesłała do domu, po powrocie
      okazało się że pod pachą jest trzeci, ale tego już sama wyciągnełam,
      teraz na głowie gdzie był kleszcz zrobiła się różowa plamka....
      lekarz rodzinny zapisał antybiotyk w jakiejś końskiej jak na mój
      gust dawce, no ale pediatra potwierdziła że tak to się daje...
      martwię się tymi ukąszeniami ale nic nie poradzę, zawsze ja
      pryskaliśmy odstraszaczem, jak się okazuje nieskuteczne te środki są
      teraz jestem na etapie prania i prasowania tej stety ubrań
      wybrudzonych na wakacjach smile

      czy wam też rudniej dostać się do naszego wątku po tych zmianach na
      forum ???
      • grochalcia ja juz po zabiegu 23.08.07, 11:48
        no...jakos to przezylam, bylo ciezko psychicznie, ale do wytrzymania. bylo
        dziecko i nie ma dziecka. tak po prostu. nie wiadomo dlaczego.

        zaraz staram sie znowu. bo pustke czuja straszna.
        • duszka30 Re: ja juz po zabiegu 23.08.07, 11:55
          Ściskam!!!
        • iwonaw.1970 Re: ja juz po zabiegu 23.08.07, 14:03
          I ja również.
        • anfi74 Re: ja juz po zabiegu 23.08.07, 22:01
          Grochalciu, ja też cie mocno ściskam!!!
          • olusia_a Re: ja juz po zabiegu 27.08.07, 19:56
            przytulam raz jeszcze

            moooocnooooooo
            • mamkube Re: ja juz po zabiegu 28.08.07, 00:52
              Grocholcia bardzo ale to bardzo mi przykro, ale moje słowa juz nie
              wiele zmienia. Ja miałam problemy z ciażą na początku, z Asią,
              krwawiałam i brałam leki na podtrzymanie. I Asia jest zdrowa
              dziewczynka urodzoną w terminie.
              Moim zdaniem Kasia lepiej moze że teraz maluszek powiedział ze jest
              niegotowy porządnie niz później. Wiem ze to nie pocieszenie.
              Ale jesteś rozśądną kobietką i na pewno dasz sobie rade i z
              maleństwem nastepnym jak i z rodziacami, serce boli że sa tacy
              ludzie nie czuli ale nic nie zrobisz, ja tez mówię że na siłę nie da
              się kogoś pokochac, to trzeba czuć. Głowa do góry, masz swoją
              rodzinke i teraz o nich i o sibie dbaj, a maluszek koljeny przyleci
              szybciutkosmile
              • grochalcia Re: ja juz po zabiegu 28.08.07, 12:44
                mialam Ci wyslac smsa, ale nie chcialam Ci zawracac glowy smutnymi wiesciami.
                juz jest dobrze. najbardziej mi dokucza zakaz seksu przez 6 tygodni...bo ja juz
                mialam zakaz 2 tygodni przezd zabiegiem, to razem bedzie 8. ludzie....ale na
                moim forum PROMYCZEK(tam sa dziewczyny po stracie) dodaja otuchy, ze maja gdzies
                zalecenia lekarzy i kochaja sie na potęgę....no...

                ja chyba za bardzo chcialam tego dzieciatka dlatego tak wyszlo...teraz dam sobie
                wiecewj luzu..i musi sie udac....czekam tylko na pierwszy okres, ale do niego
                jeszcze co najmniej 4 tygodnie...uffff
            • grochalcia Re: ja juz po zabiegu 28.08.07, 12:49
              Dziekuje olusia....bedzie dobrze, juz jest coraz lepiej.dopiero jak sama przez
              to przeszlam dotarlo do mnie ile kobiet traci swoje dzieciatka. cale mnostwo. i
              nagle sie okazuje, ze jedna moja znajoma poronila i kolejna...tylko sie czlowiek
              boi przyznac. a ja sie nie boje, tylko jak ktos pyta to opowiadam i wtedy innym
              tez sie języki rozwiązuja...smutne historie...
              • nikakuba Re: ja juz po zabiegu 04.09.07, 20:09
                Grocholcia bardzo mi przykro, ale dobrze że twój nastoj jest już
                lepszy, to dobrego początki
      • mamkube Re: my już w domu 28.08.07, 00:55
        my tez już w domku, wakacje skonczone, magdek cos starsznego z tymi
        kleszczami....
        Wakacje nam sie udały, spotkałyśmy sie z annką12 w Międzyzdrojach,
        było fajnie i sympatyczniesmile Szkoda że zlotu nie robiłyśmy w tym
        rokusad((( Ale zimowy musi być...nie ma wymówek!!!!
        Jak ogarnę wszystko (dziś wróciliśmy wieczorem) to powklejam zdjecia
        i wogólesmile
        • grochalcia Re: my już w domu 28.08.07, 12:41
          no, nareszcie!!!! ile mozna sie byczyć???wink)) w koncu cos sie bedzie działo na
          tym forum, bo potworna cisza byla tu ostatnio...
          jak pogoda??? teraz nie zazdroszcze Ci prania i prasowania!!!!moge pomoc, ciagle
          wyszukuje sobie zajec, by nie myslec..dzis robie mężusiowi pyzy z mięsem,
          pracochlonne jak licho.
          • mamkube Re: my już w domu 28.08.07, 13:25
            Kasia trezba było pisać. Najważniejsze że tym masz wszystko
            poukładane odpowiednio i wiesz że to nie twoja wina i choć jest
            trudno dasz sobie radę. Grunt to pozytywne nastawienie!!!

            Ja ogarnełam pomału wszystko, pranie leci jedno za drugimsad(( ale
            cóż, prasowania mam sporo. Damy radę. Powiem wam ze byłam juz
            zmęczona tym podórzowaniem a teraz (tzn dzis) juz bym mogła jechać
            znowu. Najgorsze te jazdy samochodem tyle godzin, przydałby sie
            samolotsmile Zdjecia pomału wgrywam na nasze fotkismile
            Spotkałam sie z Anią od Luisy w Międzyzdrojach, bardzo fajnie było,
            Luisa urosła jak nie wiem, po swoich dzieciach tak się tego nie
            widzi. Oczywiście fotki wkleje.
            Pogodę mieliśmy fajna, nie było upałów starsznych ale tak 25 stopni
            maksymalnie, pierwszy dzień na plazy była mgła wieć takie sobie
            zdjęcia ale potem było ok. Asia oczywiście z Kubą ciągle chcieli do
            morza, aż w końcu raz ją przykryła fala i się wystraszył i od tamej
            pory był spokój, Asia nie chciała do wody bo jest zimna. Ciekawe
            tylko czy zapomni o tym za rok. Mam nadzieję że to nie będzie jakaś
            większa trauma tylko chwilowe zrozumienie rodziców że woda jest
            niebezpieczna.
            Najgorsze w moim pobycie nad morzem był fakt że miałam @, i wkurzało
            mnie to bardzo, a ponieważ miałam przerwe w tabletkach to było
            nieźle.
            Po pobycie w zachodniopomorskim (Niechorze, Pogorzelica i
            Międzyzdroje) odwiedziliśmy Trójmiasto a po drodze Łebę oczywiście -
            rybka musiała byż zaliczona (Anfi pozazdrość nam pych rybkiwink.
            Trójmiasto to juz raczej wycieczki niż plażowania, tam full ludzi
            choć już właściwie było po sezonie. Spotkałam się tam z dziewczynami
            z forum lutowego, bardzo fajne dziewczyny i szkoda że tak mało
            miałyśmy czasu. Ale za rok kto wie moze będzie go więcej.
            No i z Gdańska juz do domku, szkoda, ale Rafał musiał do pracy
            wracac bo mu urlopu brakło.
            Teraz pozostało czekac do następnego roku na lato.
            A zimą chciałabym dziewczyny żebyście sie zmobilizowały i góry są
            nasze, wybierzcie miesiąć i jedziemy na zlocik, nie ma
            marudzenia!!!! Agaluba - będziesz miała ferie nie??? nie ma wymówek:-
            )
            Aga zaraz też zagłosuję tylko popatrze o co tam chodzi, ale nie ma
            co wspierać taka przedsiębiorczą kobiętę trzeba i trzymam kciuki!!!!
            • olusia_a czesc Edyta 28.08.07, 14:36
              nie ma to jak odpocząc
              człowiek tylko zmeczony tymi jazdami
              ale wrazenia zostaja i te piekne chwile
              czekamy na fotki

              przede mna rozmowa z kierowniczka
              zobaczymy co powie
              chce zostac w domu do konca roku

              auto mamy zepsute zostało na wsi
              buuu
              • mamkube Re: czesc Edyta 29.08.07, 08:22
                Ola to co będziesz u nas?? Kiedy jedziesz??
                Powgrywałam troszkę zdjęć, ale pomalutku, jeszcze troszkę mi zostało
                do wgrania, i popodpisywac jesmile
                Ale coś nie widze innych wakacyjnych zdjęć dziewczyny??? Co
                jest....prosimy o aktulalizowanie swoich albumówsmile
                • duszka30 Re: czesc Edyta 29.08.07, 08:59
                  Edytko, ja Ciebie dostrzegłam tylko na jednym zdjęciusmile

                  Fajnie Wam, my w tym roku tylko dwa dni nad morzem, przez tego
                  cholernego busa!!

                  Teraz powinniśmy jechać na wakacje a tu szkoła się zaczynasad((
                  • magdek2 nie wracam do pracy... 29.08.07, 09:32
                    przez rok... i trochę mi żal jednak.... ale jak pomyslę, że będę z
                    Asią to już nie jest mi tak żal... pokręcona jestem i tyle

                    Kasia Grochalcia trzymaj się, nie wiem jak to jest, mogę się tylko
                    domyślać... wszystko będzie dobrze smile nie martw się

                    jeszcze cały tydzień antybiotyku sad Asia nie chce juz tego pić...
                    bleeeeee
                    • grochalcia Re: nie wracam do pracy... 29.08.07, 10:29
                      Kasia, jednak poszlas na wychowawczy???zazdroszcze Ci. kurcze. my potrezbujemy
                      tej mojej nedznej wyplaty, bo mamy wielki kredyt i nie moglam isc na wolne.
                      mialam nadzieje, ze jak zajde w ciaze to sobie na zwolnieniu z Szymkiem
                      posiedze, a tu nici. nic, szybko trzeba znowu w ciaze zachodzic. bylam dzis w
                      szkole zwolnic sie z rady i mi sie niedobrez na widok szkoly zrobilo. ale mus to
                      mus.
                      wykorzystaj jak najlepiej ten czas z asia. na pewno dobrze to zrobi Twojej coreczce.
                      Trzymam sie juz coraz lepiej. czasem sobie poplacze, ale tylko
                      chwileczke.Pozdrawiam Cie goraco.
                      • mamkube Re: nie wracam do pracy... 29.08.07, 13:40
                        bedzie dobrze pamulutku Kasia, a ciaża przyjdzie wtedy na pewnosmile
                  • mamkube Re: czesc Edyta 29.08.07, 13:41
                    jestem jestem nawet na chyba ze trzech zdjeciach, pomału je
                    dogrywałam, bo nie dałam rady za jednym razem. I wreszcie też z
                    podpisywaniem dałam radę.
                    • mamkube co tu tak cicho??? 30.08.07, 22:32

                      • anfi74 Re: co tu tak cicho??? 30.08.07, 22:58
                        melduję się!
                        Szalone dni mam, jutro dzieci ostatni dzień w super przedszkolu, nie ma szans,
                        zeby bartus tam został (dużo dzieci), jutro próbuję wepchnąć bartusia do
                        żłobka, który znam, bo ten co go zapisałam zrobił na mnie złe wrażenie. Jutro po
                        miesięcznej tułaczce wracamy do domu... w sam srodek remontu, który
                        nieoczekiwanie się przedłużył smile. Natalia w środę będzie miała wycinany migdałek
                        i nacib=nane coś tam za uszami, nawet nie mam czasu się "spopkojnie" tym
                        denerwować. Aaa, jeszcze zaświadczenie muszę załatwić, że bartuś jest zdrowy, a
                        nie mam czasu iść jutro do lekarza! Zdam relację, jak przeżyję następny tydzień
                        smile)) Pozdrowienia od Marzenki warszawskiej... pewnie już zdązyła wrócić, zanim
                        pozdrowiłam forum smile

                        Edytka, jeśli chodziło ci o spowodowanie ślinotoku u mnie, to ci się udało -
                        rybka z łeby to prawdziwy rarytas smile
                        • mamkube Re: co tu tak cicho??? 31.08.07, 08:03
                          Marzenkę warszawską i paryską również przywołuję do kompa, juz
                          koniec leniuchowania, prosimy o relacje z wakacji i rajdówsmile Foto
                          mile widziane, Anfi ty też kochan jak już się ogarniesz.
                          A powiedz po co Natalce coś tam za uszami nakłuwają???
                          • annka12 Re: co tu tak cicho??? 31.08.07, 10:28
                            No ja tez juz wrocilam z wojazy i pomału dostosowuje sie do szarej
                            rzeczywistości.Podczas mojej niebytości padla mi klawiatura i myszka
                            bezprzewodowa (baterie wymienilam i nicsmilei borykam sie ze stara i
                            niewygodna heheheh Mamkube widzialam zdjecia sa super.Bylo milo sie
                            spotkac a Louisa uwielbiala KubusiasmileMa chyba dziewczyzna prawidłowa
                            orientacje tzn zgodna ze stanowiskiem naszego obecnego rzadu . Ja
                            tez wkleilam pare zdjec ale na opis jeszcze nie mialam czasu
                            nadrobie wkrotce. Bylismy na urlopie w Anglii w The Lake District i
                            bylo cudownie :spacery w gorach i nad jeziorami Louisa dzielnie
                            maszerowała az bylismy zachwyceni ze taka z niej wytrwala
                            podrozniczka. Niestety w trakcie naszego pobytu zmarl tata Petera i
                            musielismy przerwac urlop no ale ciezko chorowal juz od lat i
                            wszyscy sie tego spodziewali, chociaz to nadal ciezkie chwile
                            zwlaszcza dla jego mamy.Nigdy wczesniej nie widzialam tak dobrze
                            dobranej pary.
                            Ok bede uciekac na razie
                            Pozdrawiam wszystkich
                            • olusia_a mam chuste - nasz hopp 31.08.07, 18:08
                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,67248668,68326917.html
                              prosze podziwiacsmile)))))

                              cudownie sie nosi
                              • mamkube Re: mam chuste - nasz hopp 02.09.07, 22:53
                                Olusia chusta bardzo fajna, bardzo mi się podobają takie
                                rozwiazaniasmile Sama żałuję że wczęsniej nie znałam.
                            • mamkube Re: co tu tak cicho??? 02.09.07, 22:52
                              Ania przykro mi bardzo z powodu teściasad((
                              A zdjecia masz śliczne, śliczne okolice, te góry i zieleń jak z
                              bajki....zazdroszcze. Wyprowadź sie tam to cie odwiedzę chętnie!!!
                              • olusia_a czerwone plamy 03.09.07, 14:40
                                Paulince zrobiły sie czerwone plamy, placki na plecach
                                lekarka dała jej zyrtec i masc robioną
                                wyszło jej to na brzuszku, wiecej na plecach
                                i teraz tez juz na nózkach
                                nie wiem co to moze byc
                                czy to od jedzenia?

                                ma ich coraz wiecej i masc nie pomaga do konca
                                czasem robia sie plade
                                czasem sa czerwone

                                musze sie wybrac do dermatologa

                                • mamkube Re: czerwone plamy 03.09.07, 18:51
                                  i pewnie ta maść to ze sterydem. Zyrtec też nic nie daje, ci lekarze
                                  teraz sa okropni
                                  • olusia_a Re: czerwone plamy 03.09.07, 22:47
                                    termin do dermatologa na 17 wrzesnia
                                    czy nei za pozno
                                    czy powinnam isc prywatnie?
                                    te palmki bledna
                                    a pojawiaja sie mowe
                                    tak jakby schodza w dól
                                    na samym poczatku było pare na pleckach koło lopatek
                                    potem nizej i na brzuchu
                                    na raczkach pare - łokaciach
                                    teraz dół pleców
                                    no i twraz nozki
                                    co to moze byc za cholerstwo
                                    podawać wapno? nie zaszkodzi?
                                    • duszka30 Re: czerwone plamy 04.09.07, 07:20
                                      Wapno nie zaszkodzi, a spróbuj wykąpać ja w krochmalusmile takie domowe
                                      sposoby a czasem działają cuda...może chociaż doraźniesmile
                                      • matea4 Re: czerwone plamy 04.09.07, 09:42
                                        Matiemu pomogła kapiel i mycia preparatami z serii Iwostin, no i
                                        odstawienie mleka krowiego.
                                      • matea4 i po wakacjach 04.09.07, 09:47
                                        Wakacje sie skończyły, wracamy do normalności. Domino w szkole, a
                                        Mati ma mnie tylko dla siebie.
                                        Chciałam dać go do przedszkola ale brak miejsc. Jesteśmy więc razem,
                                        i młody zamecza mnie pytaniami o wszystko. Najnowsza zabawa to
                                        uciekanie przed dinozaurem(wymyślonym).Mati ma bzika na punkcie
                                        dinozaurów.Ostatnio rozgadał się,a czasami ma takie wstawki ze
                                        pekamy ze smiechu.
                                        Buziaki dla wszystkich
                                        • mamkube Re: i po wakacjach 04.09.07, 14:26
                                          witamy matea....a gdzie wy się tyle wczosowaliście??? Zdjecia
                                          poprosimy!!!!
                                    • mamkube Re: czerwone plamy 04.09.07, 14:25
                                      daj wapno, i wykąpą w tym krochmalu. A jak nie to oilatum albo coś
                                      takiego kup, nie wiem czy to jest wysuszone czy nie.
                                      A jak trafisz na dobrego dermatologa to ci pomoze, ale jest masakra
                                      z nimi.
                                      Jak chcesz dasm ci namiary na tą dermatolog do katowic co byłam z tą
                                      nóżka Asi, ona jest dermatolgoiem homeopata.
    • anfi74 medujemy się :) 07.09.07, 21:32
      Wczoraj wróciłyśmy z Natusią do domu. Zabieg przebiegł bez
      komplikacji. Moje dziecko w końcu SŁYSZY!!! To zasługa drenażu
      uszu, w srodku nacinali błonę i pozbyli się ropy; trzeci migdałek
      usunięty, Natalia nie ma kataru... żałuję, że odwlekałam ten
      zabieg, już dawno trzeba było to zrobić. Natalia była bardzo
      dzielna, najgorzej znosiła... głód smile.

      Bartuś po tygodniowej przerwie rusza w poniedziałek do nowego
      żłobka (dawny Natalki). Dzisiaj pokazałam mu grupę, trochę się
      pobawił i wyciągałam go na siłę smile. Wiem, że różowo nie będzie, bo
      taki twardy nie jest, żeby bez echa przeżyć rozstanie ze mną
      (strasznie za mną tęskni ostatnio) ale wiem, że jest w najlepszym
      miejscu i pod opieką najlepszych pań.

      Remont w toku smile

      Ksenia witaj, może uda nam się spotkać w końcu, rezerwuję bilety na
      30 stycznia, będę tydzień. Bartuś też mówi pojedyncze słowa i to
      skróty myślowe: uu-uu (pociąg),ał-ał (pies). Logopeda zaliczony,
      wszystko jest ok, dużo mamy czytać, nie wyręczać go w mówieniu,
      nawet jak mówi po swojemu z uporem powtarzać właściwe nazwy.
      Pozdrawiamy
    • maupa19 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 11.09.07, 14:44
      Wszystkie marcowe mamusie zapraszam tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30525
      • grochalcia Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 11.09.07, 15:41
        eee, co Ty...tamten watek to nie dla nas. my sie znamy od 3 lat i juz to szosta
        czesc naszych przeżyć...my zalozylysmy swoj, wy swoj. poigodzic sie raczej nie da.
        • maupa19 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 28.09.07, 10:58
          Eeee tam, czemu nie dla Was, w końcu wszystkie mamy dzieciaki w tym samym wieku
          smile Ja już od dawna miałam chęć się do Was przyłączyć, ale szczerze powiedziawszy
          (tylko się broń boże nie obraźcie) jest tu dla mnie taki trochę bałagan i nie
          mogę się połapać jak te wszystkie wątki takie razem w kupie, pomieszane
          tematycznie. No nic, nie chcecie to nalegać nie będę, a do Was i tak będę
          zaglądać od czasu do czasu smile)
          • magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 28.09.07, 11:42
            a zaglądaj zaglądaj smile a bałagan to my mamy taki swojski smilesmile
          • magdek2 Duszka.. 28.09.07, 11:43
            poniewaz ja mam domu już mały szpitalik bo leżą wszyscy to szukałam
            tego twojego przepisu na czosnek... hmmm ale nie przerzuciłam
            wszystkich postów niestety, jakbyś miała chwilunię to może
            skrobniesz jeszcze raz... smile
            • duszka30 Re: Duszka.. 28.09.07, 12:09
              Edytka(mamakube) była ostatnio tak miła i wkleiła go.
              Wklejam i ja:

              Bierzemy: dwie głowki czosnku, ząbki kroimy w plasterki.
              dwie lub trzy kromki chlebka razowego (bez podróbek)
              słoik litrowy,
              gaza,

              W słoiku na przemian układamy ząbki czosnku i pokruszony chlebek,
              zalewamy to
              przegotowaną, wystudzoną wodą, tak aby pokryła wszystko co
              wsypałyśmy do słoika.
              Stawiamy to na parapecie(nakryte gazą) i tak powinno stać 10 dni.
              Co jakiś czas należy potrząsnąć słoikiem, tak aby delikatnie się
              przemieszało,
              żeby raczej nic ponad wodę nie wystawało (żeby nie spleśniałosmile).

              Po 10 dniach tzreba to przez sito przecedzić, wyciskając porządnie.
              Zlać do ciemnej butelki (ja mam taką po piwku z odskakującym
              korkiem).
              I stawiamy to w lodówce na drzwiach.

              Ja daję Błażejowi łyżeczkę a Makaremu pół na czczo przed śniadaniem.
              Od
              października do marca (trzy razy nastawiam).

              Polecam i naprawdę nie śmierdzi!!!

              My już jedziemy na czosnku, Makary sam prosi co rano, żeby mu dać,
              przegryza płatkiem CiniMinis i jest z siebie dumnysmile
              • magdek2 Re: Duszka.. 28.09.07, 13:12
                czyli ślepota ze mnie, że nie zauważyłam, teraz to ja sobie
                skpiowałam do dokumentów...
                dzięki wielkie
                • duszka30 Re: Duszka.. 01.10.07, 08:17
                  Dziewczyny!!!
                  • magdek2 Re: Duszka.. 01.10.07, 08:56
                    no ja jestem.... taka chora, że szok sad((
                    • duszka30 Re: Duszka.. 01.10.07, 10:10
                      A czosnek nastawiony??
          • mamkube Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 28.09.07, 14:00
            maupa bo u naswłasnie o to chodzi że nie mamy setki pytań osobnych w
            każdym wątku tylko jedno razem do kupywink
            Ale fajnie nam tu i jakos tak wszystkie jaby sta uciekły to byłoby
            smutno i mogłybyśmy sie rozleciec...
            Brakuje nam tylko już kilku co to zagineły w nowym świecie
            gdzieś....??????
            W każdym razie kochane żegnam sie na dwa tygodnie, wyjeżdżam troskze
            z dziecmi nad morzesmile Mam nadzieję ze bedzie fajnie i pogoda
            dopisze choc troszkę a wam potem powysłam zdjeć z morzem słonecznym;-
            )
            • magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 28.09.07, 18:59
              ojeja, ale fajnie masz Edyta...
      • grochalcia żyjecie???? 11.09.07, 15:49
        stuk, puk!!! pukam, jest tam kto?????

        Szymek dzielnie chodzi do żłobka, ja jestem zachwycona. ładnie je, spi w żłobku,
        poplakuje czasem za mamusia, ale juz tylko przy pozegnaniu i powitaniu.
        wczesniej plakal caly czas.

        u nas zimno jak licho. pranie schnie mi od 4 dni i wcale nie suche. no i dobrze,
        prasowac nie trzeba bedzie.wink))

        magdek, jak tam sie czujesz siedzac w domku???nie zalujesz????

        a mama wojtusia to albo szaleje po jakis greckich wyspach i nie chce wracac,
        albo wrocila, ale myslami gdzies na wakacjcach!!!! hej, hej!!! jak tam domek????
        fajnie, co???kiedy odwiedzisz Baltow????

        za 2 tygodnie moj mężus konczy 40-che....jak chodzilam do podstawowki i moj tata
        konczyl 40 lat to wydawalo mi sie, ze to wiekowy gosc....a moj mezus w wieku 40
        lat ma 2.5 letniego syna i drugie w planach jak Bog da....

        ja juz sie czuje swietnie, jutro ide na kontrole po zabiegu, minely juz 3
        tygodnie. oczywiscie zignorowalam zalecenia lekarzy i juz po tygodniu rzucialam
        sie wyglodniala na mezusia i tak przez 10 dni go meczylam dzien w dzien..nie
        wiem co mi oni usuneli podczas zabiegu, ale wszczepili taka chec do seksu, ze
        glowa mala. i teraz mnie strasznie bola piersi. i mam tylko nadizjee, ze to
        nastepstwo owulacji a nie ciąża......bo jak ciąża to mnie kazdy lekarz na dzien
        dobry kijem zdzieli po plecach...buuuuu

        kiedy ten piatek bedzie??jak ten czas sie wlecze...

        napiszcie cos!!!!!

        kasia
        • mamkube Re: żyjecie???? 11.09.07, 15:53
          żyjemy żyjemy tylko jakos cichosad((
          A ja mam wysyłania kombinezonów z allegro troszkę, wiec roboty
          narazie mam. Wieczorkiem napisze coś...
      • grochalcia mamkube... 11.09.07, 15:53
        Edytko..

        w koncu chcialam sobie wejsc na nasza skrzynke na gmailu. i wpisalam login jaki
        podalas i haslo i wyskakuje mi ciagle error....
        czy cos tam sie z serwerem dzieje, nie orientujesz sie???
        • mamkube Re: mamkube... 11.09.07, 21:53
          Kochana ja sie loguje bez problemu.
          Zaraz ci wyslę jeszcze raz.
          • socka2 Re: mamkube... 11.09.07, 22:44
            Grochalcia, tak mi przykro z powodu straty maluszka sad((
            My caly czas siedzielismy w IT i dopiero w czwartek jedziemy do PL
            na zalegly urlop. Mam nadzieje, ze ladna pogode przywieziemy ze
            soba, bo cale lato bylo super gorace. Wlasciwie to nie wiem,
            dlaczego nie zagladalam do marcepanow od lipca sad mam zamiar sie
            poprawic smile
            Ogolnie u nas ok, Franek rozkrecil sie bardzo z mowa, jest wesoly i
            pogodny, chociaz potrafi niezle siostrze przylac smile

            Pozdrawiamy
            • monikadk Hej, powracam 12.09.07, 07:21
              Czesc dziewczyny.
              Ja dopiero powoli powracam do swiata zywych. Ta ciaza niezlego
              lupnia mi dala. Na forum duzego ruchu nie bylo ale dzieki temu
              przeczytalam wszstkie zaleglosci.
              Kasia, mocno cie caluje i ciesze sie ze jestes dalej taka wesola.
              Dobrze ze piszesz. A co do Mamy to nie mam slow. Dobrze ze masz juz
              swoja rodzine i oni beda o Ciebie dbali.
              Bella dobrze ze sie odzywasz. Cieszymy sie z coreczki.
              Ja swoich wakacji ... nie pamietam. A to z powodu ciazy ktora tym
              razem nie oszczedza mnie. Prawie caly czas spie lub jestem w letargu
              zeby nie czuc tego co czuje. Pocieszam sie ze to moze juz niedlugo
              sie skonczy. Zreszta cala rodzinka juz na skraju wytrzymalosci -
              Grezsiek ze nie moze po mnie skakac i ze wiecznie mam zamkniete oczy
              a maz ze biedaczysko musi sam wszystko w domu robic.
              Do tego zeby bylo weselej to kupujemy dom a z racji tego ze ja znam
              lepiej angielski to musze wszystko zalatwiac. Szczeze nie pamietam
              co zalatwilam. Wiem tylko ze za 1.5 tyg mamy sie przeprowadzic i nie
              uda nam sie wprowadzic zmian przed przeprowadzka. Do tego wlasnie
              sie dowiedzialam ze tutaj mebel ogladasz w sklepie a potem czekasz
              na niego 15 tyg bo wszystko skads musi przyplynac. Nie mam zupelnie
              ochoty myslec jka ten dom urzadzic wiec obawiam sie ze bedziemy spac
              na podlodze i na niej jesc przez najblizszych kilka miesiecy. Ale co
              tam zawsze lubilam zycie obozowe.
              Poki co jestem na zwolnieniu bo nie jestem w stanie dojechac nawet
              do pracy. A dzis o 4.30 wstalam bo musialam cos zjesc. Ciekawe jak
              bede po tej ciazy wygladacsmile
              Monika
              • grochalcia Re: Hej, powracam 12.09.07, 08:12
                oooo, kilka dni temu myslalam wlasnie o tobie))) ciesze sie, ze ciąża kwitnie,
                gorzej, ze cierpisz. wiem co to znacy, bo z Szymkiem tez mi nie bylo latwo.

                ja dzis ide do lekarza po zabiegu. nie wiem jak to przezyje, bo jak sie dowie co
                ja wyrabiam, to mnie pogoni z gabinetu. nad dzidzia zaczelismy starania
                dokladnie 2 tygodnie po zabiegu, czyli o jakies 12 tygodni za wczesnie.....

                smieje sie Monika, bo dosc sie juz naplakalam, swoje przezylam, teraz musze sie
                nastawiac pozytywnie. o pobycie w szpitalu juz nie pamietam, wydaje mi sie, ze
                to bylo wieki temu, bez emocju mowie o ciazy, ktora stracilam. wszyscy mowia, ze
                za szybko sie pogodzilam i pewnie mysla, ze ja malo czula jestem. a ja po prostu
                chce sie cieszyc z zycia i probowac dalej.

                zaraz zaprowadzam Szymka do zlobka i pedze do pracy.
                jutro umowilam sie z przyjaciolka na grzane winko..w taka pogode wlasnie tego mi
                potrzeba. trzymajcie sie dziewczynki!!!
                • duszka30 Re: Hej, powracam 12.09.07, 09:06
                  To i ja sie odzywam, choć ostatnio była u nas ciszasad(

                  Monika współczuję, choć nie wiem co to znaczy, bo w obu przypadkach
                  czułam się kwitnąco!! Może to zapowiedź córeczkismile A właściwie
                  chciałabys drugiego chłopczyka czy dziwuszkę?

                  U nas właściwie bez zmian, szkoła Błażeja, więc czasu mało. Makary
                  od lutego do przedszkola jak dobrze pójdzie, jest niesamowicie
                  samodzielny, jestem w szoku, bo Błażej długo samodzielny nie był.

                  Pozdrawiam Was wszystkie gorąco!!

                  Grochalcia, lekarzy do końca słuchać nie należy, moja siostra miała
                  zaśniad w piątym miesiącu ciąży, po zabiegu kazali jej czekać trzy
                  lata, po pół roku zaszła w ciążę, dziś jej synek ma 16 lat i jest
                  całkowicie zdrowym i fajnym facecikiem!!! Mój chrześniak, zresztąsmile)

                  Próbuj a my trzymamy mocno kciuki!!!
                  • olusia_a ochrzciliśmy Kubusia 12.09.07, 11:44
                    w niedziele odbył sie chrzest
                    piękna uroczystość
                    jak Kubuś grzeczny tak w kościele marudził i był głodny
                    cycuś dobry na wszytskosmile)
                    Paulinka dała popis swoich możliwości
                    nie spała popołudniu i na koniec mszy juz chciałą spac
                    potem na obiad poszlismy do restauracji i tam...
                    dzieci sie rozbrykały
                    chciały wychodzic z sali
                    wyrywały zabawki
                    mamy za soba
                    Kubus moj Aniołek

                    wrzucam fotki
                    www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a7fbbe19a659c17c
                    www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3f21ad71d94d09f1
                    www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=829613c79a355c10
                    pozdrawiamy w ten mrozny dzien...brrrr zimno
                    • grochalcia Re: ochrzciliśmy Kubusia 12.09.07, 13:16
                      ale Kubus juz duzy!!!!
                  • grochalcia Re: Hej, powracam 12.09.07, 13:18
                    dlatego nie slucham)))

                    a ten doktor, do ktorego dzis ide i ktory mi robil zabieg to wogole
                    jest przystojny..i po wyjsciu ze szpitala snil mi sie kilka nocy z
                    rzedu. i nie pytajcie sie jakie to byly sny, bo wstyd sie
                    przyznac...wink))
                • monikadk Re: Hej, powracam 12.09.07, 13:25
                  Kasia, to jestesmy w tym podobne. Ale to wcale nie oznacza ze nie
                  przezywamy roznych rzeczy, poprostu taki mamy sposob radzenia sobie
                  z problemami.
                  A co do rozwoju ciazy to zapomnijcie kobiety ze ja cokolwiek wiem w
                  tym kraju. Pierwsza wizyte w szpitalu mam na pazdziernik, a do tego
                  czasu tylko lekarz ogolny. Potem USG bede miala zrobione dopiero w
                  Listopadzie i jak wszystko bedzie dobrze to juz mi nie zrobia
                  zadnego do konca ciazy. Na szczescie bede teraz w Polsce co 2
                  miesiace to sobie zrobie pozadne USG. Badania krwi mam zrobione
                  tylko dlatego, ze kazalam sobie zrobic.
                  Na szczescie z drugim jetem spokojniejsza bo z Grzeskiem to latalam
                  po lekazrach przynajmniej 2 razy w miesiacu.
                  Ale tesknie teraz za obiadkami Mamusi. Jestem caly czas glodna a nie
                  mam sily stac przy garach a na kanapki juz patrzec nie moge.
                  Zeby tak mozna obiadek przez internet przeslac ach.
                  Monika
          • grochalcia Re: mamkube... 12.09.07, 13:12
            dziekuje, teraz zadzialalo, dalam kilka fotek na probe)))

            kiedy bedzie ten piatek???? ilez to mozna pracowac???
            • monikadk Re: 12.09.07, 13:30
              Nie mam zadnych preferencji co do plci. Ze wszystkiego sie bede
              cieszyc. Z grzesiem ciaza byla boska, ta natomiast to jakas masakra.
              Chyba juz wiecej nie bedziemy robicsmile
              Posiedzialabym jeszcze na zwolnieniu. Ciekawe czy uda mi sie dostac
              jeszcze na jeden tydzien?
              MOnika
              • grochalcia Re: donosze0)) 12.09.07, 16:15
                donosze, ze jeszcze jedna z marcoweczek spodziewa sie dzidzi)))) to jest
                agnieszka190, mama Filipka. bedzie majóweczką))))tylko jakos tutaj nie chce
                zaglądać....
                • luxfera1 Re: donosze0)) 12.09.07, 20:42
                  dzieki za donos Grochalciu,oby takich było jak najwięcej.
                  Podziwiam szymka że tak ładnie daje sobie radę w żłobku.Mojemu
                  aspołecznemu Remikowi przydałoby sie zakoszarowanie ale na razie na
                  sama mysl o zostawieniu go z OBCYMI mnie mdli.Co dziecko to ze mnie
                  wieksza panikara.

                  Ja tez mam donos.Jak dobrze pójdzie za 3 m-ce będziemy mieszkać we
                  własnym, nowym domku,wreszcie w normalnych warunkach a nie na kupie.
                  Wakacje w tym roku sie rozmyły.Wybieram sie natomiast na narty w
                  ferie chyba do Małego Cichego i chetnie spotkałabym sie z Wami.
                  • grochalcia Re: donosze0)) 13.09.07, 07:42
                    tego domku Ci zazdroszcze...my mielismy budowac dom, ja wystraszylam sie kosztow
                    i dom zamienilismy na maly drewniany domek letniskowy za miastem. to nie to
                    samo, ale zawsze cos...

                    ja mam 4 pokoje w mieszkanbku, wiec az takiej ciasnoty nie mam. Moj mezus mowi,
                    ze ten dom i tak kiiedys zbuduje i on mi to obiecuje...

                    nie bierz mnie za laika zupelnego, ale gdzie Ty na te narty jedziesz???to Male
                    Ciche to gdzie jest????
                    • agnesik190 Re: donosze0)) 13.09.07, 14:11
                      Kasik, ty donosicielu!
                      No dobra przyznaje się, spodziewam sie maleństwa w połowie maja.
                      Nie pisałam bo zmieniłam się z agnieszki 190 na agnesik190, do agnieszki190
                      zapomniałam hasła i musiałam założyć nowe konto.
                      Jednak w miarę możliwości was podczytywałam i podczytuję.

                      Mamokubusia dzisiaj oglądałam Twoje aukcje internetowe i spodobała mi się ta
                      kurteczka pomarańczowa i się zastanawiam nad nią. Będziesz coś miała jeszcze dla
                      chłopców, bo jednak wolałabym niebieską lub czerwoną, ale właśnie w tym stylu.



                      Blog: filipkowo.blox.pl

                      Galeria: users.finemedia.pl/macsa
                      • mamkube Re: donosze0)) 14.09.07, 12:39
                        Agnieszka napisz do mnie na priv czy chodzi ci o te pomarańczowe z
                        C&A??? One są bardzo ładnesmile
                        Czerowne mam z Wójcika, ale nie wiem czy nie za mała na Filipka, ja
                        mierzyłam Asi i jest na nią dobra.
                        Zajrzyj sobie.
                        I jak cos napisz mi przez allegro ze to tysmile Będziesz miala jakaś
                        zniżkesmile
    • magdek2 jestem i ja 13.09.07, 14:30
      nareszcie zmienili te ustawienia stron na dole, bo przy tamtym to
      nie miałam ierpliwości czekać i klikać

      na razie czuje się dziwnie na tym urlopie, bo rano nie muszę lecieć
      i w ogóle, było trochę zamieszania z zastepstwem za mnie, bo pańcia
      po studiach zrezygnowała w ostatniej chwili i trzeba było szukac od
      początku smile

      przyda się ten rok i mnie i Asi, jestem mniej wybuchowa,
      przynajmniej tak mi się zdaje, mniej zmęczona... no i podczas zimy
      będziemy na spacerze jk będzie widno a nie ciemno, po moim powrocie,
      jeździmy sobie to tu to tam, myslę, że Mała na tym skorzysta,
      wybieramy sie we wrześniu do teatru, zobaczymy jak jej się spodoba
      Joasia jest zbyt ufna, do każdego wyciaga rączkę, ostatnio poszła z
      panem który był z synkiem w parku, po prostu zapytał czy się z nimi
      przespaceruje... trochę mnie to przeraża...

      teraz mam trochę zamieszania przed sobą bo wymieniamy resztę okien i
      takie tam rzeczy inne po drodze

      a dzisiaj w parku pan (dziadek) który był z 3 letnią wnuczką
      stwierdził, że Asia jest mała i niewyrośnięta heheh i wygląda na 1,5
      roku, no ale tamta to była prawdziwa machina, najbardziej lubię
      takie porównywanie dzieci czy ktos kogoś prosił czy nie, ale
      darowałam bo to dziadek, a wiem jak mój ojciec jest wpatrzony we
      wnuczkę

      czy może ktoś łopatologicznie mi powiedziec jak te zdjęcia tam
      zamieścić ? próbuję i nic... jakaś niemota jestem chyba
    • anfi74 zaczął się sezon... chorobowy 14.09.07, 14:45
      Bartuś ma anginę, złapał po 4 dniach uczęszczania do żłobka. Podobno
      niezły wynik bo zwykle po 3 dniach chorują. Strasznie męczy go
      gorączka, wskazuje buźkę biedaczek i robi wymowne "uhu-uhu".

      Gratulacje dla agnieszki190 albo mam "deja vu" albo już ktoś się
      pochwalił wcześniej tą wiadomością u nas smile
      • mamkube Re: zaczął się sezon... chorobowy 14.09.07, 14:57
        chyba sama agnieszka tak mi sie wydaje....
        A mój Kuba kochane tfu tfu ftu i jeszcze raz tfu tfu jest zdrowy
        narazie, a jest juz pełne dwa tygodnie w przedszkolu. I mam nadzieję
        że tak zostanie.
        Oboje biora teraz ribomunyl, a jak skonczą chce dawać jeszcze ten
        czosnek od duszkismile
        Asia za to ma katar, ale wychodzą jej piatki u góry i chyba to od
        tego. I mam nadzieję że na tym się skonczy.
        • grochalcia Re: zaczął się sezon... chorobowy 14.09.07, 15:38
          o, nie, nie...umniejszacie moja role jako donosiciela i czuje sie oburzona!!! o
          ciazy Agi donioslam ja, ona sama wie od kilku dni, wiec doniesc nie mogla...
          pozwolilam sie wam pochwalic w jej imieniu, bo tu nie zagladala))))

          no....i nie odbierac mi tu satysfakcji z roli posrednika!!!
          • mamkube Re: zaczął się sezon... chorobowy 15.09.07, 09:54
            hehe grochalciasmile ale chodziło o to że jadnak juz wiedziałyśmywink
            Jesteś dobrym donosicielem!!!
            • duszka30 Re: zaczął się sezon... chorobowy 15.09.07, 19:43
              Też nastawiłam czosneczek, zlewam 22 września i podaję, bo warto!!!
              • oliwia.x Re: zaczął się sezon... chorobowy 17.09.07, 08:59
                no właśnie zaczął się. U nas juz tydzień temu. Tyle tylko, że to my
                rodzice jakoś częściej chorujemy. tydzień temu jakis wirus jelitowy
                (całe szczęście Paulinka się nie zaraziła) a teraz kaszel i katar.
                niestety kaszle i ma katar równieą Paula no i nie poszła dzisiaj do
                przedszkola. Ranopłakała, że chce iść bo już jest zdrowa. Jak idzie
                to znowu płacze że nie chcesmile. Ale ogólnie widze już plusy pobytu w
                przedszkolu, chociaż wile rzeczy mi się też bardzo nie pdoba.
                Paulinka nauczyła się juz dwóch piosenek i rzeczywiście jest
                bardziej samodzielna. Niesety nadal nic nie je w przedszkolu i jak
                ja odbieram pożera łapczywie bułkę. Ma to też swoje plusy jak
                przyjedziemy do domu jest głodna i zjada p[ięknie mięso i
                ziemniaczki co zwykle jadła w mikroskopijnych ilościach. Mam
                nadzieje, że w koncu się przełamie i zacznie jeść.
                pozdrawiam AGA
              • oliwia.x czosnek do duszki 17.09.07, 09:01
                Wiem kochana, że już parte razy pisałaś przepius na ten czosnek i ja
                go nawet spisałam ale tak skrzętnie gdzies połozyłam ta karteczkę ze
                za chiny nie moge teraz znależć. proszę napisz w wolnej chiwli
                jeszcze ten jedyny raz . Z góry dziękuję.
                • mamkube Re: czosnek do duszki 17.09.07, 09:18
                  Skopiowane od duszkismile


                  Bierzemy: dwie głowki czosnku, ząbki kroimy w plasterki.
                  dwie lub trzy kromki chlebka razowego (bez podróbek)
                  słoik litrowy,
                  gaza,

                  W słoiku na przemian układamy ząbki czosnku i pokruszony chlebek,
                  zalewamy to
                  przegotowaną, wystudzoną wodą, tak aby pokryła wszystko co
                  wsypałyśmy do słoika.
                  Stawiamy to na parapecie(nakryte gazą) i tak powinno stać 10 dni.
                  Co jakiś czas należy potrząsnąć słoikiem, tak aby delikatnie się
                  przemieszało,
                  żeby raczej nic ponad wodę nie wystawało (żeby nie spleśniałosmile).

                  Po 10 dniach tzreba to przez sito przecedzić, wyciskając porządnie.
                  Zlać do ciemnej butelki (ja mam taką po piwku z odskakującym
                  korkiem).
                  I stawiamy to w lodówce na drzwiach.

                  Ja daję Błażejowi łyżeczkę a Makaremu pół na czczo przed śniadaniem.
                  Od
                  października do marca (trzy razy nastawiam).

                  Polecam i naprawdę nie śmierdzi!!!
                  • oliwia.x Re: czosnek do duszki 17.09.07, 10:09
                    dzieki serdeczne edyta dzisiaj biore sie za to!!!!!!!!1
                    • duszka30 Re: czosnek do duszki 17.09.07, 10:55
                      Edytka...dziękismile))
                      • luxfera1 Re: czosnek do duszki 17.09.07, 18:21
                        ten czosnek rzeczywiście trzeba zrobic bo ledwo sie ochłodziło i
                        heca chorobowa w pełni.Moje małe mają biegunkę,jakiś wirus.Dzisiaj
                        podałam nifuriksazyd i elektrolity bo jest niewesoło.

                        Grochalciu Małe Ciche to takie cuś
                        www.skimaleciche.com/
                        z noclegu prosto na wyciąg.Fajny stok,dłuugi bardzo,Norbert w tamtym
                        roku od razu załapał samodzielne zjeżdżanie a Remika będziemy uczyć
                        w tym roku.
                        Ja może w tym roku odważe sie przypiąć deski,bo po wypadku wiele lat
                        temu nie zyłam z nimi w przyjaźnismilei bede uczyc sie od podstaw.

                        To Małe Ciche jest raczej faktycznie małe i noclegi np.swiateczne
                        trzeba rezerwować już we wrzesniu.
                        • mamkube Re: czosnek do duszki 20.09.07, 14:38
                          piekne miejsce to Małe i Cichesmile ale jak sama nazwa wskazuje chyba
                          tak własnie tam jest, takie małe miejsce na ziemi dla wybrańców.
                          I piękne miejsce na nasz zimowy zlot kochanesmile
                          Gdybyś nam tam np wypatrzyła cos dużego dla naszej ferajny to byłoby
                          cudniesmile
    • anfi74 halo! 20.09.07, 11:21
      Odzywajcie się, bo znikamy!

      Bartuś poszedł dzisiaj do żłobka po chorobie... bez problemu smile.
      Jaka jestem szczęśliwa z tego powodu... jeszce dobrze pamiętam
      czasy, kiedy odprowadzałam Natalkę i z zazdrością patrzyłam na
      niepłaczące dzieci. Teraz mam takie smile))
      Nadal gość nie mówi, ale to nic nowego.
      • grochalcia Re: halo! 20.09.07, 21:24
        ja jestem, tylko sie nie odzywam, bo mi bylo glupio, ze jakom jedyna gadam i gadam.
        moj synuś w żlobku płacze jak nie ma Pani Sylwii..jak jest,bez problemu
        zostaje...w tym tygodniu Sylwia ma druga zmiane, wiec rano jest płacz..

        śpiewa piosenki)))) fajnie...

        a ja dostalam pierwszy okres po zabiegu. czyli wszystko ok. zaczynamy za tydzien
        staranka. trzymajcie kciuki
        • mamkube Re: halo! 20.09.07, 21:38
          Kasia juz kiedyz miąłam pisac ze fajne zdjeciasmile Jakos inaczej
          sobie Ciebie wyobrażałam, nie wiem jak ale jakos inaczej. Ale fajna
          dziewczyna jesteśsmile
          Miałam jechać do Ostrowca widzisz a pogoda do kitu i juz chyba na
          wiosnę pojedziemy.
          No i trzymam kciuki!!!!
          • magdek2 Re: halo! 20.09.07, 22:04
            ja też jestem, ale jestem po wymianie okien, zamurowywaniu balkonu i
            mam łagodnie mówiąc bałagan i pył gipsowy wszędzie...
          • grochalcia Re: halo! 21.09.07, 14:43
            fajna tylko na zdjęciach, w rzeczywistosci tragedia. przyjedziesz, zobaczyszwink))
    • magdek2 dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 20.09.07, 22:14
      udało się
      • mamkube Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 09:56
        Nie wiem jak patrze na wasze zdjecia to mi sie wydają takie duze te
        wasze dziecismile Moja Asia jakaś taka malutka.
        Ile ma Asia twoja cm??? Moja ma 93.
        A powiedz też jak tam po tym kleszczu???? Juz wszystko w porządku???
        No i jak wczasy, fajnie tam było??? To chyab jednak rodzice tych
        naszych znajomych wieszsmile
        • duszka30 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 10:25
          Makary ma 91cm i waży 12,600...kurczaczeksmile
          • grochalcia Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 14:42
            moj taki sam kurczak, nie martw sie
            • luxfera1 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 14:55
              i mójsmile
              • magdek2 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 15:13
                co do wzrostu to nie mam pojęcia... spodnie i bluzki z H&M na 92 są
                akurat, z c&A te na 98 są akurat, nie mierzymy jej po prostu smile z
                kleszczem sprawa antybiotyku zakończona, po którym miała grzybicę w
                damskiej pupie, teraz mamy zrobić badanie na boreliozę
                co do wakacji, to generalnie ne było źle, ale trochę żmudna ta droga
                przez las jak dziecko jest w tym wieku i ma akurat gorszy dzień, my
                też trochę za bardzo byliśmy wymęczeni po całym roku, jeśli jeszcze
                kiedyś tam pojadę to ze starszym dzieciem, gospodarze przemili, ale
                akustyka w domu straszliwa, wszystko było słychać co kto obok
                robi smile, miasteczko malteńkie a i tak spotalismy znajomych hehe,
                fajne było to że na plaży nie było takiego tłoku, w Jastrzębiej
                znajomi rano rezerwowali grajdoł, a to już nie dla mnie, zwłaszcza,
                że się nie opalam
                dzisiaj byłyśmy w zoo, ale Asia bardziej przejęta była gadżetami,
                które dostała od ciotki która tam pracuje niż zwierzakami, w ogóle
                to jakiś dziwny okres przechodzi bo nigdzie nie chce chodzić,
                iedziałaby tylko w ogródku albo w domu, jak dla mnie koszmar, trochę
                mnie niepokoi taka zmiana
                z nowości to zaczyna samoistnie robić siku na nocnik, raz nawet kupa
                była, sama się rozpakowała i wołała kupa kupa szybko i udało się,
                ale to zalezy od dnia, na spacery ma pampersa bo nie mam ochoty na
                wpadki jak ostatnio w sklepie
                • duszka30 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 16:34
                  Ja to już zapomniałam, że Makary kiedykolwiek używał pieluchy, od 9
                  lipca ani w dzień ani w nocy. Na kupę woła "bupa" i wiadomo o co
                  chodzi a na siku "psi, psi" śmieszny jest. Wszystko chce robić sam,
                  ubierac się, jeść itd.
                  Tylko taki się zrobił jęczący, że nie dajemy już rady!!

                  Albo to ja mam chandrę i dlatego... Wszystko mnie ostatnio
                  wkurza...blee!!
                  • duszka30 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 16:41
                    A do tego jeszcze...mój laptop ześwirował, przywrócił ustawienia
                    fabryczne i "pożarł" mi zdjęcia wgrywane od marca (czyli kiedy go
                    kupiłam), wiem, jestem głupia, bo nie zgrywałam ich nigdzie
                    indziej...ale juz swoje wyryczałam, pół roku z życia dzieci poszło w
                    dupu!!! Podobno są specjaliści od odzyskiwania danych, tylko nie
                    dość, że kosztuje to od 500 w górę to jeszcze nie wiadomo ile może
                    potrwac to odzyskiwaniesad(
                    Czyli u mnie wakacji nie było właściwie, bo zdjęć zero!!Szkoda słów!!
                    • mamkube Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 17:33
                      przyjedź do mnie duszka to odzyska ci Rafałsmile

                      A u mnie dziś była olusia_a z dzieciakamismile Fajnie było, fajnie tak
                      poznać dziewczyny z ktorymi sie piszesmile A jej Paulinka to bardzo
                      żywa i samodzielna dziewczynka. Kubuś słodziak malutki, i spokojny
                      jak nie wiem, zazdrościć tylko.
                      • hannamay Re: zdjecia moich dziewczynek :) 21.09.07, 18:06

                        Hey Dziewczyny,


                        nie czesto juz tutaj zagladam bo wolny czas w tej chwili to luksus
                        specjalny smile

                        chcialam Wam pokazac moje trzy stworki kochane smile Aleksander i Maye
                        i Sophie. Strasznie duzo pracy wymagaja, ogromnie, ogromnie ale i
                        radosci z ich rozwoju tez wiele smile

                        fotoforum.gazeta.pl/5,2,hannamay.html

                        trzymajcie sie dziewczyny i szczegolne zyczenia spelnienia dla
                        grochalci. przykro mi bardzo, duzo przeszlas i wycierpialas, zapewne
                        los obdarzy cie wielka radoscia juz wkrotce. glowa do gory!
                        • mamkube Hannamay wysłałam ci maila na gazetową i ten drugi 21.09.07, 20:53

                        • grochalcia hannamay 21.09.07, 21:01
                          dziekuje Ci bardzo..za kilka dni znowu ruszam do boju, w koncu musi sie
                          udac!!!!było ciężko, ale teraz jestem pełna optymizmu!!!!
                          • borowka78 Witam! 28.09.07, 10:29
                            W koncu zmobilizowalam sie i troche Was poczytałam.
                            Grochalciu-tak mi przykro! Wiem, ze Tobie sie uda i bedziesz miala
                            sliczna cóeczke!
                            Gratuluje wszystkim zaciazonym-fajnie wam...juz troche zazdroszczesmile

                            U nas super. Marcinek to grzeczny chlopczyk(wiadomo-nie zawsze), do
                            przedszkola jednak nie poszedl i jestem z tej decyzji zadowolona.
                            Szymus to aniol-spi, je i gaworzy-takich grzecznych dzieci to moge
                            miec i druzyne pilkarska;-p

                            Buziaki
                            • grochalcia Re: Witam! 01.10.07, 15:51
                              Asia, od kilku dni juz pracuje nad ta córeczką intensywnie))))

                              bo Szymki to wogole fajne chłopaki!!!
                      • duszka30 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 18:47
                        Edytka to kiedy mogę przyjechaćsmile A Wy się do Wawy nie wybieracie?
                        • mamkube Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 20:50
                          kochana Rafał mówi że żeby takie coż zrobić to trzeba być zdolnymsmile
                          Ze on sto razy na pewno pytał co ma zrobić zanim to pokasował.
                          Jak przyślesz dysk to moze sie pobawić, ale jak to zrobiłaś
                          umiejętnie to nic z tego nie będzie.
                          A ja do Wawy narazie nie jadesad((( Ale za to szykuje mi sie wyjazd
                          nad morzesmile Ale tfu tfu nie zapeszam.
                          • duszka30 Re: dodałam wreszcie fotki z wakacji :) 21.09.07, 21:09
                            Edyta, ja Ci wyślę maila na priv i zadzwonimy do Was jak będziecie
                            mieli chwilę, żeby pogadaćsmile
                            • olusia_a spotkanie 21.09.07, 21:58
                              miło było spotkać Edyte
                              poznac jej słodka Asie
                              i duzego Kube - przedszkolaka

                              U Edyty jadłam pyszne ciacho - mniam
                              poszłysmy tez na spacer
                              dzieci bawiły sie na placu zabaw

                              Dziewczynki podobne do siebie
                              jakby miały takie samo ubranko
                              to pewnie Kuba by nie poznał swojej Asi
                              sliczne blondyneczki - ksiezniczki

                              wracajac do domu
                              pojechalismy jeszcze po tate
                              i do kolezanki
                              panny młodej
                              na trzaskanie
                              taki tu mamy zwyczaj
                              idziemy do młodej i trzaskamy szkło pod drzwiamy
                              na szczescie


                              hiii


                              jutro wesele
                              ale sie ciesze
                              pobawimy sie


                              Ale sliczne dziewczyneczki
                              Ola- duza panna
                              Sofia i Maja rosna w siłe
                              duzo zdrówka
                              Pozdrawiamy

                              moj Kuba to juz wazy 7,5kg
    • magdek2 choróbsko 24.09.07, 15:08
      Asi leje się z nosa od wczoraj, temperatura itp. a dzisiaj tka
      ładna pogoda a my kisimy się w domu sad
      • duszka30 Re: choróbsko 24.09.07, 15:49
        Olbas do wanny z ciepłą wodą, potem trochę na prześcieradło w nogach
        łóżeczka i pojutrze będzie jak nowo narodzona!!
        • luxfera1 Re: choróbsko 25.09.07, 14:44
          dziewczyny,spróbujcie na katar coryzalię.Tylko sumiennie nastawiać
          budzik i co godzine fruu pod język.No być może na nas tak działa ale
          jestem wręcz zdumiona skutecznością.To jest słodkie nawet mały ssie
          bez problemu.W ciagu kilku godzin ustępuje uczucie zatkania
          nosa.Potem jeszcze smark leci ale nie jest już tak przykry.

          Hannamay patrze i podziwiam.Czy tym razem udaje Ci sie też karmic
          piersią?I dlaczego Ciebie na zdjęciach brak???

          bratowa mojego M.w ameryce jest też w ciazy z bliźniaczkami.Juz
          wiadomo ze jednojajowe.Konczy 28 tydzien i martwimy sie bardzo bo
          była juz w szpitalu z bólami.teraz ma już prawie ścisłe łóżko.

          A czy ktoś miły mógłby podesłać mi namiary na świeże zdjęcia?
          Mamkube?smile

          Co do Małego cichego to my wybieramy sie na ferie ale nie wiem nawet
          jeszcze kiedy w Małopolsce będą.
          Tam są zwykle domy usytuowane wygodnie tuż przy wyciągu.

          Znam fajny pensjonat,dobre warunki i tanio ale w Murzasichlu i
          trzeba dojeżdżać do wyciągów.

          Ogolnie zeby spedzic np.święta i sylwestra w Zakopanem to trzeba
          rezerwacje robić już teraz.
          • mamkube luxfera napsiąłam na priv gazetowy:-) 25.09.07, 15:37

            • luxfera1 Re: luxfera napsiąłam na priv gazetowy:-) 25.09.07, 21:24
              nie masad
              • mamkube Re: luxfera napsiąłam na priv gazetowy:-) 26.09.07, 21:18
                musi być!!! cholecia....nie mam zwrotu, podaj jakis inny mail
          • hannamay Re: luxfera 27.09.07, 02:37


            gratulacje dla bratowej. duzo trudow ale i wspaniaal radosc z
            blizniaczek smile

            Maya i Sophia sa wylacznie poki co karmione moim mlekiem ( juz 5
            miesiecy!!!) z ta roznica ze musze je pompowac w dzien i w noc co 2
            godz i karmic je butelkami. jako wczesniaczki nie mialy odruchu
            ssania wypracowanego i w szpitalu zostalismy zmuszeni do podania
            butelki przez 2 pierwsze dni. male polubily butelke a ja juz ani
            czasu ani sily pozniej nei mialam aby to zmienic i tak juz 5
            miesiecy pompuje i karmie je swoim wylacznie mlekiem.

            pozdraiwmiam i biegne do malych smile))
            • olusia_a Hannamay 27.09.07, 22:26
              podziwiam Cie za odciaganie mleka

              Kubus tez tylko mleczko mamy

              nie chce z butelki nic
              kaszki, soczku, herbatki

              tylko cycus
              • grochalcia JEST Tu KTO????? 01.10.07, 15:53
                dziewczyny, bo spadamy!!! oststnimi tygodniami sie pusto tutaj
                zrobiło!!!!aktywności żadnej!!!
                odzywac sie!!!!

                bardzo jestem zadowolona ze żłobka. Szymek śpiewa jakies nieznane mi piosenki))))
                tylko wstaje okolo 6 codziennie..buuuu. ja moge spac do 8 a on juz o 6
                przychodzi do sypialni z usmiechem i slowami_NIUNIA WYSPALA SIE
                • anfi74 Re: JEST Tu KTO????? 01.10.07, 20:44
                  Teraz wszyscy pewnie przed TV debatę oglądają smile ja jestem
                  nieodpowiedzialnym obywatelem, co się od świata polityki odciął
                  kilka lat temu i jest mi z tym dobrze!

                  Wczoraj uratowalismy zycie... myszy. Od kilku dni próbowaliśmy się
                  jej pozbyć, ale nie słuchała nas i grasowała w łazience, wczoraj
                  znalazłam ją walczącą o życie... w sedesie. Zamiast nacisnąc
                  spłuczkę wydostaliśmy ją i wypuściliśmy do ogródka. Pewnie już
                  wróciła do nas smile

                  Bartuś ma dziurkę w zębie, pogratulowała sobie i Konradowi
                  doprowadzenie do takiej sytuacji w tak krótkim czasie... Za dwa
                  tygodnie umówieni jesteśmy na leczenie.

                  W żłobku nadal super!
                  • agaluba ja jestem :) 02.10.07, 09:20
                    Faktycznie debate a raczej kawałeczek musiałam obejrzeć z racji
                    obowiązków służbowych wink
                    oj dawno nie pisałam, dawno, ale czas.. czas..
                    w sobote swiat okazal sie mały i spotkałam Oliwie.x z córeczką na
                    urodzinach osiedlowej koleżanki Krzysia .. ale fajna dziewczynka!
                    a ja zaczelam wczoraj uczyc studentów, po zajeciach zaniemówiłam - 3
                    godziny gadania i gardło odmówiło wydawania kolejnych dzwieków, dzis
                    juz lepiej smile)
                    no a doktorat leży i kwiczy, bo sie nie wyrabiam..
                    Krzysiek z nianią (jednak niania - wszytskie inne warianty się nie
                    sprawdzają z uwagi na ilośc moich zajęc, do przedszkola chodzi na
                    zajecia przedszkolne tylko..)

                    no i poza pracą, pracą i pracą nic sie dzieje.. to co tu pisać..
                    Wczoraj jak wróciłam, krzys sie zapytał w drzwiach - mama a dobrze
                    nauczyłaś dzieci?
                    (ładne mi dzieci ci moi studenci...jedno posiada sześcioletnią
                    córkę...)

                    to miłego dnia - ja dla rekasu sprzątam mieszkanie i dalej znowu do
                    książek smile
                    • grochalcia Re: ja jestem :) 02.10.07, 19:24
                      to Ty zyjesz Aga??? zaczynalam w to watpic...)))
                      a ja jutro nie ide do pracy-dostalam zwolnienie do piatku, bo Szymek ma angine,
                      dzwonili ze zlobka, dostal 40 stopni goraczki. To juz druga choroba odkad
                      poszedl do zlobka..ojojoj....niech sie wreszcie uodporni!!!!

                      a ja mam wlasnie owulacje, wiec nie mam dla was czasu, rozumiecie chyba!!!!wink)))
                      • anna7777 Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 19:38
                        Ja tez dawno juz nie pisalam i jakos nawet nie wiem co pisac smile
                        mam taki problem,ze moja Mala nie pije wcale mleka.Wlasciwie nigdy nie
                        pila.Czasami daje jej z syropkiem truskawkowym albo czekoladowym,to troche
                        wypije,je jogurty,jakies sery, ale zaczelam sie dopiero teraz martwic.Ktos
                        jeszcze tak ma?Chyba sie wybiore do lekarza po porade.
                        A poza tym to moge sie pochwalic,ze zna juz literki,jakos tak w przedszkolu sie
                        nauczyla sama i kolorki od dawna juz
                        to tyle na razie
                        pozdrawiamy

                        • edi77 Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 21:48
                          No to ja tez sie oddzywam, bo widze, ze wczoraj i dzisiaj jest
                          dzien "aktywacji"smile

                          Anfi zdaj relacje z tej wizyty u dentysty, ja sobie nie wyobrazam
                          Matiego u dentysty, on nawet u lekarza koszulki nie chce dac sobie
                          podniesc do badania.

                          Anna7777 moj Mateusz nie pije mleka odkad skonczyl roczek i zadnymi
                          silami nie da sie w niego go wisnac, zupy mleczne, kakao itp sa
                          bleee. Mateusz tez je sery i jogurty, no i w zasadzie tyle z
                          nabialu. Ja wychodze z zalozenia ze jak nie chce to nie. Ja w
                          dziecinstwie tez nie moglam jesc zup mlecznych i mleka, bo mi robilo
                          sie niedobrze, jak zjadlam to mdlilo mnie przez pol dnia i ciesze
                          sie ze moja mama nie zmuszala mnie do picia mleka.

                          Mati ma ostatni hopla na punkcie koparek, betoniarki i innego
                          sprzetu budowlanego. W kolko mieli jedna ply
                          • edi77 Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 21:52
                            cholewcia jakos sie samo wyslalo...
                            chcialam napisac, ze Mati mieli jedna plyte z Bobem Budowniczym i
                            druga z Sąsiadami. Ja juz uciekam z pokoju na dzwiek tych bajek, bo
                            ilez mozna to ogladac?!
                            POza tym sypie takimi tekstami i tak cwaniacko, ze obawiam sie co
                            bedzie jak podrosnie.
                            To tyle.Pozdrawiam
                            • grochalcia Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 22:00
                              no, nareszcie!!!!

                              Aniu Nevsky...prosze Cie bardzo, napisz do mnie maila..po raz nie wiem juz ktory
                              padl mi komputer i wszystkie maile trafil mszlag. I nie moge do Ciebie napisac,
                              bo nie ma Twojego adresu kochana!!!!!

                              edi, ja tez sie obawiam o swoja przyszlosc z takim cwaniakiem jak szymek. loczki
                              i oczka Aniolka a w skorze diabel siedzi...

                              ide zaciągnąć meza do łóżkawink))

                              trzymajcie sie
                              • magdek2 Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 22:53
                                u nas też mleko nie przechodzi, rano je kaszkę mleczno-pszenną i to
                                tylko jeden jedyny rodzaj, juz po kolorze rozpoznaje inną, do obiadu
                                pije kefir, w ciągu dnia je danio (chociaz teraz jej się
                                odwidziało), na kolację taki jogurt słoiczkowy z owocami, białego
                                sera nie je wcale... z warzyw brokuły i fasolkę, ostatnio trochę
                                pomidora... z owoców wreszcie zaczęła jeść banany opróch jabłek i
                                gruszek, Asia najchętniej jadłaby samo mięso, wędliny, i chlebek
                                grubo posmarowany masłem hmmm, ja rozmawiałam z lekarką na temat
                                warzyw m.in. i stwierdziła że trzeba uzupełniać pod inną postacią
                                takie składniki i tyle, soków pije dużo, ale kupujemy jej dalej te
                                dziecinne typu hipp gerber i wody mineralnej też sporo pije

                                a jak jest u was ze spaniem po południu ? śpią jeszcze czy nie ? o
                                którj wstają i do której buszują ? bo moja panna sporadycznie spi po
                                południu, dzieciaki w okolicy raczej spią... i tak się zaczęłam
                                zastanawiać...
                                • anna7777 Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 23:17
                                  Julka tez ciagle jadlaby tylko miesko,z zup wybiera zawsze mieso,z owocami i
                                  warzywami tez jest roznie,kiedys jadla wiecej,teraz nie za bardzo.Soki pije
                                  bardzo rzadko raczej wode i owocowe herbaty(nauczylam ja pic bez cukru), soki wg
                                  mojej opinii to chemia i cukier,po tym dzieci nie maja apetytu,ale od czasu do
                                  czasu dostawala.Ostatnio gotuje jej tez kompocik z roznych owocow.
                                  Pocieszylyscie mnie z tym mlekiem,chociaz wiem ze dzieci powinny spozywac jak
                                  najwiecej wapnia,ja tu ciagle widuje duze juz dzieciaki z butelka mleka smile
                                  a jesli chodzi o spanie to od ponad miesiaca Julia juz nie spala w dzien,
                                  ostatni tydzien bylismy na wyjezdzie,to znowu zaczela, a teraz w domu nie
                                  chce.Mam wtedy dobrze bo o 7.30 juz spi i ja mam wolny wieczor,ale wczesniej
                                  robi sie tak nieznosna ze szok
                                  a jak spala w dzien to wtedy chodzila okolo 23 smile
                                  • anna7777 Re: Czesc Dziewczyny! 02.10.07, 23:21
                                    Kasia,ja zaraz do Ciebie napisze,tylko ja juz mam tyle tych kont pocztowych,ze
                                    nie wiem gdzie szukac Twojego adresu...
                                    • duszka30 Re: Czesc Dziewczyny! 03.10.07, 08:01
                                      Makary śpi w dzień, tylko ja go kładę ok 11 bo cwaniaczek rano
                                      wstaje codziennie o 6.19 z informacją "bupa", załatwia co
                                      potrzebuje, ale spać już się nie kładziesmile) Śpi do 13 a potem przed
                                      20 już jest w łóżeczku...
                                      Mleko pije, ale Nestle waniliowe... mięsa najchętniej wcale, ale
                                      ogólnie jadłby non stop...bułeczkę, chlebek(który sama piekę),
                                      serki...a przede wszystkim winogrona!!
                                      Gada tylko po swojemu, ale za to kupiliśmy podest i sika już sam na
                                      stojaka!!
                                      • anna7777 Re: Czesc Dziewczyny! 03.10.07, 15:53
                                        no to moja Julka spi do okolo 8 a jak chodzila spac o 23 to i po 9
                                        wstawala.Kilka razy zrobila numer w soboty i niedziele,jak maz chcial pospac to
                                        wstawala o 5.30 albo 6(zlosnica smile)
                                        a ile mierza Wasze dzieciaki,bo moja w porownaniu do tutejszych jest o wiele
                                        wyzsza,jakis czas temu miala cos okolo 92-93cm, teraz nie wiem
                                        • duszka30 Re: Czesc Dziewczyny! 03.10.07, 16:34
                                          Makary 92 cm.
                                          • grochalcia co sie dzieje z mama wojtusia??? 03.10.07, 19:24
                                            któras wie??? bo moze ja o czyms nie wiem..zawsze taka aktywna a ja jej od wielu
                                            tygodni tu nie widze...

                                            Ania, szymek maly i chudy, nie bede sie chwalic, bo nie ma czym.
                                            i wstaje przed 6 codziennie, niezaleznie od tego o ktorej pojdzie spac. OKROPNOSC!!!
                                            • magdek2 Re: co sie dzieje z mama wojtusia??? 03.10.07, 19:36
                                              ja nie wiem co się dzieje z Marzeną, pewnie czegoś nie doczytałam smile
                                              po pytaniu Edyty zmierzyłam sposobem domowym czyli przy ścianie smile
                                              94 cm, więc tak naprawde może 93, waży 15 kg, wstaje o 8 lub o 7
                                              30... a dzisiaj i wczoraj dla odmiany spała po południu, więc bedzie
                                              buszować do późna niestety....
                                              • olusia_a czesc dziewczyny 04.10.07, 08:07
                                                jestem z dziecmi w domu jeszcze do grydnia
                                                potem powrot do pracy
                                                Paulinka sie rpzkreca z mowieniem
                                                jak fajnie
                                                do przedszkola juz pod koniec listopada pojdzie
                                                nie chce spac w dzien - ojk 16 jest nie do wytrzymania czasami
                                                tak marudzi- ale spac nie pojdzie
                                                o 20 spac
                                                ale za to 7 to juz na nogach
                                                Kubus budzi sie czesciej w nocy na cyckasad((

                                                nosze Kubusia w chuscie i zaluje ze tego u Paulinki wynalazku nie znałam

                                                milego dnia

                                                zakatarzone moje dzieci i lekki kaszel
                                                oby tylko nie rozwinelo sie nic wiecej
                                                • grochalcia Re: czesc dziewczyny 04.10.07, 12:14
                                                  olusia, jak mie uda w koncu zajsc w ciaze to mi powiesz wiecej o tej chuscie,
                                                  dobrze>?? widzialam na reklamach w gazetach, fajnie to wygladalo!!!
                                                  jaka firma itd, podpowiesz, co??

                                                  ja na razie po owulacji, czekam na owoce starańwink)0
                                              • mama_wojtusia2 internetu nie ma to sie nie odzywa :) 12.10.07, 23:49
                                                TPSA się grzebie. Na dniach powinien być to się odezwę.
                                                Dzięki za pomięć smile)
                                                • grochalcia Re: internetu nie ma to sie nie odzywa :) 13.10.07, 10:20
                                                  żyjesz kochana??to doooobrze!!!!
    • margalin Kto mnie jeszcze pamięta? 06.10.07, 00:39
      Witam wszystkich po długiej nieobecności. Nie wiem od czego zacząć.... Otóż
      wróciłam do pracy a Pati poszła do przedszkola. Nie mam na nic czasu i padam na
      nos. Nadal staram się robić biżuterię i teraz częściej zaglądam na biżuteryjne
      forum. Ostatnio jednak znów zatęskniłam za Wami i ciekawa byłam co u Was słychać
      stąd moja dzisiejsza obecność. Gratuluje wszystkim młodym mamom i tym, które już
      oczekują, a tym które planują życzę powodzenia.
      W skrócie: Patrycja ma około 97cm i waży 13,5kg. Mówi nieprzerwanie ale sepleni
      cudnie, nie mówi "k" i paru innych głosek w związku z tym nie każdy ją
      zrozumie,albo raczej nie wszytko można zrozumieć. Mówi, recytuje,śpiewa, pamięć
      ma niesamowitą. Odkąd chodzi do przedszkola zrobiła się z niej Zosia Samosia: w
      przedszkolu sama je, sama chodzi do Wc, sama się rozbiera i prawie ubiera: poza
      bluzkami i swetrami. W domu nie jest już taka chętna,ale to chyba kwestia
      zmęczenia. W przedszkolu siedzi od 7 rano do 13 lub od 10 do 17 i potem droga
      przez mękę czyli warszawskie korki. Nic dziwnego,że w domu zaczyna marudzić i
      nie mam ochoty na współpracę. 15 X mamy uroczystość - pasowanie na przedszkolaka
      - ale będzie ubaw.

      Gdybyście chciały pooglądać, to część mojej biżuterii jest <a href="TU"></a><img
      src="http://www.lauraisabella.pl/oferta.htm"> . Tylko ja mam zdecydowanie
      mniejsze ceny.

      Pozdrawiam serdecznie, miło było znów poczytać o małych - dużych marcepanach.
      • margalin Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 06.10.07, 00:56
        I oczywiście zapomniałam jak się wstawia linki. ALe jyz potestowała m i wiem:
        Moja biżuteria jest
        TU
        • grochalcia Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 06.10.07, 13:27
          nie, no chyba nikt Cie nie pamietawink)))

          dobrze, ze zajrzalas, bo strasznie spadłysmy w dół...

          gdzie te czasy, kiedy nasz watek królowal na samej górze????
          • anfi74 Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 06.10.07, 15:43
            No proszę, zguby się odnajdują smile

            Margalin, bizuteria super,podziwiam, że w natłoku obowiązkówmasz
            jeszcze czas na swoją nową pasję. Życzę udanego paowania.

            Edi, już po wizycie, ząbek był ozonowany, pobyt na fotelu trwał
            jakiws5 minut, zgodnie z przewidywaniami Bartuś się bronił, ale
            dalismy radę smile. Teraz mamy stosować co wieczór żel z fluorem przez
            minutę i tu jest ciężko! Bardzo nas ta sytuacja zdopingowała i
            Bartuś drugą noc już pozbawiony jest możliwości popijania soczku.
            Woda mu w nocy nie smakuje. Pierwszej nocy darł się p[rawie 2
            godziny!

            Mały postęp w mówieniu: BABA i JAAAAAAAAAAAAAAAA smile))
            • edi77 Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 08.10.07, 22:24
              Pamietamy pamietamy i pare innych jeszcze osob tez, np. nikakuba,
              mama_wojtusia2 ktora po przeprowadzce gdzies przepadla, matea4 i
              wiele innychsmile I mam nadzieje ze dziewczyny niedlugo sie odezwasmile

              Anfi gratulacje dla dzielnego Bartusia. Order mu sie nalezy za to ze
              wytrzymal az 5 minut-to wieki!
              Mnie tez czeka wizyta u dentysty ale ciezko mi sie wybrac, bo nie
              mam zadnego porzadnego, wszystkich ktorych zaliczylam sa do banisad

              Gracholcia trzymam kciuki za owocne staraniasmile Ja tez coraz czesciej
              mysle o drugim bejbisie, ale to nie bedzie wczesniej niz za rok.
              Pozdrawiam
              • grochalcia Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 09.10.07, 15:21
                no....u mnie 22dc a ja juz zrobila test. grochalcie trzeba w leb czyms ciężkim
                palnac!!!!i owszem, zrobil sie cien drugiej kreski, ale od zginania testu,
                przystawianiago do okna i doszukiwania sie jej pod róznym kątem przez kilka
                godzinwink)))ech, ciężko mnie doświadcza ten na Gorze!!!!

                jak u nas dzis cieplutko!!!!! sloneczko piekne, jak wiosna!!!!

                marcóweczki, odzywac sie do jasnej cholery!!!!
              • nikakuba Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 11.10.07, 20:57
                Jestem, jestem i przyznaję się bez bicia że przez misiąc do Was nie
                zaglądałam, ale już się tłumaczę. Byliśmy na spóźnionych wakacjach
                w Pucku i trochę u rodzinki w Toruniu i na weselu w Poznaniu. W
                Pucku było super pogoda nawet nam dopisała, Kubuś jest świetnym
                podróżnikiem i prawie wszystko mu pasuje: podróż około 3,5 godziny,
                obcy pokój w pensjonacie, obiadki w restauracjach, długie spacery
                po różnych miastach (łeba, Puck, Trójmiasto).
                Kuba zrobił się duży chłop kupuje ubrania na 104, waży około 16kg i
                gada jak najęty a teksty ma niesamowite - dwa dni temu rano
                otwieraoczy i krzyczy - Mamo, mamo zobacz już wstałem i mój sisorek
                też - i rzeczywiście tak było sisiorek stał na baczność ale czy
                trzeba o tym informować cały świat smilesmile
                Trochę zazdroszczę mamom których maluchy chodzą do przedszkoli, u
                nas są tylko przedszkola państwoe więc czekamy jeszcze rok a potem
                w pełnym wymiarze. A chętnie skorzytałabym z takiej opcji np. 3
                razy w tygodniu po 2 godziny (tak chodzi na zajęcia przedszkolne
                kuzynka Kuby w Toruniu)
                Zaczynamy się budować, no już był najwyższy czas.... Planujemy w
                1,5 roku byle tylko pogoda była, bo majstra mamy na prawdę dobrego
                i sprawdzonego - zzlety mieszkania w małej miejscowości - wieści o
                kiepskim fachowcu szybko się rozchodzą smilesmile
                Na zimę już się przygotowaliśmy, to znaczy Kuba ma już ocieplane
                spodnie i kurtkę oraz porządne kozaczki i szałową czapkę z Bobem
                Budowniczym w komplecie z szalikiem i rękawiczkami. Bob Budowniczy
                to idol Kuby , ma cały zestaw maszyn, kask a ostatnio dostał młot
                pneumatyczny (na szczęcie nie jest bardzo głośny) z okularami
                ochronnymi i nausznikami, prawdziwy szał smilesmilesmile - oczywiście dla
                Kuby już mniej dla rodziców sadsad
                Obiecuję się poprawić i zaglądać częściej, wrzuce też zdjęcia
                • grochalcia Re: Kto mnie jeszcze pamięta? 12.10.07, 08:54
                  moj Szymek tak malo rosnie ze ma kurtke z zeszlego roku..serio. i jest
                  dobra..kupilismy tylko kozaki. a my mamy komplet z Listonoszem patemwink)))

                  dziewczyny....czemu nic nie piszecie???
    • magdek2 margalin 06.10.07, 21:13
      ja pamiętam smile w dodatku jesli masz takiego samego nick na allegro
      to ostatnimi czasy brałyśmy udział w tej samej aukcji, której żadna
      z nas nie wygrała koniec końców, ale od razu skojarzyło mi się z
      tobą...
      jestem pełna podziwu dla waszych dzieci, że mówią z pamięci i
      recytują, u nas gadanie się nareszcie rozkręca smileale z pamięci to
      Asia nie mówi, dzisij mnie rozbawiła bo w książeczce był bocian
      stojący na jednej nodze i Asia stwierdziła że jest... popsuty smile
      Jednym mogę się pochwalić, że ponoć mówi bardzo wyraźnie, tak ocenił
      pediatra, fakt że wymawia np "żółw" i tym podobne, trzeba uważać już
      co się mówi bo zapozycza sobie wszystko co usłyszy, ja nie wiem czy
      ją poslę do przedszkola nawet jak skończy 3 lata, jest tak strasznie
      wrażliwa i ufna, że aż mne to przeraża...

      bizuteria fajna smile ja to mam zawsze taki słomiany zapał, najpierw
      robótki szydełkowe, potem bizuteria z koralików, filofun, teraz
      podoba mi się quilling ale wszystko tak chwilę, hmmmm, podobno
      bliźniaki tak mają, no tak sobie to tłumaczę, i tak z każdej rzeczy
      mam jakieś materiały zgromadzone, kupione a potem to leży...
      • anna7777 Re: margalin 07.10.07, 02:20
        no ja tez kiedys nagromadzilam troche materialow na bizuterie,troche nawet
        porobilam dla siebie(nosze nawet i innym sie podoba smile)ale na tym sie
        skonczylo...(tez blizniaczkasmile
        Kasia-grochalcia,masz wiadomosc na gazetowej
        • margalin Re: margalin 07.10.07, 13:17
          hehe,ja też bliźniaczka.
          A na allegro mam taki sam nick, tylko zupełnie sobie nie przypominam co ja
          chciałam kupić, chyba jakąś kieckę dla Pati, bo idziemy za 2 tg na wesele.

          Małe sprostowanie: Pati została zważona i zmierzona i ma 98cm i waży 14 kg. I do
          tego jest chora okropnie: prycha, kicha i mamy już drugie L4. Oj chyba się nie
          napracuję.

          Pozdrawiamy serdecznie!

          • magdek2 Re: margalin 07.10.07, 19:25
            a kieckę, kieckę, KappAhl granatową z tiulem smile
            • grochalcia magdek 09.10.07, 15:22
              jak tam Kasiu na wychowawczym??? nie nudzi Ci sie??nie żałujesz??? jak Asia???
              • magdek2 Re: magdek 09.10.07, 16:54
                nudzić to mi się może i nie nudzi, ale czuję się lekko odcięta od
                świata, a to chorowanie całej rodzinki jeszcze spotęgowało to
                odczucie, brakuje mi pracy, wychodzenia do ludzi, a to dopiero
                miesiąc minął, może dlatego, że teraz wyjście gdziekolwiek to już w
                ogóle graniczy z cudem, mąż wraca późno, moja mama to już w ogóle
                nie zostanie z Asią, tak więc wszędzie razem smile w przyszłym roku
                chciałabym wrócić do pracy i już się zastanawiam co zrobię, teraz
                jeszcze jak badała ją pediatra to też gadałyśmy o przedszkolu i
                trochę mnie postraszyła, że jak przedszkole to choróbska non stop...
                tak więc mam mieszane uczucia, ale nie żałuję, bo wolę z nią sama
                być i jej dopilnować, poza tym nie wiem czy to mówienie tak się nie
                opóźniało, bo moi rodzice trochę już niedosłyszą, dziadek to
                chwilami wcale nie słyszy że Asia coś mówi
                • grochalcia Re: magdek 09.10.07, 17:45

                  tak, Szymek juz 2 razy byl chory a dopiero poltorej miesiaca do żłobka chodzi....
                  to dobrze, ze w sumie jestes zadowolona!!!!

                  macham łapką ze słonecznego ostrowca!!!!!
      • mama_wojtusia2 gadanie Ali 12.10.07, 23:52
        Ala gada ale czasem coś pokręci. I tak dzisiaj w piekarni
        bardzo głośno powiedziała "kup mi robala!" czyli rogala smile)

        Idę zalec do wyra. Pa.
        • grochalcia zrobiłam test ciążowy 13.10.07, 11:48
          zobaczcie same...
          blada ale jest..

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,908064,2,1.html
          • margalin Re: zrobiłam test ciążowy 13.10.07, 23:27
            No to kochana w zasadzie można gratulować. Kreseczka wygląda całkiem realnie.
            Oby to było to. Ale na razie, na wszelki wypadek nie gratuluję. Zrobię to z
            ogromną przyjemnością jak ta kreseczka zamieni się w jakieś małe wrzeszczące
            stworzenie.

            A u nas choróbsko kwitnie. Już 2 tg na zwolnieniu, i antybiotyk poszedł w
            ruch,ale poprawy poza niższą gorączką nie widać. W sb. jedziemy na wesele no i
            ciekawa jestem czy pojedziemy. A to siostra mojego męża, więc raczej wypadałoby
            być, pomijając chęci.

            Grochalcia trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie. Ściskam!

          • anfi74 Re: zrobiłam test ciążowy 14.10.07, 13:25
            Ja mam z takiej bladej kreski Natalkę smile Buziaki smile
          • edi77 Re: zrobiłam test ciążowy 14.10.07, 17:50
            Hehe...a ja Mateuszkasmile
            • mamkube Re: zrobiłam test ciążowy 15.10.07, 14:11
              wróciłamsmile cieszę sie bo juz sie zmęczyłam urlopowaniemwink
              Zdam relację pisemną i fotograficzna.
              • marynamaj Re: zrobiłam test ciążowy 17.10.07, 17:14
                Kasiu - jeszcze raz moje gratulacje.
                Postaram się częściej do Was zaglądać. Czasem jest ciężko - teraz
                np. 3 dni byłam w szpitalu z budzącym grozę rozpoznaniem "poronienie
                zagrażające" a tak naprawdę chyba za dużo dźwigałam Maćka (teraz mam
                totalny zakaz) i macica zaczęła być twarda w badaniu. Znowu biorę
                leki rozkurczowe i na podtrzymanie ciąży mimo że to już 17/18 tyg.
                Maciuś czasem daje mi tak w kość, że te 3 dni przyjełam z
                wdzięcznością - coś jakby wczasy wink
                Pozdrawiam Was wszystkie Mariola
                • grochalcia Re: zrobiłam test ciążowy 17.10.07, 20:59
                  a u mnie juz krechy grube jak złoto!!!!!

                  Mariola, musi byc dobrze, prawda????
                  u Ciebie tez bedzie dobrze!!!!

                  trzymajmy za siebie nawzajem kciuki!!!
                  • mamkube Re: zrobiłam test ciążowy 17.10.07, 21:59
                    no to gratuluje na całego Kasia będzie dobrze i uważajcie na siebie
                    i tyle. Ja też byłam na lekach przy Asi, a pierwsza ciaża idalna z
                    Kubą, po prostu za dużo go dźwigałam i chciałam żyć jak nie w ciąży.
                    A tu trzeba na siebie uważać. I bedzie dobrze.
                    Bardzo sie cieszę Kasiu za Ciebie teżsmile
                    • grochalcia chwale sie... 17.10.07, 22:27
                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,916762,2,1.html
                      to z dzis
                      • magdek2 Re: chwale sie... 18.10.07, 12:42
                        gratuluję, bardzo na to czekałaś więc tym bardziej Ci gratuluję smile
                        unikaj nerwów i przemęczenia a na pewno się uda,
                        ja czekam z utęsknieniem na @ za to wink
                        • marynamaj Re: chwale sie... 18.10.07, 12:50
                          Kasiu - kreseczki tłuściutkie, śliczne. Trzymam kciuki aż do Twojego
                          rozwiązania.
                        • hannamay Re: Grochalcia gratu 22.10.07, 18:41
                          bardzo sie ciesze twoja wiadomoscia. super, super, super!!! Oby cala
                          ciaza i rozwiazanie przebiegalo latwo i radosnie i aby powital swiat
                          sliczny i zdrowy czlowieczek :0 gratulacje i daj znac jak bedziesz
                          wiedzioec czy to chlopczyk czy dziewczynka.. bede sledzic wiadomosci
                          od ciebei smile

                          moje dziewczynki juz maja prawie 6 mcy. rosna wzorowo - May ama juz
                          prawie 7.5 kg a Sophijka okolo 7kg. jak na takie male szkrabki
                          podwojne wykarmione wylacznie moim mlekiem to rewelacyjne wyniki smile
                          Sophia juz troszke zaczyna siedziec i sie szybko przekreca z boku na
                          bok i ciagle usmiechnieta ma buzie a Maya chce tylko lezec i bawic
                          si ezabawkami. wciaz sie mi budza duzop w nocy wiec jestem troche
                          wyczerpana przy tym jeszzce moje slonko OLa daje czasami czadu.
                          Ostatnio to z niej juz duza panienka, nie noisi juz wcale pieluszke
                          ani w dzien ani w nocy. sama sie chce juz kapac i pozniej z mama
                          masowac roznymi balsamami i kremikami - nazywamy te chwile wsplne
                          kabum babum kiedy lezymy sobie w szlafroczkach wieczorem (
                          dziewczynki juz sia) i sobie malujemy paznokci ei masujemy sie i
                          czeszczemy wlosy smile

                          teraz dopiero widze jak cenny jest ten czas z dzieckiem sam na sam.
    • magdek2 nocnikowa porażka... 18.10.07, 12:38
      dziewczyny, już ręce mi opadają i zapas cierpliwości mam na
      wykończeniu... Assi już robiła siusiu na nocnik, w porywach nawet
      kupę, sama siadała, zdejmowała spodenki itp. od około tygodnia może
      dłużej jest po prostu histeria z nocnikiem, nie chce usiąść,
      twierdzi, że nie lubi, że lubi pieluchę itd. dzisiaj zastosowałam
      chwyt (dośc słaby na dłuższą metę) że pieluchy się skończyły....
      oczywiście udzieliła mi rady żeby kupić w sklepie, ale cos tam
      wymysliłam, w każdym razie po wielkich bólach raz usiadła, nic nie
      zrobiła, za to za 10 minut zrobiła w spodnie, potem znowu, pytam ją
      co pół godziny czy nie chce siusiu, wymysliłam że za każde siusiu do
      nocnika będzie nagroda w formie naklejki z Kubusiem Puchatkiem które
      przykleja na takiej kartce przyczepionej do sciany, efekty marne,
      coś musiało się stać w małej główce, bo spazmy są nieadekwatne do
      tego że trzeba na nocnik usiąść, pierwszy pomysł: zniechęciła się
      przez to że czasami w spodnie zrobiła a bardzo nie lubi być mokra,
      brudna itp., drugi pomysł: babcia czyli moja mama zawstydziła ją,
      prosiłam żeby tego nie robiła, ale moja mama oczywiście wie
      najlepiej..., może jakis inny pomysł macie i metodę skuteczniejszą
      od mojej
      • marynamaj Re: nocnikowa porażka... 18.10.07, 12:56
        U mnie podobnie, są i owszem postępy - Maciek ostatnio częściej woła
        na nocnki i sam już ze 3 razy usiadł, ale potrafi za chwilę zasikać
        sofę. I co gorsza nie przeszkadza mu latanie z mokrym ubraniem,
        przebieram go bo to mi bardzei przeszkadza że siada na sofach
        zasikany. Z kupą jeszcze gorzej - zazwyczaj czeka aż założę mu
        pieluszkę do spania i to wykorzystuje. Nie mam pomysłów bo nawet jak
        nawali w majtki to mu nie przeszkadza i nie mówi że ma kupę.
        Nie pomaga wymarzona nagroda, ani prośby ani grźby ani pochwały.
        • anna7777 Re: nocnikowa porażka... 18.10.07, 15:45
          Kasia ja tez bede trzymac kciuki do samego rozwiazania, a mnie sie dzisiaj
          snilo,ze bylam w ciazy, ufff,chcialabym,ale za kilka lat dopiero...
          Magdek,a moja porada jest taka,chce pieluche,daj pieluche,przyjdzie pora to sie
          pozbedzie calkowicie
          Wyobraz sobie,ze moja Julka miala chyba 16 miesiecy jak przez tydzien wolala do
          nocnika,a po tygodniu z powrotem i pozniej to juz trwalo 10 miesiecy, wolala
          tylko czasami,ale nie mogla sie nauczyc i dopiero od jakichs 2 miesiecy nie
          uzywamy juz zupelnie,czesto przez takie zmuszanie dzieci pozniej mocza sie w nocy
          • magdek2 Re: nocnikowa porażka... 18.10.07, 16:55
            no może masz i rację, troche chyba uległam presji otoczenia czyli
            gadaniu babci, zdziwionej pani w sklepie, lekarki itd, ona tez tego
            słucha jak ludzie komentują kiedy zauważą pieluszkę, bo taka duża a
            taka niegrzeczna, musiałabym niektórym kneble kupić, a efekt jest
            odwrotny... zupełnie jak u mnie do tej pory wink jak ktos mi truje i
            truje to mam dość...
            • mamkube Re: nocnikowa porażka... 18.10.07, 22:54
              ja tez uważam ze odpuść na jakiś czas, sama zaskoczy. Narazie jej
              odpuść nie powiedz otoczeniu babć żeby powstrzymały się od
              komentarza, to jeszcze nie tragedia jak dziecko siusia w majtki tzn
              nie chce nocnika. Trudno. Sama moze za jakiś czas sie upomni. A ty
              bez wiekszego gadania za jakis czas po prostu znowu spróbuj, zdejmij
              i już ale nie tłumacz. Ja tez nie lubie truciawink
      • nikakuba Re: nocnikowa porażka... 23.10.07, 21:07
        Kuby kolega ma już 4 lata ładuje kupę w pieluchę i potrafi trzymać
        3 dni dopiero jak mama założy pieluchę załaduje ma jakiś psychiczny
        opór przed siadaniem na nocnik lub toaletę. Siku robi ładnie na
        nocnik a kupę nie i koniec i nic go nie może przekonać, więc się
        nie przejmuj.
    • magdek2 Dziewczyny !!! 4 DNI ciszy !!! 22.10.07, 09:38
      gdzie wy jesteście ??? "weekendujecie" czy co ???
      • agaluba Re: Dziewczyny !!! 4 DNI ciszy !!! 22.10.07, 13:18
        wyborczej wink)
        • magdek2 Re: Dziewczyny !!! 4 DNI ciszy !!! 22.10.07, 16:05
          heheh, z tym mi się nie skojarzyło, ale może to faktycznie jest
          powód smile
          • marynamaj Re: Dziewczyny !!! 4 DNI ciszy !!! 22.10.07, 16:12
            Ja to dopiero miałam ciszę. Jak w piątek TP SA wyłączyła telefony i
            net to włączyła dopiero dziś (jakaś awaria duża) -Czekali na wyniki
            wyborów? wink Pozdrawiam
            • grochalcia problemy, problemy... 22.10.07, 21:36
              ech..nie odzywam sie, bo kilka dni temu zaczelam plamic..polecialam
              do lekarza , on powiedzial, ze dla niego 5 tygodniowa ciąża to żadna
              ciąża, ze w testy nie wierzy,,dal duphaston na podtrzymanie i mam
              czekac..po lekach plamienie zniknelo, ale znow sie boje, ze i ta
              ciąża poeci..płakac mi sie chce, pisac mi sie nie chce...nie wiem
              jak ja to wszystko wytrzymam..tak mi ciężko, ze sobie nawet nie
              wyobrazacie..

              magdek, dostalas okres???
              • magdek2 Re: problemy, problemy... 22.10.07, 22:12
                trzymaj się i nie denerwuj smile wiem, że łatwo się mówi ale myśl
                pozytywnie
                @ brak, ale chyba wkrótce będzie bo brzuchol mnie pobolewa smile
                • marynamaj Re: problemy, problemy... 23.10.07, 10:51
                  Kasiu - dobrze, że plamienie ustąpiło. Oszczędzaj się, dużo leż i na
                  pewno wszystko się unormuje. Pozdrawiam
                • grochalcia Re: problemy, problemy... 23.10.07, 13:50
                  kochana, mnie pobolewał a byłam w ciąży, hi, hibig_grinDDDDDD
                  • magdek2 Re: problemy, problemy... 23.10.07, 14:21
                    ej Kasia ... !!!
                    • olusia_a Kasiu trzymam kciuki 23.10.07, 18:43
                      odpoczywaj ile sie da
                      nie denerwuj sie
                      bedzie dobrze
                      wierze ze sie uda
                      sciskam Kasiu mocno

                      Moj Kubala juz sobie raczkuje pomalutku, pomalutku
                      ładnie usiadzie
                      waga 7.700
                      niedlugo pol roku
                      jecyca
                      nie umiem go nauczyc jesc kaszki i picz butli
                      nie chce
                      ja pomalutku sie przygotowuje do powrotu do pracy a tu...
                      złobka jeszcze nie mam - brak miejsc
                      ale juz zjada marfefke, zupki
              • nikakuba Re: problemy, problemy... 23.10.07, 21:05
                Staraj się być dobrej myśli, ja też plamiłam aż 3 razy we wczesnej
                ciąży, jak się zdenerwowałam lub zmęczyłam a Kuba urodził się
                zdrowiutki. Trzymamy kciukismilesmilesmilesmile
              • mamkube Re: problemy, problemy... 24.10.07, 10:45
                Kasia spokojnie ja też plamiłam z Asia, tez bra lam dupfaston i to
                nic złego ,tylko sie oszczędzaj nie noś małego i leż, nie stresuj
                sie jak tylko mozesz, bedzie dobrze tylko musisz być pozytywnie
                nastawiona!!!!!!!!
                • grochalcia Re: problemy, problemy... 24.10.07, 15:11
                  pewnie, że bedzie!!!juz dzis jestem pozytywnie nastawiona..dwa razy pod rząd nie
                  może byc zle!!!!!!
                  i chce mi sie piwa!!!!!!!
                  ale obiecalam, ze z tym poczekam do pierwszego usg-mam 5 listopada. jak bedzie
                  dobrze, piwka sobie nie odmowiebig_grinDDDDDDDD
                  po duphastonie nie plamie, brzuch nie boli..moze bedzie ok???
                  • olusia_a bedzie dobrze 25.10.07, 10:08
                    trzymam kciuki

                    my jedziemy do Poznania
                    na weekend
                    do przyjaciół

                    milego dnia
                    • anfi74 Re: bedzie dobrze 25.10.07, 21:58
                      musi być dobrze!

                      Trudno uwierzyć, że najmłodsze skarby mają juz pół roku! Hannamay,
                      szczerze podziwiam...

                      Kto nas pobije w długości remontu? Miał się skończyc w sierpniu!
                      Miałam mieć klatkę schodową w delikatnym odcieniu żółci - mam
                      niemal żółć nad żółciami smile Ktoś ma pomysł czym ją przygasić?

                      Natalia znowu ma ten wstrętny katar i znowu ledwie słyszy. Ręcę mi
                      już opadają. Tymczasem jutro obchodzimy 6 urodziny! Urodzinki będą
                      raczej przypominać parapetówkę wink

                      U Bartusia wszystko po staremu: pielucha nadal, mało mówi, dużo
                      rozrabia i jest super żłobkowiczem smile




                      Ania, Natalka i Bartuś
                      • kuki77 Re: bedzie dobrze 25.10.07, 22:13
                        Cześć dziewczyny
                        Miałam sie zameldować po urodzeniu drugiego syneczka ,ale tak mi
                        jakos te 3 miesiące zleciały wink że nie mam nawet czasu i siły usiąśc
                        do komputera. Mikołaj urodził się 28 lipca (w tempie ekspresowym
                        )i jest podobny do mnie co mnie cieszy bo starszy podobny do
                        tatusia.Nie będę truć że z dwójką jest dosyć ciężko bo większośc z
                        Was wie jak to wygląda.Mlody jest rozkoszny ale niestety nie rozumie
                        że jego starszy brat też chce żeby się nim zajmować i tym sposobem
                        wolny czas dla mnie nie jest przewidziany. Pozdrawiam i idę spać
                        żeby miec siłe na kolejny dzień
                        Agnieszka z Michasiem i Mikołajem
                        • grochalcia Re: bedzie dobrze 26.10.07, 09:11
                          kamień z serca, bo myślalam, ze tylko mj Szymek jeszcze w pieluchach...

                          anfi, wiesz..moje dizecko tez slabo slyszy..w poniedzialek ide do laryngologa.
                          od ponad miesiaca ma kaszel i katar. lekarz internista twierdzi, ze jest ok,
                          alergolog nic nie podejrzewa, zostal laryngolog...bo Szymek bez przerwy mowi"co
                          mowiłaś??" i trzeba mu wszystko powtarzac, tyle, że głośniej. i mnie to martwi.

                          ja mam 5 listopada pierwsze usg..trzymajcie kciuki, żeby tym razem było
                          lepiej...po lekach nie plamie, ale co tam się w środku dzieje-licho wie. dzis
                          rano ogarnęły mnie pierwsze mdłości...no tak, znw sie zaczynawink))
                          • anfi74 Re: bedzie dobrze 27.10.07, 13:53
                            Grochalciu, jak lekarz zareagował na twoje ekspresowe tempo
                            zachodzenia w ciążę?
                            A z Szymkiem koniecznie idź do laryngologa.
                            Moja szefowa wzięła się za Natalkę, zarządziła 3 tygodniową terapię
                            aparatem Viofor (pole magnetyczne) i po pierwszych 3 dniach Natalia
                            narzekała na "pykanie" w uszach, a po pięciu dniach tfu, tfu katar
                            zanika! Nie nakręcam się, ale widzę światełko smile. W ogóle a okazuje
                            się, ze Natalia musi chodzić do mojej przychodni na ćwiczenia, ma
                            problemy wskazujące na zaburzenia integracji sensorycznej, a nie
                            ADHD o co ją "oskarżałam".

                            Ania, Natalka i Bartuś
                            • magdek2 lęki, strachy... 28.10.07, 14:05
                              do nocnych koszmarów dołączyły irracjonalne strachy przed pójściem
                              np do lasu, nie chce nigdzie wychodzić, na spacerze gdzies dalej
                              opowiada że chce do domu bo nie ma domu, nie trafi itp. nie pomagają
                              tłumaczenia sad podejrzewam, że sama piwa naważyłam źle dobierając
                              wymyslane bajki ale nie podejrzewałam, że tak to się odbije na niej,
                              bajek o zagubionych kotkach itp nie opowiadam już od pół roku, bo
                              takie rozpacze zaczęły się już na wakacjach, ale te lęki nie minęły,
                              nie wiem za bardzo co robić, jak postepować, poza tym jest na etapie
                              niesmiałości przed obcymi, chowa się za mnie itd. zupełnie inne
                              dziecko niż dotychczas... doradźcie coś... dzisij wyciągnełam ją pod
                              pretekstem zbierania liści do lasu, ale już w połowie drogi
                              popłakiwała i opowiadała te swoje historie więc wróciłyśmy,
                              siedziałaby albo w domu albo w ogródku sad z wychodzeniem w miejsca
                              publiczne gdzie jest duzo ludzi nie ma problemu i tam zachowuje się
                              normalnie...

                              anfi a co to takiego ta integracja sensoryczna ???
                            • grochalcia Re: bedzie dobrze 29.10.07, 08:09
                              moj lekarz nie zareagowal bo jeszcze u niego nie bylam.....oj, oj....jak
                              zaczelam plamic moj tego dnia nie przyjmowal, wiec musialam isc do innego...a na
                              pierwsze usg 5 listopada umowilam sie w opatowie, 20 mkm od Ostrowca..i jak tam
                              powiedza, ze jest serduszko, wtedy sobie pojde do mojego lekarza...
                              cykor jestem jakich malo.
                              do laryngologa idziemy dzisiaj.
                              • anfi74 Re: bedzie dobrze 29.10.07, 22:37
                                Ja też bym miała cykora w takiej sytuacji smile)) Pewnie bym zmieniła
                                lekarza smile))

                                Kuki, zapomniałam Cie pozdrowić, fajnie, ze się odezwałaś, całusy
                                dla malucha smile

                                Magdek, może psycholog dziecięcy podpowie Ci, jak wyprowadzić
                                niunię z tego świata strachów... jeśli chcesz to podpytam
                                psycholożki z mojej pracy. Co do zaburzeń integracji sensorycznej,
                                w ogromnym skrócie polegają na nadwrażliwosci jednych zmysłów
                                (problemy przy myciu i czesaniu włosów, dotykaniu okolic ust) i
                                niedowrazliwości innych. Natalia górną partie ciała ma bardzo
                                słabą, nie ściska czyjejś dłoni przy witaniu, nie potrafi dobrze
                                scisnac kulki z papieru, wciąz się potyka, jest niezgrabna (Bartek
                                turla się 5 razy szybciej i sprawniej), jest rozkojarzona, robi
                                kilka rzeczy na raz i ma problemy z nauką. Troszkę więcej
                                informacji np tu jest:
                                www.poradnia.ids.bielsko.pl/aktualnosci/integracja_sensoryczna.html
                                • socka2 Re: bedzie dobrze 29.10.07, 23:07
                                  Grochalcia, gratuluje i trzymam mocno kciuki, zeby tym razem
                                  wszystko bylo dobrze, bardzo dobrze, super!!!
                                  Ja z Frankiem, chyba tez w 5 tyg. nie tyle plamilam, co mialam
                                  czerwona krew i tez przerazona polecialam do lekarza, ten mnie
                                  nastraszyl, ze oprocz widocznej ciazy sa jakies torbiele, dal
                                  duphaston, a nastepnego dnia juz moj gin stwierdzil, ze jest ok, mam
                                  sie nie przemeczac,dalej brac duphaston i wszystko bylo juz dobrze
                                  do konca ciazy smile u Ciebie tez musi tak byc smile
                                  z Paula tez plamilam, ale wg ginka to byla rozpedzona miesiaczka smile
                                  a ja z przyjecia slubnego jechalam na pogotowie, bo mnie dziewczyny
                                  nastraszyly smile jak mnie na oddziale zobaczyli w eleganckiej sukni
                                  (cywilny slub), to dopiero mieli ubaw smile))

                                  u nas ogolnie ok. z pielucha rozstalismy sie juz dawno, w nocy
                                  zakladam, ale od dluzszego juz czasu Franek budzi sie z sucha. Maly
                                  pyskacz gada jak nakrecony, szaleje z siostra, je troche wiecej, ale
                                  najchetniej jadlby slodycze. U dentysty bylismy, zabki super. A tak
                                  w ogole to od 1,5 mies. jestesmy w Polsce u babci i dziadka smile

                                  pozdrawiamy
                                  A
                                  • magdek2 Re: bedzie dobrze 30.10.07, 08:54
                                    anfi jak możesz to podpytaj o te strachy smile
                                    a co do tej "sensorycznej" to muszę się tym zainteresować,
                                    najpewniej ktos powinien to zdiagnozować, bo ja patrzę mało
                                    obiektywnie na Asię, ale mistrzynią w potykaniu i wywracaniu się
                                    jest do dzisiaj, wszystko przez to że idzie do przodu ale patrzy
                                    zupełnie gdzie indziej...
                                    • luxfera1 Re: bedzie dobrze 03.11.07, 18:54
                                      no pewnie że będzie,trzymam kciuki Grochalciu z całej siły.Musze Ci
                                      powiedzieć że Twój Szymek wyglada dokładnie jak moj Remik tylko jest
                                      jasniejszysmileTeraz jest obcięty ale był dokładnie taki sam drobny i
                                      kudłatysmile

                                      Marzenko warszawska,miło Cie czytać
                                    • luxfera1 Re: bedzie dobrze 03.11.07, 18:54
                                      no pewnie że będzie,trzymam kciuki Grochalciu z całej siły.Musze Ci
                                      powiedzieć że Twój Szymek wyglada dokładnie jak moj Remik tylko jest
                                      jasniejszysmileTeraz jest obcięty ale był dokładnie taki sam drobny i
                                      kudłatysmile

                                      Marzenko warszawska,miło Cie czytać
                                    • luxfera1 Re: bedzie dobrze 03.11.07, 18:54
                                      no pewnie że będzie,trzymam kciuki Grochalciu z całej siły.Musze Ci
                                      powiedzieć że Twój Szymek wyglada dokładnie jak moj Remik tylko jest
                                      jasniejszysmileTeraz jest obcięty ale był dokładnie taki sam drobny i
                                      kudłatysmile

                                      Marzenko warszawska,miło Cie czytać
                                    • luxfera1 Re: bedzie dobrze 03.11.07, 18:54
                                      no pewnie że będzie,trzymam kciuki Grochalciu z całej siły.Musze Ci
                                      powiedzieć że Twój Szymek wyglada dokładnie jak moj Remik tylko jest
                                      jasniejszysmileTeraz jest obcięty ale był dokładnie taki sam drobny i
                                      kudłatysmile

                                      Marzenko warszawska,miło Cie czytać
    • mama_wojtusia2 mam internet!!! 01.11.07, 20:12
      teraz będę się udzielać smile
      Wszystkiego jeszcze nie doczytałam....
      Grochalcia trzymam kciuki!!!!!!
      • anfi74 Re: mam internet!!! 01.11.07, 22:18
        W końcu!!!
        Oj, będe cię molestowała w sprawie pokoju smile

        Magdek, rozmawiałam z jedną "w locie" nie była zdziwiona takim
        zachowaniem, podobno jest to częste u takich małych dzieci. Skoro
        nabruździłaś bajkami proponuje sięgnąc po bajki terapeutyczne np.
        autorstwa p.Molickiej (pogłam pokręcic, zapisałam nazwisko, ale
        zgubiłam kartkę), te bajeczki są różne i raczej dla starszych
        dzieci, może jednak coś znajdziesz... Poza tym cały czas dawać
        małej poczucie bezpieczeństwa. Można spróbować sposób z
        jakimś "talizmanem", który ma czarodziejska moc i przepędzi
        strachy, czy zawsze wskaże drogę do domu - tu jednak trzeba uważać,
        bo często brak talizmanu w chwili, kiedy dziecko będzie go
        potrzebowało może wywołać histerię... Proponowała też ustalić
        rytuał odganiania wieczornych strachów np. I zapewniać do bólu, że
        nic jej nie grozi... To tyle na szybko, we wtorek pogadam juz
        dłużej. Powodzenia tymczasem smile

        A my od ubiegłego piatku walczymy z biegunką, dwa dni temu ustąpiła
        na rzecz wymiotów, Bartuś nie przyjmował żadnych płynów. Lekarka
        nie stwierdziła odwodnienia, ale pierwsze symptomy już się
        pojawiły. Hydroksyzyna, orsalit, dieta i już się ciecszyliśmy,
        kiedy pił i nie wymiotował... wczoraj jednak biegunka wróciła z
        potrojoną mocą... już dzisiaj jest lepiej i widmo szpitala
        odegnane! Plus jest taki, ze bartuś "zaprzyjaźnił się" z
        nocnikiem smile. Bił sobie brawo za kazdym razem smile
        • magdek2 Re: mam internet!!! 01.11.07, 23:08
          dzięki anfi smile
        • magdek2 Edyta 01.11.07, 23:09
          napisałam n/t kuchni na zakupach, jak będziesz chciała popatrzeć jaka jest
          wysoka to wyślę fotki Asi w akcji przy kuchence
          • mamkube Re: Edyta 03.11.07, 00:19
            to wklejsmile chętnie obejrzę...ale kurcze droga....
      • mamkube Re: mam internet!!! 03.11.07, 00:20
        a witamy witamysmile
        I bardzi sie cieszymysmile
        I poprosze fotki na naszą skrzyneczke z pieknym domkiem za miastemwink
        • mama_wojtusia2 Re: mam internet!!! 03.11.07, 13:06
          Muszę parę cyknąć smile

          Mieszka się dobrze i wreszcie nie musze taszczyc zakupów na
          czwarte piętro. Odpadł tez stres związany z późnymi powrotami
          do domu, bo jak dzieci pozasypiają w samochodzie to wjeżdżam
          na podwórko i spokojnie sobie je wnosze na pięterko do łóżek smile))
          No i fajnie jest mieć dwa kibelki smile
          Natomiast małe gamonie nie chcą same ostatnio bawić się
          na dworze... Może to kwestia pogody?... Mają dwie chuśtawki
          i zjeżdżalnie. Niestety piaskownice postawiliśmy w złym miejscu
          i stała nieuzywana, bo ptaszki zrobiły sobie na niej kibelek...
          Na wiosnę postawimy ja tam gdzie w pobliżu nie będzie drzewa smile

          Ala do przedszkola nie chodzi, bo brak miejsc. Ciężko u nas
          się robi z przedszkolami. W wakacje się pięknie odpieluchowała
          i mam święty spokój. Radzi sobie rewelacyjnie. Po doświadczeniach
          z Wojtkiem jestem nią zachwycona! Jak jadę samochodem i Ala
          powie że chce siku to mogę spokojnie znaleźć dogodne miejsce, bo ona
          wytrzyma. WOjtuś natomiast jak zawoła siku to musze zatrzymywac się
          natychmiast, bo on oczywiście nie wytrzyma smile)

          No i niedawno przybyło nam w rodzinie "nowe" dziecko. Taka mała
          śliczna dziewczyneczka co ma na imię Asia smile Oczywiście się
          w niej zakochałam smile))
          • mamkube Re: mam internet!!! 03.11.07, 23:10
            zaintrygowąłaś mnie tą Asią....proszę o szczegóły????
            • mama_wojtusia2 Re: mam internet!!! 04.11.07, 12:51
              a co tu dużo gadać. Małe, prawie łyse i bez zębów smile))
    • grochalcia Jest, jest serduszko!!!!!! 05.11.07, 23:06
      dziewczynki.....

      ciąża o 6 dni mlodsza, czyli wychodzi 6t1d, ale jest seruszko...

      oczywiscie nie obylo sie bez nerwow. najpierw podejrzenie, ze ciaza sie nie
      rozwija, bo o 6 dni mlodsza i nie bylo widac serduszka. ale lekarz pocieszal, ze
      mamy czas jeszcze 2 tygodnie. jednoczesnie juz umawialismy sie na kolejne usg w
      szpitgalu i ewentualny zabieg, juz mowil o liscie badan jakie bede musiala
      zrobic, skoro kolejna ciaza obumarla i nagle krzyczy"jest, jest serduszko, o
      widzi Pani, tutaj bije!!!!"
      Jezu...moja radosc byla ogromna.
      ide do niego za tydzien, wtedy juz wszystko bedziemy wiedziec. na razie moje
      malenstwo ma 6 milimetrow, termin mi sie przesuwa na 29 czerwca..cialko żóltkowe
      jest, kosmówka ok....

      płacze z radosci....nie umiem wam opisac tego co czuje i tego co przeszlam, gdy
      nie bylo widac tego serca...
      nie umiem wam powiedziec jak ciesza mnie teraz moje łzy...
      • mama_wojtusia2 Re: Jest, jest serduszko!!!!!! 06.11.07, 08:48
        To płacz Kasiu a szczęście!!!!
        A mówiłyśmy, że będzie dobrze!
        No i masz bardzo fajny termin porodu smile)
        • grochalcia Re: Jest, jest serduszko!!!!!! 06.11.07, 11:06
          i wiesz, jeszcze czemu fajny?? bo 29 czerwca mamy 6 rocznice
          slubu!!!!
          troszke sie martwie, ze troche mlodszy ten maly szkrab niz powinien,
          ale moze owulacja sie przesunęła..

          w poniedzialek kolejne usg. mam nadzieje, ze maluch urośnie
          troszke!!!
          • mamkube Re: Jest, jest serduszko!!!!!! 06.11.07, 13:08
            No i super, byle tak dalej, nie stresuj sie tylko wypoczywaj, to na
            wiosnę sie spotkamy w Bałtowiesmile
            • olusia_a Kasiu 06.11.07, 19:41
              raduje sie razem z Toba
              niech malenstwo rosnie
              odpoczywaj
              bedzie dobrze
              smile)))))))))))))))))))))))))))))
              • annka12 Re: Kasiu 06.11.07, 22:46
                Witam dziewczyny i pozdrawiam wszystkich jesli jeszcze ktos nas pamieta. My
                prawie na walizkach i kartonach Po dlugich przemysleniach i dyskusjach
                zdecydowalismy sie na zamieszkanie w UK Nie wiem czy dobrze czy zle, musze
                dokonczyc studia bo szkoda mi kasy wladowanej do tej pory. Moja mam w czarnej
                rozpaczy bo Lulke jej zabieramsmile Ale w lutym poza zjazdami przyjezdzam na narty
                Juz zabookowalam loty heheheh. Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie szcegolnie te
                oczekujace nowych maluszków smile
                • mama_wojtusia2 Re: Kasiu 07.11.07, 10:41
                  Przynajmniej będziecie mieszkac razem smile A synek twój
                  wybiera się z Tobą? No i co ona na to smile

                  Moja znajoma rok temu wyjechała do Londynu z mężem i dzieckiem w
                  wieku mojego Wojtka. Dziewczyna jest mądra po dwóch fakultetach.
                  Jest tam kelnerką ale bardzo się cieszy, że nie mieszka w kraju smile
                  Dla niej UK to tylko przystanek na drodze, bo ona sobie wymyśliła
                  dawno temu, że chce mieszkac w Skandynawii. No a po naszym
                  pobycie w Finlandii jakos mnie to nie dziwi smile)
                  • mamkube magdek:-) !!!!!!!!!! wzywam cie:-) 07.11.07, 17:02
                    wiesz p oco...zdjecia proszesmile moga byc na priv....Kuba mi tyłek
                    truje ze chce kuchnie pod choinkę.
                • mamkube czesc Ania:-) 07.11.07, 16:53
                  Pamiętamy pamietamy....szkoda ze tak daleko jedziesz ale mam
                  nadzieje ze na te narty to do nas gdzieś jedziesz????? tzn na
                  południe.....
                  Bedzie dobrzesmile Fajniesmile
                • edi77 Re: Kasiu 07.11.07, 22:13
                  Kasiu, wspaniala nowina, ciszymy sie razem z Tobasmile!

                  Aniu, szkoda ze wyjezdzasz, ale mam nadzieje, ze bedziesz nadal
                  zagladala do nas na forum.
                  Nie martw sie wyjazdem, jak nie bedzie Ci sie podobalo to wrocisz.
                  Chyba najlatwiej zmiany przejdzie Louisa, bo jest jeszcze mala i dla
                  niej calym swiatem jest mama. Babcie rozumie, bo takie dziecko daje
                  wiele radosci, ale z drugiej strony Louisa teraz bedzie blisko taty.
                  Powiedz gdzie jedziecie na narty i czy bierzesz dzieci, moze my
                  bysmy tez wyskoczyli, moj maz od miesiaca o niczym nie mowi tylko o
                  nartachsmile
                  Pozdrawiam
                  • marzena691 Re: Kasiu 08.11.07, 10:14
                    Gratulacje dla Kasi! Trzymam kciuki, by wszystko przebiegalo
                    pomyslnie; odpoczywaj, dbaj o siebie i ciesz sie tym ogromnym
                    szczesciemsmile)))

                    A tak w ogole, to witam szanowne kolezanki po baaaardzo dlugiej
                    przerwie. U nas w miare OK. Sandra, to juz duza dziewczynka: od
                    wakacji juz bez pieluchy, chodzi do przedszkola, ktore tu nazywa sie
                    szkola i jest z tego bardzo dumna... Jest najmlodsza w 23-osobowej
                    grupie i co ciekawe poplakiwala i protestowala tylko raz, jak
                    pierwszego dnia poszlysmy obie na rekonesans szkoly i po 20 min.
                    musialysmy wyjsc, no a Sandra chciala zostac... Jestem taka
                    szczesliwa, ze Sandra tak polubila szkole i oby tak zostalo na
                    zawsze, amen!
                    Od ok. 2 tygodni opowiada mi ciagle o Mikolaju, ktory przynosi duzo
                    prezentow. To stalo sie juz obsesja. Napisala nawet list do
                    Mikolaja, ciagle oglada katalogi z zabawkami, no paranojawink))
                    Niestety gada po francusku... Rozumie, jak ja pytam po polsku, ale
                    skubana ospowiada w tutejszym "dialekcie". Mam nadzieje, ze z czasem
                    zacznie mowic i po polsku, bo rozumie co do niej mowie. Macie moze
                    jakies podpowiedzi jak ja ewentualnie zmotywowac do ojczystego
                    jezyka juz dzis?

                    Zycze milego dnia, pozdrawiam wszystkich serdecznie i postaram sie
                    czesciej odzywacsmile))
                    • magdek2 o tym i owym 08.11.07, 10:42
                      witam wszystkich nieobecnych dłuższą chwilę, ciszę się, że nie tylko
                      ja znikam czasami na trochę smile
                      Asia na nocnik dalej nie, teraz szukam jakiegoś klubu malucha przy
                      przedszkolu gdzie mogłabym chodzic razem z nią aż przyzyczai się do
                      otoczenia, na razie znalazłam niestety na drugim końcu miasta...
                      zastosowałam chwyt że do "kola" czyli przedszkola chodzą dzieci bez
                      pieluchy, nawet kilka razy usiadła sama na nocnik, ale już po
                      fakcie sad czekam cierpliwie jak radziłyście, za to gada coraz
                      więcej, dwa dni temu odkryła, że słowa można łączyć w zdania i
                      produkuje teraz cały dzień, a niektóre teksty są odlotowe
                      a ja zaczynam dostawać jednak hopla od siedzenia w domu, brak pracy
                      wpływa na mnie negatywnie... a prac domowych nie cierpię wrrrrrrrrrrr
                    • mama_wojtusia2 Re: Kasiu 08.11.07, 10:59
                      daj jej katalog z zabawkami z polskimi opisami smile) Może się
                      przy okazji nauczy czytać smile
    • magdek2 Edyta wysłałam 08.11.07, 10:34
      gdyby nie doszły to pisz
    • magdek2 Kasiu trzymam kciuki 08.11.07, 10:35
      ja szczęśliwie doczekałam się @, ale walczę z czymś innym...
      • grochalcia Re: Kasiu trzymam kciuki 10.11.07, 13:30
        dziekuje Kasiula....
        ide na usg w poniedzialek. lekarzowi nie podobalo sie chyba to, ze moje dziecie
        6 dni mlodsze niz OM i kazal przyjasc. no to ide...juz mam stracha jak licho.
        Kasiu, ja tez Szymka nauczyc nie moge na nicnik. jak posadze to zrobi siku, ale
        sam nigdy nie zawola tylko robi w majtki. juz mam dosc prania i wycierania mu
        dupska, no naprawde...

        my bedziemy dzis pisac list do Mikolaja. Szymek sie w żłobnku nauczyl jakiegos
        wierszyka o Mikolaju i klepie bez przerwy...
        • matea4 Cześć Dziewczynki 12.11.07, 13:23
          Gratulacje wszystkim przyszłym Mamusia. Z jednej strony Wam
          zazdroszczę, ale jak sobie pomyślę o tych wszystkich strachach o
          maleństwo to raczje sie odechciewa. Moje juz podchowane. Domino to
          wiadoma, a Mati też bardzo samodzielny, toaletę załatwia sam, nawet
          mnie wygania z łazienki, je samodzielnie, gada jak nakręcony -
          fantazja jak u brata. Dziewczynke fajnie by mieć, ale...
          Pozdrowienia dla wszystkich
          • nikakuba Re: Cześć Dziewczynki 12.11.07, 21:06
            Kasiu gratulacje i nie martw się na zapas.

            Kubę też ogarnął szał MIKOŁAJOWY - ogląga katalogi i przy każdej
            reklamie zabawek MAMA JA TO CHCĘ, na szczęście nie jest taki że
            robi awantury można mu wytłumaczyć, że nie wszystko jest dla niego
            i nie wszystko dostanie. Zamierzamy mu kupić jakieś zestawy Lego
            Duplo, dostanie też takie klocki od innych członków rodziny,
            uzbiera mu się kilka ładnych zestawów.
            • mamkube Re: Cześć Dziewczynki 12.11.07, 21:50
              no my też juz tylko prezenty i prezentysmile
              Kuba ma jasno sprecyzowane potzreby a Asia powtarza je po Kubiesmile
              Ja myśle nad kuchnia elektyczną jak to kuba mówi, tefala dla dzieci,
              tylko jeszcze nie wiem gdzie to wstawię. Już posprzedawąłam wśród
              zanjomych troszke zabawek zalegających w pokoju ale nadal jeszcze
              tego jest.
              Polecam lego, my mamy dużo ale ciagle mało. Fajna zabawa szczególnie
              dla dzieci z fantazją albo dla rodziców z fantazjasmile

              Dzis zaliczyłam znowu wizytę u pulmunologa, bo my zaczeliliśmy sezon
              chorób, jutro robie czosnek wreszcie bo tak sie zbieram izbieram,
              masakra - Ania nie krzycz. Ale juz chyba tylko on mi pozostał do
              wypróbowania. No ewentualnie mam jechać z dziećmi w góry ale z
              zaleceniami na 4 tygodnie i szukam własnie coś fajnego, moze macie
              jakieś fajne kwatery dla mamy z dziecmi??? Nie wiem gdzie szukaćsad((
              W sobotę poszalałam na kręglach, Rafał miał urodzinki, fajnie tak
              wyrwac sie z domku bez dziecismile

              Skończyły sie upały pogoda taka jaka jest - u nas śniegsmile wiec
              powkeljajcie dziewczynki jakieś fotki w wolnej chwili, dawno
              niektórych z was nie widziałamsmile
              Pozdrowionka
              • magdek2 Re: Cześć Dziewczynki 13.11.07, 09:19
                czesc wszystkim smile
                ja zdjęć na dworze prawie nie robię bo ręcę przymarzają mi do
                aparatu, poza tym Asia ma okres na nierobienie zdjęć więc zaraz
                krzyczy "nie rób nie rób", jak co rano, po przebudzeniu "czyta"
                sobie książczki, w końcu zarządziłam wstawnie i jej i moje a ona na
                to "mamo chrap sobie ja poradzę sama", bardzo bawią mnie te teksty
                ale macie to za sobą bo my w tyle z gadaniem...
                • mamkube Re: Cześć Dziewczynki 14.11.07, 09:43
                  u nas spadł śnieg i mieli radochę z pierwszego bałwana, zdjecia
                  wkleiłam na gmailasmile
                  Dziś ładne słoneczko wiec na pewno zrobię jakieś nowesmile
    • edi77 Marzena691... 08.11.07, 13:25
      JA to Ciebie chyba myslami sciagnelam na to forumsmile)) Wczoraj
      myslalam o Tobie, ze sie dlugo nie oddzywasz i zastanawialam sie co
      u Was slychacsmile
      Pozdrawiam
      • annka12 Re: Marzena691... 08.11.07, 21:58
        Witam ponownie i dziekuje za słowa otuchysmile
        Edytka ja tez o nartach od jakiegos czasu ale jade dopiero w lutym i to koło
        ciebie bo do Szklarskiej Poreby na hale szrenicka na oboz trojkowy. Dziewczyny
        mnie zapisaly , byly rok temu , warunki tragiczne ale ponoc ubaw po pachy i duzo
        zajec z dobrymi instruktorami (a dla zainteresowanych nauka tancow wieczorem)
        Moj szanowny nie jedzie (ponizej 3 gwiazdek to odpada heheheh) a ja bez dzieci
        bo chce odpoczacsmile Potem moze w marcu gdzies pojedziemy na narty jak namowie
        szanownego , do tego czasu siedzimy w nowym domu i sie nie ruszamy (nie wydajemy
        i zarabiamy w domyslesmile Na forum oczywiscie bede bo juz mamy internet w domu
        tylko zeby czasu starczyło.
        Pozdrawiam
        Anka i Louisa
        • mamkube Re: Marzena691... 09.11.07, 16:53
          no witamy wszystkie zaginione, zrobiło sie zimno wiec bedzie nas
          wiecejsmile
    • hannamay Re: moje skarby maja juz pol roczku :) 13.11.07, 20:04

      • hannamay Re: moje skarby maja juz pol roczku :) 13.11.07, 20:06
        zbyt szybko polecialo smile


        Maya i Sophia maja juz skonczone pol roczku. super sie maja chociaz
        pracy i zmeczenia jest po uszy i wiecej. radosci jednak jeszcze
        wiecje . tutaj sa ich zdjecia:

        fotoforum.gazeta.pl/5,2,hannamay.html
        • magdek2 Re: moje skarby maja juz pol roczku :) 13.11.07, 22:44
          ale fajne... a Ola wygląda na dużą i mądrą dziewczynkę i pewnie nie
          tylko wygląda wink
          Ty to jesteś odważna kobieta, naprawdę...
        • mamkube hannamay 14.11.07, 09:43
          ślieczne dziewczynki, wszystkie trzysmile
          A jak sobie radzisz??? Masz kogos do pomocy czy sama jestes na polu
          walki??
          • marzena691 Re: hannamay 16.11.07, 16:21
            Sliczne coreczki! Jestem pelna podziwu dla ciebie! Zycze wam duzo
            milosci i szczescia!
          • hannamay Re: mamkube 17.11.07, 03:49


            pracy przy trojce malych dzieci jest ponad sily, tym bardziej ze
            moje dziewczynki poki co rosna na mleku pompowanym z cycusiow smile co
            dwie godz musze pompowac dla nich bez wzgledu na noc czy dzien. do
            tego ze spaniem jest krucho - jak dobry dzien to zla noc i na
            odwrot. czuje sie strasznioe zmeczona czasmi i zal mi ze sil nie mam
            na zabawy wymyslne. poki co to priorytet jest aby Ola byla
            szczesliwa, jak ona jest szczesliwa to caly dom takze a jak ona ma
            zly dzien i ja jestem zmeczona nieprzespana noca to .. uff .. ciezko
            jest. kazda chwile kiedy nei karmie bardz pompuje badz klade do
            spania staram sie glownie z nia spedzac, wyskoczyc na 30 min do
            parku czy na sushi, czy wspolne wieczorne nasze kapiele - tylko my
            dwie - to bardzo jej pomaga. poki co do pomocy mam siostre, ktora
            zostanie do marca a pozniej potrzebuje kogos na 2 miesiace i od maja
            do wrzesnia lece do Polski.

            teraz pompuje na wieczor mleko i marze zeby ta noc byla spokojna,
            zeby obudzic sie tylko 4 razy ...
            • mamkube Re: mamkube 18.11.07, 22:48
              wiesz ty jesteś cierpliwa jak anioł ja sobie siebie nie
              wyobrażam....choc czasem np przechodzi mi przez głowę myśl o trzecim
              to myslę ze cierpliwość to cecha której powinnam sie nauczyć jakoś...
              Dobrze że masz siostrę.
      • monikadk Czes babeczki 14.11.07, 12:10
        OStatnie zmiany, obowiazki i brak internetu troche mnie odsunely z
        forum ale mam nadzieje ze juz teraz bedzie lepiej.
        NOwy domek super. Grzes go pokochal od pierwszego dnia a do tego
        swoj pokoj i lozeczko. Nie bylo problemu od poczatku z zostawieniem
        go tam samego na czas spania. Same plusy. No moze poza brakiem
        czasu. Teraz dojezdzam dluzej a do tego ciagle cos robimy. Jak nie
        podlogi to schody to latamy za meblami.
        Z meblami to sie poddalam bo wybor tu zaden a ceny i terminy dostawy
        koszmarne. I tak nie mamy w duzym pokoju nic poza TV i dwoma
        fotelami odrodowymi. Ale co tam.
        Do tego do tej pory na nic nie mailam sily. Teraz czuje sie juz
        lepiej ale jakos energia ciazowa jeszcze mnie nie dopadla. Czekam
        cierpliwiesmile
        PO ostatnim USG wyglada na to ze to bedzie dziewczynka i wszystko
        rozwija sie prawidlowo.
        Kasia, badzo sie ciesze z serduszka na USG. Duzo buziakow dla Was.
        Anna 7777 ja tez nie pilam mleka, wciskali mi je na sile a potem
        okazalos ie ze to ja mialam racje bo bylam na nie uczulona. Wystrcza
        serki i jugurty.
        Anka, jak juz sie zalogujesz w UK to daj znac bo to juz calkiem
        niedaleko, moze zorganizujemy jakies spotkanie.

        Wczoraj maly zastrajkowal z pielucha, kazal wyjac bo jak ma pieluche
        to mu siusiak staje. Mowil ze bedzie wolal jak mus ie zachce siku
        ale oczywiscie sie zsikal i spal w najlepsze. MIAlam nocne
        odpieluchowywanie zaczac w lato ale chyba nie mam wyboru. Macie
        jakies rady co do przeprowadzenia tego oraz zabezpieczen przed
        zalaniem wszystkiego?

        MOnika
        • mamkube Re: Czes babeczki 14.11.07, 13:43
          no witamy witamysmile No to Moniczka co do Polski juz nie wrócisz....
          A domku wam zazdroszczę, też bym chciała tak mieć pusto w saloniesmile
          ale żeby to było domek....sama nie wiem czego chce
          • monikadk Re: Czes babeczki 14.11.07, 14:02
            WIesz Edytka .... nigdy nie mow nigdy. Zycie i warunki sie zmieniaja
            i nikt nie wie co z nami bedzie za pare lat. Podobno znosza wizy do
            Kanadysmile?
            NAs juz chyba korci zeby znowu gdzies ruszyc. Krzysiek mi suszy
            glowe o Australie ale Babcie powiedizaly ze jak bedziemy tak daleko
            to juz nie beda przyjezdzacsad
            Monika
            • mamkube Re: Czes babeczki 15.11.07, 17:24
              hehe....wiesz mój Rafał ma rodzinę w Australii, i teoretycznie ma
              nam kto tam pomóc na starcie, tzn tak mówią ale cholercia wie jak by
              to było. W kazdym razie ja nie mówię nie, najwyzej sciągnełabym moją
              mame do siebie i juz. Ale czekam na jakąs okazje, nie wiem
              przypadek ...a moze los nas zmusi, samym nam ciezko sie zdecydować
              żeby stąd uciekać, a nasz kraj jest na prawdę ....ech szkoda słow.
              Monika zróbi zdjęcia nowego domku no i Grzesia a przede wszystkim
              brzucholkasmile
              • grochalcia Re: Czes babeczki 16.11.07, 09:21
                a ja leżę, bo mi sie kosmówka odkleja. dostalam zwolnienie i mam leżeć w
                łóozeczku. dzidzius rosnie, serduszko bije, bedzie dobrze!!!!!
                • magdek2 Re: Czes babeczki 16.11.07, 10:02
                  to leż, nie ignoruj tego co zalecili, a znając Cię to obawiam się,
                  że polecisz jakieś pierogi lepić albo gołąbki robić smile
                  • grochalcia Re: Czes babeczki 16.11.07, 10:58
                    hi, hi-własnie jutro miałam ruskie pierogi robic. czytasz w moich myslach
                    Kasia???? ale nie będę, teraz dobro dzidzi jest najwaznioejsze. jedna ciąże juz
                    stracilam, dlatego ta jest dla mnie wszystkim. pierogi zrobie jak juz bedzie
                    dobrze!!!!!!
                    dobrze, ze przedwczoraj ugotowalam gar bigosu-z głodu nie padniemysmile))
                  • monikadk Re: Czes babeczki 16.11.07, 11:06
                    Kasia. Lezec i dbac o was dwoje.
                    WIem ze lezenie jest koszmarne ale konieczne.

                    Jak zwykle w piatek nic mis ie nie chce robic w robocie. Ale z kolei
                    jak bumelanguje to dzien sie robi jakis dlugi.

                    Monika
                    • mama_wojtusia2 Re: Czes babeczki 16.11.07, 13:14
                      Mam całe pięć minut wolnego, więc coś napiszę smile
                      Ala poleciała na górę po magnesy i szczęśliwie znalazła
                      coś ciekawego i jeszcze tu nie wróciła smile Lubie ją po coś wysyłać
                      na górę, bo zwykle tam zostaje na jakiś czas.
                      Monika ty się obijaj w pracy ile wlezie smile)) Jak się urodzi dzidzia
                      to będziesz bardzo miło wspomninała obecne czasy wink))
                      A Grochalcia ma leżeć. Ja z Alką leżałam, jakoś to przeżyłam. Było
                      minęło a Ala jest z nami!
                      A pierogów to bym zjadła. Na święta jadę do mamy, więc sie najem ich
                      jak dzika smile
                      • marzena691 Re: Czes babeczki 16.11.07, 16:30
                        Kasia, ty z pierogami sie nie wyglupiaj, tylko odpoczywaj! Choc
                        rozumiem ciagoty, bo tez bym zjadla pierogow, mniam, mniamwink I tak
                        jak Mama Wojtusia czekam wyjazdu do mamy, by sobie ich podjesc (robi
                        przepyszne!)

                        Monika, gratulacje z okazji rozmnozenia i duzo zdrowka! I tez sie
                        nie przemeczaj. A kiedy dzieciatko ma sie urodzic?

                        Milej koncowki dnia dla wszystkich!
                        • monikadk Re: Czes babeczki 19.11.07, 13:02
                          Marzenna, termin mam na 28marca.
                          • marzena691 Re: Czes babeczki 19.11.07, 17:10
                            To super Monika - nastepne Marcepaniatko bedziesmile))

                            Ostatnio moja corcia zaskakuje mnie coraz bardziej swoim logicznym
                            rozumkiem. Oto np. nasz wczorajszy dialog, z ktorego wywnioskowalam,
                            ze dodatkowo chce zostac Mikolajem (hi, hiwink

                            - Sandra: kupie duzo prezentow w sklepie,
                            - zeby kupic prezenty musisz miec pieniadze, skad je wezmiesz?
                            - kupie w sklepie,
                            - ale pieniedzy nie mozna kupic,
                            - to trzeba grac w lotto i pracowac tez i wtedy mozna kupic prezenty
                            dla: babci, dziadzia, mamy, papy, mami, ..... (i tu nastepuje dluga
                            lista wszystkich osob ktore zna.....wink)))

                            Milych rozmow z Marcepaniatkami (i nie tylko) wszystkim zycze!!!
                            • nikakuba Re: Czes babeczki 26.11.07, 21:00
                              A propo Mikołajasmilesmile

                              Kuba - Puk, puk
                              Mama - Kto tam?
                              Kuba - Mikołaj
                              Mama - Super, Mikołaj przyniósł prezenty
                              Kuba - A wiesz że Mikołaj przynosi prezenty tylko grzecznym
                              Mama wymiękła smilesmilesmile
                      • mamkube Re: Czes babeczki 16.11.07, 17:39
                        Ja tez leżałam z Asi, nałykałam sie leków jak nie wiem przy niej i
                        żyje, i jest. Takze leżeć Kasia i zapomnij o pierogach, niech sie
                        meżulek wykazewink
                        A ja dla odmiany jak tak o świetach mówicie chyba sama bedę robic
                        Wigilięsmile

                        Macie śnieg??? Bo u nas napadało znowu, asia i kuba mieli radochy co
                        niemiara, nawet z tego wszystkiego asia padła w południe.
                        My kaszlemy nadal, ale Kuba chodzi do przedszkola, lekarka kazała go
                        nie oszczędzać.
                        • magdek2 Re: Czes babeczki 16.11.07, 18:31
                          u nas ze śniegiem lichutko, ale zimno wyjątkowo bo mokradło wisi w
                          powietrzu, pająki włążą do domu na potęgę, już nie wiem jak mam
                          wietrzyć, także pewnie większy mróz nadchodzi...
                          a pająków nie cierpię, boję się i w ogóle, a do tego przy zabijaniu
                          muszę zgrywać bohatera ze względu na Joasię
                          • grochalcia zapomniałam sie pochwalić... 16.11.07, 19:35
                            Szymek od kilku dni woła sam siku na nocnik....Boze, po pol roku sikania w
                            majtki!!!w koncu!!!!

                            dziekuje dziewczynki za slowa otuchy. wlasnie zjadlam pyszna
                            kolacyjke-kanapeczki z wedlinka, pomidorkiem jajeczkiem, rzodkiewka i serkiem
                            przy swieczuszkach-mężus sie wykazuje, nie powiembig_grinDDDDD
                          • mama_wojtusia2 pająki!!!!! 17.11.07, 19:07
                            Nie znoszę ścierwa... W piwnicy było niedomknięte okno i zapalone
                            światło. Nawłaziło ich od cholery. Poluję na nie sama, ale jak jest
                            Jerry w domu to on musi to robić. Na te pajączki z chudymi nóżkami
                            się już odporniłam. Nie aż tak, żeby z nimi spac, ale generlanie to
                            mi nie przeszkadzają.
                            Wojtek z Alą oglądaniją na TVN Style Supernianię i komentują smile Nie
                            zauważyłam, żeby oglądanie tego im szkodziło. A co najdziwniejsze to
                            oni wyciągają wnioski!!
                            • mamkube Re: pająki!!!!! 18.11.07, 22:48
                              tez nie lubie i czasem tylko sie zdarza ale takie małe, nie
                              groźne...uffff
                              • monikadk opieka nad dziecmi 19.11.07, 13:27
                                NIestety musze poszukac kogos do opieki nad Grzesiem a docelowo nad
                                dwojka. Tesciowie niestety pomimo moich wczesniejszych rozmow z nimi
                                i prosbam zeby sie dobrze zastanowili najpierw powiedzieli ze
                                przyjezdzaja a teraz, za 10 piata zmieniaja zdanie. Wkoncu
                                powiedzieli ze przyjedzie tylko Tesc, co dla mnie oznacza ze dojda
                                mi dodatkowe obowiazki po pracy (gdzie i tak juz padam na pysk) plus
                                gotowanie, pranie jeszcze dla tescia. A to wszystko tuz przed
                                porodem i po nim. Ale jestem wsciekla.
                                Monika
                                • mama_wojtusia2 takie tam różne 19.11.07, 18:34
                                  Wojtuś.
                                  ROzmawiałam z nim o ewentualnych prezentach od Mikołaja.
                                  Zasugerowałam, że może chciałby dostać strój na karate, bo jeszcze
                                  nie ma. Zmarszczył się i powiedział, że chce coś innego, bo
                                  strój to można kupić smile)
                                  A dzisiaj narysował mi dokładną mapę jak dojść z przedszkola
                                  do domu. No a jest co rysować...
                                  Ala.
                                  Dzisiaj powiedziała mi, że jestem durna. Skąd to słownictwo???
                                  Potem przyszła i przeprosiła, że tak mnie nazwała.Tylko, że
                                  mi się coś wydaje, że jej to przepraszanie się spodobało i takie
                                  sytuacje powtarzają sie coś za często.
                                  Wymyśliła, że chce miec dzidziusia. No więc powiedziałam, że dobra,
                                  ale będę musiała dzidzię bardzo często przytulać i ciągle się
                                  nią zajmować. Zapytałam sie jeszcze raz czy chce mieć dzidzię.
                                  A Ala NIE!!!!

                                  Monika nie wkurzaj się. Ja na początku września miałam w domu
                                  niezły bałagan, bo zostawiłam Jarka na dwa tygodnie samego w domu.
                                  On nic nei robił. Nawet nie prał. Czyste rzeczy sobie kupował a
                                  brudne wrzucał do kosza na pranie. Wkurzyłam sie na niego i kazałam
                                  mu to prać. On oczywiście nei chciał, bo pranie to jest mój zasrany
                                  obowiązek! No więc dwa tygodnie zajęło mi wyprowadzanie go z błędu.
                                  W tym czasie oczywiście kupował sobie następne czyste rzeczy smile Potem
                                  coś mu do łepetyny wlazło i coś tam drgnęło. Do pralni oczywiście
                                  dalej nie wchodzi, ale za to robi inne rzeczy o które go wcześniej
                                  nie podejrzewałam smile
                                  • anfi74 ale ruch! 20.11.07, 20:53
                                    W końcu miałam co czytać smile
                                    Monika, niedawno zastanawiałam się co u Was... to gdzie teraz
                                    mieszkacie? Całusy dla Grzesia i uścisk malutki dla siostrzyczki smile
                                    Grochalcia, bez wygłupów prosimy smile

                                    U nas też duzo się dzieje, Bartuś dołaczył do słownika: ŁAŁ, SII i
                                    BEE, te dwie ostatnie rzeczy dotyczą czynności fizjologicznych! W
                                    ciągu dnia w domu nie uzywamy pieluszek, sam się obsługuje na
                                    nacniczku. Do niczego go nie zmuszałam, jeszcze tydzień temu na
                                    podany nocnik zareagował długim rzutem przez łazienkę, dzień
                                    później sam się upominał...

                                    Pająki: też odkąd zamieszkałam w domu uodporniłam się na te
                                    chudzielce!

                                    Salon; też mamy telewizor, fotel i kanapa (nie ogrodowe), dwie
                                    lampy i dwie zasłonki smile. Na resztę na razie zupełnie brak czasu i
                                    co gorsze koncepcji. I tak jesteśmy zadowoleni, dzieci maja gdzie
                                    szaleć a z uwagi na ubogie wyposażenie nie ma co sprzątać!!!

                                    Między świętami a Nowym Rokiem będę miała wolne i obiecałam sobie
                                    zrobić porządek ze zdjęciami... Bartus nie ma jeszcze "papierowego"
                                    albumu.
                                    • magdek2 Re: ale ruch! 20.11.07, 22:59
                                      faktycznie ruchsmile ja nawet zdjęcia z dzisiaj dodałam, muszę na każdy
                                      spacer wymyslać jakies zadanie typu kupić gazetę, chlebek, gruszki
                                      itp. inaczej jest odmowa pójścia gdziekolwiek, Asia pokochała wózek
                                      i najchętniej w nim siedzi na spacerze, nie poznaję jej kompletnie,
                                      ostatnio odmawia zakładania samodzielnie butów i twierdzi, że jest
                                      malutka i nie potrafi, ale innym razem jest duża i ma siłę - w
                                      okolicznościach kiedy jej to pasuje
                                      w sobotę była po raz pierwszy u dentysty, pokazała ładnie ząbki, są
                                      w stanie idealnym, zakupilismy pastę pt. elmex, dostała dyplom,
                                      kolorowanki, kalendarz szczotkowań z naklejkami, wszystko było ok
                                      przez pierwszy dzień, później już nie chciała myć pastą a dzisiaj
                                      oswiadczyła "niech Elinka wyjedzie" a Elinka to imię myszki z tego
                                      kalendarza szczotkowań, tak więc zapał przeminął smile myjemy tak jak
                                      do tej pory wodą...
                                      • grochalcia Re: ale ruch! 21.11.07, 09:03
                                        a ja sobie nadal leżę)))

                                        panie w żłobku chwala Szymka, ze zdolny..mowi tyle wierszykow, ze sama jestem w
                                        szoku. ale jest za to niegrzeczny. jak mu każą sprzatac to sie rzuca na
                                        podłogę...taki mały diabełek...
                                        wczoraj dzwqonil do babci i dziadka i rycytowal wierszyki..maly aktor..lubi jak
                                        mu sie brawa bije...
                                      • grochalcia Re: ale ruch! 21.11.07, 09:04
                                        acha, Kasiu-u nas z myciem zebow tez fatalnie. myje Szymkowi pasta dla dzieci
                                        juz od pol roku, ale on nie chce za nic jej wyplus tylko ja połyka...nie wiem
                                        jak go nauczyc myc zabki..da umyc ślicznie, ale wszystko połknie i kwita.
                                        • mama_wojtusia2 Re: ale ruch! 21.11.07, 09:34
                                          Odpukać, ale ja z Alą nie mam problemów. Ładnie je, sama się
                                          ubiera, sprząta, myje zęby i wypluwa pastę. Normalnie szok! Tylko,
                                          że ona wszystko małpuje po Wojtku. No a z WOjtusiem problemy
                                          oczywiście mam smile Ale i tak nie jest źle, bo superniania nie miałaby
                                          co z nim robić smile)
                                          Jest tak ciemno, że mam zapalone światło w pokoju... Chodze jeszcze
                                          w szlafroku i walczę aby nie wrócić do łóżka smile

                                          Anfi wyślij zdjęcia pokoju.
                                          • grochalcia Re: ale ruch! 21.11.07, 11:54
                                            sama sie ubiera????matko boska....przyslij ja do mnie troszke...albo
                                            wojtka...niech szymek sobie popatrzy....
                                            • mama_wojtusia2 Re: ale ruch! 21.11.07, 12:35
                                              Rano muszę jej dawać szybko ciuchy, bo jak nie to sama się
                                              wystroi. Niedawno pod body założyła podkoszulkę smile)) No i jest
                                              jej wszystko jedno czy zakłada swoje majkti czy Wojtka. Ale mi nie smile

                                              Musze iść zaraz do sądu, bo jeszcze nam nie zrobili wpisu w księdze
                                              wieczystej a termin dawno minął. Przez to płacimy większą ratę
                                              kredytu... A w sądzie zawsze jest kupa ludzi sad((
                                              • magdek2 Re: ale ruch! 21.11.07, 12:49
                                                Asia wypluwa, tylko pasty nie chce uzywać smile ale ubierać to ja ja
                                                ubieram bo sama zakłada np tył na przód
                                                • monikadk Re: ale ruch! 21.11.07, 17:44
                                                  Grzes wypluwa juz od dawna. Czsami jak sie wyglupia to sobie
                                                  polkinie. Chociaz ja kiedys przez pomylke nalozylam sobie jego paste
                                                  i jak bym nia myla to bym polykala ... pyyycha
                                                  Anfi, my teraz przeprowadzilismy sie do Lucan.
                                                  A z tym albumem to fajny pomysl, choc nie wiem czy ja bede miala
                                                  czas bo przyjezdzaja rodzice, Tato pierwszy raz, wiec nie bedziemys
                                                  ie nudzic.
                                                  Monika
    • mama_wojtusia2 Halo Halo! 22.11.07, 18:06
      A gdzie was wywiało?
      grzebałam sobie na forum w oczekiwaniu. Grochalcia spędza tam sporo
      czasu smile)) I nawet raz ja sie udzieliłam smile
      No to pa smile
      • marzena691 Re: Halo Halo! 22.11.07, 19:12
        Jak to, to ty Marzenko tez "zaciazylas"wink Kiedy termin?

        Co do mycia zebow zas, to Sandra z reguly plucze buzie i wypluwa
        paste, ale w sumie to zalezy od jej humoru. Niestety nie jest to
        ulubiona czynnosc dla mojej pociechy...
        Co do ubierania, to dobrze wychodzi jej zakladanie skarpetek i
        niektorych butow, torche gorzej jakis bluzek (zagrozenie zalozenia
        tyl na przod). Zdecydowanie lepiej wychodzi jej rozbieranie siesmile

        Ostatnio wprowadzilismy cenzure na film Shrek, ktory Sandra chciala
        ogladac nawet kilka razy dziennie, a to z uwagi na czeste nocne
        pobudkisad(( A tak w ogole to ma specyficzny gust, co do filmow, bo
        np. ciagle mnie prosi, by jej kupic film Spiderman... Hmmm, no
        troche za wczesnie zaczyna, musze na nia uwazac...

        Milego wieczoru
      • grochalcia Re: Halo Halo! 23.11.07, 08:30
        Marzenko, ja to spedzam mnostwo czasu na W Oczekiwaniu, Poronienie, jestem
        moderatorem forum Czerwcowe mamusie i nie wychodze z forum PROMYCZEK, ale jest
        to forum ukryte, dla osob, ktore stracily dzieci...

        nie wiem, czy ogladalyscie ostatnio Miasto Kobiet na tvn style, ale bylo tam o
        poronieniu i byly wlasnie dziewczyny z mojego forum..smutny program, plakalam
        caly dzien, wrocily wspomnienie..ech....

        a ja sobie nadal leżę....w poniedzialek usg..niech juz bedzie dobrze..ile mozna
        lezec????dzis odwiedza mnie kolezanka z pracy, w koncu jakiegos człeka zobacze,
        bo tak tylko dziecko moje i laptopa mam przed oczamismile))))
        • mama_wojtusia2 wyprowadzam z błędu Marzenę :) 23.11.07, 09:28
          Na oczekiwanie weszłam chyba tak z sentymentu. Nie wiem
          w sumie po co smile
          Grochalcia jak ja leżałam i ludzi nie oglądałam to byłam już
          w takim stanie, że chętnie bym pogadała nawet z komornikiem smile)
          A program widziałam, ale szybko przełączyłam. Ja nie mogę oglądać
          takich rzeczy sad((
          • magdek2 Re: wyprowadzam z błędu Marzenę :) 23.11.07, 13:15
            trzymaj się Grochalcia smile
            smutne to forum bo jakie miałoby być, swoją drogą jak pomyślę o tych
            wszystkich niepokojach, lękach czy będzie zdrowe itd to dreszcz mnie
            przechodzi, ciągle mi gadali że najlepiej zrobić badania genetyczne
            bo ze względu na mój wiek może róznie być... chyba nie byłabym w
            stanie tego drugi raz przechodzić, wydaje mi się że rodzenie dzieci
            to nie jest moje powołanie smile
            znowu musimy iść z Asią do okulisty, oko już nie uciekało a teraz
            znowu ucieka, nie wiem jak przezyjemy badanie...
    • magdek2 znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wami ? 25.11.07, 16:23
      • mamkube Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 25.11.07, 19:53
        hehe...Kasia są chwilę przypływu i odpływuwink
        Śliczne zdjecia Asi dodałaś, Asia ma kurteczkę z C&Asmile sprzedawąłam
        takie same, nawet chciałam Asi tez taką zostawic ale juz ma wiec nie
        szaleje.

        Ja też wkleiłam troszke nowych naszych zdjeć, międzyinnymi z
        przedszkola, jak byłam z Asią na przedstawieniu, nawet nie wiecie
        jak jej sie podobało. Ja ja chyba jednak puszczę do przedszkola od
        stycznia, ona tak tam lgnie że szok, płakała mi jak nie wiem jak
        wychodziłyśmy.
        Z drugiej strony chyba muszę iść wreszcie do pracy, kasy nam jednak
        zaczyna być mało przy dwójce dzieci, tak sie boję iść do pracy
        wiecie....jeszcze nigdy nie pracowałam i jak ja dzieci
        zostawie....aż mi się płakać chce.

        I jeszcze chciałam się pochwalić ze byłam u naszej Marzenki
        warszawskiej w piąteksmile Co prawda przejazdem ale miałam przyjemność
        zwiedzać jej nowy domek.....iiiiiiiiiiii zazdroszczesmile dzieci mają
        duzo miejsca w domku a latem będa szaleć na podwórku, na prawdę
        super sprawa....kiedy ja takie bedę miała???
        Odzywajcie sie babeczki, smutno jakos.
        • magdek2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 26.11.07, 14:28
          kurteczka podoba się ale tylko mnie bo Asi wcale, trochę udało mi
          się ją przekupić kolorową czapką, ciemnych ubrań nigdy nie chce
          ubierać, lubi czerwone, rózowe, kremowe, żółte...
          domek na apewno fajny, ale pocieszę Cię Edyta, że po kilku -
          kilkunastu latach już do domku się non stop dokłada i dokłada bo coś
          trzeba naprawiać, a to dach, a to rynny, a to to a to tamto, nas
          czeka wymiana instalacji grzewczej czyli wszystkie rury od
          ogrzewania i powoli siwieję skąd na to wziąć... albo za mało
          zarabiamy albo za duzo wydajemy ;D
          a ja się zbieram do zapisania Asi do klubu malucha przy przedszkolu
          i mogę tam z nią być, albo obok w salce, i zobaczymy jak będzie, do
          przedszkola będzie musiała iśc od września bo tak wracam do pracy,
          szukam raczej prywatnego ale w Łodzi wybór marny i takie które mi
          się podobaja są na drugim końcu miasta... ogólnie czarno widzę
          przedszkole bo z tym nocnikiem nadal nic, były sporadyczne przypadki
          nasikania ale to nie jest reguła żadna, no i kwestia jedzenia, na
          obiad musi być ustalony repertuar inaczej jest afera, mam nadzieję
          że z upływem czasu będzie lepiej
          • mama_wojtusia2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 26.11.07, 17:26
            Myśmy już wydali na hydraulikę, c.o. i elektrykę smile Zostało
            jeszcze tylko wymienić okna, wymienić ocieplenie dachu (a to się
            równa remont poddasza) i ocieplic budynek. To chyba az tak dużo
            nie jest smile)) No i jeszcze musimy wyciąć dwa drzwa z ogródka, bo
            są zawielkie i tylko śmiecą i zacieniają. Ale generalnie to się
            cieszymy smile
            Ala z Wojtkiem właśnie coś wycinają. Ciekawe czy obrus załapie się na
            dodatkową dekorację w postaci eleganckich dziur?...
            Ala ubiera się we wszystko. Nigdy nie odmawia założenia ubrania.
            No i można ją przebierać kilka razy dziennie. Im więcej tym lepiej smile
            • magdek2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 26.11.07, 19:52
              no to jednak za mało zarabiamy smile bo mnie te remonty porażają
              finansowo a dodatkowo myśl o zamęcie związanym z kładzenim nowych
              rur i wycinaniem starych dobija
              • mamkube Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 26.11.07, 23:54
                wiem wiem że to kosztuje, wiec jeszcze długo go mieć nie będe, w
                naszym przypadku to narazie porywanie sie z motyką na słoncewink
                Ale marzenia mam.
                Choć powiem szczerze że jakbym miała fajne duże mieszkanie na fajnym
                osiedlu z tarasem to też by mi wystarczyłowink
                • magdek2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 27.11.07, 09:27
                  Edyta, marzenia trzeba mieć bo inaczej nic nie ma sensu smile

                  a Asia o Mikołaju nic nie mówi, dla niej to abstrakcja i nie bardzo
                  chyba wierzy, że to Mikołaj kupuje prezenty, jak coś chce to
                  przylatuje do mnie i mówi " mama kup..." ale najlepsze jest to że
                  część zakupionych rzeczy przynosi listonosz i jej skojarzenie jest
                  raczej z listonoszem niż z Mikołajem smile))
                  • mamkube Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 27.11.07, 13:05
                    Ja na Mikołaja daję tylko słodycze, juz i tak duzo dostana na
                    świeta. A Asia jak sie pyta o Mikołaja to zaglada za okno, no bo tam
                    Mikołaj przyjdzie, a Kuba jej wytłumaczył ze w nocy jak wszyscy
                    śpią, a ci tutaj jak chodza to przebierańcy a proawdziwy jest tylko
                    jedensmile A to wszyscy to sa ewentualnie pomocnicy Mikołaja bo on
                    czasem nie nadarza roznosić.
                    List napisali, Mikołaj zabrał go w nocy z lodówkiwink Jak sie
                    cieszyli jak go zabrał....był ze dwa dni zeby babcie mogły
                    poogladaćwink ale nie miału ochoty wiec raczej ja bedę wszystko
                    kupować.
                    Już kupiłam dla Kuby scrable junior, w makro taki zesta toster i do
                    robienia kawy przyrzad z dźwiekami - on lubi gotowanie i sprzatanie:-
                    ) jeszcze mu chyba kuchnie kupie ale ta mniejsza, nie ma raczje juz
                    miejsca u nas na ta duża Magdek wiesz....
                    Asia ma ksiazeczki juz kupione o Dzwoneczku, Kubusiu Puchatku, Auta
                    bo uwielbia. I jeszcze nie wiem co jej dokupic jeszcze....zobaczymy.
                    A ja w tym roku sama wigilię robie, tescie jadą nad morze wiec ja
                    przejmuje sterywink
                • mama_wojtusia2 Edytka 27.11.07, 14:04
                  byliśmy w niedzielę u kolegi. Mieszka w nowym fajnym bloku na
                  8 (ostatnim) piętrze. Mieszkanie ma 180 metrów, ogromny taras i okna
                  w salonie od podłogi do sufitu (sufit w salonie jest wyższy). Też
                  mi się podobało smile)
                  • mamkube Marzenka..... 27.11.07, 17:47
                    hihi...boskowink
                    Jakby jeszcze był basen i siłownia w takim kompleksie i najlepiej
                    przedszkola na dole....to ja juz tam mieszkamwink
                    • mama_wojtusia2 Re: Marzenka..... 27.11.07, 18:26
                      Basen to sobie rozkłada na tarasie smile A jakby padało to pół
                      tarasu jest pod dachem...
              • mama_wojtusia2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 27.11.07, 14:03
                Ja mogę ci powiedzięc ile wydaliśmy na wymianę hydrauliki z c.o.
                wraz z rurami, kaloryferami, piecem i wszystkim smile
                W każdym razie myśmy tu wtedy nie mieszkali i podejrzewam, że
                mieszkać się wtedy nie da. Poza tym rozkutają ściany i podłogi,
                więc to jest mega remont...
                • magdek2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 27.11.07, 18:47
                  że mega remont to ja wiem... ale nie mam wyjścia, jakoś to
                  przeżyjemy, co do ceny to w każdym mieście co innego, no może tylko
                  ceny rurek i kolanek miedzianych są podobne, piec mamy wymieniony
                  szczęśliwie, ale niestety jak porównuję remonty to w bloku ludzie
                  mają więcej spokoju po prostu, a tutaj ciągle coś, i jak już sobie
                  coś zaplanujemy nie zwiazanego z domem to coś się rozsypuje sad no
                  ale coś za coś smile
                  • grochalcia znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 08:37
                    juz po zabiegu..tym razem serduszko przestalo bic w 9 tc...

                    czy ma ktoras pomysl na to jak nie zwariowac z rozpaczy????
                    • mama_wojtusia2 Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 09:02
                      sad((((((((
                      Nie wiem co Ci powiedzieć Kasia, to przykre i chyba gadanie
                      nic nie pomoże. Nie mam pojęcia jak sobie można z tym poradzić.
                      Chyba trzeba się wypłakać tyle aby az łez zabrakło.

                      A co mówi lekarz? Może jakieś badania zrobią? Trzymaj sie dzielnie
                      dla Szymka!
                      Buziaczki
                    • monikadk Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 09:21
                      Kasiu kochana nie zalamuj sie tylko. MAsz tego swojego szkraba i dla
                      niego musisz byc silna. nAwet nie proboje sobie wyobrazic przez co
                      teraz przechodzisz. PAmieteaj tylko ze jestesmy z Toba.
                      Strasznie mocno cie sciskam. Jedyna co moge teraz wymyslec to rzucic
                      sie w wir zajec zeby choc na chwile oderwac mysli.
                      A jka bedzie zle to pakujcie sie i przylatujcie do mnie. Zmienisz
                      codziennosc to moze poczujesz sie lepiej. Wezme wolne w pracy i cos
                      wymyslimy.
                      Monika
                    • anfi74 Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 09:24
                      ... brak słów, trzymaj się kochana
                    • mamkube Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 09:35
                      jejku....az mi ciarki przeszły...przytulam cie mocno wirtualnie.
                      Pamiętaj tylko (choc wiem ze łatwo powiedzieć) głowa do góry,
                      wypłacz się i nie poddawaj sie, tylko poczekaj teraz troszkę, moze
                      naszprycuj sie lekami, witaminkami i odpocznij, odstresuj, jesteś
                      silna kobieta i dasz radę. Daj sobie troszke czasu i zobaczysz uda
                      sie. Tylko myśl pozytywnie, musisz. Dasz radę.
                      • agaluba Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 09:47
                        Grochalcia - bądź dzielna - dla Szymka! ściskamy Cię mocno!! Daj
                        sobie odpocząć i za jakiś czas na pewno się uda.
                        • oliwia.x Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 13:12
                          grochalcia tak mi przykro...
                          jest takie powiedzonko
                          Jak Bóg zamyka drzwi to otwiera okno" bedzie dobrze zobaczysz , za
                          jakis czas
                    • glorcia Re: znowu nie będę mamą.... 28.11.07, 16:11
                      sciskam Grochalcia... i nie mam pomyslu... jedynie czas lekko
                      lagodzi bol, choc moja kwietniowa rana wciaz czasem wyglada jakby to
                      wszystko bylo wczoraj...
                      • marzena691 Re: znowu nie będę mamą.... 29.11.07, 13:51
                        Trzymaj sie dzielnie! Masz rodzine, Szymka, ktorzy cie potrzebuja.
                        Sprobuj jak najwiecej wypoczywac, nabieraj sil, wsluchaj sie w
                        siebie i jak poczujesz, ze to dobry moment, to probuj znowu! Na
                        pewno sie uda tylko na wszystko potrzeba czasu: i na przezycie
                        swojego smutku i na zebranie pozytywnej energii. Badz cierpliwa.
                        Sciskam cie mocno!
                        • nikakuba Re: znowu nie będę mamą.... 28.12.07, 15:48
                          Trzymaj się bądź dobrej mysli
                      • grochalcia glorcia 29.11.07, 16:42
                        a skad sie glorcia tu wzielas???big_grinDDDD znajome twarzebig_grinDDD pozdrawiam Cie
                        serdecznie
                  • mama_wojtusia2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 28.11.07, 09:04
                    Do nas jeszcze musi przyjść dekarz, bo jak mocno leje
                    to dach elegancko przecieka smile Można było jeszcze kupić w tej
                    okolicy nowy dom za 2,5 miliona i nie mieć takich problemów...
                    No wiesz, zawsze można zwiać do bloku smile)
                    • magdek2 Kasiu 28.11.07, 09:08
                      trzymaj się...
                      żadne słowa pocieszenia czy współczucia nie będą dobre...
                    • mamkube Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 29.11.07, 15:14
                      Troszkę smutno się zrobiło, ale piszcie dziewczyny kochane, smutno
                      bez was.
                      Kasi dasz rade, będzie jeszcze dobrze. Tylko pozytywne
                      myslenie....o czarnych rzeczach nie ma co myślec.
                      Ja juz miałam doła jakis czas temu, nie psiałam wam bo nie chciałam
                      zasmucac, zmarła na raka moja dobra koleżanka, uryczałam sie jak nie
                      wiem, miała 35 lat i 9 córeczkę, rok temu byliśmy u nich na
                      sylwestra i nawet roku nie dożyła od diagnozy. Straszne to zycie.

                      A z inneh beczki- czy wasze łobuziaki śpią w południe??? Bo moja
                      Asia coraz częściej nie, własciwie to zdarza sie ze zaśnie. Dziś ja
                      zasnełam a ona niesmile
                      • grochalcia Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 29.11.07, 16:40
                        moj Szymek dzis w poludnie spal np 3.5 godzinybig_grinDDD

                        dziekuje kochane za cieple slowa. jutro pisze dokladnie moje mysli i jak minal
                        zabieg. sciskam kazda z osobna!!!!
                        • mama_wojtusia2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 29.11.07, 21:02
                          Kasia jesteśmy z Tobą!!!!

                          A co do spania w dzień to.... Ala nie śpi od roku... i ma to po
                          Wojtku. Jedno i drugie w wieku 18 miesięcy odmówiło spania.
                          Nie narzekam, bo wcześniej życie dzieliło się na: przed spaniem,
                          po spaniu, przed przedszkolem i po przedszkolu. A teraz tylko
                          na dwa ostatnie smile)
                          • magdek2 Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 30.11.07, 09:09
                            Asia nie śpi, w wakacje sporadycznie spała 1-1,5 po południu jak już
                            się bardzo nałaziła, ale wtedy rozrabiała do 22... traz nie spi
                            absolutnie, wstaje około 7 30 - 8 00 i około 20 idzie spać,
                            niespanie w dzień ma swoje zalety - czasami ni zdążę opowiedziećdo
                            końca bajki a już śpi, no ale w ciągu dnia jst baaaardzo aktywna
                            • grochalcia kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 09:32
                              powoli dochodze do siebie, wiec moge wam cos napisac...

                              nie mam juz sily, nie mam pomyslu jak to sie stalo, ze Szymej jest z
                              bezproblemowej ciąży a teraz mam tak pod gorke..lekarz powiedzial, ze dwa razy
                              to juz nie przypadek i trezba porobic badania..niestety takie badania
                              najczesciej niz nie pokazuja i znow sie jest w punkcie wyjscia..i znow trzeba
                              ryzykowac od nowa...az sie boje...tego co mnie czeka i co bede musiala jeszcze
                              przejsc, bo latwo raczej nie bedzie. silna baba jestem i z kazdej takiej
                              sytuacji wychodze szybko i zaczynam walczyc od nowa. najgorzej , ze tu w
                              Ostrowcu nie ma takiego specjalisty od poronien..nie wiem kto moglby
                              pomoc...ech..najierw zrobie badania, moze akurat cos wyjdzie...

                              moja kruszynka umarla w 9tc, zatrzymala sie na 2 cm i nie chciala rosnac
                              dalej...3 razy widzialam na usg serduszko a czwarty raz zobaczylam jak lekarz
                              zamiera...w sumie liczylam sie z taka mozliwoscia, ze moze sytuacja sie
                              powtorzyc, ale mialam do mkonca nadziej, ze tym razem sie uda po prostu.
                              nadal mnie mdli, piersi jeszcze bola...to jest najgorsze..i to, ze rzygalam jak
                              kot, kazdy mowil, ze to dobrze, bo znaczy, ze ciąża dobrze sie rozwija..a to o
                              niczym nie swiadczy, bo ciazy dawno nie bylo.
                              wyplakalam sie juz, bardzo pomaga mi moj Arek, byl ze mna caly czas w szpitalu i
                              teraz wieczorami wysluchuje cierpliwie mojego zalu i gadania, a ja gadac
                              potrafie sporo, uwierzciebig_grinDDD

                              niech juz ten rok sie skonczy, niech przyszly bedzie lepszy..musze zrobic kilka
                              miesiecy przerwy, porobic badania, odetchnąć...ale czy to pomoze????

                              dziekuje wam wszystkim za cieple słowa,

                              dobrze, ze mam szymka..jest dzieki temu łatwiej...
                              • mama_wojtusia2 Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 10:16
                                Rób Kasiu badania. Jeżeli chcesz to moge sie zapytać swojego
                                ginekologa czy on kogoś poleca. On ma jakieś chody i sam robi
                                różne badania.
                                Jakbyś potrzebowała to nocleg w Pruszkowie się znajdzie dla was smile
                                • grochalcia Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 10:19
                                  kochana jestesbig_grinD
                              • mamkube Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 10:53
                                moja kolezanka pracuje w klinice jakiejś w Katowicach co sie tam
                                zjamuja jakimiś róznymi madrymi rzeczami, ona sama zajmuje sie samym
                                zapłodnieniem invitro, zaraz poszukam namiarów na ta klinikę, moze
                                tam jakbys chciała mozesz pojechac ja sie mogę podpytać o wiele
                                rzeczy jak bedziesz chciała.
                                I nie poddawaj sie, wszystko bedzie dobrze.
                                Widzisz ja tez miałam troszkę problemow w ciazy z Asią, lekarka mi
                                mówiła ze często tak jest z drugim dzieckiem.

                                A z innej beczki, Asia mi wymiotowała całą noc, mam dość. Najgorsze
                                że i ja i Rafał jesteśmy chorzy tzn gorączka i bół gardła - zaraziła
                                nas teściowawink tylko Kubus sie trzyma i nie mam go gdzie wywieźć
                                żeby sie nie zaraził.
                                • mamkube Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 10:58
                                  www.klinikanieplodnosci.pl/?page=klinika
                                  To ta klinika, próbowałam do tej kolezanki zadzwonić ale nie
                                  odbiera, ale jakbys Kasia coś chciała wiedzieć daj znać, tam też są
                                  jakies nuemry telefonów żebyś zadzowniła sama i zapytała co chcesz
                                  wiedzieć i wogóle jak wszystko wyglada, a jak bedziesz chciała jakis
                                  termin to daj znać ja postaram sie przez Andżelikę załtwić coś
                                  szybciej jak beda długie terminy.
                                  • magdek2 Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 16:16
                                    no ja nic madrego Kasiu nie powiem bo na jednym się zatrzymałam smile
                                    może coś w tym jest że z drugim róznie bywa... moja mama w ciązy z
                                    moim bratem robiła wszystko i do końca a jak była w ciązy ze mną to
                                    szkoda gadać... nie mam zadnych znajomych "z branży", radziłabym Ci
                                    do końca nie załamywać się tym co mówią lekarze a nawet badania...
                                    kilka lat temu pewien sławny pan profesor po obejrzeniu moich badań
                                    odpornościowych powiedział, że dzieci nigdy mieć nie będę i każda
                                    ciąża jest skazana na odrzucenie przez organizm, "nie ma mowy żeby
                                    pani zaszła w ciążę, a nawet gdyby to pani poroni jedną za drugą", a
                                    jak się okazuje guzik wiedział bo Asia jest z nami, trochę musiałam
                                    leżeć przy końcówce ale..., zrób badania, stosuj się do ewentualnych
                                    zaleceń, ale najbradziej wsłuchaj się sama w siebie i nie spiesz
                                    się, daj sobie i swojemu ciału odpocząć, wszystkie będziemy trzymać
                                    kciuki
                                    • mamkube Re: kochane dziewczynki!!! 30.11.07, 19:46
                                      Myślę ze Magdek dobrze mówiszsmile
                              • hannamay Re:grochalcia -- przykro bardzo! 02.12.07, 20:53

                                bardzo mi przykro czytac o twoim cierpieniu. nie moge sobie tego
                                wyobrazic i tym bardziej smutno .. wiesz czasami ciaze jednej plci
                                rozwijaja sie bezproblemowo a kiedy dochodzi do zaplodnienia i
                                powstaje inna plec to zaczynaja sie schody .. pewno masz juz dosc
                                rad i porad wszelkiego rodzaju .. pomysl jednak o wypoczynku wq
                                najblizszych miesiacach, odpocznij troche i daj swojemu organizmowi
                                troche czasu aby wrocil do rownowagi, pomysl o terapii ziolowej i
                                akupunkturze jesli masz mozliwosc. powodzenia ci zycze z calego
                                serca!!
                                • grochalcia Re:grochalcia -- przykro bardzo! 03.12.07, 11:37
                                  mi tez lekarz mowil, ze moze byc tak, ze moj oragnizm odrzuca
                                  dziewczynki...niedobrze, marzylam o dziewczynce....

                                  w srode jade do Lu8blina na pierwsze badania, 22 grudnia mam wizyte w Lublinie u
                                  lekarki od poronien i immunologa..ech, strach sie bac....

                                  odpoczynek przyda mi sie bardzo..najbardziej psychiczny....jakos trzeba namowic
                                  meza, zeby mnie do jakiegos SPA wyslałbig_grinDDDDD
                                  • mama_wojtusia2 Re:grochalcia -- przykro bardzo! 05.12.07, 09:29
                                    Dziewczynka czy nie, byle je mieć i aby było zdrowe! Szymon bardzo
                                    ucieszy sie z braciszka.
                                    A na terapie wpadaj na forum. Możemy poopowiadać Ci trochę głupot
                                    do śmiechu smile
                                    • olusia_a ściskam mocno! 07.12.07, 08:39
                                      przykro mi Kasiu

                                      nie wiem co napisac - ale Ty jestes dla mnie silna kobieta
                                      wiem ze Ci ciezko - dasz rade

                                      przesyłam usmiechysmile)))))))
                          • nikakuba Re: znowu dwa dni ciszy... co to się dzieje z Wam 28.12.07, 15:50
                            Kuba nie śpi już od ponad roku, właściwie jestem zadowolona bo
                            można zaplanować różne wypady całodniowe i zasypia o 20 bez
                            marudzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka