Dziewczyny pomóżcie! Co dajecie swoim pociechom na śniadania? Mój Junior do
niedawna wcinał jogurt z płatkami lub musli, a teraz się zbiesił i nic nie
chce. Tak samo mam problem z kolacjami, z pieczywa je tylko bułki suche, nawet
z masłem mu nie odpowiadają, z czymkolwiek podam - pluje. Kaszkami dziecięcymi
i zwykłą manną np z owocami - pluje. Wczoraj na kolację robiłam gofry a dziś
rano Juni na śniadanie zażyczył sobie ... paluszki rybne. Lekko to ekstremalne

Chętnie je owoce, ale czy można żyć samymi owocami (no chyba, że Jachu
został frutarianinem

)) Tzn z obiadami nie jest źle, tylko właśnie na
śniadania i kolacje nie wiem już, co wymyślać. Jajecznicą pluje, omlet jak mu
zrobię to zje trochę. Powiedzcie, co Wy dajecie, i jeśli są to kanapki, to jak
zachęcałyście dzieci do tego, żeby jadły pieczywo z czymś?