ziena77
04.02.09, 23:32
Blanka od 3 dni chodzi do takiego mini przedszkola (tylko na 3 godz.). Dzieci
od 2,5 do 4 lat. Dzis rano pani zakomunikowala mi, ze dzieci ida do kina.
Przerazilam sie. W kinie ciemno, glosno, Blanka z malo znana sobie pania. No
ale sie zgodzilam. Nie chcialam, zeby bylo jej przykro, ze wszystkie dzieci
gdzies ida a ona nie. Umowilam sie tylko z pania, ze jak bedzie cos nie tak to
do mnie dzwoni. (Mieszkam na przeciwko kina). No i okazalo sie, ze nie bylo
tak zle. Usiedziala (na pani kolanach) poltorej godziny. Ogladala film. A po
seansie zaczela krzyczec "brawo" klaszczac w dlonie. Rozbawila mnie tym.