Wczoraj maleństwo szalało cały dzień.Jak tylko usiadłam czy
położyłam się na chwilkę już buszowało w brzuszku.
I to tak mocno,że aż było widać i czuć przez skórę.Nie
pamiętam,żebym w pierwszej ciąży tak szybko to widziała.
Wieczorem tatuś położył dłoń na moim brzuszku,jaki był szczęśliwy
gdy poczuł szaleństwa maleństwa.A Ono jakby to wyczuło bo bardzo
długo balowało


A jak u Was?? Też już widzicie naocznie,czujecie przez
skórę "warjactwa" maleństw??