Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI*****

    • edi77 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 17.03.08, 20:33
      Bardzo dziękujemy za życzenia i również życzymy wszystkiego
      najlepszego naszym kochanym Trzylatkom.
    • mama_wojtusia2 zaległe i aktualne sto lat!!! 19.03.08, 10:59
      Czy Monika sie już rozdwoiła?

      A ja po naszym chorowaniu nie mogę dosprzątać chaty. I w ogóle mam
      tyle zaległości, że nie wiem co robić sad((

      I oczywiście nie wiem co kupić od nas Ali na urodziny. Muszę
      to zrobić jutro... Macie jakieś fajne pomysły?
      • mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 09:30
        No Monika sie nie odzywa....
        Ja Asi kupułam konika Pony, i autko z lego do składaniasmile
        Oczywiście nie wytrzymała i juz dałam. Ale jak nam kasy starsczy to
        jeszcze coś dokupiewink
        • duszka30 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 10:16
          Sto lat!! dla naszych wszystkich Marcepaniątek.
          My Makaremu to chyba kurs wspinaczkowy zasponsorujemy, bo włazi na
          wszystkosmile
          A tak na poważnie ma fioła na punkcie strażaka Sama i wszystkiego co
          kojarzy sie ze strażą pożarną, także pójdziemy raczej w ten temat.
          • mama_wojtusia2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 11:25
            Mamkube ty do cierpliwych nie należysz smile)

            Byłam wczoraj w sklepie i coś tam wybrałam. Dzisiaj muszę kupić.
            Kupię kalkulator Fisher Price i pieska który szczeka i chodzi.
            Do tego jeszcze 4 kilo ubrań smile Ala lubi ubrania i sie z nich
            cieszy. A że mam kupić jeszcze coś od babci i cioci to się trochę
            tych szmatek nazbiera smile

            Dzisiaj Aluśka poszła do przedszkola z cukierkami urodzinowymi.
            W zasadzie to nie poszła tylko poleciała smile

            Od września posyłam ją jeszcze raz do maluchów. Nie chce niczego
            przyspieszać. DO szkoły sie jeszcze nachodzi. A z tego co się
            orientuję to nasze maluch pójdą do szkoły i tak wcześniej, bo się
            coś tam w ustawach pozmieniało. I jakoś nie chcę tej chwili
            przyspieszać. Może tez tak być, że się okaże w zerówce, że dziecko
            nie nadąża za grupą i musi powtórzyć zerówkę. Ja wolę aby powtarzała
            maluchy niż zerówkę. Teraz ona jest przywiązana do sali a nie do
            dzieci i Pań. Jak będzie starsza to może jej być w takiej sytuacji
            przykro. To tyle moich mądrości smile)
            • duszka30 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 11:56
              A widzisz, a ja Maczka chcę zapisać od razu do drugiej grupy, on
              taki samodzielny. Głupote robię??
              • mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 13:14
                ja też zapisuję Asie do maluszków, nawet nie myślałam żeby szła
                dalej, a dlatego ze nie chodziła wczesniej do żłobka, i pani i tak
                zawsze biora do młodszej grupy, no chyba ze jest dziecko ze żłobka
                to szybciej puszczają dalej. Asia idzie do 3 latków we wrzesniu.
                Wiem ze zmienili ta cholerna ustawę i nasze dzieci pójdą do zerówki
                do szkoły, dla mnie to bezsensu ale jeszcze troszkę czasu jest i
                moze sie okazać ze zmienią znowu. W każdym razie z Kubusiem mam
                jeszcze wybór i Kubus idzie do zerówki do przedszkola.

                A ja nie należę do cierpliwychwink to fakt....
                • magdek2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 14:18
                  my kupiliśmy tablicę do rysowania kredą a druga strona jest
                  magnetyczna, tylko trochę duże to jest i w tej chwili w pokoju
                  głównym to już tylko Asi zabawki panują...

                  jest jeszcze szansa na urodziny w normalnym terminie bo gorączka
                  spadła tylko, że ja jestem wykończona i ostatnia rzecz na którą
                  czekam to goście i robienie czegokolwiek
                  • mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 21:31
                    My tez mamy taką tablicę ale z Ikei, bardzo fajnie sie nią zajmują,
                    z dwóch stron dałam papier i mam oboje z głowysmile
                    Dodałam fotki na naszym koncie.
                    • mamkube Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 21:57
                      dziewczynki kochane czy zamierzamy jakis zlocik robić w tym roku???
                      Ale tak na serio....bo chce sobie wszystko zaplanować.
                      Odezwijcie sie.
                      • socka2 Re: zaległe i aktualne sto lat!!! 20.03.08, 22:28
                        dolaczam sie do zyczen dla naszych najwspanialszych
                        3-latkow!!! niech zyja dlugo i szczesliwie zdrowi i radosni!!!!!
                        buziaki!!!
                        • duszka30 Wesołych Świąt!!! 21.03.08, 21:20
                          Dla wszystkich zaglądających jeszcze czasem na to forum:
                          Wesołych, rodzinnych i ciepluteńkich Świąt!!!
                          Ania, Robert, Błażej i Makary.
    • anfi74 *****Życzenia**** 22.03.08, 16:18
      Najpierw urodzinowe:
      Zaległe dla Louisa, akuratne dla Sandry, Ali i Mateuszka oraz z
      wyprzedzeniem dla świętujących w same święta najpierw Asi i Louisy
      oraz dla Joasi!!!
      Kochanym jubilatom zyczę samych wspaniałości i spełnienia marzeń.

      Pozostałym maluszkom i ich rodzinom życzę Wesołych Świąt!
      • nikakuba Re: *****Życzenia**** 24.03.08, 20:34
        My też dołączamy się do życzeń zarówno świątecznych jak i urodzinowych.

        Agaluba, Kuba jakiś czas temu miał stan zapalny napletka, pojawiła się ropa z
        siusiaka. Lekarz dał antybiotyk doustnie i kazał sisiora płukać w jakimś płynie
        odkażającym, szybka przeszło ale co się młody naryczał to nasze. Podobno bolesna
        sprawa, ale co my możemy o tym wiedzieć.

        Nasz Kuba też ma fioła na Strażaka Sama, chciałam kupić płytę z nowymi odcinkami
        serialu który można zobaczyć na dobranockę chyba w poniedziałek ale nigdzie nie
        znalazłam. Ma tylko stare odcinki.

        Na Święta byliśmy w Toruniu. Dobrze być już w domu. Teściowa to straszna maruda....
        • mama_wojtusia2 ja szybko :) 24.03.08, 21:41
          dziękuje za życzenia smile
          składam zaległe i przyszłe smile))

          Co do zlotu. Z samym początkiem lipca jedziemy chyba na dwa
          tygodnie do Chorwacji. Z początkiem sierpnia chyba nad morze.
          W drugiej połowie sierpnia do mojej mamy. Zlotu już nie wcisnę...
          Natomiast jeżeli któraś w was chciałaby dołączyć do mnie z początkiem
          sierpnia to zapraszam smile Jadę z koleżanką i jej dwoma dziewczynami
          (młodszymi od naszych). Facetów nie zabieramy. Chcemy odpocząć wink
          Jak się tylko dogadamy gdzie i konkretnie
          kiedy to zainteresowanym dam znać smile

          A Monika to chyba jednak ma już urwanie głowy wink
      • marzena691 Re: *****Życzenia**** 25.03.08, 15:30
        Serdecznie dziekujemy za zyczenia i rowniez przesylamy dla
        Marcepaniatek-jubilatow: Louisa, Ali, Mateuszka, Asi, Louisy i Joasi.
        Spelnienia wszystkich marzen i duzo zdrowka!!!!!!

        Nasze urodziny podzielone sa na etapy: w sobote swietowalismy we
        trojke w domu, 1 kwietnia - swietujemy w przedszkolu, a gdzies w
        polowie kwietnia robimy impreze dla kolezanek i kolegow.
        Sandra dostala na urodziny rower i byla zdziwiona dlaczego nie
        dostala hulajnogi;-(, a procz tego domek Kubusia Puchatka, filmy -
        Oui-Oui i Ksiega Dzungli oraz kilka innych drobiazgow. Byla baaardzo
        zadowolonasmile))

        Pozdrawiamy,
      • xsenna Re: *****Życzenia**** 04.04.08, 15:37
        Oj dziekujemy,wlasnie od srody juz nie pracuje wiec bedzie wiecej czasu,zaraz
        jade po Emme ale potem cos moze napisze.Louis ostatnio strasznie niegrzeczny tak
        jakby nie chcial byc ze mna w domu,mnie tez jakos to nie bawi bo chodzi za mna i
        caly czas chce sie przytulac,mam go juz dosyc nic nie moge zrobic.
        • duszka30 Re: *****Życzenia**** 04.04.08, 17:37
          To dokładnie jak Makary, nawet do łazienki bez niego nie mogę wyjść!!
          • xsenna Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 00:03
            Kurcze duszka glupio to zabrzmialo ze niby nie chce mnie ale za mna lazi,ale
            wiesz o co chodzi,uwielbiam to co robi Louie ale co za duzo to nie zdrowo.Do
            tego Lui zadaje non stop"a co to jest"matko swieta mam dosc,nawet pyta o rzeczy
            o ktorych wie:" pies lezy a on <a co to jest"wrrr.Ogolnie wychowywanie drugiego
            dziecka jest zabawniejsze ,ale tez bardziej dajesz na luz(ja mysle ze Emma go
            poprostu nauczy a ja nie musze)wstyd mi ze moj syn nie zna kolorow,ale odroznia
            marki samochodow,nie wiem jakos nie uznalam tego za wazne i jak bylismy na
            bilansie 3 latka on nie znal kolorow ale odrazu pokazal na mercedesa(co sie nie
            liczylo)to mi bylo przykro ze zapomnialam go tego nauczyc(mmmzla mama),ale
            ogolnie to chyba idzie nam nie zle bo gada po angielski,TEZ i nawet jakies
            pozdrowienia po irlandzku.sam je i sam sie zalatwia(w kiblu)nawet umie
            posmarowac toasta drzemem.A tak ogolnie to ja ja jestem do dupy bo przewaznie
            nauczyla go tego moja corka jak ja pracowalam.


            A tak ogolnie to gdzie sa wszyscy????

            Monika ciebie rozumiem bo napisalas mi smsa i raczej jestes zajeta.
            • duszka30 Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 08:06
              Nie martw się, Makary tez głownie marki samochodów rozpoznajesmile) Ale
              ogólnie gada po swojemu(mlelo, mimimina(Cini Minis), bobla itp), za
              to rozumie wszystko. Czasem trzeba uważać co się przy nim mówi...
              Najśmieszniej jest w samochodzie, bo gęba mu sie nie zamyka, a do
              tego nie wiem po kim, ma głosik alkoholikasmile) taki skrzeczący. I na
              każde pytanie trzeba mu odpowiadać.

              A dziewczyny w Polsce też sie chodzi na bilans trzylatka?? Nie
              wiedziałam, jestem wyrodna, czy co??
              • magdek2 Re: *****Życzenia**** 07.04.08, 09:02
                ja nic nie wiem o bilansie trzylatka ale na bilansie dwulatka też
                nie byłam, uznałam za zbędne łażenie z nią na jakąś ocenę do lekarza
                jeśli pediatra ją widuje i nie ma zastrzeżeń
                Asia gada najbradziej rano co mnie wykańcza bo to są całe monologi,
                też zadaje pytania ale głownie "po co?" "dlaczego?" i pyta po kilka
                razy o to samo, rano tak jak teraz odgrywa sama jakies sceni, tworzy
                dilogi i tak w kółko, w którymś momencie zaczęło mnie to nawet
                niepokoić
                kolory rozpoznaje i nazywa ale mamy kłopoty z liczeniem, jeste
                wybitnie antymatematyczna chyba ma to po mnie bo tatuś to raczej
                kalkulator na dówch nogach, trudno kiedyś się nauczy...
                mnie załamują jej ostatnie histerie, bo tego inaczej nazwać się nie
                da... w sklepie urządziła nam osttnio taki cyrk że szkoda mówić, po
                prostu ją wyniosłam, a najlepsze były panie zbulwersowane sytuacją i
                próbujące przekrzyczeć Asię i udzielić mi stosownych i cennych porad
                poza tym ma obsesję na punkcie babci do której się chce wyprowadzić
                i gada tylko o niej a jak ma wrócić od mojej mamy to dostaje
                szału... na tatę czeka ale wisi i tak na mnie od rana do nocy, nie
                mogę nawet pójść solo do łazienki, ostatnio zaplanowałam wyjście
                samotne ale spełzło na niczym bo tak płakała że aż się krztusiła,
                jest w tej chwili nie do poznania, byłam nawt z tym u lekarza i
                zrobione ma podstawowe badania czy nie brak jej jakiś minerałow bo
                jej nie poznaję...
                przedszkole mamy na razie zawieszone bo zaraziła się wtedy czyms,
                efektem teraz jest powiekszony trzeci migdał, na razie mamy leki na
                obkurczanie a potem zobaczymy, generalnie w przedszkolu nie było
                problemu z zostawieniem jej, ale niechętnie brała udział w zabawach
                organizowanych przez panią, w domu odtwarzała ale w przedszkolu nie
                chciała, pani była zdziwiona tym że na bardzo długo potrafi skupic
                uwagę w porównaniu do innych dzieci ale przy tym zawsze chce mieć
                ostatnie zdanie, duzy problem to dzielenie się zabawkami, jest już
                trochę lepiej ale nie idealnie, no i nie radzi sobie jak ją ktos
                popchnie itd. nie zna tego więc jest bardzo zdziwiona i czeka co
                dalej
                w domu najchętniej układa puzzle, rysuje, klei, wycina itp ale np
                zadne gry jej nie interesują, nie chce dostosować się do reguł i
                odmawia... może macie pomysł jak ją zainteresować, przekonać
                najbardziej lubi książki, ostatnio czytałysmy 64 stronicowe formatu
                zeszytowego i jest ok, siedzi i słucha
                • magdek2 sorki za literówki 07.04.08, 09:05
                  jednak jestem niewyspana, mam nadzieję że się doczytacie
                  • xsenna Re: sorki za literówki 07.04.08, 12:35
                    Bilans 3 latka byl tutaj w Irlandii(tlumacze)myslalam ze w Polsce macie,ja nawet
                    niedawno bylam z Emma na bilansie 8 latka poniewaz w szkole zaniepokoili sie jej
                    bardzo niska waga,wazy 23kg.Okazalo sie ze wazy tak jak przecietne dzieci ale
                    jest od nich wyzsza bo ma 132cm(mhm nie wiem po kim),ogolnie ja bylam niby
                    jeszcze chudsza mama mi powiedziala ze w wieku 3 lat wazylam 9kg,a Louis wazy
                    15kg,wiec mam porownanie,no ale bylam dzieckiem ktore przy urodzeniu wazylo
                    2400kg no i dziewczynka,niestety juz nie jestem taka chuda zdazylam nadrobicsadsad.

                    No a Lui tez gada w samochodzie,wczoraj bylismy na wycieczce na Gorze SW
                    Patryka,byl zafascynowany i cala droge gadal.
                    Sklepy staram sie omijac ide jak musze,a i tak mamy problem do Tesco nie chodze
                    bo nie wiem jakim cudem zawsze wychodzimy z nowym rysorakiem ktorych ma chyba z
                    200,moglabym kupic mu cos innego,ale one sa najtansze.
                    Ogolnie to nie sadzilam ze posiadanie chlopca moze byc takie zabawne,i do tego
                    fajnie miec malucha przy dorastajacej corce ktora ma wlasny swiat,a ten jeszcze
                    nie widzi swiata poza mna.
                    • annka12 Re: sorki za literówki 08.04.08, 10:26
                      Witam ponownie po kolejnej dluzszej przerwie. Dziekujemy za zyczenia urodzinowe
                      i my skladamy juz oczywiscie spoznione wszystkim hurtowo. U nas pomalu rzeczy
                      ukladaja sie i Louisa juz przyzwyczaila sie do nowego domu, sytuacji i swojej
                      szkoly jak nazywa zajecia w preschool. Ja pracuje ale nie na caly etata bo
                      wlasciwie musze zajmowac sie Louisa i tak biegam sobie do pracy w weekendy , ale
                      jestem zadowolona. Mam nadmair pracy w zwiazku ze studiami ktore nadal staram
                      sie zaliczyc w Polsce i jako ze 18 kwietnia bede w Polsce to musze jakies prace
                      dokonczyc a nawet napisac od poczatku do konca zeby dostac zaliczenia. Co do
                      zjazdow to ja raczej odpadam Chroniczny brak czasu takze do polski tylko na
                      studia jak juz musze koniecznie. A szkoda bo chetnie bym sie spotkala z nasza
                      gromadka i pamietam jak cudownie nasza "banda" wygladala na plazy. Pewnie teraz
                      jeszcze trudniej byloby utrzymac cale to towarzystwo w jednym miejscu heheheheh
                      A jeszcze odnosnie bilansow to my mielismy bilans 3 latka a wygladal on tak:
                      dostalismy list z przychodni z ankieta do wypelnienia odnosnie co potrafi robic
                      (np rzucac lapac pilke ), czy naszym zdaniem rozwija sie prawidlowo, czy naszym
                      zdaniem je prawidlowo, czy cos nas niepokoi .....ot takie tam. Trzeba bylo
                      wypelnic i odeslac i mimo ze napisalam ze cos tam mnie niepokoi to do tej pory
                      zadnego odzewusmile Watpie zeby ktokolwiek to nawet przeczytal pewnie wpieli w akta
                      i zalatwione.
                      Pozdrawiam wszystkich
                      • duszka30 bilans 08.04.08, 21:43
                        No i poszłam na ten cholerny bilans, żebym nie była tak do końca
                        wyrodna.
                        Mój mały kurczak waży tylko 13 kg a mierzy 96cm, więc właściwie jest
                        proporcjonalny. Chyba moi chłopcy nie będą zbyt wysocy...kobiety
                        wolą raczej wyższych, czy niższych??

                        Zapytałam też przy okazji o tę chrypkę i...wcale się nie uspokoiłam,
                        bo dała nam skierowanie do laryngologa, a jak w necie poczytałam co
                        to może być to mi włosy sie zjeżyły na głowie.
                        We czwartek idziemy do laryngologa, mam nadzieję, ze powie, że to
                        jego urok i nic złego się nie zaczyna...

                        Co do umiejętności manualnych i innych to raczej nie była
                        zainteresowana, ale nasza pediatra ogólnie wychodzi z założenia, że
                        dziecko ma się rozwijać swoim rytmem i nic nie należy przyspieszać.

                        ZApytałam też o szczepionkę na te meningokoki nieszczęsne, przed
                        pójściem Maczka do przedszkola rzecz jasna...też nie narzucając
                        powiedziała, że dla swojego świętego spokoju warto zaszczepić,
                        piszcie czy szczepiłyście i co o tym sądzicie...
                        • magdek2 Re: bilans 08.04.08, 21:55
                          odnośnie szczepionki to mam mieszane uczucia, pediatra mówił, że
                          głównie szczepic jak dziecko do żłobka chodzi, teraz też się
                          naczytałam i myślę i myślę no bo od września do przedszkola niby ma
                          iść... przedszkole to nie żłobek, ale laryngolog z kolei nagadał
                          żeby się szykowac na choróbska itp., zaczęłam się nawet zastanawiać
                          czy jakoś nie wykombinować żeby do 4 roku zycia w domu jednak była i
                          chodzić z nią tylko na jakieś zajęcia... ale co to da z drugiej
                          strony ? pod kloszem trzymać nikogo nie można bo to jest dopiero
                          niezdrowe
                          Duszka nie czytaj o tym gardle bo od czytania można zwariować,
                          trzeba sprawdzić ale nie panikować, sama już to przerobiłam więc
                          teraz taka mądra jestem wink
                        • magdek2 Re: bilans 08.04.08, 21:55
                          a no i chyba nie jest ważne czy facet niski czy wysoki byle miał to
                          coś wink
                          • duszka30 Re: bilans 08.04.08, 21:58
                            oj, oby miałsmile))
                        • nikakuba Re: bilans 15.04.08, 20:45
                          My szczepiliśmy na pneumokoki gdy Kuba miał 1,5 roku i właściwie od tego czasu
                          nie choruje nie licząc drobnych katarków. Więc w sumie jestem zadowolona ale to
                          jest indywidualna decyzja.
                          • duszka30 znów reklama:)) 15.04.08, 21:46
                            Tym razem zapraszam do oglądania Delmy z moim Błażejemsmile...ale się
                            chwalę, bo cholera jestem z niego dumnasmile
                            • mamkube Re: znów reklama:)) 17.04.08, 20:43
                              podaj linka jakiegoś....
    • monikadk Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 18:12
      Szyszunia (Grezs tak wymyslil bo my sie dalej zastanawiamy nad
      imieniem)urodzila sie 25.03 o 19.45. Waga 3.56kg.
      Slodka i pachnaca jak nie wiem.
      Grzes zachwycony.
      Znieczulenie xzadzialalo. Dzieki temu obejrzalam sobie caly porod w
      spokoju i strasznie mi sie spodobalo. Moze powinnam sie
      przekwalifikowac na poloznasmile
      Irlandzkie polozne fantastyczne, do tego stopnia ze nie chcialam sie
      wyprowadzic ze szpitala. Zeby wszedzie byla taka opieka po porodzie.
      Wracam do karmienia i spania
      Buziaki
      Monika
      • duszka30 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 18:42
        Moniś gratulacje!!! Ale Ci zazdroszczę!! Ucałuj maleństwo!!

        PS. A może Anulasmile)
      • edi77 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 21:10
        GRATULACJE!!!!!!!!!
        Odpoczywaj i niech Szyszuniasmile rosnie Ci zdrowo!

        Przesylamy zalegle zyczenia wszystkiego najlepszego dla Asi, Julki,
        Filipka, Pauliny i do przodu dla Makarego, Szymka, Neli, Paulinki i
        Grzesiasmile

        Z braku czasu bardzo malo zagladam na forum, ale staram sie chociaz
        z czytaniem nie zostawac w tylesmile
        Pozdrawiam wszystkich
      • mamkube Re: Mamy juz nasza Marcepanke 28.03.08, 21:58
        GRATULACJE!!!!!!! I fotki kochana ślij fotkismile
      • anfi74 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 29.03.08, 10:21
        Monika, gratulacje!!!
        Dużo zdrówka i moc buziaków dla Malutkiej smile)) Ale masz fajnie,
        podwójny torcik w marcu smile
        Dobre podejrzenia miałyśmy, że coś się juz dzieje. Rzeczywiście
        opieka po porodzie w Irlandii rekompensuje niedoskonałości w opiece
        przed porodem smile. Powodzenia!
        • magdek2 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 29.03.08, 16:58
          wszystkiego dobrego dla Mamy i Malutkiej smile
      • agaluba Re: Mamy juz nasza Marcepanke 30.03.08, 19:40
        Gratulacje!!! Super.. ale Ci zazdroszcze (ale tylko tak mówie, bo
        sama nie chce drugiego wink)
      • nikakuba Re: Mamy juz nasza Marcepanke 30.03.08, 21:40
        Fantastycznie gratulujemy!!!!!

        Ja też już bym chciała!!!!
      • mama_wojtusia2 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 31.03.08, 10:48
        Wielkie gratulacje!!! i tysiąc całusów!

        Marcepanny to fajne panny smile)
      • agnesik190 Re: Mamy juz nasza Marcepanke 11.04.08, 21:51
        GRATULUJĘ! I dużo zdrówka życzę dla córci i mamusi.

        Ja jeszcze miesiąc muszę czekać na mojego ADASIA smile)
    • anfi74 *****życzenia***** 30.03.08, 15:49
      Pozostałym Jubilatom:
      Julce, Filipkowi (zmobilizujcie mamy do odzywania się),
      Paulince (olusi), Makaremu, Szymusiowi, Nelli (mama tez do
      raportu), Paulince (oliwii) i świeżo upieczonemu braciszkowi
      Grzesiowi,
      życzę samych wspaniałości, uśmiechu, zdrówka, szczęścia i miłości!!!
      • duszka30 spadamy!!! 04.04.08, 09:23
        • mamkube Re: spadamy!!! 04.04.08, 09:34
          to piszcie dziewczyny piszciesmile
          • mama_wojtusia2 Re: spadamy!!! 04.04.08, 11:15
            trochę niemrawe jesteśmy smile
    • anfi74 Re: :) 13.04.08, 19:56
      Marniutko u nas z frekwencją. Miło czytać prawie zpomniane mamy.
      Sezon wiosenny w pełni, duzo czasu spędzamy na świeżym powietrzu,
      pewnie wy też smile. Bartuś oszalał na punkcie zjeżdzalni i tylko
      deszcz nas ratuje z opresji.
      Bartuś uspołecznia się już 7 miesięcy w złobku i wcale dużo nie
      choruje. Chyba trzy razy poważniej, kataru nie liczę, bo pojawia
      się i znika najczęsciej smile. Posłanie go do żłobka to był strzał w
      dziesiątkę. bardzo mu się tam podoba, uwielbia panie i dzieci.
      Idzie w podskokach do złobeczka - dosłownie!
      Teraz jest na etapie naśladowania Natalii we wszystkim, czasem to
      dobrze, czasem nie smile.
      Będziemy nad morzem od 5-18 lipca w Ustroniu Morskim. jeśli ktoś
      będzie w okolicy to proponuję mini zlocik. Zlot nie musi być
      gigantyczny - w końcu Vicki i Bartuś zorganizowali jako jedyni I
      zlot w Rzeszowie smile
      Pozdrawiamy wszystkich
      • mama_wojtusia2 Re: :) 14.04.08, 11:59
        my w tym czasie będziemy w Jastrzębiej Górze sad(( Jadę z koleżanką
        i jej dzieciakami. Też będzie wesoło smile
        Zobaczymy, bo może w ramach rozrywki spotkamy się w połowie
        drogi???
        • mamkube Re: :) 15.04.08, 10:06
          ja proponuje góry we wrzesniusmile
        • mamkube Re: :) 15.04.08, 10:07
          Marzenka w Jastżebiej bardzo wieje....tam zawsze zimno jest
          • mama_wojtusia2 Re: :) 15.04.08, 13:11
            No co Ty? nie dobijaj mnie... To gdzie my mamy pojechać sad(
            • mamkube Re: :) 15.04.08, 13:30
              wiesz u mnie wszyscy sobie chwala Dębki niedaleko Jastrzebiej, dalej
              za Karwią. Chcecie dużo ludzi czy mało??
              • monikadk Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 16.04.08, 11:11
                Dziekujemy za gratulacje dla Hani i zyczenia dla Grzesia. Z racji
                urodzin malej tegoroczne przyjecie bylo skromne i w otoczeniu
                jedynie domownikow.
                Grzes dalej berdzo czoly w stosunku do siostry ale chyba odczowa
                brak opieki z mojej strony i ostatnio zacza krzyczec i jak cos mu
                nie odpowiada to zaczyna sie awanturowac. Czasami mma dni ze na 20
                min lece do nigo go uspokoic (co czesto konczy sie gromka awantura)
                zeby na kolejne 20 leciec i uspokajac mala bo jakas placzka z niej.
                Generalnie podpieram sie nosem. W co ja sie wpakowalam. Pozostaje mi
                poczekac 2 latka az mala bedzie jak Grzes spokojna i bedzie
                przesypiac noce.
                Karmienie tez do bani. Brzuch ja boli i wiecznie sie odczepia od
                cycka a potem ma problemy z przyczepieniem sie bo poprostu nie
                otwiera buzi. NA poczatku mogla jesc co 5 -6 godzin ale sie
                wystraszylam i zaczelam budzic i karmic czesciej. Na szczescie w
                nocy mamy tylko jedno karmienie za co chwala niebiosom.
                Za 2 tyg moja MAma wraca do domu i wtedy chyba sie powiesze.
                NArazie proboje mala ustawic na godziny zebym miala troche czasu na
                dom i Grzeska. DO tego nie moge dojsc do siebie. Wczoraj zaczelam
                antybiotyki bo wiecznie mam stan podgoroczkowy i zero sily.

                Grzesiek na szczescie uwielbia czatowac z Dziadkiem na Skypie i
                potrafi przesiedziec tak z godzine. Teraz chyba bawia s ie w wilki
                bo strasznie wyja. DO tego dziadek mowi mu wyrazy i literki i Grzes
                mu pisze. A jak przyjdzie do mnie do lozka to w ruch idzie moje
                notes i tez wymyslamy wyrazy a potem mu dyktuje literki i piszemy
                juz wszystko. Dzieki temu moge sie zajmowac dwojka naraz.
                Szukamy niani ktora zdecydowana bylaby przyjechac przynajmniej na
                rok. Dajemy pokoj, wyzywienie, bilety w te i wewte no i kasa do
                uzgodnienia. Jesli macie kogos godnego polecenia to HELP bo od
                Pazdziernika nie mam z kim zostawic dzieci.

                Lece cos zjesc, potem cyc i na spacer. Trzymajcie za mnie dziewczyny.
                Monika
                • mamkube Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 20:45
                  Monika trzymam kciuki!!!!
                  Na poczatku jest ciezko ale szybko sie wciagniesz i dasz
                  rade...trzeba sie przeorganizowac ale bedzie dobrze, tylko usmiechaj
                  sie do siebie i sie nie dawaja despresi jakiejs, no i poświecaj czas
                  grzesiowi bo niestety bedzie zazdrosny ale musisz mu pomóc...
                  Nam sie możesz wygadac, wypłakac a my wszystkie posłuchamy, jak coś
                  pisz na priv - doswiadczona w koncu ze mnie mamawink
                • anfi74 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 20:51
                  Monika, poród za Tobą, reszta już z górki smile. Ja pamiętam chwilę z
                  początku ciązy z Bartusiem, kiedy leżąc sobie z M. spoglądaliśmy na
                  bawiącą się grzecznie Natalię i M. niemal z wyrzutem stwierdził: "a
                  już było tak fajnie", zapewniłam, że niedługo drugie, już też takie
                  będzie. I nie myliłam się, mamy już "tak fajnie"!
                  Nadal osiągnięcia grzesia mnie powalają smile.

                  Moja Natalia dalej troszkę odstaje od grupy z głoskami i czytaniem.
                  Nawet wybrałam się do PPP, żeby sprawdzić czy sobie poradzi w
                  szkole. Pani psycholog, po zrobieniu testu orzekła, ze ma wysoki
                  iloraz inteligencji, rzadko spotykany u rówieśników. Wyszłam ze
                  skrzydłami smile)). A problemy to sprawka słuchu. I jeszcze się
                  pochwalę, Natalka znowu zbiera laury w konkursach plastycznych: w
                  tym tygodniu II miejsce, w poniedziałek nagroda z kolejnego
                  konkursu, na miejscu dowiemy się za co - panie wysłały kilka prac i
                  pomieszały juz im się konkursy smile.

                  A Bartuś... rysuje wciąż podobne kształty, tylko zmienia
                  ideologię smile. Nie jest zagrożeniem dla siostry na pewno!

                  Marzenka połowa drogi wypada wg. szukacza między dwoma dziurami:
                  Orzechowo i Poddąbie smile. Co do spotkania - trzymam Cię za słowo!

                  Gdzie mozna zobaczyć Błażeja w sieci?
                  • duszka30 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 17.04.08, 21:36
                    Do Delmy linka nie mamsad A do Youtube nie mam przekonania jakoś...
                    Powiem Wam, ze Delma dość często leci na wszelkich kanałach, z
                    Kubusiem narazie będzie przestój, bo to typowo zimowa reklama...

                    Ja też doświadczona mama...chętnie wesprę "podwójne" mamusie
                    psychicznie...

                    Monia nawet przeszło mi przez myśl, żeby przyjechac do Ciebie w roli
                    opiekunki...ale chyba nie mogłabym moich zostawić na długo.

                    Co do rysunków Makarego do tej pory rysował wszystko ala bohomazy i
                    nazywał różnie, kilka dni temu narysował koło...to było osiągnięciesmile
                    Samochodziarz z niego niemożliwy, ale i tak straż pożarna zwykle
                    wygrywa...szkoda, ze w Polsce tak mało ze strażaka Sama można nabyćsad

                    Ale...dziś Błażej był na pierwszej spowiedzi...za miesiąc
                    komunia...ale nam rosną te dzieci.

                    Anfi "Kubuś" na stronce Proproduction podawałam wcześniej linka.
                  • mamkube Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 10:50
                    Anfo Natalka zawsze ślicznie rysowała, było widać na naszym zlocie
                    chociażby, na pewno warto jej pomagać w tą strone ją kierunkować,
                    kto wie moze kiedyś będzie znaną artystkąsmile
                    A jeżeli chodzi o reklamy to ja żadko ogladam, zawsze w reklame lece
                    coś zrobić jak już tv ogladamwink Ale postaram sie przyjrzeć...
                    • duszka30 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 13:40
                      Oj, wiem, sama też nie ślęczę przed telewizorem, ale fakt, że dopóki
                      Błażej nie grał w reklamach to nie oglądałam, tylko robiłam cos w
                      tym czasie...a teraz zatrzymuję się i oglądam... jak Wam się uda
                      złapać to fajnie...
                      • magdek2 Re: Ja tylko na chwile... ale zato dlugie 18.04.08, 13:59
                        zrób foto tych dzieł małej Artystki i wrzuć do albumu... byłoby
                        fajnie popatrzeć, ja na zlocie nie byłam więc nic nie widziałam, a
                        Asia to tylko głowonogi rysuje albo drabiny heheh

                        Ale chyba kilku wybitnych nam rośnie sądząc po tym co piszecie smile
                        ten marzec to chyba jednk dobry miesiąc jest smile)))
                        • mamkube magdek 18.04.08, 15:17
                          Natalka ma 7 lat, jest starsza od mojego Kubusia o rok, przynajmniej
                          tak mi sie wydaje. Ona na zlocie cały czas tylko malowała, a konie
                          wychodziły jej tak ze ja tak w życiu nie namaluje, ale ja jestem
                          lewa do rysunków, i moje dzieci też, choc Kubuś ostatnio bardzie sie
                          manualnie rozwinął.
                          • magdek2 Re: magdek 18.04.08, 16:14
                            heheheheheheheh smile))))))
                            no to tu się kłania moja orientacja w terenie dzieciowym,
                            przepraszam, ale wszystko mi się pokręciło, chyba będę się śmiać
                            jeszcze długo.....
                            wybaczcie, ale od jakiegoś czasu chyba mi się wydaje , że na świecie
                            są tylko dzieci trzyletnie... wniosek - czas do pracy powrócić
                            • mamkube Re: magdek 18.04.08, 20:46
                              nie martw sie ja też tak czasem mamsmile
                              A ty magdek byłaś chyba własnie w Jastrzębiej....dobrze pamietam??
                              • magdek2 Re: magdek 19.04.08, 12:42
                                w Białogórze smile ale teraz szukałam czegoś blisko morza, plaży smile))
                                • mamkube Re: magdek 19.04.08, 22:49
                                  no widzisz ...wiedziałam że coś pomyliłamsmile
              • mama_wojtusia2 Re: :) 18.04.08, 15:39
                To my w końcu będziemy w jastrzębiej smile
                A co do ludzi to zależy, ale chyba wolę ich mniej niż więcej smile)
                • magdek2 Re: :) 18.04.08, 16:15
                  a my jedziemy do Ustki, ale w czerwcu i liczę, że ciepło już będzie
                  • mama_wojtusia2 Re: :) 18.04.08, 16:25
                    a ja powoli zaczynam liczyć tylko na to, żeby chociaż nie
                    padało smile
                    • duszka30 Re: :) 18.04.08, 17:44
                      Ja uwielbiam Juratę...ale niestety najchętniej początek czerwca albo
                      koniec sierpnia i wrzesień...niestety dobre czasy nie wrócą...szkoła:
                      ((
                      • mamkube Re: :) 18.04.08, 20:50
                        sama jurata to typowo snobistyczne miejsce...ale nie byłam nigdy tam
                        na "stałe".
                        Mnie sie podobała Karwia, ale teraz podobno morze zabrała dużo plaże
                        i nie ma tyle miejsca a ludzi jest podobno już dużo.
                        Lubie Łebę ze wzgledu na pyszne rybkiwink Ale ludzi tam dużo, ale ja
                        lubie ludzi....tylko gorzej iśc na plaże bo nie ma miejsca.
                        Teraz jesteśmy czesciej na zachodnim wybrzezu, bardzo fajne miejsca
                        to Niechorze i Pogorzelica, polecam. Niechorze jest wieksze ale moim
                        zdaniem fajniejsze od jeszcze wiekszego Rewala, a Pogorzelica
                        spokojniejsza i mniejsza. Wszystko jest bardzo blisko siebie.
                        My w kazdym razie będziemy najprawdopodobniej w tych okolicach.
                        • duszka30 Re: :) 18.04.08, 21:08
                          Wtedy kiedy jeździmy my (czyli czerwiec i koniec sierpnia) sa
                          rodziny z dzieciakami, jest tam fantastyczna plaża i super molo...ja
                          Juratę uwielbiam, ale rzeczywiście w pełnym sezonie nigdy tam bym
                          sie nie wybrała...ja spędów nienawidzę.
                          Fakt, że jak tam jeździmy to raczej gotuję sama, rzadko stołujemy
                          sie w restauracjach...no i plaża razcej do obiadu, a potem
                          spacerki... piękny kościół i piękna okolica...

                          A propos czy Wasze maluchy jadają w restauracjach, jak zdarzy Wam
                          się bywać...mnie ostatnio sytuacja parę razy zmusiła...wiecie co
                          moje dzieci najlepiej jedza to co ugotujemy w domu...
                          • mamkube Re: :) 18.04.08, 21:32
                            no my jadamy w restauracjach, jak gdzieś jedziemy to nie gotuje
                            nigdy, no jak byłam sama w Gdańsku to gotwała na dwa dni ale tam
                            miałam cale mieszkanie do dyspozycji ze sprzetami wiec mogłam
                            gotowac.
                            Moje dzieci jedzą wszystko, nie marudzą.
                            A weekendy to zawsze jemy obiad w Krakowie, wiec oni przyzwyczajeni,
                            nawet sami juz zamawiają co chcą.
                            • duszka30 Re: :) 18.04.08, 21:38
                              Czyli mam francuskie pieskismile) tylko domowe jadło... i tu nie
                              wybrzydzają wcalesmile)
                              • mamkube Re: :) 18.04.08, 22:10
                                hehe....no chyba.
                                Wkleiłam troszke nowych zdjeć, między innymi z Asi urodzinek.
                                • magdek2 Re: :) 19.04.08, 12:47
                                  my jedliśmy w restauracji, znaleźlismy taką gdzie było jedzenie
                                  podobne do domowego, zresztą dziccię było oczarowane samym miejscem,
                                  w tym roku będę sama gotować bo w tamtym roku to jedzenie w
                                  restauracji lekko wyczyściło nam portfel smile)), poza tym tutaj będę
                                  mieć do tego warunki - aby cokolwiek upichcić
                                  • mamkube Re: :) 19.04.08, 22:49
                                    to gdzie jedziecie w tym roku magdek?? i kiedy??
                                    • magdek2 Re: :) 20.04.08, 21:55
                                      do Ustki od 1 czerwca
                                      • mamkube Re: :) 22.04.08, 14:25
                                        smile Fajnie
                                        Jatez tak myślę czy nie pojechać z dziećmi sama na troszkę, do pracy
                                        chciałam iśc ale jednak przekłada plany na wrzesien, jak Asia do
                                        przedszkola pójdzie.
                          • nikakuba Re: :) 21.04.08, 19:55
                            My jedziemy za kilka dni na Litwę, mamy już upatrzony nocleg ale po stronie
                            polskiej tak dla pewności. Będziemy robić wypady na litewską stronę. Nasz Kuba
                            na takie wypady to złote dziecko, jada wszystko co mu się da nie marudzi i długo
                            wytrzymuje w samochodzie. My bardzo często jadamy w restauracjach, bardzo dużo
                            wyjeżdżamy i często są dania dla dzieci np kotlecik drobiowy, frytki i warzywa
                            na parze. Kuba bez problemu jada i nawet potrafi się zachować, bo mu potrafimy
                            czasami posiedzieć nawet i trzy godziny jak się rozgadamy ze znajomymi. Kuba
                            uwielbia wszelki wypada poza dom i jest to dla niego zawsze wielka frajda, nie
                            mamy z nim nigdy kłopotów.
    • mama_wojtusia2 opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 08:32
      trochę na wesoło i trochę makabrycznie niestety smile

      Ja ostatnio namiętnie układam kostkę rubika a Ala ciągle bawi
      się "na niby".
      No więc ja układam a ona gada sama do siebie. W pewnym momencie
      powiedziała do mnie, że uciekł jej Plastuś. Kazałam
      jej poszukać. Szukała za fotelem i za kanapą. Jednak jego
      tam nie było. W końcu znalazła go za drzwiami wejściowymi do domu.
      Przyniosła i kazała dać śrubokręt. Taki na niby. To dałam.
      Ala coś tam pomajstrowała przy Plastusiu. Po chwili odzywa się
      do mnie tymi słowami:
      - już mi więcej nie ucieknie, bo go przybiłam śrubokrętem.

      Śmiać się czy iść do psychologa? smile
      Nie ogląda strasznych bajek. Filmów przy niej tez nie oglądamy.
      Skąd takie pomysły smile
      • magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 09:17
        smile moja też coś podobnego ostatnio powiedziała, już nie jestem w
        stanie odtworzyć ale też dosyc makabryczne jak na jej możliwości smile

        u nas za to opowiada, że chce się wyprowadzić z domu bo mama ją
        bije, na pytanie babci "a bardzo cię bije ?" odpowiedziała "bardzo,
        mam siniaki, patrz" a siniaki ma oczywiście smile, na razie te
        rewelacje strzela do rodziny ale jak wystrzeli w przedszkolu czy
        innym miejscu to śmiejemy się, że można miec kłopot smile nie mam
        pojęcia skąd to wytrzasnęła, bo nigdy nawet klapsa nie dostała a
        bajki sami jej dobieramy...
        w ogóle to wymyśla takie historie, że chwilami martwię się czy to
        aby norma, wyobraźnię ma rozwiniętą nad wyraz...
      • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 10:19
        jezu nieźle....moze po prostu jej wytłumacz że to nie tak.
        Ty magdek też, że jak tak będzie mówić to ją ktoś zabierze...nie
        wiem. Moi też mają w kółko siniaki, i jakby takie rewelacje Kuba
        opowiadał w przedszkolu to chyba miała bym problemywink
        Marzenka a jak Ala w przedszkolu??? Asia jest na liście na wrzesien,
        wiec jak tylko będzie zdorwa to będzie chodzić a ja wreszcie do
        pracysmile
        • mama_wojtusia2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 11:28
          One nie wiedzą co plotą. Można gadać i tłumaczyć i tyle.

          Ala bardzo lubi przedszkole. Dla niej dzien bez przedszkola
          to dzień stracony smile Nawet w weekendy każe się tam wozić...
          Nie choruje, więc jestem zadowolona. Od września idzie jeszcze
          raz do maluchów. Będzie z nią chodził rówieśnik Karolek, synek
          mojej byłej sąsiadki. Niestety ma on zespół Downa... Dobrze, że
          będzie z Alą, bo ona go zna i jakby ktoś mu dokuczał to ona
          wszystko powie. No i zawsze może pogrozić, że ma starszego brata smile
          A starszy brat chodzi na karate P) A tak swoją drogą to jestem
          pod wrażeniem ile ten mały Wojtuś już sie nauczył na karate. Fajnie,
          że ma jakąś pasję.

          Ładna pogoda. Chyba pójdę skosić trawę... Prasowanie właśnie zrobiłam
          więc nie mam już wymówki smile
          • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 12:40
            No wiesz pewnie że nie wiedzą co plotą, ale ja tam Asi prawie
            wszystko juz moge wytłumaczyć, czasem zrozumie czasem nie, to
            normalne, ale chociaż zwracam jej uwagewink

            Asia też chce iść do przedszkola bardzo, ale zobaczymy jak będzie
            jak już bedzie szła....w każdym razie w czerwcu mamy jakieś zajecia
            adaptacyjne 2 razy, nie wiele ale bedzie sie cieszyć że jest w
            przedszkolusmile
            Kuba mój tez ma ostatnio pasję....w kółko klocki, tylko siedzi i coś
            wymysla z nich, kiedyś sie bawił nimi ale teraz to jest czasem juz
            nie so zniesienia bo wszedzie chce je brać i coś składać. A poza tym
            mój Kubuś to ma inne kierunki upodobań, karate go nie ruszało, Asia
            za to była wniebowzięta. Kuba woli gotowanie, tańce. I własnie od
            wrzesnia zapisuje ich do zespołu tanecznego i Kuba bardzo chce na
            pływanie, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak ja pójdę do pracy to
            kto go bedzie woził??? A wszędzie na takie zajęcia kawałek....
            • nikakuba Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 15:20
              A propos przedszkola. Dzisiaj mąż był w przedszkolu do którego zapisaliśmy Kubę.
              Zapytał jak mógłby "pomóc" Kubie dostać się do przedszkola, ale pani go
              uświadomiła że zbiera się komisja 4 osobowa, 3 osoby z zewnątrz przedszkola i to
              ona decyduje na podstawie wcześniej ustalonych krytariów które dzieciaki się
              dostaną. W pierwszej kolejności to maluchy które mają rodzeństwo, później dzieci
              samotnych i niepełnosprawnych rodziców a następnie jest kryterium miejsca
              zamieszkania i zatrudnienie obydwojga rodziców. My łapiemy się dopiero na to
              ostanie kryterium. W zeszłym roku z tego kryterium dostało się 5 dzieci na 25
              osobową grupę. Zatem nasze szanse są niewielkie. No to normalnie jakaś paranoja
              żeby dzieciaka nie móc zapisać do przedszkola. Zapłaciłabym dwa razy tyle byleby
              się dostało ale mamy niewielki wybór bo u nas w Iławie jest 6 przedszkoli
              państwowych i nic więcej, a dzieciaków dwa razy tyle. Jestem zła bo naprawdę
              zależało mi na tym aby mały chodził do przedszkola, no cóż na razie czekamy na
              ogłoszenie list z dzieciakami które się dostały.
              • magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 17:17
                ja brałam pod uwagę prywatne do niedawna, małe grupy, lepsza opieka
                (przynajmniej taką miałam nadzieję), zdrowe wyżwienie etc.,
                tymczasem okazuje się, że jestem stuknięta na tle innych bo
                niekoniecznie podobałoby mi się gdyby dziecko na obiad jadło zupę
                pieczarkową i pyzy z mięsem, a na sniadanie chleb z pasztetem i
                ogórkiem konserwowym lub chleb z nutellą, w/g innych mam należy się
                cieszyć że za 700 zł na miesiąc mogę posłać dziecko do prywatnej
                placówki i że mam nie marudzic a propos jedzenia, czyli w/g tego co
                zrozumiałam przyjąc co dają i zamknąć się, bo jedzenie ma
                być "proste a nie wykwintne", skoro tak będziemy próbowac do
                państwowego bo jak mam się nie odzywać to za mniejsze pieniądze,
                chociaż w ogóle zczęłam się zastanawiać czy już do tego przedszkola
                z nią startować, czy to jej wyjdzie na dobre czy raczej nie... na
                razie ręce opadają, u nas rekrutacja elektroniczna, kryteria itd, a
                wybrałam przedszkole oddalone powyżej 3 km od miejsca zamieszkania

                no to sobie napisałam co mnie boli, przepraszam za wywód smile
                • agaluba Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 19:48
                  noo temat przedszkola - to temat rzeka ... my własnie się do
                  państwowego nie dostaliśmy, ponieważ tylko pracujemy.. trzeba było
                  się rozwieść wieksze szanse by były.. szkoda gadać, położyłam laske
                  na państwowe przedszkola i od września idziemy do prywatnego....
                  blisko domu, mało dzieci, wygląda sympatycznie..
                  a Krzys kolejne zapalenie ucha (po 3 tygodniach diety
                  antyrotawirusowej) .. jak nie urok to .. kurde, a jeszcze nie chodzi
                  do przedszkola, jest chory raz na dwa/ trzy tygodnie... ja już mam
                  dość!!!! ratunku... pocieszcie, powiedzcie, ze te choroby sie kiedys
                  kończą.. bo nasz wyjazd na majówkę zagrożony....
                • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 20:24
                  hehehe...u nas zatrudnili nową intedendtke, ona wymysla przeróżne
                  rzeczy, np była zupa cytrynowa którą dzieci nie chciały jeść. Wiesz
                  ja wole zeby jadły proste rzeczy, takie które na pewno zjedza.
                  Pyzy z miesem moje dzieci bardzo lubią, chleb z pasztem....nie
                  bardzowink Ale na prawdę to nie duzo za prywatne przedszkole te 700
                  zł. Zazwyczaj ceny zaczynają się od 1000 zł.
                  A ja uważam że przedszkole to bardzo dobra rzecz, nawet dla marud. A
                  własciwie głownie dla nich, tam nauczą sie innych reguł i zasad.
                  A ty magdek powinnaś oddać mała do przedszkola i wrcać do pracy, bo
                  moim zdaniem siedzenie w domu ci nie służy. I nie mówię to w dobrej
                  wierze, czytając twoje posty smutne czasem. A małej też to dobrze
                  zrobi.
                  Ja ciekawa jestem jak bedzie z Asia, jestem zdania ze kazde dziecko
                  musi popłakac ale ja mam miękkie serce i mam nadzieje ze to nie
                  bedzie jakas histeria. Narazie sie negatywnie nie nastawiam, bo nic
                  na to nie wskazuje, Asia chetna bardzosmile

                  Agaluba....teraz dziwny jest okres, dużo dzieci choruje. Ja odkąd
                  leczę dzieci u pulmunologa mam spokój...tfu tfu. Teraz na przykłąd
                  kaszlą i maja katar, ale mam przykaz podawania leków (nie
                  antybiotyków) i normalnego spacerowania i chodzenia Kuby do
                  przedszkola, bo niestety taki ich urok i już.
                  • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 20:25
                    > moim zdaniem siedzenie w domu ci nie służy. I nie mówię to w
                    dobrej
                    > wierze, czytając twoje posty smutne czasem. A małej też to dobrze
                    > zrobi.
                    oczywiście miało być ze mówie to w dobrej wierzesmile
                    • magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 23.04.08, 21:36
                      wiem wiem, że w dobrej i masz rację smile)) tak czy tak do pracy
                      wracam, najwyżej jakoś inaczej będziemy kombinować
                      co do ceny za przedszkole to jak na warunki łódzkie to 700 zł to
                      raczej sporo jest, chodzi mi głównie o to, że jeśli za bardzo
                      państwowe nie różni się od prywatnego poza liczebnością grup to nie
                      zamierzam przepłacać
                      Jej też to potrzebne, też o tym wiem, bo bardzo chce chodzić, ale
                      jesli mam ja zostawic na cały dzień, a tak się szykuje po wakacjach
                      to ona raczej na takim jedzeniu będzie głodna, w domu stety lub
                      niestety przywiązujemy wagę do tego co jemy i jak gotujemy i
                      liczyłam, że w prywatnym też przywiązują, i to tyle w tym temacie bo
                      znowu na wariatkę wyjdę smile))

                      Edytka, postaram się specjalnie dla Ciebie pisać bardziej
                      optymistycznie wink
                      • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 13:31
                        wiesz ja też bym za 700 zł nie posłąła dziecka do przedszkola, bo
                        jak mam za dwójkę tyle zapłacić to mnie nie stać, 1500 zł prawie na
                        przedszkole a gdzie jakieś inne zajęcia....szok dla mnie. Ale mówie
                        ze i tak nie duzo w porównaniu jak dziewczyny pisza ile płacą.

                        Starsznie mnie zaintygowałaś tym gotowaniemwink Macie jakaś specjalną
                        dietę???
                        A pisz i wyżalaj sie ile chcesz, wlasnie my cie wyłsuchamy a każda z
                        nas ma czasem gorsze dni, ja teżsmile niestety....a my po tu tu
                        jesteśmy zeby wirtualnie przytulicsmile
                        • magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 14:14
                          heheh no diety to aż nie mamy, bez przesady, także nie musisz być
                          taka zaintrygowana, jak jemy np warzywa to gotowane na parze, mięso
                          nie smażone ale pieczone w piecyku w "rękawie" to już od dawna,
                          teraz wszystko robię w szybkowarze i jest super, nie jemy pasztetów,
                          parówek, bigosu, klusek (raz na kilka miesięcy kopytka np), mięso do
                          chleba też piekę często w domu, nie jemy gotowych jakiś rzeczy typu
                          sosy, zupki, chipsy (nawet nigdy w domu nie było), a teraz z racji
                          tego że chciałabym kiedyś wrócić do rozmiaru 38 bo o 36 to już nie
                          marzę, a na taką dietę Montignaca o której pisała Grochalcia to ja
                          nie mam samozaparcia smile, to nie jemy żadnych ciastek, ciasteczek,
                          czekoladek itd, a Asia nie zna właściwie słodyczy, nic jej nigdy nie
                          słodziłam, nie przyzwyczajałam, teraz jak zje jajko niespodziankę to
                          już ma dość bo mówi, że za słodkie i o to mi chodziło, woli jabłko
                          od cukierka
                          ogólnie to staram się nie gotować ciężkostrawnych rzeczy, jak idę do
                          mojej mamy czasami na obiad to mam dość na jakiś czas bo ona
                          zupełnie inaczej gotuje, wszystko jest tłuste smile a przecież
                          wychowałam się na tym jedzeniu smile)) także nie jest to nic
                          wymyślnego, gdybym zdobyła się na niejedzenie chleba i ziemniaków to
                          byłby sukces ale na razie za bardzo lubię jedno i drugie

                        • magdek2 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 14:22
                          co do opłat to wiem, że w innych miastach są inne - wyższe, ale ja
                          piszę o lokalnym postrzeganiu takiej kwoty za przedszkole, i tak
                          generalnie jesli ktoś średnio zarabia to też tak to odbiera, w Łodzi
                          2000 zł to jest bardzo dobra pensja -taka jest opinia,
                          zresztą gdybyśmy mieli np zatrudnic opiekunkę (zamiast posłać ją do
                          przedszkola) to zostałoby mi na paliwo na dojazdy do pracy i na tym
                          koniec, dlatego jestem w domu, no chyba że przesiadę się do
                          komunikacji miejskiej i wykupię sobie migawkę

                          Asia dzisiaj jeździła na rowerze, jedzie jedzie, głowa do góry, oczy
                          na niebo i gada "jakie piękne chmury, jakie piękne krajobrazy..." i
                          wjechała oczywiście w krzaki jak zwykle smile
                          • marzena691 Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 16:45
                            No to was chyba nie pociesze z racji przedszkola, ale moze opowiem w
                            ramach ciekawostki.
                            We Francji jest to troche inaczej zorganizowane... Tutaj dzieci w od
                            3 lat maja obowiazek byc zapisane do przedszkola, bo edukacja
                            zaczyna sie nie od podstawowki jak u nas, ale wlasnie od
                            przedszkola. Jest ono zatem bezplatne (poza platnymi posilkami) i
                            musi byc miejsce dla kazdego dziecka z danego rocznika, np. od
                            wrzesnie zaczynaja dzieci urodzone w 2005 r.. Jesli jest za duzo
                            dzieci, to szkola organizuje dodatkowa klase. Dziecko idzie do
                            przedszkola najblizszego miejsca zamieszkania, a jest tu ich tyle,
                            ze jest to max. 5 min. na piechote.
                            Sandra chodzi do przedszkola juz od pazdziernika ub.r. i bardzo to
                            lubi. Wystapilam do merostwa o wczesniejsze poslanie do przedszkola,
                            bo wiedzialam, ze w przedszkolu obok nas sa miejsca. No i udalo sie.
                            Do poludnia zajecia sa bardziej "szkolne" - poznawanie literek,
                            ksztaltow, kolorow, itp. Po poludniu maja wiecej zabawy. Pani
                            organizuje im dodatkowo rozne atrakcje typu wyjscia do kina lub
                            parku.
                            Mysle, ze przedszkole, to dobry pomysl, bo dzieci maja fajnie
                            zorganizowany czas, ucza sie nowych rzeczy i samodzielnosci, no i
                            pewnych regul zyciowych.
                            Co do jedzenia, to mysle, ze jest ok. tzn. widze zawsze menu
                            wywieszone w szkole. Dbaja o to, by jedzenie bylo bardzo
                            zroznicowane (jak to Francuzi... maja bzika na punkcie jedzeniawink.
                            Dzieci jedza z zalozenia sniadanie w domu, pozniej obiad w
                            przdszkolu jest ok. 11:30 i pozniej dopiero podwieczorek ok. 17:00.
                            Zawsze jest danie wstepne (salatka albo zupa), danie glowne (jakies
                            mieso, ryba + albo warzywa gotowane albo jakas kasza, ziemniaki w
                            roznej postaci, ryz, kluski, itp.), nastepnie jest albo ser typu
                            camamber albo jogurt, a na zakonczenie deser (ciastko lub owoc, w
                            zaleznosci co bylo wczesniej). Zawsze tez podaja sugestie, co podac
                            dziecku danego dnia na kolacjesmile Jest OK.

                            My juz mieszkamy w nowym, wiekszym (niestety drozszym mieszkaniu).
                            Mamy 100 m do pieknego parku z duza iloscia atrakcji dla dziecismile
                            Mam nadzieje, ze zlapie teraz wiatr w zagle, bo roznie to u mnie
                            bywalo...

                            Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
                            • monikadk Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 18:22
                              Oj MArzena fajnie z tym nowym mieszkankiem, urzadzanie i te sprawy
                              zajmuja troche glowy i czlowiek przestaje sie martwic.
                              Ja zaczynam doceniac swoj domek. Wczesniej bylam w nim gosciem na
                              wieczory (a przewaznie tylko w nim spalam). Ostatnio zrobilo sie
                              cieplej i chodzimy na spacery. PArk mam doslownie 20 krokow od domu,
                              ze strumykiem i placem zabaw duzo dzikiej roslinnosci i nawet czapla
                              u nas bywa i wreszcie zaczelam sie cieszyc tym wszystkim. NAwet w
                              ogrodku bylam i posadzilam troche krzaczkow.

                              Anfi to mnie dziewczyno pocieszylas w dobrym momencie bo ostatnio z
                              Krzyskiem nie mowimy tego glosno ale po cichu zastanawialismy sie
                              czy dobrze zrobilismy. ALe tak jak pisalas to stan przejsciowy i juz
                              niedlugo bedziemy sie znowu cieszyc i dziecmi i moze troche soba bo
                              ostatnio to Krzysiek wraca z pracy, je, kopiemy maluchy i do spania.
                              NAwet przytulic sie juz sily nie mamy.

                              Ja tez szukam przedszkola. Juz mam upatrzone dwa. Jeszcze musz
                              eznalezc opiekunke. Ale nas po kieszeni trzepnie. Chyba nawet nie
                              bede liczyc czy nas na to bedzie stac tylko wmowie sobie ze bedzie a
                              potem to juz wola niebasmile

                              Wczoraj moje przemeczenie siegnelo chyba zenitu. Krzysiek wrocil z
                              pracy i podgrzewalam mu jedzenie, Grzesiek marudzil, mala zaczynala
                              skrzeczec wiec zeby choc jedno wyeliminowac z rownania pobieglam na
                              gore po smoka, wrocilam jak blyskawica i wcisnelam go w
                              paszcze ....... Grzeskasmile))
                              NIe powiem ostro walczyl i zaciskal zeby z mina mowiaca " co ona do
                              cholery robi". POtem poryczalam sie ze smiechu i smieje sie ile razy
                              przypomne sobie jego mine.

                              Duszka, jak chcesz to pakuj chlopakow i przyjezdrzajcie. Wlasnie
                              zwalnia sie pokoj z duzym luzkiem wiec sie spokojnie pomiescicie.

                              Edytka dzieki za slowa otuchy. Zawsze sobie do was pisze jka mi zle
                              i na naszym forum mi najlepiej. Zaczelam pisac na marcowych mamach
                              2008 ale jakos sie nie moge tam rozkrecic. Z Wami mi najlepiej.
                              Buziaki
                              Monika
                            • mamkube Re: opiekuńcza dziewczynka 24.04.08, 19:56
                              Marzenka jak sobie o was zawsze pomysle i o Paryzu który zawsze był
                              moim marzeniem ze go odwiedzę to jakoś mi sie na sercu ciepło robismile

                              Monika pisz pisz....zawsze to lepiej jak sie człowiek wygada. Na
                              poczatku jest trudno, ale i tak masz fajniesmile masz dom a ja
                              zadylałam z 3 piętra z wózkiem Asi i rowerem Kuby....jak sobie
                              przypomnę to mi sie odechciewa dzieciwink
                              Najgorzej do momentu aż wszystko sobie uporzadkujesz i ułożysz plan
                              dnia a potem juz tylko sie cieszyć.
                              W każdym razie ja trzymam kciuki żeby ta rodość przyszła jak
                              najszybciejsmile
                              • duszka30 Monika 24.04.08, 22:38
                                Jak mi jeszcze znajdziesz pracę dla Roberta na busa (9 osób lub 21
                                osób) to pakuje sie choćby od czerwca i jadę!!! Dzieci dwoje mam to
                                i doświadczenie w opiece, a mieszkanie to pewnie tylko na początek
                                byłoby niezbędne... poza szkołą Błażeja wstyd powiedzieć nic mnie w
                                tym bezbarwnym kraju nie trzyma...
                                A teraz piszę do Was z Berlina, który kocham nad życie...tu wszyscy
                                ludzie sie usmiechają i maja na wszystko czas...cudnie jest...a i
                                temperatura dzis sięgnęła 21 stopni w cieniu.
                                • magdek2 Re: Monika 25.04.08, 10:12
                                  temperatura to ma być u nas dzisiaj podobna smile około 20 stopni smile
                                  natomiast cała reszta pozostanie bez zmian raczej
                                • mamkube Re: Monika 25.04.08, 10:15
                                  no widzisz a mój szwagrosz chce juz wracać do Polski z Berlina
                                  własniesmile A jest tam juz chyba z 6 lat.
                                  W każdym razie miłego pobytusmile
                  • mama_wojtusia2 jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 13:24
                    Kiedyś rodzice w przedszkolu awanturowali się, że dzieci nie
                    dostają do jedzenia pizzy. No więc pani dyrektor zrobiła zebranie
                    i powiedziała, że to jest wykluczone. Przedszkole (nie wiem
                    jak to się ma do prywatnych, ale pewnie nie dotyczy) ma
                    z góry narzucone ile dzieci mają czego tygodniowo jeść. Ileś
                    nabiału, ileś mięsa, owoców i coś ewentualnie słodkiego. A to
                    słodkie to czasem dżem, czasem nutella a czasem słodka bułka.
                    Czytam jadłospisy i przyznam, że w domu nigdy tak zdrowo nie
                    jedzą smile I przedszkolne jedzenie im bardzo smakuje.

                    A co do prywatnego to moja koleżanka się skarży, że jej synek
                    dostaje na śniadanie serek danio.... I to wszystko.
                    Od września moja koleżanka wysyła dziecko do nowego prywatnego
                    przedszkola na willanowie. Cena mnie powaliła. No, ale zobaczymy
                    co oferują smile

                    Ja z mojego przedszkola jestem bardzo zadowolona i nie chcę
                    go zamieniać na inne smile
                    • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 14:30
                      u Kuby w przedszkolu tez tak jest, mają konkretne wytyczne co mają
                      dzieci ile jeść, wiadomo że nie każde to czy tamto zje w takiej jak
                      trzeba ilosci. Ale nie narzekam.
                      Wiesz jak ja bym miałam płacic po 1000 zł za przedszkole to
                      załozyłabym chyba swoje bo nie wiem za co ja bym żyła. 2000 za
                      dzieci to juz chyba taniej szkoła kosztuje.
                      • magdek2 Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 15:25
                        byłam dzisiaj na "drzwiach otwartych" w upatrzonym państwowym
                        przedszkolu i jadłospis (przynajmniej ten na papierze) dużo lepszy
                        od tego w prywatnym... jak jest w rzeczywistosci to nie wiem bo do
                        zaglądania dzieciom w talerze jeszcze się nie posunęła wink ale np
                        każdy obiad z warzywami gotowanymi lub surówkami a w prywatnym był
                        np bigosik lub ogórek kiszony do ziemniaczków i schabowego, kłopot w
                        tym, że niekażde prywatne podlega pod Kuratorium/Wydział czyli
                        pewnie nie mają takich norm narzuconych

                        tyle, że szanse że dostanie się do tego państwowego prawie zerowe, z
                        kryteriów spełniamy tylko jedno dodatkowe - pracujemy oboje, miejsc
                        jest 100 a zgłoszeń mają już ponad 140... zobaczymy

                        a ta pizza to super smile)) uśmiałam się
                        • agaluba Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 17:52
                          a w tym naszym (za 1000 miesięcznie) bedzie catering - nie jestem z
                          tego zadowolona, ale nie mają już kucharki i nie będą szukać nowej -
                          od września wprowadzają catering z instytu żywienia w powsinie - czy
                          jakoś tak, na ursynowie wiekszośc przedszkoli ma catering..
                          1000 zł przedszkole to tu nie jest tak dużo... drogie to dopiero od
                          1500 - wiec nawet nie chce mówić JAK BARDZO JESTEM WŚCIEKŁA, że się
                          nie dostał do państwowego... ale nie ma szans... zwłaszcza tu na
                          ursynowie... trzeba było posłac do przedszkola w centrum może miałby
                          większe szanse.. ale wozić taki kawał...No kurde mówie wam. ugh...

                          no i ja też sie dorobiłam choroby... to se siedzimy w domu - ja i
                          synuś.. a pogoda taka, ze nie jest nam zbyt miło... BUUUU
                          • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 20:53
                            caterign jest prostszy bo nie trzeba spełniać jakichś tam norm z
                            sanpidu, tak mi sie wydaje. Ale to dobre rozwiazania jak nie mają
                            warunku lub mozliwosci, przeciez tam tez gotuja według jakiś norm i
                            wszystko jest dobrze przygotowane.
                            Tak jak mówiłam, kwota 1000 jest dla jednych duzo dla drugich mało.
                            Ja poszłam na rozmowę o pracę i powiedziałam że chce 1200 zł na rękę
                            a Pani mi powiedziała ze to dużo za dużosmile to sobie zróbcie obraz
                            zarobków tutaj. Własciwie zadna moja koleżanka z 10 letnim stażem
                            pracy nie zarabia powyżej 2000, a wiekszość około 1500.
                            • magdek2 Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 21:36
                              dużo za dużo czyli co ? poniżej 1000 powinnaś chcieć ? naprawdę, że
                              można się wściec
                              • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 25.04.08, 21:48
                                nie wiem ile w końcu mi chciała dać, bo ja powiedziałam ze mniej to
                                rozumiem że na pół etatu???wink
                                W każdym razie za taką kase odłożyłam sobie plany pracowania na po
                                wakacjachsmile A potem juz będe szukała znowu....zobaczymy jak to
                                bedzie.
                                • monikadk Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 17:56
                                  A na portalach sie rozpisuja jak toPolacy teraz siwetnie zarabiaja i
                                  praca lezy na chodniku. Skad oni biara te dane?
                                  Ale macie fajne temperaturki. U nas to szybko nie przekroczy 20.
                                  Duszka, bede sie rozgladac choc rynek pracy ostatnio ostro ostygl.
                                  Wrecz zaczyna sie panika z praca. Bede sie rozgladacsmile
                                  Edyta, faktycznie posiadanie ogrodka jest na plus. Wstawilam
                                  Grzeskowi piaskownice, trampoline i zjezdrzalnie i moze sie bawic i
                                  bawic a ja mam chwile spokojsmile
                                  Monika
                                  • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 18:42
                                    bo praca jest Monikasmile Tylko że do 1000 zł każdy chce dawac to i
                                    chętnych nie ma....
                                    Zazdroszczę domkusmile.....bardzo. Dziś nie było Rafała cały dzien i
                                    wczoraj też nie a ja jak głupia łaziłam i nie miałam co robic, a tak
                                    byśmy z dziecmi sobie odpoczywali na ogródku.....aaaaaaaaaaaaaaaaa
                                    Jak ja nie lubie siedzieć sama w weekend...
                                    • duszka30 Re: jedzenie w przedszkolu 27.04.08, 21:46
                                      Edytka, trzeba było z nami na zakupy do Niemiec skoczyćsmile bosko
                                      było!!!
                                      • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 28.04.08, 12:14
                                        trzeba było mnie zabracsmile macie dużo miejsca przecież...hehe
                                        A może do mnie sie na południe sie wybierzecie??? Do Krakowa
                                        skoczymy, do Zakopanego...a nie wam sie Berlina chcesmile
                                        • duszka30 Re: jedzenie w przedszkolu 28.04.08, 17:05
                                          Pomysł nie głupi...bo wstyd się przyznać, że Błażej jeszcze w życiu
                                          gór nie widział...my ciągle nad morze albo do Berlinasmile))
                                          • mama_wojtusia2 Re: jedzenie w przedszkolu 29.04.08, 10:24
                                            Moi gór tez nie widzieli....
                                            U nas niestety było tak, że Wojtuś był bardzo awanturniczy
                                            i wolałam się z nim szarpać w domu niż gdzieś na wyjazdach.
                                            Teraz Wojtuś jest grzeczny, ale jakoś trudno się nam
                                            zebrać żeby gdzieś pojechać. Wolę własny ogródek smile)
                                            • monikadk Re: jedzenie w przedszkolu 01.05.08, 08:40
                                              A mnie sie gorki zamarzyly 2 dni temu jak ogladalam jakas komedie
                                              romantyczna ze Stenka i tam byly Tatry. Chyba jednak nie wytrzymam i
                                              pojedziemy gdzies w tym roku. Krzysiek przyleci do nas na prawie 3
                                              tyg pod koniec lipca to grzech gdzies nie pojechac.
                                              A co do domku to ja bym w niektorych momentach wolala mieszkanie. Na
                                              bieganiu po schodach co 5 min stracilam juz ladnych pare kilo. A to
                                              piciu, a to kanapeczka, trzeba umyc sciagaczke, telefon zostal na
                                              dole ... ugh!
                                              Monika
                                              • mamkube Re: jedzenie w przedszkolu 01.05.08, 09:15
                                                a to twojego Krzyska nie ma z wami w Dublinie?? Czy coś źle
                                                zrozumiałam...
                                                • nikakuba a wszyscy na majówce?? 04.05.08, 22:14
                                                  A my już po, udał się nam wyjazd znakomicie. Litwa to piękny kraj jeszcze trochę
                                                  dziki i nie ma tam takich tłumów turystów. Kuba to podróżnik pierwszej klasy,
                                                  wszyscy już padali a on tylko poganiał "no co się tak grzebiecie". Mieliśmy
                                                  fajne lokum małą agroturytykę pod samą
                                                  granicą polsko-litewską zajeliśmy prawie cały domek (4 rodziny) były jeszcze
                                                  dwie panie których też prawie całymi dniami nie było. Kresowe jedzenie
                                                  wyśmienite choć nie dla tych co chcą się odchudzać,syto i tłusto. Trochę mi się
                                                  już przejadło bo na co dzień jadamy raczej lekko, i z łakomstwa dostałam dzisiaj
                                                  jakiś okropnych niestrawności. Kara za łakomstwosmilesmile
                                                  • duszka30 Re: a wszyscy na majówce?? 05.05.08, 19:50
                                                    A Makary ma anginę...i dokładnie rok temu o tej porze też miał
                                                    anginę...czy to już będzie tradycja?? Nikt u nas w rodzinie nigdy w
                                                    życiu nie miał anginy...to skąd do cholery do dziadostwo?
                                                    W przypadku Makarego to śmieszna choroba...bo ma tylko czopy na
                                                    migdałkach a poza tym zdrowy jak rydz!! I apetyt spoko i śpi całe
                                                    nocki...

                                                    Nie umie powiedzieć "kocham Cię" to mówi "moja mama, mamunia, ryba,
                                                    dzidzia" i to oznacza, że mnie kocha...
                                                    Właściwie to ten jego język jest taki słodki, ze aż szkoda, że coraz
                                                    więcej zaczyna gadac po ludzkusmile))
                                                  • agaluba Re: a wszyscy na majówce?? 05.05.08, 22:16
                                                    my już po majówce również - było super - w augustowie smile chcociaz
                                                    wyjazd wisiał na włosku, bo krzysiek też zapalenie ucha, a ja płuc,
                                                    ale.. augustowskie powietrze nas ozdrowiło smile

                                                    sezon na chorowoanie jednak trwa - tym razem nasz tata załapał
                                                    wirusa..ugh..

                                                    A dr potocki - rzeczywiście złoty człowiek i anielsko do nas
                                                    cierpliwy wink (dzwonie często...)

                                                    pozdro
                                                  • xsenna Re: a wszyscy na majówce?? 06.05.08, 16:11
                                                    hej dziewczyny,u nas od wczoraj piekna pogoda nawet troche sie zjaralam caly
                                                    dzien w ogrodzie siedzimy do tego stopnia ze nic nie robie.U nas troche sie
                                                    pozmienialo w rodzinie a mianowicie moj ukochany piesek zagina zwial i chyba
                                                    jacys farmerzy go zalatwili nie ma go juz ponad 2 tyg,fajny byl.dzieciaki a w
                                                    szczegolnosci Lui tesknil za nim i tydzien temu wzielismy sobie pieska okolo 8
                                                    miesiecy sliczna czarna sunia spaniel,ale kurcze mam z nia klopoty bo nie mozna
                                                    jej zostawic samej sra mi po katach,do tego niby byla czysta a miala wszy(jak
                                                    mogli tego nie zauwazyc)wytepilam.No i Lui przechodzil rota wirusa ciezko z nim
                                                    bylo 5 dni go trzymalo.Nic nie jadl i nic nie pil malo sie nie odwodnil.Do
                                                    przedszkola od wrzesnia stanardowo na 3 godziny ugh.
                                                • monikadk Edyta 09.05.08, 09:31
                                                  Chodzilo mi o to ze Krzysiek przyjedzie do nas jak bediemy w Polscesmile
                                                  • mamkube Re: Edyta 09.05.08, 10:29
                                                    smile tak myslałam że źle coś sobie wymyśliłamsmile
                                                  • duszka30 monikadk 19.05.08, 08:57
                                                    Jak idą poszukiwania opiekunki?...
                    • margalin Re: jedzenie w przedszkolu 05.05.08, 00:53
                      Witam serdecznie!
                      Bardzo dawno tu nie zaglądałam i teraz czytam i czytam i.....
                      już pisze.
                      Miałam nosa,ze posłałam PAti do przedszkola w zeszłym roku, bo teraz by się nie
                      dostała. W Wawie nabór elektroniczny i faktycznie najłatwiej dzieciom samotnych
                      matek lub ojców, reszta ma już niewielkie szanse. Pati pójdzie do następnej
                      grupy. Zachowaniem i umiejętnościami nie odstaje od grupy, a ma już swoje
                      ukochane koleżanki i pewnie trudno byłoby jej się z nimi rozstać. Teraz już
                      chętnie chodzi do Przedszkola, chociaż najgorzej jest rano jak trzeba wstać o 6
                      z minutami.

                      Za przedszkole płacę około 350zł zależy ile dni byłyśmy na zwolnieniu. Teraz
                      właśnie zaczynamy kolejne zwolnieni, po czwartkowym ataku ostrego zapalenia
                      ucha. I oczywiście nie mogło się coś zacząć dziać za dnia tylko o 1 w nocy.
                      Jedzenie jest faktycznie narzucone odgórnie tzn proporcje ,ale jadłospis to
                      sprawa intendentki. W moim przedszkolu gotują bardzo smacznie. Na śniadanko jest
                      zawsze kolorowa kanapka i kakao lub mleko lub zupka mleczka. Na obiad pyszne
                      zupki od pomidorowej, przez szczawiową z jajkiem do grochowej z grzankami.
                      Drugie danko to np. pierożki z mięsem, leniwe kluseczki, naleśniki, wszystkie
                      typy kotletów, łazanki, placki ziemniaczane po węgiersku itp. Podwieczorek to
                      np. jogurt i bułeczka, budyń i bułeczka, słodka bułka, racuszki, serek Danio i
                      zawsze owoc. Na drugie śniadania też tylko owoce sezonowe. Wszystkie dania są
                      robione przez nasze kucharki, dlatego jak są bardziej pracochłonne dania to
                      surówki są prostsze typu ogórek kwaszony z kukurydzą. Jak jest zwykły kotlet to
                      fajniejsze surówki i w 80% dwie, musi być kolorowo podobno.
                      W poprzednim przedszkolu to na podwieczorek kuchnia często piekła ciasta(pycha),
                      tutaj się tego nie praktykuje.

                      W wakacje tez jedziemy nad nasze morze i znów do ukochanej Łeby, od 7 do 21
                      lipca. Może faktycznie jakoś się spotkamy.smile

                      Serdeczne gratulacje dla Moniki. Szczerze podziwiam i życzę wiele radości.

                      I jeszcze raz dziękuję Agalubie za namiar do doktora Potockiego, cudowny człowieksmile

                      Pozdrawiam serdecznie! Do usłyszenia!
    • anfi74 Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 19:20
      Natalia zdobyła II miejsce w konkursie "Zdolny przedszkolak i jego
      nauczyciel"! Ranga imprezy poważna bo konkurs był wojewódzki.
      Oceniano dzieci za całokształt nadesłanych prac. Natalii 6 prac
      wzięto pod uwagę. Zamiesciłam zdjęcia na naszej skrzynce. Prace
      czarno-białe miały być tłem dla kolorowych, tymczasem to one
      zrobiły największe wrażenie. Dodam tylko, że wszystko było
      produkowane wyłacznie dla przyjemności w domu. Mój największy
      podziw wzbudza fakt, że ona od początku do końca rysuje bez
      poprawek - jakby miała gotowy plan rysunku w głowie.

      Bartus mówi juz niemal wszystko! Dostał się do przedszkola bez
      problemu. Współczuję trudności z dostaniem się do przedszkoli w
      Warszawie.

      W piątek przywiozą nam zamówiony naroznik... tylko do końca nie
      wiem, czy to na pewno pozytywny akcent, bo nie wiemy jaki jest
      koncowy efekt wybierania tapicerki ze skrawków smile

      Zakończyłam projekt - druga praca, w związku z tym mam w końcu czas
      dla dzieci, domu i męża - nie kłócimy się już od kilku dni smile.

      O matko, chyba przesłodziłam smile))

      Ja cały czas jestem za spotkaniem nad morzem.

      Edytka, gdzie się podział Twój album???
      • magdek2 Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:02
        oj ładne ładne te rysunki, zdolne masz dziecko smile dużo szczegółów i
        wiele elementów na każdym, super smile nie dziwię się, że nagrody
        dostaje, trzeba rozwijać takie zdolności
      • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:06
        prace sa supersmile gratuluje małej artystcesmile
        A ja jakos usunęłam ostatnio swój album, jak będe miała wenę wgram
        nowe aktualne fotki.
      • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 07.05.08, 20:20
        Chwal się Anfi ile wlezie...rysunki odjazdowe...można złożyć w
        komiks i zarobić co niecosmile))

        Co do układów małżeńskich...to chyba wiosna w sercach, bo u nas też
        słodkosmile
        • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:08
          duszka masz widzę jakiegoś managera sprzedaży w sobiewink
          A ja jeszcze nie wpadłam na reklamę delmy....;-(((( czemu???
          • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:39
            Najwyraźniej nie oglądasz śniadaniowej telewizji, jest co dzień
            przynajmniej w jednym wejściusmile))
            • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 14:55
              Dorzuciłam trochę aktualnych zdjęć do naszego albumu.
              • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 20:59
                Ania Makary to sliczna dziewczynkasmile
                • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 06:44
                  Edyta!!! Kiedyś Wam wkleje zdjęcie Błażeja jak był malutki, to
                  dopiero była dziewczynka...blond loczkismile Ale wyrósł to może i
                  Makaremu sie udasmile
                  • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 10:31
                    wiesz Makary tez ma grzywkę jak dziewczynka, wiec moze dlatego, bo
                    Błażej juz ma włosy na bok wiec inaczej wygladasmile
                    A ty chyba czekasz na dzieczynkę skoro takie długie włoski
                    preferujesz u chłopaków....
                    A Asia jak była obcięta to teraz tak pomalutku jej te włoski rosną:-
                    ((( juz sie nie mogę doczkać aż bedzie miała dłuższe....
                    • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 13:20
                      Oni nie maja dobrego kształtu głowy do krótkich włosów i może to
                      dlategosmile
                      • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 13:29
                        hehesmile
                        • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 14:32
                          Córeczka...to też zachęcające...chociaż nie wiem czy mam jeszcze
                          cierpliwośćsmile) Teraz przespane noce, brak pieluch, samodzielne
                          jedzenie...mmmm...cudownesmile)
                          • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 09.05.08, 19:49
                            tez tak mysle...choć czasem przrchodza mi przez głowe "głupoty"
                            • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 18:59
                              Makary ostatnio wymyslił sobie, ze ma psa...bialy z czarnymi łapami.
                              Wszędzie go zabiera na rękach, trzeba uważać jak się siada i staje,
                              bo można go nadepnąć. Karmi go, przytula...Skąd u takiego malucha
                              takie pomysły?? Błażej się z niego troche nabija, to Makary się
                              wścieka. Śmiesznie jest...
                              • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 20:50
                                hehe...wiesz ma poprostu wyobraźnie...to dobrzesmile
                                Moja Asia też ma, ale nie ma jeszcze wymyślonego przyjaciela, ale w
                                porównaniu do Kubusia to ma o wiele większą fantazję.I nie pozwól
                                sie z niego śmiać...
                                • duszka30 Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 21:01
                                  Sam nie pozwala. Oj, potrafi sie obronić, aż się boję jak pójdzie do
                                  przedszkola, bo jak mu coś nie pasuje to od razu w łebsmile Nie wiem
                                  skąd czerpie inspiracjesmile Jego wyobraźnia i jego pamięć do pewnych
                                  rzeczy, zdarzeń też cholernie zaskakująca. Ale przy tym niegrzeczny
                                  i nie słucha niczego...a najgorsze, że obrabia paznokietki...nie
                                  umiem go odzwyczaić. Może wyrośnie, łudzę sięsmile Ja wyrosłam, bo
                                  miałam taki etap we wczesnej młodości, ale u mnie to było na tle
                                  nerwowym, na skrzypcach kazali grać, a ja sie broniłam.
                                  • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 10.05.08, 21:41
                                    wiesz co asia też jest taka, umie sie obronic małpa jedna i jest
                                    starsznie uparta....tez sie troszkę boję przedszkola ze wzgledu na
                                    to. Potrafi sie odwrócić i powiedziec ze czegoś tam nie zrobi i juz,
                                    zrobi sie sztywna, nie da sie podnieść i koniec...na Kubę krzyknełam
                                    i płakał ale robi co potzreba...
                                    • oliwia.x Re: Same pozytywne akcenty:) 20.05.08, 08:22
                                      Fajnie że dzieciaki rosna, moja paula tez mała klamczuszka potrafi
                                      skarzyc na mnie do meza jak jej czegos zabronie. cale szczescie
                                      raczej jestesmy jednomyslni w zakazach.
                                  • anfi74 Re: duszka:) 11.05.08, 18:57
                                    Wygląd Makarego w ogóle nie pasuje do tego, co piszesz o łbie -
                                    istny aniołek smile)). Ze skrzypiec się uśmiałam, choć pewnie wcale
                                    zabawnie nie było. Grasz w końcu na skrzypcach? Teraz wszystko się
                                    zmieniło - dzieci, które głosu nie miały, mają obecnie głos
                                    decydujący. Ja staram się nie naciskać, Natalia sama upodobała sobie
                                    rysowanie, ale twierdzi, że zostanie weterynarzem, a rysować będzie
                                    w wolnym czasie smile. Ja w tym wieku przechodziłam huśtawkę zawodów
                                    przyszłości, na czele jednak plasowała się pielęgniarka (z wielkim
                                    czepkiem) i nauczycielka.
                                    • duszka30 Re: duszka:) 11.05.08, 19:45
                                      Naukę gry na skrzypcach wytrzymałam przez cztery lata...i dałam
                                      sobie spokój. Skończyło się nerwicą żołądka i rodzice dali mi
                                      spokój. Nieśmiała jestemsmile Jeśli chodzi o Makarego to szczerze,
                                      naprawdę daleko mu do aniołka. Kim ja chciałam być?? Nie pamiętam.
                                      Makary uznaje narazie tylko straż pożarną...chociaż wolałabym nie!!
                                      A Błażej...niech zostanie sobie tym aktoremsmile) Fajna to praca a i
                                      rozrywka niezła... Na nagraniu dają dobrze jeść, ubierają, czeszą,
                                      malują, dla niego to narazie naprawdę dobry ubaw.
                                      • duszka30 Zwariuję!! 12.05.08, 12:43
                                        Załamka całkowita...Makary ma rumień zakaźny, Błażej w niedzielę
                                        komunię, jak sie zaraził...to nie wiem co będziesad(
                                        • duszka30 Link 13.05.08, 12:45
                                          Wklejam link do Delmysmile
                                          www.dailymotion.com/video/x5at3w_delma-znikajace-kanapki-2008_fun
                                          • mamkube Re: Link 13.05.08, 13:01
                                            super reklamasmile Nie widziałam jej jeszcze...

                                            A co to ten rumien???
                                            • duszka30 Re: Link 13.05.08, 13:11
                                              Komu nie powiem, to nie wie co to rumień...to dlaczego akurat na
                                              Makarego trafiło?? Całe ciało ma w czerwone kropeczki, a policzki
                                              takie rumiane jakby go ktoś oklepałsmile) Trwa ok tygodnia ale potem
                                              przez miesiąc może nawracać...leczy się tylko wit C i Zyrteckiem.
                                              Gorączkuje czasem, ale rzadko na szczęściesmile
                                              • nikakuba Re: przedszkole 15.05.08, 21:31
                                                Kuba dostał się do przedszkola!!!!!!
                                                Najbardziej zadowoleni są rodzice. Kuba jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę
                                                co go czeka. Do fajnej grupy trafił będą tam dzieci 3 i 4 letnie.
                                                • mama_wojtusia2 Re: przedszkole 16.05.08, 23:45
                                                  Ala oficjalnie tez przyjęta. Zastanawiam się tylko jak ona będzie
                                                  wyglądała wśród rówieśników, bo jest strasznie duża. W tej chwili
                                                  jest z tych większych w swojej grupie smile
                                                  Ona ciągle jest zachwycona przedszkolem smile Ja też smile)
                                              • oliwia.x Re: rumien 20.05.08, 08:13
                                                paulinka tez miała rumien zakazny prawdopodobnie u nas wygladala to
                                                tak jak takie czerwone wedrujace rozlewajae sie plamki po ciele. w
                                                pierwszej chwili myslam ze dostane zawalu bo przez kilka
                                                wczesniejszych dni miala bardzo wysoka goraczke i jak wstalam na 5
                                                dzien i ujrzalam te plamki to pomyslelismy z mezem ze to sepsa.ale
                                                na szczescie to byl rumien spowodowany albo nifuroksazydem albo
                                                zwykly rumien zakazny. dostala jakies tabletki i zyrtec po 2 dniach
                                                przeszlo.
                                              • oliwia.x Re: przedszkole 20.05.08, 08:19
                                                Paulinka równiez dostala sie do przedszkola tego samego i drugi rok
                                                bedzie w trzylatkach. ona jest zachwycona tym przedszkolemi
                                                dzieciakami bardziej niz ja.Mnie te jej wychowawczynie nie spodobaly
                                                sie bardzo juz od początku. no ale przedszkole uchodzi za najlepsze
                                                w radomiu i mam blisko do pracy.Ostatnio jedna z pan (po 9
                                                msiesiacach uczesczania do przedszkola) zapytala czy Paulinka jest
                                                leworeczna i czy wszyskie czynnosci wykonuje lewa reka. Ja
                                                odpowiedzialam ze tak na co ona: trudno z góry wiadomo ze z takimi
                                                dziecmi sie pracuje gorzej i grafika juz nie taka jak trzeba no ale
                                                coz zrobic. rece mi opadly!! i wlasnie nie wiem czy nie prze niesc
                                                Pauli do innego przedszkola bo nie chce zeby dziecko mialo wmowione
                                                ze pisanei lewa reka to cos gorszego . co wy na to ?
                                                • oliwia.x Re:życie 20.05.08, 08:25
                                                  fajnie ze nadchodzi lato mam nadzieje , ze bede zagladac tu czesciej
                                                  bo soatatnio nie maialam glowy. to straszne dowiedziec sie ze
                                                  ukochana mama ma raka ale teraz wierzez ze bedzie dobrze i wszystko
                                                  sie uda pozdrawiam was wszystkie
                                                • mama_wojtusia2 Re: przedszkole 20.05.08, 11:30
                                                  Ala tez jest leworęczna. Podobno takie dzieci są mądrzejsze.
                                                  Ja niestety tego nie zaobserwowałam smile))
                                                  Paulinka od września będzie miała pewnie inne nauczycielki więc
                                                  sie nie przejmuj.
                                                  • mamkube Re: przedszkole 20.05.08, 13:38
                                                    Asia obsługuje sie dwuręcznie, ale z przewagą na prawą.
                                                    Ja bym się nie przejmowała pania bo tak jak Marzenka mówi - pójdzie
                                                    teraz do innej pani i moze trafi na lepszą.

                                                    Asia jest tez zapisana do przedszkola od wrzesnia, jest juz na
                                                    liscie więc spokojnie czekamy. Oczywiście Asia się nie moze
                                                    doczekac, ale zobaczymy jak to będzie.

                                                    Oliwia.x a z mamą juz lepiej?? Rak to okropna i podstępna choroba,
                                                    bardzo ale to bardzo współczujesad((

                                                    Monika.dk ja bardzo chętnie bym sie z wami też w wawie spotkała,
                                                    dajcie znać jak coś. Moze bym przyjechała???
            • mamkube Re: Same pozytywne akcenty:) 08.05.08, 19:51
              no rano to nie mam kiedy...zaprowadzam Kube a potem od razu na plac
              zabaw...w takim razie musze właczać tv jak jestem w domku rano..
              • monikadk do duszka i inne takie 20.05.08, 10:14
                sorki ze dopiero teraz ale malo zagladam na forum ... czasu brak
                Wiec opiekunki jeszcze nie mam. Rozmawialam dopiero z jedna pania
                ale nie mam od niej naraze zadnej odpowiedzi.
                Strach pomyslec co bedzie we wrzesniu jak bede musiala wrocic do
                pracy. NIe mam 2000 eur na przedszkole dla bakowsad

                Fajna scenke mialam ostatnio w sklepie. Wychodzimy juz jak moj syn
                krzyczy za mna ze mi cos wypadlo z torby. Mowie zeby wiec podal. Na
                co on mi przynosi wkladke do stanika dla karmiacych wiec zgrabnie ja
                schowalam zeby nie siac niepotrzebnego zgorszenia a na to moj syn na
                caly sklep "Z CYCKA CI WYPADLO". Pozostalo mi miec nadzieje ze nikt
                i tak z tego nic nie zrozumie ale gdzie tam, zaraz uslyszalam niezly
                brecht dwoch panow w kacie. Po czy okazalo sie zaraz ze rozbawilismy
                pol sklepu. NIe mam pytan ile tu jest Polakow.

                Ja juz polzywa. Na szczescie za niecale dwa tygodnie bede juz w
                Polsce to dziadki troche pomoga.
                Moze jakies spotkanie w Warszawie? 100 lat was juz nie widzialam.
                Monika
                • duszka30 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 10:44
                  Pytam, bo siostra mnie usilnie namawia na wyjazd...ona jest
                  wprawdzie w UK, ale dobrze jej tam i namawia mnie na przyjazd...nie
                  bardzo chciałabym jechac tam gdzie ona, wiesz, ze z rodzina...
                  Skrobnij mi na priv jakby to wygladało, gdzie moglibyśmy we czwórke
                  zamieszkać itp...
                • mama_wojtusia2 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 11:34
                  he he, ale się uśmiałam smile)

                  Moniak przyjedź to się zorganizuje jakieś spotkanko smile
                  Może sie uda nam spotkać nad morzem. W tym samym czasie będę
                  ja, Margalin i Natalka z Bartusiem. Każda z nas będzie w innym miejscu
                  ale coś wymyślimy smile
                • agaluba Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 15:00
                  Monika - jak bedziesz - dzwon !!! spotkanie zmontujemy w 5 minut -
                  koniecznie!!!

                  aga
                  • duszka30 Re: do duszka i inne takie 20.05.08, 15:04
                    Aga w 5 minut...oby się udało, ja też się piszęsmile
                  • mamkube agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 09:38
                    odezwij sie o swojej karierze tej drugiej na uczelni, bronisz sie
                    juz teraz czy jeszcze?

                    Dziewczyny a ja kończę prawo jazdy....nareszcie, i wiecie co, mam 10
                    czerwca egzamin, jezu jak sie boję....
                    • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 10:17
                      Ale Ci zazdroszczę...też muszę zmobilizować się do
                      kursu...przydałaby mi sie teraz ta umiejętność...Robert często
                      wyjeżdża a ja autobusikiem z dziećmismile)
                      • agaluba Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 10:46
                        Halo! odpowiadam na apel: u mnie wszytsko prawie po staremu smile
                        siedze w ksiażkach.. obrona to jeszcze jeszcze.. na razie otwieram
                        przewód, do końca roku musze oddać tekst.. bywam na konferencjach,
                        udzielam się przy pisaniu jakis tam wniosków na granty, pokazuje sie
                        w PAN-ie, ale roboty stałej na uczelni wciąż szukam - po obronie
                        bedzie to bardziej realne.. wiec musze sie sprezyć.. pracuje w domu
                        jednak, co przy moim szalonym dziecku bywa trudne - gęba się nie
                        zamyka temu człowiekowi.. no ale póki co do końca czerwca jes
                        niania, wiec ostatnie dni na prace pełną parą, później zostanę matką
                        na cały etat, to bedzie trudniej - wprawdzie od września krzysiek
                        idzie do przedszkola, ale jak już mnie nauczyło doświadczenie,
                        raczej bedzie gościem w przedszkolu - choruje średnio raz na dwa/
                        trzy tygodnie...
                        poza tym sprzedałam mufke, wiec moge sie poświecić w całosci pracy
                        naukowej - i te zmianę sobie bardzo chwalę, byleby tylko praca na
                        uczelni się znalazła jakaś.. ech..bo mój biedny mąż zasuwa, a ja nie
                        przynosze dochodu od dawna i bardzo bym chciała, żeby się to
                        zmieniło... może bede miała znowu jakies zajęcia od września - oby...
                        nad morzem bedziemy od 2 do 16 sierpnia - ktoś bedzie w tym czasie
                        (krynica morska)?
                        a na spotkanie w wawie - jestem otwarta - własciwie o każdej porze -
                        to zaleta pracy w domu hahaha smile
                        a mój synal - coż szaleje.. nie jest w stanie się skupic nawet na
                        chwilę, troche mnie to martwi, bo jego osiedlowe koleżanki już sobie
                        całkiem nieźle radzą np. z rysowaniem.. a Krzysiek nic.. niestety..
                        tylko by latał i gadał do siebie - troche żyje we własnym świecie
                        fantazji, ale może tak ma ten typ - w gadaniu jest sprawny i dość
                        inteligentny (znaczy pyskaty..) smile

                        i to tyle smile nos w ksiażkach, czasu mało - czyli standard smile

                        pozdrawiam
                      • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 15:06
                        No ja sie zmobilizowałam własnie z tego samego powodu co ty byś
                        chciała, często jestem zmuszona korzystać z autobusów lub pomocy
                        innych zeby dostać sie do lekarza i innych "atrakcji".
                        Teraz pozostanie zeby i mój "biedny" maż zarobił mi na jakieś autko.

                        Agaluba rozumiem że męczyła cie ta mufka, wogóle miałam wrazenie z
                        twoich opisów juz potem ze to nie było dla ciebie.
                        Idź za głosem serca i rób tą karierę na uczelni, ja też kiedyś
                        chciałam i powiem szczerze ze została taka nutka "szkoda".....
                        I trzymam kciuki żebyś się gdzieś na stałe zachaczyła, bo to pewnie
                        trudne tak z ulicy dostać sie na taką posadkę ale juz tyle miałaś
                        wyzwań i wszystkie pokonujesz wieć na pewno ci sie udasmile

                        W domu praca jest niewdzieczna, zazdroszcze chociaż niani, bo ja nie
                        mam z kim Asi zostawić, moja mama przychodzi nie powiem ale na 1-2
                        godzinki i leci gdzieś, a ja w tym czasie zdąrzę ugotowac obiad a
                        gdzie cos porobic przy firmie??? Ciagle nie mam czasu i motywacji
                        żeby coś tam wiecej sie poswięcić, i tak płacę i płacę ten ZUS a
                        kasy z tego niewiele. Natomiast maż jest wykorzytywany do cna, ktoś
                        na nas musi zarobić.

                        Spotkałabym sie chetnie z wami z Wawie, Rafał jeździ czasem, nawet
                        był tydzien temu ale mieli pociagiem jechac z kolegą a w końcu pocia
                        wycofali i pojechali autem ale ja juz nie zdąrzyłam...
                        Ale następnym razem jak bedzie jechał to bym sie z nim z Asiulą
                        zapakowała i chętnie z wami spotkała. Takze jak coś to piszcie
                        jakieś terminy tych spotkań to ja też sie postaram być.
                        • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 15:58
                          Pamiętaj Edytko, że mam busasmile) Przyjmujemy wszystkie zlecenia a
                          najchętniej zagraniczne!!!
                          • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 21.05.08, 21:35
                            wiesz pojechałabym z wami do tego Berlinasmile Tylko ile to u was
                            kosztuje?? Napisz mi na priv.
                            • monikadk Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 09:08
                              Aga nic nie wiedzialam ze sprzedajesz Mufke. Ciezko bylo? Napisz
                              please bo ja caly czas zastanawiam sie nad zalozeniem biznesu w
                              Polsce tylko boje sie ze mnie biurokracja wykonczy. A moze lepiej
                              pogadamy jak sie zobaczymy, bedzie latwiej.
                              Co do prawajazdy to ja zrobilam jak bylam z Grzesiem w ciazy i
                              bardzo s obie chwale. Uwielbiam jezdzic. Pozatym kobieta musi byc
                              niezalezna. Moja Mama bardzo zaluje ze nie jezdzila i musi sie
                              prosic zawsze jakk chce sie gdzies wybrac.
                              Co do busa to moze ja jakis kursik zamowie. Zawsze jak wylatujemy z
                              Polski to brakuje miejsca w bagazusmile
                              Co d spotkania to odewe sie jak Krzysiek wyleci do Irlandii czyli
                              kolo 4 czerwca i sie umowimy. Yupppeee
                              Monika
                              • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 09:37
                                Edyta, to nie tajemnica, przy uzbieraniu minimum 6 osób cena wyjazdu
                                do Berlina i z powrotem to koszt ok 350PLN od osoby, bardzo sobie
                                chwalę zakupy tam i mam fajne miejsca do spania, nawet się
                                zastanawiamy czy nie zacząć organizować takich wyjazdów na zakupy do
                                Niemiec, czy to miałoby wzięcie...my proszków do prania, płynów,
                                past do zębów itp w Polsce nie kupowaliśmy..hoho...kupę czasu.
                                • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 10:02
                                  rozumiem że to z Warszawy ta cena. Ja mam blizej zdecydowanie do
                                  Berlina od nas, zapytam szwagra ile jedzie i ile za benzynę płaci,
                                  on tu dosć często ostatnio jest bo mu sie tam przykrzy za rodzinkąsmile
                                  Ja mam szwagra w Berlinie wiec mam gdzie zanocować jak coś.
                                  Proszki mi kolega przywozi, ale ja nie widzę róznicy, a wszyscy sie
                                  bardzo zachwycają, to samo z płynami do prania. Ale ja robię tak
                                  dużo prania ze mnie juz wszystko jedno.
                                  • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 22.05.08, 10:14
                                    Edyta...my widzimy różnicę w proszkach i płynach. Nie ukrywam, że
                                    jeździmy tez na zakupy "słodyczowe", te są tam napewno lepsze, ale i
                                    ciuchowe...ubrania są tańsze a ostatnio odkrylismy outlet, w którym
                                    można kupic ciuszki Burberry, DKNY, Timberland naprawdę w dobrych
                                    cenach...a jakość...nie ma o czym dyskutować. My z Warszawy jak
                                    jedziemy osobowym to na ropę(razem z jeżdżeniem po Berlinie)
                                    wydajemy ok 650zł. Ale od Ciebie rzeczywiście ok 150 km bliżej.
                                    • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 10:53
                                      smile
                                      Ja za to jestem na etapie zamawiania ze stanów ciuszkówsmile Juz
                                      pierwsza paczka z usa mi przyszła z zabawkami. Teraz zbieram kase na
                                      ciuchowe zakupy.
                                      • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 11:24
                                        Oby Edytko, nie każdy myslał tak jak Ty, bo nie będę miała
                                        klientówsmile)
                                        • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 12:13
                                          smile hehehe...na pewno nie. Wiesz u nas są w sklepach dostępne rzeczy
                                          z Niemiec, coraz wiecej ludzi przywozi i sprzedaje własnie i proszki
                                          i płyny w budkach na osiedlu. Takze u nas raczej to nie przeszło by,
                                          no chyba że oni dużo biora ale nawet nie wiem bo nigdy nie kupowałam
                                          u nich.
                                          A nas nosi i nie wiemy co robić....taka pogoda ze masakra. Teraz
                                          delikatnie sie złonko wynurzyło ale pewnie na parę minut. Wczoraj
                                          byliśmy w Wiśle a dziś co mamy robic???
                                          • magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 13:54
                                            ja proszek kupuje niemiecki, znalazłam na allegro z Łodzi i odbieram
                                            osobiście, róznicę widzę smile
                                            duszka ten pomysł fajny, na pewno chętni się znajdą smile mnie
                                            powstrzymuje przed takimi wyjazdowymi zakupami brak dostatecznej
                                            kasy, bo jak już jechać to faktycznie kupić to co się chce a tak po
                                            dwie trzy rzeczy to jest nieopłacalne

                                            u nas też pogoda do bani sad niedługo wyjazd i mam nadzieję, że
                                            pogoda się poprawi, upałow nie oczekuję ale słoneczka, teraz to już
                                            się zastanawiam czy to był dobry pomysł z wyjazdem w czerwcu... no
                                            ale zaliczka wpłcona więc odwrotu nie ma
                                            • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 16:59
                                              Bo to jest tak, że Ci co sprzedaja u nas te proszki i płyny to
                                              kupują tam w Realu na przecenach i tu nie przesadzę jak napiszę, że
                                              zarabiaja na nich trzy razy tyle...to mnie wścieka jak widze te ceny
                                              na Allegro...ja zaryzykuję i wystawie te wyjazdy zakupowe i powiem
                                              Wam jak sie kręcismile)
                                              • magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 18:15
                                                być może, ale wyjścia to za bardzo nie mam, bo w takich sklepikach
                                                jesli już cos jest to tylko w wersji podstawowej np jak persil to
                                                normalny i za kosmiczną cenę, a ja u tego kupiłam megaperls, cena
                                                średnia porównujac do cen z allgro, a ile w Niemczech kosztuje to
                                                pojęcia nawet nie mam smile
                                                • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 18:42
                                                  Będę jechać, dam znać...dużo miejsca, zakupy mogę zrobićsmile)
                                                  • magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 19:53
                                                    hmmmm ale to byłby kłopot dla ciebie bo potem jakoś to do mnie
                                                    trzeba wysłać...
                                                  • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 20:23
                                                    no to akurat żaden problemsmile)
                                                  • magdek2 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 20:49
                                                    w takim razie chętnie wykorzystam twoją osobę w celach zakupowych smile
                                                  • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 21:35
                                                    a jaki masz przelicznik??
                                                  • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 21:59
                                                    Aktualny, Edytko, aktualnysmile)
                                                  • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:06
                                                    smile dyplomatyczna odpowiedź. Ale jak chcesz to sprzedawac??? Bo na
                                                    fajne ciuszki to ja bym była np chetnasmile
                                                  • duszka30 Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:11
                                                    Normalnie to to chodzi przez Allegro, chwalę sobie nawetsmile Ale
                                                    przyjmuję tez indywidualne zamówieniasmile)
                                                  • mamkube Re: agaluba co tam u ciebie??? 23.05.08, 22:45
                                                    Ania wejdź na nasza klase
                                                  • mamkube fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 19:14

                                                  • duszka30 Przepis 24.05.08, 20:02
                                                    Spójrzcie na to:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79910349.html
                                                    Idealny sposób na przemycenie dzieciom warzyw...macie jeszcze jakieś
                                                    pomysły, to piszcie, bo to danie moje maluchy zjadły z ogromną
                                                    przyjemnościąsmile)
                                                  • mamkube Re: Przepis 24.05.08, 20:15
                                                    moja zjadają w formie gołąbków kapustę ale wyglada samkowicie
                                                  • duszka30 Re: Przepis 24.05.08, 20:20
                                                    No moje z gołąbków to ewentualnie mięskosmile A tu...poszło bez
                                                    gadaniasmile
                                                  • duszka30 Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:11
                                                    Edyta, ile Asia ma wzrostu...bo chyba więcej niz Maczek...tak na
                                                    zdjęciu mi wygląda.
                                                    Ja też dorzuciłam kilka foteksmile
                                                  • mamkube Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:16
                                                    98 cm
                                                  • duszka30 Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:19
                                                    A to tak jak Makarysmile
                                                  • mamkube Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:21
                                                    no mówią ze teraz w górę urosła, ja tego nie widze. I wstyd sie
                                                    przyznać ale Kubę bardziej mierzyłam i zapisywałam sobiesmile Teraz
                                                    byłam na bilansie z Kubą i od razu kazałam Asie zmierzyć, ma 15 kg i
                                                    98 cm.
                                                  • duszka30 Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:26
                                                    Ojej, to i waży tyle co Maczek...a ja się bałam, że to jakis
                                                    kurczaksmile
                                                  • mamkube Re: fotki dodałam nowe nasze(n/t) 24.05.08, 20:38
                                                    hehe...a Asia nawet nawet wyglada, chyba nie jakas chudzinka.
                                                    Za to Kuba chudzinka na maksa, wazy 20 kg a wzrostu 122 cm.
      • edi77 Re: Same pozytywne akcenty:) 25.05.08, 21:46
        Gratukacje dla Natalki za piekne rysunki, ma naprawde talent i dla
        Bartusia ze sie rozgadalsmile
        Mateusz tez jest przyjety od wrzesnia do przedszkola, ale jest
        bardzo niesmialy, wiec pewnie bedzie ciezko.
        Pozdrawiam wszystkich
        • mamkube edi odezwiej sie na priw:-) 26.05.08, 09:14
          Pochwal sie proszę detalamismile
          • monikadk wakacje 27.05.08, 08:51
            Dziewczyny.
            Tak gadalam z moim Krzyskiem i uzgodnilismy ze pojedziemy sobie nad
            morze w tym roku. Wiem ze kilka z was ma tam juz przetarte szlaki.
            Doradzcie gdzie jechac, jakie sa ceny itp.
            Dziekuje
            Monika
            • mamkube Re: wakacje 27.05.08, 10:15
              Monika całe wybrzeże jest fajnesmile Nie wybierałabym tylko zatoki bo
              tam jest brudniej ale teoretycznie cieplejsza woda.
              I omijałabym wilekie miasta typu Łeba, Ustka, Rewal i inne w pełni
              sezonu, bo jest full ludzi i ciezko sie odnaleźć, no chyba ze ak
              lubicie. Ja uwielbiam Łebę, ale tylko na rybke i spacer ze dwa dni,
              a plazowanie i mieszkanie tam w sezonie odpada cąłkowiecie.
              Moje koleżanki bardzo polecają Dębki, spokojna miejscowość i duża
              plaza. Ceny są rózne ale najmniej 35 zł w sezonie, ale średnio około
              50 zł za osobę. Zależy jak daleko od morza i jakie warunki was
              interesują.
              • magdek2 Re: wakacje 27.05.08, 14:17
                my jedziemy do Ustki ale poza wysokim sezonem, więc będzie do
                przeżycia, ja Ustkę bardzo lubię, bardzo fajnie jest również w
                Świnoujściu, szeroka, piaszczysta plaża, kameralna mieścinka, nie
                podoba mi się np w Karwii i Jastrzębiej, a moja znajoma zachwycona
                od lat, zależy kto czego szuka smile
                w Dębkach nigdy nie byłam, przeglądałam oferty, najtaniej w dobrych
                w miarę warunkach czyli pokój nie będący klitką z łazienką w czerwcu
                50 zł od osoby, z tym że za Asię taka sama cena uncertain, więc odpuściłam
                bo do plaży kawałek a cena lekko przesadzona jak na czerwiec, a w
                Ustce mam całe dwupokojowe mieszkanie i wychodzi po 40 zł za osobę,
                a do plazy mam 250 metrów
                kiedyś byliśmy w takiej dziurze pt Smołdzino, ale do morza 5 km, ale
                za to pięknie i pusto zupełnie, jeździliśmy rowerami przez Słowiński
                Park, jak już dojechaliśmy do plazy to było pięć osób na krzyż,
                okolice super do wycieczek, jesli ktoś lubi łazić, pod bokiem
                ruchome wydmy, dwie latarnie morskie, na rybkę od biedy do Rowów
                jeździliśmy
                • socka2 Re: wakacje 27.05.08, 15:54
                  witam po dlugiej przerwie!
                  u nas spokojnie, Franek od wrzesnia jest zapisany do przedszkola,
                  bedzie chodzil do grupy z Paula.
                  Co do spotkania nad morzem, to ja bede w Slupsku, wiec okolice
                  Ustki, Leby czy Rowow sa dla mnie osiagalne i bardzo chetnie Was
                  poznam.
                  pozdrawiamy goraco (33 C!!!)
                  Ania
                • mamkube Re: wakacje 28.05.08, 08:16
                  Karwia podobno starciła dużo plaże i jest mało miejsca dlatego nie
                  polecam, ale ja kiedys uwielbiałam Karwięsmile Nam sie bardzo podobało.
                  Świnoujście to juz inna bajka, jednak juz duże miasto.
                  Dębki podobno jest idealnie dla małych dzieci, ja nie byłam.
                  Smołdzino to wiocha...typu miejsca gdzie bylismy na zlocie, albo
                  nawet gorzej.
                  Ale włąsnie ...zalezy co kto szuka i za jakie pieniazki, bo to
                  jedank od razu dyskwalifikuje duzo. Na czerwiec i wrzesien na pewno
                  warto wybierać duże miejscowości, jest przed lub po sezonie wiec
                  jest fajniej i przyjemniejsmile A w sezonie, no jak jest pogoda to
                  wszedzie jest full ale jednak wybrałabym mniejsze miejscowości.
                  Ja jeszcze nie wiem gdzie pojade....narazie czekam czy wogóle maż
                  bedzie miał urlop i bardzo wam zazdroszczę.
                  No i Monika jak bedziesz wybierać to przy dwójce maluszków im blizej
                  morza tym lepiej moim zdaniem, zawsze z plazy mozna szybciutko
                  lecieć do pokojusmile Ja byłam jak Asia miała te 6 miesiecy własnie,
                  na plazy spała a my przed południe schodzilismy na obiadek a nocleg
                  mielismy około 150 m od plazy, rewelka byłasmile A bylismy wtedy w
                  Karwii własnie.
                • mamkube magdek 28.05.08, 08:17
                  moją sąsiadka jadą do Ustki jakos teraz zaraz, chyba od 1 czerwca na
                  2 tygodnie. Zapytam gdzie.
                  • magdek2 Re: magdek 28.05.08, 09:16
                    a chcesz żebym spotkała się z twoją sąsiadką wink

                    Smołdzino to wiocha faktycznie, ale tereny super, ja lubię
                    pochodzisz sobie to tu to tam, zresztą ja mam sentyment do tego
                    miejsca z młodszych lat, ale na wakacje już się tam nie wybiorę na
                    razie tak jak do Białogóry smile
                    Świnoujście nie jest takie duże w/g mnie, taka mieścina nad morzem,
                    większa od Karwii, albo tylko bardziej "rozciągnięta" smile, duża część
                    to rynek polsko-niemiecki smile
                    my nigdy się nie opalamy, plażę traktujemy jako teren spacerowy i
                    piskownicę ze względu na Asię, więc ja muszę mieć większy kawałek
                    lasu, jakieś tereny do połażenia, w Białogórze taki kawałek był, ale
                    dojście nad morze mnie dobiło a i ludzi było całkiem sporo pomimo,
                    że jak wszyscy szli do domu to my szliśmy właśnie nad morze smile
                    dlatego też wybór padł w końcu na Ustkę, mam nadzieję, że tłumu nie
                    będzie
                    znajoma, która jeździ do Karwii od rana leży na plaży, wyłażą tylko
                    na obiad i z powrotem, wieczorem plac zabaw i tak w kółko, dla mnie
                    to jest nie do przeżycia, ale im właśnie pasuje, bo obiad podany,
                    plaża blisko więc nie trzeba chodzić daleko, nawet nie próbujemy się
                    razem wybierać bo umęczylibyśmy się razem na wakacjach smile))
                    • mamkube Re: magdek 28.05.08, 12:46
                      smile
                      > znajoma, która jeździ do Karwii od rana leży na plaży, wyłażą
                      tylko
                      > na obiad i z powrotem, wieczorem plac zabaw i tak w kółko, dla
                      mnie
                      > to jest nie do przeżycia, ale im właśnie pasuje, bo obiad podany,
                      > plaża blisko więc nie trzeba chodzić daleko,

                      no wiec ja podobnie, rano prosto pośnaidanku plaza, potem przed 12
                      schodzimy na obiadek, dzieci czasem potem spały, potem drugie danko,
                      spacer na plazę wzdłuż morza a potem juz do wieczora dzieci na placy
                      zabaw w osrodku. Było super, snaidanie obiad i kolacja podane wiec
                      zero zajeć poza wypoczynkiem.

                      nawet nie próbujemy się
                      > razem wybierać bo umęczylibyśmy się razem na wakacjach smile))

                      dokładnie tak jak mówisz, każdy ma swoje pomysły i inny sposób na
                      spędzanie czasu, dlatego nie neguję nikogo, bo co dla jednego
                      normalne dla innego jest dziwactwem.

                      A tak jak ty masz sentyment do Smołdzina to ja wlasnie do Karwii,
                      jeszcze z okresu przed dzieciowegowink Dlatego myślę że mimo złej
                      plaży jeszcze tam wróce.
                      • magdek2 Re: magdek 28.05.08, 13:47
                        w 100 % się zgadzam smile dlatego trzeba dopasować miejsce do
                        indywidualnych potrzeb, co jest fajne dla jednego to niekoniecznie
                        jest atrakcyjne dla kogoś innego

                        a tak w ogóle to nasz wyjazd coraz bliżej i już powolutku czuję się
                        wakacyjnie, żeby tylko nie lało....
                        • marzena691 Re: magdek 30.05.08, 15:40
                          Ja to nawet nie wiem czy bede miec wakacjesad(( No moze troche
                          odsapne jak przyjedziemy do Polski (juz 11 czerwca), ale tylko
                          troche, bo planuje caly cykl spotkan business'owych... Chetnie
                          spotkam sie tez z Wami, bo cos kojarze, ze planujecie tylko nie wiem
                          kiedy...

                          W najblizsza sobote idziemy na spotkanie wszystkich rodzicow w nowej
                          szkole Sandry. Ciesze sie, bo wystarczy przejsc tylko podziemnym
                          garazem w budynku i jest sie w szkole, bedzie wygodnie od wrzesnia:-
                          )))

                          Milego weekendu!
                          • mamkube marzenka paryska 31.05.08, 09:25
                            to co chcesz wracać do polski??? czy rozkręcasz biznes polsko-
                            francuski??
                            • marzena691 Re: marzenka paryska 01.06.08, 15:48
                              To drugie - spotkalam tu we Francji Polaka i mamy zamiar wspolnie
                              zalozyc firme zajmujaca sie importem pracownikow z Polski do
                              Francji. Zobaczymy co z tego wyjdzie, tymczasem rozpoznajemy teren
                              ze tak powiem.
                              Do tego doradzam jeszcze pewnej angielskiej firmie w przygotowaniu
                              ich kampanii marketingowej w Polsce.

                              I ciesze sie za kazdym razem, jak moge odwiedzic "stare katy".
                              Ostatnio nawet zapisalam sie do portalu nasza-klasa, by odswiezyc
                              kontakty z ferajna ze szkoly. Oj cos sentymentalna sie robie na
                              stare latawink))

                              Milej koncowki weekendu!
                              • duszka30 Dzień Dziecka! 01.06.08, 18:55
                                Wszystkiego najsłodszego dla wszystkich naszych SKARBÓW!!!
                                • nikakuba Re: Dzień Dziecka! 01.06.08, 21:01
                                  Przyłączamy się do życzeń!!!!!!

                                  My jesteśmy po dniu dziecka w Toruniu, gdzie Kuba wyszalał się ze swoimi
                                  kuzynkami. W Toruniu było trochę atrakcji dla dzieciaków więc całe trzy dni
                                  miały zapewnione rozrywki. Z prezentów samodzielnie wybranych oczywiście hitem
                                  są maszyny drogowo-budowlane, mój syn jest monotematyczny. Kocha wszystko co
                                  jest związane z budowaniem, aktualnie budujemy się więc jak jadą razem z tatą na
                                  budowę to nie ma ich kilka godzin, a należy zaznaczyć że nic właściwie tam nie
                                  robią konstruktywnego bo mamy ekipę.
                                  • mamkube Re: Dzień Dziecka! 02.06.08, 10:47
                                    również sie przyłaczamsmile
                                    My bylismy w Krakowie a potem u nas w centrum miasta na festynie,
                                    dodałam fotki do nas.
                              • mamkube Re: marzenka paryska 02.06.08, 12:42
                                smile super, bardzo sie ciesze. Moze wreszcie i ci francuzi cie
                                docenia. A jak juz bedziesz wiedziec wszystko i bedziesz miec firme
                                to moge cie polecać wszystkim znajomym. Chetnych na wyjzdy z naszego
                                pieknego kraju jest duzosmile
                                • agaluba uff po dniu dziecka 02.06.08, 14:06
                                  wszystkim maluchom uściski, ale dcieszę się, że mam ten dzień za
                                  sobą..

                                  niestety był fatalny - miałam powazny wypadek samochodowy, na
                                  szczęście krzyś cały i zdrowy, ja tylko zwichnięcie kręgosłupa
                                  szyjnego, dziadkowie cali auto do kasacji. Jedna taka idiotka - bo
                                  innych słów na babę nie mam - wyjechała na mnie, nie ustępując
                                  pierwszeństwa.. szkoda słów, wyglądało b. groźnie, karetka, straż,
                                  policja.. fatalny dzień. teraz musze uspokoić krzysia - cały czas to
                                  przeżywa, widział wszystko, przeżywa szpital, mój kołnierz itd..
                                  szkoda auta, bo nie mamy kasy na inne, a to w kredycie było więc
                                  kicha.. a bez auta mój mąż nie bardzo ma jak pracować, no ale..
                                  ważne, że my cali..
                                  musiałam się wygadać, bo ciągle to przeżywam...
                                  ale ściskam was mocno i ciesze się, że Wasze dni dzieckowe były
                                  udane smile)

                                  Buziaki!
                                  • mamkube Re: uff po dniu dziecka 02.06.08, 21:30
                                    agaluba jezu dobrze ze wszystko dobrze!!!!
                                    Moi sąsiedzi mieli wypadek z dzieckiem też, mała bardzo długo to
                                    przeżywała i nie chciała wsiaśc do auta, ale lekarka im kazała od
                                    razu mała pakowac do jakiegoś zeby sobie tego urazu nie pogłebiała,
                                    jeździli z dziadkiem żeby mała sie przyzwyczaiła znowu. Przeszło jej.
                                    Tak współczuję wam...nawet sobie nie chce wyobrażać jak sie
                                    czuliscie i co przeszliscie.
                                    Przytulam wirtualnie!!!
                                    • grochalcia Re: uff po dniu dziecka 03.06.08, 12:25
                                      oj, ja jestem takim początkujacym kierowca i sie boje, zeby nikomu
                                      krzywdy nie zrobic..serio...a Szymek do tgo woli jezdzic w moim
                                      samochodzie a nie Arka i jezdze z dzieckiem i sie boje, ze jak komus
                                      zajade droge to dopiero bedzie...

                                      Agusia, bardzo mi przykro z powodu tego co was spotkało.

                                      u nas tez byl wypadek-teść najechal traktorem na teściowa i lezy w
                                      szpitalu z polamanymi nogami..czyli najblizsze kilka miesiecy czeka
                                      nas latanie kolo niej..ech....
                                      • mamkube Re: uff po dniu dziecka 04.06.08, 19:50
                                        moze i ja bede niedługo kierowcą...
                  • monikadk Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 06.06.08, 11:22
                    no i niezly kociokwik, mala znowu dostala gazow i chyba nic nie
                    pozalatwiam. NArazie proboje malymi krokami cos zrobic.
                    Nie mam internetu i wpadlam tylko na chwile do pracy Taty. Chetnie
                    bym sie z Wami zobaczyla. W Warszawie bede jeszcze do konca
                    przyszlego tygodnia napewno. Teraz jestem w centrum a w przyszly
                    weekend na Ursynowie.
                    Jak mozecie to zadzwoncie do mnie jak cos uda sie juz ustalic. Moj
                    numer 079 879 28 76.
                    Macie moze namiary na jakiegos dobrego dermatologa w Warszawie.
                    Suma sumarum wyszlo ze po 18 lipca jedziemy do Ustronia Morskiego bo
                    tam sasiadka ma domek i wyjdzie taniej. Ania (Socka) nie wiem jak
                    sie to ma do Slupska bo jeszcze nie dopadlam zadnej mapy ale my tez
                    sie chetnie z Wami spotkamy. Zaraz poszukam mape i zobacze.
                    Bez tego internetu jak bez reki. Nic nie moge zalatwic. Zadzwoncie
                    do mnie prosze w sprawie spotkania. Musze z Wami sobietroche pogadac
                    i sie odstresowac.
                    Monika
                    • duszka30 Re: Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 06.06.08, 12:47
                      Dermatolog: Irena Walecka
                      Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris

                      Freta 41/43,
                      00-227 Warszawa

                      Telefon 0048 22 6358380

                      Jest genialna...dawno u niej nie byłam, ale myslę, że cały czas tam przyjmuje.

                      • anfi74 Re: Jestesmy juz w Polsce ... spotkanie? 10.06.08, 22:12
                        Aga, współczuję feralnego wydarzenia, mam nadzieję, że już troszkę
                        lepiej się czujecie. trzymajcie się.

                        Monika, zagrzejemy ci kawałek plaży w Ustroniu, my jesteśmy do 19!
                        Jeśli nic wam planów nie pokrzyżuje, to koniecznie musimy się
                        spotkać 18. zadzwonię do ciebie, to ustalimy szczegóły.

                        Czy już się chwaliłam, że Bartuś mówi... ha, ha nie mogę się
                        nacieszyć. Wśród minusów: uzależnienie od czekolady (ścisła
                        kontrola z naszej strony smile), uczulenie na jakieś pyłki i świadoma
                        manipulacja rodzicami: "plosięęę, dobzieeee" z minką zbitego
                        pieska!
                        • mamkube prawo jazdy 12.06.08, 11:21
                          zdałam kobitkismile jak ja sie ciesze. Za pierwszym razem.
                          • duszka30 Re: prawo jazdy 12.06.08, 12:29
                            Ale jesteś dzielna!! Gratulacje!!!
                            • mama_wojtusia2 Re: prawo jazdy 12.06.08, 21:20
                              Nie wiedziałam, że w tych czasach można zdać za pierwszym razem smile
                              Wielkie gratulacje i korzystaj jak najwięcej!
                              • hannamay Re: Witajcie Dziewczyny!! 12.06.08, 21:34
                                Juz sporo was nie odwiedzalam bo jakas ciagle zabiegana jestem z ta
                                moja trojka maluszkow smile poki co jestesmy juz od 3 miesiecy w PL u
                                rodzicow i tak pozostanie jeszzcze troszke az do wrzesnia.
                                Ola jest super, grzeczna, bardzo madra i wygadana panienka i do tego
                                niezwykle duza - wyglada na 5 lat wszyscy mi mowia i tak ja tez
                                porownuja do 5- latkow. duzo mi pomaga przy maluszkach i moge
                                powiedziec ze jestem z niej super dumna kazdego dnia.

                                nasze maluszki maja juz 13 misiecy - duzo ze spoba sie bawia ale i
                                bija, ciagna za wlosy, wyrywaja zabawki. sa tak rozne jak tylko to
                                sobie mozna wyobrazic - jak jedna ma apetyt to druga nie, jak jedna
                                uwielbia sie kapac, tak druga wrzeszczy w niboglosy, jak jedna
                                zasypia sama tak druga tylko na rekach it d... niezwykle
                                przeciwienstwa. jest ogroooooooomnie duzo pracy przy takich
                                stworkach ale co dzien to wiecej radosci. coraz to wiecej potrafai
                                pokazac ( ucze je jezyka migowego) i coraz wiecej zaczynaja mowic.
                                do tego tak slicznie potrafia sie rozsmieszac i gigolic ze swiat bez
                                nich bylby monotonny ogromnie. gdybyscie chcialy zobaczyc nasze
                                stworki i ich zdjecia to prosze na sygnaturke kliknac smile

                                calusy dla was wszystohc!!
                                • mamkube Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 10:24
                                  Hannamay Ola rzeczywiscie wyglada na duza dziewczynkęsmile
                                  A gdzie jesteście w Polsce, moze uda ci sie z jakimis dziewczynami
                                  spotkać???
                                  • hannamay Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 12:59
                                    mamkube--

                                    ja jestem na poludniu kilka km od limanowej i wyobraz sobie ze nawet
                                    do najblizszego miasta nie moge sie latwowybrac - mam zazwycza tylko
                                    godz czasu pomiedzy karmieniami a usypianiem i odciaganiem mleka ..
                                    caly dzien na wysokich obrotach az do godxz 8.30 kiedy to wszyscy
                                    zazwyczaj juz spia .. wowczas mycie butelek i skladanie rzeczy i
                                    spiedsze sie zeby choc troszke przespac do najblizszego
                                    karmienia ... ach ..
                                    • mamkube Re: Witajcie Dziewczyny!! 13.06.08, 13:07
                                      no własnie na jednym zjdeciu zauważyłam górywink
                                      No pracy jest przy dwójce a co dopiero przy 3 a jeszcze jak 2 są w
                                      jednym wiekuwink
                              • mamkube Re: prawo jazdy 13.06.08, 10:22
                                hehe...dokładnie Marzenka, wszyscy tak mówili. Chyba po prostu
                                miałam szczęscie, a egzaminator był na prawdę w porządku, nie
                                zamieniłam z nim ani słowa podczas jazdy po miescie ale nie
                                stresował mnie, po prostu jechała i tylko sie bałam żeby mi jakis
                                pieszy nie wylazł na drogę. Ale tak sie cieszesmile
                                • agaluba Re: prawo jazdy 13.06.08, 11:03
                                  Brawo! gratulacje! tylko uważaj na skręcające w lewo wink)
                                  • mamkube Re: prawo jazdy 13.06.08, 13:08
                                    agaluba kurcze najgorsze jest to ze człowiek nie ma wpływu na innych
                                    jak jeżdża...mam nadzieje ze nie bede miała takich przezyc.
                                    • duszka30 Fotki 15.06.08, 17:03
                                      Dorzucam do galerii zdjęcia ze wspólnego spacerku Grzesia, Krzysia i Makaregosmile)
                                      • mamkube Re: Fotki 16.06.08, 14:33
                                        jejku jakie te wasze chłopaki juz duze, szczególnie agaluby Krzysia
                                        bym nie poznała, Aga on zmienił kolor włosów???
                                        Dodajcie dziewczyny nowe fotki, tak rzadko was widac.
                                        • agaluba Re: Fotki 16.06.08, 15:10
                                          ano smile ma kolorowe - raz rude, raz miedziane i czasem blond, farba
                                          naturalna, fryzjer też wink)
                                          wszyscy się pytają, czy dziecku włosy farbuję...
                                          dodam fotki w wolniejszej chwili.. wiem, to może być jeszcze długo,
                                          długo...
                                          ale poświeciłąm się w całości walce z ubezpieczycielem tej baby..
                                          ech.. szkoda gadać..
                                          • mamkube Re: Fotki 16.06.08, 20:10
                                            serio?? No ja też bym powiedziała że ma zafarbowanesmile Piekny kolor
                                            tak szczerze mówiąc.
                                            • iwonaw.1970 witam po długim czasie 20.06.08, 12:36
                                              Witam
                                              pewnie i tak mnie jużnikt nie pamięta, ale przyjemnie zrobiło mi się na sercu
                                              kiedy zobaczyłam,że cały czas spotykacie się na forum. Widzę, że dzieci rosną,
                                              ciągle się coś dzieje....To naprawdę miłe. Moja Nelli od września idzie do
                                              przedszkola, chociaż osobiście wolałaby (za przykładem starszej siostry)pójść do
                                              szkoły. Katia skończyła I klasą i została mistrzem nauki! Nelli jest kochanym
                                              dzieckiem, ale strasznie upartym. Ciągle śpiewa układając słowa do swoich
                                              melodii. Czasami dodaje również choreografięsmile)Pomaga, zwłaszcza kiedy w
                                              perspektywie jest jakaś bajka do oglądania. Lubi eksperymentować w kuchni:
                                              miesza, dolewa, miesza, dolewa itp.Naprawdę
                                              sympatyczna jest....
                                              pozdrawiam was serdecznie i jak pozwolicie zajrzę to do was koniecznie.
                                              Iwona W
                                              • mamkube Re: witam po długim czasie 20.06.08, 14:06
                                                zagladaj zagladaj, pamietamy cie jeszczesmile
                                                Moze ktos nas znowu rozrusza....
                                                Gdzie jestescie???
                                                • grochalcia Re: witam po długim czasie 20.06.08, 18:24
                                                  jestesmy , jesteśmysmile

                                                  czytam, ale pisac normalnie nie mam siły...

                                                  tyle sie dzieje u mnie ostatnio...

                                                  buziaki dla was
                                                  • duszka30 Re: witam po długim czasie 20.06.08, 22:22
                                                    to kurczę napisz coś bliżej...
                                                  • grochalcia Re: witam po długim czasie 21.06.08, 21:13
                                                    dzis 8t5d....

                                                    w listopadzie na tym etapie umarla moja kruszynka...

                                                    latam na usg co tydzien, modla sie jak wariatka do sw. Dominika, raz sie smieje,
                                                    raz placze..tak bardzo boje sie powtorki....

                                                    ryzykuje ostatni raz.

                                                    w czwartek na usg widzialam nóżki i rączkismile
                                                    mowie do niego Kajtus, choc jest taki malutki..

                                                    bylam juz 2 dni w szpitalu, bo krwawilam

                                                    teraz musze lezeć, bo jakis krwaiczek jest

                                                    jesli mozecie pomodlcie sie za mnie.
                                                    Kasia
                                                  • mamkube Re: witam po długim czasie 21.06.08, 22:43
                                                    Kasia modle sie i trzymam kciuki, tylko kochana błagam leż i sie nie
                                                    ruszaj na krok. I tylko pozytywne myślenie, na pewno będzie dobrze!!!
                                                  • duszka30 Re: witam po długim czasie 22.06.08, 18:55
                                                    Kasiula, pisałam Ci, że podobny przypadek miała moja siostra 17 lat temu...Wtedy
                                                    nie robiło sie często USG...ona dowiedziała się o zaśniadzie w 20 tygodniu!!!
                                                    Teraz ma 16 letniego synka, który urodził się po tej nieszczęsnej ciąży...na
                                                    pewno będzie dobrze, bo Wy tak chcecie i już...
                                                    Pisz do nas często, szybciej zleci oczekiwanie!!!
                                                    A my trzymamy mocno kciuki...
                                                  • mamkube wgrałam nasze fotki 28.06.08, 19:56
                                                    z rowerowaniawink
                                                  • mamkube Re: wgrałam nasze fotki 01.07.08, 15:50
                                                    sie pochwaliłam fotkami a teraz czymś jeszcze....wywaliłam sie na
                                                    rowerze, porzadnie;-( efektem jest dziura w udzie, co prawda nie
                                                    wielka ale głeboka była. Przezyłam. Cała obolała i poobijana. Na
                                                    szczęscie nie uderzyłam głową.
                                                  • anfi74 Re: wgrałam nasze fotki 01.07.08, 23:53
                                                    Oj Edytka, jak dziecko smile

                                                    Ja jak zwykle wszystko w biegu, chyba przed wyjazdem nie zdąże
                                                    zrobić nawet minimalistycznie zaplanowanych zakupów.

                                                    Mam prosbę do Moniki, Marzenki, Marty, Ani i innych jesli będa od 5-
                                                    19 nad morzem - wyslijcie mi aktualne numery na pocztę gazetową.
                                                    Może uda nam się spotkac! Teraz nie mam głowy do tego, ale jak
                                                    tylko wsiądę w samochód mogę pomysleć o wszystkim, co odkładałam na
                                                    bok przez dłuższy czas.

                                                    Czekam na odzew, pa, pa
                                                  • borowka78 grochalciu kochana! 25.06.08, 12:51
                                                    mimo ze juz w ogole tu nie pisze, mysle o Tobie czesto! Trzymam
                                                    kciuki za Kajtusiasmile tym razem sie uda!
                                                    buziaki dla Ciebie i wszystkich pozostalych marcowek i ich pociechsmile
                                                  • grochalcia Re: grochalciu kochana! 03.07.08, 11:38
                                                    wlasnie wrocilam ze szpitala, bylam tam 10 dni. wyladowalam ze sporym
                                                    krwawieniem. ale po 10 dniach lezenia i kroplowek, krwiaki sie wchlonely a
                                                    Kajtus mial wczoraj 4 cm i fikal radosnie w brzuszku.
                                                    strach jest nadal. za tydzien usg genetyczne w Lodzi. obecnie jest 11tc.
                                                  • mama_wojtusia2 Re: grochalciu kochana! 03.07.08, 18:52
                                                    Będzie dobrze smile trzymaj się ciepło!

                                                    A my w sobotę jedziemy nad morze. Jadę z koleżanką i jej dzieciakami
                                                    nad morze bez facetów. Jedynym facetem będzie Wojtek smile Starsze
                                                    dziecko koleżanki jest młodsze od Alki o 4 miesiące. Młodsze ma
                                                    9 miesięcy. I aby jakoś ogarnąć te dzieciaki na mieście to dla
                                                    Ali i jej starszej córki zabieramy podwójny wózek smile Po tym
                                                    wyjeździe pewnie schudnę ze trzy kilo smile

                                                    Pa!
                                                  • mamkube marzena?? 04.07.08, 08:32
                                                    to do janstarni czy do jastrzebiej jedziecie??? bo sie zgubiłam....
                                                  • mama_wojtusia2 Re: marzena?? 04.07.08, 09:33
                                                    Do Jastrani smile
                                                  • socka2 Re: marzena?? 04.07.08, 14:04
                                                    mz jestesmy juz w Polsce. w razie czego podam moj nr (ryzykuje i
                                                    tutaj pisze, bo nie chce mi sie na gazetowe wysylac) 605946197
                                                    co prawda my malo mobilni, bo do 10 sierpnia bez mojego meza czyli
                                                    bez samochodu, ale w najblizszej okolicy mozemy sie umowic -
                                                    Ustka,Rowy,Leba, Jaroslawiec moze tez Darlowko (jakis pks tam
                                                    jezdzi).
                                                    pozdrawiamy
                                                    Ania
                                                  • socka2 Re: marzena?? 04.07.08, 14:08
                                                    aa
                                                    Grochalcia, trzymam kciuki za Twoje malenstwo!!! bedzie dobrze!

                                                    Mamkube gratuluje zdanego egzaminu!!! ja po 3 nieudanej probie boje
                                                    sie isc znowu na egzamin sad
                                                  • mamkube Re: marzena?? 04.07.08, 15:00
                                                    dzieki sockasmile też sie ciesze.
                                                    A ty próbuj dalej, musi sie udać!!!
    • mama_wojtusia2 telefony 03.07.08, 18:57
      dziewczyny te co będą nad morzem w ciągu dwóch następnych tygodni
      wyślijcie mi na gazetowy telefony.
      Anfi już wysłałam. No i wyślij mi też, bo dzieś mi się chyba
      twój zawieruszył sad

      Dla przypomnienia to mu będziemy w Jastarnii. No ale jak trzeba to
      gdzieś podjedziemy smile
      • duszka30 Re: telefony 03.07.08, 22:14
        Jesteśmy od wtorku do końca miesiąca w Cisowie k/Darłówka...jest cudnie, są
        jeszcze wolne miejsca, jesteśmy w domku...dużym, mamy osobne wejście ale jest
        jeszcze kilka pokoików, chętne zapraszamsmile))
        Nie umiem wysłać wiadomości na adres gazetowy po tej zmianiesmile) Ale będę
        zaglądać na forum, w razie czego Edyta ma do mnie numer telefonusmile)
        • mamkube Re: telefony 04.07.08, 08:19
          ale wam wszystkim zazdroszczę...a ja leże i leże, już mnie nerwy
          biorą. Szwy do zdjecia dopiero 14 lipca;-(
          Mam numer do duszki, wysle wam na gazetowy.
        • mamkube Re: telefony 04.07.08, 08:21
          wysłałam wam smsy z numerem Ani - duszki
    • grochalcia po usg genetycznym:D 12.07.08, 21:58
      hejsmile

      wpadlam tylko na chwilke-chcialam sie tylko pochwalic...bylam w czwartek w Lodzi
      na usg genetycznym. Malutkie ma sie dobrze i fika radosnie. wedlug lekarza
      zdrowiutkiebig_grinDDDDDD chyba najgorsze mamy za soba.... na 80 procent dziewczynka,a
      le ja nie wierze w okreslanie plci w 12tc, mimo, mze ten lekarz to super
      fachowiec...

      trzymajcie za nas nadal kciuki!!!!!
      • socka2 Re: po usg genetycznym:D 13.07.08, 22:31
        Grochalcia, trzymam kciuki!!! Musi byc dobrze!!! Niech malenstwo
        rosnie zdrowe!
      • mama_wojtusia2 Re: po usg genetycznym:D 20.07.08, 16:22
        Wreszcie dobre wieści smile Na kiedy masz termin?
        • mamkube Re: po usg genetycznym:D 20.07.08, 18:23
          Marzenka juz wróciliscie?? jak było??
        • grochalcia Re: po usg genetycznym:D 22.07.08, 17:48
          Marzenko, koniec styczniasmile zimorodek bedziebig_grinDDD

          tydzien temu bylam na usg u mojego lekarz i ten znowu mowi, ze chlopak bedzie.
          wiec nie wiem, ktory lekarz ma racjęsmile))

          narobilam sie dzis pierogow ruskichsmile))mniam, mniamsmile

          ale pusto u nas na forum....
          • magdek2 Re: po usg genetycznym:D 22.07.08, 21:20
            Grochalcia ty pierogów nie rób tylko męża zagoń a sama odpoczywaj
            kobieto i nie stresuj się bo dobrze wszystko będzie!!!

            a na ruskie przepis dasz ???
            • xsenna Re: po usg genetycznym:D 28.07.08, 07:58
              Grochalcia,ale sie ciesze gratulacje i rozpieszczaj sie jak sie da.
              • grochalcia Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 07:58
                rozpieszczam siebig_grinDDDD

                nasze forum zamiera....

                magdek, wracasz juz do pracy???w sumie dawno tu nie bylam, moze juz wrocilas a
                ja nie doczytalam...

                wszystkie jestescie na wakacjach?????

                ja za tydzien jade do rodzicow a potem nad morze pod koniec sierpniasmile
                • magdek2 Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 09:23
                  wracam wracam a nawet już wróciłam bo mam robótkę już na wrzesień a
                  robię teraz

                  i jesteśmy już po urlopie niestety

                  czekam na ten przepis na ruskie smile)))
                  • grochalcia Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 10:21
                    oj, i ty czekasz i agulka z mojego forum po poronieniu a ja mam takiego lenia
                    dzaiewczyny, zemi sie takiej ilosci slow nie chce wklepac w klawiature..

                    pogonić grochalcie!!!!!

                    musze kupic jakas farbe i pomalowac wlosy, bo wygladam jak straszydlo

                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1337805,2,2.html
                    a to moj brzuch z wczoraj

                    waze juz 70 kilo, matko jedyna..juz 5 na plusie, male apetyt to ja mam jak wy
                    wszystkie razem wziete...
                    • socka2 Re: po usg genetycznym:D 29.07.08, 21:52
                      Grochalcia, super wygladasz!!! niech Ci przybywa kg, najwazniejsze,
                      zeby maluszek byl zdrowy smile))
                      a gdzie w tym roku nad morze? znowu Ustka? jezeli tak, to daj znac.
                      my jestesmy tutaj do konca sierpnia.

                      u nas ok, jezdzimy nad morze albo jezioro, odwiedzamy znajomych,
                      rodzinke albo oni nas, czas nam pedzi jak szalony sad
                      Franek przestal jesc chipsy, slodycze, bo mu ograniczam i poprawil
                      mu sie bardzo apetyt - zjada wiecej niz 5-letnia Paula smile))
                      opalil sie, wlosy mu wyjasnialy, ale nie tak, jak Grochalci
                      synkowi...

                      faktycznie, spadamy ciagle w dol na tym forum....pisac dziewczyny!!!

                      A
                      • grochalcia Re: po usg genetycznym:D 30.07.08, 08:16
                        no oczywiscie Aniu, ze okolice Ustkismile

                        jakas wiocha kolo Ustkismiledaleko do morza jak licho, ale ze wzgledu na ciąże i
                        kiepskie samopoczucie nie chcialam w samej Ustce, wsrod tych zapachow, ludzi..o,
                        nie....

                        moj Szymek chudy jak zawsze. chipsy jemy, bo mamunia w ciąży uwielbia. Pepsi
                        pijemy, bo mamunia uwielbia a glupio samej pic a dziecku nie daćbig_grinDDDDD

                        musze isc zaraz do sklepu po pepsi i ziemniaczkismile dzis fasolke szparagowa na
                        obiadek robie.mniamsmile)))(magdek-pamietam o pierogach..och, moj leń..)

                        w piatek mam usg..trzymajcie kciuki, strasznie sie bojęsad((((
                        • duszka30 Re: po usg genetycznym:D 01.08.08, 15:35
                          A my już od miesiąca nad morzem...murzynki z nassmile)) Tu jest cudnie, jak wrócę
                          do Warszawy to opiszę ze szczegółami...Cisowo 55 koło Darłowa!!! POLECAM POLECAM
                          POLECAM!!!!
                          • mamkube Re: po usg genetycznym:D 05.08.08, 09:30
                            ale wam dobrze duszka....my jeszcze nie byliśmy na wakacjach;-(
                            dopiero za tydzien mniej wiecej.
                            Kurczę jak ten czas leci, Asiula za miesiać juz do przedszkola
                            pójdzie...ciekawa jestem jak to będzie. Ona sama bardzo sie cieszy i
                            już nie moze sie doczekać ale wiadomo, różnie to moze być....
                            • socka2 Re: po usg genetycznym:D 06.08.08, 11:53
                              Grochalcia, mam nadzieje, ze po usg wszystko w porzadku!!!
                              jezeli masz ochote sie spotkac, to podaj namiary.

                              u nas ok, dzieci szaleja, Franek nawet jesc wiecej zaczal i urosl
                              przez miesiac chyba 2 cm! smile jak tylko poprawia sie pogoda jezdzimy
                              nad morze albo jezioro, wiec tez jestesmy opaleni smile
                              A
                              • mamkube Re: po usg genetycznym:D 06.08.08, 15:32
                                do grochalcia odezwij sie...
                                • grochalcia Re: po usg genetycznym:D 17.08.08, 21:38
                                  a grochalcia byla 2 tyg u mamusi i odpoczywala bez netusmile)))

                                  jestemsmile

                                  2 tyg temu na usg dzidzia miaal sie dobrzebig_grinDDD

                                  we wtorek zaczynam 18tc i w czwartek kolejne usgsad(( niestety po 2 poronieniach
                                  mam je czesciej niz normalnie..i tyle nerwow....

                                  jeszcze mam bagaze nie rozpakowane..a w piatek jade na d morzesmile)))
                                  • annka12 Re: po usg genetycznym:D 20.08.08, 10:32
                                    A co tu sie dzieje?
    • margalin Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 12.08.08, 03:10

      Witajcie!
      I znów wieki minęły zanim się odezwałam! Trochę poczytałam i żałuję że nie
      wcześniej, bo może udało by mi się z Wami spotkać nad morzem. Byliśmy od 7 do 21
      lipca w Łebie. Było minęło.sad
      Mam nadzieję, że u Grochalci wszystko ok. Swoją drogą , jak to jest, tyle dzieci
      porzuconych lub wyrzuconych lub usuniętych, a jak ktoś faktycznie chce i ma tyle
      miłości i chęci to ma też tyle cierpienia. Oby wreszcie się skończyło wszystko
      co złe. Życzę z całego serca oczywiście nie tylko Grochalci.

      Nie ukrywam,że mam też do Was mały interes.
      Otóż Patrycja już od ponad roku jest zafascynowana księżniczkami Disneya.
      Dosłownie wszystko jest teraz produkowane z tym motywem i ona wszytko chciałaby
      mieć i czasem coś dostaje. Teraz hitem jest Jasmine czyli księżniczka od
      Alladyna. Jakiś czas temu były wszędzie w sklepach a teraz wywiało i nie ma
      nigdzie. Ma już wszystkie Barbie z serii księżniczek poza tą jedną, a że
      niedługo będzie okazja chcieliśmy jej dokupić tę lalkę. Dlatego pytam wszystkie
      zaglądające mamy: Czy widziałyście gdzieś tę lalkę? Jeśli tak dajcie znać. Jak
      jest w Wawie to podjadę kupić, jak gdzieś dalej to może udałoby się jakoś ją
      przesłać. Może być w wersji zwykłej czyli gdzieś po 30zł, lub z serii złotych
      księżniczek - około 80zł. Tak sobie myślę że może być w mniejszych osiedlowych
      sklepikach, bo w supermarketach jej nie widziałam.

      Pozdrawiam i z góry dziękuję za odzew w sprawie lalki. smile
    • anfi74 o co chodzi? 29.08.08, 10:38
      Nie sądziłam, że dopadnie nas powolna agonia, może powalczymy
      jednak smile

      Pewnie większość Marcepaniątek rusza w poniedziałek do przedszkola -
      powodzenia!!! Bartuś już wczoraj pożegnał żłobek, a dzisiaj już
      chciał jechać do przedszkola. Nie odczuwam więc typowego stresu
      matki, oddającej dziecko do przedszkola. Bartuś będzie w grupie z
      kolegą ze żłobka, tym bardziej jestem spokojna smile. A poza tym: buzia
      mu sie nie zamyka, polubił spiewanie, pożegnaliśmy całkowicie
      pieluchy, lubi zabawy z Natalią, zwłaszcza w pieska - ona
      najczęsciej jest pieskiem - bardzo posłusznym, na komendę Natali
      przychodzi do nogi, siada, leży smile)).

      Natalia w końcu zmieniła podejście i już jest gotowa do szkoły.
      Kilka dni temu powiedziała, że ją zaraziłam i już nie może doczekać
      się szkoły!
      • mamkube Re: o co chodzi? 29.08.08, 12:46
        no coś cisza i cisza;-(((
        Dziewczyny prosimy o sprawozdania z wakacji w formie zdjeć w naszej
        galerii, wzywam do działaniasmile
        My w tym roku z racji braku urlopu mojego meza nie pojechaliśmy nad
        morze...tak mi jakoś tego szkoda. Dzieci też bardzo chciały w tym
        roku no ale cóż.
        Ja własnie jestem na etapie szukania pracy, jak sie cieszę ze już
        pójdę sobie "do ludzi". Nawet nie wiecie.
        Asia cieszy sie na przedszkole a Kuba idzie do zerówki, takie duze
        jakieś już te dzieci....aż serce boli.
        Odezwijcie sie dziewczyny jak u was przygotowania do przedszkola???
        • agaluba Re: o co chodzi? 29.08.08, 14:23
          a my po wakacjach, jutro jedziemy na ostatni piknik tego lata
          (oczywiście będzie lało..ugh). nad morzem bosko smile choć pogoda w
          kratke, ale mogłabym tam mieszkac.
          ja też czekam z utęsknieniem na przedszkole od pon, bo przez dwa
          miesiace nie zajrzałam do książek... więc mam nadzieję, że jakoś ten
          mój dzieciak tam się znajdzie.. na razie był 3 razy na próbę i nie
          było źle wink
          a tak w ogóle może sie przenisiemy na jakieś prywatne forum, znamy
          sie tyle, co na s już obce ludzie mają czytać, nie?

          dostałam od mojego gada własnie kolanem w nos (tak w zabawie, ale
          myślałm że go udusze) i trzymam se zimny kompres, wiec kończe.. o i
          jeszcze zupa wykipiała.. no kurde, no!
          • mamkube Re: o co chodzi? 29.08.08, 18:50
            też myślę ze prywatne byłoby lepszesmile to jak???
            • magdek2 Re: o co chodzi? 29.08.08, 21:13
              jestem za

              Asia też idzie do przedszkola, mam wielki stres, ja odchoruję jak
              nic wink
              • mamkube agaluba zakładaj prywatne:-) 30.08.08, 15:09
                ty jesteś przewodnczkasmile
              • mamkube magdek i gdzie ja zapisalas?? 30.08.08, 16:38
                do jakiego przedszkola??
                • oliwia.x po wakacjach 31.08.08, 21:21
                  a my tez juz po wakacjach. bylismy w ustce. pogoda w kratke ale
                  odpoczelam jak nie wiem, mimo, ze tlumy ludzi i w przyszlym roku
                  wybierzemy sie do jakiejs mniejszej miejscowosci. paulinka jutro tez
                  do przedszkola idzie. po raz drugi do trzylatkow po dwumiesiecznej
                  przerwie . pozdrawim wszystkich goraco a zdjecie to mozna dodawac
                  jeszcze na ta strona bo jakos nikt nie umieszcza i mamkube album
                  nawet zniknal
                  • mamkube przedszkole??? 01.09.08, 09:50
                    no i jak poszły???
                    Asia zadwolona i niecierpliwa bo juz bardzo chciała, poleciała
                    prosto do zabawek, zawstydziła sie tylko jak ją Pani poprosiła do
                    siebie zeby powiedziała jak ma na imie. A ja siedze i nie powiem
                    troszke sie denerwuje....odbieram ją koło 13 dzis.
                    • socka2 Re: przedszkole??? 02.09.08, 10:13
                      u nas przedszkole zaczyna sie chyba 15, wiec pare dni wakacji
                      jeszcze mamy smile

                      Franek ogolnie nastawiony pozytywnie, bo Paula chodzi do tego samego
                      przedszkola i chyba beda razem w grupie (tutaj sa mieszane 3,4 i 5-
                      latki razem).
                      Trzymam kciuki za Wasze przedszkolaki!!!

                      to kto zaklada prywatne?

                      a my w Ustce przez 2 miesiace co kilka dni! i sie nie spotkalismy sad
                  • grochalcia oliwia... 02.09.08, 11:30
                    ja tez bylam w ustce-ale ja to maisteczko uwielbiam i jezdze tam co roku-bylam
                    od 23 sierpnia do wczorajsmile ostatnie kilka dni byla piekna pogoda i anwet
                    wrocilam opalonabig_grinDDDDDD
    • anfi74 relacje przedszkolne :) 02.09.08, 16:21
      Bartuś bardzo zadowolony z przedszkola, zgodnie z przewidywaniami.
      Dzisiaj miałam pewne obawy, kiedy rano na sali panowały szloch,
      płacz i histeria. Wcale się nie zraził, popędził na środek sali z
      uśmiechem! Bardzo mi było żal tych płaczących dzieci i ich również
      płaczących mam. Zawsze byłam zwolenniczką żłobków, teraz tym
      bardziej!

      Mamy mały problemik... obuwniczy. Bartuś nadal nie lubi zmian w tym
      względzie, a nagle przestały mu pasować sandałki/pantofle, które
      jeszcze w piątek były ok. Dzisiaj chodził w przedszkolu... bez
      pantofli - chłop jest stanowczy! Po wyczerpującym wczorajszym
      poszukiwaniu właściwego czyt. zaakceptowanego przez delikwenta
      obuwia zmiennego wyruszamy na łowy ponownie. Życzcie nam
      powodzenia smile

      Natalia wdraża się w szkolny rytm, na razie zadowolona.

      Przychylam się do prywaty. Zróbmy oficjalne referendum przed
      pójciem do pracy Edytki... żeby zdążyła zorganizować nowe
      forum smile)).
      • mamkube Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 07:29
        Moja Asiula zadowolona jak nie wiem, płacze jak ma wyjsć z
        przedszkolawink
        To jak zakładamy prywatne forum??? Agaluba zakładasz czy ja mam
        założyc??
        • grochalcia Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 09:36
          Edycia, zakladaj, bo Aga rzadziej tu zagląda...

          ja tez zawiozlam Szymka do przedszkola, tylko, ze on wprawiony, bo wczesniej do
          złobka chodzil. najpierw w domu marudzil, ze on nigdzie nie idzie a potem jak
          dopadl do zabawek to nawet nie zauwazyl, ze zostal w przedszkolu a ja wychodzęsmile)))
          dali tez mi dzis dyplom dla Szymka ukonczenia złobka i sie poplakałam..dziecko
          mi rosnie, jakas sentymentalna sie robię...
          • annka12 Re: relacje przedszkolne :) 03.09.08, 12:12
            Witam po dluugiej przerwie.....
            U nas wszystko ok , ja zaganiana pomiedzy praca a domeme i dopiero
            teraz ostatni goscie wyjechali i lapie oddech , powoli wracamy do
            normy. Lulka cale wakacje pyta o szkole ( ona tak nazywa swoja grupe
            przedszkolna ) i nie moze zrozumiec dlaczego takie glupie wakacje
            ktos wymyslil a ona nie ma sie z kim bawic smile Zaczynamy szkole od
            poniedzialku tylko ze zmiana , jeden dzien w starym miejscu (inna
            miejscowosc musimy dojezdzac ) i 4 dni w szkole ktora jest kolo
            naszego domku. Mam nadzieje ze nowe miejsce jej przypadnie do gustu
            bo jak nie to bedziemy musialy znowu dojezdzac do drugiej wioski
            codziennie a tak to tylko przechodzimy przez ulice i w szkole . Nie
            bylismy w Polsce tego lata bo moja rodzina przyjezdzala do nas.
            pewnie w ogole nie bede miala normalnego urlopu bo wszystko
            wykorzystam na dojazdy do Polski do szkoly -phhh ostatni rok (mam
            nadzieje).Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • agaluba Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 09:56
              uff.. a u nas ciężko, dwa razy odbierałam przed czasem, bo ryczał do
              nieprzytomności, a dziś z płączem został, kompletne porażka na
              razie - takie wrazliwe to moje dziecko, że aż szok..

              no a co do ptrywatnego - Edytka zostawiam w Twoje ręce smile bo ja się
              na tych forumowych możliwościach średnio wyznaję, ale chętnie pomogę
              w ropropagowaniu mailowym tej wiadomości smile)

              wracam do książek, bo pewnie zaraz znowu zadzwonią z przedszkola, że
              jest porazkowo i będę musiała go zabrać. Mogłabym byc w sumie twardą
              matką i zostawić takie zaryczane, ale chyba nie chcę tak na siłę,
              boję się, żeby traumy nie miał kolejnej - a Wy co byście zrobiły?

              buziaki
              • grochalcia Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 12:35
                a ja wczoraj chwialilam a dzis plakał...

                Agusia, jak Szymek poszedl do żłobka tez tak bylo jak z twoim Krzysiem. plakal,
                darł sie, kopał opiekunki. ale bylam twarda...serio..serce mi sie krajało, ale
                wiedzialam, ze jak sie poddam to on do tego złobka chodzic nie bedzie...
                po tygodniu bylo zdecydowanie lepiejsmile))))

                dzis tez bylo mi ciężko wyjśc jak plakał, ze on chce ze mna do domku...jeszcze
                na parkingu słyszałam jego płacza...br.... rola matki łatwa nie jest...
                • duszka30 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 14:30
                  A ja tak...Makary do przedszkola nie chodzi bo się nie dostał, a
                  My...wyprowadzamy sie z Warszawy, ale jeszcze nie napiszę gdziesmile)

                  Błażej do przedszkola chodził bezproblemowo...było papa i tyle...

                  Co do prywatnego forum, jestem bardzo za...ale sie na tym kompletnie
                  nie znam, zdaję sie na Was.

                  Ściągnęłam ze Skype wirusa i musiałam przeinstalowywac
                  komputer...nie polecam zatem ściągania Skype, w ogóle!!!

                  Wracając do wakacji...piekne i fantastyczne miejsce to Cisowo
                  k/Darłowa...moglibysmy tam zrobić jakiś wyjazd wspólny...warunki
                  super, a dla dzieci sam raj!!! Moge to zorganizować, pod warunkiem,
                  że znajdzie sie ktoś chętnysmile)

                  Pozdrawiam Was i spieszę z podawaniem najświeższych wiadomości co do
                  miejsca naszego pobytusmile Pełna rewolucja, ale co tam, do odważnych
                  świat należysmile
                  • socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 15:12
                    dziewczyny, nikt sie nie chcial wziac za zalozenie, wiec
                    sprobowalam. mam nadzieje, ze bedziecie mogly tam wejsc bez
                    problemow smile
                    forum.gazeta.pl/forum/0,78083,3837772.html?f=71831
                    • agaluba Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 18:16
                      hmm - nie wiem czy mi sie udało, ale sie zalogowałam i jestem tu..

                      dzieki Kasia, dziś było troche lepiej, do obiadu ryczał, a potem już
                      nie smile) bede twarda (postaram się)..

                      buziaki
                    • socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 20:55
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=71831
                      moze tak sie uda tym, ktore nie moga wejsc, bo chyba cos
                      namieszalam surprised
                      • socka2 Re: relacje przedszkolne :) 04.09.08, 21:01
                        grochalcia, masz juz dostep smile

                        Paula i Franek
    • mama_wojtusia2 halo??? 22.10.08, 22:34
      czy ktoś tu jeszcze bywa smile
      • duszka30 Re: halo??? 07.11.08, 11:11
        Teraz tu
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=71831
      • hannamay Re: halo??? 23.03.09, 23:52
        witajcie dziewczyny!! czy jeszcze pamietacie mnei - oj jaki szmat czasu a gdzies
        mi sie skojarzylo cos i zagladlam tutaj smile

        dzieci wam wszystkim rosna cudnie, zobaczylam pare fotek szczegolnei grocholci -
        strasznie jetsem ciekawa co u ciebie i jak zycie ci leci ..

        u nas super, dziewczynki blizniaczki sa juz duze, ola to juz taka madra i
        dorosla .. dzisiaj mowie ze jetsem zmeczona a ona tak rzucila mimochodem - pewno
        okres bedziesz miala smile))))

        no nic zmykam do moich pociech - tutaj sa fotki i nasze szalenstwa - zapraszam

        myworldmybabies.shutterfly.com/
        • mamkube Hannamay zajrzyj na poczte gazetową PILNIE:-) 25.03.09, 11:22

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka