edi77 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 17.03.08, 20:33 Bardzo dziękujemy za życzenia i również życzymy wszystkiego najlepszego naszym kochanym Trzylatkom. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 zaległe i aktualne sto lat!!! 19.03.08, 10:59 Czy Monika sie już rozdwoiła? A ja po naszym chorowaniu nie mogę dosprzątać chaty. I w ogóle mam tyle zaległości, że nie wiem co robić (( I oczywiście nie wiem co kupić od nas Ali na urodziny. Muszę to zrobić jutro... Macie jakieś fajne pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 09:30 No Monika sie nie odzywa.... Ja Asi kupułam konika Pony, i autko z lego do składania Oczywiście nie wytrzymała i juz dałam. Ale jak nam kasy starsczy to jeszcze coś dokupie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 10:16 Sto lat!! dla naszych wszystkich Marcepaniątek. My Makaremu to chyba kurs wspinaczkowy zasponsorujemy, bo włazi na wszystko A tak na poważnie ma fioła na punkcie strażaka Sama i wszystkiego co kojarzy sie ze strażą pożarną, także pójdziemy raczej w ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 11:25 Mamkube ty do cierpliwych nie należysz ) Byłam wczoraj w sklepie i coś tam wybrałam. Dzisiaj muszę kupić. Kupię kalkulator Fisher Price i pieska który szczeka i chodzi. Do tego jeszcze 4 kilo ubrań Ala lubi ubrania i sie z nich cieszy. A że mam kupić jeszcze coś od babci i cioci to się trochę tych szmatek nazbiera Dzisiaj Aluśka poszła do przedszkola z cukierkami urodzinowymi. W zasadzie to nie poszła tylko poleciała Od września posyłam ją jeszcze raz do maluchów. Nie chce niczego przyspieszać. DO szkoły sie jeszcze nachodzi. A z tego co się orientuję to nasze maluch pójdą do szkoły i tak wcześniej, bo się coś tam w ustawach pozmieniało. I jakoś nie chcę tej chwili przyspieszać. Może tez tak być, że się okaże w zerówce, że dziecko nie nadąża za grupą i musi powtórzyć zerówkę. Ja wolę aby powtarzała maluchy niż zerówkę. Teraz ona jest przywiązana do sali a nie do dzieci i Pań. Jak będzie starsza to może jej być w takiej sytuacji przykro. To tyle moich mądrości ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 11:56 A widzisz, a ja Maczka chcę zapisać od razu do drugiej grupy, on taki samodzielny. Głupote robię?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 13:14 ja też zapisuję Asie do maluszków, nawet nie myślałam żeby szła dalej, a dlatego ze nie chodziła wczesniej do żłobka, i pani i tak zawsze biora do młodszej grupy, no chyba ze jest dziecko ze żłobka to szybciej puszczają dalej. Asia idzie do 3 latków we wrzesniu. Wiem ze zmienili ta cholerna ustawę i nasze dzieci pójdą do zerówki do szkoły, dla mnie to bezsensu ale jeszcze troszkę czasu jest i moze sie okazać ze zmienią znowu. W każdym razie z Kubusiem mam jeszcze wybór i Kubus idzie do zerówki do przedszkola. A ja nie należę do cierpliwych to fakt.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 14:18 my kupiliśmy tablicę do rysowania kredą a druga strona jest magnetyczna, tylko trochę duże to jest i w tej chwili w pokoju głównym to już tylko Asi zabawki panują... jest jeszcze szansa na urodziny w normalnym terminie bo gorączka spadła tylko, że ja jestem wykończona i ostatnia rzecz na którą czekam to goście i robienie czegokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 21:31 My tez mamy taką tablicę ale z Ikei, bardzo fajnie sie nią zajmują, z dwóch stron dałam papier i mam oboje z głowy Dodałam fotki na naszym koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 21:57 dziewczynki kochane czy zamierzamy jakis zlocik robić w tym roku??? Ale tak na serio....bo chce sobie wszystko zaplanować. Odezwijcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 22:28 dolaczam sie do zyczen dla naszych najwspanialszych 3-latkow!!! niech zyja dlugo i szczesliwie zdrowi i radosni!!!!! buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Wesołych Świąt!!! 21.03.08, 21:20 Dla wszystkich zaglądających jeszcze czasem na to forum: Wesołych, rodzinnych i ciepluteńkich Świąt!!! Ania, Robert, Błażej i Makary. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 *****Życzenia**** 22.03.08, 16:18 Najpierw urodzinowe: Zaległe dla Louisa, akuratne dla Sandry, Ali i Mateuszka oraz z wyprzedzeniem dla świętujących w same święta najpierw Asi i Louisy oraz dla Joasi!!! Kochanym jubilatom zyczę samych wspaniałości i spełnienia marzeń. Pozostałym maluszkom i ich rodzinom życzę Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: *****Życzenia**** 24.03.08, 20:34 My też dołączamy się do życzeń zarówno świątecznych jak i urodzinowych. Agaluba, Kuba jakiś czas temu miał stan zapalny napletka, pojawiła się ropa z siusiaka. Lekarz dał antybiotyk doustnie i kazał sisiora płukać w jakimś płynie odkażającym, szybka przeszło ale co się młody naryczał to nasze. Podobno bolesna sprawa, ale co my możemy o tym wiedzieć. Nasz Kuba też ma fioła na Strażaka Sama, chciałam kupić płytę z nowymi odcinkami serialu który można zobaczyć na dobranockę chyba w poniedziałek ale nigdzie nie znalazłam. Ma tylko stare odcinki. Na Święta byliśmy w Toruniu. Dobrze być już w domu. Teściowa to straszna maruda.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ja szybko :) 24.03.08, 21:41 dziękuje za życzenia składam zaległe i przyszłe )) Co do zlotu. Z samym początkiem lipca jedziemy chyba na dwa tygodnie do Chorwacji. Z początkiem sierpnia chyba nad morze. W drugiej połowie sierpnia do mojej mamy. Zlotu już nie wcisnę... Natomiast jeżeli któraś w was chciałaby dołączyć do mnie z początkiem sierpnia to zapraszam Jadę z koleżanką i jej dwoma dziewczynami (młodszymi od naszych). Facetów nie zabieramy. Chcemy odpocząć Jak się tylko dogadamy gdzie i konkretnie kiedy to zainteresowanym dam znać A Monika to chyba jednak ma już urwanie głowy Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: *****Życzenia**** 25.03.08, 15:30 Serdecznie dziekujemy za zyczenia i rowniez przesylamy dla Marcepaniatek-jubilatow: Louisa, Ali, Mateuszka, Asi, Louisy i Joasi. Spelnienia wszystkich marzen i duzo zdrowka!!!!!! Nasze urodziny podzielone sa na etapy: w sobote swietowalismy we trojke w domu, 1 kwietnia - swietujemy w przedszkolu, a gdzies w polowie kwietnia robimy impreze dla kolezanek i kolegow. Sandra dostala na urodziny rower i byla zdziwiona dlaczego nie dostala hulajnogi;-(, a procz tego domek Kubusia Puchatka, filmy - Oui-Oui i Ksiega Dzungli oraz kilka innych drobiazgow. Byla baaardzo zadowolona)) Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: *****Życzenia**** 04.04.08, 15:37 Oj dziekujemy,wlasnie od srody juz nie pracuje wiec bedzie wiecej czasu,zaraz jade po Emme ale potem cos moze napisze.Louis ostatnio strasznie niegrzeczny tak jakby nie chcial byc ze mna w domu,mnie tez jakos to nie bawi bo chodzi za mna i caly czas chce sie przytulac,mam go juz dosyc nic nie moge zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: *****Życzenia**** 04.04.08, 17:37 To dokładnie jak Makary, nawet do łazienki bez niego nie mogę wyjść!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 00:03 Kurcze duszka glupio to zabrzmialo ze niby nie chce mnie ale za mna lazi,ale wiesz o co chodzi,uwielbiam to co robi Louie ale co za duzo to nie zdrowo.Do tego Lui zadaje non stop"a co to jest"matko swieta mam dosc,nawet pyta o rzeczy o ktorych wie:" pies lezy a on <a co to jest"wrrr.Ogolnie wychowywanie drugiego dziecka jest zabawniejsze ,ale tez bardziej dajesz na luz(ja mysle ze Emma go poprostu nauczy a ja nie musze)wstyd mi ze moj syn nie zna kolorow,ale odroznia marki samochodow,nie wiem jakos nie uznalam tego za wazne i jak bylismy na bilansie 3 latka on nie znal kolorow ale odrazu pokazal na mercedesa(co sie nie liczylo)to mi bylo przykro ze zapomnialam go tego nauczyc(mmmzla mama),ale ogolnie to chyba idzie nam nie zle bo gada po angielski,TEZ i nawet jakies pozdrowienia po irlandzku.sam je i sam sie zalatwia(w kiblu)nawet umie posmarowac toasta drzemem.A tak ogolnie to ja ja jestem do dupy bo przewaznie nauczyla go tego moja corka jak ja pracowalam. A tak ogolnie to gdzie sa wszyscy???? Monika ciebie rozumiem bo napisalas mi smsa i raczej jestes zajeta. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 08:06 Nie martw się, Makary tez głownie marki samochodów rozpoznaje) Ale ogólnie gada po swojemu(mlelo, mimimina(Cini Minis), bobla itp), za to rozumie wszystko. Czasem trzeba uważać co się przy nim mówi... Najśmieszniej jest w samochodzie, bo gęba mu sie nie zamyka, a do tego nie wiem po kim, ma głosik alkoholika) taki skrzeczący. I na każde pytanie trzeba mu odpowiadać. A dziewczyny w Polsce też sie chodzi na bilans trzylatka?? Nie wiedziałam, jestem wyrodna, czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 09:02 ja nic nie wiem o bilansie trzylatka ale na bilansie dwulatka też nie byłam, uznałam za zbędne łażenie z nią na jakąś ocenę do lekarza jeśli pediatra ją widuje i nie ma zastrzeżeń Asia gada najbradziej rano co mnie wykańcza bo to są całe monologi, też zadaje pytania ale głownie "po co?" "dlaczego?" i pyta po kilka razy o to samo, rano tak jak teraz odgrywa sama jakies sceni, tworzy dilogi i tak w kółko, w którymś momencie zaczęło mnie to nawet niepokoić kolory rozpoznaje i nazywa ale mamy kłopoty z liczeniem, jeste wybitnie antymatematyczna chyba ma to po mnie bo tatuś to raczej kalkulator na dówch nogach, trudno kiedyś się nauczy... mnie załamują jej ostatnie histerie, bo tego inaczej nazwać się nie da... w sklepie urządziła nam osttnio taki cyrk że szkoda mówić, po prostu ją wyniosłam, a najlepsze były panie zbulwersowane sytuacją i próbujące przekrzyczeć Asię i udzielić mi stosownych i cennych porad poza tym ma obsesję na punkcie babci do której się chce wyprowadzić i gada tylko o niej a jak ma wrócić od mojej mamy to dostaje szału... na tatę czeka ale wisi i tak na mnie od rana do nocy, nie mogę nawet pójść solo do łazienki, ostatnio zaplanowałam wyjście samotne ale spełzło na niczym bo tak płakała że aż się krztusiła, jest w tej chwili nie do poznania, byłam nawt z tym u lekarza i zrobione ma podstawowe badania czy nie brak jej jakiś minerałow bo jej nie poznaję... przedszkole mamy na razie zawieszone bo zaraziła się wtedy czyms, efektem teraz jest powiekszony trzeci migdał, na razie mamy leki na obkurczanie a potem zobaczymy, generalnie w przedszkolu nie było problemu z zostawieniem jej, ale niechętnie brała udział w zabawach organizowanych przez panią, w domu odtwarzała ale w przedszkolu nie chciała, pani była zdziwiona tym że na bardzo długo potrafi skupic uwagę w porównaniu do innych dzieci ale przy tym zawsze chce mieć ostatnie zdanie, duzy problem to dzielenie się zabawkami, jest już trochę lepiej ale nie idealnie, no i nie radzi sobie jak ją ktos popchnie itd. nie zna tego więc jest bardzo zdziwiona i czeka co dalej w domu najchętniej układa puzzle, rysuje, klei, wycina itp ale np zadne gry jej nie interesują, nie chce dostosować się do reguł i odmawia... może macie pomysł jak ją zainteresować, przekonać najbardziej lubi książki, ostatnio czytałysmy 64 stronicowe formatu zeszytowego i jest ok, siedzi i słucha Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 sorki za literówki 07.04.08, 09:05 jednak jestem niewyspana, mam nadzieję że się doczytacie Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: sorki za literówki 07.04.08, 12:35 Bilans 3 latka byl tutaj w Irlandii(tlumacze)myslalam ze w Polsce macie,ja nawet niedawno bylam z Emma na bilansie 8 latka poniewaz w szkole zaniepokoili sie jej bardzo niska waga,wazy 23kg.Okazalo sie ze wazy tak jak przecietne dzieci ale jest od nich wyzsza bo ma 132cm(mhm nie wiem po kim),ogolnie ja bylam niby jeszcze chudsza mama mi powiedziala ze w wieku 3 lat wazylam 9kg,a Louis wazy 15kg,wiec mam porownanie,no ale bylam dzieckiem ktore przy urodzeniu wazylo 2400kg no i dziewczynka,niestety juz nie jestem taka chuda zdazylam nadrobic. No a Lui tez gada w samochodzie,wczoraj bylismy na wycieczce na Gorze SW Patryka,byl zafascynowany i cala droge gadal. Sklepy staram sie omijac ide jak musze,a i tak mamy problem do Tesco nie chodze bo nie wiem jakim cudem zawsze wychodzimy z nowym rysorakiem ktorych ma chyba z 200,moglabym kupic mu cos innego,ale one sa najtansze. Ogolnie to nie sadzilam ze posiadanie chlopca moze byc takie zabawne,i do tego fajnie miec malucha przy dorastajacej corce ktora ma wlasny swiat,a ten jeszcze nie widzi swiata poza mna. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: sorki za literówki 08.04.08, 10:26 Witam ponownie po kolejnej dluzszej przerwie. Dziekujemy za zyczenia urodzinowe i my skladamy juz oczywiscie spoznione wszystkim hurtowo. U nas pomalu rzeczy ukladaja sie i Louisa juz przyzwyczaila sie do nowego domu, sytuacji i swojej szkoly jak nazywa zajecia w preschool. Ja pracuje ale nie na caly etata bo wlasciwie musze zajmowac sie Louisa i tak biegam sobie do pracy w weekendy , ale jestem zadowolona. Mam nadmair pracy w zwiazku ze studiami ktore nadal staram sie zaliczyc w Polsce i jako ze 18 kwietnia bede w Polsce to musze jakies prace dokonczyc a nawet napisac od poczatku do konca zeby dostac zaliczenia. Co do zjazdow to ja raczej odpadam Chroniczny brak czasu takze do polski tylko na studia jak juz musze koniecznie. A szkoda bo chetnie bym sie spotkala z nasza gromadka i pamietam jak cudownie nasza "banda" wygladala na plazy. Pewnie teraz jeszcze trudniej byloby utrzymac cale to towarzystwo w jednym miejscu heheheheh A jeszcze odnosnie bilansow to my mielismy bilans 3 latka a wygladal on tak: dostalismy list z przychodni z ankieta do wypelnienia odnosnie co potrafi robic (np rzucac lapac pilke ), czy naszym zdaniem rozwija sie prawidlowo, czy naszym zdaniem je prawidlowo, czy cos nas niepokoi .....ot takie tam. Trzeba bylo wypelnic i odeslac i mimo ze napisalam ze cos tam mnie niepokoi to do tej pory zadnego odzewu Watpie zeby ktokolwiek to nawet przeczytal pewnie wpieli w akta i zalatwione. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 bilans 08.04.08, 21:43 No i poszłam na ten cholerny bilans, żebym nie była tak do końca wyrodna. Mój mały kurczak waży tylko 13 kg a mierzy 96cm, więc właściwie jest proporcjonalny. Chyba moi chłopcy nie będą zbyt wysocy...kobiety wolą raczej wyższych, czy niższych?? Zapytałam też przy okazji o tę chrypkę i...wcale się nie uspokoiłam, bo dała nam skierowanie do laryngologa, a jak w necie poczytałam co to może być to mi włosy sie zjeżyły na głowie. We czwartek idziemy do laryngologa, mam nadzieję, ze powie, że to jego urok i nic złego się nie zaczyna... Co do umiejętności manualnych i innych to raczej nie była zainteresowana, ale nasza pediatra ogólnie wychodzi z założenia, że dziecko ma się rozwijać swoim rytmem i nic nie należy przyspieszać. ZApytałam też o szczepionkę na te meningokoki nieszczęsne, przed pójściem Maczka do przedszkola rzecz jasna...też nie narzucając powiedziała, że dla swojego świętego spokoju warto zaszczepić, piszcie czy szczepiłyście i co o tym sądzicie... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: bilans 08.04.08, 21:55 odnośnie szczepionki to mam mieszane uczucia, pediatra mówił, że głównie szczepic jak dziecko do żłobka chodzi, teraz też się naczytałam i myślę i myślę no bo od września do przedszkola niby ma iść... przedszkole to nie żłobek, ale laryngolog z kolei nagadał żeby się szykowac na choróbska itp., zaczęłam się nawet zastanawiać czy jakoś nie wykombinować żeby do 4 roku zycia w domu jednak była i chodzić z nią tylko na jakieś zajęcia... ale co to da z drugiej strony ? pod kloszem trzymać nikogo nie można bo to jest dopiero niezdrowe Duszka nie czytaj o tym gardle bo od czytania można zwariować, trzeba sprawdzić ale nie panikować, sama już to przerobiłam więc teraz taka mądra jestem Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: bilans 08.04.08, 21:55 a no i chyba nie jest ważne czy facet niski czy wysoki byle miał to coś Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: bilans 15.04.08, 20:45 My szczepiliśmy na pneumokoki gdy Kuba miał 1,5 roku i właściwie od tego czasu nie choruje nie licząc drobnych katarków. Więc w sumie jestem zadowolona ale to jest indywidualna decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 znów reklama:)) 15.04.08, 21:46 Tym razem zapraszam do oglądania Delmy z moim Błażejem...ale się chwalę, bo cholera jestem z niego dumna Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 18:12 Szyszunia (Grezs tak wymyslil bo my sie dalej zastanawiamy nad imieniem)urodzila sie 25.03 o 19.45. Waga 3.56kg. Slodka i pachnaca jak nie wiem. Grzes zachwycony. Znieczulenie xzadzialalo. Dzieki temu obejrzalam sobie caly porod w spokoju i strasznie mi sie spodobalo. Moze powinnam sie przekwalifikowac na polozna Irlandzkie polozne fantastyczne, do tego stopnia ze nie chcialam sie wyprowadzic ze szpitala. Zeby wszedzie byla taka opieka po porodzie. Wracam do karmienia i spania Buziaki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 18:42 Moniś gratulacje!!! Ale Ci zazdroszczę!! Ucałuj maleństwo!! PS. A może Anula) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 21:10 GRATULACJE!!!!!!!!! Odpoczywaj i niech Szyszunia rosnie Ci zdrowo! Przesylamy zalegle zyczenia wszystkiego najlepszego dla Asi, Julki, Filipka, Pauliny i do przodu dla Makarego, Szymka, Neli, Paulinki i Grzesia Z braku czasu bardzo malo zagladam na forum, ale staram sie chociaz z czytaniem nie zostawac w tyle Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 21:58 GRATULACJE!!!!!!! I fotki kochana ślij fotki Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 29.03.08, 10:21 Monika, gratulacje!!! Dużo zdrówka i moc buziaków dla Malutkiej )) Ale masz fajnie, podwójny torcik w marcu Dobre podejrzenia miałyśmy, że coś się juz dzieje. Rzeczywiście opieka po porodzie w Irlandii rekompensuje niedoskonałości w opiece przed porodem . Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 29.03.08, 16:58 wszystkiego dobrego dla Mamy i Malutkiej Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Mamy juz nasza Marcepanke 30.03.08, 19:40 Gratulacje!!! Super.. ale Ci zazdroszcze (ale tylko tak mówie, bo sama nie chce drugiego ) Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Mamy juz nasza Marcepanke 30.03.08, 21:40 Fantastycznie gratulujemy!!!!! Ja też już bym chciała!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 31.03.08, 10:48 Wielkie gratulacje!!! i tysiąc całusów! Marcepanny to fajne panny ) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 11.04.08, 21:51 GRATULUJĘ! I dużo zdrówka życzę dla córci i mamusi. Ja jeszcze miesiąc muszę czekać na mojego ADASIA ) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 *****życzenia***** 30.03.08, 15:49 Pozostałym Jubilatom: Julce, Filipkowi (zmobilizujcie mamy do odzywania się), Paulince (olusi), Makaremu, Szymusiowi, Nelli (mama tez do raportu), Paulince (oliwii) i świeżo upieczonemu braciszkowi Grzesiowi, życzę samych wspaniałości, uśmiechu, zdrówka, szczęścia i miłości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: :) 13.04.08, 19:56 Marniutko u nas z frekwencją. Miło czytać prawie zpomniane mamy. Sezon wiosenny w pełni, duzo czasu spędzamy na świeżym powietrzu, pewnie wy też . Bartuś oszalał na punkcie zjeżdzalni i tylko deszcz nas ratuje z opresji. Bartuś uspołecznia się już 7 miesięcy w złobku i wcale dużo nie choruje. Chyba trzy razy poważniej, kataru nie liczę, bo pojawia się i znika najczęsciej . Posłanie go do żłobka to był strzał w dziesiątkę. bardzo mu się tam podoba, uwielbia panie i dzieci. Idzie w podskokach do złobeczka - dosłownie! Teraz jest na etapie naśladowania Natalii we wszystkim, czasem to dobrze, czasem nie . Będziemy nad morzem od 5-18 lipca w Ustroniu Morskim. jeśli ktoś będzie w okolicy to proponuję mini zlocik. Zlot nie musi być gigantyczny - w końcu Vicki i Bartuś zorganizowali jako jedyni I zlot w Rzeszowie Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: :) 14.04.08, 11:59 my w tym czasie będziemy w Jastrzębiej Górze (( Jadę z koleżanką i jej dzieciakami. Też będzie wesoło Zobaczymy, bo może w ramach rozrywki spotkamy się w połowie drogi??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 15.04.08, 10:07 Marzenka w Jastżebiej bardzo wieje....tam zawsze zimno jest Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: :) 15.04.08, 13:11 No co Ty? nie dobijaj mnie... To gdzie my mamy pojechać ( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 15.04.08, 13:30 wiesz u mnie wszyscy sobie chwala Dębki niedaleko Jastrzebiej, dalej za Karwią. Chcecie dużo ludzi czy mało?? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 16.04.08, 11:11 Dziekujemy za gratulacje dla Hani i zyczenia dla Grzesia. Z racji urodzin malej tegoroczne przyjecie bylo skromne i w otoczeniu jedynie domownikow. Grzes dalej berdzo czoly w stosunku do siostry ale chyba odczowa brak opieki z mojej strony i ostatnio zacza krzyczec i jak cos mu nie odpowiada to zaczyna sie awanturowac. Czasami mma dni ze na 20 min lece do nigo go uspokoic (co czesto konczy sie gromka awantura) zeby na kolejne 20 leciec i uspokajac mala bo jakas placzka z niej. Generalnie podpieram sie nosem. W co ja sie wpakowalam. Pozostaje mi poczekac 2 latka az mala bedzie jak Grzes spokojna i bedzie przesypiac noce. Karmienie tez do bani. Brzuch ja boli i wiecznie sie odczepia od cycka a potem ma problemy z przyczepieniem sie bo poprostu nie otwiera buzi. NA poczatku mogla jesc co 5 -6 godzin ale sie wystraszylam i zaczelam budzic i karmic czesciej. Na szczescie w nocy mamy tylko jedno karmienie za co chwala niebiosom. Za 2 tyg moja MAma wraca do domu i wtedy chyba sie powiesze. NArazie proboje mala ustawic na godziny zebym miala troche czasu na dom i Grzeska. DO tego nie moge dojsc do siebie. Wczoraj zaczelam antybiotyki bo wiecznie mam stan podgoroczkowy i zero sily. Grzesiek na szczescie uwielbia czatowac z Dziadkiem na Skypie i potrafi przesiedziec tak z godzine. Teraz chyba bawia s ie w wilki bo strasznie wyja. DO tego dziadek mowi mu wyrazy i literki i Grzes mu pisze. A jak przyjdzie do mnie do lozka to w ruch idzie moje notes i tez wymyslamy wyrazy a potem mu dyktuje literki i piszemy juz wszystko. Dzieki temu moge sie zajmowac dwojka naraz. Szukamy niani ktora zdecydowana bylaby przyjechac przynajmniej na rok. Dajemy pokoj, wyzywienie, bilety w te i wewte no i kasa do uzgodnienia. Jesli macie kogos godnego polecenia to HELP bo od Pazdziernika nie mam z kim zostawic dzieci. Lece cos zjesc, potem cyc i na spacer. Trzymajcie za mnie dziewczyny. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 20:45 Monika trzymam kciuki!!!! Na poczatku jest ciezko ale szybko sie wciagniesz i dasz rade...trzeba sie przeorganizowac ale bedzie dobrze, tylko usmiechaj sie do siebie i sie nie dawaja despresi jakiejs, no i poświecaj czas grzesiowi bo niestety bedzie zazdrosny ale musisz mu pomóc... Nam sie możesz wygadac, wypłakac a my wszystkie posłuchamy, jak coś pisz na priv - doswiadczona w koncu ze mnie mama Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 20:51 Monika, poród za Tobą, reszta już z górki . Ja pamiętam chwilę z początku ciązy z Bartusiem, kiedy leżąc sobie z M. spoglądaliśmy na bawiącą się grzecznie Natalię i M. niemal z wyrzutem stwierdził: "a już było tak fajnie", zapewniłam, że niedługo drugie, już też takie będzie. I nie myliłam się, mamy już "tak fajnie"! Nadal osiągnięcia grzesia mnie powalają . Moja Natalia dalej troszkę odstaje od grupy z głoskami i czytaniem. Nawet wybrałam się do PPP, żeby sprawdzić czy sobie poradzi w szkole. Pani psycholog, po zrobieniu testu orzekła, ze ma wysoki iloraz inteligencji, rzadko spotykany u rówieśników. Wyszłam ze skrzydłami )). A problemy to sprawka słuchu. I jeszcze się pochwalę, Natalka znowu zbiera laury w konkursach plastycznych: w tym tygodniu II miejsce, w poniedziałek nagroda z kolejnego konkursu, na miejscu dowiemy się za co - panie wysłały kilka prac i pomieszały juz im się konkursy . A Bartuś... rysuje wciąż podobne kształty, tylko zmienia ideologię . Nie jest zagrożeniem dla siostry na pewno! Marzenka połowa drogi wypada wg. szukacza między dwoma dziurami: Orzechowo i Poddąbie . Co do spotkania - trzymam Cię za słowo! Gdzie mozna zobaczyć Błażeja w sieci? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 21:36 Do Delmy linka nie mam A do Youtube nie mam przekonania jakoś... Powiem Wam, ze Delma dość często leci na wszelkich kanałach, z Kubusiem narazie będzie przestój, bo to typowo zimowa reklama... Ja też doświadczona mama...chętnie wesprę "podwójne" mamusie psychicznie... Monia nawet przeszło mi przez myśl, żeby przyjechac do Ciebie w roli opiekunki...ale chyba nie mogłabym moich zostawić na długo. Co do rysunków Makarego do tej pory rysował wszystko ala bohomazy i nazywał różnie, kilka dni temu narysował koło...to było osiągnięcie Samochodziarz z niego niemożliwy, ale i tak straż pożarna zwykle wygrywa...szkoda, ze w Polsce tak mało ze strażaka Sama można nabyć Ale...dziś Błażej był na pierwszej spowiedzi...za miesiąc komunia...ale nam rosną te dzieci. Anfi "Kubuś" na stronce Proproduction podawałam wcześniej linka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 10:50 Anfo Natalka zawsze ślicznie rysowała, było widać na naszym zlocie chociażby, na pewno warto jej pomagać w tą strone ją kierunkować, kto wie moze kiedyś będzie znaną artystką A jeżeli chodzi o reklamy to ja żadko ogladam, zawsze w reklame lece coś zrobić jak już tv ogladam Ale postaram sie przyjrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 13:40 Oj, wiem, sama też nie ślęczę przed telewizorem, ale fakt, że dopóki Błażej nie grał w reklamach to nie oglądałam, tylko robiłam cos w tym czasie...a teraz zatrzymuję się i oglądam... jak Wam się uda złapać to fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 13:59 zrób foto tych dzieł małej Artystki i wrzuć do albumu... byłoby fajnie popatrzeć, ja na zlocie nie byłam więc nic nie widziałam, a Asia to tylko głowonogi rysuje albo drabiny heheh Ale chyba kilku wybitnych nam rośnie sądząc po tym co piszecie ten marzec to chyba jednk dobry miesiąc jest ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube magdek 18.04.08, 15:17 Natalka ma 7 lat, jest starsza od mojego Kubusia o rok, przynajmniej tak mi sie wydaje. Ona na zlocie cały czas tylko malowała, a konie wychodziły jej tak ze ja tak w życiu nie namaluje, ale ja jestem lewa do rysunków, i moje dzieci też, choc Kubuś ostatnio bardzie sie manualnie rozwinął. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek 18.04.08, 16:14 heheheheheheheh )))))) no to tu się kłania moja orientacja w terenie dzieciowym, przepraszam, ale wszystko mi się pokręciło, chyba będę się śmiać jeszcze długo..... wybaczcie, ale od jakiegoś czasu chyba mi się wydaje , że na świecie są tylko dzieci trzyletnie... wniosek - czas do pracy powrócić Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: magdek 18.04.08, 20:46 nie martw sie ja też tak czasem mam A ty magdek byłaś chyba własnie w Jastrzębiej....dobrze pamietam?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek 19.04.08, 12:42 w Białogórze ale teraz szukałam czegoś blisko morza, plaży )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: :) 18.04.08, 15:39 To my w końcu będziemy w jastrzębiej A co do ludzi to zależy, ale chyba wolę ich mniej niż więcej ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: :) 18.04.08, 16:15 a my jedziemy do Ustki, ale w czerwcu i liczę, że ciepło już będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: :) 18.04.08, 16:25 a ja powoli zaczynam liczyć tylko na to, żeby chociaż nie padało Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: :) 18.04.08, 17:44 Ja uwielbiam Juratę...ale niestety najchętniej początek czerwca albo koniec sierpnia i wrzesień...niestety dobre czasy nie wrócą...szkoła: (( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 18.04.08, 20:50 sama jurata to typowo snobistyczne miejsce...ale nie byłam nigdy tam na "stałe". Mnie sie podobała Karwia, ale teraz podobno morze zabrała dużo plaże i nie ma tyle miejsca a ludzi jest podobno już dużo. Lubie Łebę ze wzgledu na pyszne rybki Ale ludzi tam dużo, ale ja lubie ludzi....tylko gorzej iśc na plaże bo nie ma miejsca. Teraz jesteśmy czesciej na zachodnim wybrzezu, bardzo fajne miejsca to Niechorze i Pogorzelica, polecam. Niechorze jest wieksze ale moim zdaniem fajniejsze od jeszcze wiekszego Rewala, a Pogorzelica spokojniejsza i mniejsza. Wszystko jest bardzo blisko siebie. My w kazdym razie będziemy najprawdopodobniej w tych okolicach. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: :) 18.04.08, 21:08 Wtedy kiedy jeździmy my (czyli czerwiec i koniec sierpnia) sa rodziny z dzieciakami, jest tam fantastyczna plaża i super molo...ja Juratę uwielbiam, ale rzeczywiście w pełnym sezonie nigdy tam bym sie nie wybrała...ja spędów nienawidzę. Fakt, że jak tam jeździmy to raczej gotuję sama, rzadko stołujemy sie w restauracjach...no i plaża razcej do obiadu, a potem spacerki... piękny kościół i piękna okolica... A propos czy Wasze maluchy jadają w restauracjach, jak zdarzy Wam się bywać...mnie ostatnio sytuacja parę razy zmusiła...wiecie co moje dzieci najlepiej jedza to co ugotujemy w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 18.04.08, 21:32 no my jadamy w restauracjach, jak gdzieś jedziemy to nie gotuje nigdy, no jak byłam sama w Gdańsku to gotwała na dwa dni ale tam miałam cale mieszkanie do dyspozycji ze sprzetami wiec mogłam gotowac. Moje dzieci jedzą wszystko, nie marudzą. A weekendy to zawsze jemy obiad w Krakowie, wiec oni przyzwyczajeni, nawet sami juz zamawiają co chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: :) 18.04.08, 21:38 Czyli mam francuskie pieski) tylko domowe jadło... i tu nie wybrzydzają wcale) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 18.04.08, 22:10 hehe....no chyba. Wkleiłam troszke nowych zdjeć, między innymi z Asi urodzinek. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: :) 19.04.08, 12:47 my jedliśmy w restauracji, znaleźlismy taką gdzie było jedzenie podobne do domowego, zresztą dziccię było oczarowane samym miejscem, w tym roku będę sama gotować bo w tamtym roku to jedzenie w restauracji lekko wyczyściło nam portfel )), poza tym tutaj będę mieć do tego warunki - aby cokolwiek upichcić Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: :) 22.04.08, 14:25 Fajnie Jatez tak myślę czy nie pojechać z dziećmi sama na troszkę, do pracy chciałam iśc ale jednak przekłada plany na wrzesien, jak Asia do przedszkola pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: :) 21.04.08, 19:55 My jedziemy za kilka dni na Litwę, mamy już upatrzony nocleg ale po stronie polskiej tak dla pewności. Będziemy robić wypady na litewską stronę. Nasz Kuba na takie wypady to złote dziecko, jada wszystko co mu się da nie marudzi i długo wytrzymuje w samochodzie. My bardzo często jadamy w restauracjach, bardzo dużo wyjeżdżamy i często są dania dla dzieci np kotlecik drobiowy, frytki i warzywa na parze. Kuba bez problemu jada i nawet potrafi się zachować, bo mu potrafimy czasami posiedzieć nawet i trzy godziny jak się rozgadamy ze znajomymi. Kuba uwielbia wszelki wypada poza dom i jest to dla niego zawsze wielka frajda, nie mamy z nim nigdy kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 08:32 trochę na wesoło i trochę makabrycznie niestety Ja ostatnio namiętnie układam kostkę rubika a Ala ciągle bawi się "na niby". No więc ja układam a ona gada sama do siebie. W pewnym momencie powiedziała do mnie, że uciekł jej Plastuś. Kazałam jej poszukać. Szukała za fotelem i za kanapą. Jednak jego tam nie było. W końcu znalazła go za drzwiami wejściowymi do domu. Przyniosła i kazała dać śrubokręt. Taki na niby. To dałam. Ala coś tam pomajstrowała przy Plastusiu. Po chwili odzywa się do mnie tymi słowami: - już mi więcej nie ucieknie, bo go przybiłam śrubokrętem. Śmiać się czy iść do psychologa? Nie ogląda strasznych bajek. Filmów przy niej tez nie oglądamy. Skąd takie pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 09:17 moja też coś podobnego ostatnio powiedziała, już nie jestem w stanie odtworzyć ale też dosyc makabryczne jak na jej możliwości u nas za to opowiada, że chce się wyprowadzić z domu bo mama ją bije, na pytanie babci "a bardzo cię bije ?" odpowiedziała "bardzo, mam siniaki, patrz" a siniaki ma oczywiście , na razie te rewelacje strzela do rodziny ale jak wystrzeli w przedszkolu czy innym miejscu to śmiejemy się, że można miec kłopot nie mam pojęcia skąd to wytrzasnęła, bo nigdy nawet klapsa nie dostała a bajki sami jej dobieramy... w ogóle to wymyśla takie historie, że chwilami martwię się czy to aby norma, wyobraźnię ma rozwiniętą nad wyraz... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 10:19 jezu nieźle....moze po prostu jej wytłumacz że to nie tak. Ty magdek też, że jak tak będzie mówić to ją ktoś zabierze...nie wiem. Moi też mają w kółko siniaki, i jakby takie rewelacje Kuba opowiadał w przedszkolu to chyba miała bym problemy Marzenka a jak Ala w przedszkolu??? Asia jest na liście na wrzesien, wiec jak tylko będzie zdorwa to będzie chodzić a ja wreszcie do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 11:28 One nie wiedzą co plotą. Można gadać i tłumaczyć i tyle. Ala bardzo lubi przedszkole. Dla niej dzien bez przedszkola to dzień stracony Nawet w weekendy każe się tam wozić... Nie choruje, więc jestem zadowolona. Od września idzie jeszcze raz do maluchów. Będzie z nią chodził rówieśnik Karolek, synek mojej byłej sąsiadki. Niestety ma on zespół Downa... Dobrze, że będzie z Alą, bo ona go zna i jakby ktoś mu dokuczał to ona wszystko powie. No i zawsze może pogrozić, że ma starszego brata A starszy brat chodzi na karate P) A tak swoją drogą to jestem pod wrażeniem ile ten mały Wojtuś już sie nauczył na karate. Fajnie, że ma jakąś pasję. Ładna pogoda. Chyba pójdę skosić trawę... Prasowanie właśnie zrobiłam więc nie mam już wymówki Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 12:40 No wiesz pewnie że nie wiedzą co plotą, ale ja tam Asi prawie wszystko juz moge wytłumaczyć, czasem zrozumie czasem nie, to normalne, ale chociaż zwracam jej uwage Asia też chce iść do przedszkola bardzo, ale zobaczymy jak będzie jak już bedzie szła....w każdym razie w czerwcu mamy jakieś zajecia adaptacyjne 2 razy, nie wiele ale bedzie sie cieszyć że jest w przedszkolu Kuba mój tez ma ostatnio pasję....w kółko klocki, tylko siedzi i coś wymysla z nich, kiedyś sie bawił nimi ale teraz to jest czasem juz nie so zniesienia bo wszedzie chce je brać i coś składać. A poza tym mój Kubuś to ma inne kierunki upodobań, karate go nie ruszało, Asia za to była wniebowzięta. Kuba woli gotowanie, tańce. I własnie od wrzesnia zapisuje ich do zespołu tanecznego i Kuba bardzo chce na pływanie, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak ja pójdę do pracy to kto go bedzie woził??? A wszędzie na takie zajęcia kawałek.... Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 15:20 A propos przedszkola. Dzisiaj mąż był w przedszkolu do którego zapisaliśmy Kubę. Zapytał jak mógłby "pomóc" Kubie dostać się do przedszkola, ale pani go uświadomiła że zbiera się komisja 4 osobowa, 3 osoby z zewnątrz przedszkola i to ona decyduje na podstawie wcześniej ustalonych krytariów które dzieciaki się dostaną. W pierwszej kolejności to maluchy które mają rodzeństwo, później dzieci samotnych i niepełnosprawnych rodziców a następnie jest kryterium miejsca zamieszkania i zatrudnienie obydwojga rodziców. My łapiemy się dopiero na to ostanie kryterium. W zeszłym roku z tego kryterium dostało się 5 dzieci na 25 osobową grupę. Zatem nasze szanse są niewielkie. No to normalnie jakaś paranoja żeby dzieciaka nie móc zapisać do przedszkola. Zapłaciłabym dwa razy tyle byleby się dostało ale mamy niewielki wybór bo u nas w Iławie jest 6 przedszkoli państwowych i nic więcej, a dzieciaków dwa razy tyle. Jestem zła bo naprawdę zależało mi na tym aby mały chodził do przedszkola, no cóż na razie czekamy na ogłoszenie list z dzieciakami które się dostały. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 17:17 ja brałam pod uwagę prywatne do niedawna, małe grupy, lepsza opieka (przynajmniej taką miałam nadzieję), zdrowe wyżwienie etc., tymczasem okazuje się, że jestem stuknięta na tle innych bo niekoniecznie podobałoby mi się gdyby dziecko na obiad jadło zupę pieczarkową i pyzy z mięsem, a na sniadanie chleb z pasztetem i ogórkiem konserwowym lub chleb z nutellą, w/g innych mam należy się cieszyć że za 700 zł na miesiąc mogę posłać dziecko do prywatnej placówki i że mam nie marudzic a propos jedzenia, czyli w/g tego co zrozumiałam przyjąc co dają i zamknąć się, bo jedzenie ma być "proste a nie wykwintne", skoro tak będziemy próbowac do państwowego bo jak mam się nie odzywać to za mniejsze pieniądze, chociaż w ogóle zczęłam się zastanawiać czy już do tego przedszkola z nią startować, czy to jej wyjdzie na dobre czy raczej nie... na razie ręce opadają, u nas rekrutacja elektroniczna, kryteria itd, a wybrałam przedszkole oddalone powyżej 3 km od miejsca zamieszkania no to sobie napisałam co mnie boli, przepraszam za wywód Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 19:48 noo temat przedszkola - to temat rzeka ... my własnie się do państwowego nie dostaliśmy, ponieważ tylko pracujemy.. trzeba było się rozwieść wieksze szanse by były.. szkoda gadać, położyłam laske na państwowe przedszkola i od września idziemy do prywatnego.... blisko domu, mało dzieci, wygląda sympatycznie.. a Krzys kolejne zapalenie ucha (po 3 tygodniach diety antyrotawirusowej) .. jak nie urok to .. kurde, a jeszcze nie chodzi do przedszkola, jest chory raz na dwa/ trzy tygodnie... ja już mam dość!!!! ratunku... pocieszcie, powiedzcie, ze te choroby sie kiedys kończą.. bo nasz wyjazd na majówkę zagrożony.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 20:24 hehehe...u nas zatrudnili nową intedendtke, ona wymysla przeróżne rzeczy, np była zupa cytrynowa którą dzieci nie chciały jeść. Wiesz ja wole zeby jadły proste rzeczy, takie które na pewno zjedza. Pyzy z miesem moje dzieci bardzo lubią, chleb z pasztem....nie bardzo Ale na prawdę to nie duzo za prywatne przedszkole te 700 zł. Zazwyczaj ceny zaczynają się od 1000 zł. A ja uważam że przedszkole to bardzo dobra rzecz, nawet dla marud. A własciwie głownie dla nich, tam nauczą sie innych reguł i zasad. A ty magdek powinnaś oddać mała do przedszkola i wrcać do pracy, bo moim zdaniem siedzenie w domu ci nie służy. I nie mówię to w dobrej wierze, czytając twoje posty smutne czasem. A małej też to dobrze zrobi. Ja ciekawa jestem jak bedzie z Asia, jestem zdania ze kazde dziecko musi popłakac ale ja mam miękkie serce i mam nadzieje ze to nie bedzie jakas histeria. Narazie sie negatywnie nie nastawiam, bo nic na to nie wskazuje, Asia chetna bardzo Agaluba....teraz dziwny jest okres, dużo dzieci choruje. Ja odkąd leczę dzieci u pulmunologa mam spokój...tfu tfu. Teraz na przykłąd kaszlą i maja katar, ale mam przykaz podawania leków (nie antybiotyków) i normalnego spacerowania i chodzenia Kuby do przedszkola, bo niestety taki ich urok i już. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 20:25 > moim zdaniem siedzenie w domu ci nie służy. I nie mówię to w dobrej > wierze, czytając twoje posty smutne czasem. A małej też to dobrze > zrobi. oczywiście miało być ze mówie to w dobrej wierze Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 21:36 wiem wiem, że w dobrej i masz rację )) tak czy tak do pracy wracam, najwyżej jakoś inaczej będziemy kombinować co do ceny za przedszkole to jak na warunki łódzkie to 700 zł to raczej sporo jest, chodzi mi głównie o to, że jeśli za bardzo państwowe nie różni się od prywatnego poza liczebnością grup to nie zamierzam przepłacać Jej też to potrzebne, też o tym wiem, bo bardzo chce chodzić, ale jesli mam ja zostawic na cały dzień, a tak się szykuje po wakacjach to ona raczej na takim jedzeniu będzie głodna, w domu stety lub niestety przywiązujemy wagę do tego co jemy i jak gotujemy i liczyłam, że w prywatnym też przywiązują, i to tyle w tym temacie bo znowu na wariatkę wyjdę )) Edytka, postaram się specjalnie dla Ciebie pisać bardziej optymistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 13:31 wiesz ja też bym za 700 zł nie posłąła dziecka do przedszkola, bo jak mam za dwójkę tyle zapłacić to mnie nie stać, 1500 zł prawie na przedszkole a gdzie jakieś inne zajęcia....szok dla mnie. Ale mówie ze i tak nie duzo w porównaniu jak dziewczyny pisza ile płacą. Starsznie mnie zaintygowałaś tym gotowaniem Macie jakaś specjalną dietę??? A pisz i wyżalaj sie ile chcesz, wlasnie my cie wyłsuchamy a każda z nas ma czasem gorsze dni, ja też niestety....a my po tu tu jesteśmy zeby wirtualnie przytulic Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 14:14 heheh no diety to aż nie mamy, bez przesady, także nie musisz być taka zaintrygowana, jak jemy np warzywa to gotowane na parze, mięso nie smażone ale pieczone w piecyku w "rękawie" to już od dawna, teraz wszystko robię w szybkowarze i jest super, nie jemy pasztetów, parówek, bigosu, klusek (raz na kilka miesięcy kopytka np), mięso do chleba też piekę często w domu, nie jemy gotowych jakiś rzeczy typu sosy, zupki, chipsy (nawet nigdy w domu nie było), a teraz z racji tego że chciałabym kiedyś wrócić do rozmiaru 38 bo o 36 to już nie marzę, a na taką dietę Montignaca o której pisała Grochalcia to ja nie mam samozaparcia , to nie jemy żadnych ciastek, ciasteczek, czekoladek itd, a Asia nie zna właściwie słodyczy, nic jej nigdy nie słodziłam, nie przyzwyczajałam, teraz jak zje jajko niespodziankę to już ma dość bo mówi, że za słodkie i o to mi chodziło, woli jabłko od cukierka ogólnie to staram się nie gotować ciężkostrawnych rzeczy, jak idę do mojej mamy czasami na obiad to mam dość na jakiś czas bo ona zupełnie inaczej gotuje, wszystko jest tłuste a przecież wychowałam się na tym jedzeniu )) także nie jest to nic wymyślnego, gdybym zdobyła się na niejedzenie chleba i ziemniaków to byłby sukces ale na razie za bardzo lubię jedno i drugie Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 14:22 co do opłat to wiem, że w innych miastach są inne - wyższe, ale ja piszę o lokalnym postrzeganiu takiej kwoty za przedszkole, i tak generalnie jesli ktoś średnio zarabia to też tak to odbiera, w Łodzi 2000 zł to jest bardzo dobra pensja -taka jest opinia, zresztą gdybyśmy mieli np zatrudnic opiekunkę (zamiast posłać ją do przedszkola) to zostałoby mi na paliwo na dojazdy do pracy i na tym koniec, dlatego jestem w domu, no chyba że przesiadę się do komunikacji miejskiej i wykupię sobie migawkę Asia dzisiaj jeździła na rowerze, jedzie jedzie, głowa do góry, oczy na niebo i gada "jakie piękne chmury, jakie piękne krajobrazy..." i wjechała oczywiście w krzaki jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 16:45 No to was chyba nie pociesze z racji przedszkola, ale moze opowiem w ramach ciekawostki. We Francji jest to troche inaczej zorganizowane... Tutaj dzieci w od 3 lat maja obowiazek byc zapisane do przedszkola, bo edukacja zaczyna sie nie od podstawowki jak u nas, ale wlasnie od przedszkola. Jest ono zatem bezplatne (poza platnymi posilkami) i musi byc miejsce dla kazdego dziecka z danego rocznika, np. od wrzesnie zaczynaja dzieci urodzone w 2005 r.. Jesli jest za duzo dzieci, to szkola organizuje dodatkowa klase. Dziecko idzie do przedszkola najblizszego miejsca zamieszkania, a jest tu ich tyle, ze jest to max. 5 min. na piechote. Sandra chodzi do przedszkola juz od pazdziernika ub.r. i bardzo to lubi. Wystapilam do merostwa o wczesniejsze poslanie do przedszkola, bo wiedzialam, ze w przedszkolu obok nas sa miejsca. No i udalo sie. Do poludnia zajecia sa bardziej "szkolne" - poznawanie literek, ksztaltow, kolorow, itp. Po poludniu maja wiecej zabawy. Pani organizuje im dodatkowo rozne atrakcje typu wyjscia do kina lub parku. Mysle, ze przedszkole, to dobry pomysl, bo dzieci maja fajnie zorganizowany czas, ucza sie nowych rzeczy i samodzielnosci, no i pewnych regul zyciowych. Co do jedzenia, to mysle, ze jest ok. tzn. widze zawsze menu wywieszone w szkole. Dbaja o to, by jedzenie bylo bardzo zroznicowane (jak to Francuzi... maja bzika na punkcie jedzenia. Dzieci jedza z zalozenia sniadanie w domu, pozniej obiad w przdszkolu jest ok. 11:30 i pozniej dopiero podwieczorek ok. 17:00. Zawsze jest danie wstepne (salatka albo zupa), danie glowne (jakies mieso, ryba + albo warzywa gotowane albo jakas kasza, ziemniaki w roznej postaci, ryz, kluski, itp.), nastepnie jest albo ser typu camamber albo jogurt, a na zakonczenie deser (ciastko lub owoc, w zaleznosci co bylo wczesniej). Zawsze tez podaja sugestie, co podac dziecku danego dnia na kolacje Jest OK. My juz mieszkamy w nowym, wiekszym (niestety drozszym mieszkaniu). Mamy 100 m do pieknego parku z duza iloscia atrakcji dla dzieci Mam nadzieje, ze zlapie teraz wiatr w zagle, bo roznie to u mnie bywalo... Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 18:22 Oj MArzena fajnie z tym nowym mieszkankiem, urzadzanie i te sprawy zajmuja troche glowy i czlowiek przestaje sie martwic. Ja zaczynam doceniac swoj domek. Wczesniej bylam w nim gosciem na wieczory (a przewaznie tylko w nim spalam). Ostatnio zrobilo sie cieplej i chodzimy na spacery. PArk mam doslownie 20 krokow od domu, ze strumykiem i placem zabaw duzo dzikiej roslinnosci i nawet czapla u nas bywa i wreszcie zaczelam sie cieszyc tym wszystkim. NAwet w ogrodku bylam i posadzilam troche krzaczkow. Anfi to mnie dziewczyno pocieszylas w dobrym momencie bo ostatnio z Krzyskiem nie mowimy tego glosno ale po cichu zastanawialismy sie czy dobrze zrobilismy. ALe tak jak pisalas to stan przejsciowy i juz niedlugo bedziemy sie znowu cieszyc i dziecmi i moze troche soba bo ostatnio to Krzysiek wraca z pracy, je, kopiemy maluchy i do spania. NAwet przytulic sie juz sily nie mamy. Ja tez szukam przedszkola. Juz mam upatrzone dwa. Jeszcze musz eznalezc opiekunke. Ale nas po kieszeni trzepnie. Chyba nawet nie bede liczyc czy nas na to bedzie stac tylko wmowie sobie ze bedzie a potem to juz wola nieba Wczoraj moje przemeczenie siegnelo chyba zenitu. Krzysiek wrocil z pracy i podgrzewalam mu jedzenie, Grzesiek marudzil, mala zaczynala skrzeczec wiec zeby choc jedno wyeliminowac z rownania pobieglam na gore po smoka, wrocilam jak blyskawica i wcisnelam go w paszcze ....... Grzeska)) NIe powiem ostro walczyl i zaciskal zeby z mina mowiaca " co ona do cholery robi". POtem poryczalam sie ze smiechu i smieje sie ile razy przypomne sobie jego mine. Duszka, jak chcesz to pakuj chlopakow i przyjezdrzajcie. Wlasnie zwalnia sie pokoj z duzym luzkiem wiec sie spokojnie pomiescicie. Edytka dzieki za slowa otuchy. Zawsze sobie do was pisze jka mi zle i na naszym forum mi najlepiej. Zaczelam pisac na marcowych mamach 2008 ale jakos sie nie moge tam rozkrecic. Z Wami mi najlepiej. Buziaki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 19:56 Marzenka jak sobie o was zawsze pomysle i o Paryzu który zawsze był moim marzeniem ze go odwiedzę to jakoś mi sie na sercu ciepło robi Monika pisz pisz....zawsze to lepiej jak sie człowiek wygada. Na poczatku jest trudno, ale i tak masz fajnie masz dom a ja zadylałam z 3 piętra z wózkiem Asi i rowerem Kuby....jak sobie przypomnę to mi sie odechciewa dzieci Najgorzej do momentu aż wszystko sobie uporzadkujesz i ułożysz plan dnia a potem juz tylko sie cieszyć. W każdym razie ja trzymam kciuki żeby ta rodość przyszła jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Monika 24.04.08, 22:38 Jak mi jeszcze znajdziesz pracę dla Roberta na busa (9 osób lub 21 osób) to pakuje sie choćby od czerwca i jadę!!! Dzieci dwoje mam to i doświadczenie w opiece, a mieszkanie to pewnie tylko na początek byłoby niezbędne... poza szkołą Błażeja wstyd powiedzieć nic mnie w tym bezbarwnym kraju nie trzyma... A teraz piszę do Was z Berlina, który kocham nad życie...tu wszyscy ludzie sie usmiechają i maja na wszystko czas...cudnie jest...a i temperatura dzis sięgnęła 21 stopni w cieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Monika 25.04.08, 10:12 temperatura to ma być u nas dzisiaj podobna około 20 stopni natomiast cała reszta pozostanie bez zmian raczej Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Monika 25.04.08, 10:15 no widzisz a mój szwagrosz chce juz wracać do Polski z Berlina własnie A jest tam juz chyba z 6 lat. W każdym razie miłego pobytu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 13:24 Kiedyś rodzice w przedszkolu awanturowali się, że dzieci nie dostają do jedzenia pizzy. No więc pani dyrektor zrobiła zebranie i powiedziała, że to jest wykluczone. Przedszkole (nie wiem jak to się ma do prywatnych, ale pewnie nie dotyczy) ma z góry narzucone ile dzieci mają czego tygodniowo jeść. Ileś nabiału, ileś mięsa, owoców i coś ewentualnie słodkiego. A to słodkie to czasem dżem, czasem nutella a czasem słodka bułka. Czytam jadłospisy i przyznam, że w domu nigdy tak zdrowo nie jedzą I przedszkolne jedzenie im bardzo smakuje. A co do prywatnego to moja koleżanka się skarży, że jej synek dostaje na śniadanie serek danio.... I to wszystko. Od września moja koleżanka wysyła dziecko do nowego prywatnego przedszkola na willanowie. Cena mnie powaliła. No, ale zobaczymy co oferują Ja z mojego przedszkola jestem bardzo zadowolona i nie chcę go zamieniać na inne Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 14:30 u Kuby w przedszkolu tez tak jest, mają konkretne wytyczne co mają dzieci ile jeść, wiadomo że nie każde to czy tamto zje w takiej jak trzeba ilosci. Ale nie narzekam. Wiesz jak ja bym miałam płacic po 1000 zł za przedszkole to załozyłabym chyba swoje bo nie wiem za co ja bym żyła. 2000 za dzieci to juz chyba taniej szkoła kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 15:25 byłam dzisiaj na "drzwiach otwartych" w upatrzonym państwowym przedszkolu i jadłospis (przynajmniej ten na papierze) dużo lepszy od tego w prywatnym... jak jest w rzeczywistosci to nie wiem bo do zaglądania dzieciom w talerze jeszcze się nie posunęła ale np każdy obiad z warzywami gotowanymi lub surówkami a w prywatnym był np bigosik lub ogórek kiszony do ziemniaczków i schabowego, kłopot w tym, że niekażde prywatne podlega pod Kuratorium/Wydział czyli pewnie nie mają takich norm narzuconych tyle, że szanse że dostanie się do tego państwowego prawie zerowe, z kryteriów spełniamy tylko jedno dodatkowe - pracujemy oboje, miejsc jest 100 a zgłoszeń mają już ponad 140... zobaczymy a ta pizza to super )) uśmiałam się Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 17:52 a w tym naszym (za 1000 miesięcznie) bedzie catering - nie jestem z tego zadowolona, ale nie mają już kucharki i nie będą szukać nowej - od września wprowadzają catering z instytu żywienia w powsinie - czy jakoś tak, na ursynowie wiekszośc przedszkoli ma catering.. 1000 zł przedszkole to tu nie jest tak dużo... drogie to dopiero od 1500 - wiec nawet nie chce mówić JAK BARDZO JESTEM WŚCIEKŁA, że się nie dostał do państwowego... ale nie ma szans... zwłaszcza tu na ursynowie... trzeba było posłac do przedszkola w centrum może miałby większe szanse.. ale wozić taki kawał...No kurde mówie wam. ugh... no i ja też sie dorobiłam choroby... to se siedzimy w domu - ja i synuś.. a pogoda taka, ze nie jest nam zbyt miło... BUUUU Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 20:53 caterign jest prostszy bo nie trzeba spełniać jakichś tam norm z sanpidu, tak mi sie wydaje. Ale to dobre rozwiazania jak nie mają warunku lub mozliwosci, przeciez tam tez gotuja według jakiś norm i wszystko jest dobrze przygotowane. Tak jak mówiłam, kwota 1000 jest dla jednych duzo dla drugich mało. Ja poszłam na rozmowę o pracę i powiedziałam że chce 1200 zł na rękę a Pani mi powiedziała ze to dużo za dużo to sobie zróbcie obraz zarobków tutaj. Własciwie zadna moja koleżanka z 10 letnim stażem pracy nie zarabia powyżej 2000, a wiekszość około 1500. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 21:36 dużo za dużo czyli co ? poniżej 1000 powinnaś chcieć ? naprawdę, że można się wściec Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 21:48 nie wiem ile w końcu mi chciała dać, bo ja powiedziałam ze mniej to rozumiem że na pół etatu??? W każdym razie za taką kase odłożyłam sobie plany pracowania na po wakacjach A potem juz będe szukała znowu....zobaczymy jak to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 17:56 A na portalach sie rozpisuja jak toPolacy teraz siwetnie zarabiaja i praca lezy na chodniku. Skad oni biara te dane? Ale macie fajne temperaturki. U nas to szybko nie przekroczy 20. Duszka, bede sie rozgladac choc rynek pracy ostatnio ostro ostygl. Wrecz zaczyna sie panika z praca. Bede sie rozgladac Edyta, faktycznie posiadanie ogrodka jest na plus. Wstawilam Grzeskowi piaskownice, trampoline i zjezdrzalnie i moze sie bawic i bawic a ja mam chwile spokoj Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 18:42 bo praca jest Monika Tylko że do 1000 zł każdy chce dawac to i chętnych nie ma.... Zazdroszczę domku.....bardzo. Dziś nie było Rafała cały dzien i wczoraj też nie a ja jak głupia łaziłam i nie miałam co robic, a tak byśmy z dziecmi sobie odpoczywali na ogródku.....aaaaaaaaaaaaaaaaa Jak ja nie lubie siedzieć sama w weekend... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 21:46 Edytka, trzeba było z nami na zakupy do Niemiec skoczyć bosko było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 28.04.08, 12:14 trzeba było mnie zabrac macie dużo miejsca przecież...hehe A może do mnie sie na południe sie wybierzecie??? Do Krakowa skoczymy, do Zakopanego...a nie wam sie Berlina chce Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jedzenie w przedszkolu 28.04.08, 17:05 Pomysł nie głupi...bo wstyd się przyznać, że Błażej jeszcze w życiu gór nie widział...my ciągle nad morze albo do Berlina)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jedzenie w przedszkolu 29.04.08, 10:24 Moi gór tez nie widzieli.... U nas niestety było tak, że Wojtuś był bardzo awanturniczy i wolałam się z nim szarpać w domu niż gdzieś na wyjazdach. Teraz Wojtuś jest grzeczny, ale jakoś trudno się nam zebrać żeby gdzieś pojechać. Wolę własny ogródek ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jedzenie w przedszkolu 01.05.08, 08:40 A mnie sie gorki zamarzyly 2 dni temu jak ogladalam jakas komedie romantyczna ze Stenka i tam byly Tatry. Chyba jednak nie wytrzymam i pojedziemy gdzies w tym roku. Krzysiek przyleci do nas na prawie 3 tyg pod koniec lipca to grzech gdzies nie pojechac. A co do domku to ja bym w niektorych momentach wolala mieszkanie. Na bieganiu po schodach co 5 min stracilam juz ladnych pare kilo. A to piciu, a to kanapeczka, trzeba umyc sciagaczke, telefon zostal na dole ... ugh! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 01.05.08, 09:15 a to twojego Krzyska nie ma z wami w Dublinie?? Czy coś źle zrozumiałam... Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba a wszyscy na majówce?? 04.05.08, 22:14 A my już po, udał się nam wyjazd znakomicie. Litwa to piękny kraj jeszcze trochę dziki i nie ma tam takich tłumów turystów. Kuba to podróżnik pierwszej klasy, wszyscy już padali a on tylko poganiał "no co się tak grzebiecie". Mieliśmy fajne lokum małą agroturytykę pod samą granicą polsko-litewską zajeliśmy prawie cały domek (4 rodziny) były jeszcze dwie panie których też prawie całymi dniami nie było. Kresowe jedzenie wyśmienite choć nie dla tych co chcą się odchudzać,syto i tłusto. Trochę mi się już przejadło bo na co dzień jadamy raczej lekko, i z łakomstwa dostałam dzisiaj jakiś okropnych niestrawności. Kara za łakomstwo Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a wszyscy na majówce?? 05.05.08, 19:50 A Makary ma anginę...i dokładnie rok temu o tej porze też miał anginę...czy to już będzie tradycja?? Nikt u nas w rodzinie nigdy w życiu nie miał anginy...to skąd do cholery do dziadostwo? W przypadku Makarego to śmieszna choroba...bo ma tylko czopy na migdałkach a poza tym zdrowy jak rydz!! I apetyt spoko i śpi całe nocki... Nie umie powiedzieć "kocham Cię" to mówi "moja mama, mamunia, ryba, dzidzia" i to oznacza, że mnie kocha... Właściwie to ten jego język jest taki słodki, ze aż szkoda, że coraz więcej zaczyna gadac po ludzku)) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a wszyscy na majówce?? 05.05.08, 22:16 my już po majówce również - było super - w augustowie chcociaz wyjazd wisiał na włosku, bo krzysiek też zapalenie ucha, a ja płuc, ale.. augustowskie powietrze nas ozdrowiło sezon na chorowoanie jednak trwa - tym razem nasz tata załapał wirusa..ugh.. A dr potocki - rzeczywiście złoty człowiek i anielsko do nas cierpliwy (dzwonie często...) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a wszyscy na majówce?? 06.05.08, 16:11 hej dziewczyny,u nas od wczoraj piekna pogoda nawet troche sie zjaralam caly dzien w ogrodzie siedzimy do tego stopnia ze nic nie robie.U nas troche sie pozmienialo w rodzinie a mianowicie moj ukochany piesek zagina zwial i chyba jacys farmerzy go zalatwili nie ma go juz ponad 2 tyg,fajny byl.dzieciaki a w szczegolnosci Lui tesknil za nim i tydzien temu wzielismy sobie pieska okolo 8 miesiecy sliczna czarna sunia spaniel,ale kurcze mam z nia klopoty bo nie mozna jej zostawic samej sra mi po katach,do tego niby byla czysta a miala wszy(jak mogli tego nie zauwazyc)wytepilam.No i Lui przechodzil rota wirusa ciezko z nim bylo 5 dni go trzymalo.Nic nie jadl i nic nie pil malo sie nie odwodnil.Do przedszkola od wrzesnia stanardowo na 3 godziny ugh. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Edyta 09.05.08, 09:31 Chodzilo mi o to ze Krzysiek przyjedzie do nas jak bediemy w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: jedzenie w przedszkolu 05.05.08, 00:53 Witam serdecznie! Bardzo dawno tu nie zaglądałam i teraz czytam i czytam i..... już pisze. Miałam nosa,ze posłałam PAti do przedszkola w zeszłym roku, bo teraz by się nie dostała. W Wawie nabór elektroniczny i faktycznie najłatwiej dzieciom samotnych matek lub ojców, reszta ma już niewielkie szanse. Pati pójdzie do następnej grupy. Zachowaniem i umiejętnościami nie odstaje od grupy, a ma już swoje ukochane koleżanki i pewnie trudno byłoby jej się z nimi rozstać. Teraz już chętnie chodzi do Przedszkola, chociaż najgorzej jest rano jak trzeba wstać o 6 z minutami. Za przedszkole płacę około 350zł zależy ile dni byłyśmy na zwolnieniu. Teraz właśnie zaczynamy kolejne zwolnieni, po czwartkowym ataku ostrego zapalenia ucha. I oczywiście nie mogło się coś zacząć dziać za dnia tylko o 1 w nocy. Jedzenie jest faktycznie narzucone odgórnie tzn proporcje ,ale jadłospis to sprawa intendentki. W moim przedszkolu gotują bardzo smacznie. Na śniadanko jest zawsze kolorowa kanapka i kakao lub mleko lub zupka mleczka. Na obiad pyszne zupki od pomidorowej, przez szczawiową z jajkiem do grochowej z grzankami. Drugie danko to np. pierożki z mięsem, leniwe kluseczki, naleśniki, wszystkie typy kotletów, łazanki, placki ziemniaczane po węgiersku itp. Podwieczorek to np. jogurt i bułeczka, budyń i bułeczka, słodka bułka, racuszki, serek Danio i zawsze owoc. Na drugie śniadania też tylko owoce sezonowe. Wszystkie dania są robione przez nasze kucharki, dlatego jak są bardziej pracochłonne dania to surówki są prostsze typu ogórek kwaszony z kukurydzą. Jak jest zwykły kotlet to fajniejsze surówki i w 80% dwie, musi być kolorowo podobno. W poprzednim przedszkolu to na podwieczorek kuchnia często piekła ciasta(pycha), tutaj się tego nie praktykuje. W wakacje tez jedziemy nad nasze morze i znów do ukochanej Łeby, od 7 do 21 lipca. Może faktycznie jakoś się spotkamy. Serdeczne gratulacje dla Moniki. Szczerze podziwiam i życzę wiele radości. I jeszcze raz dziękuję Agalubie za namiar do doktora Potockiego, cudowny człowiek Pozdrawiam serdecznie! Do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 19:20 Natalia zdobyła II miejsce w konkursie "Zdolny przedszkolak i jego nauczyciel"! Ranga imprezy poważna bo konkurs był wojewódzki. Oceniano dzieci za całokształt nadesłanych prac. Natalii 6 prac wzięto pod uwagę. Zamiesciłam zdjęcia na naszej skrzynce. Prace czarno-białe miały być tłem dla kolorowych, tymczasem to one zrobiły największe wrażenie. Dodam tylko, że wszystko było produkowane wyłacznie dla przyjemności w domu. Mój największy podziw wzbudza fakt, że ona od początku do końca rysuje bez poprawek - jakby miała gotowy plan rysunku w głowie. Bartus mówi juz niemal wszystko! Dostał się do przedszkola bez problemu. Współczuję trudności z dostaniem się do przedszkoli w Warszawie. W piątek przywiozą nam zamówiony naroznik... tylko do końca nie wiem, czy to na pewno pozytywny akcent, bo nie wiemy jaki jest koncowy efekt wybierania tapicerki ze skrawków Zakończyłam projekt - druga praca, w związku z tym mam w końcu czas dla dzieci, domu i męża - nie kłócimy się już od kilku dni . O matko, chyba przesłodziłam )) Ja cały czas jestem za spotkaniem nad morzem. Edytka, gdzie się podział Twój album??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:02 oj ładne ładne te rysunki, zdolne masz dziecko dużo szczegółów i wiele elementów na każdym, super nie dziwię się, że nagrody dostaje, trzeba rozwijać takie zdolności Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:06 prace sa super gratuluje małej artystce A ja jakos usunęłam ostatnio swój album, jak będe miała wenę wgram nowe aktualne fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:20 Chwal się Anfi ile wlezie...rysunki odjazdowe...można złożyć w komiks i zarobić co nieco)) Co do układów małżeńskich...to chyba wiosna w sercach, bo u nas też słodko Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:08 duszka masz widzę jakiegoś managera sprzedaży w sobie A ja jeszcze nie wpadłam na reklamę delmy....;-(((( czemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:39 Najwyraźniej nie oglądasz śniadaniowej telewizji, jest co dzień przynajmniej w jednym wejściu)) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:55 Dorzuciłam trochę aktualnych zdjęć do naszego albumu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 20:59 Ania Makary to sliczna dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 06:44 Edyta!!! Kiedyś Wam wkleje zdjęcie Błażeja jak był malutki, to dopiero była dziewczynka...blond loczki Ale wyrósł to może i Makaremu sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 10:31 wiesz Makary tez ma grzywkę jak dziewczynka, wiec moze dlatego, bo Błażej juz ma włosy na bok wiec inaczej wyglada A ty chyba czekasz na dzieczynkę skoro takie długie włoski preferujesz u chłopaków.... A Asia jak była obcięta to teraz tak pomalutku jej te włoski rosną:- ((( juz sie nie mogę doczkać aż bedzie miała dłuższe.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 13:20 Oni nie maja dobrego kształtu głowy do krótkich włosów i może to dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 14:32 Córeczka...to też zachęcające...chociaż nie wiem czy mam jeszcze cierpliwość) Teraz przespane noce, brak pieluch, samodzielne jedzenie...mmmm...cudowne) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 19:49 tez tak mysle...choć czasem przrchodza mi przez głowe "głupoty" Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 18:59 Makary ostatnio wymyslił sobie, ze ma psa...bialy z czarnymi łapami. Wszędzie go zabiera na rękach, trzeba uważać jak się siada i staje, bo można go nadepnąć. Karmi go, przytula...Skąd u takiego malucha takie pomysły?? Błażej się z niego troche nabija, to Makary się wścieka. Śmiesznie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 20:50 hehe...wiesz ma poprostu wyobraźnie...to dobrze Moja Asia też ma, ale nie ma jeszcze wymyślonego przyjaciela, ale w porównaniu do Kubusia to ma o wiele większą fantazję.I nie pozwól sie z niego śmiać... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 21:01 Sam nie pozwala. Oj, potrafi sie obronić, aż się boję jak pójdzie do przedszkola, bo jak mu coś nie pasuje to od razu w łeb Nie wiem skąd czerpie inspiracje Jego wyobraźnia i jego pamięć do pewnych rzeczy, zdarzeń też cholernie zaskakująca. Ale przy tym niegrzeczny i nie słucha niczego...a najgorsze, że obrabia paznokietki...nie umiem go odzwyczaić. Może wyrośnie, łudzę się Ja wyrosłam, bo miałam taki etap we wczesnej młodości, ale u mnie to było na tle nerwowym, na skrzypcach kazali grać, a ja sie broniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 21:41 wiesz co asia też jest taka, umie sie obronic małpa jedna i jest starsznie uparta....tez sie troszkę boję przedszkola ze wzgledu na to. Potrafi sie odwrócić i powiedziec ze czegoś tam nie zrobi i juz, zrobi sie sztywna, nie da sie podnieść i koniec...na Kubę krzyknełam i płakał ale robi co potzreba... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Same pozytywne akcenty:) 20.05.08, 08:22 Fajnie że dzieciaki rosna, moja paula tez mała klamczuszka potrafi skarzyc na mnie do meza jak jej czegos zabronie. cale szczescie raczej jestesmy jednomyslni w zakazach. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: duszka:) 11.05.08, 18:57 Wygląd Makarego w ogóle nie pasuje do tego, co piszesz o łbie - istny aniołek )). Ze skrzypiec się uśmiałam, choć pewnie wcale zabawnie nie było. Grasz w końcu na skrzypcach? Teraz wszystko się zmieniło - dzieci, które głosu nie miały, mają obecnie głos decydujący. Ja staram się nie naciskać, Natalia sama upodobała sobie rysowanie, ale twierdzi, że zostanie weterynarzem, a rysować będzie w wolnym czasie . Ja w tym wieku przechodziłam huśtawkę zawodów przyszłości, na czele jednak plasowała się pielęgniarka (z wielkim czepkiem) i nauczycielka. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: duszka:) 11.05.08, 19:45 Naukę gry na skrzypcach wytrzymałam przez cztery lata...i dałam sobie spokój. Skończyło się nerwicą żołądka i rodzice dali mi spokój. Nieśmiała jestem Jeśli chodzi o Makarego to szczerze, naprawdę daleko mu do aniołka. Kim ja chciałam być?? Nie pamiętam. Makary uznaje narazie tylko straż pożarną...chociaż wolałabym nie!! A Błażej...niech zostanie sobie tym aktorem) Fajna to praca a i rozrywka niezła... Na nagraniu dają dobrze jeść, ubierają, czeszą, malują, dla niego to narazie naprawdę dobry ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Zwariuję!! 12.05.08, 12:43 Załamka całkowita...Makary ma rumień zakaźny, Błażej w niedzielę komunię, jak sie zaraził...to nie wiem co będzie( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Link 13.05.08, 12:45 Wklejam link do Delmy www.dailymotion.com/video/x5at3w_delma-znikajace-kanapki-2008_fun Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Link 13.05.08, 13:01 super reklama Nie widziałam jej jeszcze... A co to ten rumien??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Link 13.05.08, 13:11 Komu nie powiem, to nie wie co to rumień...to dlaczego akurat na Makarego trafiło?? Całe ciało ma w czerwone kropeczki, a policzki takie rumiane jakby go ktoś oklepał) Trwa ok tygodnia ale potem przez miesiąc może nawracać...leczy się tylko wit C i Zyrteckiem. Gorączkuje czasem, ale rzadko na szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: przedszkole 15.05.08, 21:31 Kuba dostał się do przedszkola!!!!!! Najbardziej zadowoleni są rodzice. Kuba jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę co go czeka. Do fajnej grupy trafił będą tam dzieci 3 i 4 letnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: przedszkole 16.05.08, 23:45 Ala oficjalnie tez przyjęta. Zastanawiam się tylko jak ona będzie wyglądała wśród rówieśników, bo jest strasznie duża. W tej chwili jest z tych większych w swojej grupie Ona ciągle jest zachwycona przedszkolem Ja też ) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: rumien 20.05.08, 08:13 paulinka tez miała rumien zakazny prawdopodobnie u nas wygladala to tak jak takie czerwone wedrujace rozlewajae sie plamki po ciele. w pierwszej chwili myslam ze dostane zawalu bo przez kilka wczesniejszych dni miala bardzo wysoka goraczke i jak wstalam na 5 dzien i ujrzalam te plamki to pomyslelismy z mezem ze to sepsa.ale na szczescie to byl rumien spowodowany albo nifuroksazydem albo zwykly rumien zakazny. dostala jakies tabletki i zyrtec po 2 dniach przeszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: przedszkole 20.05.08, 08:19 Paulinka równiez dostala sie do przedszkola tego samego i drugi rok bedzie w trzylatkach. ona jest zachwycona tym przedszkolemi dzieciakami bardziej niz ja.Mnie te jej wychowawczynie nie spodobaly sie bardzo juz od początku. no ale przedszkole uchodzi za najlepsze w radomiu i mam blisko do pracy.Ostatnio jedna z pan (po 9 msiesiacach uczesczania do przedszkola) zapytala czy Paulinka jest leworeczna i czy wszyskie czynnosci wykonuje lewa reka. Ja odpowiedzialam ze tak na co ona: trudno z góry wiadomo ze z takimi dziecmi sie pracuje gorzej i grafika juz nie taka jak trzeba no ale coz zrobic. rece mi opadly!! i wlasnie nie wiem czy nie prze niesc Pauli do innego przedszkola bo nie chce zeby dziecko mialo wmowione ze pisanei lewa reka to cos gorszego . co wy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re:życie 20.05.08, 08:25 fajnie ze nadchodzi lato mam nadzieje , ze bede zagladac tu czesciej bo soatatnio nie maialam glowy. to straszne dowiedziec sie ze ukochana mama ma raka ale teraz wierzez ze bedzie dobrze i wszystko sie uda pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: przedszkole 20.05.08, 11:30 Ala tez jest leworęczna. Podobno takie dzieci są mądrzejsze. Ja niestety tego nie zaobserwowałam )) Paulinka od września będzie miała pewnie inne nauczycielki więc sie nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przedszkole 20.05.08, 13:38 Asia obsługuje sie dwuręcznie, ale z przewagą na prawą. Ja bym się nie przejmowała pania bo tak jak Marzenka mówi - pójdzie teraz do innej pani i moze trafi na lepszą. Asia jest tez zapisana do przedszkola od wrzesnia, jest juz na liscie więc spokojnie czekamy. Oczywiście Asia się nie moze doczekac, ale zobaczymy jak to będzie. Oliwia.x a z mamą juz lepiej?? Rak to okropna i podstępna choroba, bardzo ale to bardzo współczuje(( Monika.dk ja bardzo chętnie bym sie z wami też w wawie spotkała, dajcie znać jak coś. Moze bym przyjechała??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 19:51 no rano to nie mam kiedy...zaprowadzam Kube a potem od razu na plac zabaw...w takim razie musze właczać tv jak jestem w domku rano.. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk do duszka i inne takie 20.05.08, 10:14 sorki ze dopiero teraz ale malo zagladam na forum ... czasu brak Wiec opiekunki jeszcze nie mam. Rozmawialam dopiero z jedna pania ale nie mam od niej naraze zadnej odpowiedzi. Strach pomyslec co bedzie we wrzesniu jak bede musiala wrocic do pracy. NIe mam 2000 eur na przedszkole dla bakow Fajna scenke mialam ostatnio w sklepie. Wychodzimy juz jak moj syn krzyczy za mna ze mi cos wypadlo z torby. Mowie zeby wiec podal. Na co on mi przynosi wkladke do stanika dla karmiacych wiec zgrabnie ja schowalam zeby nie siac niepotrzebnego zgorszenia a na to moj syn na caly sklep "Z CYCKA CI WYPADLO". Pozostalo mi miec nadzieje ze nikt i tak z tego nic nie zrozumie ale gdzie tam, zaraz uslyszalam niezly brecht dwoch panow w kacie. Po czy okazalo sie zaraz ze rozbawilismy pol sklepu. NIe mam pytan ile tu jest Polakow. Ja juz polzywa. Na szczescie za niecale dwa tygodnie bede juz w Polsce to dziadki troche pomoga. Moze jakies spotkanie w Warszawie? 100 lat was juz nie widzialam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 10:44 Pytam, bo siostra mnie usilnie namawia na wyjazd...ona jest wprawdzie w UK, ale dobrze jej tam i namawia mnie na przyjazd...nie bardzo chciałabym jechac tam gdzie ona, wiesz, ze z rodzina... Skrobnij mi na priv jakby to wygladało, gdzie moglibyśmy we czwórke zamieszkać itp... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 11:34 he he, ale się uśmiałam ) Moniak przyjedź to się zorganizuje jakieś spotkanko Może sie uda nam spotkać nad morzem. W tym samym czasie będę ja, Margalin i Natalka z Bartusiem. Każda z nas będzie w innym miejscu ale coś wymyślimy Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 15:00 Monika - jak bedziesz - dzwon !!! spotkanie zmontujemy w 5 minut - koniecznie!!! aga Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 15:04 Aga w 5 minut...oby się udało, ja też się piszę Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 09:38 odezwij sie o swojej karierze tej drugiej na uczelni, bronisz sie juz teraz czy jeszcze? Dziewczyny a ja kończę prawo jazdy....nareszcie, i wiecie co, mam 10 czerwca egzamin, jezu jak sie boję.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 10:17 Ale Ci zazdroszczę...też muszę zmobilizować się do kursu...przydałaby mi sie teraz ta umiejętność...Robert często wyjeżdża a ja autobusikiem z dziećmi) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 10:46 Halo! odpowiadam na apel: u mnie wszytsko prawie po staremu siedze w ksiażkach.. obrona to jeszcze jeszcze.. na razie otwieram przewód, do końca roku musze oddać tekst.. bywam na konferencjach, udzielam się przy pisaniu jakis tam wniosków na granty, pokazuje sie w PAN-ie, ale roboty stałej na uczelni wciąż szukam - po obronie bedzie to bardziej realne.. wiec musze sie sprezyć.. pracuje w domu jednak, co przy moim szalonym dziecku bywa trudne - gęba się nie zamyka temu człowiekowi.. no ale póki co do końca czerwca jes niania, wiec ostatnie dni na prace pełną parą, później zostanę matką na cały etat, to bedzie trudniej - wprawdzie od września krzysiek idzie do przedszkola, ale jak już mnie nauczyło doświadczenie, raczej bedzie gościem w przedszkolu - choruje średnio raz na dwa/ trzy tygodnie... poza tym sprzedałam mufke, wiec moge sie poświecić w całosci pracy naukowej - i te zmianę sobie bardzo chwalę, byleby tylko praca na uczelni się znalazła jakaś.. ech..bo mój biedny mąż zasuwa, a ja nie przynosze dochodu od dawna i bardzo bym chciała, żeby się to zmieniło... może bede miała znowu jakies zajęcia od września - oby... nad morzem bedziemy od 2 do 16 sierpnia - ktoś bedzie w tym czasie (krynica morska)? a na spotkanie w wawie - jestem otwarta - własciwie o każdej porze - to zaleta pracy w domu hahaha a mój synal - coż szaleje.. nie jest w stanie się skupic nawet na chwilę, troche mnie to martwi, bo jego osiedlowe koleżanki już sobie całkiem nieźle radzą np. z rysowaniem.. a Krzysiek nic.. niestety.. tylko by latał i gadał do siebie - troche żyje we własnym świecie fantazji, ale może tak ma ten typ - w gadaniu jest sprawny i dość inteligentny (znaczy pyskaty..) i to tyle nos w ksiażkach, czasu mało - czyli standard pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 15:06 No ja sie zmobilizowałam własnie z tego samego powodu co ty byś chciała, często jestem zmuszona korzystać z autobusów lub pomocy innych zeby dostać sie do lekarza i innych "atrakcji". Teraz pozostanie zeby i mój "biedny" maż zarobił mi na jakieś autko. Agaluba rozumiem że męczyła cie ta mufka, wogóle miałam wrazenie z twoich opisów juz potem ze to nie było dla ciebie. Idź za głosem serca i rób tą karierę na uczelni, ja też kiedyś chciałam i powiem szczerze ze została taka nutka "szkoda"..... I trzymam kciuki żebyś się gdzieś na stałe zachaczyła, bo to pewnie trudne tak z ulicy dostać sie na taką posadkę ale juz tyle miałaś wyzwań i wszystkie pokonujesz wieć na pewno ci sie uda W domu praca jest niewdzieczna, zazdroszcze chociaż niani, bo ja nie mam z kim Asi zostawić, moja mama przychodzi nie powiem ale na 1-2 godzinki i leci gdzieś, a ja w tym czasie zdąrzę ugotowac obiad a gdzie cos porobic przy firmie??? Ciagle nie mam czasu i motywacji żeby coś tam wiecej sie poswięcić, i tak płacę i płacę ten ZUS a kasy z tego niewiele. Natomiast maż jest wykorzytywany do cna, ktoś na nas musi zarobić. Spotkałabym sie chetnie z wami z Wawie, Rafał jeździ czasem, nawet był tydzien temu ale mieli pociagiem jechac z kolegą a w końcu pocia wycofali i pojechali autem ale ja juz nie zdąrzyłam... Ale następnym razem jak bedzie jechał to bym sie z nim z Asiulą zapakowała i chętnie z wami spotkała. Takze jak coś to piszcie jakieś terminy tych spotkań to ja też sie postaram być. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 15:58 Pamiętaj Edytko, że mam busa) Przyjmujemy wszystkie zlecenia a najchętniej zagraniczne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 21:35 wiesz pojechałabym z wami do tego Berlina Tylko ile to u was kosztuje?? Napisz mi na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 09:08 Aga nic nie wiedzialam ze sprzedajesz Mufke. Ciezko bylo? Napisz please bo ja caly czas zastanawiam sie nad zalozeniem biznesu w Polsce tylko boje sie ze mnie biurokracja wykonczy. A moze lepiej pogadamy jak sie zobaczymy, bedzie latwiej. Co do prawajazdy to ja zrobilam jak bylam z Grzesiem w ciazy i bardzo s obie chwale. Uwielbiam jezdzic. Pozatym kobieta musi byc niezalezna. Moja Mama bardzo zaluje ze nie jezdzila i musi sie prosic zawsze jakk chce sie gdzies wybrac. Co do busa to moze ja jakis kursik zamowie. Zawsze jak wylatujemy z Polski to brakuje miejsca w bagazu Co d spotkania to odewe sie jak Krzysiek wyleci do Irlandii czyli kolo 4 czerwca i sie umowimy. Yupppeee Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 09:37 Edyta, to nie tajemnica, przy uzbieraniu minimum 6 osób cena wyjazdu do Berlina i z powrotem to koszt ok 350PLN od osoby, bardzo sobie chwalę zakupy tam i mam fajne miejsca do spania, nawet się zastanawiamy czy nie zacząć organizować takich wyjazdów na zakupy do Niemiec, czy to miałoby wzięcie...my proszków do prania, płynów, past do zębów itp w Polsce nie kupowaliśmy..hoho...kupę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 10:02 rozumiem że to z Warszawy ta cena. Ja mam blizej zdecydowanie do Berlina od nas, zapytam szwagra ile jedzie i ile za benzynę płaci, on tu dosć często ostatnio jest bo mu sie tam przykrzy za rodzinką Ja mam szwagra w Berlinie wiec mam gdzie zanocować jak coś. Proszki mi kolega przywozi, ale ja nie widzę róznicy, a wszyscy sie bardzo zachwycają, to samo z płynami do prania. Ale ja robię tak dużo prania ze mnie juz wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 10:14 Edyta...my widzimy różnicę w proszkach i płynach. Nie ukrywam, że jeździmy tez na zakupy "słodyczowe", te są tam napewno lepsze, ale i ciuchowe...ubrania są tańsze a ostatnio odkrylismy outlet, w którym można kupic ciuszki Burberry, DKNY, Timberland naprawdę w dobrych cenach...a jakość...nie ma o czym dyskutować. My z Warszawy jak jedziemy osobowym to na ropę(razem z jeżdżeniem po Berlinie) wydajemy ok 650zł. Ale od Ciebie rzeczywiście ok 150 km bliżej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 10:53 Ja za to jestem na etapie zamawiania ze stanów ciuszków Juz pierwsza paczka z usa mi przyszła z zabawkami. Teraz zbieram kase na ciuchowe zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 11:24 Oby Edytko, nie każdy myslał tak jak Ty, bo nie będę miała klientów) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 12:13 hehehe...na pewno nie. Wiesz u nas są w sklepach dostępne rzeczy z Niemiec, coraz wiecej ludzi przywozi i sprzedaje własnie i proszki i płyny w budkach na osiedlu. Takze u nas raczej to nie przeszło by, no chyba że oni dużo biora ale nawet nie wiem bo nigdy nie kupowałam u nich. A nas nosi i nie wiemy co robić....taka pogoda ze masakra. Teraz delikatnie sie złonko wynurzyło ale pewnie na parę minut. Wczoraj byliśmy w Wiśle a dziś co mamy robic??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 13:54 ja proszek kupuje niemiecki, znalazłam na allegro z Łodzi i odbieram osobiście, róznicę widzę duszka ten pomysł fajny, na pewno chętni się znajdą mnie powstrzymuje przed takimi wyjazdowymi zakupami brak dostatecznej kasy, bo jak już jechać to faktycznie kupić to co się chce a tak po dwie trzy rzeczy to jest nieopłacalne u nas też pogoda do bani niedługo wyjazd i mam nadzieję, że pogoda się poprawi, upałow nie oczekuję ale słoneczka, teraz to już się zastanawiam czy to był dobry pomysł z wyjazdem w czerwcu... no ale zaliczka wpłcona więc odwrotu nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 16:59 Bo to jest tak, że Ci co sprzedaja u nas te proszki i płyny to kupują tam w Realu na przecenach i tu nie przesadzę jak napiszę, że zarabiaja na nich trzy razy tyle...to mnie wścieka jak widze te ceny na Allegro...ja zaryzykuję i wystawie te wyjazdy zakupowe i powiem Wam jak sie kręci) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 18:15 być może, ale wyjścia to za bardzo nie mam, bo w takich sklepikach jesli już cos jest to tylko w wersji podstawowej np jak persil to normalny i za kosmiczną cenę, a ja u tego kupiłam megaperls, cena średnia porównujac do cen z allgro, a ile w Niemczech kosztuje to pojęcia nawet nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 18:42 Będę jechać, dam znać...dużo miejsca, zakupy mogę zrobić) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 19:53 hmmmm ale to byłby kłopot dla ciebie bo potem jakoś to do mnie trzeba wysłać... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 20:23 no to akurat żaden problem) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 20:49 w takim razie chętnie wykorzystam twoją osobę w celach zakupowych Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 21:35 a jaki masz przelicznik?? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 21:59 Aktualny, Edytko, aktualny) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:06 dyplomatyczna odpowiedź. Ale jak chcesz to sprzedawac??? Bo na fajne ciuszki to ja bym była np chetna Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:11 Normalnie to to chodzi przez Allegro, chwalę sobie nawet Ale przyjmuję tez indywidualne zamówienia) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:45 Ania wejdź na nasza klase Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Przepis 24.05.08, 20:02 Spójrzcie na to: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79910349.html Idealny sposób na przemycenie dzieciom warzyw...macie jeszcze jakieś pomysły, to piszcie, bo to danie moje maluchy zjadły z ogromną przyjemnością) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Przepis 24.05.08, 20:15 moja zjadają w formie gołąbków kapustę ale wyglada samkowicie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Przepis 24.05.08, 20:20 No moje z gołąbków to ewentualnie mięsko A tu...poszło bez gadania Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:11 Edyta, ile Asia ma wzrostu...bo chyba więcej niz Maczek...tak na zdjęciu mi wygląda. Ja też dorzuciłam kilka fotek Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:21 no mówią ze teraz w górę urosła, ja tego nie widze. I wstyd sie przyznać ale Kubę bardziej mierzyłam i zapisywałam sobie Teraz byłam na bilansie z Kubą i od razu kazałam Asie zmierzyć, ma 15 kg i 98 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:26 Ojej, to i waży tyle co Maczek...a ja się bałam, że to jakis kurczak Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:38 hehe...a Asia nawet nawet wyglada, chyba nie jakas chudzinka. Za to Kuba chudzinka na maksa, wazy 20 kg a wzrostu 122 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Same pozytywne akcenty:) 25.05.08, 21:46 Gratukacje dla Natalki za piekne rysunki, ma naprawde talent i dla Bartusia ze sie rozgadal Mateusz tez jest przyjety od wrzesnia do przedszkola, ale jest bardzo niesmialy, wiec pewnie bedzie ciezko. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk wakacje 27.05.08, 08:51 Dziewczyny. Tak gadalam z moim Krzyskiem i uzgodnilismy ze pojedziemy sobie nad morze w tym roku. Wiem ze kilka z was ma tam juz przetarte szlaki. Doradzcie gdzie jechac, jakie sa ceny itp. Dziekuje Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wakacje 27.05.08, 10:15 Monika całe wybrzeże jest fajne Nie wybierałabym tylko zatoki bo tam jest brudniej ale teoretycznie cieplejsza woda. I omijałabym wilekie miasta typu Łeba, Ustka, Rewal i inne w pełni sezonu, bo jest full ludzi i ciezko sie odnaleźć, no chyba ze ak lubicie. Ja uwielbiam Łebę, ale tylko na rybke i spacer ze dwa dni, a plazowanie i mieszkanie tam w sezonie odpada cąłkowiecie. Moje koleżanki bardzo polecają Dębki, spokojna miejscowość i duża plaza. Ceny są rózne ale najmniej 35 zł w sezonie, ale średnio około 50 zł za osobę. Zależy jak daleko od morza i jakie warunki was interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wakacje 27.05.08, 14:17 my jedziemy do Ustki ale poza wysokim sezonem, więc będzie do przeżycia, ja Ustkę bardzo lubię, bardzo fajnie jest również w Świnoujściu, szeroka, piaszczysta plaża, kameralna mieścinka, nie podoba mi się np w Karwii i Jastrzębiej, a moja znajoma zachwycona od lat, zależy kto czego szuka w Dębkach nigdy nie byłam, przeglądałam oferty, najtaniej w dobrych w miarę warunkach czyli pokój nie będący klitką z łazienką w czerwcu 50 zł od osoby, z tym że za Asię taka sama cena , więc odpuściłam bo do plaży kawałek a cena lekko przesadzona jak na czerwiec, a w Ustce mam całe dwupokojowe mieszkanie i wychodzi po 40 zł za osobę, a do plazy mam 250 metrów kiedyś byliśmy w takiej dziurze pt Smołdzino, ale do morza 5 km, ale za to pięknie i pusto zupełnie, jeździliśmy rowerami przez Słowiński Park, jak już dojechaliśmy do plazy to było pięć osób na krzyż, okolice super do wycieczek, jesli ktoś lubi łazić, pod bokiem ruchome wydmy, dwie latarnie morskie, na rybkę od biedy do Rowów jeździliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: wakacje 27.05.08, 15:54 witam po dlugiej przerwie! u nas spokojnie, Franek od wrzesnia jest zapisany do przedszkola, bedzie chodzil do grupy z Paula. Co do spotkania nad morzem, to ja bede w Slupsku, wiec okolice Ustki, Leby czy Rowow sa dla mnie osiagalne i bardzo chetnie Was poznam. pozdrawiamy goraco (33 C!!!) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wakacje 28.05.08, 08:16 Karwia podobno starciła dużo plaże i jest mało miejsca dlatego nie polecam, ale ja kiedys uwielbiałam Karwię Nam sie bardzo podobało. Świnoujście to juz inna bajka, jednak juz duże miasto. Dębki podobno jest idealnie dla małych dzieci, ja nie byłam. Smołdzino to wiocha...typu miejsca gdzie bylismy na zlocie, albo nawet gorzej. Ale włąsnie ...zalezy co kto szuka i za jakie pieniazki, bo to jedank od razu dyskwalifikuje duzo. Na czerwiec i wrzesien na pewno warto wybierać duże miejscowości, jest przed lub po sezonie wiec jest fajniej i przyjemniej A w sezonie, no jak jest pogoda to wszedzie jest full ale jednak wybrałabym mniejsze miejscowości. Ja jeszcze nie wiem gdzie pojade....narazie czekam czy wogóle maż bedzie miał urlop i bardzo wam zazdroszczę. No i Monika jak bedziesz wybierać to przy dwójce maluszków im blizej morza tym lepiej moim zdaniem, zawsze z plazy mozna szybciutko lecieć do pokoju Ja byłam jak Asia miała te 6 miesiecy własnie, na plazy spała a my przed południe schodzilismy na obiadek a nocleg mielismy około 150 m od plazy, rewelka była A bylismy wtedy w Karwii własnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube magdek 28.05.08, 08:17 moją sąsiadka jadą do Ustki jakos teraz zaraz, chyba od 1 czerwca na 2 tygodnie. Zapytam gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek 28.05.08, 09:16 a chcesz żebym spotkała się z twoją sąsiadką Smołdzino to wiocha faktycznie, ale tereny super, ja lubię pochodzisz sobie to tu to tam, zresztą ja mam sentyment do tego miejsca z młodszych lat, ale na wakacje już się tam nie wybiorę na razie tak jak do Białogóry Świnoujście nie jest takie duże w/g mnie, taka mieścina nad morzem, większa od Karwii, albo tylko bardziej "rozciągnięta" , duża część to rynek polsko-niemiecki my nigdy się nie opalamy, plażę traktujemy jako teren spacerowy i piskownicę ze względu na Asię, więc ja muszę mieć większy kawałek lasu, jakieś tereny do połażenia, w Białogórze taki kawałek był, ale dojście nad morze mnie dobiło a i ludzi było całkiem sporo pomimo, że jak wszyscy szli do domu to my szliśmy właśnie nad morze dlatego też wybór padł w końcu na Ustkę, mam nadzieję, że tłumu nie będzie znajoma, która jeździ do Karwii od rana leży na plaży, wyłażą tylko na obiad i z powrotem, wieczorem plac zabaw i tak w kółko, dla mnie to jest nie do przeżycia, ale im właśnie pasuje, bo obiad podany, plaża blisko więc nie trzeba chodzić daleko, nawet nie próbujemy się razem wybierać bo umęczylibyśmy się razem na wakacjach )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: magdek 28.05.08, 12:46 > znajoma, która jeździ do Karwii od rana leży na plaży, wyłażą tylko > na obiad i z powrotem, wieczorem plac zabaw i tak w kółko, dla mnie > to jest nie do przeżycia, ale im właśnie pasuje, bo obiad podany, > plaża blisko więc nie trzeba chodzić daleko, no wiec ja podobnie, rano prosto pośnaidanku plaza, potem przed 12 schodzimy na obiadek, dzieci czasem potem spały, potem drugie danko, spacer na plazę wzdłuż morza a potem juz do wieczora dzieci na placy zabaw w osrodku. Było super, snaidanie obiad i kolacja podane wiec zero zajeć poza wypoczynkiem. nawet nie próbujemy się > razem wybierać bo umęczylibyśmy się razem na wakacjach )) dokładnie tak jak mówisz, każdy ma swoje pomysły i inny sposób na spędzanie czasu, dlatego nie neguję nikogo, bo co dla jednego normalne dla innego jest dziwactwem. A tak jak ty masz sentyment do Smołdzina to ja wlasnie do Karwii, jeszcze z okresu przed dzieciowego Dlatego myślę że mimo złej plaży jeszcze tam wróce. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek 28.05.08, 13:47 w 100 % się zgadzam dlatego trzeba dopasować miejsce do indywidualnych potrzeb, co jest fajne dla jednego to niekoniecznie jest atrakcyjne dla kogoś innego a tak w ogóle to nasz wyjazd coraz bliżej i już powolutku czuję się wakacyjnie, żeby tylko nie lało.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: magdek 30.05.08, 15:40 Ja to nawet nie wiem czy bede miec wakacje(( No moze troche odsapne jak przyjedziemy do Polski (juz 11 czerwca), ale tylko troche, bo planuje caly cykl spotkan business'owych... Chetnie spotkam sie tez z Wami, bo cos kojarze, ze planujecie tylko nie wiem kiedy... W najblizsza sobote idziemy na spotkanie wszystkich rodzicow w nowej szkole Sandry. Ciesze sie, bo wystarczy przejsc tylko podziemnym garazem w budynku i jest sie w szkole, bedzie wygodnie od wrzesnia:- ))) Milego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube marzenka paryska 31.05.08, 09:25 to co chcesz wracać do polski??? czy rozkręcasz biznes polsko- francuski?? Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: marzenka paryska 01.06.08, 15:48 To drugie - spotkalam tu we Francji Polaka i mamy zamiar wspolnie zalozyc firme zajmujaca sie importem pracownikow z Polski do Francji. Zobaczymy co z tego wyjdzie, tymczasem rozpoznajemy teren ze tak powiem. Do tego doradzam jeszcze pewnej angielskiej firmie w przygotowaniu ich kampanii marketingowej w Polsce. I ciesze sie za kazdym razem, jak moge odwiedzic "stare katy". Ostatnio nawet zapisalam sie do portalu nasza-klasa, by odswiezyc kontakty z ferajna ze szkoly. Oj cos sentymentalna sie robie na stare lata)) Milej koncowki weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Dzień Dziecka! 01.06.08, 18:55 Wszystkiego najsłodszego dla wszystkich naszych SKARBÓW!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Dzień Dziecka! 01.06.08, 21:01 Przyłączamy się do życzeń!!!!!! My jesteśmy po dniu dziecka w Toruniu, gdzie Kuba wyszalał się ze swoimi kuzynkami. W Toruniu było trochę atrakcji dla dzieciaków więc całe trzy dni miały zapewnione rozrywki. Z prezentów samodzielnie wybranych oczywiście hitem są maszyny drogowo-budowlane, mój syn jest monotematyczny. Kocha wszystko co jest związane z budowaniem, aktualnie budujemy się więc jak jadą razem z tatą na budowę to nie ma ich kilka godzin, a należy zaznaczyć że nic właściwie tam nie robią konstruktywnego bo mamy ekipę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Dzień Dziecka! 02.06.08, 10:47 również sie przyłaczam My bylismy w Krakowie a potem u nas w centrum miasta na festynie, dodałam fotki do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: marzenka paryska 02.06.08, 12:42 super, bardzo sie ciesze. Moze wreszcie i ci francuzi cie docenia. A jak juz bedziesz wiedziec wszystko i bedziesz miec firme to moge cie polecać wszystkim znajomym. Chetnych na wyjzdy z naszego pieknego kraju jest duzo Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba uff po dniu dziecka 02.06.08, 14:06 wszystkim maluchom uściski, ale dcieszę się, że mam ten dzień za sobą.. niestety był fatalny - miałam powazny wypadek samochodowy, na szczęście krzyś cały i zdrowy, ja tylko zwichnięcie kręgosłupa szyjnego, dziadkowie cali auto do kasacji. Jedna taka idiotka - bo innych słów na babę nie mam - wyjechała na mnie, nie ustępując pierwszeństwa.. szkoda słów, wyglądało b. groźnie, karetka, straż, policja.. fatalny dzień. teraz musze uspokoić krzysia - cały czas to przeżywa, widział wszystko, przeżywa szpital, mój kołnierz itd.. szkoda auta, bo nie mamy kasy na inne, a to w kredycie było więc kicha.. a bez auta mój mąż nie bardzo ma jak pracować, no ale.. ważne, że my cali.. musiałam się wygadać, bo ciągle to przeżywam... ale ściskam was mocno i ciesze się, że Wasze dni dzieckowe były udane ) Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: uff po dniu dziecka 02.06.08, 21:30 agaluba jezu dobrze ze wszystko dobrze!!!! Moi sąsiedzi mieli wypadek z dzieckiem też, mała bardzo długo to przeżywała i nie chciała wsiaśc do auta, ale lekarka im kazała od razu mała pakowac do jakiegoś zeby sobie tego urazu nie pogłebiała, jeździli z dziadkiem żeby mała sie przyzwyczaiła znowu. Przeszło jej. Tak współczuję wam...nawet sobie nie chce wyobrażać jak sie czuliscie i co przeszliscie. Przytulam wirtualnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: uff po dniu dziecka 03.06.08, 12:25 oj, ja jestem takim początkujacym kierowca i sie boje, zeby nikomu krzywdy nie zrobic..serio...a Szymek do tgo woli jezdzic w moim samochodzie a nie Arka i jezdze z dzieckiem i sie boje, ze jak komus zajade droge to dopiero bedzie... Agusia, bardzo mi przykro z powodu tego co was spotkało. u nas tez byl wypadek-teść najechal traktorem na teściowa i lezy w szpitalu z polamanymi nogami..czyli najblizsze kilka miesiecy czeka nas latanie kolo niej..ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: uff po dniu dziecka 04.06.08, 19:50 moze i ja bede niedługo kierowcą... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 06.06.08, 11:22 no i niezly kociokwik, mala znowu dostala gazow i chyba nic nie pozalatwiam. NArazie proboje malymi krokami cos zrobic. Nie mam internetu i wpadlam tylko na chwile do pracy Taty. Chetnie bym sie z Wami zobaczyla. W Warszawie bede jeszcze do konca przyszlego tygodnia napewno. Teraz jestem w centrum a w przyszly weekend na Ursynowie. Jak mozecie to zadzwoncie do mnie jak cos uda sie juz ustalic. Moj numer 079 879 28 76. Macie moze namiary na jakiegos dobrego dermatologa w Warszawie. Suma sumarum wyszlo ze po 18 lipca jedziemy do Ustronia Morskiego bo tam sasiadka ma domek i wyjdzie taniej. Ania (Socka) nie wiem jak sie to ma do Slupska bo jeszcze nie dopadlam zadnej mapy ale my tez sie chetnie z Wami spotkamy. Zaraz poszukam mape i zobacze. Bez tego internetu jak bez reki. Nic nie moge zalatwic. Zadzwoncie do mnie prosze w sprawie spotkania. Musze z Wami sobietroche pogadac i sie odstresowac. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 06.06.08, 12:47 Dermatolog: Irena Walecka Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris Freta 41/43, 00-227 Warszawa Telefon 0048 22 6358380 Jest genialna...dawno u niej nie byłam, ale myslę, że cały czas tam przyjmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 10.06.08, 22:12 Aga, współczuję feralnego wydarzenia, mam nadzieję, że już troszkę lepiej się czujecie. trzymajcie się. Monika, zagrzejemy ci kawałek plaży w Ustroniu, my jesteśmy do 19! Jeśli nic wam planów nie pokrzyżuje, to koniecznie musimy się spotkać 18. zadzwonię do ciebie, to ustalimy szczegóły. Czy już się chwaliłam, że Bartuś mówi... ha, ha nie mogę się nacieszyć. Wśród minusów: uzależnienie od czekolady (ścisła kontrola z naszej strony ), uczulenie na jakieś pyłki i świadoma manipulacja rodzicami: "plosięęę, dobzieeee" z minką zbitego pieska! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube prawo jazdy 12.06.08, 11:21 zdałam kobitki jak ja sie ciesze. Za pierwszym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: prawo jazdy 12.06.08, 21:20 Nie wiedziałam, że w tych czasach można zdać za pierwszym razem Wielkie gratulacje i korzystaj jak najwięcej! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Witajcie Dziewczyny!! 12.06.08, 21:34 Juz sporo was nie odwiedzalam bo jakas ciagle zabiegana jestem z ta moja trojka maluszkow poki co jestesmy juz od 3 miesiecy w PL u rodzicow i tak pozostanie jeszzcze troszke az do wrzesnia. Ola jest super, grzeczna, bardzo madra i wygadana panienka i do tego niezwykle duza - wyglada na 5 lat wszyscy mi mowia i tak ja tez porownuja do 5- latkow. duzo mi pomaga przy maluszkach i moge powiedziec ze jestem z niej super dumna kazdego dnia. nasze maluszki maja juz 13 misiecy - duzo ze spoba sie bawia ale i bija, ciagna za wlosy, wyrywaja zabawki. sa tak rozne jak tylko to sobie mozna wyobrazic - jak jedna ma apetyt to druga nie, jak jedna uwielbia sie kapac, tak druga wrzeszczy w niboglosy, jak jedna zasypia sama tak druga tylko na rekach it d... niezwykle przeciwienstwa. jest ogroooooooomnie duzo pracy przy takich stworkach ale co dzien to wiecej radosci. coraz to wiecej potrafai pokazac ( ucze je jezyka migowego) i coraz wiecej zaczynaja mowic. do tego tak slicznie potrafia sie rozsmieszac i gigolic ze swiat bez nich bylby monotonny ogromnie. gdybyscie chcialy zobaczyc nasze stworki i ich zdjecia to prosze na sygnaturke kliknac calusy dla was wszystohc!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 10:24 Hannamay Ola rzeczywiscie wyglada na duza dziewczynkę A gdzie jesteście w Polsce, moze uda ci sie z jakimis dziewczynami spotkać??? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 12:59 mamkube-- ja jestem na poludniu kilka km od limanowej i wyobraz sobie ze nawet do najblizszego miasta nie moge sie latwowybrac - mam zazwycza tylko godz czasu pomiedzy karmieniami a usypianiem i odciaganiem mleka .. caly dzien na wysokich obrotach az do godxz 8.30 kiedy to wszyscy zazwyczaj juz spia .. wowczas mycie butelek i skladanie rzeczy i spiedsze sie zeby choc troszke przespac do najblizszego karmienia ... ach .. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 13:07 no własnie na jednym zjdeciu zauważyłam góry No pracy jest przy dwójce a co dopiero przy 3 a jeszcze jak 2 są w jednym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: prawo jazdy 13.06.08, 10:22 hehe...dokładnie Marzenka, wszyscy tak mówili. Chyba po prostu miałam szczęscie, a egzaminator był na prawdę w porządku, nie zamieniłam z nim ani słowa podczas jazdy po miescie ale nie stresował mnie, po prostu jechała i tylko sie bałam żeby mi jakis pieszy nie wylazł na drogę. Ale tak sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: prawo jazdy 13.06.08, 11:03 Brawo! gratulacje! tylko uważaj na skręcające w lewo ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: prawo jazdy 13.06.08, 13:08 agaluba kurcze najgorsze jest to ze człowiek nie ma wpływu na innych jak jeżdża...mam nadzieje ze nie bede miała takich przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Fotki 15.06.08, 17:03 Dorzucam do galerii zdjęcia ze wspólnego spacerku Grzesia, Krzysia i Makarego) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Fotki 16.06.08, 14:33 jejku jakie te wasze chłopaki juz duze, szczególnie agaluby Krzysia bym nie poznała, Aga on zmienił kolor włosów??? Dodajcie dziewczyny nowe fotki, tak rzadko was widac. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Fotki 16.06.08, 15:10 ano ma kolorowe - raz rude, raz miedziane i czasem blond, farba naturalna, fryzjer też ) wszyscy się pytają, czy dziecku włosy farbuję... dodam fotki w wolniejszej chwili.. wiem, to może być jeszcze długo, długo... ale poświeciłąm się w całości walce z ubezpieczycielem tej baby.. ech.. szkoda gadać.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Fotki 16.06.08, 20:10 serio?? No ja też bym powiedziała że ma zafarbowane Piekny kolor tak szczerze mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 witam po długim czasie 20.06.08, 12:36 Witam pewnie i tak mnie jużnikt nie pamięta, ale przyjemnie zrobiło mi się na sercu kiedy zobaczyłam,że cały czas spotykacie się na forum. Widzę, że dzieci rosną, ciągle się coś dzieje....To naprawdę miłe. Moja Nelli od września idzie do przedszkola, chociaż osobiście wolałaby (za przykładem starszej siostry)pójść do szkoły. Katia skończyła I klasą i została mistrzem nauki! Nelli jest kochanym dzieckiem, ale strasznie upartym. Ciągle śpiewa układając słowa do swoich melodii. Czasami dodaje również choreografię)Pomaga, zwłaszcza kiedy w perspektywie jest jakaś bajka do oglądania. Lubi eksperymentować w kuchni: miesza, dolewa, miesza, dolewa itp.Naprawdę sympatyczna jest.... pozdrawiam was serdecznie i jak pozwolicie zajrzę to do was koniecznie. Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: witam po długim czasie 20.06.08, 14:06 zagladaj zagladaj, pamietamy cie jeszcze Moze ktos nas znowu rozrusza.... Gdzie jestescie??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witam po długim czasie 20.06.08, 18:24 jestesmy , jesteśmy czytam, ale pisac normalnie nie mam siły... tyle sie dzieje u mnie ostatnio... buziaki dla was Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: witam po długim czasie 20.06.08, 22:22 to kurczę napisz coś bliżej... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witam po długim czasie 21.06.08, 21:13 dzis 8t5d.... w listopadzie na tym etapie umarla moja kruszynka... latam na usg co tydzien, modla sie jak wariatka do sw. Dominika, raz sie smieje, raz placze..tak bardzo boje sie powtorki.... ryzykuje ostatni raz. w czwartek na usg widzialam nóżki i rączki mowie do niego Kajtus, choc jest taki malutki.. bylam juz 2 dni w szpitalu, bo krwawilam teraz musze lezeć, bo jakis krwaiczek jest jesli mozecie pomodlcie sie za mnie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: witam po długim czasie 21.06.08, 22:43 Kasia modle sie i trzymam kciuki, tylko kochana błagam leż i sie nie ruszaj na krok. I tylko pozytywne myślenie, na pewno będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: witam po długim czasie 22.06.08, 18:55 Kasiula, pisałam Ci, że podobny przypadek miała moja siostra 17 lat temu...Wtedy nie robiło sie często USG...ona dowiedziała się o zaśniadzie w 20 tygodniu!!! Teraz ma 16 letniego synka, który urodził się po tej nieszczęsnej ciąży...na pewno będzie dobrze, bo Wy tak chcecie i już... Pisz do nas często, szybciej zleci oczekiwanie!!! A my trzymamy mocno kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wgrałam nasze fotki 01.07.08, 15:50 sie pochwaliłam fotkami a teraz czymś jeszcze....wywaliłam sie na rowerze, porzadnie;-( efektem jest dziura w udzie, co prawda nie wielka ale głeboka była. Przezyłam. Cała obolała i poobijana. Na szczęscie nie uderzyłam głową. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: wgrałam nasze fotki 01.07.08, 23:53 Oj Edytka, jak dziecko Ja jak zwykle wszystko w biegu, chyba przed wyjazdem nie zdąże zrobić nawet minimalistycznie zaplanowanych zakupów. Mam prosbę do Moniki, Marzenki, Marty, Ani i innych jesli będa od 5- 19 nad morzem - wyslijcie mi aktualne numery na pocztę gazetową. Może uda nam się spotkac! Teraz nie mam głowy do tego, ale jak tylko wsiądę w samochód mogę pomysleć o wszystkim, co odkładałam na bok przez dłuższy czas. Czekam na odzew, pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 grochalciu kochana! 25.06.08, 12:51 mimo ze juz w ogole tu nie pisze, mysle o Tobie czesto! Trzymam kciuki za Kajtusia tym razem sie uda! buziaki dla Ciebie i wszystkich pozostalych marcowek i ich pociech Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: grochalciu kochana! 03.07.08, 11:38 wlasnie wrocilam ze szpitala, bylam tam 10 dni. wyladowalam ze sporym krwawieniem. ale po 10 dniach lezenia i kroplowek, krwiaki sie wchlonely a Kajtus mial wczoraj 4 cm i fikal radosnie w brzuszku. strach jest nadal. za tydzien usg genetyczne w Lodzi. obecnie jest 11tc. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: grochalciu kochana! 03.07.08, 18:52 Będzie dobrze trzymaj się ciepło! A my w sobotę jedziemy nad morze. Jadę z koleżanką i jej dzieciakami nad morze bez facetów. Jedynym facetem będzie Wojtek Starsze dziecko koleżanki jest młodsze od Alki o 4 miesiące. Młodsze ma 9 miesięcy. I aby jakoś ogarnąć te dzieciaki na mieście to dla Ali i jej starszej córki zabieramy podwójny wózek Po tym wyjeździe pewnie schudnę ze trzy kilo Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube marzena?? 04.07.08, 08:32 to do janstarni czy do jastrzebiej jedziecie??? bo sie zgubiłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: marzena?? 04.07.08, 14:04 mz jestesmy juz w Polsce. w razie czego podam moj nr (ryzykuje i tutaj pisze, bo nie chce mi sie na gazetowe wysylac) 605946197 co prawda my malo mobilni, bo do 10 sierpnia bez mojego meza czyli bez samochodu, ale w najblizszej okolicy mozemy sie umowic - Ustka,Rowy,Leba, Jaroslawiec moze tez Darlowko (jakis pks tam jezdzi). pozdrawiamy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: marzena?? 04.07.08, 14:08 aa Grochalcia, trzymam kciuki za Twoje malenstwo!!! bedzie dobrze! Mamkube gratuluje zdanego egzaminu!!! ja po 3 nieudanej probie boje sie isc znowu na egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: marzena?? 04.07.08, 15:00 dzieki socka też sie ciesze. A ty próbuj dalej, musi sie udać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 telefony 03.07.08, 18:57 dziewczyny te co będą nad morzem w ciągu dwóch następnych tygodni wyślijcie mi na gazetowy telefony. Anfi już wysłałam. No i wyślij mi też, bo dzieś mi się chyba twój zawieruszył Dla przypomnienia to mu będziemy w Jastarnii. No ale jak trzeba to gdzieś podjedziemy Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: telefony 03.07.08, 22:14 Jesteśmy od wtorku do końca miesiąca w Cisowie k/Darłówka...jest cudnie, są jeszcze wolne miejsca, jesteśmy w domku...dużym, mamy osobne wejście ale jest jeszcze kilka pokoików, chętne zapraszam)) Nie umiem wysłać wiadomości na adres gazetowy po tej zmianie) Ale będę zaglądać na forum, w razie czego Edyta ma do mnie numer telefonu) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: telefony 04.07.08, 08:19 ale wam wszystkim zazdroszczę...a ja leże i leże, już mnie nerwy biorą. Szwy do zdjecia dopiero 14 lipca;-( Mam numer do duszki, wysle wam na gazetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia po usg genetycznym:D 12.07.08, 21:58 hej wpadlam tylko na chwilke-chcialam sie tylko pochwalic...bylam w czwartek w Lodzi na usg genetycznym. Malutkie ma sie dobrze i fika radosnie. wedlug lekarza zdrowiutkieDDDDDD chyba najgorsze mamy za soba.... na 80 procent dziewczynka,a le ja nie wierze w okreslanie plci w 12tc, mimo, mze ten lekarz to super fachowiec... trzymajcie za nas nadal kciuki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: po usg genetycznym:D 13.07.08, 22:31 Grochalcia, trzymam kciuki!!! Musi byc dobrze!!! Niech malenstwo rosnie zdrowe! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: po usg genetycznym:D 20.07.08, 16:22 Wreszcie dobre wieści Na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po usg genetycznym:D 20.07.08, 18:23 Marzenka juz wróciliscie?? jak było?? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po usg genetycznym:D 22.07.08, 17:48 Marzenko, koniec stycznia zimorodek bedzieDDD tydzien temu bylam na usg u mojego lekarz i ten znowu mowi, ze chlopak bedzie. wiec nie wiem, ktory lekarz ma rację)) narobilam sie dzis pierogow ruskich))mniam, mniam ale pusto u nas na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: po usg genetycznym:D 22.07.08, 21:20 Grochalcia ty pierogów nie rób tylko męża zagoń a sama odpoczywaj kobieto i nie stresuj się bo dobrze wszystko będzie!!! a na ruskie przepis dasz ??? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: po usg genetycznym:D 28.07.08, 07:58 Grochalcia,ale sie ciesze gratulacje i rozpieszczaj sie jak sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 07:58 rozpieszczam sieDDDD nasze forum zamiera.... magdek, wracasz juz do pracy???w sumie dawno tu nie bylam, moze juz wrocilas a ja nie doczytalam... wszystkie jestescie na wakacjach????? ja za tydzien jade do rodzicow a potem nad morze pod koniec sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 09:23 wracam wracam a nawet już wróciłam bo mam robótkę już na wrzesień a robię teraz i jesteśmy już po urlopie niestety czekam na ten przepis na ruskie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 10:21 oj, i ty czekasz i agulka z mojego forum po poronieniu a ja mam takiego lenia dzaiewczyny, zemi sie takiej ilosci slow nie chce wklepac w klawiature.. pogonić grochalcie!!!!! musze kupic jakas farbe i pomalowac wlosy, bo wygladam jak straszydlo fotoforum.gazeta.pl/3,0,1337805,2,2.html a to moj brzuch z wczoraj waze juz 70 kilo, matko jedyna..juz 5 na plusie, male apetyt to ja mam jak wy wszystkie razem wziete... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 21:52 Grochalcia, super wygladasz!!! niech Ci przybywa kg, najwazniejsze, zeby maluszek byl zdrowy )) a gdzie w tym roku nad morze? znowu Ustka? jezeli tak, to daj znac. my jestesmy tutaj do konca sierpnia. u nas ok, jezdzimy nad morze albo jezioro, odwiedzamy znajomych, rodzinke albo oni nas, czas nam pedzi jak szalony Franek przestal jesc chipsy, slodycze, bo mu ograniczam i poprawil mu sie bardzo apetyt - zjada wiecej niz 5-letnia Paula )) opalil sie, wlosy mu wyjasnialy, ale nie tak, jak Grochalci synkowi... faktycznie, spadamy ciagle w dol na tym forum....pisac dziewczyny!!! A Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po usg genetycznym:D 30.07.08, 08:16 no oczywiscie Aniu, ze okolice Ustki jakas wiocha kolo Ustkidaleko do morza jak licho, ale ze wzgledu na ciąże i kiepskie samopoczucie nie chcialam w samej Ustce, wsrod tych zapachow, ludzi..o, nie.... moj Szymek chudy jak zawsze. chipsy jemy, bo mamunia w ciąży uwielbia. Pepsi pijemy, bo mamunia uwielbia a glupio samej pic a dziecku nie daćDDDDD musze isc zaraz do sklepu po pepsi i ziemniaczki dzis fasolke szparagowa na obiadek robie.mniam)))(magdek-pamietam o pierogach..och, moj leń..) w piatek mam usg..trzymajcie kciuki, strasznie sie boję(((( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: po usg genetycznym:D 01.08.08, 15:35 A my już od miesiąca nad morzem...murzynki z nas)) Tu jest cudnie, jak wrócę do Warszawy to opiszę ze szczegółami...Cisowo 55 koło Darłowa!!! POLECAM POLECAM POLECAM!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po usg genetycznym:D 05.08.08, 09:30 ale wam dobrze duszka....my jeszcze nie byliśmy na wakacjach;-( dopiero za tydzien mniej wiecej. Kurczę jak ten czas leci, Asiula za miesiać juz do przedszkola pójdzie...ciekawa jestem jak to będzie. Ona sama bardzo sie cieszy i już nie moze sie doczekać ale wiadomo, różnie to moze być.... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: po usg genetycznym:D 06.08.08, 11:53 Grochalcia, mam nadzieje, ze po usg wszystko w porzadku!!! jezeli masz ochote sie spotkac, to podaj namiary. u nas ok, dzieci szaleja, Franek nawet jesc wiecej zaczal i urosl przez miesiac chyba 2 cm! jak tylko poprawia sie pogoda jezdzimy nad morze albo jezioro, wiec tez jestesmy opaleni A Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po usg genetycznym:D 17.08.08, 21:38 a grochalcia byla 2 tyg u mamusi i odpoczywala bez netu))) jestem 2 tyg temu na usg dzidzia miaal sie dobrzeDDD we wtorek zaczynam 18tc i w czwartek kolejne usg(( niestety po 2 poronieniach mam je czesciej niz normalnie..i tyle nerwow.... jeszcze mam bagaze nie rozpakowane..a w piatek jade na d morze))) Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 12.08.08, 03:10 Witajcie! I znów wieki minęły zanim się odezwałam! Trochę poczytałam i żałuję że nie wcześniej, bo może udało by mi się z Wami spotkać nad morzem. Byliśmy od 7 do 21 lipca w Łebie. Było minęło. Mam nadzieję, że u Grochalci wszystko ok. Swoją drogą , jak to jest, tyle dzieci porzuconych lub wyrzuconych lub usuniętych, a jak ktoś faktycznie chce i ma tyle miłości i chęci to ma też tyle cierpienia. Oby wreszcie się skończyło wszystko co złe. Życzę z całego serca oczywiście nie tylko Grochalci. Nie ukrywam,że mam też do Was mały interes. Otóż Patrycja już od ponad roku jest zafascynowana księżniczkami Disneya. Dosłownie wszystko jest teraz produkowane z tym motywem i ona wszytko chciałaby mieć i czasem coś dostaje. Teraz hitem jest Jasmine czyli księżniczka od Alladyna. Jakiś czas temu były wszędzie w sklepach a teraz wywiało i nie ma nigdzie. Ma już wszystkie Barbie z serii księżniczek poza tą jedną, a że niedługo będzie okazja chcieliśmy jej dokupić tę lalkę. Dlatego pytam wszystkie zaglądające mamy: Czy widziałyście gdzieś tę lalkę? Jeśli tak dajcie znać. Jak jest w Wawie to podjadę kupić, jak gdzieś dalej to może udałoby się jakoś ją przesłać. Może być w wersji zwykłej czyli gdzieś po 30zł, lub z serii złotych księżniczek - około 80zł. Tak sobie myślę że może być w mniejszych osiedlowych sklepikach, bo w supermarketach jej nie widziałam. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odzew w sprawie lalki. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 o co chodzi? 29.08.08, 10:38 Nie sądziłam, że dopadnie nas powolna agonia, może powalczymy jednak Pewnie większość Marcepaniątek rusza w poniedziałek do przedszkola - powodzenia!!! Bartuś już wczoraj pożegnał żłobek, a dzisiaj już chciał jechać do przedszkola. Nie odczuwam więc typowego stresu matki, oddającej dziecko do przedszkola. Bartuś będzie w grupie z kolegą ze żłobka, tym bardziej jestem spokojna . A poza tym: buzia mu sie nie zamyka, polubił spiewanie, pożegnaliśmy całkowicie pieluchy, lubi zabawy z Natalią, zwłaszcza w pieska - ona najczęsciej jest pieskiem - bardzo posłusznym, na komendę Natali przychodzi do nogi, siada, leży )). Natalia w końcu zmieniła podejście i już jest gotowa do szkoły. Kilka dni temu powiedziała, że ją zaraziłam i już nie może doczekać się szkoły! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o co chodzi? 29.08.08, 12:46 no coś cisza i cisza;-((( Dziewczyny prosimy o sprawozdania z wakacji w formie zdjeć w naszej galerii, wzywam do działania My w tym roku z racji braku urlopu mojego meza nie pojechaliśmy nad morze...tak mi jakoś tego szkoda. Dzieci też bardzo chciały w tym roku no ale cóż. Ja własnie jestem na etapie szukania pracy, jak sie cieszę ze już pójdę sobie "do ludzi". Nawet nie wiecie. Asia cieszy sie na przedszkole a Kuba idzie do zerówki, takie duze jakieś już te dzieci....aż serce boli. Odezwijcie sie dziewczyny jak u was przygotowania do przedszkola??? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: o co chodzi? 29.08.08, 14:23 a my po wakacjach, jutro jedziemy na ostatni piknik tego lata (oczywiście będzie lało..ugh). nad morzem bosko choć pogoda w kratke, ale mogłabym tam mieszkac. ja też czekam z utęsknieniem na przedszkole od pon, bo przez dwa miesiace nie zajrzałam do książek... więc mam nadzieję, że jakoś ten mój dzieciak tam się znajdzie.. na razie był 3 razy na próbę i nie było źle a tak w ogóle może sie przenisiemy na jakieś prywatne forum, znamy sie tyle, co na s już obce ludzie mają czytać, nie? dostałam od mojego gada własnie kolanem w nos (tak w zabawie, ale myślałm że go udusze) i trzymam se zimny kompres, wiec kończe.. o i jeszcze zupa wykipiała.. no kurde, no! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o co chodzi? 29.08.08, 18:50 też myślę ze prywatne byłoby lepsze to jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: o co chodzi? 29.08.08, 21:13 jestem za Asia też idzie do przedszkola, mam wielki stres, ja odchoruję jak nic Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x po wakacjach 31.08.08, 21:21 a my tez juz po wakacjach. bylismy w ustce. pogoda w kratke ale odpoczelam jak nie wiem, mimo, ze tlumy ludzi i w przyszlym roku wybierzemy sie do jakiejs mniejszej miejscowosci. paulinka jutro tez do przedszkola idzie. po raz drugi do trzylatkow po dwumiesiecznej przerwie . pozdrawim wszystkich goraco a zdjecie to mozna dodawac jeszcze na ta strona bo jakos nikt nie umieszcza i mamkube album nawet zniknal Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube przedszkole??? 01.09.08, 09:50 no i jak poszły??? Asia zadwolona i niecierpliwa bo juz bardzo chciała, poleciała prosto do zabawek, zawstydziła sie tylko jak ją Pani poprosiła do siebie zeby powiedziała jak ma na imie. A ja siedze i nie powiem troszke sie denerwuje....odbieram ją koło 13 dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: przedszkole??? 02.09.08, 10:13 u nas przedszkole zaczyna sie chyba 15, wiec pare dni wakacji jeszcze mamy Franek ogolnie nastawiony pozytywnie, bo Paula chodzi do tego samego przedszkola i chyba beda razem w grupie (tutaj sa mieszane 3,4 i 5- latki razem). Trzymam kciuki za Wasze przedszkolaki!!! to kto zaklada prywatne? a my w Ustce przez 2 miesiace co kilka dni! i sie nie spotkalismy Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia oliwia... 02.09.08, 11:30 ja tez bylam w ustce-ale ja to maisteczko uwielbiam i jezdze tam co roku-bylam od 23 sierpnia do wczoraj ostatnie kilka dni byla piekna pogoda i anwet wrocilam opalonaDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 relacje przedszkolne :) 02.09.08, 16:21 Bartuś bardzo zadowolony z przedszkola, zgodnie z przewidywaniami. Dzisiaj miałam pewne obawy, kiedy rano na sali panowały szloch, płacz i histeria. Wcale się nie zraził, popędził na środek sali z uśmiechem! Bardzo mi było żal tych płaczących dzieci i ich również płaczących mam. Zawsze byłam zwolenniczką żłobków, teraz tym bardziej! Mamy mały problemik... obuwniczy. Bartuś nadal nie lubi zmian w tym względzie, a nagle przestały mu pasować sandałki/pantofle, które jeszcze w piątek były ok. Dzisiaj chodził w przedszkolu... bez pantofli - chłop jest stanowczy! Po wyczerpującym wczorajszym poszukiwaniu właściwego czyt. zaakceptowanego przez delikwenta obuwia zmiennego wyruszamy na łowy ponownie. Życzcie nam powodzenia Natalia wdraża się w szkolny rytm, na razie zadowolona. Przychylam się do prywaty. Zróbmy oficjalne referendum przed pójciem do pracy Edytki... żeby zdążyła zorganizować nowe forum )). Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 07:29 Moja Asiula zadowolona jak nie wiem, płacze jak ma wyjsć z przedszkola To jak zakładamy prywatne forum??? Agaluba zakładasz czy ja mam założyc?? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 09:36 Edycia, zakladaj, bo Aga rzadziej tu zagląda... ja tez zawiozlam Szymka do przedszkola, tylko, ze on wprawiony, bo wczesniej do złobka chodzil. najpierw w domu marudzil, ze on nigdzie nie idzie a potem jak dopadl do zabawek to nawet nie zauwazyl, ze zostal w przedszkolu a ja wychodzę))) dali tez mi dzis dyplom dla Szymka ukonczenia złobka i sie poplakałam..dziecko mi rosnie, jakas sentymentalna sie robię... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 12:12 Witam po dluugiej przerwie..... U nas wszystko ok , ja zaganiana pomiedzy praca a domeme i dopiero teraz ostatni goscie wyjechali i lapie oddech , powoli wracamy do normy. Lulka cale wakacje pyta o szkole ( ona tak nazywa swoja grupe przedszkolna ) i nie moze zrozumiec dlaczego takie glupie wakacje ktos wymyslil a ona nie ma sie z kim bawic Zaczynamy szkole od poniedzialku tylko ze zmiana , jeden dzien w starym miejscu (inna miejscowosc musimy dojezdzac ) i 4 dni w szkole ktora jest kolo naszego domku. Mam nadzieje ze nowe miejsce jej przypadnie do gustu bo jak nie to bedziemy musialy znowu dojezdzac do drugiej wioski codziennie a tak to tylko przechodzimy przez ulice i w szkole . Nie bylismy w Polsce tego lata bo moja rodzina przyjezdzala do nas. pewnie w ogole nie bede miala normalnego urlopu bo wszystko wykorzystam na dojazdy do Polski do szkoly -phhh ostatni rok (mam nadzieje).Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 09:56 uff.. a u nas ciężko, dwa razy odbierałam przed czasem, bo ryczał do nieprzytomności, a dziś z płączem został, kompletne porażka na razie - takie wrazliwe to moje dziecko, że aż szok.. no a co do ptrywatnego - Edytka zostawiam w Twoje ręce bo ja się na tych forumowych możliwościach średnio wyznaję, ale chętnie pomogę w ropropagowaniu mailowym tej wiadomości ) wracam do książek, bo pewnie zaraz znowu zadzwonią z przedszkola, że jest porazkowo i będę musiała go zabrać. Mogłabym byc w sumie twardą matką i zostawić takie zaryczane, ale chyba nie chcę tak na siłę, boję się, żeby traumy nie miał kolejnej - a Wy co byście zrobiły? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 12:35 a ja wczoraj chwialilam a dzis plakał... Agusia, jak Szymek poszedl do żłobka tez tak bylo jak z twoim Krzysiem. plakal, darł sie, kopał opiekunki. ale bylam twarda...serio..serce mi sie krajało, ale wiedzialam, ze jak sie poddam to on do tego złobka chodzic nie bedzie... po tygodniu bylo zdecydowanie lepiej)))) dzis tez bylo mi ciężko wyjśc jak plakał, ze on chce ze mna do domku...jeszcze na parkingu słyszałam jego płacza...br.... rola matki łatwa nie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 14:30 A ja tak...Makary do przedszkola nie chodzi bo się nie dostał, a My...wyprowadzamy sie z Warszawy, ale jeszcze nie napiszę gdzie) Błażej do przedszkola chodził bezproblemowo...było papa i tyle... Co do prywatnego forum, jestem bardzo za...ale sie na tym kompletnie nie znam, zdaję sie na Was. Ściągnęłam ze Skype wirusa i musiałam przeinstalowywac komputer...nie polecam zatem ściągania Skype, w ogóle!!! Wracając do wakacji...piekne i fantastyczne miejsce to Cisowo k/Darłowa...moglibysmy tam zrobić jakiś wyjazd wspólny...warunki super, a dla dzieci sam raj!!! Moge to zorganizować, pod warunkiem, że znajdzie sie ktoś chętny) Pozdrawiam Was i spieszę z podawaniem najświeższych wiadomości co do miejsca naszego pobytu Pełna rewolucja, ale co tam, do odważnych świat należy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 15:12 dziewczyny, nikt sie nie chcial wziac za zalozenie, wiec sprobowalam. mam nadzieje, ze bedziecie mogly tam wejsc bez problemow forum.gazeta.pl/forum/0,78083,3837772.html?f=71831 Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 18:16 hmm - nie wiem czy mi sie udało, ale sie zalogowałam i jestem tu.. dzieki Kasia, dziś było troche lepiej, do obiadu ryczał, a potem już nie ) bede twarda (postaram się).. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 20:55 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=71831 moze tak sie uda tym, ktore nie moga wejsc, bo chyba cos namieszalam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 21:01 grochalcia, masz juz dostep Paula i Franek Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: halo??? 07.11.08, 11:11 Teraz tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=71831 Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: halo??? 23.03.09, 23:52 witajcie dziewczyny!! czy jeszcze pamietacie mnei - oj jaki szmat czasu a gdzies mi sie skojarzylo cos i zagladlam tutaj dzieci wam wszystkim rosna cudnie, zobaczylam pare fotek szczegolnei grocholci - strasznie jetsem ciekawa co u ciebie i jak zycie ci leci .. u nas super, dziewczynki blizniaczki sa juz duze, ola to juz taka madra i dorosla .. dzisiaj mowie ze jetsem zmeczona a ona tak rzucila mimochodem - pewno okres bedziesz miala )))) no nic zmykam do moich pociech - tutaj sa fotki i nasze szalenstwa - zapraszam myworldmybabies.shutterfly.com/ Odpowiedz Link Zgłoś