Dodaj do ulubionych

a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:)

04.10.07, 09:55
hejsmileno jak tam kolejne dni/tygodnie w przedszkolu?
u nas znaczna poprawasmile Misio juz nie płaczesmileFajnie bawi się w
przedszkolu, ma juz grupkę ulubionych kolegówwink No i ku uciesze
mamysmile wszystko w przedszkolu jest PRZEPYSZNEsmilenawet te potrway,
których w domu nawet nie chcial próbowacwink
Z problemów jakie zauwazylam, to niestety nie jest zbyt asertywny:
(nie bardzo umie się bronić - nie umie zwrócić uwagi kolezance, że
go boli jak ona ciągnie go za szyję; a Pani chyba tego nie widzi
skoro uwagi nie zwraca tej dziewczynce...także jak widać przedszkole
to szkoła życiasmile
pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • maw3 U nas 04.10.07, 11:48
      super! Ola strasznie ruszyła z rozwojem, codzień nowe piosenki albo
      wierszyki, opowiada o teatrzykach, malowaniu, rysowaniu itd. Ma
      swoją ulubiona kolezankę, zna już wszystkie dzieci ze swojej grupy i
      wiele z innych grup. Bardzo się cieszę ,ze poszła do tego
      przedszkola. Ostatnio wieczorem mnie zapytała, czy JUŻ nie
      moglibyśmy pójsc do przedszkola, bo nie chciała czekac do ranasmile)))
      Oczywiscie katar ma od trzech tygodni i pokasłuje ale to było do
      przedwidzeniasad.
      Strasznie ją ograniczała niania, którą mieliśmy. No ale to własnie z
      tego powodu poszła do przedszkola.
      • mag2004 Re: U nas 04.10.07, 11:51
        no tak choroby to rzecz normalna, niestety; ale jakos uodpornic się
        musząwink u nas tez katar prawie non stop, pokasłuje, ale głownie w
        nocy i rano - katar spływa i podrażnia gardlosad ale mowiąc szczerze
        juz się do tego przyzwyczaiłamwink
        pozdrawiam!!
      • zonajacka Re: U nas 09.10.07, 10:15
        Tak sobie czytam i co? U nas nie jest najlepiej... pierwsze 2
        tygodnie w przedszkolu ... ciągły płacz że chce do mamy ...potem 2
        tygodnie w domu, bo oskrzela nam się przytrafiły. A jak już skończył
        się antybiotyk to odczekaliśmy trochę, poszła na 3 dni do
        przedszkola i kolejna infekcja tym razem wirus więc siedzimy w domu.
        Katar słaby, ale po gardle wydzielina jej spływa, więc kaszle i nie
        wysypia się, bo w nocy kaszle niesamowicie. Ale jak czytam wasze
        posty to mam wrażenie, że dużo mam lekceważy pierwsze objawy i
        pomimo kataru posyła dziecko do przedszkola. A tam inne się już
        zarażą i może nie każde skończy w domu, ale u nas tak się skończyło,
        bo jak zaszłyśmy do przedszkola to dzieciaki zakichane ...I co one
        tam robiły? Więc jak czytam, że u was spokojnie, bo tylko katar od
        początku przedszkola i na całe szczęście nadal tam chodzicie to nie
        wiem gdzie wasza wyobraźnia się podziała. W sumie to chyba
        premedytacja niektórych mam bo ja zdaję sobie sprawę że jak moje
        dziecko choruje to się męczy a jak pójdzie do przedszkola i zarazi
        choćby jedno dziecko(to tak optymistycznie) to ono też będzie
        cierpieć... i dlaczego ? Może ktoś mi wyjaśni bo jak nie
        rozumiem...I to ma byc wasza recepta "na zdrowie" i przetrwanie
        przedszkola?
        • de_profundis Re: U nas 10.10.07, 12:59
          Jeśli chodzi o przeziębienia, to nie jest tak, że matki lekceważą
          pierwsze oznaki przeziębienia i mimo to puszczają dziecko do
          przedszkola i to ma byc szkoła przetrwania, tylko nie każda mama
          może tak często brać zwolnienie bo po prostu ją z pracy wywalą. A
          sama wiesz jak często przedszkolaki chorują. Ja swojego trzymam w
          domu z byle katarem ale ja nie pracuję więc mogę a nawet gdybym nie
          pracowała to mam babcię która wręcz pali się do zajmowania moim
          synkiem, ale nie każda mama tak dobrze ma.
          To tyle w odpowiedzi na Twoje oburzenie.
          A teraz coś o nas. Zabieram Wiktora z przedszkola do czasu porodu,
          bo boję się o Fasolkę. Już drugi raz załapałam od synka paskudne
          katarzysko, a co będzie gdy przyniesie ospę na którą ja nie
          chorowałam. Nie będę ryzykować, że coś się stanie z drugim dzieckiem
          przez cągłe infekcje. A o jego rozwój jakoś inaczej będę musiała
          zadbać. Ale przynajmniej nie będę tak wykończona jak ostatnio.
          Ledwie wrócił do przedszkola po 2 tygodniach chorowania i w piątek
          znów był niewyraźny a teraz nie wysypiam się bo smarka kaszle
          chrapie - obłęd.
          • mylink Chore dziecko do przedszkola? 10.10.07, 16:43
            Nie zgdadzam się z Tobą.
            Kiedy dziecka nie należy oddawać do przedszkola - w jakim stanie choroby? Gdzie jest granica? I czy inne dzieci i ich rodzice muszą z powodu decyzji jednych rodziców cierpieć i wydawać pieniądze na leczenie???
            Bo gdyby rodzice musieli się liczyć ze zwolnieniami z pracy, to nigdy by swojego dziecka nie zabrali z przedszkola - dziecko chodziłoby do przedszkola z zapaleniem płuc..
            To już pozostaje w kwestii rodziców co zrobić mają z dzieckiem chorym - niestety nie jest to proste dla każdego, ale przedszkole nie jest miejscem dla dzieci chorych (nie mam na myśli niepełnosprawności dzieci tylko choroby typu przeziębienie)!
            Nie jest mi wesoło gdy po dwóch dniach chodzenia mojego dziecka do przedszkola - znowu zaczyna kichać, kaszleć i smarkać i nie spać po nocach, bo jakiś rodzic nie postarał się o opiekę nad swoim dzieckiem i nie znalazł czasu na podejście do lekarza! Opieka nad dzieckiem jest obowiązkiem każdego rodzica, a oddanie chorego dziecka do przedszkola jest pozbyciem się problemu i brakiem odpowiedzialności!
            • de_profundis Re: Chore dziecko do przedszkola? 10.10.07, 21:14
              Ej no ale nie krzycz na mnie. Ja po prostu rozumiem te mamy, które
              czasem nie mają innego wyjścia. Mnie też nie jest wesoło że musze
              zabrać Małego z przedszkola które uwielbia właśnie dlatego, że
              ciągle jest chory a to zagraża mojej Fasolce bo ja się zarażam.
              Czasem dziecko wstaje całkiem zdrowe a po chwili jest już
              zasmarkane. A innym dzieciom wystarcza zeby raz kichnął w ich stronę.
              ALe i konia z rzędem temu kto potrafi wstając rano i nawet
              swierdzając że dziecko jest zasmarkane załatwić sobie zastępstwo w
              pracy albo błyskawiczną opiekę nad maluchem. Poza tym infekcji
              przedszkolnych nie unikniesz bo nawet jeśli dziecko nie ma jeszcze
              objawów a dostanie ich wieczorem to już zarażało w przedszkolu
              rówieśników. Kurcze, masz rację, że to obowiązek rodziców dbać o
              dziecko i tak dalej ale co jeśli jest tylko matka i nikogo więcej?
              Adziecko ciągle ma to katar to ocs poważnego i wystarczy,że na te
              poważne choroby mama bierze zwolnienie a już szef na nią krzywo
              patrzy? Nie przeczę, że są takie mamuśki które nawet lejący się
              katar uważaja za nic wielkiego i posyłają dzieci między ludzi ale
              myślę, że to sporadyczne wypadki i nie należy genralizować.
              • mylink Re: Chore dziecko do przedszkola? 11.10.07, 09:29
                Mój wykrzyknik nadawał zdaniu żywą treść ekspresywną smile
                Pozdrawiam
    • marioladabr 5 tygodni minęło 04.10.07, 16:00
      Mój Pędrak chodzi bez problemmu od samego początku. Też zauważyłam,
      że uczy sie nowych rzeczy, (wierszyki, piosenki). Już mieli teatrzyk
      i koncert w przedszkolu i był zachwycony.
      Michał jest bardzo żywym dzieckiem i lubi jak jest głośno, szybko...
      już miał karę od pań, bo sypał piaskiem inne dzieci i miał poważną
      rozmowę z panią, bo pluł na dzieci. A ja się wstydu najadłam, bo
      nigdy nie odwalał mi takich numerów na spacerach. Ale nauczycielki
      doskonale sobie z nim radzą i innymi rozrabiakami.
      Co do chorób, to już w innym poście się wypowiedziałam, że bierze
      szczeoionkę i chyba pomaga, bo poza lekkim kaszlem nic mu nie
      dolega, a w żłobku non stop oskrzela miał zainfekowane. A na katar
      dostałam od jednego lekarza świetną robioną maść i też nic mu nie
      dolega odkąd ją stosuję.
    • mamamareczka Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 04.10.07, 16:16
      u nas pewnie byłyby dobrze gdyby nie fakt ze Mare już drugi tydzień
      w domu siedzi bo sie leczy no i jutro do kontroli idziemy
      mam nadzieje ze juz go lekarz póści do przedszkola smile
      • de_profundis Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 04.10.07, 19:25
        Mój trzy tygodnie (bez 3 dni) przesiedział w domu. Teraz 4 dni
        dopiero po przerwie chodzi.Niczego się w przedszkolu nie nauczył z
        wyjatkiem "dziękuję ze mi pomogłaś" i mówienia do mnie "proszę
        pani" uncertain Opowieści żadnych nie przynosi, imion dzieci nie pamięta,
        nie zna, ale uwielbia chodzić do przedszkola. Rozmowy wygladają tak:
        co robiłeś?/ bawiłem się/ z kim?/ z dziećmi/ a w co się bawiłeś?/ no
        zabawkami/ z chłopczykiem? czy dziewczynką?/ z chłopczykiem./ A jak
        ma na imię/ Nie ma. To tylko chłopczyk./ a co jadłeś?/jedzenie.
        I taka z nim rozmowa. Ale do domu z przedszkola nie chce wracać.big_grin
    • mag2004 do marioladabr 05.10.07, 10:15
      hejsmile czy mozesz napisać co to za masc na katar ? jakis sklad ? u
      nas katar czesto, a nawet mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze caly
      czas od pojscia do przedszkola sad moze ta masc by nam pomogla ?..
      z gory dziekismile
      • marioladabr odp od marioladabr 09.10.07, 14:05
        Nie wiem czy dobrze rozszyfrowałam ale podaję:
        Neomecyna 0,5
        Hydrocortison 0,1
        Efedryna 0,2
        Vit A 250,000j
        Mentholi 0,02
        Eucenini 10,0
        i jest jeszcze coś, czego nie mogę rozszyfrować (Pani z apteki
        jakieś takie zawijasy napisała...) wygląda na Alt.ing (???) Może jak
        pokażesz lekarzowi to będzie wiedział.
        • mag2004 a u nas angina :( 10.10.07, 14:33
          dziękismile
          u nas niestety anginasad ale juz jest duzo lepiej, antybiotyk
          zadzialal po 3 dawkachsmile
          pozdrawiam smile
    • siasiuszek Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 05.10.07, 19:17
      mój też narzazie nie narzeka, ale nadal nic nie chce opowiadać;-(
      • katklos Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 08.10.07, 18:25
        Moj przedszkolak podłapał ospę - postać łagodna na szczęscie, no ale w domu
        siedzieć trzeba..
        • mamamareczka Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 08.10.07, 21:11
          mój przedszkolak od dzis zaczał chodzic do przedszkola i oby ak
          najdłuzej smile
          sp. jutro jada do kina smile mój Marek pierwszy raz bedzie w kinie smile
          • beataj02 Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 09.10.07, 10:11
            A u nas rano zawsze jest podkówka i 1 minuta płaczu sad(
            Oczywiście, sama widzę, że po tej minucie to dusza towarzystwa, ale
            serce matki się kraje, buuuu. Po południu jest już totalna radość z
            pobytu i opowiadanie co było, co się działo, śpiewanie piosenek i
            oczekiwanie na różne przyjemności - jutro teatrzyk, a dokładnie
            kabarecik !
    • iwonas74 Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 12.10.07, 10:18
      Mój Maciuś zaczął swój debiut przedszkolny od środy. Niestety nie jest dobrze,
      rano płacz, wrzask i histeria, że on nie chce, do sali jest wnoszony na rękach
      przez panią przedszkolankę. Potem w ciągu dnia pochlipuje i znów płacze jak się
      po niego przychodzi. Prawie nic nie je w przedszkolu. Jestem załamana tym
      wszystkim. Nie wiem jak długo to jeszcze wytrzymam. Ile to może jeszcze trwać?
      • basia_jas Re: a jak tam pędraki-przedszkolaki ?:) 16.10.07, 10:33
        przyzwyczi się; za jakiś czas będzie juz dobrze;
        mój Natan (4 luty 2004)chętnie chodzi do przedszkola; lubi;
        więc i twoje dziecko tez polubi;
        nie pokazuj mu tylko, że ty też przezywasz rozstanie z nim;
        wytłumacz mu dokladnie co będzie w przedszkolu(śniadanie, obiad itp)
        i w którym momencie po niego przyjdziesz;
        przypominaj mu to każdego dnia - podziała!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka