mieszko02 Re: Listopad 2003 28.01.04, 11:41 Mam chwilę, mogę zajrzeć do Was dziewczyny. Mieszko wyszedł z babcią na spacerek, Halszka śpi. Dzis idziemy na szczepienie, zastanawiałam sie nad zaszczepieniem p.Hib, ale odpuściłam. Za 6 tyg. zaszczepimy infanrixem, Mieszka szczepiliśmy Pedvaxem-Hib dopiero w 5 m-cu, dostał łącznie 3 dawki, i było ok. W ogóle, odpukać, niewiele choruje. Może właśnie dzięki tej szczepionce, karmieniu piersią, nie przegrzewaniu. Ale on urodził się w kwietniu, szybko zrobiło się cieplutko, w maju już lato, ech miło to wspominam... Przeraziłam się dzis rano jak wzięłam Hasię na ręce. Za lewym uszkiem ma węzeł chłonny wielki jak balonik. Wczoraj na pewno tego nie miała, bo zawsze chwytam ją tak samo. Mam nadzieję, że to nic groźnego. Za uszkami ma takie odparzenia, z którymi walczę już chyba z miesiąc, a za lewym bardziej. Może to od tego? Zobaczymy co powie lekarka, obawiam się tylkoo, że nie rozpozna jakieś infekcji i zaszczepi małą, bo takie rzeczy jej się juz zdarzały i dzieciaczki lądowały w szpitalu. Mieszkamy w takiej mieścinie, gdzie jest tylko jeden pediatra!, zgroza. W ważnych sprawach jeździmy do Poznania. Może Wasze dzieciaczki też miały takie strupki za uszkami? Czym wyleczyłyście? Acha jeszcze ma odparzenie pod kolankami, ale tu łatwiej sie goją, choć wciąż powracają. Anatewka, z twojego Wojtusia to kawał chłopa. Hasia ma niecałe 6 kg, a ja już narzekam na kręgosłup (po znieczuleniu do cc mozna odczuwac bóle nawet przez rok), bo mała dzięki babciom jest "naręczniaczkiem". Na szczęście nie jest taka wymagająca w stosunku do mnie (chyba wie, że i Mieszkowi muszę dać śniadanko, przewinąć go (!), ale jak tylko tata wraca do domu to jemu już nie odpuści Jak Mieszko był jeszcze w brzuszku nazywaliśmy go Antosiem lub Zosią (takie imiona wybraliśmy), ale jak się urodził taki maleńki, mój mąż mówi, ze Antoś do niego nie pasuje, bo z tym imieniem kojarzy mu się tłuściutki rumiany chłopczyk i on jest za tym, żeby przedłużyć w naszej rodzinie linię pogańskich imion i został Mieszkiem. Halszka miała być Zosią lub Jonaszkiem, ale gdy juz wiedzieliśmy, że urodzi się dziewczynka wybraliśmy jej imię "do pary" z Mieszkiem. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będą mieli do nas pretensji o te imiona. Dziewczyny, czy podajecie swoim maluchom smoczki? Myślałam, że uda nam się bez, ale mała chyba się uzależniła. Ma taką wielką potrzebę ssania, że już sobie nie radziłam. Musiałaby cały czas wisieć przy cycu, a ja niestety nie mogę jej poświęcać całego czasu. Jak zaśnie to wypluwa na szczęście. W ogóle jest bardziej drażliwa niż Mieszko. Jak nie przyjdę do niej natychmiast jak się odezwie, to za monent awantura. Co prawda, gdy Michu był mały (i jedyny) na każde kwilenie przybiegałam, teraz niestety nie mogę zostawić małego jeszcze Mieszka np. w łazience i biec. Mam czasami takie wyrzuty... O właśnie sie budzi więc mogę pobiec Pozdrawiamy, Brosia & Halszka & Mieszko Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 28.01.04, 15:47 witam! nie bylo mnie straaasznie dlugo.ale widze ze w ogole nie za wiele listopadowek z forum ciazowego pojawia sie tutaj. poczytalam troche o waszych malenstwach i doszlam do wnosku,ze moja Zuzia (12.11.2003)cos chyba malutka jest.wazy 5300,a wasze pocieszki po6 kg.czy wszystkie karmicie piersia?bo na "sztucznym"mleku to co innego.3-miesieczny synek mojej kolezanki wazyl 7kg..a jak z rozwojem waszych maluszkow?bo moj zuzik wydaje mi sie troszke slaby.np lezac na brzuszku podnosi glowe tylko na chwile i dosyc nisko. a widzialam na zdjeciach,ze synek Jelmy majac 2 miesiace juz tak ladnie trzymal łepek. co do uczulen,to moja corcia,niestety rowniez ma jakies krosteczki na buzce co chwila.lekarka kazala uzywac TYLKO chusteczek pampersa i pilnowac, zeby mala nie dotykala buzka do ubran pranych w zwyklych proszkach. jutro jedziemy na badanie sluchu, bo w rodzinie mojej mamy jest kilka osob z powazymi wadami sluchu i mowy.i to juz nas upowaznia, a nawet zobowiazuje do bezplatnego badania w klinice.dzieki Owsiakowi, oczywiscietak a propos, to mojego meza poznalam w 1995 na wielkiej orkiestrze wlasnie! podczas badania dziecko musi spac ok 40 minut.ale nie powinno byc z tym problemow, bo zuzanka tylko spi, je, albo sie promiennie usmiecha.takiego spokojnego dziecka to jeszcze nie widzialam (obym tylko nie zapeszyla). trzymajcie zatem kciuki,aby badanie poszlo dobrze no i oczywiscie,zeby wynik byl dobry. pozdrawiamy wszystkich serdecznie ola&Zuzanna ps czy wy tez mialyscie po cc takie doły?ja przez 3,4 tygodnie po porodzie caly czas mialam jakas cholerna depresje, myslalam ze nigdy nie wroci mi dobry nastroj.ale juz jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Śnieżna środa 28.01.04, 15:59 Trochę mnie tu nie było i widzę, że mam duże zaległości. Serdecznie witam wszystkie nowe mamy i ich pociechy. Brosiu - Twoje dzieci maja śliczne słowiańskie imiona, a tak na marginesie - moja mama chciała żebym też miała na imię Halszka, ale tato przekonał ją do Heleny. Anatewko i Edytko 1973 - podziwiałam nowe zdjęcia Wojtusia i Bartusia - rosną jak na drożdżach! Je też popstrykałam Jackowi trochę nowych i zobaczymy czy uda mi się je zamieścić. Co do strupków za uszkami - Jacek nie ma, ale Piotrkowi jak był mały też się robiły i pomagała mu maść "Lipobase" firmy Yamanouchi / do kupienia w aptece /. Jacek też jest nienasyconym ssakiem - jak nie ma w pobliżu mamy to ssie wszystko to, co się "nawinie" /tj. gównie własne piąstki /, ale ostatnio polubił smoczek i dobrze, bo będzie łatwiej potem go odzwyczaić niż od kciuka. Właśnie wrócilismy z zimowego spaceru i muszę sobie zrobic herbatę, bo zmarzłam. Zajrzę jeszcze później. Pozdrawiam serdecznie : Helena + Piotrek i Jacek /22.11/ Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Album 28.01.04, 22:45 Uff! Właśnie robiłam porządek w albumie Wojtka a i tak się nie wyświetla po kolei, ale już nie mam sił tego zmieniać. Dołożyłam nowe zdjęcia. Dziś już więcej nie napiszę bo padam- tak mnie ten album wykończył! No to zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Album 28.01.04, 23:00 Anatewko, wlasnie ogladam, Wojtus jest suuuuuer, szczegolnie mi sie podoba to w zastepczej wanience z nr 21, fajny brzusiooooooo Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Śnieżna środa 28.01.04, 22:52 Witam Was mamuski ale mialam dzis marudne dziecko, nie wiem, chyba ten katar go denerwuje, a do tego te krople, robi wielkie halo z tego, w kazdym badz razie umeczyl mnie dzis wyjatkowo. Za to porobilam kilka nowych zdjec, na poprawe humoru, zamiescilam je juz na : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783 ale pewno jutro sie ukaza Heleno4, czekam na zdjecia Twojego maluszka )) tez chce popodziwiac )) Aleksanrdowu, ja nie mialam cc a nachodza mnie doly, taki jak wlasnie dzisaj, okropny dzien, wszystko mnie draznilo, do tego mialam spiecie z tesciowa, chodzi i mi marudzi ze to wina mojego meza(jej syna) ze bartek zalapal ten katar i o jejku i wogole placze niemalze, powiedzialam jej zeby juz skonczyla te gadanie, bo to nic nie da, jak juz ma, i ciekawa jestem jakby maz nie byl przeziebiony to na kogo by zwalila ten katar. dobrze ze juz sie konczy ten dzionek, pojde spac, a jutro jak wstane bedzie moze lepiej, oby. dobrej nocki, przespanej w miare pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 29.01.04, 11:21 Uff ogarnęłam trochę mieszkanie i mogę na chwilę usiąść przy kompie. No więc jesteśmy po szczepieniu. Maleńka straaaasznie płakała, będzie lepsza w te klocki od braciszka, który nie tylko przychodnię, ale i całą ulicę na nogi stawia. Okazało się, że ta popękana skóra za uszkami, pod kolankami i "suchość" na nóżkach i brzuszku to atopowe zapalenie skóry. Doczekaliśmy się więc alergii pokarmowej. Od tego powiększone węzły chłonne (od tej popękanej skórki). Już nie wiem co powinnam jeść! Mleko odstawione dawno. Ciekawe co ją uczula. Mam nadzieję że nie będę musiała przejść na mleko modyfikowane. Lekarka przepisała smarowidła właśnie Yamanouchi, ale niestety na hydrocortizonie, a więc sterydy. Za uszkami już ok (po jednym smarowaniu!), we włoski wmasowuję coś innego (ta sama nazwa Locoid) i tu tak sobie. Do tego Hasia zrobiła dziś taką dziwną śluzowatą kupkę. Może po szczepieniu. Ale raczej to wynik alergii. Czeka mnie zabawa w detektywa poszukującego alergenów. Dziewczyny, macie słodkie maluszki! Spróbuję też coś zamieścić. Pozdrawiamy B&H&M Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 29.01.04, 16:38 W końcu przeczytałam wszystkie zaległości. Oczywiście historia Stasia - Aniołka bardzo mnie wstrząsnęła. Oby nigdy, żadna z nas nie musiała przeżyć podobnej... Podziwiam wszystkie mamy, które mają teraz sesję. Ja, to od urodzenia Sylwuni nie mogę się skoncentrować na prostej, sensacyjnej książce. Dziękuję edytce1973 za ofertę laktatora, ale właśnie w sobotę spotkałam koleżankę, która pożyczyła mi swój i w końcu nie muszę się katować przy ewentualnym odciąganiu. Dobrze, że napisałyście, ile ważą Wasze dzieci, bo ja myślałam, że mam w domu wagę ciężką (5100, tydzień temu), a tu widzę,że to raczej waga piórkowa. Sylwia miała też jakieś uczulenie na buzi. Na początku również myślałam, że to skaza białkowa i kilka dni męczyłam się bez serka żółtego. W końcu, poszliśmy do lekarki i ta zaleciła smarowanie Bepanthenem oraz jeśli to nie poskutkuje, przepisała maść robioną. Bepanthen spowodował wybielenie czerwonych chrostek, ale dopiero po maści zniknęły i buzia nie była już taka szorstka. A ja jestem szczęśliwa, że nie muszę jak mieszko02 bawić się w "detektywa poszukującego alergentów". Teraz mam kolejny kłopot. Sylwia niby rozwija się prawidłowo i jest bardzo mocna gdy ją noszę bez problemu trzyma pionowo główkę, ale, kiedy ją kładę na brzuszku nie zawsze potrafi wesprzeć się na przedramionach, tylko prostuje rączki (zwłaszcza prawą) i w efekcie nie utrzymuje równowagi. Lekarka stwierdziła, że ma wzmożone napięcie mięśniowe i skierowała nas na rehabilitację, więc od 5 lutego będziemy ćwiczyć. Cieszę się, że dzisiaj wyszło słonko, mam nadzieję, że już nie zajdzie, aż do lata, bo ta zima mnie już strasznie męczy i chyba nie tylko mnie. Bartuś i Wojtuś to nieźli faceci, bardzo mi przypadli do gustu, szkoda, że taka różnica wieku... Pozdrawiamy Aneta i Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: atopowe zapalenie skóry 29.01.04, 21:35 Współczuje szczerze alergii, poniewaz sama mam juz jedno dziecko z atopowym zapaleniem skóry, na rynku pojawiła się maść Elidel, którą mogą stoswać noworodki i niemowlęta (jest nie sterydowa) kosztuje niestety od 100-do 115 zł w zależności od apteki, ale warto. Pozdrawiam Gosia i Marek(7.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: atopowe zapalenie skóry 30.01.04, 11:25 Dziękuję bardzo Gosiu. Długo już borykasz się z zapaleniem? Mój starszy synek też przez moment miał tę przypadłość, ale u niego objawiło się tylko lekkim łuszczeniem się skórki pod kolankami i na stópkach w zgięciu, ale wystarczyło odstawić mleko i przetwory mleczne. Dwa tygodnie nie tknęłam nic z tych rzeczy, jak zmainy ustąpiły zaczęłam powoli wprowadzać do diety jogurty (po pół dziennie), sery itd. I wsz\ystko już było dobrze. Jak zaczęłam małemu podawać mleko krowie (na próbę) w 10 m.ż. to okazało się, że nie ma żadnej alergii. Po prostu ja przesadziłam z mlekiem w mojej diecie. Tak bym chciała żeby historia się powtórzyła. Od wczoraj żadnych przetworów mlecznych (zdarzało mi się zjeść po Mieszku resztę danonka), nawet mleka do kawy, czy śmietany w sosie, czekolady, ryb. Na razie to, jak nie pomoże spróbujemy wyeliminować następne potrawy. Tylko co ja będę jadła? Muszę powiedzieć, że na główce też poprawa. Na razie nie smarujemy, poczekam do wieczora. Hasia spała od wczoraj 16-ej do dziasiaj 7 rano, z przerwą 45 min. na wieczorną toaletę i dwa karmienia. Cieszymy się wszyscy zwłaszcza z tej nocy. Zwykle też ładnie przesypia noc, pijąc 1-2 na śpiąco, ale budzi się przed szóstą i robi godzinną przerwę na pogawędki. Nie byłoby tak źle, bo zwykle zasypia i spi do 9-tej, ale ok.7 budzi się Mieszko...Tak więc dzieci się wysypiają, gorzej z nami. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: atopowe zapalenie skóry 30.01.04, 12:09 Synek starszy ma 16 lat i ciągle ma AZS. Jako dziecko, wyglądał strasznie. Rany czerwone (drapał sie do mięsa) w zgięciach nóg i rąk. Teraz w zgieciach ma mało, ale za to na twarzy, wokół ust. Uczulony jest na konserwanty, spróbuj znależć produkty bez konserwantów. Okazuje sie ze takich prawie nie ma, nawet chleb i maslo ma jakies. Drugi synus mial kupki ze sluzem, ale po odstawieniu wszystkiego od krowy (mleko, maslo, jogurty, mieso wolowina i cielecina) wszysto wrocilo do normy. Skore ma na razie glaciutka. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 witam w sobotni poranek 31.01.04, 09:44 Witam , Nie wiem jak u was, ale u moich rodziców pada śnieg. Jest tak pieknie. Zima na Mazurach jest tak samo piękna jak lato. Zosia zaczęła chwytać grzechotkę. Robi to trochę nieporadnie, jeszcze nie odkryła, że można się nią bawić. Jak na razie postępem jest to, że wkłada ją nieporadnie do buzi. Przesypia całe noce i chyba ustalił jej się tryb dnia i nocy, bo jak tylko dochodzi północ, Zosia śpi. Dzisiaj obudziła się o 8.30. Cały czas w centrum uwagi jest sufit, ale martwi mnie, że coraz częściej wsadza kciuk do buzi! Najgorsze jest to, że robi to bardzo głęboko, bo czasami ma odruch wymiotny. Czy wasze dzieciaczki też tak robią? Ah, coraz więcej dzwięków „emituje” gardełko Zosiaczka Coraz częściej gardłuje i czasami jak płacze to mam wrażenie, że mówi „nie” Do ANATEWKI: Boże, jakże mi przykro z powodu Stasia...ale tak musiało być. Najważniejsze, że drugie dziecko masz zdrowe. Ja strasznie się bałam zajśc w ciąże właśnie ze względu na chorobę dziecka. Udanego pobytu w Poznaniu) DO EDYTKI 1973: Całe szczęście, że to ślinienie i charczenie to nic takiego. Moja mała ostatnio ma ślinotok: to już nie tylko bąbelki przy buzi, ale cieknący potok )) Wsólczuję ci, że Bartuś choruje. Zyczę mu szybkiego powrotu do zdrowia..tobie również)) Do MIESZKO 02: Smoczek tylko moja mama potrafi „zaaplikować” Zosi. Niestety, ode mnie go nie chce i wręcz krzyczy jak jej go wmuszam. Najczęściej odchyla się do tyłu i jęczy a potem to już krzyczy. Woli swojego kciuka. Nie wiem jak to się dzieje, ale ja piję bardzo dużo mleka (to przyzwyczajenie żywieniowe). W ciąży piłam 2litry dziennie + kilka jogurtów. Może dlatego Zosia nie ma skazy, bo w mleku krowim pływała))) Współczuję problemu... DO ALEKSANDRAWU: Jeśli twoja Zuzia podnosi główkę to nie masz się co przejmować. Nie wszystkie dzieci potrafia długo utrzymać główkę w górze. Wszystko zależy od indywidualnych warunków a jak piszesz, Zuzia jest dość drobinutka. Moja „kluseczka” dzisiaj kończy 2 miesiące i waży 6500. Jest karmiona piersią i ssie co 2 godziny a czasami nawet częściej. Tylko w nocy robi sobie przerwę i ja, biedna, męczę się z bolącymi, nabrzmiałymi piersiami. Wczoraj nie wytrzymałam i ściągnęłam trochę laktatorem. Główkę trzyma wysoko nawet 15 min. Na więcej nie pozwalam, bo jest mi jej szkoda, że się tak dziecko męczy... DO HELENA4: Mnie też nachodziły doły jak byłam sama z małą. Teraz siedzę u rodziców i jakoś mi raźniej. Zapomninam o swoim kryzysie. Muszę przyznać, że najgorzej było po porodzie..nachodziły mnie takie myśli, że się ich teraz wstydzę. Potem nadszedł okres płaczu- niemalże wszystko doprowadzało mnie do płaczu. A najgorzej cierpiałam z powodu nieobecności męża. W tym okresie najbardziej jest potrzebny a jego nie ma całymi dniami. PYTANIE DO PAŃ MAJĄCYCH CÓRECZKI (anusiamilusia,ewcia1976,anetsech, aleksandra wu,mieszko02): jak pielęgnujecie miejsce intymne córeczek? PYTANIE DO WSZYSTKICH PAŃ: Jak sobie radzicie z SAMOTNYM wychodzeniem na spacer z dzidziusiem? Ja sobie nie wyobrażam znoszenia wózka z 2 piętra i wnoszenia go. Na razie chodze na spacery z rodzicami, ale jak będę sama... Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: Listopad 2003 30.01.04, 12:23 Witam!!! W poniedziałek moja córa była na pierwszej imprezie innej niż wizyta u dziadków. Zachowywała się super. Oprócz mojej córci był tam także inny maluszek z listopada 2003- Łukasz. Jest on o 18 dni młodszy od mojej Ani. Na urodzinach głównym tematem rozmów były nasze Dzieciaczki. No i wypłynął temat noszenia dziecka na rekach. Kolezanka uważa,ze dziecko nie powinno być noszone na rękach bo potem nie da sobie człowiek rady. Moja opinia jest przeciwna. Nosiłam małą gdy tylko tego chciała, a chciała tego bez przerwy. Teraz gdy ma prawie 3 trzy mięsiące juz tak mamy bardzo nie potrzebuje. Z dnia na dzień zaczęła się sama bawić, czasami wrecz domaga sie bym ją położyła. Każdy, chce sie przytulić i nie można maluszka odrzucać. Wczoraj byłysmy już na 3 USG bioderek, są OK od samego wiec była to na sza ostatnia wizyta Własnie moja mała znudziła się samotną zabawą więć kończę. Ewa mama Ania (09.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anatewka Re: Żegnam się na tydzień ;( 30.01.04, 14:13 Wyjeżdżam z Wojtkiem na tydzień do rodziców do Poznania gdzie odbędziemy pielgrzymkę po lekarzach (2x endokrynolog, kardiolog, EKG, ginekolog) i znajomych . Z nowości: Wojtek ostatnio ustalił sobie rytm dnia i nocy! Zobaczymy na jak długo. Póki co śpi w dzień ok. 3-4 godz. w południe; w pozostałych porach dnia ewentualnie wpada w drzemki 15-minutowe. W nocy od tygodnia śpi od ok. 20 do 2 i potem do 6 i to w łóżeczku. O 6 biorę go do łóżka i ja śpię do 9 a on... nie wiem Jak zasypiam Wojtek nie śpi i jak się budzę też nie i nie wiem co w trakcie, ale nie płacze. Podejrzewam że jadnak zasypia... No to kończę bo za godzinkę wyjeżdżamy, a możecie sobie wyobrazić ile biorę ciuchów i akcesoriów dla Pana Wojciecha No to pa, do "zobaczenia" za tydzień! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 30.01.04, 14:41 Witam w ten zimowy, dymajacy dzien Wczoraj znowu bylam u lekarza z bartusiem, nie skonczylo sie tylko na katarku ((, w nocy mu sie pogorszylo (kaszlal jak gruzlik) i dlatego pojechalismy i dobrze, bo okazalo sie ze ma infekcje i chore gardelko i dostal antybiotyki i to w zaszczykach (( az 6, dzisiaj juz byla pielegniarka w domciu i dala nastepny. aha dzis i wczoraj dostal dodatkowo jeszcze inny zaszczyk, taki na rozkurczanie oskrzeli, czyli byl 2 razy kluty w oba poldupki (( poplakal, ale w sumie krotko, byl dzielny )), a za to mnie obsikal, bo trzymalam go na rekach. Marudzil caly dzien wczoraj, pani doktor nie kazala kapac, wiec jak usnal przed 20 tak spal do prawie 3, nie mialam sumienia go ruszac na karmienie, ale jak zjadl to usnal i spal do 7. i juz mu nie charczalo ani furczalo, lezal wyzej na 2 poduszeczkach. po tym jednym antybiotyku juz mu bylo lepiej. aha jeszcze musze go klasc na kolana na brzuszek i opukiwac po pleckach, zeby lepiej sie odrywalo po syropie (flegaminie) a to nie wszystko bo i ja sie zalatwilam, tez gardlo, tez antybiotyk tylko w aerozolu. takze maz nam przyniosl chorubsko (pisalam chyba w poprzednim tygodniu) i nas po kolei wzielo. ja tam to pryszcz, tylko mi szkoda mojego babla, bo juz na poczatku swojego zywota musialo go zlapac i takie przezycia miec, ale oby bylo juz coraz lepiej, juz nie placze jak mu nosek zakrapiam, chyba sie przyzwyczail )) oby Wasze dzieciaczki nie pochorowaly sie, nie wpuszczajcie nikogo do nich kto zakaszle czy kichnie !!! naprawde szybko lapia wirusy. a do tego moj bartek nie goraczkowal, wiec trudno bylo zalapac ze cos sie dzieje, a ponoc lepiej jak goraczkuje, bo ogranizm wtedy lepiej walczy. Anetsech, dzieki , czekamy na Wasze zdjecia )) Gosiamol, Mareczek jest slodziutki )) kawaler jak sie patrzy tutaj :forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 zamiescilam znowu nowe zdjecia takie ze smieszna minka i jak wklada piastke do buzi ) pozdrawiam Was edyta z bartusiem www.zdjecia.bartka.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 30.01.04, 22:21 Cześć dziewczyny! Dawno mnie nie było i trochę potrwało zanim przeczytałam wszystkie zaległe posty. Bardzo mi się podobają wszystkie wasze maluszki. Więc też pochwalę się ostatnimi zdjęciami Maćka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388 Do Edytki: Bardzo współczuję ci choroby Bartka. Maciek we wtorek zakończył tygodniową antybiotykoterapię w zastrzykach. Wcześniej pisałam, mąż zaraził małego a pediatra z przychodni zapisał antybiotyk doustny, który nieposkutkował. Chorował przez to tydzień dłużej. Dlatego rozumiem Twój strach i ból. Serce mi pękało kiedy dostawał zastrzyk w pupkę. Co prawda pod koniec tak się uodpornił, że zaczynał płakać w połowie zastrzyku. Co do AZS to niestety Maciek dostał w piątym tygodniu. Przeszłam na dietę bez przetworów mlecznych i jajek, wędliny jem głównie drobiowe. ponieważ miałam potrzebę picia mleka położna poleciła mi NAN HA (hypoalergiczne). No i na nowo obsypało Maćka. U niego całe szczęście wysypka ogarnęła główkę, twarz i szyjkę za pierwszym razem i parę krostek na twarzy za drugim. Na krostki pomógł krem "robiony" z witaminami A i D, ale pod bródką miał od pięciu tygodni taki mocno zaczerwieniony placek szorstki w dotyku, którego niczym nie mogłam wytępić. Pomógł dopiero krem sterydowy (Elocom), trzy razy posmarowałam i pomogło. Maciek też przeżywa etap ślinienia, ssania i lizania wszystkiego językiem. Piąstki ma tak wyciućkane, że aż chropowate. Przełamałam się i zaczęłam wczoraj podawać mu smoczek, bo wieczorem chciał ssać moją pierś ale denerwował się, że mleko cały czas leci. A przed wczoraj pierwszy raz przespał pięć godzin ciurkiem, aż nie mogłam uwierzyć. Niestety wczoraj nie chciał ponowić tego wyczynu. A co do wagi - po dziesięciu tygodniach osiągnął 5720 g (czyli 2600 więcej od najniższej wagi po urodzeniu). Na razie kończę, pędzę się wykąpać i idę spać. Mały śpi od półtorej godziny więc mam jeszcze jakieś dwie i pół godzinki do pierwszej pobudki. Pozdrawiam Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&a=9948318 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 31.01.04, 18:02 czesc dziewczyny zapomnialam jeszcze wczoraj dopisac ze bartus byl wazony jak bylismy u lekarza i ma juz 6,1 kg. ewetka, Macius sie troche zmienil, tak "wydoroslal" nabral takich "powaznych" rysow ) jest suuuuuuuperowskim chlopczykiem ) zdziwilo mnie to, ze Twoj pediatra przypisal antybiotyk doustny, moja pani doktor mowila, ze takim maluszkom jak nasze nie podaje sie doustnych antybiotykow ze wzgledu na przewod pokarmowy, ktory jest jeszcze bardzo delikatny i latwo go podraznic i zaszczyki sa odpowiedniejsze. Bratus juz dzisiaj dobrze zniosl zaszczyk, tak jak Macius, dopiero zakwekal jak pielegniarka wpuszczala lek. Mimo choroby, bartus jest w miare pogodny, posmieje sie ,pogada do nas i do grzechotek, pozali sie, marudzi jak chce mu sie spac (teraz spi, z reszta maz tez) myslalam ze bedzie gorzej. Z dnia na dzien pewniej trzyma grzechotke w raczce, dzis zaczal przekladac z jedej do drugiej !!! I zaczyna niezle nia tarabanic, stuka nia o te co wisza przed nim. Jak nie ma smoczka, to tez wklada reke do buzi i to piastke cala, na tych ostatnich zdjeciach upamietnilam )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 Glowke tez trzyma juz calkiem, calkiem pani doktor nawet pochwalila )). jak lezy, klade przed nim jakies zabawki zeby go zainteresowac i wtedy trzyma wysoko i dosc dlugo, jak na niego )) zaczal sie interesowac telewizorem, patrzy w niego, tatus sie smieje ze to po mamusi bedzie telemaniakiem )) Dziewczyny, wspolczuje Wam, tym ktore walczycie z tym AZS, tak prawde powiedziawszy to nie wiem i nie wiedzialam co to jest, tylko z waszych opisow. juz nie pamietam co mialam jeszcze napisac (( moze sie jeszcze odezwe, jak sobie przypomne pozdrawiam edyta z bartkiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: Listopad 2003 31.01.04, 18:48 Marek waży 7 kg, nie trzyma jeszcze grzechotki w sposób świadomy, jak mu włoże do rączki to trzyma, ale nie wyciąga rączki żeby ja złapac, tylko ją trąca, nie mowiac juz o przekładaniu z raczki do raczki, tego też nie potrafi. Muszę nad tym popracować. Główkę trzyma ładnie leżąc na brzuszku. Mam nowe zdjecią, ale umieszczę je za parę dni. Jak znajdę chwilę wolną. Jutro idę do znajomych na obiad, a w poniedziałek dentysta. Pozdrawiam Gosia i Marek (7.11.1003) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 01.02.04, 10:11 Hej Gosiamol, slicznie Mareczek spi na brzuszku )) widac ze mu tak dobrze i to chyba lubi ??? no i niezly klocuszek )) 7 kg!!! Rosnie jak na drozdzach. Bartek nie lubi lezec za dlugo na brzuszku jak pisalam, a juz o spaniu nie ma mowy, no chyba ze go poloze na sobie, to troche przykima )) wczoraj i dzisiaj udalo mi sie zlapac jak lezy na brzuszku i trzyma glowke, zamieszczam na : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 jest tam tez i jego krolestwo, czyli lozeczko )) w ktorym chyba mu dobrze. ucze go zasypiania tam samemu, moze cos z tego wyjdzie, bo wlasnie zasnal )) pozdrawiam Wszystkich, paaa edyta, z bartkiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 01.02.04, 13:10 Witam , Nie wiem jak u was, ale u moich rodziców pada śnieg. Jest tak pieknie. Zima na Mazurach jest tak samo piękna jak lato. Zosia zaczęła chwytać grzechotkę. Robi to trochę nieporadnie, jeszcze nie odkryła, że można się nią bawić. Jak na razie postępem jest to, że wkłada ją nieporadnie do buzi. Przesypia całe noce i chyba ustalił jej się tryb dnia i nocy, bo jak tylko dochodzi północ, Zosia śpi. Dzisiaj obudziła się o 8.30. Cały czas w centrum uwagi jest sufit, ale martwi mnie, że coraz częściej wsadza kciuk do buzi! Najgorsze jest to, że robi to bardzo głęboko, bo czasami ma odruch wymiotny. Czy wasze dzieciaczki też tak robią? Ah, coraz więcej dzwięków „emituje” gardełko Zosiaczka Coraz częściej gardłuje i czasami jak płacze to mam wrażenie, że mówi „nie” Do ANATEWKI: Boże, jakże mi przykro z powodu Stasia...ale tak musiało być. Najważniejsze, że drugie dziecko masz zdrowe. Ja strasznie się bałam zajśc w ciąże właśnie ze względu na chorobę dziecka. Udanego pobytu w Poznaniu) DO EDYTKI 1973: Całe szczęście, że to ślinienie i charczenie to nic takiego. Moja mała ostatnio ma ślinotok: to już nie tylko bąbelki przy buzi, ale cieknący potok )) Wsólczuję ci, że Bartuś choruje. Zyczę mu szybkiego powrotu do zdrowia..tobie również)) Do MIESZKO 02: Smoczek tylko moja mama potrafi „zaaplikować” Zosi. Niestety, ode mnie go nie chce i wręcz krzyczy jak jej go wmuszam. Najczęściej odchyla się do tyłu i jęczy a potem to już krzyczy. Woli swojego kciuka. Nie wiem jak to się dzieje, ale ja piję bardzo dużo mleka (to przyzwyczajenie żywieniowe). W ciąży piłam 2litry dziennie + kilka jogurtów. Może dlatego Zosia nie ma skazy, bo w mleku krowim pływała))) Współczuję problemu... DO ALEKSANDRAWU: Jeśli twoja Zuzia podnosi główkę to nie masz się co przejmować. Nie wszystkie dzieci potrafia długo utrzymać główkę w górze. Wszystko zależy od indywidualnych warunków a jak piszesz, Zuzia jest dość drobinutka. Moja „kluseczka” dzisiaj kończy 2 miesiące i waży 6500. Jest karmiona piersią i ssie co 2 godziny a czasami nawet częściej. Tylko w nocy robi sobie przerwę i ja, biedna, męczę się z bolącymi, nabrzmiałymi piersiami. Wczoraj nie wytrzymałam i ściągnęłam trochę laktatorem. Główkę trzyma wysoko nawet 15 min. Na więcej nie pozwalam, bo jest mi jej szkoda, że się tak dziecko męczy... DO HELENA4: Mnie też nachodziły doły jak byłam sama z małą. Teraz siedzę u rodziców i jakoś mi raźniej. Zapomninam o swoim kryzysie. Muszę przyznać, że najgorzej było po porodzie..nachodziły mnie takie myśli, że się ich teraz wstydzę. Potem nadszedł okres płaczu- niemalże wszystko doprowadzało mnie do płaczu. A najgorzej cierpiałam z powodu nieobecności męża. W tym okresie najbardziej jest potrzebny a jego nie ma całymi dniami. PYTANIE DO PAŃ MAJĄCYCH CÓRECZKI (anusiamilusia,ewcia1976,anetsech, aleksandra wu,mieszko02): jak pielęgnujecie miejsce intymne córeczek? PYTANIE DO WSZYSTKICH PAŃ: Jak sobie radzicie z SAMOTNYM wychodzeniem na spacer z dzidziusiem? Ja sobie nie wyobrażam znoszenia wózka z 2 piętra i wnoszenia go. Na razie chodze na spacery z rodzicami, ale jak będę sama... Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 01.02.04, 18:39 Cześć dziewczęta, Właśnie piszę już dzisiaj poraz drugi, bo to co napisałam wcześniej gdzieś wcięło. U nas (okolice Krakowa)pogoda była tak okropna, że nawet przez okno mi się nie chciało wyglądać. Myślałam tylko o łóżku, a tu goście cały dzień. Tylko Sylwunia wykorzystała tę senną porę i o dziwo spała bardzo dużo. Z reguły to śpi w ciągu dnia w sumie około dwóch godzin, natomiast w nocy budzi się trzy, cztery razy. Cóż, a ja marzę o choćby jednej nocy całej przespanej i nie wiem jak długo będzie mi dane na nią czekać. Jeśli chodzi o tajemnicę grzechotki, to niestety Sylwia jej jeszcze nie zgłębiła, z prostej przyczyny, jej kochana mamusia nie zadbała o to, aby ją kupić. Ale w tym tygodniu postara się to naprawić. Póki co wkładałam jej do rączek różne przedmioty, niestety, Sylwia nie wyjawiała zbyt wielkiego zainteresowania, więc pewnie z grzechotkami będzie podobnie. Zauważyłam jednak, że uwielbia oglądać twarze i miny, a ponad wszystko lubi "rozmawiać", w efekcie cała rodzina gaworzy, a czasami wydaje się tym bardziej rozbawiona niż ona sama. Chciałabym wiedzieć, co tam u Was z kupkami? Sylwia z 8 spadła teraz na cztery maksymalnie, a często robi tylko jedną lub dwie. Czy daleko odbiega od normy? DO ANUSKI25: miejsca intymne mojej córki myję wacikiem zamoczonym w przegotowanej wodzie. Robię to dwa razy dziennie; rano po przebudzeniu i wieczorem przy kąpieli, rozchylam zewnętrzne wargi i delikatnie przemywam 3,4 razy ruchem od góry w stronę odbytu. Oczywiście nie wkładam wacika do środka, przemywam tylko miejsca te bardziej zewnętrzne. W praktyce wygląda to w ten sposób, że Sylwia wierzga nogami lub je zaciska, a ja robię co mogę i w efekcie, raczej rzadko jestem w pełni zadowolona z tej toalety. Jeśli chodzi o spacerki, to nie mam problemu pięter (mieszkamy u teściów), więc sprawa jest dosyć prosta. Póki co, to wkładam ją w skafanderek, biorę na ręce (jeszcze mogę sobie na to pozwolić) i troszkę sobie spacerujemy lub siadamy koło domu i grzejemy buzie w często wyimaginowanym słońcu. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 01.02.04, 21:36 Co za paskudny dzień, dobrze, że już się skończył. W Wielkopolsce lało cały dzień. Po śniegu śladu nie zostało. Anuska: sama miałam problem z higieną intymną Hasi, bo z tego co wiedziałm nie należy rozchylać warg sromowych i myć pomiędzy nimi ciałka, a położna kazała mi w czasie kąpieli porządnie wymyć. Zostało przy tym, że w ciągu dnia przecieram przy zmianie pieluchy "wierzch" (no chyba, że kupka dostanie się pomiędzy, wtedy delikatnie wymywam)a podczas kąpieli lekko rozchylam wargi, ale nie myję "do czysta", bo biała wydzielinka jest bakteriobójcza i stanowi ochronę przed infekcjami. Dieta "mleczna" w czasie ciąży niestety nie chroni przed uczuleniem maluchów, a wprost przeciwnie może je powodować. Lekarka mojej koleżance w ciązy zalecała ograniczenie spożywania przetworów mlecznych, żeby dzidziusia ustrzec przed alergią. Ja też sporo piłam mleka, jogurtów, w ogóle w czasie ciąży wzięło mnie na krowę (na początku na chińskie zupki - myślałam, że zwariuję jak nie zjem). Nie wiem czy przy AZS poprawa jest chwilowa i problem predzej czy później wróci, ale u Hasi jest naprawdę już dobrze. Ma cerę jak masełko i to na całym ciałku. Od urodzenia takiej nie miała. Wczoraj już nie smarowała jej tymi aptecznymi mazidłami tylko balsamem z oliwką i wszystko wygląda ok, zmainy skórne zniknęły. Może w jej przypadku jest jak z Mieszkiem, wystarczyło, że na jakiś czas odstawiłam "krowę", skórka się wyleczyła i do dziś nie ma alergii. Oby tak było. Aneta: Czy na rehabilitację skierował pediatra czy neurolog. Rozważam wizytę u neurologa, bo mała tak sie usztywnia gdy trzymam ją na rękach,a zwłaszcza gdy płacze, wtedy też trzęsą się jej rączki. Mam nadzieję, że to normalne jeszcze (układ nerwowy cały czas dojrzewa). Mogę powiedzieć jak było z Mieszkiem jeśli chodzi o nieprzespane noce. Po kilku miesiącach zaczęłam zadawać sobie to pytanie. Marzyłam choć o jednej w całości przespanej nocy. I taka zdarzyła się dokładnie w dzień po jego pierwszych urodzinach. Później jeszcze oczywiście się przebudzał, ale już coraz rzadziej, od jakiś 6 m-cy śpi do 7-8 godz. Teraz też nastawiam się na przynajmniej 10 m-cy wybudzania w nocy, chyba, że mała mile zaskoczy. Kupki: do poprzedniego piątku miałyśmy nawet po 6-8 na dobę. Od piątku przerwa do poniedziałku (kupka super, już bardziej uformowana choć jeszcze dość rzadka), od poniedziału do czwartku (teraz gorsza ze śluzem, ale to chyba w związku z tymi naszymi przypadłościami), od czwartku do dziasiej nic. Rzadziej pojawiające się świadczą o dobrym przyswajaniu pokarmu (podobno) i ten nowy rytm pojawia się ok. 6-8 tygodnia, nawet z dnia na dzień jak to u nas było. Ewo: piszesz, że smrujesz Maćka elocomem. Ja też uzywałam tej maści przy Miesiu. Uważaj jednak, żeby nie smarowć buźki (mogą zostać jakieś plamy), a jak już to tylko sporadycznie i b. cienką warstwą. Moja mała też się strasznie ślini, a jeśli chodzi o zabawy grzechotkami, to nasze maluchy chyba jeszcze nie dojrzały do świadomej nimi zabawy. Mogą utrzymać w łapce grzechotkę, którą im się poda, ale na sięganie po nią mają jeszcze czas. Póki co przypadkowo trafiają w dyndające mobile, choć pewnie wyciagają do nich łapki. Mieszko podsuwa Halszce swoje zabawki, ale ją na rzaie najbardziej interesują własne paluszki. Właśnie rączki od kilku dni są w centrum zainteresowania. Pozdrawiamy wszystkie listopadowe emamy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: Listopad 2003 01.02.04, 22:00 W pomorskim też paskudnie, pada deszcz i zamarza. Po zastosowaniu diety (bez mleka, masła, jogurtów, serów, wołowiny itp) Mały zaczął robić kupki raz na tydzień. Wcześniej robił 4-6 dziennie. Śpi w/g mnie super, zdarza mu sie coraz częściej nonstop 7 godzin przespać. Czasami to sama go przystawiam do piersi, bo juz i tak nie mogę spać tak mam obrzmiałe piersi. Cały czas karmię piersią, ale zastanawiam się czy nie dopajać małego (z powodu suchego powietrza w domu), jeżeli tak to czym?. Pozdrawiam Gosia i Marek (7.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 01.02.04, 22:49 Witam z wieczora )) U nas ( dolnoslaskie, miedzy Zgorzelcem a Jelenia Gora) tez paskudnie, po snigu ani sladu, pada do tej pory (( Ja dopajam malego herbatka koperkowa z Hippa, w miedzy czasie podalam ta na trawienie, tez hippa, ale ona ma w skladzie rumianek i maly dostal mini uczulenia szczegolnie na buzce i szyjce i odstawilam. ostatnio maz kupil z bobowity, tez koperkowa, ale jeszcze mu nie dawalam. Bartek , tak jak Twoj Mareczek, tez przesypia srednio 7 godzin, teraz juz spi od 20 )) Ale mial dzis radoche podczas kapieli, bo od czwartku nie kapalam, pani doktor stwierdzila zeby lepiej nie kapac. takze cieszyl sie w glos a jak chlapal )) az milo bylo popatrzec Co do kupek, to robi raz dzienie, i tak juz z miesiac mu sie unormowalo, dzisiaj wyjatkowo zrobil 2 i to pierwsza to byla taka ze musialam go calego przebierac, bo przecieklo, bo jakas zadsza byla niz zazwyczaj , ale to po antybiotyku. No to na tyle dobrej nocy edyta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: Listopad 2003 01.02.04, 23:08 Edytko, a jak często i ile dajesz tej herbatki? Mój mały śmieje się w głos tylko jak go łaskoczę, a tak bez "stymulacji" potrawi się rozkosznie uśmiechać. pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 02.02.04, 13:55 Ojejku dziewczyny jak Wy to robicie, że regularnie piszecie. Ja kompletnie nie mam czasu, a jak go mam to wolę się zdrzemnąć z małym. On i owszem przesypia nockę z zamkniętymi oczami, ale wstaje co 2-3 godziny, turla się z godzinę od 7 do 8 by zasnąć wieczorem, a to kupka, a to postekiwania na nią (choć jest juz o niebo lepiej) no i raz ściągnięcie pokarmu. Czy są jakieś mamusie nadal ściągające? Ja wciąż produkuję ok 1000ml na dobę i nic się nie zmienia, poza moim znudzeniem i lenistwem. Coś mój mały podkaszluje, ale nie wiem czy wołać lekarza (znów jestem za leniwa, a jestem w prywatnej przychodni, więc mi się nalezy), zreszta i tak nie moge się dodzwonić. Na razie smaruję Maxa kamforą, nie jestem pochopna, ale głupio iść gdy kaszel zdarza się raz dwa w godzinach porannych. Chciałabym to jednak zrobić dla "świętego" spokoju. Pisze tak ironicznie, bo miałam juz przejście z teściową. maly raz kaszlną, a Ona najpeirw zadzwoniła do mnie by tego nie bagatelizować, bo u małych to się szybko rozwija, potem do mego męża i znów do mnie. O telefonie do męza nie wiedziałam, ale jak tylko stanął w progu i zapytał czy mały kaszle bez dzień dobry, czy buzi na powitanie wstąpił we mnie piorun i taką mu urzadziłam awanturę jakby za tych 9 spokojnych miesięcy. Tak jakbym była głupia i nierozumiała co znaczy mały człowieczek, i to tak jakbym nie miała doświadczenia. ocho mówię Wam. Poza tym nie mamy żadnych problemów z maksiem. Rośnie w siłę, i z tego co zaobserwowałam to wazy pewnie najwięcej bo w okolicach 7.5. Pozdrawiam bo juz muszę się zaopiekować, małym i dwiema siostrzenicami które sobie przygarnęłam na jeden tydzień.papapa Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 02.02.04, 14:14 witajcie jak wczoraj pisalam bartek zasnal kolo 20 i spal az do 4:30, tzn, ja sie obudzilam o tej godzinie i poszlam mu robic flaszeczke, bo jakos sie wystraszylam ze tak dlugo nie jadl ,a w koncu jest chory i powinien jesc, zeby miec sily walczyc z chorubskiem )) czyli spal az 8 i pol godziny, a ja go w sumie zbudzilam, ciekawa jestem ile by jeszcze pospal??? pielegniarka ktora przychodzi na zaszczyki mowi zeby nie budzic, ze jak konkretnie zglodnieje, sam sie obudzi, aha, i czytalam jeszcze na ten temat, ze dzieciaczki od 4 miesiaca potrafia juz spac ciurkiem od 6 do 12 (!!!) godzin, super, ciekawe czy moj tak bedzie sypial ??? pozyjemy , zobaczymy. Gosiu - ja karmie bartka w dzien co 4 godziny (zjada kolo 130, 150)i tak w polowie, po 1,5 albo 2 godzinkach po jedzonku daje mu tej herbatki. robie z przepisu, 100 ml, i potrafi wypic za jednym podejsciem, a jak nie za pol godzinki znowu daje i wtedy dokonczy. Wychodzi mi, ze 3 razy w dzien wypija po 100 ml tej herbatki. teraz podczas choroby, sam sie domagal picia juz nawet i po godzince. Nie pamietam, jak karmisz??? bo jak piersia to ponoc to wystarczy, ze niby nie trzeba dopajac, ale nie zaszkodzi, moim zdaniem, a szczegolnie ta koperkowa, ma pomagac na kolki, chciaz bartkowi akurat na kolki nie pomagalo samo picie herbatki, teraz podaje mu esputicon w kropelkach. czasami, szczegolnie gdzies po 17 do 20, w tych godzinach, troche sie wierci i kopie i prezy i steka, i na koniec powychodza baczki, ale w sumie krotko to trwa i bez ryczenia jak na poczatku . wczoraj zamiescilam nowe zdjecia bartka, dzisiaj sie ukazaly forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamusie i ich dzidziusie (nawet czlowiek nie czuje jak mu sie rymuje )))))) edyta z bartusiem, juz zdrowiejacym ) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 02.02.04, 17:10 Dzisiaj tylko dwa słowa, chyba się trochę położę.Mała właśnie śpi, Michu na spacerku z tatusiem, a ta pogoda na mnie tak działa... Za wcześnie zaczęłam się cieszyć poprawą skóry u małej. Dzisiaj znów zaczerwienienia pod kolankami. Ale czytając Wasze posty olśniło mnie. Rumianek!!! Może to on. Popijam herbatkę, żeby małej było lżej , a to może on uczula. Mieszko też był uczulony na rumianek, nie mogłam go stosować zewnętrznie, bo mu zaraz jakieś chrościska wyłaziły. Moja Hasia spała wczoraj od 4 po południu do 6 rano. O 11 nie wytrzymałam i zaczęłam jej zmieniać pieluchę na noc, nie chciałam już kąpać. Mała otworzyła oczka, uśmiechnęła się i... zasnęła. Karmiłam ją na śpiąco. Może ten niż tak działa na nasze maluchy? Edyto, Bartuś słodki. Na wcześniejszych zdjęciach ma śliniaczki takie jak mojego Mieszka. Uwaga, kurczą się w praniu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 02.02.04, 18:10 Wiem, po pierwszym parniu juz sie pokurczyly, tandeta )) Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 02.02.04, 21:54 DO MIESZK0O2; na rehabilitację skierowała mnie pediatra z przychodni. Niestety, na termin wizyty czekaliśmy około miesiąca, więc myślę, że zawsze możesz zrobić ewentualną rezerwację, a w tym czasie obserwować synka i w razie czego (oby!!!), spotkanie odwołać. A być może, w Twoim regionie terminy nie są tak odległe. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 02.02.04, 22:00 DO MIESZKO02; bardzo Cię przepraszam, że pomyliłam córeczkę z synkiem, chyba jestem już zmęczona, wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 03.02.04, 13:29 nic nie szkodzi, pójdę do lekarza, bo coraz bardziej mała się pręży, jak trzymam ją pionowo pleckami do mnie to wygina się do tyłu i tak potrafi długo Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 EUREKA-Bartek przekrecil sie z brzucha na plecy !! 02.02.04, 23:26 No wlasnie, Bartek przekrecil sie z brzuszka na plecy i to TRZY razy !!! tylko ze tego nie widzialam buuuuu (((((((((, bylam wtedy w lazience, i tatus mial zaszczyt tego doswiadczyc. Jak juz przylecialam, to juz nie mial ochoty, albo juz sie zmeczyl, szkoda, jutro bede go katowac lezeniem na brzuszku, zeby to zobaczyc. A zaczelo sie to od tego ze lezac na brzuszku zaczal podkurczac nozki do siebie i podnosic tyleczek, i wogole od wczoraj taki "zywy" jest lezac na brzuszku, fika, parpa, macha nozkami, jakby mu sie to zaczynalo podobac. w kazdym badz razie juz dluzej wytrzymuje na brzuchu, fajnie. aha........i namietnie zapatruje sie w telewizor no uciekam sie myc i spac pozdrowionka edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamol Re: EUREKA-Bartek przekrecil sie z brzucha na ple 03.02.04, 11:31 gratulacje!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: EUREKA-Bartek przekrecil sie z brzucha na ple 03.02.04, 13:33 grarulyję, ja też dziś obserwowałam próby przekręcania się Hasi, tylko, że ona leżała wtedy na przewijaku i ja ją powstrzymywałam, żeby nie uderzyła się w główkę o stojące obok różne mniej bezpieczne przedmioty. Pełny obrót chyba tuż tuż Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 03.02.04, 14:07 WItamy dzisiaj Barteczek dostal dzis ostatni zaszczyk, jutro jedziemy na kontrole, mam nadzieje ze bedzie wszystko oki. Jak bylismy ostatnio przy tej chorobie u lekarza, pani doktor kazala wprowadzic NAN HA, bo ja jestem alergikiem i bartek moze miec zadatki po mnie. I po tym mleku, chyba, tak sie domyslam, bartek takie zadkie kupki robi i takie ciemno zielone, czy ktoras z Was karmi tym mleczkiem NAN HA ?? pozdrawiam zamiescilam nowe zdjecia bartka, jego SLINOTOK i i jak trzyma za buteleczke )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 03.02.04, 19:55 zielone kupki sa chyba po kazdym mleku HA.moja Zuzia po bebiko HA miala nie dosc ze zielona kupke, to jeszcze bardzo zwracala takim zielono_żółtym śluzem! myslalam ze umre ze strachu. synek kolezanki tak samo zareagowal na NAN HA. zatem lepiej ostroznie!Zuzia najlepiej przyjmuje bebiko omneo, wszystko jest po nim tak jak po piersi,nawet kupka jest taka żółta i dosyc rzadka.bo po NAN1 miala jakas taka gesta i troche sie meczyla przy wypróżnianiu. dziewczyny, wy mnie zalamujecie piszac o tych swoich kolosach! moze mój Zuzik za malo je?!sprobuje ja czesciej dokarmiac mieszanka, co i tak jest nieuniknione, bo od marca wracam do pracy!( edytka1973-moja córcia tez jest po zastrzykach,ale miala zalozony wenflon w łapce i znosila to wyjątkowo dobrze-nawet sie nie budzila przy zastrzyku. Dziewczyny, te ktore maja problemy z malymi alergikami, zapytajcie w aptekach o kosmetyki Avene lub SVR. ja jetsem straszna alergiczka,sama uzywam ich produktow i z tego co sie orientuje obie firmy maja cos dla maluszkow.Avene specjalizuje sie wlasnie AZS.Zuzi buźkę smaruje kreme Xerial 3 firmy SVR.Dziala lepiej niz Nanobase (a miala okropne krostki po uczuleniu).Natomiast do mycia wszystkiego, łącznie z głową, stosujemy emulsje do kąpieli Oilatum.Pół nakretki do wanienik i myje sie ta woda cala skore i wloski. Nie trzeba po tym uzywac oliwki, ktora zazwyczaj uczula. A skorka jest gładziutka.POLECAM. A co do spacerow..ja tam latam z wozkiem na dol i z powrotem(@-gie pietro).najpierw znosze wozek, potem niunię.jak wracamy to tez zabierma ją pierwsza i szybciutko lece po wozek.toche gimnastyki sie przyda (chociaz i tak chodze na aerobik) Buziaczki O&Z Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 03.02.04, 20:02 przepraszam za te wszystkie błędy jakich narobiłam. pełno literówek. a uczniów za takie coś ścigam jak gestapo) Oilatum nalewam do zwyczajnej wanienki, nie do "wanienik" A mieszkam oczywiscie na 2-gim piętrze, a nie na @-gim.. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 pozdrowienia z Mazur :-)) 03.02.04, 21:15 Witajcie mamusie, Pogoda nas nie rozpieszcza. Jeszcze przedwczoraj padał snieg a dzisiaj plucha. Wrrr...nie znosze takiej pogody.Nawet z mężem telefonicznie się pokłóciłam. Stąd nienajlepszy nastrój, który, mam nadzieję, Wy mi poprawicie. Do anetsech: Moja Zosia robi średnio 4 kupki dziennie. Trochę dużo, ale dużo też je. Z piciem też troche przesadza, bo kilka butelek dziennie herbatki koperkowej wypija. Dzięki za informacje na temat pielęgnacji. Skorzystam: -))))) Do mieszko o2: Dzięki za radę. Ja przemywałam Zosi „to miejsce” rumiankiem i próbowałam to robić bardzo dokładnie, ale niestety, nie wychodziło mi. Teraz już nie będę się martwiła, że jej nie domyłam. Załamałaś mnie z tym uczuleniem. Mam nadzieję, że Zosi uda się uniknąć AZS. Do gosiamol: Ja dopajam Zosię herbatką koperkową HIPP, ale dowiedziałam się, że dobrze jest też podawać samą wodę. Jeśli dziecko domaga się częstego picia. Położna w szpitalu odradzała mi dopajanie małej, ale uważam, że w ogrzewanym domu nie da się podawać tylko cycusia. Do elizy 582: Ja też ostatnio nie nadążam za dziewczynami : -))) Moja mała pokasłuje rano i do tego charczy, ale Edytka 1973 była już z tym u lekarza i (czytaj na forum) napisała, że nie ma się co martwić. W ciągu dnia charczenie i pokasływanie ustępuje. Do Edytki1973: Twój maluch rośnie,oj rośnie...Oby tak dalej.: -)))) Jest słodziutki. Jak tam z teściową się układa???? ; -)))))) Oby nie zapeszać, Zosi sen od wyjścia ze szpitala się uregulował. Zawsze marudzi około 22.30 i po jakiś 5 minutach patrzenia na sufi zasypia. Spi zawsze do około 8-9. Dzisiaj mnie obudziła po 8 steknięciem a kiedy otworzyłam oczy zaśmiała się. Kochane dzieciątko. Właśnie teraz mój tata robi Zosi “przedstawienie” na suficie.Puszcza jej zajączki i śpiewa a dziecko się cieszy jak nie wiem co. Nie znałam mojego taty tej strony :- ))))) Czy wasze dzieciątka też dostają ciągle czkawkę? Zosia jak tylko „wczuwa się” w rozmowę, od razu czka. I jeszcze jednio : brwi ma zaczerwienione, czy należy się martwić????? aleksandrowu, podziwiam cię.Też postaram się tak "gimnastykować" Co do zielonych kupek: Zosia czasami też takie robi a jest karmiona piersią . Czy mam się tym martwić? pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: pozdrowienia z Mazur :-)) 03.02.04, 22:51 Miałam dzisiaj już nic nie pisać, ale nie mogę się powstrzymać od złożenia gratulacji Bartusiowi. DO ANUSKA25; Sylwia ma również bardzo często czkawkę, zresztą miała ją już w brzuszku, mam nadzieję, że wtedy jej mniej przeszkadzała niż teraz. Jak tylko się zaczyna muszę jej dać od razu pierś, by przyspieszyć koniec, bo w innym wypadku płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: pozdrowienia z Mazur :-)) 04.02.04, 12:24 Dzieki ))) Bartek tez bedac jeszcze w brzuszku mial czesto czkawki, a teraz zdazaja mu sie przy odbijaniu, jak uleje mu sie. Do Aleksandrawu - no to troche mnie uspokoilas. wczoraj na probe nie dalam mu NAN HA i jeszcze dzis nie zrobil kupki, wiec nie wiem jaka bedzie )), ale po tym mleku HA budzil sie z samego rana juz z takimi kupkami, wiec ... to po mleku HA. Piszesz ze karmisz Zuzie (oh jak mojemu mezowi podoba sie to imie !!! caly czas mi mowi ze jeszcze "zrobimy" Zuzie, na co mu odpowiadam: wez sobie kredke narysuj i wytnij i bedziesz mial Zuzie, jakos mi sie nie spieszy na razie a moze wcale, nie wiem jeszcze) bebiko omneno, jak sie maja ceny do NAN1 ?? Bo sie nie rozgladalam za tym. Piszesz rowniez ze wracasz do pracy, a co z Zuzia ??? Jestes nauczycielka, od czego ze sie tak glupio zapytam ??? Bo ja mialam byc nauczycielka przedszkola, ale zrezygnowalam i nie skonczylam, przekwalifikowalam sie na ekonomistke. A co do tego wenflonu to byl bardzo dobry pomysl, szkoda ze dzis , kiedy bartek wybral juz zaszczyki, o tym przeczytalam. Do Anuska25 - pisalas do Elizy582 o pokaslywani i charczeniu i ze nie ma sie czym martwic. to nie jest tak do konca. trzeba sie wsluchac w kaszel, i zawierzyc intuicji bo u mnie bylo, skoro bartek dostal antybiotyk. Pytasz sie o tesciowa, jest roznie, ale generalnie wkurza mnie, nie wiem co we mnie wstapilo, odkad jest bartek drazni mnie niemalze na kazdym kroku, czego nie bylo przez te trzy lata odkad razem mieszkamy. Ona sie zachowuje ... tak jak sep ktory lata i rzuca sie na padline, tak ona wykorzystuje kazdy , nawet idiotyczny pretekst zeby przylezc i zatruwac nam gitare i nad bartkiem sie "potrzasc", a do tego gada takie glupoty do niego, ostatnio spiewala mu .... lulajze Jezuniu (jako kolysanke !!!!) bo wydawalo sie jej ze chce spac, a do tego nie ma glosu i strasznie falszuje. maz ja pogonil. Do tego tesc przylazi i zagaduje do niego SYNCIU, az sie we mnie trzesie, jakos nie przypominam sobie zeby z nim miala bartka !!!, i nie wazne jest ze chcemy pobyc razem sami. A ktoregos razu przyszedl do kuchni jak kapalismy bartka( lazienka niestety za mala) a jak bylam w samym staniczku, bo jakos goraco mi bylo, i mu mowie ze jestem rozebrana, a on do mnie : nic nie szkodzi !!! to ja mu na to ze mi szkodzi. Aaaaleeee sie pouzalalam, wystarczy. Ogolnie to oni sa bardzo dobrzy i fajni, tylko czasami przeginaja. Co do bartka to faktycznie rosnie , rosnie, a ja popatrzylabym jak i WASZE dziewczyny bobaski rosna !!!!! spadam, trzeba sie powoli szykowac do lekarza pozdrawiam Was serdecznie edyta z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_212 Re: Listopad 2003 04.02.04, 12:37 Witam wszystkie mamusie Chciałabym sie przyłączyć do waszego klubu mam listopadowych. Moja Patrycja urodziła sie 20.11.2003r miała być "grudniówką" ale troszke sie pośpieszyła czym zaskoczyła cała rodzinke i nawet pana doktora, który w ten dzień miał ją oglądać na usg a przyjmował poród .Ważyła 2900 i miała 53cm "wzrostu", dziś waży już 5100 i jest bardzo pogodnym dzieckiem. Niestety nie łapie jeszcze grzechotek ale bardzo lubi z nimi rozmawiac czasami nawet o 4 nad ranem. Przeszłyśmy już brzydkie choróbsko niestety nie obyło sie bez antybiotyku (doustnie)i problemy z kupkami (1 na dwa dni)ale teraz jest już wszystko w porządku.Małej przez jakiś czas zamienił sie dzień z nocą po kąpieli chodziła spac dopiero o 2 w nocy na szczescie to tez juz za nami Na razie tyle o nas postaram sie odwiedzac was czesto.Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: pozdrowienia z Mazur :-)) 04.02.04, 13:44 Hej, witam emamy. Walczymy z AZS nadal, ale już się uspokoiłam, przeczytałam na forum Alergie o prawdziwych "tragediach" rodziców i dzieci z tą chorobą i wiem, że postać tej choroby, którą przechodzi Hasia to naprawdę pestka. Jedzie do mnie z Niemiec (mam tam serdeczną przyjaciółkę)maść bez sterydów i w przypadkach pokazywania się zmian po prostu będę smarować (jak teraz sterydami od których super poprawa). Szukam też dobrego alergologa i szybciutko małą "przetestujemy". Myślę, że to uczulenie na pokarm (bo kupki są śluzowate), czegoś do zjedzenia można sobie przecież odmówić, gorzej z alergią na roztocza, pleśnie itp. Jestem dobrej myśli, tym bardziej, że z choróbskiem możemy borykać się do 2-3 roku życia (najczęściej, choć niektóre dzieci chorują i przez całe życie). A swoją drogą ciekawe skąd ta skłonność, bo w naszych rodzinach nie ma alergików. Anuska: te czerwone brwi to może być ciemieniuszka (początek), mój Mieszko ją miał, najpierw czerwona skóra, która się zaczynała zmieniać w łuseczki, na główce walczyłam oliwką zmywaną szczoteczką i szamponem (2 razy), a na brwiach po kąpieli lub po zmoczeniu ściągałam recznikiem, na początką bałam się że go to boli, ale nie ma obaw, można trzeć. Trochę się zaczerwieni, ale po kilku takich "zdrapywankach" pozbędziesz się kłopotu. Witam nową emamę Hasia też zaczyna charczeć i furczeć (nosek), ale tylko rano. Pokasłuje, ale mam wrażenie, że to nadmiar ślinki, której jeszcze nie potrafi połykać, spływa do gardła. A ślini się naprawdę ostro, kaszle tylko gdy leży płasko. Do noska daję jej sól fizjologiczną. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Na katar mogę polecić (doświadczenie z Mieszkiem) krople homeopatyczne euphorbium compositum S, pomagają, można stosować u niemowląt. U nas też już noce raczej przesypiane (mała śpi, ja 1 raz karmię), oby tak dalej. Muszę już kończyć, przygotowuję obiad urodzinowy (dla męża i mnie) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 wieczorne pozdrowienia 04.02.04, 21:13 Dobry wieczór, Zycie jest piękne szczególnie, kiedy ma się takich rodziców jak ja. Jak tylko przyjdą z pracy- bawią Zosię. Ja wtedy mogę sobie popisać maile, poczytać wasze posty...no, i najważniejsze-nie jestem w końcu sama! Zosia była dzisiaj na godzinnym spacerku. Pogoda niezbyt przyjemna (mżawka),ale za to temperatura...!!!! U nas było dzisiaj 12 stopni, a jak u was? DO MIESZKOO2: Współczuję ci, a szczególnie żal mi Halszki. Oby jej jak najszybciej ta alergia przeszła. Dziękuję ci za informację na temat brwi. W życiu bym nie pomyślała, że to ciemieniuszka a już na pewno nie tarłabym brwi ręcznikiem. Skoro jednak mama dwójki dzieci tak robiła.....na pewno zastosuję się do rady : -)))) Urodziny są twoje, czy męża? Zatem WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO (dla solenizanta lub solenizantki : -))) DO KASI_212: Witam nową „forumowiczkę” W imieniu wszystkich e-mam, proszę o zdjęcia na „Zobaczcie! Listopad 2003” :- )))) DO ALEKSANDRYWU: ja też jestem nauczycielką ; -))))) Raczej nie z wyboru.. Cieszę się jednak, że tak się moje losy potoczyły, bo przynajmniej nauczyciele mają więcej czasu dla rodziny, prawda? Z kim masz zamiar zostawiać małą? U mnie wchodzi w grę jedynie opiekunka. Teściów mam pod nosem ale na nich liczyć nie mogę. DO EDYTKI1973: No, to niezle!!! Teściowie potrafią zajść za skórę. Szkoda, że nie możecie mieszkać sami. Naprawdę jest wtedy o niebo lepiej. Zdjęcia będę zamieszczać jak tylko wrócę do domu, bo u rodziców łączę się na modemie. Nie mogę wytrzymać godzinnego łączenia się ze stroną, półgodzinnego otwierania jej (nie mówiąc już o wysyłaniu zdjęć) Na razie podziwiam twojego Bartka i „podpatruję” jego umiejętności. Zosia też dzisiaj bawiła się grzechotkami przypiętymi do fotelika!!! Ponad pół godziny uderzała w nie rączką, dotykała, ciągnęła a potem ( kiedy grzechotka odpięła się) wsadzała misie do buzi. Twój Barteczek robi to już od dawna, ale Zosiczek jest z końca listopada ;- )))) ***************Przepraszam elizę582 za wprowadzenie w błąd!!! ********************** DO ANETSECH I EDYTKI 1973: Zosia tez w brzuszku czkała (szczególnie często przed porodem), ale zaczęłam się martwić,że robi to w czasie gaworzenia. Przed ulaniem czka całą parą. Co sądzicie o OLBAS OIL? Czy któraś z was stosowała go u swojego dzidziusia? Na ulotce napisane jest, że stosuje się od 1 roku,ale gdzieś czytałam,że można podawać go młodszym dzieciakom. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy _____________________________ Ania z Zosią (29.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 04.02.04, 23:48 Dobry wieczór wszystkim, znowu długo mnie nie było, niestety, mam zbyt mało czasu na przyjemnośc jaką jest regularne odwiedzanie tego forum, ale właśnie postanowiłam uczcić skończenie i wysłanie raportu szefowi, więc jestem. Jacek rośnie i nadal jest z niego pogodny facet, co wreszcie mogę udokumentować zdjęciami. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10537017 Pozdrawiam serdecznie i postaram sie skrobnąć coś więcej jutro : Helena + Jacek i Piotrek PS. Edytko 1973 - gratuluję nowej umiejętności Bartusia - wcześnie nauczył się przewracać ! Mały gimnastyk Ci rośnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 05.02.04, 12:08 Czesc Helenko - dzieki za gratulacje )) W koncu i ja podziwialam, podziwialam. Jacus jest super kawalerem, na tym waszym wspolnym zdjeciu wyglada juz na siedzacego polroczniaka !!! A na drugim ma sliczny usmieszek. prawda ze trudno uchwycic to aparatem ??? przynajmniej mi trudno bylo. Anuska25 - tylko pozazdroscic Ci rodzicow, naprawde !!! ja juz jestem sierota (( mama moja zmarla i to bardzo nagle, z czym nie moge sie pogodzic do dnia dzisiejszego, a za 1,5 miesiaca bedzie juz 2 lata. a moj ojciec ? niby jest i zyje, ale co z tego, wypial sie na mnie od urodzenie i zawsze mowilam ze nie mam ojca. Takze, chyba rozumiesz mnie teraz ze jest "czego" (przepraszam z okreslenie) pozazdroscic. O czkawke nie masz co sie martwic. mojej kolezanki Filipek (w maju 3 lata) jak byl mniejszy to dostawal czkawki za kazdym razem kiedy zaczymal sie smiac. Takze w roznych przypadkach wystepuje u maluszkow. Wracajac do tesciow, to nawet nie wiesz jak bardzo bym chciala juz byc, jak to sie mowi, na swoim. Ale poki co......musi byc tak jak jest, niestety (( Ciesz sie bardzo z postepow Zosi, zobaczycie dziewczyny, zanim sie ogladniemy jak beda biegac te nasze jeszcze nie dawno kropeczki na USG !!! Wczoraj bylismy na kontroli. I wiecie co?? jak mnie nastraszyla pani doktor. Powiedziala, ze bala sie, zeby to sie nie skonczylo szpitalem, wtedy za pierwszym badaniem. Ale teraz jest juz dobrze i zdziwila sie ze naprawde tak szybko bartek doszedl do siebie, bo juz po 1 zaszczyku nie charczal i furczal. pochwalila mnie ze w pore przyjechalam z bartkiem i w pore byl podany antybiotyk, bo to nie bylo tylko gardelko , ale i poczatek oskrzeli. i dlatego, zalecila zebym karmila tym mleczkiem NAN HA. zeby nie lapal co miesiac choroby, bo przez ta moja alergie mozliwe ze bedzie mial zadatki, a to mleko ma jakby zapobiegac alergii. oooo bartus marudzil, marudzil, nie dal mi pisac, az w koncu usnal w foteliku ahaaaaa witam serdecznie nowa forumowiczke Kasie 212 , mam siostre Kasie )) ktora ma corcie Kaje, moja chrzesnica Kaja urodzila sie 22.08.1999 i jest juz niezla "laska" )) Jak znajde zdjecia to zamieszcze Pozdrowienia dla Was edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 05.02.04, 12:23 edyta,bebiko omneo kosztuje chyba ok.18zl za puszke. dla tych, ktore jeszcze nie widzialy mojej córeczki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9904300&v=2&s=0 wprawdzie ma tam tylko tydzien,ale widac przynajmniej jej odlotową fryzurę- irokeza od urodzenia! teraz jest jeszcze dluzszy, a raczej wyzszy Dla zainteresowanych- ucze angielskiego w L.O. Po powrocie do pracy, Zuzanna zostaje z moja mama. Ale mi dobrze,prawda? tylk ominus jest taki,ze my mieszkamy z moja mama. ogolnie nie jest zle, ale same wiecie.."posprzataj; nie spij tyle; jedz, bo nie bedziesz miala czym dziecka karmic...itp itd" a co gorsza, raczej sie nie zapowiada zebysmy w najblizszym czasie te sytuacje zmienili Zuzia juz troszke wyzej podnosi główkę, ale gdzież jej tam do Edytkowego Bartusia, ktory juz fika koziolki a o ile pamietam, to sa to rowiesnicy- Bartek tez jest z 12list.? Ale mysle ze i na nia przyjdzie pora. nie ma co sie martwic na zapas. pewnie za to, jak to zwykle z dziewczynkami bywa, szybciej zacznie mowic. cos za cos. buziaczki ps. DLA DZIDZIOLKÓW Z KATAREM: jezeli macie nad ranem i w nocy zatkany nosek, to pewnie przez kaloryfery. Niech wam mamy kupią roztwór wody morskiej, np.Sterimar. swietnie nawilza i mozna stosowac praktycznie bez ograniczen. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 05.02.04, 13:50 Śpią!!!!!!!!! I Mieszko i Halszka! Chwila dla mnie. Halszka w kombinezonie ("po spacerowaniu"/werandowaniu, ale niech jeszcze pośpi), bo jestem od rana sama i mimo super pogody nie mogłam wyjść na spacer (na razie z dwójką sama nie dam rady). Moja mama przyjdzie do dzieci po południu, dzisiaj (w końcu) jadę do ginekologa na kontrolę. Myślę, że ta alergia Hasi to od mleka. Wczoraj nie mogłam odmówić sobie lodów (mam wyrzuty sumienia, ale od ciąży - tej pierwszej też - mogłabym jeść litrami)i dziś kupka, a właściwie śluz. Najprawdopodobniej w przyszłym tyg. czeka nas wizyta a alergologa. Któraś z Was pisała (przepraszam, nie pamiętam która), że jedzie z dzidziusiem na badanie słuchu (czynniki ryzyka w rodzinie), czy dzidziuś nie był badany w szpitalu? Czy to kolejne badanie? Ja mam wizytę w poniedziałek, bo w szpitalu przy badaniu przez chwilę nie było sygnału w tym urządzeniu i jak pielęgniarka spytała czy w rodzinie ktoś miał problemy ze słuchem spanikowana powiedziałam, że mojego męża dziadek, ale nie wiedziałam z jakiej przyczyny. Stąd to badanie dodatkowe. Potem po przepytaniu teścia okazało się, że ta choroba dziadka była na skutek szkarlatyny, a więc nic dziedzicznego. Halszka ma doskonały słuch)) Ale chyba warto przebadac? Urodziny mieliśmy oboje z mężem, urodziliśmy się tego samego dnia, tylko ja rok później Pozdrawiamy, mama H&M Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 05.02.04, 15:43 Dziś szybko i na temat. Wezaałam pediatrę we wtorek i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobało. Rzeczywiście ten kaszel to produkująca się w większej ilości ślina i nieumiejętne połykanie, tak wiec Maksio jest zdrowiutki pogodny, pokochał smoczek i teraz każde spanie obywa się bez płaczu. Potrzebujemy smoczka pieluszki i swiętego spokoju. Mały spi b dużo. Niestety w nocy wstaje co 2-3 godziny, więc nie za miło z Jego strony. W ciągu dnia zasypia w godzine po wyjściu taty i potem od 10 z przerwami na wode do 14. To mi się bardzo podoba. Później jeszcze raz w okolicach 16 i lulu o 19. do ciemieniuchy zaleciła olej salicylowy (bo ma duza)-pisze juz z malym na rekach. tak zachowawczo mały bierze teraz cebion i miał jakiś lek homeopatyczny na kaszel ale ponieważ ich nie używam wiec dostaje syrop zwykły dla małych dzieci, a tamten wylądował w zlewie pocieszyła mnie co do jego wagi, i wcale nie krzyczała że jest za duzy. w poniedziałek jadę na szczepienie, biodra. poza tym jestem dobra ciocia i zaprosiłam 2 siostrzenice 6 i 10 lat na tydzień. Daję sobie o niebo lepiej radę z nimi. nie chodzę niewyspana, a gotuj e sprzątam piore zmywam non stop. spadam bo mały ma dość Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 05.02.04, 20:55 Witam Kasię oraz wszystkie pozostałe Mamunie, U mnie dzisiaj niezbyt wesoło. Byliśmy w przychodni rehabilitacyjnej, pani doktor potwierdziła diagnozę naszej pediatry i oprócz dosyć znacznego napięcia mięśniowego stwierdziła jeszcze asymetrię. Napięcie mięśniowe przejawia się np. tym, że mała ma bardzo zaciśnięte piąstki. Zdrowe dziecko, podczas typowych badań np. kiedy się je trzyma za nóżki główką w dół, otwiera piąstki ona - nie, lub - nie opiera się na przedramionach, kiedy leży na brzuszku, tylko prostuje rączki i unosi cały tułów, demonstrując pokaz siły, której nie powinna mieć. Z kolei asymetria uwidoczniła się np., kiedy lekarka sprawdzała układ nóżek w pozycji "na żabkę", nóżki nie były podkurczone identycznie. Podsumowując , musimy z nią ćwiczyć, być może nawet pół roku, i daj Boże, żeby, tylko tyle, i żeby to się skończyło dobrze. A, jeśli żadna profilaktyka nie zostałaby zastosowana, to mogłaby mieć problemy z nauką chodzenia czy wcześniej siedzenia. W końcu kupiłam Sylwii grzechotkę i nawet nieźle nią wymachuje (oczywiście niezbyt świadomie), ale trzyma ją tak mocno, że teraz to nie wiem, czy się cieszyć, czy też nie. Ja też uczę w szkole, w gimnazjum, choć o stokroć wolałabym w liceum. (Pół etatu - francuski i pół biblioteka). Pozdrawiam gorąco, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 ********nauczycielki???*****:)))))) 05.02.04, 22:58 WITAJCIE MAMUŚKI, Czy wy tez jesteście dzisiaj takie senne? Ja od rana walcze ze snem.. niemalże zasypiam na stojąco. Zosi też dzisiejsze ciśnienie nie służy. Właściwie cały czas drzemie. Teraz śpi ze smokiem przytulona do pieluszki...j Już nie śpi ; -)))) Puściła sobie „małego” bączka i trzyma nogi w górze. DO EDYTKI1973: Oh,bardzo mi przykro z powodu mamy. Zdaje sobie sprawę jak musi ci być ciężko. Ja nie wyobrażam sobie życia bez rodziców. Chociaż przed urodzeniem Zosi widywałam się z nimi rzadko z powodu braku czasu(400 km to jednak jest trochę), zawsze miałam ten komfort, że mogłam im się telefonicznie wypłakać w razie problemów. Lepiej nie znać ojca od urodzenia niż stracić go kiedy jest się już tego świadomym. Wiem jak ci musiało być ciężko...za to teraz masz aż dwóch facetów :- )))) ****Jak będziesz chciała sobie ponarzekać na teściów, śmiało możesz pisać do mnie :- )))) *** DO ALEKSANDRYWU i ANATSECH: Witajcie w klubie! Też uczę, między innymi, angielskiego. Pozdrawiam wszystkie zapracowane mamusie _________________ Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: ********nauczycielki???*****:)))))) 05.02.04, 23:16 Ano mam dwoch super facetow )) ciesze sie ze urodzilam (chociaz chcialam corke na poczatku ciazy) SYNKA, to na czesc mojej mamy, (teraz to wiem) bardzo chciala wnuka, tylko szkoda ze niedoczekala sie jego. Miala nas 3 corki, mlodsza siostra ma corke, czyli byla wnuczka (jak to mama okreslila, znowu "dziurawic" )) )i chciala wnuka i mowila: ma byc chlop z jajami )) to na tyle dobrej nocki edyta Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 05.02.04, 23:04 Anetko, trzymam kciuki za Was, cwiczcie, cwiczcie a wszystko bedzie dobrze, trzeba byc dobrej mysli. Dobrze ze opisalas jkie sa objawy asymetrii i tego napiecia miesniowego, bo nie mialam pojecia jak to wszystko wyglada. teraz bede obserwowac bartka. pozdrawiam i trzymam kciuki edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 06.02.04, 12:22 Ale piękna pogoda, byłam z dziewczynami na spacerze nad kanałkiem ach no i z jednym ważnym facetem. Wcale się nie wysypiam, wczoraj poszłam spać przed 21, bo liczyłam na ten twardy sen, a tu nici, co godzinę smoczek, picie, mleko na zmianę coś. Apropo picia. Bardzo popularne jest podawanie glukozy i sama kupiłam torebkę, doszłam jednak do wniosku, że skoro mały lubi samą wodę to nie ma sensu mu dosładzać, bo co zrobię jak będą już zęby? mam i herbatkę na trawienie i uspokajającą, ale też za dużo ich nie chcę podawać. Ta na trawienie rozsadza małego i potem mały się wierci, wolę juz tą drugą. sama małego przewróciłam do góry nogami, bo trochę się martwię że On ze względu na ta swoją wagę jest przy cięzki i po kilku sekundach podpierania też prostuje rece wzdłuz ciała, zapytam się w poniedziałek. Znow spodziewam się gości, wiec pora na sprzątanie. Ja nadal sądzę że Twój Bartus Edytko to jakiś anioł, skoro daje Ci być takim aktywnym na forum, hmmmm pozazdrościć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 06.02.04, 21:21 Elizo582 tak, moj bartek jest aniolkiem, jak spi i jesc nie wola ))))) od 3 dni strasznie marudzi, wydaje mi sie ze to wciaz po tym mleku NAN HA, a pani doktor kazalam go podawac. wczoraj na wieczor bardzo marudzil, poplakiwal az w koncu zrobil kupke, i nadal ciemno zielona i taka dziwnie rzadka, jak powiedzialam o tym lekarce, to ona powiedziala ze najpredzej to po antybiotyku, ale antybiotyk skonczyl brac we wtorek a te kupki dalej sa takie. dzisiaj juz mu nie dalam, i kupka byla zolto-zielona. zobacze jeszcze przez dwa trzy dni nie bede dawac tego mleka i jak kupki wroca do poprzednich to znaczy ze to po mleku. tylko szkoda, bo maz kupil 2 puszki, a ja jeszcze tej pierwszej nie zuzylam. My tez bylismy na spacerku, pierwszym po chorobie, pieknie bylo, czulam wiosne w powietrzu, chociaz wial wiatr. Ktoras z Was , sorki ze nie pamietam, pisala ze mieszka na 2 pietrze, ja tez, i bardzo mnie denerwowalo to ze wozek trzeba znosic, a lekki nie jest, pomagal mi albo maz albo tesciowa. Teraz sie wzielam na sposob, dol wozka trzymam w piwnicy, przygotowuje najpierw siebie )) na spacer, potem bartka, znosze gondole na dol, montuje, wracam na gore, i juz z gotowym bartkiem schodze na dol i idziemy na spacer. ale sie nalatam gora- dol.troche gomnastyki mam przynajmniej. Twierdzicie ze jestem najbardziej "aktywna" na forum ??? jakos tak wychodzi, ze albo maly spi, albo babka go zagaduje, albo sie bawi swoimi grzechotkami to dzisiaj na tyle milego weekendu edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 07.02.04, 14:25 Cóż, zostaliśmy w domu, taka pogoda, że psa nie wygonisz. U nas strasznie wieje, a już się zapowiadało że wyjdziemy, bo słoneczko nieśmiało wyjrzało. Okropność. Taki wiatr to pewnie przewieje i przez obicie wózka. Dopisuję się do klubu pedagogów. Ja z wykształcenia jestem pedagogiem (w zakresie resocjalizacji), ale niestety jestem "nie praktykująca". Mam jednak nadzieję, że jeszcze będę mogła się spełnić w zawodzie Mojej małej tak uregulowały się godziny snu, że w południe (teraz) śpi razem z Mieszkiem - on ok.1,5-2 godz., Hasia nawet 4. Po południu drzemie pomiędzy zabawą i gadaniem, a na noc zasypia ok.20. Pierwszy raz budzi się ok.12-1, dla mnie trochę za wcześnie, gdyby tak chociaż o 3. Nawet od dwóch dni sposobem Anatewki, przy wieczornym karmieniu podaję jej jeszcze 60-70ml odciągniętego w ciągu dnia mleka. Ale niestety, o 0.30 dzisiaj już była głodna. Wczoraj ją ważyliśmy, przekroczyła nieznacznie 6 kg. Ostatnio nie przybiera tak gwałtownie jak w pierwszym miesiącu, ale to normalne. Zmiany na skórze zaleczone, jestem dobrej myśli. Na dziś tyle, muszę kończyć, pozdrawiamy ciepło wbrew temu co za oknem. Brosia oraz H&M Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Listopad 2003 07.02.04, 17:12 Witam ciepło w ten paskudny dzień, U mnie też fatalna pogoda, więc też ze spaceru nici Zazdroszczę wszystkim mamom nauczycielkom - ja jestem ekonomistką i pracuję w zagranicznej firmie, takiej co to 10h dziennie jest normą. Wcześniej przez dwa lata prowadziłam też zajecia ze studentami zaocznymi, a teraz myślę na serio by dołączyć do Waszego klubu, bo nie wyobrażam sobie zostawiania Małego na tak długo. Wiem, że praca w szkolnictwie jest b. stresującą i odpowiedzialna, a przede wszystkim nienależycie doceniana, ale ten mały wymiar godzin i te długie wakacje !! Wystarczy, że mąż wraca o 18 - 18.30, a jak oboje będziemy tak późno ? Jeden niemowlak i jeden pierwszoklasista ? Jeszcze nie mam sprecyzowanych dalszych planów - cieszę sie chwilą, tym, że jestem w domu z dziećmi. Zazdroszczę Ci Brosiu, że Halszka śpi tak ładnie w dzień - 4 godziny ! Gdyby Jacek przesypiał choć połowę z tego ! On co prawda ładnie śpi w nocy ( zasypia ok 19.30 potem pije ok. 24.00, potem k. 4.00 i śpi do ok. 7.30, ale za to w dzień jest fatalnie - rzadko zasypia "sam z siebie" - z reguły konieczne jest kilkunastominutowe usypianie, a jego spanie nie trwa dłużej niż 30 - 45 minut No, chyba, że na spacerze, ale tylko wtedy gdy wózek jedzie - gdy nie jedzie jest wielki ryk natychmiast ! Edytko 1973 - dziękuję za miłe słowa nt. Jacka. Tak, usmiech b. trudno jest uchwycić aparatem. rozumiem to, co pisałas nt. Twojej mamy, ja w maju straciłam tatę i ciagle bardzo mi Go brak. Anuśka25 - Ty jesteś z Kościana, prawda ? A ja z Leszna, więc jesteśmy teraz krajankami - przy okazji chętnie umówię się na kawę. Dziewczyny - pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu! Helena z chłopakami Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Zosia dołącza do Bartka;-)))) 08.02.04, 11:30 Witajcie dziewczyny, Moja Zosia przedwczoraj przewróciła się z brzuszka na plecki!!!!! Widziałam to, edytko1973 : -))) Możesz mi pozazdrościć, bo widok był niesamowity. Zosia zaczęła płakać, że już nie chce leżeć na brzuszku. Nie zdążyłam do niej podejść a ona...już leżała na pleckach. Niesamowite! Zaraz po tym sukcesie doszłoby do tragedii. Dałam Zosi herbatkę.Nagle mała zakrztusiła się (ona tak łapczywie pije!!)Przestała oddychać. Gdyby nie szybka reakcja mojej mamy...Aż nie chcemyśleć co by było.Mnie po prostu sparaliżowało. Dopiero po interwencji mama poszła odetchnąć przy otwartym oknie. do helena4: Bardzo chętnie się umówię)) Pozdrawiam ______________________ Ania z Zosią Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Zosia dołącza do Bartka;-)))) 08.02.04, 17:22 Wielkie gratulacje dla Zosienki !!!!!! ))) Zazdroszcze, zazdroszcze, bo jak na razie nie mialam okazji tego zobaczyc, bo to bylo jak na razie jednorazowe (( ale czekam cierpliwie jak lezy na brzuszku Z tym zakrztuszeniem to mialas przejscie, brrrrr az nie chce myslec co by bylo gdyby u mnie.......chyba zawalu dostalabym. A jak mama sobie z tym poradzila, napisz co sie robi w takich przypadkach, z tego co wiem to trzeba do gory nogami wziac dziecko, ale jak, za co ??? Nowe umiejetnosci Bartusia to takie, ze od jakiegos czasu podczas przewijania tak sie wierci, prezy, wypina brzuszek i podpycha nozkami ze az tyleczek do gory podnosi, to chyba pierwszy krok w cwiczeniach do przewracania sie z pleckow na brzuszek, tak mi sie wydaje )) Wiecie co, wczoraj zdalam sobie sprawe, ze mamy miesiac poczecia naszych dzieciaczkow, np. u mnie jest wlasnie ten czas, kiedy rok temu, wlasnie miedzy 8 a 10 LUTEGO zaszlam w ciaze !!! A u mnie dzisiaj w godzinach popoludniowych byla BURZA !!! normalnie blyskalo i grzmialo, co prawda krotko, ale jakos mnie to zdziwilo bo w lutym burza. Do tego po tym zaczal padac grad ze sniegiem i ............... zima wrocila (( JAK JA NIE LUBIE ZIMY !!!! Moze dlatego ze urodzilam sie latem ???? )) POzdrawiam SŁONECZNIE chociaz slonka brak (( edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 08.02.04, 10:39 Dzisuaj krótko, bo dość ładnie na dworze, spacerek mamy w planie. Z nowości jedna: Halszka traci włoski. Miała taką śmieszną fryzurkę, włoski na górze i z przodu główki króciusieńkie, na bokach i z tyłu dłuuugie (5-6 cm) i gęste. Śmialiśmy się, że trzeba będzie zakładać jej tupecik, a tu te długie wypadają . Wszędzie pełno, w łóżeczku, leżaczku, na kocu...Szkoda. Heleno, ja też, i też niestety, nie pracuję w szkolnictwie, ale w dużej prywatnej firmie. Pracuję w dziale personalnym, zajmuję się rekrutacją i selekcja pracowników i szeroko pojętą polityką personalną, a jak trzeba to i płace liczę. U nas też pracuje się dłużej niż 8 godz., ale firmę mam tuż pod domem, więc i na karmienie będę mogła wyskoczyć. Masz rację,że teraz trzeba cieszyć się tym, że jesteśmy z naszymi bąblami, na martwienie się przyjdzie czas w marcu, kwietniu. Ja muszę jeszcze znaleźć opiekunkę dla starszego synka. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 08.02.04, 13:11 Cześć dziewczęta, Gratulacje dla nowego akrobaty - Zosieńki. Mam nadzieję, że moja Sylwia też dołączy mimo swoich problemów do tego klubu . Póki co, to nienawidzi leżeć na brzuszku, więc ją układam w tej pozycji bardzo rzadko. Już kolejny dzień ćwiczymy. Nie jest tym faktem bardzo uradowana i dosyć często nie obchodzi się bez płaczu i krzyków, ale cóż, trzeba sobie z tym jakoś radzić, aby były efekty. Na razie wydaje mi się, że już mniej zaciska piąstki, chociaż nie wiem, czy to nie jest bardziej moja wyobraźnia. Bardzo mnie ta sytuacja niepokoi, ale wiem, że nie mogę sobie pozwolić na jakieś rozklejanie, bo to tak jakbym nie wierzyła w powodzenie. Dzisiaj kolejny dzień nie możemy wyjść na pole. Niby za oknem przedziera się słoneczko, ale tak wieje, że zgroza. Ja naprawdę nienawidzę zimy!!! A propos pracy w szkole. Nie jestem pedagogiem z powołania, ale teraz rzeczywiście dostrzegam dobre strony tego zawodu. Choćby to, że można sobie czasami troszeczkę poukładać podział godzin wg swoich potrzeb, i ten wymiar godzin (oczywiście poza domem) nie jest przytłaczający, więc namawiam do przekwalifikowania się. Pozdrawiam Aneta i Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 przykre doświadczenie- brak oddechu**** 09.02.04, 18:39 Witam, Pogoda nas naprawdę nie rozpieszcza. Nie wiem kiedy wyjdę z Zosią na spacer, bo od kilku dni pogoda jest okropna. Jak tylko przestanie padać deszcz to śnieg pada, jak nie pada śnieg to wieje. Pozostało mi tylko werandowanie. *****Kupiłam w sobotę Zosi pierwszą sukieneczkę**** Od wczoraj moje dzieciątko próbuje się podnosić w foteliku, jak do siadania. Wczoraj łapała się rączki od fotelika i unosiła główkę a dzisiaj robi to beż trzymywania!!!!! DO EDYTKI1973: To ja pisałam o drugim piętrze. Muszę spróbować robić tak samo, ale boję się jednej rzeczy: Zosia nie znosi czapki. Po włożeniu zaraz płacze. Jak więc mam ją samą w domu zostawić?? Edytko, przyczyną zielonej kupki wcale nie musi być alergia na mleko. Moja mała tez czasami robi zielone kupki i lekarka powiedziała, że jest wiele przyczyn. Na pewno jedną z nich jest zmiana wody (jestem z nią teraz u rodziców). Ja zauważyłam jeszcze jedną i wydaje mi się najbardziej prawdopodobna: kiedy tylko Zosia trochę zmarznie następna kupka jaką robi jest Zielona. Jeśli chodzi o pierwszą pomoc w przypadku zakrztuszenia się to łapanie za nóżki chyba nie jest dobre w przypadku naszych maluchów. Są chyba jeszcze na to za małe. Moja mama złapała Zosię chyba w okolicy pasa, bo bała się wyrwać nóżki Małej. To działo się tak szybko, że trudno mi opisać to zdarzenie. W każdym bądź razie głowę Zosia miała „w dół”. Do tego trzeba jeszcze klepnąć (delikatnie) w plecki wtedy dopiero dziecko zaczyna oddychać. Nikomu nie życzę, żeby dziecko się zakrztusiło, ale teraz wiem, że nie jesteśmy w stanie uniknąć czegoś takiego. DO ANETSECH: Dziękuję a raczej Zosia dziękuje ))Ja też nie jestem pedagogiem z powołania chociaż czasami bardzo mnie moja praca bawi i daje mi satyswakcję. Aha, dziewczyny! Proponuję wprowadzić jakiś porządek na forum, bo już tych RE:LISTOPAD 2003 strasznie dużo się narobiło : -))) Tytułujcie maile.. później łatwiej będzie wrócić do jakiegoś z ciekawą radą, np. dotyczącą leku, karmienia lub szczepienia.. Pozdrawiam Teraz poczytam pozostałe maile i wieczorem odpiszę _________________________ Ania z Zosią (29.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: przykre doświadczenie- brak oddechu**** 10.02.04, 11:01 Aniu - Bartek tez nie lubi czapki, zawsze ubieram ja mu na koncu, tuz przed samym wyjsciem, sprobuj zrobic tak samo )) Bo rzeczywiscie nie ma sensu ubierac ja calkowicie i zostawic placzaca i leciec montowac wozek. A ja wczoraj bylam wyrodna matka, zostawilam mojego babla az na prawie 5 godzin. Pojechalismy z mezem do Niemiec (Goerlitz) robili wyprzedaz juz zimowych ciuszkow. Jak wpadlam do H&M-u i na dzial dziecinny to malo sie nie posikalam )) jakie maja piekne ciuszki !!! Pomino ze takie drogie nie moglam sie oprzec i kupilismy bluze z kapturkiem z KUBUSIEM i TYGRYSKIEM (uwielbiam takie rzeczy, a i ta bajke tez )) ) i do tego body tez kubusiem i tygryskiem i juz sie nie moge doczekac kiedy urosnie do nich !!! A i na allegro udalo mi sie kupic pare rzeczy w podobnej oczywiscie temetyce. I wiecie co, kupilam sobie jeszcze kurtko-plaszczyk sztruksowy i sie tak z tego nie cieszylam jak z tych ciuszkow dla Bartusia. Maz mial polewke ze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: przykre doświadczenie- brak oddechu**** 10.02.04, 11:31 aaaaa kurza twarz!!! mam narwa nie dosc ze wyslalam nie konczac jeszcze tematu przez pomylke, to jak wrocilam naklepalam sie jak glupia i jak dalam wyslij to mi gdzie wcielo i wyswietlilo ze nie ma takiej strony, wrrrrrrrrrrr i juz nie pamietam co napisalam Na pewno byly gratulacje dla Zosienki z okazji uoszenia glowki, tazke Anuska25 gratulacje dla Zosi ))) jakby ktoras miala jeszcze ochote to : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 Uchwicilam etap : WSZYSTKO DO BUZI oczywiscie oprocz raczek )) pozdrawiam serdecznie, papatki edyta Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 10.02.04, 08:57 cześć ludziątka, cicho tu jakoś nonono muszę to nadrobić. byłam wczoraj na bioderkach, a raczej na ich usg i wszystko jest ok, w sobotę może mi się uda być u ortopedy. maksio waży 7.5, wieć znów przytył. Obie panie mówiły do Niego słoniątko, badz grubachu, ojojoj, a przecież ja go nie faszeruję mlekiem, a już specjalnie go nie utuczyłam-no ale to taki los pulchnych. poza tym wszystko ok, dostaliśmy kolejne mazidła jedno na ta ciemieniuche, choć juz skorupke sama zdarłam paznokciami, drugą na policzek bo mały dostał wysypki i nie wiem od czego, ale podejrzewam mleko, skoro piłam i jadłam jego przetwory non stop. Ponieważ mowa była na naszym forum o asymetrii, więc sama zagadnęłam czy to nic groźnego że On się tak wygina w lekki łuczek. No i lekarka potwierdziła, że narazie mam starać się go układać inaczej a jeśli nie to pójdziemy do neurologa. Ot i tyle. Sliczna pogoda czas na spacer. Kurcze ale tak mi się chcę jeść, tylko co jak wszystko związane jest z mlekiem buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 O mleku - i nie tylko ... 10.02.04, 10:01 Cześć dziewczyny, Korzystam z rzadko spotykanej okazji, że Jacek śpi nieco dłużej i po nadrobieniu zaległości domowych melduję się na forum. Też miałam podobne doświadczenia z reakcją Małego na mleko w mojej diecie jak Ty Elizo582, więc praktycznie zrezygnowałam z niego i jego przetworów, a b. je lubię. W ciąży zajadałam się białym serem i kefirem. Inna rzecz, której mi brakuje to cytrusy - wychodzę z pokoju gdy mąż lub Piotrek jedzą np. mandarynkę. Najbardziej kusi owoc zakazany Ale co do mleka, to nasza lekarka rodzinna zasugerowała żeby spróbować mleka sojowego i jego przetworów np. tofu, jeszcze tego nie robiam ale widziałam w supermarkecie i jak tylko spróbuję to Wam zamelduję, co i jak. Anuśka25 - gratuluję córki gimnastyczki! I te przewroty i to podnoszenie się do siadania ! Ale podobno dziewczynki rozwijaja się trochę szybciej od chłopców. Mój Jacuś jeszcze się nie przewraca, ale ładnie podnosi głowe pod kątem 90 stopni gdy leży na brzuchu ( ale tylko dopóki sie nie zmęczy, bo jak ma dość to wrzeszczy żeby go szybko przełożyć na plecki )i paca łapkami zabawki ( głównie lewą - czyżby miał być leworęczny ? ), a jak go noszę na rękach to sztywno trzyma główkę. Z tą kawą to chyba poczekamy jak będzie ciut lepsza pogoda, co Ty na to ? Brosiu - jak Ty sobie radziłaś z pracą i wychowywaniem małego synka i jeszcze drugą ciążą ? Podziwiam! Jutro znowu zostaję "słomianą wdową", bo moi starsi panowie jadą na narty i wrócą dopiero w sobotę / niedzielę Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam na news'y : Helena z chłopakami Odpowiedz Link Zgłoś
a.ziemkiewicz1 jak śpią wasze dzieci??? 10.02.04, 10:45 Witam wszystkie mamy i dzieciaczki, napiszcie proszę jak śpią wasze dzieci? Chodzi mi o to cy są spokojne bo ostatnio Ola (04.11)strasznie się wierci tzn. leży na plecach ręce ma ugięte do góry i macha głową na boki. oczywiście nie ciągle ale zaczynam się niepokoić. Odpowiedz Link Zgłoś
a.ziemkiewicz1 Re: jak śpią wasze dzieci??? 10.02.04, 10:50 Mam jeszcze jedno pytanie. czy zauważyłyście ostatnio zmiany w zachowaniu waszych dzieciaczków. Moja Ola zaczęła płakać wieczorami (a raczej drzeć się) pomaga smoczek myślę że ona wymusza podanie smoka, który niechętnie wprowadziliśmy do jej życia po tym jak zauważyliśmy że z nim od razu zasypia Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: jak śpią wasze dzieci??? 10.02.04, 11:36 Nie ma sie chyba czym martwic, moj bartek tez kreci glowka, oczywiscie nie jest to caly czas, robi tak chyba tylko w czasie plytkiego snu. a i jak nie spi tez kreci na prawo i lewo, wszystko go interesuje a jak wpatruje sie w telewizor !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: jak śpią wasze dzieci??? 10.02.04, 13:56 Witajcie emamy, a.ziemkiewicz: dziś w nocy moja Hasia też kręciła główką na prawo i lewo, ona spała a ja ją obserwowałam. Myślałam, że ją ta główka swędzi, bo mała ma uczulenie. Trochę "porzucała" i spała dalej. Jeśli chodzi o wieczorny płacz to gdzieś czytałam o tzw. dysrytmii wieczornej u dzieci ok. 10 tyg, takim lęku związanym z zapadaniem nocy. Jest to stan przejściowy a dziecko w ten sposób rozładowuje napięcia nagromadzone w ciągu dnia, uwalnia się od "zahamowań", jest to jakaś trudność dostosowania sie do rytmu dnia i nocy. Na pewno niedługo minie. A nasze bąble teraz właśnie mają mnóstwo przeżyć, chłoną wszystko dookoła, są pobudzone. Moja mała wczoraj trenowała podnoszenie główki z leżenia, tak jakby chciała dojrzeć pępek. Coraz silniejsze te nasze dzieciaki. Gosiamol: czy mogłabyś napisać mi skład Elidelu? Widzę,że następne dzidzie dołączają do "nietolerujących" krowiznę. Obserwujcie ciałka dzieci, szczególnie pod kolankami i za uszkami, a mleko odstawcie całkowicie. Mam nadzieję, że u Was skończy się tak jak u mojego Mieszka tylko chwilową nietolerancją mleka krowiego. U Halszki poprawa (AZS), w piatek jedziemy do alergologa, mam nadzieję, że tu też mleko zaszkodziło. do mam karmiących NANem: mam nadzieję, że w Waszym przypadku jest wszystko ok, ale wiem od koleżanek, że to najczęściej nietolerowane przez dzieci mleko. One chwaliły sobie bebiko, a uczuleniowcy bebilon (na receptę taniej). Oj muszę kończyć, może jeszcze coś dopiszę, pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: rehabilitacja 10.02.04, 14:09 Aneto, nie musisz niepokoić się stanem Sylwii (a która mama jest spokojna, prawda?). Im wcześniej rehabilitowana, tym lepiej dla niej. Ćwiczenia pobudzają powstawanie nowych połaczeń w mózgu. Coś przeszkodziło im się prawidłowo wykształcić (może trudny poród?), ale mózg małego dziecka jest bardzo plastyczny i łatwo odbudowuja sie połaczenia. lepiej tez rehabilitowac "na wyrost, niz zaniedbac. głowa do góry. ps ja tez zamierz\am odwiedzic neurologa, na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 10.02.04, 16:01 Wtam wszystkich!!!!!! Urodzilem sie 16.11.2003 w Monachium. 3690g 51cm. Mam na imie Nathan. Pozdrawiam wszystkich. Buziaczki ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bomaki Re: Listopad 2003 10.02.04, 18:43 To i my do was dołączymy. Mateusz urodził się 3 listopada w Bielsku-Białej, waga 3750, wzrost 57cm. Dziś jako 3 miesięczniak przeszło waży 7 kilo i ma 66cm wzrostu. Właśnie zaczyna ząbkować i jest niespokojny szczególnie przy piersi co doprowadza mnie do szału. Mam na imię Bogda i prócz Mateusza mam jeszcze 5,5 letnią córkę Kingę. Pozdrawiam wszystkich B. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Witamy Mateuszka i jego mame! 10.02.04, 20:24 Ja tez jestem tu nowa. Nathanek wazy troche ponad6 kg i ma niewile ponad 60 cm a i tak wszyscy mowia ,ze jest duzy na swój wiek. Myslę więc ,że Mateuszek jest naprawdę dużym Chłopcem. Pozdrawiamy i slemy buziaczki. Nathanek z mamą Agatą. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Chodzimy na basen! 10.02.04, 17:25 Naprawde to wspaniale przezycie dla nas obojga. Nathanek jest bardzo szczesliwy w wodzie ani razu nie zaplakal. Ja nie moge sie doczekac kazdej kolejnej "lekcji". Gorąco wszyskim polecam. ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 10.02.04, 23:32 Hej mamusie! Czytałam właśnie wasze wypowiedzi.Tylko ta strone i zajeło mi to sporo czasu. Widze ,że Wy się już dobrze znacie. Napewno sporo czasu zajmie mi zapamietanie której dziecko jak sie nazywa i.t.p. Ale bedę się starła. Obiecuję!Na szczęście mój synek nie chorował jeszcze ani razu ale bardzo współczuję Wam tych przejść z maluchami. Do antesech mój synus też ma wzmożone napięcie mięśni.U niego objawia się to podobnie tzn. czesto ma zaciśnięte piąstki a drugim problemem u niego jest to ,że bardzo mocno odchyla głowke do tyłu. Ja zauważyłam to sama ale przy pierwszej wizycie u pediatry (po powrocie do Polski) odrazu lekarka zwróciła na to uwage. Byłam u neurolaga który to potwierdził. Na 17.02 mam wizyte u rehabilitantki. Troche mnie zmartwiło to co napisałas o tych ewentualnych powikłaniach. Narazie zapisałam sie z Nathankiem na basen. Niestety to tylko raz w tygodniu. Szkoda. Wiem ,ze to bardzo pomaga w tego typu sprawych. Poznałam tam taka dziewczyne która ma synka z sierpnia (jade0 sierpień 2003) i mowila mi ,ze jej maly tez mial asymetrie. Powiedziala ,ze juz wlasciwie wszystko jest w normie. Mowila regularnie cwiczyla w domu to co rehabilitant jej zalecil. W sumie to byla bardzo fajna zabawa dla niunia i dla niej. Pozdrawiam. do anuska 25 co do tych spacerów z wózkiem to ja mam akutar szczęscie ,że mam windę i wyjście z bloku bez ani jednego schdka ale wiem co to problem z wózkiem. Nie mam szans wsiąść lub wysiąść z tramwaju lub autobusu bez czyjejś pomocy. Tragedia.Pozdrawiam gorąco. Agata&Nathan Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 sen 10.02.04, 23:58 Witajcie z wieczora Ostatnio zastanawiało mnie dlaczego czasami Zosia leży z oczami otwartymi a się nie rusza ( co do niej jest zupełnie niepodobne). Przed chwilą zrobiłam mały teścik i wiecie co zauważyłam? Ona śpi! W czasie pierwszej fazy snu Zosia ma oczy otwarte i nawet zbliżający się do oka palec nie zakłóca jej snu. Po chwili zamyka oczy i już twardo śpi a przy tym ręce ma rozłożone. DO EDYTKA1973: Ale ci zazdroszczę tych zakupów. Ja strasznie lubie kolekcję Peter Rabbit i gdybym tylko mogła wyskoczyc na wyprzedaż do Niemiec- chyba cały sklep bym wykupiła. Niestety, nie mogę sobie na to pozwolić, bo po pierwsze jestem na drugim końcu Polski a po drugie i tak nie mogłabym Małej na tak długo zostawić Tym bardziej zazdroszczę.... Dzięki za gratulacje. Jak na razie wyczyn się nie powtórzył. DO HELENA4: Może i dziewczynki szybciej się rozwijają, za to chłopcy zawsze bardziej do mam są przwiązani czego Wam, mamy bobasków-chłopczyków, zazdroszczę. Co do kawy, to poczekamy na „ogródki” wtedy połączymy przyjemne z pożytecznym (kawa i swieże powietrze) Heleno, ja też szaleje jak widzę jak mój mąż obiera sobie kolejną pomarańczę a ja czuję ten przepiękny zapach...Nie chcę cię namawiać, ale jeden kawałek mandarynki nie powinien małemu zaszkodzić. Ja w święta zjadłam jedną „łódeczkę” i wcale nie zaszkodziła. Od tamtej pory zjadam sobie pół mandarynki raz na dwa tygodnie. DO A.ZIEMKIEWICZ: Zosia też czasami sypia niespokojnie, kręci głowa i stęka przez sen, nawet sapie. Zaczęla marudzić wieczorem jak tylko robi się śpiąca. Dajemy jej smoka (wolę smoka niż ma ssać paluszka- łatwiej będzie ja odzwyczaić, bo paluszka jej nie zabiorę), robimy zajaczki na suficie i Mała zasypia. W ciągu dnia również sygnalizuje kiedy jest śpiąca. DO MIESZKO O2: Jak długo nie będziemy mogły pić mleka? Ja nie wytrzymam!!!!!! Czy mogę chociaż jogurcik wypić, skoro Zosia nie ma żadnych objawów alergii?? Pozdrawiam i zyczę przespanej nocy _____________ Ania i Zosia (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: z brzuszka na plecki! 11.02.04, 14:22 I Hasia dziś wykonała piękny obrót z brzuszka na plecki Najpierw na bok, a potem zarzuciła nóżką i już leżała na pleckach. Sama się zdziwiła! Witamy Mamy Nathana i Mateuszka; zazdroszczę basenu, u nas w mieścinie jest basen, ale chlorowany, nie ozonowany, a i tak nie ma zajęć dla najmłodszych. Aniu, nie wiem jak długo musisz odmawiać sobie mleka, ale w moim przypadku, gdy Mieszko był mały (miał 2,5 m-ca), zaczęło się od luźnych kupek, jak pojechaliśmy do pediatry, ta zaraz zajrzała mu w zgięcia pod kolankami, a tam były takie zaczerwienienia i suche strupki (ja myślałam, że małe odparzenia, wtedy były upały), i zaraz kazała wykluczyć z diety mleko i jego przetwory na co najmniej 2 tyg. Potem sprawdzać jak reaguje na stopniowe wprowadzanie mleka do diety. Ja po tych dwóch tyg. zaczęłam jeść pół jogurtu co drugi dzień (przez tydzień), coraz więcej i częściej i było wszystko ok. Potem pod koniec 1 roku życia wprowadziłam do jego diety mleko krowie i do dzisiaj pierwsze śniadanie to dla niego biszkopty z mlekiem. Je też jogurty, serki danonki, kaszki, kakao, budynie itp, ale nie pije tradycyjnej butli mleka. Aha, jak wykluczyłam mleko to naprawdę z wszystkiego (nie jadłam lodów, zero śmietany do sosów, mleka do kawy itp). Gdzieś ostatnio czytałam, że można jeść mleko ukwaszone (czyli jogurty też), ale nie ryzykowałabym. Edycie zazdroszczę zakupów, my też do tej pory korzystaliśmy z przecen w Niemczech (jeździmy do centrum A10 pod Berlin), ale w tym roku niestety... A swoją drogą wiecie czy w H&M w Polsce też są wyprzedaże posezonowe? Pozdrawiamy ze słonecznej (byliśmy 2 godz. na spacerze) Wielkopolski Brosia mama H&M Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: z brzuszka na plecki! 11.02.04, 14:44 ale Wam dobrze. Nathanek niestety jeszcze nie przekreca sie na plecki. Mysle ,ze moze to wynikac ztego wzmozonego napiecia konczyn to mu napewno otrunia. mam jednak nadzieje ze basen i cwiczenia pomoga i z czsem bedzie lepiej. Jesli chodzi o basen to naprawde fajna sprawa. ja zyje od wtoru do wtorku. Uwielbiam poprostu te zajecia zreszta moj synek tez. jesli nie ma u Ciebie basenu to sprobuj kakac sie razem z maluchem. Ja z Nathankiem kapie sie razem od jego 1 mies. on nie lubil malej wanienki zawsze plakal. Wyczytalam w jakiejs ksiazce ,ze jak dziecko nie lubi kapac sie w wanience to zeby sprobowac kapac sie raze m z dzidzia w normalnej wnnie pelnej wody. Poskutkowalo. Nathanek uwielbia te wspolne kapiele. Jest to doskonala okazja do zabawy i wspolnych cwiczen oraz oswojenia sie z woda. naprawde polkecam. Niestety nie kapie malego codziennie gdyz ma sucha skore i lekarka kazala kopac go co trzy dni. Ale i tak jest to fajna zabawa. Pozdrawiam Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Przepraszam za literowki 11.02.04, 14:48 Poprostu maly nie pozwala mi spokojnie popisac i spiesze sie stad te bledy Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: sen 11.02.04, 14:26 do anuska 25. Jesli mala nie ma objawow alelgrii to mysle ,ze mozesz pic mleko. Ja po porodzie pilam mleko szklankami. Pozniej maly dostal wysypke ma twarzy i lekarka kazala mi odstawic mleko(jednak kazala od czasu do czasu zjesc jogurt). Niestety to nic nie pomoglo. Pediatra powiedziala ze to wcale nier musi byc alergia czasami maluchy maja takie rozne zmiany skorne i w sumie to nie wiadomo do konca jaka jest tego przyczyna i najczesciej mijaja one prawie samoistnie przy odpowiedzniej pielegnacji (w ostatecznosci masci). I powiem Ci ze zaczelam z powrotem pic mleko. Po jakims czasie malemu zaczela schodzic ta tareczka z buzi. Dzis jest juz prawie idealnie mimo ,ze jem praktycznie wszystko. Co lekarz to opinia. Jedni mowia ,ze wszystko co od krowy jest zakazene, inni kaza tylko ograniczac. Jedni twierdza ,ze odstawiac dopiero przy objawach, inni porewencyjnie na wszelki wypadek kaza prowadzic diete przez caly okres karmienia. Mysle ,ze kazde dziecko jest inne i trzeba sie zdac tyroszke na intuicje. Podobno kazda matka najlepiej wie co dobre dla jej dziecka. Jedna z moich znajomych lekarek opowiedala mi ,ze wyleczyla bardzo ciezka alergie syna (przy ktorej tak sie dusil ze musiala wzywac pogotowie zeby podali mu tlen) kupnem do domu kota. Kot jest podobno najsilniejszym alergenem (w przeciwienstwie do psow ktore wbrew pozorom wcale nie sa mocno alergizujace) i wlasnie kidy jego organizm zaczal walczyc z alergenami kota to przy okazji uodpornil sie na wszystkie inne. Po pewnym czasie wyleczyl sie calkowicie. Teraz jest doroslym mezczyzna i od tamtej pory nie mial ani jednego objawu alergii. Druga zas kobieta moja Pani profesor wyleczyla syna a mocnej alergi przy ktorej tez sie dusil w nastepujacy sposob jezdzila z nim raz nad morze a nastepnie na slask. Po paru takich radykalnych zmianach dziecko sie wyleczylo. Podobnie j/w jest to juz dorosly czlowiek i nigdy wiecej nie mial takich problemow. Wiec jak widac sposoby sa rozne. Jedni lekarze kaza izolowac dziecko od alergenow inni nie. Mam nadzieje ,ze twoja coreczka nigdy nie bedzie miala tego typu problemow. Zycze powodzenia. Pzdrawiam Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: sen 11.02.04, 14:35 do anuska 25 co do tej wysypki mojego malucha to poejrzewam ,ze mogla tu miec wplyw woda jaka jest w Warszawie. Ja urodzilam malego w Niemczech w Monachium gdzie woda jest bardzo czysta. ta wysypke dostal jak przyjechalam do Polski ale to tylko takie moje przypuszczenia. Pozdrawiam Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: już wróciłyśmy:)) 11.02.04, 16:36 Witam wszystkie dziewczyny i dzieciaczki a szczególnie nowe forumowiczki. Nie zagladalam tu dość długo i troche trwało zanim przeczytałam wszystkie listy, byłysmy u moich rodziców przez pewien czas ale już jesteśmy w domciu. Wczoraj byłyśmy 2 raz u ortopedy i okazuje się że asymetria u mojej Mai nieco się cofnęła co bardzo mnie cieszy, jednak pani doktor skierowała nas jeszcze na rehabilitacje. Moja malutka jeszcze nie przewraca się na plecki tylko na bok, szczegolnie uwielbia to robić gdy ją przewijam, co wcale mi w tym nie pomaga )) Maja ma też ostatnio kłopoty z zasypianiem i przed każdym spaniem jest straszny placz. Dziewczyny czy wam też tak straszliwie włosy wypadają, bo ja w akcie desperacji ścielam je na króciutko, bo było ich wszędzie pełno i na dodatek skóra na głowie zaczela mi miejscami przeswitywać.Po prostu horror. Co do spacerów to ja muszę codziennie znosić wozek z 2 piętra bo mieszkam w kamienicy i wind nie mamy(Ale jakie mięśnie będę miala haha. Agatka78 gdzie chodzisz na basen z maluszkiem bo ja tez jestem z Wwy i myślałam o Warszawiance bo tu mam najbliżej? Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: już wróciłyśmy:)) - włosy 12.02.04, 10:29 Cześć wszystkim, Anusiamilusia - widzę, że masz problem podobny do mojego - mi też włosy wychodzą "garściami", mimo, że biorę dalej Prenatal. Ja krótką fryzurę miałam od zawsze i nie mogę ich już, niestety, ściąć krócej, bo się nie da. Ciekawe, czy mozna brać jakieś preparaty z krzemem ? Czy która z Was wie czy to nie zaszkodzi maluchom ? Mój Jacek, niestety, też będzie rehabilitowany z powodu asymetrii ( lewa strona silniejsza od prawej . Jestem umówiona z rehabilitantką. Potem napiszę o szczegółach. Na płacz przy końcy dniu nasza pani doktor zaleciła syrop Melisal, ale jeśli pomoże tak ja mnie melisa, którą piję kubkami licząc, że będę lepiej ( czyt. spokojniej ) znosić jego humory i, że mały dostanie cos w mleku, to marnie to widzę. Anuśka25 - już się cieszę, na kawę w ogródku na rynku ) Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a szczególnie nowe mamy i ich skarby : Helena z chłopakami P.S. A co do mleka sojowego, które obiecałam "zrecenzować" - dla mnie ohyda ! H. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: już wróciłyśmy:)) - włosy 12.02.04, 11:44 witajcie, "chwilke" mnie nie bylo ) Jak karmilam piersia, tez mi wypadaly wlosy, ale nie garsciami jak opisujecie (ja lykalam Matrene, moze to ma zwiazek, moze nie) ale tak jest wlasnie podczas karmienia piersia, to sa bardzo czeste przypadki, dzidzius wszystko wyciaga co najlepsze, slyszalam ze "lubia" tez "leciec" zabki. Anuska25 - u mnie wyczyn przewracania sie na plecki bartka tez jak na razie sie nie powtorzyl, czesto go klade i dzielnie czekam, nie raz sie "rozbuja" i mysle ze to juz juz..... i nic (( za to przedwczoraj i o dziwo znowu u meza, uniosl glowke z pleckami lekko do siadania ))) Mieszko - gratulacje dla Hasi !!!!! )) Piszecie o placzu dzidziusi przed noca. Moj bartek, moze nie placze, ale strasznie marudzi i marudzi, jeczy, do czasu jak nie pojdziemy do kuchni (jego lazienki) wtedy ozywia sie i "biega" jak ja to okreslam, strasznie macha nozkami, i sie cieszy, jakby wiedzial ze bedzie sie kapal )) w wodzie jest w siodmym niebie (i tu zazdroszcze Agacie i Nathankowi, bartusiowi tez by sie strasznie podobalo) Podczas kapieli tez tak parpa, chlapie, musze mu mocno podtrzymywac brode, bo chce plywac, na pieska !!!! Potem podczas wycierania i "oliwkowania" tez sie "nabiega" ze ledwo moge go ubrac, a szczegolnie pieluche, bo podnosi i wierci pupcia. Za to jak sie dopadnie do flaszki, to przy niej czesto zasypia albo jest wpol spiacy, ze juz nie mecze go z odbijaniem, zanosze wpol spiacego do lozeczka, a jest godzina miedzy 20 a 21 i moj biegacz spi az do 4 lub 5. Od czasu choroby przesypia po 8 godzin ciurkiem, bez budzenia sie. Ciesze sie, bo nam daje pospac )) Witam serdecznie "nowe emamy" )) Agate z Nathankiem, hmmmmmmmmmm naprawde zazdroszcze Ci tego basenu Bogne z Mateuszkiem, Twoj synek zdaje mi sie, ze jest w tej chwili najstarszy w naszym gronie, a jezeli sie pomylilam to strasznie przepraszam. Piszesz ze Mateuszek zabkuje, napisz jak to przechodzi i znosi. Bartus dzis w nocy skonczyl 3 miesiac )) Serdeczne zyczenia dla tych z 12-go, (a jest ich kilka), zdrowka i duzo mleczka )) zeby rosli jak na drozdzach Elizo - dzisiaj jest czwartek )) I bartek tez robi ala mostek i raz w wannie podczas kapania robil to :podkurczal nozki do brzuszka jakby do raczkowania, ze malo mi nie zanurkowal. jak dotad to bylo tez jedonazowe. Bartus tez dalej ma niebieskie oczy i trace nadzieje ze odziedziczy po tatusiu piwne (( a tak by fajnie wygladal, blondynek i piwne oczy. A moj synus to dzis w nocy przez sen chyba z kims walczyl )) rano patrze a on podrapany na buzce. juz nie wiem jak mam obcinac tez paznokietki jego. i tak obcinam DWA razy w tygodniu, i tak sa ostre, przeciez nie bede mu ich pilnikowac )) Ufffffffff ale sie napisalam !!! pozdrowienia sloneczne, paaaaa edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: 3-miesięczniki 12.02.04, 11:10 Witam e-mamy, szczególnie pozdrawiam-y dzisiaj Edytkę z Bartkiem i Aleksandrewu z Zuzią - czyli nasze rówieśniki 3-miesięczniki.(zauważyłyscie,ze to też środa). Życzymy wielu przewrotów z brzuszka na plecki, grzechotania świadomego grzechotkami i dużo usmiechów i gaworzeń. Witam-y też nowe e-mamy na forum. Agatko78- moja przyjaciółka mieszka koło Monachium i właśnie przyjeżdża do Polski, więc się nagadam z ni wreszcie. obiecała mi przywieźć sporo ciuszków dla Rysia, ale nie z wyprzedaży (porównywałyśmy ceny) tylko od znajomych po jednym dziecku, albo kupione na takiej giełdzie- kiermaszu w ich przedszkolu. Widziałam jej chłopców (obecnie 10 i 7 lat)ubranych kiedyś w takie rzeczy - do polskich ciuchów się nie umywały mim,że używane.Czy Ty też słyszałaś o takich giełdach i co o tym myślisz?? Wczoraj nadrabiałam zaległości czytając Wasze posty, a dzisiaj próbuję sklecić kilka słów. Rysio nie robi jeszcze obrotów jak Bartek i dziewczynki, ale za to opiera się na stopach i podnosi pupę na plecach robiąc jakby mostek. Dzięki temu rakiem skutecznie wyjeżdża z fotelika w którym w dzień siedzi i nie można go na chwilę zostawić samego. przy przebieraniu też robi "podskoki do mostka" co utrudnia sytuację. Wczoraj też leżąc na brzuchu zaczął podciągać nogi pod brzuch jak do podejścia do czworaków. raz udało mu się przekręcić z brzucha na plecy o czym poinformował nas Jakub, który był najblizej, ale Ryśko zrobił to chyba przypadkowo. nadal grzebie piąstkami i paluszkami w buzi, zaczyna wszystko co mu się uda ciągnąć do buzi - najchętniej kołderkę i pieluszkę. i potrafi zaśmiewać się w głos: he,he,he - szczególnie jak się mu mówi: idzie rak nieborak, albo kominiarz po drabinie. Wyczytałam,że nawet Eliza która ma nawał mleka dopaja Maksymka i inne mamy też i właśnie zastanawiam się,ze może ja również powinnam dawać Rysiowi herbatkę czy wodę. Tymbardziej,że większość z was chwali się przespanymi nocami, a Rysio po połozeniu się ok.21 śpi do ok. 23.30 i potem jest wrzask totalny,że ma być cycu, a póżniej już koncerty są co 2-3 godziny. może on jest głodny?? Wczoraj próbowałam znów ściągnąć mleko (musiałam wyjść w poszukiwaniu pracy) to z trudem wydusiłam z siebie 40 ml. Ale Pani doktor mówiła ,że jest ok 2 tyg. temu gdy ważył 5920 - teraz pewnie ma ok. 6200. wczoraj bylismy znow w przychodni bo furczy nosem, sapie i pokaszluje (wszyscy pozostali domownicy mieli grypy i anginy)- na szczęście płuca i oskrzela w porządku, to tylko katar i dostaliśmy cebion i krople euphorbium, o których pisałyscie. A Rysio jest jescze bardzo gadatliwy jak ma dobry humor - wasze dzieci też?? Gada ocho, acha, echu, oj - całe litanie, na cycu mówi: ghu, a jak chce żeby dać cyca to acha,acha,acha z otwartym buziakiem.A czasami uda mu się powiedzieć ojejjjj, albo nnniiieee. Elizo 582: czy maks zmienił oczy na piwne, bo to chyba Wy jesteście tak jak my tandemem piwnym, a nasze słoneczko ma ciągle jasnoniebiesko -szare i tracimy już nadzieję na inne. Heleno4: ja jestem po półroczu pierwszej klasy i nie wyobrażam sobie co byłoby, gdybym pracowała tak jak do 08.2003 jeszcze,że po 10-11 godzin w pracy bo zachodnia firma. dzięki rysiowi mogę jak normalna matka odebrać Jakuba ze szkoły i przypilnować jak odrabia lekcje. poprzednio były z nim opiekunki do odbioru z 0-ki i ani zmiany opiekunek, ani podwyżki nie były w stanie ich skłonić do robienia jakiś prac domowych z dzieckiem . na szczęscie mój Jakub zaczyna powoli robić sam lekcje. może będziesz miała szansę wynegocjować w firmie chociaż ten pierwszy semestr dla Jacka, a i Piotrowi się przyda. mój mąż też wraca ok. 18, więc wiem jak wygląda wtedy opieka jeślki oboje rodzice pracują po tyle godzin. Czy wasze dzieci śpią już same w swoich łóżeczkach?? Bo mój rysio ma koło łożka swój własny duży kosz wiklinowy na linach (mozliwośc kołysania- sami to wymyslilismy), ale on chce spać tam tylko na poczatku nocy , a potem draka i do naszego łóżka - to był chyba błąd i zacznę go odstawiać, bo robi się coraz większy i jeszcze rozkłada "anteny " na boki (tak mówi mój mąż) i się rozpycha. anusiamilusia mi też zaczęły wypadać teraz włosy jak przed ciązą, ale nie tak mocno. trzymajcie się -u nas trochę śniegu i mrozek całkiem ,całkiem ok.-7 Pozdrowienia, Eliza i Jakub i Rysio (12.11) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: już wróciłyśmy:)) 12.02.04, 13:56 Jesteśmy po spacerku, dzieci śpią, chwila dla mnie. Dzisiaj na spacerze mieliśmy niezłą frajdę. Mieszko "podróżował" na kiddy boardzie, takiej przyczepce na kółkach, którą zakłada się na oś. Dzięki temu nie musiałam go dźwigać, gdy odechciewało mu się iść. Przedwczoraj nieźle się poobrywałam, waży 13 kg, do tego te zimowe ciuchy. Jazda na podstawce bardzo mu się podobała, nie chciał na początku zejść, mimo, że musiał przybrać trochę niewygodną pozycję. Musimy mu kupić spacerówkę (parasolkę), ale niestety teraz nie sezon na takie wózki i ten, który wybraliśmy jest na razie nie do kupienia. Zresztą do dwóch wózków potrzeba dwóch osób, a z kiddy boardem mogę wychodzić sama (oczywiście z dziećmi). Halszka powtórzyła dziś przewrót; rano zostawiam ją w łóżku, ma dużo miejsca i może fikołkować. Baaardzo zazdroszczę mamom (i tatom), których maluchy przesypiają więcej niż 5 godzin w nocy. Mała jest bardzo miła, bo w nocy nie płacze. Zaczyna się wiercić, spoglądam na zegarek i wiem, że pora karmienia. Przystawiam do cyca i nawet nie wiem kiedy zasypiamy. Właściwie ja, bo Hasia cały czas śpi. I tak za jakieś trzy godz. powtórka. Na wypadanie włosów chyba nie mamy wpływu, to po burzy hormonalnej. Po Mieszku cieszyłam się, że mnie ten problem ominął (łykałam maternę jeszcze przez dwa m- ce po porodzie), a tu po 4 miesiącach od porodu zaczęły sypać się garściami. I to niestety przez jakieś dwa - trzy m-ce. Horror. Nieźle wyglądałam gdy zaczęły odrastać: sterczały mi takie 3-4 cm pypcie. Podobno pomaga Revalid w końskiej dawce (3x2 tabl. dziennie), ale nie wiem czy karmiące mogą zażywać. Jestem na diecie bezmlecznej i zaczęłam łykać wapno (niedługo pewnie bym się posypała), i strasznie wszystko mnie swędzi, na twarzy jakieś suche czerwone place, nie wiem czy to po tym, ale wyglądam strasznie. Wiem jak trudno wybrać się na spacer, gdy trzeba przygptpwać wózek i dzidziusia a mieszka się wysoko. Sama mieszkam na drugim piętrze, a wózek przechowuję w garażu, na szczęście niedaleko. Z Mieszkiem miałam taką samą taktykE jak Wy, najpierw wózek przygotowywałam, potem wracałam po małego. Po jakimś czasie nauczyłam się otwierać kłódkę w garażu jedną ręką i schodziłam od razu z Mieszkiem. Teraz musiałabym biegać trzy razy: przygotować wózek, wrócić po Hasię, wrócić po Mieszka. W międzyczasie ubieranie - zgroza. Moja mama na szczęście przychodzi pomóc mi wybrać się na spacer. Jak będzie cieplej na pewno będzie łatwiej. A i Mieszko pewnie nauczy się już schodzć ze schodów, bo wchodzi sam. No, niewiele dostałam tego czasu wolnego od dzieci, słyszę już Hasię, no ale spała prawie 4 godz. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: już wróciłyśmy:)) 12.02.04, 17:40 Uff, ale się naczytałam. Widzę, że w żadnym wypadku nie można sobie pozwolić na zaległości. Sylwia właśnie leży sobie w łóżeczku i zajmuje się swoją nową zabawą: uderza grzechotką w kręcące się na karuzelce słoniki, przypuszczam, że nie jest to świadome, ale czasem podziwiam ją za celność. Właśnie się znudziła... Bardzo mnie uspokoiłyście, jeśli chodzi o to kręcenie główką, myślałam, że to kolejna nieprawidłowość w zachowaniu mojej córki, a to pewnie normalna kolej rzeczy. Sylwii nigdy nie dopajałam, ale może to z tego względu muszę ją karmić co dwie godziny, nawet w nocy. Daje mi spokój tylko między 20 a 12, to najdłuższy okres, kiedy śpi, niestety tylko ona. Wieczorem nie muszę ją długo usypiać, zazwyczj usypia przy jedzeniu, a jeśli je wcześniej, to wystarczy, że ją trochę przytulę i pośpiewam, a raczej zafałszuję jakąś kołysankę. W nocy śpi sama w łóżeczku, ale zabieram ją do nas około piątej, żeby chociaż z rana móc trochę pospać. Dziewczęta, czy Waszym dzieciom się ulewa? Sylwii wciąż, i to czasem tak konkretnie, że czasami wszystko dookoła jest mokre. Lekarka mówiła, że to normalne i należy się martwić jedynie, jeśli dziecko nie będzie przybierać na wadze, ale jak długo to będzie trwać? Oczywiście trzymam ją do odbicia, ale nie zawsze kończy się to sukcesem. DO MIESZKO02; Bardzo dziękuję Ci za słowa otuchy. Jest dokładnie tak jak pisałaś, mała ma bardzo duże szanse,że z tego wyjdzie, gdyż ćwiczenia zaczęliśmy wcześnie. Potwierdziła to wczoraj fizykoterapeutka, cóż powiedziała też, że dużo zależy od Sylwii, od tego czy będzie chciała ćwiczyć, a ta mała małpa wydziera się jak opętana jak tylko ją przygotowywuję do ćwiczeń. A tu przed nami jeszcze pewnie długa droga... Przyczyna tego napięcia jest niewiadoma, nie jest to poród, gdyż miałam cesarkę, ale być może fakt, że na początku ciąży miałam problemy (plamiłam) i brałam lekarstwa na podtrzymanie lub inną przyczyną mógł być mój mała brzuch, w ciąży przez co mała miała niedużo miejsca i była długo w jednej pozycji. DO AGATKI78; Sylwia też mocno się wygina do tyłu. Ważne jest, aby unikać pozycji pionowej, więc najlepiej nosić dzieciątko w pozycji na fasolkę z podgiętymi nóżkami(moja córka tego nienawidzi) lub na brzuszku, a jeśli w pionie, to na pół siedząco,( na Twojej piersi plecami do Ciebie) wtedy wyginająca się główka znajduje opór na Twojej klatce piersiowej. Jednak z pewnością wszystko to powie Ci dokładnie rehabilitantka. Napisz, czy Twój synek też ma problemy z leżeniem na brzuszku i opisz pobyt na rehabilitacji. Pozdrawiam wszystkich Aneta i Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Już 3 miesiące 12.02.04, 18:45 Właśnie dziś w samo południe Maja skończyła 3 miesiące. Jejku jak ten czas leci. Moja mała też odchyla się do tyłu więc ograniczam noszenie na rączkach, bo jej najwygodniej w pozycji pionowej a wtedy odchyla sie bardzo.Z leżeniem na brzuszku Maja też jest na bakier i za nic nie chce się do tego przekonać.W przyszłym tygodniu idziemy na rehabilitacje zobaczymy co powie rehabilitantka, no i szczepienie mamy tez za tydzien, same atrakcje nas czekaja. Czy któraś was szczepiła dodatkowo przeciw zapaleniu opon mózgowych nie pamietam nazwy tej szczepionki, podobno na zachodzie obowiązkowe a naszej sluzby zdrowia nie stac.Jutro pójdę do przychodni wypytać się. wszystkim dzisiejszym solenizantom 3 miesięcznym życzę wszystkiego naj naj najlepszego.)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 3 miesiące! włosy, stekanie i inne rzeczy.. 12.02.04, 19:11 Nie nadążam za Wami, drogie e-mamusie : -)) Czytanie postów zajmuje mi tyle czasu, że kiedy chcę odpisać mała zaczyna płakać. Odpisuję i wysyłam wieczorem a tu już następne posty. Dzisiaj moje dziecko jakieś takie marudne...Cały dzień stęka, miedzy jedną drzemką a drugą. DO MIESZKO02: No, no...GRATULUJĘ HALSZCE! Właśnie przeczytałam artykuł w gazecie dla mam na temat picia mleka w czasie karmienia. Piszą, żeby nie odstawiać mleka krowiego profilaktycznie (potwierdza się to, o czym pisała agatka78wawa) i że największe problemu z alergią na mleko maja dzieci karmione sztucznie, bądź dokarmiane. Może uda mi się, zatem, uniknąć alergii... Bardzo chciałabym zobaczyć jak wygląda kiddy board. Mogłabyś mi przesłać zdjęcie? Z góry dziękuję Anuska@o2.pl Do AGATKA78WAWA: Witam na forum Zazdroszczę ci basenu. Ja, niestety, nie mam możliwości chodzenia z Zosią na basen. Zresztą, gdybym takową miała i tak Zosia chodziłaby z tata, bo ja nie umiem pływać (aż wstyd się przyznać!) Zosia w święta dostała na twarzy uczulenie. Lekarka powiedziała, że najpierw trzeba szukać przyczyny w środowisku zewnętrznym, dopiero później w mleku. Powiedziała, że mam trochę ograniczyć picie mleka i to wszystko. Dała mi maść cholesterolową. Po jakimś tygodniu uczulenie zeszło i od tamtej pory Zosia ma buzię jak masełko. Do ANUSIAMILUSIA: Witaj po długiej nieobecności. Co do włosów to ani w ciąży, ani teraz włosy mi nie wypadają. Wręcz przeciwnie: dawniej włosy wychodziły mi garściami a teraz jakby troche się wzmocniły. Zaraz po porodzie je farbowałam. Mam nadzieję, że mnie ten problem nie dotknie choc jak przeczytałam posta Mieszkoo2 przeraziłam się. Propunuje zgłoszenie się do dermatologa. To normalne, że włosy ci wychodzą (tak piszą we wszystkich książkach, które posiadam), ale może lekarz przepisze ci witaminy, bądź jakiś środek przeciwko wypadaniu. Może pomoże BIOTYNA. Spytaj w aptece, czy przy karmieniu można ja stosować. Mój mąż ją bierze jako środek wspomagający przeciwko wypadaniu. Ja, swoją drogą, tez się dowiem co robic w takim przypadku. DO HELENA4: Nie wiem, czy słyszałaś, że picie melisy jest szkodliwe dla dziecka. A już na pewno syropy uspokajające dla dzieci. Lekarze je przepisują, bo rodzice proszą o spokój, ale to strasznie szkodzi na układ nerwowy malucha. Wierz mi, tak mówią najlepsi specjaliści. Wiem o tym, bo w rodzinie jest taki problem. DO ELIZA 34: Moja Zocha tez jak chce jeść mówi „aja aja”. Zawsze jak płacze mówi „niiieeee” , jak fika nogami bez pieluchy mówi gardłowe „aaaaaa”... i w ogóle- całymi godzinami rozmawia z dziadkiem coraz to nowe głoski wymawiając. Właśnie teraz ssikała się mamie na koc i macha nogami bez pieluchy wydając przy tym przeróżne dzwięki...: -))) Elizo, jeśli Rysio chce spać z Wami, nie odbieraj mu tego. Moja mała spi z nami. Kiedys zawsze dzieci sypiały z rodzicami i dużo lepiej się rozwijały niż teraz. Bierzmy przykład z dawnych czasów, z ludów prymitywnych, gdzie dzieci cały czas są przy matce. Nic lepszego nowoczesna pedagogika i psychologia nie wymyśli. Dziecko w pierwszym roku ma być przy matce, dlatego nie rozumiem tych podręczników gdzie piszą, że dziecka nie wolno nosić na rękach ani z nim spać, „bo się przyzwyczaja”. I co z tego? Gorszej bzdury wymyślić nie mogli! Niech pokażą mi dorosłych zdolnych do miłości i czułości, którzy nie byli przytulani w dzieciństwie. Dosyć już tych wywodów :- ) DO ANETSECH: Ulewanie to normalna rzecz. Zosi też ulewa się bardzo dużo i dość często. Powinnaś się cieszyć, że dziecko jest najedzone. Kończę już, bo i tak za bardzo się rozpisałam WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA BARTKA, RYSIA, MAI I ZUZI. NIECH WAM ZĄBKI SZYBKO ROSNĄ :- )))) __________ Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu KUPKA!!! 12.02.04, 21:19 Moja Zuzia juz czwarty dzien nie robi kupy!Slyszalam ze przy karmieniu piersia, to moze potrwac nawet tydzien.Lekarka mowila mi ze jezeli dziecko nie placze, to nie ma sie czym martwic.ale Zuzia placze. i przestaje tylko wtedy gdy masujemy jej brzuszek. dzisiaj dalam jej czopek-moja siostra powiedziala ze moze pomoc. i zobacze co to bedzie. Dziewczyny, ja dostaje szalu z tymi waszymi postami!Chyba przestane je czytac, bo coraz bardziej sie martwie, ze moja córcia jest zbyt slaba. Wasze pocieszki juz sa takie sprawne, a Zuzia podnosi glowke dosyc nisko, o przewracaniu zatem mowy nie ma. grzechotki uwielbia, ale tylko patrzy na nie i macha energicznie łapkami i nóżkami. czasem dosiegnie takiej biedronki z boku (mamy stojak gimnastyczny chicco)i troszkę nią porusza. kolejną jej umiejetnoscia ruchową jest pełzanie. Naprawde! kiedy lezy na brzuszku i podłożę jej coś pod stópki, to odpycha sie bardzo mocno, podkula dupcię do góry i dawaj do przodu! Więc nogi ma silne, ale co z tą główką? myslicie ze powinnam udać sie z tym do lekarza? czy nie ma powodu do paniki? Ale za to jakie Zuzanka prowadzi dyskusje!Monologi zresztą też. Chyba po mamie) Tak jak u waszych maluszkow, "nnniee" jest na porzadku dziennym, to jej najwyraźniej wychodzi. A raz nawet udało się jej powiedzieć..."gpia"-no w kazdym razie zabrzmialo zupelnie jak "głupia". Ale mam miłą córeczkę, co? Co do spania razem, to Zuzia juz od ponad miesiaca spi tuz obok nas, ale w swojej kołysce. Taki osobny sen jej lepiej służy-spi znacznie spokojniej i dłuźej niz spala z nami. Mnie na szczescie wlosy nie wychodza, a wręcz, tak jak anusce25, wzmocnily mi sie. Co dziwniejsze, to od czasu ciąży nie stracilam chyba ani jednego włoska! Boje sie ze to moze byc jakos uwarunkowane hormonalnie. pytanie tylko, co bedzie jak przestane karmic piersia?!Czy wyleca wszystkie "zaległe" wlosy??! Nasza Zuzia równiez podpisuje sie pod ulewaniem. Robi to dziko i namietnie, praktycznie po kazdym posilku. Zuzanna obchodzila swoje mini-urodzinki w tamtym tygodniu-ja licze tygodniami, a nie datami. W koncu roznie to wypada ten 12-sty. A dwanascie tygodni skonczyla w zeszłą środę. Co nie znaczy, ze nie dziekujemy i nie przyłączmay sie do forumowych zyczen.Happy Birthday! (co mi przypomnialo ze mialam powiedziec czego ucze:angielskiego w LO). Usciski dla dużasków i maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 12.02.04, 21:05 Cześc dziewczyny i wasze maluchy. do edyta1973 Jeśli chodzi o paznokcie to ja na początku piłowałam małemu pilniczkiem takim bardzo delikatnym prawie jak do polerowania. Później tego zaprzestałam ale mam zamiar do tego powrócić gdyż mały dziś zarysował sobie cały policzek. Te paznokcie po nożyczkach są jak brzytwa a nie chcę mu tak mocno ich wycinać bo później bedą nieładne. Może to śmieszne piłować dziecku paznokcie ale jest to wbrew pozorom praktyczne. Cel uswięca środki! Ja to robiłam jak mały spał. Myślę ,że można spróbować je obciąc a potem tylko przypiłować żeby nie były takie ostre. do eliza 34 jeśli chodzi o ciuszki to prawda ,ze w Polsce są tańsze np. w H&M ceny są niższe niż w Niemczech. Ja nie kozystałam tam z takich wyprzedazy o jakich mówisz ale wiem od koleżanek że dużo rzeczy kupują na takich aukcjach internetowych eBay (to jak u nas allegro). W second hand-ach niemieckich tez jest drogo. Ja czasami kupuję małemu ciuszkiu nas w ciucholandach. Jak się dobrze poszuka to można znaleśc super rzeczy za grosze. Ostatnio kupiLam małemu nowitką koszule H&M za 3zl a dzien pozniejwidzialam taka sama w sklepie za 40zl. Faktem jest ze ladne rzeczy sa raczej dla takich maluchów do roku bo pozniej to dzieciaki niszcza. Pozdrawiam do animilusia chodze na basen na Kasprzaka (Delfin). Na Warszawiance nie ma zajec dla niemowlat. Napewno sa jeszcze na Zoliborzu na Potockiej i podobno sa na Ochocie na Bialobrzeskiej oraz na Ursynowie na basenie SGGW. zapraszam na Kasprzaka! Ja chodze we wtorki na 10.30! Jest bardzo fajnie. Instruktorka jest przemila osoba.Zapraszam Was serdecznie. Któras z Was pisala ,ze nie umie plywac. Tu jest to wogole nie potrzebne woda jest do pasa i ma temp. od28 do 32 stopni. Jesli sie zdecydujesz to zapraszam. Ta grupa to dzieciaczki do 6mies. Pozdrawiam do anetsech Jesli chodzi o ulewanie to Nathanek tez ciągle ulewa. Wyczytalam w ksiazce (pierwszy rok zycia dziecka - ktora polecam wszystkim) ,ze to nie jest nic zlego. Napisane jest ze to tylko tak sie wydaje ze to jest duzo. Zeby to sprawdzic najlepij wylac dwie lyzki wody na blat kuchenny to wtedy mozna sie przekonac jak to wyglada. Na rechabilitacje ide w przyszlym tyg. Napisze Ci jak bylo i co mi powiedzieli. Pozdrawiam. Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
ajda4 Re: Listopad 2003 25.02.04, 14:06 Witam wszystkie mamy, fajnie, czytać, że Wasze dzieci robią takie duże postępy. Moja Ola też chce siadać. Gdy jej pomagam i sobie siedzi jet cała szczęśliwa, ale gdy ją poszczam robi buzie w podkowę i płacz. Też jak niektóre z Was mam problem w czasie nocy, bo non stop chciałaby jeść z piersi, ale rozmawiałam z zaprzyjaźniona peditrą i powiedziałą, że mam sobie wybić z głowy dokarmianie. Dopiero kaszki w 6 -miesiącu. Muszę, się wiec pomęczyć jeszcze dwa miesiące. Padam już ze zmeczenia, bo Ola prezstawiła sobie godzinę kąpieli i teraz budzi się o 6 rano, potem jescze zasypia na godzinę, ale co z tego jak ja cały czas na nogach. Obiecuję sobie, że jak jest na powietrzu, to wtedy trochę pośpię, ale mam sto innych zajeć i tak w kółko.Słyszłyście jaka afera wynikła z sepsą? Ja akurat jestem ze Szczecina i muszę powiedzieć, że troche się boję. Nie ma żadnej szczepionki. Można zrobic wymaz z gardła i nosa, kosztuje to 100 zł w sanepidzie (lekarz rodzinny nie da na to skierowania). nie wiem co mam robić? Boję się. Słyszałam, że sepsa atakuje dzieci, które przebywają w gromadzie z innymi, ale czy to do końca prawda. Chroniąc dziecko mam nie wychodzić z nią na spacer? Muszę ja przecież uodparniać prawda? Podziwiam , że Wasze maluchy robią takie duże postępy przekręcają się z brzydzka na plecy..Moja mała jeszcze tego nie robi. Interesuje się swoimi rękoma i bierze grzechotki do raczek. Uwielbia pozytywkę wiszacą nad łóżeczkiem . Chciałabym , aby też w nim po kapieli i karmieniu w nim zasypiała, ale nauczyałam ją zasypiania na rękach i teraz dźwigam ponad 7 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 13.02.04, 09:14 WITAM WSZYSTKIE LISTOPADOWE MAMUSIE JA NIESTETY DOPIERO TERAZ, BO MOJE SZCZĘŚCIE NIE POZWALA MI NA DŁUŻSZĄ SESJĘ PRZY KOMPUTERZE. ALE STARAM SIĘ NADROBIĆ ZALEGŁOŚCI I CZYTAM POSTY. A OTO MÓJ ANIOŁEK Z 25 LISTOPADA 2003 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402 Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 3 miesiace właśnie dziś 13.02.04, 10:11 uuuu rzeczywiscie, gdybym was nie czytała nie wyrobiłabym juz nawet z króciutka odpowiedzią. Mój kolosik lula, co robi zresztą b chętnie i często. Poprostu kładę go do łóżęczka ze smokiem i pieluchą, gdy wiem że jest nakarmiony, a mimo wszystko popłakuje. i rzeczywiście muli szybciutko. Co do Jego wyczynów, maksio ja Zosia, dopiero od wczoraj pada w wiszącą grzechotkę, ssie dolną wargę, ślini się strasznie, zajada piąstki, główkę potrafi unieść wysoko, ale czasem tez potrafi zupełnie rozłożyć się na piersi z rękoma wyprostowanymi wdłuż ciała, bez ochoty na mordęgę. Maksio za to robi postepy w wannie podczas kąpieli z tatusiem (ponieważ małego kapię raz na dwa dni, tatus juz od rana podśpiewuje, że dziś sie bedą razem kąpać -i kto to bardziej lubi?) nieśle kręci rowerki, żabki. Martwi mnie Jego lewa ręka. Zawsze gdy wsadzam go do wody od razu sinieje, musze o tym pogadać z lekarzem. Czy może woda jest za ciepła, czy coś z krążeniem? nie wiem. Elizko ja też wpatruję się w oczęta mego synka, a one raz szre, raz żółtawe, a czasem zupełnie błękitne, wiem jednak że w końcu muszą być brązowe i koniec. Cierpliwie czekam Nie wiem czy to od tego mycia laktatora, butelek, ale bardzo swędzą mnie dłonie. Szczególnie przy obrączce, drapię, pomimo smarowania. Poza tym jestem przerażona powrotem .Wracam 4 marca i już pewnie nie nadrobię waszych postów. Może uda mi się coś czasem skrobnąć. Fakt jednak pozostaje faktem, umieram. Przeraża mnie że Maksio w teściowej odnajdzie miłość, do Niej będzie się uśmiechał, do niej gugał, może do niej wyciągnie pierwszy raz swoje rączki i zrobi pierwsze kroki. Jasny gwint i niech mi nikt tu nie mówi że według ustawy udało mi się nawiązać więź z dzieckiem. przecież On nawet nie wie kto ja jestem. Jasna cholera niech ich weźmie! Co znaczą te 3-4 godziny przed spaniem do tych 8 pozostałych? Myślę, że nie reagowałabym tak panicznie gdyby to miała być opiekunka, zazdroszczę teściowej i przez to ją zaczynam nie lubić. To straszne! Mi włosy jeszcze nie wypadają są super, urosły choć do pasa jeszcze trochę, ale jestem dobrej myśli. Wagą wróciłam do wyjściowej, z nerwów pewnie jeszcze mi troche spadnie. Zresztą teraz nie wiem co mam jeść wiec się pewnie skończy na jablkach. Wymyśliłam, że chrzciny zrobię za dwa tygodnie. Zanim wróce do roboty. Bo kto potem da radę ze wszystkim? Formalności, sprzątanie, gotowanie? I zaraz na drugi dzień robota. Nie, wolę teraz. No i wstał więc uciekam papapa pozdrawiamy. Pomódlcie się za mnie bym przestała być tak wredną synową. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 TEŚCIOWA !!! 13.02.04, 12:07 Elizo - nie jestes wredna synowa. wiem co czujesz, ja mam to samo, jesli chodzi o uczucia do tesciowej. jest tak, ze jak tylko wstajemy i przechodzimy do "pokoju dziennego" to tesciowa jak sep na to czeka i wpada do pokoju, do bartka oczywiscie, a ja w tym czasie w kuchni malo sobie nog nie polamie, zeby szybko zrobic sniadanie, kawe i juz byc przy nim, nienawidze, nie wiem dlaczego, jak zostaje z nim. ostatnio (przedwczoraj) popsztykalam sie z nia, bo jak nie "spiewa" do niego "lulajze Jezuniu" jako kolysanke, to teraz do niego chrząka i chrapie, bezsens dla mnie, a poza tym nienawidze chrapania i ona o tym wie doskonale. i jak przyszlam z kuchni, to ona mowi ze bartus wlasnie ulal, a ja jej odpowiedzialam: pewnie mu sie to chrapanie nie podobalo )). w sumie to mialo byc w formie zartu, ale ona tego nie zrozumiala i wyszla obrazona. albo, tak jak dzis, bartek bawil sie wiszacymi grzechotkami, a ona mu je zabiera, bo nie patrzy na nia !!! szok, az sie we mnie zagotowalo. takze doskonale Cie rozumie, ze nie chcesz zostawiac dzidzi z tesciowa. ja jak gdzies wychodze ( b. rzadko sama bez bartka ) to caly czas mysle, co on tam robi i co babcia "nowego" wymysli. takze staram sie przed wyjscie nakarmic i uspac, zeby babcia sie nie popisywala. pewnie sobie mysli ze ma wredna synowa. nie wiem co sie dzieje ze mna, pewnie to zazdrosc, i jak lwica strzege swego malenstwa )). a obie jestesmy zodiakalnymi LWICAMI !!! Wiem, ze nie wracam do pracy, jak sie dogadam z szefem to bedzie to wychowawczy a jak nie to zasilek, takze wiem ze przez rok bede siedziala z bartusiem i sie ciesze. a potem jak przyjdzie mi pracowac, a bartek bedzie w wieku przedszkolnym to bedzie chodzil do przedszkola, nie bedzie zostawal z babcia, bo potem nie poznam swego dziecka ( kiedys jej to mowilismy z mezem jak jeszcze nie bylam w ciazy ) wiem ze bedzie mu na wszystko pozwalala. ona nie potrafi byc konsekwetna. jak wtedy wrocilismy z zakupow z Niemiec, to ona go miala na rekach i bujala a on spal. Bartek przyzwyczail sie juz do tego, ze jak marudzi i widze ze jest spiacy, klade go do lozeczka, smoczek, pielucha i zasypia sam, bez bujania !!!. a nawet jak chce spac, to i w foteliku usnie. Mowilismy jej, ale nie dociera !!! dobra dosyc o tesciowej, troche mnie ponioslo. Aleksandrowu - Bartusiowi tez wychodzi takie pelzanie o ktorym pisalas. Anuska25 - te stakanie i jeczenie i marudzenie........... skad jak to znam )) wczoraj bartek w godzinech od 17 do 19:30 tak marudzil i jeczal i stekal i wogole jeszcze nie wiem co, ze myslalam ze wyjde z siebie. oczywiscie do czasu kapania, w czasie kapieli skowronek, pogodne dzieciatko, radosne. Tradycyjnie przy flaszeczce przykimal, o 20 w lozeczku i spal do 5 !!! 9 godzin. Pewnie dlatego ze w dzien malo spal i musial odespac )) Anetsech - moj maly tez ulewa i konca tego nie widac, a mowiono mi, ze tak do 3 miesiecy, zobaczymy, zaczal sie 4 i jakos dzis po sniadaniu zdazyl juz 2 razy ulac. Ulewa przy bekani a i potem tez. tazke caly czas jest prawie w sliniakach albo z pieluchami pod broda, bo bym musiala go co karmienie przebierac. Anisiamilusia - my tez za tydziem w czwartek jedziemy na "przeglad" i szczepienia. i tez sie zastanawiam nad tymi dodatkowymi co pisalas. rece mi opadaja jak czytam ze "na zachodzie" te szczepienia sa obowiazkowe a u nas............... szkoda gadac. KTO ogladal wczoraj film na TVN o tych SZEŚCIORACZKACH ?????? To byl film na faktach. SZok, a ja czasami panikuje ze sobie nie radze z jednym dzieckiem ))) To na tyle, spadam bo moj berbec wlasnie sie obudzil a tu sa jego zdjecia z 3 miesiecznicy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 pozdrawiam, papatki edyta z bartkiem (juz jeczacym) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa do anetsech 13.02.04, 14:36 Pytałas jak Nathanek znosi leżenie na brzuszku. Muszę powiedzieć ,że nie za dobrze. generalnie mu się nie podoba . Poleży troszke a później płacze. Myślę ,że wynika to z tego wzmożonego napięcia mięśni. Muszę przyznać ,że przez to nie kładę go często bo mi go szkoda jak się denerwuje. Pewnie źle robię . Zapytam rehabilitantki ale pewnie powie mi,że mam go kłaśc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa herbatki 13.02.04, 14:52 Piszecie ,że zastanawiacie się czy dawać herbatki. ja daję malemu te rozpuszczalne HIPP-a. Wiem ,że teraz jest moda tylko pierś ale przeciez nasze matki nas przepajały i jakos żyjemy i jestesmy zdrowe. Mój Natanek jest wiecznie głodny więc myślałam ,że te herbatki mu trochę zapełnią żołądek ale to nie jest sposób . Jak chce jesc to i herbatka nie pomaga! Mysle jedak ze to jest potrzebne szczegolnie teraz w zime gdzie mieszkania sa ogrzewane i jest strasznie suche powietrze w domu. Oczywiscie nikogo nie namawiam na sile bo kazde dziecko jest inne i ma inne potrzeby. Jesli chodzi o rumianek to nie polecam dla alergikow bo jest pododno silnie alergizujacy. Tu ciekawostka: moja pediatra powiedziala mi ,ze bardzo mocno uczulajace jest jablko pomomo ,ze przez wiole lat uwazano ,ze tak nie jest wiec dziewczyny ostroznie z sokami! Pewnie pomyslicia ,ze jestem wariatka ale ja malemu od 3 dni daje kilka łyzeczek zupki. Takiej ze słoiczka marchewka z ryzem lub jarzynowa i.t.p. Probowalam dac tez jabluszko ale zrobil po nim twarda kupke. Wiec juz nie daje .Tylko zupke. Ale tylko troszeczke jeden sloiczek na trzy dni. Mialam nadzieje ,ze nie bedzie taki glodny po tych zupkach ale to tez malo pomaga.Juz nie wiem co robic . Moze to to ,ze on przesypia praktycznie 12 godzin z jednym karmieniem wiec w dzien nadrabia. Zastanawiam sie czy moj pokarm jest dobry. ma on kolor i konystencje jak mleko z woda. Moze on sie nie najada. jak sciagne i daje mu z butelki to zjada 250ml!!!!! To chyba za duzo ale tyle chce!!! Nie chgce go dokarmiac sztucznie bo i tak jest grubasek wazy ponad 6kg a nie jest zbyt dlugi nie ma 60cm. Boje sie go zapasc. Woghole to martwie sie tez o siebie. Wy piszecie ,ze wrocilyscie do wagi sprzed ciazy. Mi zostalo ponad 10 kg. wlasciwie od momentu kiedy weszlam na wage w szpitalu po porodzie to moja waga nie spadla nawet o pol kilo. Niektorzy mowia ze schudne jak przestane karmic. Mam nadzieje. Ale idzie lato a ja nie mam w czym chodzic a szkoda mi kupowac nowych ubran. Z wlosami nie mam problemow ale mam wrazenie ,ze zabki nie sa w najlepszej kondycji. Sa caly czas jakby nadwrazliwe. Pozdrawiam Was i wasze pociechy. Agatka z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: herbatki 13.02.04, 15:06 ja tez daje bartkowi ta hipp-a koperkowa. ale to jak przeczytalam ile Twoj maluszek zjada........ duzo bartek od niedawna zjada 180 i to nie przy kazdym karmieniu, tyle tylko ze mleczko NAN-a. i przesypia Ci juz 12 godzin, niezle !!!! moj dzis pobil swoj rekord 9. moze rzeczywiscie potem chce nadrobic )) co do Twojej wagi, zrobi sie cieplej, zaczniesz "latac" na spacerki i zrzucisz te pare kilogramow. trzymam kciuki pozdrawiam edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
bomaki Re: ząbkowanie 13.02.04, 16:34 Witam znowu, dziękuję za ciepłe powitanie. Gratuluję wspaniałych dzieciaczków. My przechodzimy właśnie trudy ząbkowania ( życzę, by u Was zaczęło się jak najpóźniej). Mój Mati był do tej pory aniołkiem a teraz biedaczysko płacze, pokrzykuje, jest niespokojny i ładuje wszystko do buziaka śliniąc się potwornie. Najgorsze jest karmienie, mały wyrywa się, odwraca to znowu szuka piersi a po chwili puszcza i znowu szuka i tak w kółko, istny obłęd. Ja nie daję małemu nic oprócz piersi, starszej córce też nie dawałam, pamiętam, że długo nie chciała nic pić oprócz piersi i to podobno wystarcza dziecku w zupełności. Dzisiaj jestem trochę jak naćpana, bo z powodu zębów(moich, nie małego) nie przespałam całej nocy a rano jak mnie dentysta dopadł to ponad godzinę nie schodziłam z fotela. Jeśli chodzi o napięcie mięśniowe to Kinga też miała (dostała tylko 4 pkt) ale póżniej minęło jej samoistnie i cały czas rozwija się wspaniale.Co do ulewania to Mateusz już prawie nie ulewa, a wcześniej zmieniałam mu dziennie koło 20 kaftaników, pościel, wszystko. On lubi tak jak Nathanek dużo zjeść a na brzuszku nie cierpi leżeć, ale staram się go tak kłaść chociaż troszkę. Najbardziej lubi bawić się lusterkiem z maty edukac., bo na zabawki się wkurza, że nie może nimi sięgnąć do buzi. Smaruję mu dziąsełka żelem i daję zimniutkie gryzaczki ale to jakoś niewiele pomaga. Był taki pogodny zawsze a teraz mi go strasznie żal, że się męczy. Zauważyłam jakieś 3 tygodnie temu, że mały przekłada sobie zabawki z rączki do rączki, mąż twierdzi,że będzie leworęczny, ale wg mnie za wczas to osądzać.Mati uwielbia śmiać się na głos i wygłupiać a najsłodsze jest to, jak głodny zobaczy zbliżającego się cyca to potrafi tak ucieszyć się na głos, że aż miło. Czy wasze maluchy też tak często jedzą, mój domaga się co 2 godz. a w nocy je spoko, bo tylko jakieś 2-3 razy. Spi bardzo często, kilka razy dziennie, może dlatego tak rośnie. No dobrze, mogłabym tak rozpisywać się o moim bobasie bez końca ale słyszę, że popłakuje żałośnie, do tej pory płakał tylko w razie konkretnej potrzeby, no cóż pędzę do niego. Jeszcze jedno, ja piję mleko od początku bez ograniczeń, jem nabiał i czekoladę i małemu nigdy nic nie było. Pozdrawiam wszystkich. Pa, Pa B. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa szescioraczki!!!!!!!!!!!! 13.02.04, 14:56 Ja ogladalam ten film. Podziwiam tych ludzi to jest poprostu nieprawdopodobne!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zina5 Re: Listopad 2003 13.02.04, 18:35 Witam! Zwykle nie pisze, tylko czytam ale dzisiaj jest okazja, więc musze zacząć. Mój Patryczek skończył 3 miesiące. Z tego co przeczytałam to jest małym wyjątkiem bo uwielbia leżeć na brzuszku. Podnosi wtedy główkę, próbuje się przewracać i robi takiego śmiesznego zeza i dzióbek. Martwię się trochę bo bardzo mało "mówi" Raz na trzy dni powie coś wyraźniej a tak to sobie z rzadka pojękuje . W ciągu dnia je co 2- 2,5 godziny a w nocy czasem uda mu się przespać 6 godzin ale zwykle się budzi po 4. Ja na szczęście nie mam problemu z włosami ale za to nie mogę się pozbyć rozstępów no i mimo, że schudłam trochę po ciąży to ostatnio znów przytyłam (mimo, że nie zmieniłam diety) i teraz mam 10 kilo więcej niż przed ciążą. Cwiczę ale nie wiem czy uda mi się zrzucić przed ślubem szwagra. Z tym ślubem wiąże się też mały dramat. No bo co ja mam na siebie włożyć z piersiami DD. A tak chciałam kupić sobie kiecke! Cóż trzeba będzie poczekać aż przestane karmić i zaczne się porządnie odchudzać . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 13.02.04, 20:13 to spanie 12 godzin to jest z jedną przerwa (po okolo 9 godz) na karmienie ale zje i idzie dalej slodko spac. Dziewczyny mam pytanie? Czy nie boicie sie smierci łóżeczkowej? Ja mam na tym punkcie PARANOJĘ! To jest straszne czasami to spać nie mogę . Bardzo mnie to męczy. Ostatnio jeszcze naczytałam sie w kilku książkach że to najczęściej zdaza sie miedzy 2 a 4 miesiącem życia dziecka. Nie mogę sobie z tym poradzić. Nathanek ani razu nie spal na brzuszku. Boje sie. To chyba troche chore ale jest to silniejsze odemnie. Pozdrawiam Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Re: Listopad 2003 13.02.04, 22:04 AGATKO; boję się tego ogromnie i myślę, że nie ma ani jednej osoby na tym forum, która nie badałaby oddechu swojego dzieciątka co najmniej kilka razy. Ale myślę też, że nie można dać się zwariować, a im mniej się czyta na ten temat, tym człowiek jest spokojniejszy. Dzięki Bogu, prawdopodobieństwo tej śmierci jest niewielkie, a my musimy wierzyć, że naszym dzieciom nic się nie przydarzy niedobrego, choćby po to , by nie przyciągnąć złego. ZINA5; nie martw się o Twoje DD, będziesz najbardziej seksowną kobietą na ślubie. A z tym problemem nie jesteś sama, obecnie to chyba każda z nas nie może zapiąć guziczków w okolicy biustu. EDYTKA; Bartuś jest niezmiennie pełen uroku, a w tej czapeczce wygląda super! Jeśli chodzi o teściową, to mogę się podpisać pod tym co zostało już napisane zwłaszcza w podtekście. Cóż, wypada tylko narzekać na swój los, że nie można mieszkać osobno. Sylwia się ostatnio nauczyła strasznie wrzeszczeć, nic się jej nie podoba, nawet kąpiel, którą lubiła musimy ograniczyć do minimum, bo tak krzyczy, jakbyśmy chcieli ją utopić. Nie wiem co się jej dzieje, boję się że to może to ząbkowanie, ponieważ przy ssaniu piersi zachowuje się podejrzanie niespokojnie. A jakie są inne objawy ząbkowania? Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Dwa tygodnie zaległości i godzina czytania!!! 14.02.04, 00:31 Jak zobaczyłam ilość postów do nadrobienia to ręce opadły mi do dołu. I w głowie kłębi się tyle myśłi, że sama nie wiem od czego zacząć. Maciek też przewraca się z brzuszka na plecki, odpowiada uśmiechem na mój uśmiech. Najbardziej cieszę się kiedy podchodzę do łóżeczka a Maciek zauważa mnie to na jego twarzy pojawia się uśmiech od ucha do ucha. Ostatnio się wycwaniłam i zagaduję go i zasypuję uśmiechmi w trakcie ubierania na spacer. Cieszy się kiedy mu zakładam czapkę i kombinezonik a płakać zaczyna w chwili wkładania go do wózka. Wcześniej zaczynał się drzeć na sam widok czapki. Maciek też rzuca główką na prawo i lewo ale wtedy kiedy zasypia. Nauczyliśmy go zasypiać w łóżeczku. Po kąpieli i karmieniu wkładamy go do łóżeczka. Mały ogląda swoje rączki i pakuje je do buzi, albo gada z karuzelą lub Kubusiem (misiem). Tak mija półtorej godzinki i zaczyna kwilić. Dostaje jeszcze cyca na dobranoc i znowu wędruje do łóżeczka. Oczy robią się maślane i powoli "odjeżdża". I tak czas upława do jakiej 22-23 i Maciuś słodko śpi. A śpi pierwszym ciągiem około 6 godzin, pobudka na cyca i znowu trzy godzinki i pobudka około 8 rano. A rano budzi nas gadaniem i śmiechem, i robi to tak słodko, że aż się płakać ze szczęścia chce. Grzechotkę włożoną do ręki trzynma bardzo długo i polubił leżenie na brzuszku. zobaczył świat z innej perspektywy i bardzo mu się to podoba. Co do mleka NAN HA to muszę stwierdzić, że uczula. Ja karmię piersią, a mały ma skazę białkową więc nie jadam przetworów mlecznych i białek. Położna poleciła mi to mleko w celu nadrobienia wapna. No więc piłam to mleko i mały dostał potwornej wysypki, lekarz przepisał mi bebilon pepti, który jest tak obrzydliwy, że piję z zatkanym nosem, albo robię na nim kaszę mannę z owocami. Śmierdzi kozą. Jeśli chodzi o kupowanie sukienki na rozmier DD to szczerze współczuję. Ja przed ciążą nosiłam rozmiar 75 E, nie pytajcie co teraz noszę, bo nawet nie wiem - nie ma na mnie rozmiaru, przerabiałam inne "formaty". A ciuchy noszę przez to za duże. A co do wagi to ja niestety ważę już mniej niż przed ciążą, co mnie zaczęło martwić, zwłaszcza, że ostatnio zaczęło mi się kręcić w głowie. Na końcu dodam, że zazdroszczę tym dziewczynom, które mogą liczyć na czyjąś pomoc. Mój mąż co weekend wyjeżdża do Szczecina remontowac swoje ukochane jachciki a ja siedzę w domu sama. Na moje nieszczęście najpierw rozchorował się Maciek więc wprowadziłam embargo na odwiedziny, a później rozchorowali się moi rodzice i teściowie i stan ten trwa do dziś. Od pięciu tygodni siedzę w domu sama. Masakra. Przepraszam skłamałam. W zeszłym tygodniu mąż nie wyjechał, więc Maciuś odwiedził swojego brata ciotecznego- Jasia, który urodził się 20 stycznia tego roku. (Jaś jest synkiem brata mojego mężą, a w kwietniu urodzi im się jeszcze siostrzyczka - córeczka siostry mężą- teściowie wnuki dostali hurtem). Jaś jest taki malutki, zapomniałamjuż że Maciek tak wyglądał. Między nimi jest tylko dwa miesiące, a różnica jest ogromna. dzisiaj idziemy na szczepienie i mam zamiar wykupić szczepionkę na Hib. Wrażenia opiszę wieczorem. Trochę tak bez ładu i składu piasałam ale jestem już trochę zmęczona, więc idę spać. Do zobaczenia wieczorem Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=10469788 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 14.02.04, 10:08 DZIEWCZYNY POMÓŻCIE!!! JAK NAUCZYĆ MAŁĄ SPAĆ SAMODZIELNIE?ŚPI TYLKO NA MOICH RĘKACH, ALBO ZE MNĄ W ŁÓŻKU WPRAWDZIE ROBI POSTĘPY, BO TERAZ AKURAT SAMA PRZYSNĘŁA, ALE TO SPORADYCZNIE W CIĄGU DNIA.NIERAZ JUZ NIE MAM SIŁY! PODPISUJĘ SIĘ POD POSTEM O TEŚCIOWEJ, TEŻ NIERAZ ZAMYKAM DRZWI OD POKOIKU, ŻEBY NA NIA NIE PATRZEĆ! POZDROWIONKA OTO MOJE SZCZĘŚCIE Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 14.02.04, 13:03 hm może wreszcie uda mi sę trochę ponadrabiać zaległości, w końcu jest tautś i sobota---żarty mnie sę trzymają. Byliśmy wczoraj u ortopedy. Biodra maksio ma w porządku, niestety znów zostaliśmy zganieni za wagę. 7,5 czyli tyle ile powinien ważyć w pół roku ( podwoić masę a w rok powinien potroić) i juz wogóle skołowałam Wy piszecie że karmicie po 180 ml L(bez wyjątku 250) a ja nie wiecej niż 125ml więcej małyl nie chce i co trzy godziny. Od ostatniej wizyty przy szczepionce mały przytył 60dkg, ale niestety nie zgubił tych 3 które zdobył do pierwszej wizyty) przejęłam się jeszcze bardziej, wychodzi na to że mama szczupła chce zakarmić dziecko na śmierć z nienawiści że sama nie może jeść. (a były takie wypadki że 2 letnie dziecko ważyło 40 kg i jeszcze jej mama przynosiła mamby do szpitala) to nie takie łatwe. Od wczoraj karmię małego co 4 godziny po 125, ale mam tez nadzieję że nie przesadzę w drugą stronę. ta nadwaga żle wpływa na Jego kształt głowy dlatego zalecono mi bym go jak najczęściej kładła na brzuchu, oszukiwała i podczas najgłębszego snu przewracała. To wzmocni jego szyje i kark i właściwie to nie myślę w tym momencie o śmierci łóżeczkowej, bo nie ma co się zadręczać. i tak podczas najgłębszego snu mogę nie usłyszeć męża ale oddech mego dziecka słyszę a co ważniejsze czuję, że coś jest nie tak. Co do herbatek zbędne kalorie więc narazie muszę zaprzestać. Ach i powrotu do mojej normy? Dziewczyny przytyłam 18kg i niech żadna nie mówi że mało. i nigdy w życiu bym tyle nie słudła gdyby nie fakt że nie karmię piersią a ściągam laktatorem. produkuję tyle mleka, że z 250 ml wylewam jeszcze do zlewu. Od samych jednak narodzin co 4-5 godzin opróżniałam piersi do pustych ręcznie i laktatorem naprzemian i chyba w ten sposó tych 900 kcal dziennie traciłam. Ach i jedyna rzecz to nie jadłam słodyczy, ostatnio sobie na nie pozwoliłam i dlatego stanęła mi waga. No a teraz ze względu na mleko nie mogę. Zaczerwienienie z policzka już zeszło. teraz powoli próbuję nabiał, ale w tyciowej formie. I jest ok. może to w cale nie mleko tylko mój makijaż, albo sok pomarańczowy który zmieszany był z jabłkami i marchewką a ja nie zajazyłam. Moje mleko też ma barwę przeźroczyście białej. Gdy jednak zdarzy mi się odmrozić te które zamroziłam, uuuu tamto to jest tłuste że aż kremowe. Co do paznokci nic nie daje obcinanie ich nawet co dzień. W czwartek obcięłam a w piątek mały wstał ze szramą na głowie długa i głęboką. no to na dobry poczatek spadam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 WALENTYNKI !!! :)))))) 14.02.04, 14:51 Zycze wszystkim zakochanym duuuuuuuuuuuuzo milosci ))) dzis krotko, bo wlasnie rosnie ciasto na pizze (mmmmmmmniam, juz sie nie moge jej doczekac) A dzisiaj moj babelek zrobil mamie prezent i obrocil sie z brzuszka na plecki i to 2 razy )))) spadam pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: INFANRIX IPV + Hib 14.02.04, 15:15 Nie było mnie tu tylko wczoraj, a już od pół godz. czytam zaległości. INFANRIX IPV+Hib nazywa się szczepionka skojarzona (tężęc, krztusiec, błonica, polio, Hib), którą można zaszczepić 3-4 miesięczne dzieci. Jedno kłucie kosztuje ok. 140-160zł, ale przy szczepionkach oferowanych w przychodniach to 2 kłucia + p. Hib trzecie. Rzeczywiście w Niemczech INF IPV + Hib jest obowiązkowa i przy jej okazji szczepi się po raz pierwszy p. Hib, u nas można dodatkowo zaszcepić w 2 m-cu, ale ja właśnie teraz będę INF IPV+ Hib. Mieszka szczepiłam Pedvaxem Hib, ale Halszce mogę zaoszczedzić dodatkowych kłuć. Wczoraj byliśmy u alergologa, mam ostrą dietę, wyobraźcie sobie, że mam unikać jabłek(!) i marchwi (między innymi oczywiście). Mam szansę na utratę pozostałych do wagi wyjściowej 10 kg )) Tak tak, w ciąży przytyłam 26 kg (z Mieszkiem 14, ale on ur. się w 33 tc) i jeszcze sporo mi pozostało. Któraś z Was pisała, że ma problemy z odciąganiem pokarmu (odciąga 40ml). Otóż ja miała to samo, przeklinałam męża, że pozwolił wcisnąć sobie w sklepie laktator z gruszką, na którym co najwyżej mogłam poćwiczyć bicepsy. A teraz zmuszona odciągnąć pokarm jak wyjeżdżałam na całe popołudnie odkryłam metodę. Otóż zaczynam odciągać pokarm w momencie jak poczuję takie jakby szczypanie w sutkach, jakby pokarm nagle spływał mi do brodawek i wtedy odciągam po 150 ml w ciągu kilku minut. To szczypanie najczęściej pojawia się jak usłyszę małą po dłuższej jej drzemce, albo jak o niej pomyślę, to chyba natura tak urządziła. Muszę kończyć, maluchy zaczynają się budzić Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: do anuska 14.02.04, 15:22 Na pewno sfotografuję kiddy board i prześlę zdjęcia razem z pozostałymi fotkami. Nie mogę się zebrać żeby poukładać to wszystko i w końcu pochwalić sie też moimi bąblami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 część następna 14.02.04, 19:39 Agatko co do tego jedzenia to nie wiem czy dobrze robisz. Twoja dzidzia jeszcze zdąży się tego wszystkiego najeść. mi ortopeda kazała zapytac o zupki dla małego, żeby jakoś Go oszukać i dać mu mniej kalorii niz mleko, zatem nie są one bardziej sycące niż mleko. Bardziej juz bym poleciła mleko sztuczne, na którym dzieci z reguły dłuzej śpia. Niektóre mamy tak robią że w ciągu dnia daja swoje a na noc sztuczne i dzięki temu moga smacznie spać (choć nie wiem czy śpią smacznie nabrzmiałae piersi). Dzieci juz spią dzidzia i tatuś, doprawdy nie wiem po czym tatus jest taki zmęczony. ja prawie od trzeciej nie robię nic jak wkładam smoczek małemu co jakieś 15 minut, więc wysypiam się na całego, a pobudke maleństwo funduje mi o 5.30. Super! tak wiec by wyrobić się do pracy będę musiałą wstać z pół godziny przed małym hhhhmmmm piekna wizja. Ciekawe jak poradzę sobie z odciąganiem. Cieszę się że poradziłam sobie i karmię do tej pory, może jeszcze z miesiąc mi się uda, a może do pół roku? Tym bardziej gdy Maksio coraz mniej je. o wracają c do biustu, jak zobaczyłam swoje zdjęcia z Wigilii, to aż się skuliłam i zajęknęłam. nosiłam tam na zmiane 80b bądź 75c, ale że staniki były bawełniane więc zaraz po praniu moje piersi jak łany żboża bujały w słońcu. Po powrocie do domu poleciała do sklepu i kupiłam 75b bawełniany dla karmiących i taki zwykły ale sztuczny bez fiszbin jak nosza starsze kobiety 75c. No i teraz moge na siebie patrzeć. jest nieźle. Gorzej będzie jak pójdę do roboty z tymi krażkami hahaha na szczęście pracuję w 'polu" w kurtce bądź płaszczu wiec do ciepłej wiosny uda mi się je ukryć. 9 apropo ja tez jestem nauczycielem ale historii i oczywiście nie pracuję w zawodzie ph)No dobrze idę porozkoszować się ciszą. Edytko dobra była pizza? daj przepis, pleaseeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: część następna 14.02.04, 22:49 Moi mezczyzni tez spia, bartek od okolo 20 a maz przykimal sobie na lozku )) pizza.............ojjjj dobra byla, dobra )))) nie ma spr oto przepis: „Pizza Capri” Produkty: Ciasto: •2 szkl. mąki •20 g drożdży •½ łyżeczki cukru •½ łyżeczki soli •1 filiżanka ciepłego mleka •6 łyżek oleju Mąkę wsypać do miski, zrobić w mące dołek, włożyć w dołek pokruszone drożdże, sól i cukier. Dolewać powoli mleko mieszając drożdże, na końcu dodać olej. Wyrobić dobrze ciasto, odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce. Po godzinie rozwałkować na natłuszczonej blasze lub formach do pizzy. Na koniec posmarować przecierem pomidorowym. Wstawić na 10 minut do piekarnika do podrośnięcia w temp. 150 Obłożenie: •wędlina, szynka wg upodobań •ok. ½ kg pieczarek •puszka kukurydzy •papryka (mogą być 2 w różnych kolorach) •ser (może być zwykły żółty) •bazylia, oregano Sos czosnkowy: •kilka ząbków czosnku (wg upodobań) •1 śmietana •mały słoiczek majonezu winiary •koperek suszony, oregano, bazylia, sól, pieprz Całość piec w piekarniku w temp. 200 około 20 min Wracajac do ciasta, to ja mormalnie reka, palcami rozprowadzam po blaszce i calosc pieke w termooboegu (polecam jezeli takowy posiadasz) Jezeli bede pytania, pisz )) i zycze smacznego ))) pozdrawiam edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: pizza - moje rady 14.02.04, 23:14 Jesli chodzi o ciasto, to po wyrosnieciu wystarcza go na blache. ja robie na takiej z piekarnika z kuchenki (przewaznie kuchenki maja w zestawie blaszki) dalej - pieczarki - po obraniu i pokrojeniu w plastry, najlepiej poddusic je na patelni na kapce oleju, do momentu zeby puscily wode (mozna czekac az odparuje albo odcedzic) papryka - najlepsza jest czerwona. Jesli chodzi o pieczenie juz calosci a nie masz termoobiegu, to temp. chyba powinna byc wyzsza,nawet 220 i co do czasu tez chyba kapke dluzej, musisz potestowac, bo kazdy piekarnik piecze inaczej. To chyba tyle co mi jeszcze przyszlo do glowy. smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Szczepienie- brrrr.... ((( 14.02.04, 23:18 Edytko - jeśli pozwolisz też skorzystam z przepisu na pizzę. Alio masz śliczną córeczkę. I jaką ma bujną czuprynę. Fryz mojego Maćkabardzo mnie rozczarował. Ja jestem kudłata, ojciec ma szczotkę na głowie, na którą każdy fryzjer złorzeczy, a dziecko parę włosków na krzyż. Mam nadzieję, że mu tak nie zostanie. Dzisiaj byliśmy na szczepieniu. Mały dostał niestety trzy pojedyncze szczepionki. Biedaczysko tak płakał. Nie wiedziałam, że najgorsze jest dopiero przed nami. Dobrze,że rodzice zabrali nas na dzisiejszy dzień do siebie. Po powrocie do domku (rodziców) mały trochę się pobawił i pośmiał i nagle zaczął płakać. Potem płacz przerodził się w krzyk, który trwał cztery godziny. Uspokajał się dosłownie na parę sekund i zaczynał od nowa. Nawet nie chciał cyca. Myślałam, że serce pęknie mi z bólu. W końcu zlitowałam się i pobiegłam do apteki po paracetamol dla niemowląt. Po pół godzinie uspokoił się, zjadł i zasnął na trzy godzinki. Po pobudce wszystko już było w porządku. Mój tatuś odwiózł nas do domku. Mały pobawił się nowymi grzechotkami, zjadł, wrócił do łóżeczka i do zabawy grzechotkami i jkaieś pół godzinki temu wreszcie zasnął. I obyło się bez płaczu i noszenia. Potarmosił główką w prawo i lewo i odleciał w błogi sen. Ja też za moment pójdę w jego ślady. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=10469788 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 15.02.04, 09:12 CZEŚĆ DZIEWCZYNY. MOJE DZIECKO O DZIWO SAMO ŚPI A JESZCZE BARDZIEJ JESTEM ZDZIWIONA, BO CHYBA NIEDŁUGO WYJDĄ JEJ ZĄBKI, MA NIESPEŁNA 3 MIESIĄCE - BEZ 1O DNI. CZY KTÓRAŚ Z WAS MA COŚ PODOBNEGO? MAŁA CAŁY CZAS SSIE PIASTKI, SLINI SIĘ I NA DOLNYM DZIĄŚLE WIDAC DWA ZGRUBIENIA, JAKBY JAJ WYCHODZIŁY JEDYNKI. POZDRAWIAM)) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 15.02.04, 11:24 Witam Bartus zalicza pierwsze spanie po nocnym, tatus oglada samochodziki w telewizji a ja mam wolna chwilke )) Witamy Cie alia78 na naszym forum Moj bartek tez pcha namietnie raczki (etam raczki cale piastki) do buzi i tak ciumka ze slychac w drugim pokoju. a jak dam mu cos do raczki tez to laduje do buzi. ostatnio zainteresowal sie misiem, tez pchal go do buzi, udalo mu sie ucho zlapc )) a przy tym slini sie niemilosiernie, potoki sliny dziennie wylatuja z jego slodkiego pyszczka )) takze tutaj mamy podobne zachowania, tylko Twoja Igusia ma zgrubienia na dziaslach. podobnie tak sie zaczyna zabkowanie, ze puchna dziasla. ja sprawdzalam u bartka, jeszcze chyba nie ma. Co do slinienia to to jest normalne, dzieci nie maja jeszcze wyrobionego odruchu jej lykania, a w 3 miesiacu zaczela sie jej wieksza produkcja )) Tazke radze zaopatrzec sie w jakis zel na dziasla i gryzaki )) takie ktore mozna chlodzic. chociaz na niektore dzieciaczki to i tak nie dzila jak trzeba (( aha, masz sliczniusia corunie, a teeeeeeeeeee wloski i ta spineczka, tylko mamy synkow moga pozazdroscic pozdrawiam edyta z bartkiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 powrót do pracy? 15.02.04, 19:21 Dzień dobry drogie e-koleżanki! Wczoraj przyjechał do nas tatuś. Nie macie pojęcia jak strasznie zaczęła płakać na jego widok. Przestraszyła się własnego ojca!! Chyba przykro mu się zrobiło, ale tak, niestety reagują dzieci na brunetów z brodą. Niestety, nie zdecydowałam się na powrót do domu. Perspektywa samotnego spędzania całych dni jakoś mnie odstraszyła od wyjazdu od rodziców. Za tydzień może się zdecyduję... Zosia namietnie wpatruje się w dużego, białego misia w czapce i szaliku. Zawsze ją rozsmiesza nawet kiedy jest marudna. Teraz to już naprawdę za wami nie nadążam. Muszę odpowiedzieć na posty w dwóch „odsłonach”, bo inaczej nie dam rady. DO ALEKSANDRAWU: Na razie nie przejmuj się tym, że dzidzia nie podnosi główki wysoko. Z czasem jej przyjdzie. A już najmniej martw się tym, co inne dzieci potrafia. Skoro mała rusza nóżkami energicznie, główką kręci i podnosi ją, to raczej wszystko jest w porzadku. Musisz po prostu wiecej czasu jej poświęcić niż my. Dwaj jej grzechotke do ręki, ja od tego zaczęłam.Zosia na początku wcale jej trzymać nie chciała, ale po kilku próbach- udało się. Tak samo z leżeniem na brzuszku. Musisz częściej ją kłaśc na brzuszku i pomagać jej poprzez stymulację wzrokową (postaw jakiegoś kolorowego misia). Zobaczysz, że szybko dołączy do naszych dzieciaków. Ważne, że gaworzenie jej wychodzi. Muszę przyznać, że Zuzia jest inteligentniejsza od Zosi, bo mojej do głowy nie przyszło, żeby powiedzieć co sądzi o mamie : -)))) WITAM ALIĘ78!!!!!!!! DZIDZIUSIA OBEJRZE JAK WRÓCĘ DO DOMKU DO ELIZA582: Współczuję, że już musisz 4 marca wracać do pracy, chociaz ja mam urlop do 15 marca. Będę kombinować ze zwolnieniem jeszcze na dwa tygodnie. Dziecka z teściowa nie zostawiłabym. Ufam tylko swojej mamie i tacie. Dziadek szaleje za wnuczką i podejrzewam, że jemu pierwszemu Zosia powie „dada”. Też uważam, że ta ustawa jest do d.... Wymyśliły ją te stare klempy, które odchowały dzieci na urlopie 6-miesiącznym. Zresztą, dawno już zapomniały o tym, że najtrudniejszy okres to ten do 6 miesiąca- ząbkowanie. I jak tu chodzic do pracy??? Po nieprzespanych kilku nocach z rzędu??? A potem chcą, żeby rodzic więcej dzieci, bo niż demograficzny. Cholera by ich wzięła! Podobno wspiera się u nas kobiety w ciązy i z dziecmi. Akurat! Mnie chcieli zwolnić z pracy. Elizo, ja przytyłam 23 kg w ciązy! DO BOMAKI: Zosia też pije mleczko co 2-2,5 godziny. Zdarza się, że co 3. Za to w nocy potrafi 6 godzin nic nie jeść! Współczuję ci- ząbkowanie to trudny okres. Naprawdę żele nic nie pomagają? Co stosujesz? DO ZINA5: Ja tez ważę 8 kg więcej niż przed ciążą i mam rozstępy. Martwią mnie tylko te na piersiach, bo nie wyglądają zbyt ciekawie. Jak zaczniesz się odchudzać i walczyć z rozstępami, daj znać! Może wspólnie znajdziemy jakiś sposób na powrót do stanu sprzed ciąży (chociaż w połowie) Patryk nie jest wyjątkiem, bo moja Zosia też lubi leżeć na brzuszku a szczególnie jak widzi lalę. Robi do niej takie śmieszne minki, usmiecha się, marszczy czoło, stęka, mówi... DO EWETKI: Jak ty sobie radzisz z ta samotnością? Ja nie mogę znieść chwili bez towarzystwa. Nie wiem co się ze mną stalo, ale po porodzie potrzebuję tak bardzo towarzystwa, że stało to się już moja obsesją. Jak tylko dowiedziałam się, że mój mąż w tym tygodniu będzie znów siedział do późna w firmie, nie zdecydowałam się na powrót do domu. Nie chcę być sama i prawie cały czas się o to kłócę z mężem. pozdrawiam __________________ Ania z Zosią (29.11) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 15.02.04, 23:57 Witam wieczorkiem )) Tamto to bylo rano, a potem sie jeszcze dzialo pare fajnych "rzeczy" Po pierwsze bartek zrobil sie nerwowy, strasznie zawziecie pchal raczki do buzi i nie tylko i gryzl, gryzl !!! nie wiem czyzby go dzisala swedzialy ??? potem zrobil mi niespodzianke, podciaga sie do siadania !!!! zrobilam az mu zdjecia i zamiescilam, pewnie beda jutro forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&v=2&s=0 a tutaj dzielo nasze, przerobione stronka bartka www.zdjecia.bartka.prv.pl aha i jeszcze dalam bartkowi do sprobowania na czubku lyzeczki jabluszka, nie bardzo wiedzial co z tym sie robi )) fajne miny robil to na tyle, tak w skrocie dobrej nocki edyta z bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
bomaki Re: Listopad 2003 16.02.04, 09:22 Hej! Znalazłam trochę czasu, bo córka wróciła od babci i bawi się z Mateuszem. Pytałyście o ząbkowanie, więc główny objaw to rozpulchnione dziąsełka, inne są trudne do zidentyfikowania, bo wiele dzieci ślini się, ładuje rączki i zabawki do buzi, kręci główką a z nerwami to też różnie bywa. Ja stosuję Calgel i mam takie lekkie gryzaczki chicco, pakowane po 2 sztuki, polecam, kosztują około 11zł. Mój maluszek ostatnio dostaje głupawki przy jedzeniu, już sama nie wiem czy jest głodny czy tylko chce ssać, bawić sie i przytulać, chyba zrobię mu większe przerwy. Agatko, ja też bałam się strasznie czy mały oddycha jak spał dłużej niż zwykle i uchylałam drzwi, by sprawdzić ale na szczęście zawsze jest OK i już mi przeszło. Mati jest fajniejszy z każdym dniem, zadziwia mnie swoim dobrym humorem nawet w środku nocy i tak dzielnie radzi sobie z ząbkowaniem. Mam jeszcze takie pytanie, szczególnie do mam po cesarce, czy już ćwiczycie bo słyszałam, że należy odczekać pół roku, by rany w środku całkowicie uległy zagojeniu, szczególnie jeśli chodzi o mięsnie brzucha a już nie mogę wytrzymać, strasznie chcę zgubić niepotrzebne kilogramy, błagam doradźcie coś mądrego. To tyle na teraz. Pozdrowionka dla mamusiek i słodkich dzieciaczków. Strasznie wzruszył mnie wątek na forum o dzieciach chorych, szczególnie, że było tam kilka rówieśników naszych maleństw z listopada. Wiem coś o tym bo moja Kinga urodziła się w ciężkim stanie i długo modliłam się nad jej inkubatorkiem zanim wyzdrowiała. Teraz jest zupełnie zdrowa i taka inteligentna, aż strach pomyśleć, że przez niedotlenienie mogłaby dziś być opóźniona w rozwoju. Życzę wszystkim dużo zdrowia, szczególnie dzieciątku Anfido, podziwiam ją za optymizm i myślę, że tak trzeba. Pa B. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: cesarka i ćwiczenia i nie tylko 16.02.04, 13:00 Witaj Bomaki, ja też po cesarce i też chcę już ćwiczyć. Zaczęłam jakieś dwa tyg. temu, na mięśnie brzucha, ale te z górnych partii, na "dolne" chyba jeszcze za wcześnie. Ostatnio dużo dźwigałam mojego prawie dwulatka i do dzisiaj czuję lekki ból w dole brzucha, szczególnie gdy chcę przewrócić się w łóżku na drugi bok, albo jak robię duży krok (ale zrymowałam). Może masz jakiś zestaw ćwiczeń? Ciekawe czy nasze dzieci mogłyby się dogadać, bo chyba mówią tym samym językiem. U nas też słychać aj i oj i ej, przeciągłe samogłoski ooooooo, uuuuu. A jak się czegoś Hasia domaga i długo nie dostaje to zaczyna swoje ajaj, ajaj... Wszystkie cieszymy się dużą aktywnością i postępami "ruchowymi" swoich maluchów, ale poczekajmy aż skończą rok Mam malucha 22 miesięcznego hiperaktywnego i w okresie między pierwszymi urodzinami a prawie drugimi z rozrzewnieniem wspominam okres kiedy głównie leżał i spał. Ale za to jak słodko zaczyna mówić, na razie chińszczyzną, my chyba też ją znamy, bo jakoś się dogadujemy. Halszka ostatnio wprost uwielbia leżeć na brzuszku, widzie wtedy świat z innej perspektywy, a gdy się znudzi to fikołek i już na pleckach. Też pcha łapki do buźki śliniąc sie przy tym strasznie. Wydaje mi się też, że ma białe dziąsła w miejscu jedynej na dole, ale czy to nie za wcześnie? Ona ma dopiero 2,5 m-ca. Mieszko dostał pierwszego zęba w ósmym miesiącu, a potem co dwa tyg. jeden. Tylko sprawdzaliśmy mu buźkę i liczyliśmy ząbki, bo innych objawów ząbkowania nie było. Super, bez płaczu, gorączki... A propos diety (mojej) w związku z atopowym zapaleniem skóry (Hasi)i skazą białkową (ewentualną): można jeść co drugi dzień plasterek żółtego sera i pić kefir, to wszystko by uzupełnić niedobory wapnia. Przestaję łykać wapno w tabletkach, bo sama dostałam jakiegoś uczulenia, strasznie się drapię i na twarzy wyszła mi jakaś kaszka, paskudztwo. Pozdrawiam mamusie i słodkie dzieciaczki Brosia z maluchami Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Re: Listopad 2003 16.02.04, 13:52 Czesc dziewczynki! To moje baby! Co prawda zdjecia nie sa aktualne ale obiecuje je zaktulizowac w najblizszym czasie. forum.gazeta.pl/forum/72.2.html?f=621&w=10751046 co do jabluszka to Nathanek mial po nim leciutkie zatwardzenie. Przypominam ,ze jablka alergizuja. Pozrdawiamy Agatka z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Pomóżcie!!! 16.02.04, 13:56 Nie wiem jak to zrobic zeby ten link mozna bylo otworzyc (z poprzedniej strony)? Pewnie trzeba go zaznaczyc ale nie wiem jak . Pomóżcie! Pozdrawiamy Agata z Nathankiem Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Pomóżcie!!! 16.02.04, 14:13 Witaj Agatko faktycznie cos zle zrobilas bo jak skopiowalam adres ktory pogadas i wkleilam do okienka adresu wystapil : error Jak bedziesz na stronce ze zdjeciami Nathanka, u gory a linijce z adresem bedzie adres i nacisnij na nim prawym myszki i pokaze Ci sie okienko z opicjami, wybierz: kopiuj i potem wklej do tresci pisanego tekstu, to tak chyba najprosciej, tak mi sie wydaje. powodzenia i czekam na zdjecia Nathanka )) edyta z bartkiem www.zdjecia.bartka.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Nathanek 16.02.04, 15:03 to moj synek Nathanek. Może teraz się uda! Dziekuje za pomoc! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10751046 POZDRAWIAMY WSZYSTKICH Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: hej 16.02.04, 16:28 Muszę częściej tu zaglądać bo naprawde nie nadażam z czytaniem. Maja ostatnio nie daje mi szans. Agatko bardzo chętnie spotkałabym się z tobą na basenie ale na Kasprzaka mam strasznie daleko a niestety na razie samochodu nie posiadamy( a mieszkam na Mokotowie. Moje włosięta jakby się opanowały po obcięciu i już tak nie lecą, zaczęłam stosować szampon na wypadanie włosów Dermena i na razie ok. Maja też ma ciągle jakąś wysypkę na policzkach i czasem na brzuszku.Już sama nie wiem od czego, marzę o zjedzeniu plastra żółtego sera i popiciu kefirem ale nie mam odwagi. Wszystkie ubranka Mai nadal piorę w płatkach mydlanych. Jaki rozmiar ubranek noszą Wasze pocieszki, bo moja już wyrasta z 68. A wiecie może czy zielona herbata nadaje sie do picia dla karmiącaych czy te nie bardzo?Tez strasznie mi jej brak.......... Co do mojej wagi to jeszcze 5 kg muszę zrzucić ale jakoś nie mam zacięcia.Obiecałam sobie od marca chodzić na aerobik, zobaczymy czy dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 16.02.04, 21:17 DZIEWCZYNY CZY OCHRZCIŁYŚCIE JUŻ MALUCHY? Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 16.02.04, 22:19 Ja jeszcze nie ochrzciłam Maćka i prawdę powiedziawszy nie wiem kiedy to zrobię. Mój mąż ze swoim rodzeństwem wpadł na pomysł zrobienia potrójnych chrzcin: Maciek, Jasiek (syn brata męża młodszy o dwa m-ce), i Julka, która ma się urodzić za dwa miesiące (córcia siostry męża). Problem w tym, że Kasia jest z Jeleniej , my z Łodzi, a mój brat, który będzie chrzestnym Maćka mieszka w Warszawie i nie możemy dogadać się co do terminu. A Maciek chyba też będzie ząbkował, ma białe dziąsełka i jest bardzo marudny. Szarpie się z moją piersią, zaciska na nich z całej siły dziąsełka i popłakuje. Albo jeszcze marudzi po szczepieniu, które miał w sobotę. Dzisiaj byliśmy pierwszy raz razem na zakupach. Wybraliśmy M1, bo to na peryferiach i mało tam ludzi jeździ w tej chwili zwłaszcza w poniedziałek od rana. Mąż kupił mi spodnie i sweterek i szybciutko wróciliśmy do domku. Maciek cały czas grzecznie spał w foteliku. Ale mimo wszystko i tak dalej będziemy się starali unikać takich wycieczek z dzieckiem. Na razie żegnam się z Wami i idę spać, mam nadzieję, że mały nieprędko się obudzi. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=10469788 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 17.02.04, 11:39 No my też jeszcze nie chrzciliśmy. Po chrzcie Mieszka (ur.01.04.2002) obiecaliśmy sobie,że następnego dzidziusia będziemy chrzcić gdy będzie jeszcze malusi (u nas chrzci się na mszy i z dzieckiem tę mszę trzeba wytrzymać) i będzie sobie spał. Mieszko miał przeszło 5,5 m-ca, był niecierpilwy (to był czas jego spania wieczornego)i wrzeszczał tak długo aż zasnął ze zmęczenia. Tylko chyba i tym razem Halszka zdąży sporo podrosnąć, bo nie mamy chrzesnej. W rodzinie brak kandydatek, a najbliższe koleżanki nie mają ślubów kościelnych, a nasz proboszcz nie odpuści. Halszka od wczoraj jakaś poddenerwowana, śpi po 45 min, w nocy budziła się co 2 godz. Witamy "nowe" mamy i ich pociechy. Do klubu uczuleniowców dołącza się nowa osoba? Nathanek słodki, wygląda na co najmniej półrocznego młodzieńca. Pozdrawiamy Brosia Mieszko i Halszka (28.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaantka Re: Listopad 2003 17.02.04, 09:58 Długo, długo po czasie, ale również chcemy dołączyć do innych. Antek urodzony 7 listopada o godz. 18.30 osiem dni po terminie ważył 3010g (kruszynka), mieżył 54cm. Po dwóch dniach pobytu w szpitalu wróciliśmy do domu. Na pierwszy spacer wyszliśmy już ok. pierwszego tygodnia po porodzie i od tego czasu wychodzimy codziennie na ok 1-2 godz. Cały czas karmię małego piersią, do swojej wagi po porodzie wróciłam bardzo szybko, tylko brzuch nie jest już taki płaski jak kiedyś. Synek dostaje szczepienia obowiązkowe, po których gorączkuje i okropnie źle się czuje. Ja, jako przewrażliwiona matka dzwonię wtedy co godz. do pediatry, który uspokaja mnie że tak sie czasem zdarza. Od tygodnia mały cierpi na alergię pokarmową i i właśnie szukając informacji na ten temat trafiłam na tą stronę.W tej chwili Antek waży już prawie 7kg i przysłania mi cały świat. Nie pamiętam już kiedy ostatnio wyszłam gdzieś z mężem zupełnie sama. Ale tak już musi być. Znalazlam nowy sens życia w byciu mamą. Pozdrawiam inne mamy i ich listopadowe dzieci. Gośka i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
bomaki witamy Gosię i Antka 17.02.04, 11:43 Serdecznie witam Cię Gosiu i twojego maluszka i muszę powiedzieć Ci, że moje dzieciaki też są dla mnie całym światem. Odkąd urodziła się Kinga to zawsze jej potrzeby są na pierwszym miejscu, a teraz też Mateusza, tak to już chyba jest. Twój synek bardzo ładnie przybrał na wadze. Mój Mati też fajnie przybiera i nosi już ciuszki rozm 74 a nawet w tej chwili niektóre 80. Do mieszko: niestety nie mam zestawu ćwiczeń po cesarce ale jak tylko zdobędę to napewno dam znać. Jeśli chodzi o chrzciny to my również nie ochrzciliśmy jeszcze Mateusza bo czekamy aż się ociepli, myślę, że nastąpi to niedługo. Muszę kończyć bo idziemy z Kinią na sanki a chory tatuś zostanie z małym, mam nadzieję, że go nie zarazi. Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 17.02.04, 11:44 Witaj mamo Antka. Ja też walczę z alergią pokarmową małej od jakichś 3 tyg., u niej objawiła się atopowym zapaleniem skóry (choć już wiem że nie zawsze AZS ma podłoże alergii pokarmowej) i śluzowatymi kupkami. W piatek byliśmy u alergologa i póki co mam dietę i embargo na większość "popularnych" pokarmów, bo karmię piersią. Skóra niestety jeszcze się nie poprawiła, ale to może potrwać. Muszę niestety kończyć, Halszka nie daję odetchnąć od wczoraj. Pozdrawiamy, Brosia z H&M Odpowiedz Link Zgłoś
anetsech Kolejny zimowy dzień 17.02.04, 12:19 Witam serdecznie Gosię oraz pozostałe Mamusie, Długo ostatnio nie pisałam, ale jestem na bieżąco z lekturą. Coś mi humor nie dopisuje, nic mi się nie chce i mam dosyć wszystkiego. Chyba mam chandrę. Właśnie wróciłyśmy z rehabilitacji, ciszę się bardzo, bo pani fizjoterapeutka pochwaliła Sylwię za postępy, więc mam jeszcze większą nadzieję, że wszystko się unormuje. Jak już Wiecie, Sylwia nie lubi tych ćwiczeń. Zauważyłam, że nauczyła się mnie kontrolować; nie płacze tylko krzyczy, po czym bacznie obserwuje przez moment jak zareaguję, gdy ja niewzruszenie kontynuuję ćwiczenie sytuacja się powtarza, jest to bardzo zabawne (dla mnie oczywiście). Niestety, wciąż nie leży prawidłowo na brzuszku, (chociaż udaje się jej to częściej niż dawniej), więc o przewrotkach chyba nie mam co marzyć w najbliższym czasie. Natomiast dobrze wychodzi jej trzymanie w pionie główki, (unosi ją nawet leżąc na plecach), rozkopywanie się, trzymanie grzechotki i oczywiście gaworzenie. Najczęstszy repertuar, to are, are lub re, re, ale nigdy jeszcze nie słyszałam zbitek z wyraźną samogłoską "o". Dopisuję się do dziewcząt po cesarce. Ja nie mam żadnych dolegliwości, bardzo szybko się pozbierałam, być może dlatego, że było to moje drugie cięcie, wcześniej miałam operację. Czuję się dosyć w formie i myślę, że mogłabym się podjąć już wszystkich ćwiczeń, ale po prostu mi się nie chce. Wydaje mi się jednak, że nie warto się forsować, jeśli odczuwacie jeszcze jakiś dyskomfort. Najbezpieczniej, to zaciągnąć porady ginekologa, żeby przypadkiem nie przegiąć. Moje szczęście się przbudziło muszę zmykać Pozdrawiamy Aneta z Sylwią Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu gimnastyka po cc 17.02.04, 13:40 Dziewczyny, ja chodze na aerobik od stycznia! A i tak wydawalo mi sie ze to jakos poznoi czuje sie zupelnie dobrze.Nawet poweidzialabym ze jestem jakas silniejsza.jedyne co mi dokucza, to lekki bol w okolicach krocza, a wlasciwie to nawet nie bol, tylko takie wrazenie, jakbym miala naciagniete sciegna, czy zakwasy.Ale pojawia sie to tylko przy niektorych cwiczeniach a po rozgrzaniu maleje. Caly czas, zwlaszcza na aerobik, nosze pas pooperacyjny. troche mnie wkurza, bo swedzi pod nim skóra. ale wydaje mi sie ze szybciej po nim "chowa sie " brzusio.w kazdym razie moj ginio mi go zalecil. i Cepan do smarowania blizny. tyle o mnie. Ale mam rewelacyjna wiadomosc. zwlaszcza dla tych mam, ktore sie martwia zbyt wolnym rozwojem swoich promyczków.Moja Zuzieńka( pamietacie jak mnie martwila jej slaba główka?) przewraca sie z brzuszka na plecy i podnosi główkę pod kątem 90stopni!!!!wprawdzie jeszcze na krotko, ale w zeszlym tygodniu ledwo ją trzymala na 45 stopniach!a przewraca sie na plecki jak jest bez pieluszki, pewnie jej tak wygodniej. ale tak swietnie jej to wychodzi, taka jest z siebie zadowolona, ze wczoraj zrobila to 4 razy pod rząd) myslalam ze jej sie w glowie zakreci. co ją nie polozylam na brzuch, to ona tak delikatnie główkę w bok, noga do góry i fiuuu! na plecy!a cieszy sie juz w głos. a co do ubranek...hmm.moja niunia wyrasta dopiero 62! a wydaje mi sie ze jest dluga. nie wiem ile waży, dowiemy sie przy szczepieniu, 4 marca. juz mi skóra cierpnie na samą myśl ze znowu ją będą męczyć(a w dodatku obawiam sie ze pojdzie z babcią, bo ja pewnie nie bede mogla sie urwac z pracy. pozdrawiamy cieplutko w te zimne dni. ola i zuzia Odpowiedz Link Zgłoś