Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 13:41
      Edytkao- Ja kupiłam Mackowi komplet pościeli: ochraniacz, prześcieradło z
      ekspresami, powłoczki na poduszke i kołdrę ( na kołdrę z ekspresami
      oczywiście) plus wypełnienie( czyli poduszka i kołdra). Myślałam właśnie o
      tym, żeby mały nie mógł się w nocy rozkopać. Z poduszki i kołderki nie
      korzystam wogóle. Z poduszki jasna sparawa, ale kołderka jest poprostu za duża
      dla takiego dziecka (mimo, że mam małe łóżeczko 120x60 i do niego odpowiedni
      komplet pościeli). Jako noworodek spał w beciku, a teraz przykrywam go kocykiem
      polarowym i taką cieniuteńką kołderką (grubości 0,5 cm) uszytą przez teściową.
      Kołderka ta jest z dwóch warstw materiałów a w środku przepikowana fizelina lub
      flanela nie wiem dokładnie czego użyła. Ja podkładam końce kocyka i kołderki
      pod materacyk, wtedy nie wyciągnie, samo wkładanie między materac a szczebelki
      już dawno nie zdaje egzaminu.
      Co do słoiczka z brokułami, na razie nie będę podawać, poza tym Maciek wczoraj
      był zmęczony kiedy go karmiłam, położyłam go po karmieniu i natychmiast zasnął.
      Co do letniej garderoby, ja też nic nie mam, wszystko jest na mnie za duże i
      wisi. Wczoraj przymierzyłam swoje staniki, które nosiłam przed ciążą (75 E) i
      okazało się, że są dobre, co oznacza, że tak schudłam, że jak skończę karmić
      będę miała wreszcie mniejszy rozmiarsmile)) i skończą się problemy z kupnem
      garderoby.
      Dokończę później bo mały już syczy w sypialni - obudził się dziabąg jeden.
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 18.05.04, 21:27
        Nie mogłam od wczoraj się zalogować! Widzę, że piszecie prawie jednocześniesmile
        Dzisiaj w nocy pierwszy raz Halszka rozbudziła się na dobre i chciała się
        bawić. Była co prawda już 5.00!, na dworze jasno jak w dzień, ale dla mnie
        wciąż noc. Na szczęście udało się ją jeszcze uśpić i spała do 8,00. Ostatnie
        noce są przerywane, ale z tego co czytałam to i u Was podobnie. Wreszcie
        przebrnęłam przez ubiegły tydzień w czytaniu postów. Czytając miałam kilka
        pytań, ale już nie pamiętam.
        Anuśka, przy piciu z niekapków nie ma obaw o zakrztuszenie, bo w przypadku tych
        kubków maluszki muszą ciągnąć jak z butelki (no może jak przez słomki) a napoje
        nie wypływają dużym strumieniem jak ze zwykłych kupków z dziubkiem.
        Przetestowałam kubek – niekapek canpolu jest całkiem niezły, tylko dziubek
        zarysował się od ząbków (przy innych pewnie też) i zawleczki raczej trudno
        domyć. Lepszy pod tym względem jest kubek gerbera (tego kupie też dla Halszki).
        Podobno niezły też jest avent. My nie używaliśmy kubka z miękkim dziubkiem,
        tylko od razu z twardym i Mieszko bez problemu sobie radził (miał 7 m-cy).
        Halszka jak się obudziła w tej nocy a ja jeszcze spałam to mnie obudziła
        wpychając mi smoka do buzismile a jak otworzyłam oczy to się słodko roześmiała.
        Ewetko, z tego co pisałaś wynika, że Maciek nie ma alergii pokarmowej. Czy
        wiesz już jakie podłoże ma u niego AZS? Za tydzień jadę do lekarza i chciałabym
        się dowiedzieć czy można u półrocznych dzieci diagnozować alergeny. Ciekawe co
        mi powie.
        Edytko, z wykopywaniem u nas też udręka. Nawet jak Hasia śpi z nami potrafi
        odkopać się spod dużej kołdry. I wystarczą dwa, trzy kopnięcia. Mam dla niej
        śpiworek, ale już się prawie w niego nie mieści, a i w dużym łóżku się nie
        przydaje, bo mała nie lubi ciepła.
        Zdjęcia Bartka z przewrotu super. Wszystkie dzieci słodkie. Mam nadzieję jutro
        zamieścić coś nowego- dałam mężowi zadanie i właśnie siedzi w labie i skanuje
        filmy.
        Alio. razem będziemy przeżywały pójście do pracy, ja idę 31 maja w poniedziałek:
        ((( Nie wiem jak Ty, ale mam juz doły, jestem dla wszystkich niemiła (teściowa
        dziś oberwała)i wciąż myślę o tym jak bardzo NIE CHCĘ!!!

        dŁUUUUGIEJ NOCY życzę
        Dobrosia

        Aha, napiszcie proszę czy Waszym maluszkom też tak widać dolny odcinek
        kręgosłupa jak "siedzą"? Hasi można kręgi policzyć, nie wiem czy to normalne
        czy przez to sadzanie nie wpędziłam ją w jakąś (PFU PFU) chorobę
        .
    • edytka1973 Jeeeeest, w koncu !!!! 18.05.04, 21:37
      Dzisiaj Bartus mnie zaskoczyl. Robilam mu zdjecia, bo dzis podczas spacerku,
      jak spal, lekko sie opalil. Nie wiem jak, bo specjalnie sloneczka nie bylo,
      ledwo przez chmury sie przedzieralo, ale jednak, i fajnie lekko odznacza mu sie
      smoczek, bo jak spi musi miec, niestety. I chcialam upamietnic ta jego pierwsza
      opalenizne, a Bartus fik, nogi do gory i do buzi !!! ale mialam fuksa, pierwsze
      trafienie i upamietnione, ale sie cieszylam smile)))
      Wiem ze Wy juz macie to za soba, ze Wasze dzieciaczki juz dawno "to" robia, a
      ja czekalam i czekalam, i sie doczekałam smile))
      Jejku , jakby ktos mi kiedys, pare lat temu, powiedzial, ze bede sie cieszyc
      z "takich rzeczy", tobym mu nie uwierzyla. Jak sie nie ma dziecka to nigdy sie
      tego nie zrozumie. A teraz ??? poprostu szaleje, jak cos, czy czegos nowego sie
      nauczy smile))
      ahaaaaaaaa
      oczywiscie, jakbym nie omieszkalam umiescic tych zdjec wink)), ale beda
      jutro smile))

      pozdrawiam
      dobrej nocki
      edyta, mama bartusia (12.11.03)
    • ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 22:34
      Do Mieszko:
      Maciuś ma alergię pokarmową, ja nie jem żadnych produktów mlecznych i jajek.
      Ostatnio zjadłam biszkopta na 6 jajkach i albo ten biszkopt albo olej sojowy w
      słoiczkach bobovity tak go uczuliły, że coś okropnego. Dawno nie wysypało go
      tak mocno. Ma obsypaną całą klatkę piersiową, czółko i policzki.
      Edytko tak mi przyszło jeszcze coś do głowy. Możesz do kołderki poprzyszywać
      tasiemki i przywiązywać ją do szczebelków, wtedy nie rokopie się.I gratulacje
      dla Bartusia. Teraz będzie pewnie ciumkał stópki w każdej pozycji. Maciek
      czasami zadziwia mnie swoja gimnastyką.
      I jeszcze raz do mieszko:
      Który odcinek kręgosłupa masz na myśli, przy kości ogonowejczy na wysokości
      krzyża? Muszę się przyjrzeć Maćkowi jak siedzi, bo przyznam szczerze, że do
      tej pory nie sprawdałam.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
    • ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 22:39
      Ach i jeszcze coś. Dzisiaj dałam mu do zjedzenia dynię z ziemniakami Hippa.
      Dużo smaczniejsza od Bobovity. Maciek na początku nie chciał jeść, pewnie
      pamiętał wczorajszy posiłek, ale kiedy już posmakował - zajadał się na całego i
      zjadł cały 125-gramowy słoiczek. A potem tradycyjnie odjechał na dwie godzinki
      z pobudkami na przytulanie. Mam nadzieję, że te długie drzemki utrzymają się.
      Mam wtedy czas dla siebie i nadrobienie zaległości w domu. W sumie cieszę się,
      ze nikt mnie nie odwiedza, jak jestem sama, bo nie mam czasu sprzątać. Efekt
      tego jest taki, że mam ogromny bałagan w domu. WKurza mnie to, ale nie mam
      kiedy sprzątać, a jak wieczorem Maćka położę, to już jestem tak wypompowana, że
      nic mi się nie chce. Obiecuję sobie, ze jak mąż wróci to zrobię wielkie
      porządki.
    • pajacyk6 Witajcie z rana! 19.05.04, 07:57
      Piszecie o zmeczeniu-ja tez chodze zmeczona ,mimo iz Filip o d 3 miesiecy spi
      cala noc -do do 6 rano,ale to przez to ze tak pozn chodze spac ok 24
      najczesciej-bo jak maly pojdzie spac to moge wtedy troche cos zrobic i mamy
      czas z maem dla siebie a i jakos film czasem fajnie obejrzec -no i skutkiem
      jest niewyspanie i zmeczenie ,wiec ja podziwam Was dziewczyny ,musicie
      wstawac tak czasto w nocy i tak niezle sie trzymacie i jeszcze idziecie do
      pracy -jestescie wielkie i zycze wam duzo cierpliwosci i wytrwalosci.

      Edytko jak dla malego do spania ma spiworek taki na zameczek chyba to jest z
      Drewexu a rozm ma 92 wiec jeszcze mu starczy na jakis czas ,nie ma szans zeby
      sie rozkopal i jets on dosc szeroki takze jest malemu wygodnie.Edytko czekam
      na zdjecia z niefcierpilowosc ,bo zawsze sa bardzo udane smile

      Mieszko nie zwrocilam uwagi na kregoslup Filipa ,ale spojrze i dam znac.

      Filip od kilku dni ciagle mowi BABA ,napisalam mojej Mamie a ona chciala juz
      na pieszo pedzic do wnusia przez pol Polski hihihi a ja czekam ciagle na
      MAMA wink

      Pozdrowienia
      Joan z Filipem
      • anuska25 Re: Witajcie z rana! 19.05.04, 08:29
        Dzisiaj cała noc z głowy..Zosia co 15 min. się budziła i płakała. Najpierw
        przez sen a potem to już ją właśny płacz budził. I tak: dziadek z babcią całą
        noc ją nosili, bo ja nie mogłam z względu na grypę. Wczoraj wieczorem miałam
        38,5. W końcu nie wytrzymałam i wzięłam aspirynę.
        ILE CZASU ASPIRYNA "SIEDZI" W ORGANIZMIE? może wiecie? Zastanawiam się kiedy
        będę mogła nakarmić Mała piersią..
        Teraz jestem pewna, że to ząbki ją bolą- nic nie chciała jeść w nocy ani pić.
        Poza tym od wczoraj ma "ostre" górne dziąsła. Mam nadzieje, że szybko wyjdą jej
        ząbki.
        Wczoraj Zosia zjadła zupkę jarzynową a na deser jabłuszko. Trochę się krzywiła,
        bo jabłuszko jest lekko kwaśne, ale widziała, że ja też jem jabłko na parze,
        więc równo ze mną łykałasmile
        Wczoraj zrobiłam jej słodkie zdjęcie jak śpi. Bedzie na stronce pewnie dzisiaj.
        pozdrawiam
        i zaraz lece do pracy
        • alia78 ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 08:50
          Sto lat dla Maćka, kolejny listopadowy kudzik ma juz pół roczku.
          Buziaki od Igusismile
          Alia i Igunia (25/11/03)
          • edytka1973 Re: ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 09:08
            I my z Bartoszkiem sie dolaczamy do zyczen, niech dalej dosnie, ja na drozdzach
            i zdrowo sie chowa, a zabki zeby wyszly jak najszybciej i najmniej-bolesnie smile))
            edyta z bartusiem
          • pajacyk6 Re: ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 12:23
            Maciusiu STO LAT od Filipka,rosnij i usmiechaj sie jak najczesciej,wielki
            buziak dla kolejnego polrocznego bobasa smile

            Joan i Fifi(25.11.03)
    • alia78 Re: Listopad 2003 19.05.04, 13:08
      Witajcie ponownie. Dzię przeglądałam zdjęcia Igi, ale była maleńkasmile Teraz to
      już takie duże bobosmile
      Jeśli macie ochotę zerknijcie na zdjęciasmile
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 19.05.04, 13:42
        teraz króciutko
        przede wszystkim zyczenia dla Maciusia
        i link na zobaczcie - wczoraj zaczełam, teraz bedzie czesciej
        pa
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12752102
        • ewetka Dziękujemy za życzenia 19.05.04, 14:19
          Maciuś dziękuje wszystkim swoim przyjaciołom i ich emamusiom za życzenia.
          Pragnie złożyć również gratulacje i życzenia dla Pati, która dzisiaj kończy
          siedem miesięcy. Na mały Jubileusz zrobiła piękny prezent babci.
          Dzisiaj wreszcie piękna pogoda, na spacerku byliśmy ponad 3 godziny (od 10 do
          13.15). Maciuś zjadł marchewkę z ziemniaczkami Hippa i odjechał. Na spacerze
          spał tylko pół godziny i był porządnie zmęczony. Zmykam na razie, bo gotuję
          sobie obiadek. Jak mały się wyśpi pójdziemy na kolejny spacerek.
          • anuska25 zyczenia 19.05.04, 14:38
            Zosia równiez przyłącza sie do życzeń. Wszystkiego najlepszego dla MACKA I
            PATI. Rośnijcie nam zdrowosmile Buziaczki
            • alia78 Re: zyczenia 19.05.04, 14:45
              Dołączamy się do życzeń dla Patismile
    • mama-patrycji Re: BABA 19.05.04, 14:04
      SUKCES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MOJA NIUNIA POWIEDZIALA DZIŚ PIERWSZE SŁOWO!
      Kłócilismy sie z mężem czy powie pierwsze :"tata", czy "mama",a
      powiedziała....BABA!Babcia jest wniebowziętasmile))))))
      • edytka1973 Re: BABA 19.05.04, 21:09
        Super, fajnie, gratuluje tej "BABY" i wszystkiego dobrego dla Pati z okazji
        kolejnej miesiecznicy, i zebyscie nie musieli dlugo czekac na : mama i tata smile))
        Moja mama tez bylaby wniebowzieta, tesciowa z reszta tez.
        A ja uporczywie powtarzam do Bartunia "mama", a on sie smieje, moze zrobi
        prezent na "dzien matki" i powie do mnie "mama" smile) to bylby najlepszy
        prezent smile)
        pozdrawaimy
        edyta z bartusiem
    • alia78 Re: Listopad 2003 19.05.04, 14:11
      Dziś mnie naszło na zdjęciasmile
      Oto najnowsze - z ostatniej chwilismile
      • beatale Re: Listopad 2003 19.05.04, 18:32
        Witam.
        Myślałam że tylko moja Julka tak żle śpi ale budzi sie w nocy co chwila...No i
        nauczyła sie brac smoczek - nie wiem czy sie martwic czy nie - ale juz ssała
        palce.

        Życzenia dla Pati i Macka!!!sto lat i duzo zdrowia.

        Dzisiaj ma okropny dzień - niewyspana, mala juz druga noc sie budzi co chwila,
        a do tego jeszcze wnocy nam ukradli samochód z pod bloku. Niby stary ale czyms
        mozna było jezdzic, pogoda pod psem, - życ sie odechciewa.
        Ale co ja Wam tu bede smucic...

        Beata mama Julki
        • anuska25 zlodzieje 19.05.04, 20:10
          Ci przeklęci złodzieje! Nie masz pojęcia jak ci współczuję ,BEATALE.
          To straszne, wyjżeć rano przez okno, albo wyjść pewniakiem do samochodu a
          tu...niespodzianka- samochodu NIET.Był ubezpieczony?

          Zosia nie daje nam zyć- cały dzień KRZYCZY. To już nie jest płacz, ale krzyk i
          to spazmatyczny. Teraz śpi- od ponad godziny, ale przez sen sobie postękuje.
          Biedaczka..

          Dzisiaj po raz pierwszy zrobiła "normalną kupkę" tzn. balaskasmile To niesamowite1
          W zyciu nie przypuszczałam, że będą mnie interesowały kupy a tu..proszęsmile Czy
          wasze dzieciaczki też robią " paróweczki"smile? Jadła to, co wcześniej, czyli
          danie marchewkowe.Ciekawe o czym ta kupka?

          Czytalam dzisiaj felieton anki muchy. Polecam! Nie lubię tej dziewczyny, ale
          to, co napiała o mężczyznach jest bombowe.
          www.annamucha.pl
          pozdrawiam
          ______________________
          ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


          ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
          • edytka1973 Re: zlodzieje 19.05.04, 21:31
            Rzeczywiscie, to bardzo przykre i wspolczuje.

            Anuska -
            A co to jest za krzyk Zosi ??? TAki, ze cos jej moze dolegac ??? czy
            poprostu "cwiczy" glosik, bo tak mial ostatnio bartek ze piszczal i krzyczal,
            ale to bylo takie "cwiczenie, trenowanie" ktore mu sie podobalo, tylko nam nie
            bardzo, a poza tym szkoda mi bylo jego gardelka, bo to byo pod konec leczenia,
            a mial przeciez chore gardlo.
            A co do kupek...... smile)) ja juz pisalam, ze bartus robi bobki smile))
            tylko podczas leczenia robil "placki" smile)))))))
            ale juz bobki wrocily. hihihi
            Dzisiaj bartus pobil swoj rekord w : "byciu" na dworze, na powietrzu, najpierw
            spacerowalismy a potem bylismy u znajomych i siedzielismy w ogrodku, razem od
            13 do 18. A teraz mial problemy z zasnieciem, pewnie za duzo wrazen smile))
            A Filipek tej mojej znajomej, ma teraz 3 latka, zlamal nozke i ma w gipsie, az
            po sama pupcie sad(( biedaczek i to ten gips ma zalozony tak ze noze w kolanie
            ma pod katem 90 st. i nie moze chodzic, az 6 tygodni.

            a i fajktycznie , ten Muszki felieton jest the best !!!

            To na razie, spokojnej nocki
            edyta, mama bartusia
            a tu sa zdjecia, te z wczoraj, opalenizna i gimnastyka , i to jaka smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12750060
          • ewetka Re: zlodzieje 19.05.04, 21:46
            Anuska marchewka ma działanie "zagęsczające". Małym dzieciom mającym biegunki
            gotuje się "marchwiankę", żeby fwróciły normalne kupki.
            Beatle bardzo Ci współczuję, wiem co to znaczy. Nam też tuż przed Bożym
            Narodzeniem ukradli spod bloku samochód, którym jeździliśmy, to był samochód
            teściów. Mąż rano wstał, włączył wodę na kawkę, wyjrzał przez okno i mało
            zawału nie dostał jak zobaczył puste miesjsce. Zamiast do pracy pojechał na
            komendę. Dobrze chociaż, że wieczorem nie tankował, tylko odłożył to do rana.
            Ale mimo, że ubezpieczony to i tak strata duża. Z ubezpieczenia mało
            odzyskaliśmy bo samochód miał co prawda półtora roku, ale bardzo duży przebieg.
            Teść do tej pory spłaca raty za ten samochód. Szkoda gadać. Mieliśmy cudowne
            Święta.
            A nam się dzień nie miło zakończył. Po kąpieli przyjechali do Maćka moi
            rodzice. Maciek przy nich zasnął. Potem mama wytrąciła z równowagi mojego tatę.
            Tata się zapomniał i jak ryknął na mamę. Maciek obudził się z krzykiem,nie
            mogłam go uspokoić, mama się wkurzyła i wyszła, tata zaraz za nią. Mama pewnie
            pojechała autobusem, a tata po drodze do domu napewno to odreaguje. Odkąd
            zostali sami stracili do siebie cierpliwość i kłócą się o pierdoły. Jak
            mieszkaliśmy z nimi to nie zwracali uwagi na głupoty, bo mieli ważniejsze
            sprawy (NAs), a teraz wystarczy byle słowo i awantura na całego. Na starość
            mogliby sobie odpuścic już. Są 34 lata po ślubie. Ale nic , nie będę wam
            zawracać głowy swoimi zmartwieniami.
            Dobrosiu - zdjęcia Mieszka jest super. Ale miał świetnego irokeza. A raczej
            wyglądał jakby mu włosy dęba stanęły. Super zdjęcie.
            • beatale Re: zlodzieje 19.05.04, 23:12
              Dziekuje za słowa otuchy. Niestety nie był ubezpieczony, miała juz ponad 20
              lat - ale wiecie ciagle naprawy itp. tylko pienieadze pakowane a teraz i tak go
              nie ma. Na naszym miejscu stał po prostu inny wóz..Mąż niezle sie wkurzył.
              Pozdrowienia
              • alia78 Re: zlodzieje 20.05.04, 07:20
                Witajcie! Co do kradzieży samochodu, współczuję. My kiedyś rozmawialiśmy ze
                złodziejem samochodów i mówił nam że nie kradna samochodów, które mają alarmy,
                bo nie chcą się paprać. Zanim zmienialiśmy samochód, mąż na komendzie
                posprawdzał jakie marki są chodliwe wśródzłodziejaszków i w ten sposób
                kupiliśmy cordobe. Bardzo chodliwe sa audi i golfy, przedtem mieliśmy golfa,
                ale mieszkamy w małym miasteczku i wszyscy okolicznie złodzieje to kumple
                mojego męża jeszcze z wczesnej młodości i chyba nam odpuścilismile

                Poza tym Ewetko wiem co to znaczy wybudzony maluch przez jakis hałas, moja Iga
                przedtem kilka razy wpadła w taką panikę, że 10 min. wyła. Obawiałam się
                właśnie, że na chrzcinach wystraszy się jak zagraja organy. Chyba już z tego
                wyrosłasmileNa szczęście.

                Iga stała się bardzo nieufna w stosunku do osób obcych. Uważnie się im
                przygląda i przeważnie brak jej humorusmile

                Dziś znów koszmarnie spała, co chwilkę się budziła, wierciła się, puszczała
                bąki. Nie wiem czy zaszkodziło jej coś co zjadłam czy taki jej uroksmile

                Dziś idę po raz ostatni podpisać się do urzędu pracy, boże jaka jestem
                szczęśliwasmile

                Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć Igi.
                pozdrawiamy
                alia i igunia (25 listopada)
                MAŁY MAESTROsmile)))
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=12765353
                • edytka1973 Re: zlodzieje 20.05.04, 10:33
                  Alio
                  juz pisalam u Was na stronce ze swietna zabawka i jaka Igusia nia
                  zainteresowana!! To byl chyba trafny zakup, albo prezent. Jakiej firmy ???

                  Jest w koncu aktualizacja stronki bartunia, w koncu meza zagonilam smile)) bo
                  tamtej nie umie "obslugiwac" wink))) ZAPRASZAMY !!!
                  www.zdjecia.bartka.prv.pl
                  • alia78 :) 20.05.04, 10:49
                    Edytko, to jest ta zabawka Fishera, którą tak bardzo reklamowali swego czasu.
                    Potem było na nią tylu chętnych, że zabrakło jej w sklepach. Aż tu polowanie
                    zakończyło się w Bydgoszczysmile
                  • alia78 BARTUŚ 20.05.04, 10:52
                    Edytko ja na bieżąco przeglądam zdjęcia Bartusia i uważam, że bardzo się
                    zmienił, naprawdę, ma inną buźkę. Ale cały czas jest ślicznysmile)))
                • beatale Re: zlodzieje 20.05.04, 10:34
                  Wlasnie to był stary Golf jeszcze :1: ale dosc dbrze wyglądał, mielismy go 3
                  lata i do glowy by mi nie przyszlo ze ktos móglby sie na niego polaszcyc -
                  pewnie na czesci.
                  A co do obcych moja Julka juz od miesiąca jest nieufna do obcych potrzebuje
                  nawet godzinki zeby sie usmiechnąc jak jej sie ktos nie spodoba. Co gorsze na
                  ostatnim badaniu kontrolnym u lekarza nasz pediatra jej sie nagle nie spodobal
                  i nie dala sie zbadac - co on do niej to ona wrzask i lzy leca musialam ja miec
                  na rekach zeby jej pomiezrzyl glowke smile mam nadziej ze nie bedzie maila urazu
                  bo bede musiala lekarza zmienic...
                  • edytka1973 Re: zlodzieje 20.05.04, 11:09
                    No i moj bartek na widok "bialego fartucha" zaczyna plakac. Jak wtedy sie
                    rozchorowal, jezdzilismy do domu pani doktor, bo w soboty przychodnia
                    zamknieta, i pani doktor byla w bialej bluzce, no i jak tylko sie do niego
                    zblizyla, bartek w ryk. Potem na kontroli, juz inna pani doktor ( bo w tej
                    naszej przychodni sa dwie i przyjmuja na zmiany ) do niego podchodzi zeby
                    posluchac jak oddycha, a on to samo, od razu w ryk. nie wiem , czy on juz sobie
                    kojarzy, ze po "bialym fartuchu" bedzie bolalo ??? kojarzy te szczepienia ???
                    Nie wiem, bo przeciez krzywdy mu nie robi, tylko slucha i zaglada do gardelka.

                    Alio, dzieki za komplementy, i ja tez jak ogladam zdjecia, te poczatkowe, to
                    twierdze ze sie moj Maly zmienil.

                    dziewczyny, sorki za bledy ktore robie, jak czytam te "stare" posty to sie za
                    glowe lapie jakie "byki sadze" ale to z szybkosci chyba.

                    na razie
                    papatki
                    • anuska25 zabawka 20.05.04, 12:56
                      EDYTKO: Jeśli mogę cos ci doradzić, to lepiej jest kupić zabawkę LITTLE TIKES.
                      Jest po pierwsze tańsza o ponad 50 złotych a po drugie wydaje mi się lepsza
                      (nie urażając Ali)Widziałam i tę pierwszą i tę drugą i Little Tikes jest
                      ciekawsza dla malucha. Właśnie się zdecydowałam na zakup. Zrobisz jak bedziesz
                      chciała. Jakby co podam ci namiry na gościa, który sprzedajesmile Napisz do mnie
                      anuska@o2.pl
                      • alia78 Re: zabawka 20.05.04, 13:38
                        No co Ty Anuśka, o co mam się obrazićsmileUważam, że zabawka jest fajna, jest
                        bardzo stabilna i Iga ja lubi. Faktem jest, że była piekielnie droga bo 250 zł,
                        ale podobno starcza maluchowi na 2 latka, ze względu na zmieniane poziomy.
                        A w temacie zabawek, Anuśka ile kosztowały te klocki z Fishera? Bo chcę kupić
                        Idze na Dzień Dzieckasmile
                      • alia78 DZIEŃ DZIECKA:) 20.05.04, 13:43
                        DZIEWCZYNY co kupujecie maluchom na dzień dziecka?
    • mydelniczka Re: Listopad 2003 20.05.04, 16:12
      Witam!
      Moj Piotrus urodzil sie 23 listopada zeszlego roku. Jest fantastycznym,
      pogodnym i bardzo grzecznym bobaskiem. Wcina zupki ze sloiczkow az mu sie uszy
      trzesa (niestety nie moge go przekonac do zadnych soczkow) ale glownym jego
      jedzonkiem jest nadal mleko z cyca. Od urodzenia lubi rzeczy ktorych male
      dzieci zazwyczaj nie lubia, tj. ubieranie, rozbieranie, smarowanie buzki
      kremem. Pozdrawiamy wszystkie listopadowe bobaski!!
      Nasz Nynuś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12801017
      • ewetka Re: Listopad 2003 20.05.04, 21:23
        Cześć mydelniczkasmile
        Fajny masz nick.
        I Świetnie, że do nas dołączyłaś. Zaglądaj tu jak najczęściej i dziel się z
        nami doświadczeniami.
        A Piotruś - super chłopak. Sliczną ma buźkę.
        Edytko Bartuś faktycznie mocno się zmienił, podobnie Maciuś. Zupełnie inny
        chłopak. I z dnia na dzień ładniejszy (Batruś).
        Do Alii:
        My pewnie nic nie kupimy małemu, bo mamy wesele i chrzciny i kupę wydatków, bo
        Julce coś trzeba kupić i Jasiek będzie moim chrześniakiem. Będę liczyć na
        prezent od mojego brata, bo my pewnie kupimy prezent praktyczny w postaci
        krzesełka. A dziadkowie "klepią bidę z nędzą" i też pewnie nic nie kupią,
        przynajmniej nie powinni.
        My dzisiaj byliśmy u teściów. Najpierw rano wyszłam z małym na tradycyjne
        dwugodzinny spacerek. Był bardzo grzeczny, mimo, że wyspał sie przed
        spacerkiem, nie płakał i nie jęczał, a po godzinie ładnie zasnął. Po pobudce
        też nie płakał. Wróciliśmy ze spacerku i pojechaliśmy do teściów (teść po nas
        przyjechał). Maciuś był dzisiaj ekstra grzeczny. Ani razu nie płakał, a różnie
        się zdarza w obcych miejscach. Bawił się z babcią i dziadkiem, bardzo długo
        wytrzymywał na brzuchu. Pisałam wcześniej, że tak śmiesznie ćwiczy sobie, kładł
        główkę na materacu i podnosił dupkę do góry. Dzisiaj juz nie kładł główki,
        trzymał ją wysoko i cały czas podrzucał odwłok do góry. Przesuwał się przy tym
        do tyłu czyli naprawdę raczkował (rak przecież do tyłu chodzi smile)) ).
        Po pysznej zupce warzywnej wymęczyłyśmy go przez dgodzinę i zabrałyśmy na
        spacer. I to było super posunięcie. Zasnął od razu zbudził sie dopiero po
        godzinie, bo zgłodniał. Dostał cyca i zasnął znowu. Spał jescze półtorej
        godziny. Zdąrzyłyśmy wrócić do domu, posiedzieć na placu zabaw pod blokiem, w
        końcu poszłyśmy do domu bo juz była 18 i robiło się chłodno. w domu jeszcze
        drzemał pół godziny. I od jutra też będę tak robić. Wymęczę go po zjedzeniu
        słoiczka - i na spacer. od dwóch miesięcy bez względu na okliczności
        przyrody smile spał tylko po pół godziny.
        Aha Edytko, ja też przeraziłam się własnymi bykami, czytając wcześniejsze osty,
        nie jesteś samasmile))
      • a.ziemkiewicz1 zabawka Fisher Price 20.05.04, 21:31
        Edytko, ja też mam zabawkę Fishera, Ola dostała ją na Boże Narodzenie! i bawiła
        się nią do niedawna w ten sposób że prystawiałam to pianinko do leżaczka i Ola
        waliła w pryciski nogami, teraz umie robić to rękami. Ta zabawka potrafi zająć
        maluszka nawet na godzinę (chociaż to wg mnie przesada)Ola cieszyła się jak
        widziała piannko aż tu nagle pewnego dnia zaczęła płakać na sam widok Fishera i
        zabawka powędrowała do mojego siostrzeńca, który oczywiście za nią szaleje,
        myślę że niedługo znowu nasza córcia będzie się nią bawić bo rzeczywiście ma
        trzy wysokości i trzy poziomy zaawansowania co pozwala na dłuższy czas
        użytkowania. W grudniu najtaniej można było kupić pianinko w tesco i
        carrefourze i kosztowało 160 zł!!!!
        • anuska25 Re: zabawka Fisher Price 20.05.04, 22:10
          ALIO: Klocki są niedrogie. Kosztują 35 zlotych (6szt) Zosia bardzo lubi patrzeć
          na kurczaka w skorupce, który piszczy po naciśnięciu i na prosiaka w błotkusmile
          Sa rózne serie tych klocków. Ja mam farmę, ale kupię jeszcze takie wodne..nie
          pamiętam jaka jest ich nazwa. Jesli chodzi o Dzień Dziecka to pewnie kupię
          Zosiaczkowi jakieś ciuszki. Wyszła nowa seria Cocodrillo. No i na pół- roczku
          coś też jej musze wykombinować..ale co??

          MYDELNICZKO: Witamy w klubie listopadóweksmile Mam nadzieję, że będzie ci z nami
          dobrzesmile))
          DOBREJ NOCKI WSZYSTKIM MAMCIOM
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 20.05.04, 23:43
      Dziewczyny, zaczynam cierpieć na brak czasu. Nawet jak zajrzę tu to zwykle
      kończy się na poczytaniu, bo na pisanie dzieciaki nie dają szans. Zresztą
      wychodzimy na spacery jak tylko można, a i Hasia w ciągu dnia nie śpi tak jak
      kiedyś po 3-4 godziny, nawet jak zaśnie to zwykle nie w czasie, gdy śpi Mieszko:
      (. Wciąż jakieś pranie, prasowanie. Co będzie jak wrócę do pracy?
      Anuśka, co to za zabawka o której pisałaś?
      My mamy fisher price przyrząd gimnastyczny model wcześniejszy od pianina i też
      Hasia lubi się nim bawić. Najlepiej wychodzi jej ściąganie zabawek, potrafi je
      wykręcać! Jak była mniejsza to leżała pod nim, teraz ustawiam przed nią jak
      siedzi w leżaczku.
      Ewetko, na tym zdjęciu Mieszko wygląda jakby miał przyklejoną głowę, a to
      dlatego, że miał szyję posypaną zasypką. Włosy „stanęły” mu po kąpieli –
      najpierw oliwka (od czasu do czasu wyczesywałam mu takie brązowawe łuseczki)
      potem szampon, który nie do końca zmywał oliwkę i wystarczyło zaczesać
      szczoteczką. Dzisiaj zrobiłam mu w wannie zdjęcie z mokrymi włoskami (tez
      zaczesanymi do góry, ale kilka razy krótszymi), ale najpierw muszę skończyć
      film, potem mąż musi znaleźć czas żeby negatyw zeskanować itd… Chyba powalczę o
      cyfrówkę do domu.
      Edytko oglądałam popisy akrobatyczne Bartka – masz zadatki na fotoreportera, a
      Bartuś superchłopczyk.
      Witaj mydelniczkosmile. Piotruś niesamowity, jakie oczka! I wygląda na dużego
      chłopczyka. Wyobraź sobie, że urodził się w dniu kiedy na świat miała przyjść
      moja Halszka, ale ona wolała pobyć w brzuszku do piątku (28.11).
      Współczuję z powodu ukradzionego samochodu, to banda! My mieliśmy kiedyś golfa
      i wciąż nam kradli znaczki.
      Dzisiaj moje maluchy znalazły sobie zabawę. Mieszko był konikiem Halszki, która
      piszczała i kwiczała jak ją woził. Najmniej podobało się mamie, której nawalały
      plecy od przytrzymywania Hasi – bo ten konik nieźle brykałsmile
      Ewenko, jak ustaliłaś, że Maciuś jest uczulony tylko (!) na mleko i jaja? Z
      samej diety? Mi już ręce opadają. Ostatnio dawałam małej kaszkę ryżową i ona
      ładnie wcinała, a tu w poniedziałek porażka – wstrętna kupa. A wczoraj
      wieczorem miałam niezłą jazdę. Hasia już Spała i chciałam ją lekko poprawić a
      tu nagle fontanna. Wymiotowała strasznie, aż zwróciła wszystko chyba, bo potem
      tylko takie skurcze brzuszka jak przy czkawce. Straszne, przestraszyłam się czy
      to nie jakiś wirus, grypa żołądkowa albo coś podobnego. Ale już dzisiaj spokój.
      Ona wczoraj przed snem tak łapczywie piła, ale potem odbiła. Nie wiem. Pierwszy
      raz mi dziecko wymiotowało! Biedna.

      Pozdrawiam i długiej nocy życzę, także sobie.
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 21.05.04, 09:25
      Ale wstretna pogoda, a i weekend ma byc pod psem! Hasiunia własnie poległa, w
      końcu nie śpi już od 6.00, na szczęcie noc przespana z krótkimi przerwami na
      karmienie. Mieszko ogląda jedyneczkę i mogłam na chwilę usiąść przy kompie. Sa
      juz zdjęcia na Zobaczcie, niestety skany z negatywu to nie to samo co cyfrówka.
      zapraszamy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12777794
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12814208
      Pozdrawiam
      Dobrosia z maluchami
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 21.05.04, 10:25
        Hej, hej

        Dobrosiu -
        Czy Mieszko mial przedtem ciemniejsze wloski a teraz my wyjasnialy ??? tak mi
        widac na zdjeciach. i faktycznie ten irokez jest the best poprostu smile)))
        Bartek tez nie spi od 6, ale potem kolo 7:30 na godzinke zasnal i tez
        ogladal "jedyneczke" smile))

        Ewetko - dzieki smile))

        Wczoraj, podalam Bartusiowi rece do podniesienia sie do siadania, a on fik i na
        nogi, stanal sam na nogi !! i to tak szybko zrobil ze az mnie zaskoczyl. Potem
        jeszcze pare razy powtorzyl. No i mamy kolejny etap. A dzisiaj rano pierszy raz
        w lozeczku udalo mu sie przewrocic z pleckow na brzuszek, jak do tej pory nie
        udawalo mu sie, bo pod kolderka mu chyba bylo nie wygodnie, nie mial luzu smile))
        a dzis mu wyszlo, pomogl sobie tym ze lapal sie ochraniacza i sie podciagal,
        fajnie to wydladalo.

        Aaaaaaaa i witamy Mydelniczke smile))
        mam nadzieje ze szybko nas nie opuscisz
        A i Nynus jest super !!!

        To na razie
        papatki
        edyta, mama bartusia
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 21.05.04, 13:37
      Witajcie smile
      U Nas dzis slonce troche swieci ,ale za to wieje mocno i nie wiem czy sie
      skusze na spacer -malemu to pewnei nie przeszkadza bo sobie w wozku lezy ale
      Mamie troche tak wink

      Dobrosiu-zdjecia fajniutkie,a Mieszko to juz jest przystojniaczek a co bedzie
      za pare lat-nie odgoni sie od dziewczyn smileA zdjecie tatusia dzwigajacego swoje
      pociechy jest wzruszjace!

      Co do zdjec Edytki to faktycznie sa super-masz dryg do robienia fotek smile

      Filip jak na razie nie prezentuje ruchowo nic nowego -do siadanie to jeszcze
      daleko nie mowiac o wstawaniu,ale za to rozgadal sie otatni ciagle jaies nowe
      sylaby trenuje.

      Witamy Piotrusia z Mamusia-naprawde wyglada na duzego chlopca -ile wazy i
      mierzy?

      Na dzien dziecka chyba kupie malemy klocki Fisher,nie wiem sama-moze bym sie
      skusilam na to pianinko Fishera ale takie drogie-Anuska napisz cos wiecej o
      tej podobnej zabawce-moze na nia sie skusze?

      Pozdrawiamy
      Joan i Filipek (25.11.03)
    • dusia_dusia Re: Listopad 2003 21.05.04, 16:26
      Witajcie!
      Pisze mama Julci (Julianny), która urodziła się 1 listopada w warszawskim
      szpitalu na Solcu. Nasze „maleństwo” ważyło 4350 g, mierzyło 59 cm. Teraz waży
      już ponad 8 kilo, a ile mierzy – nie wiadomo, w każdym razie body nosi już
      rozmiaru 80. Julka jest bardzo wesoła, dużo po swojemu gada (głównie różne
      gardłowe dźwięki, z sylab tylko gu, ga, ku, ka itp), śmieje się itp. Ma też od
      urodzenia niezły apetycik. Ze spaniem jest różnie, czasem budzi się w nocy koło
      północy, czasem dopiero o 4. W ciągu dnia potrafi przespać półtorej godziny,
      ale też może obudzić się po 15 minutach. Najlepiej oczywiście śpi na spacerze.
      Od prawie 2 miesięcy biedaczka jest w gipsie z powodu zlekceważonej przez
      lekarkę dysplazji i czeka ją pewnie co najmniej drugie tyle. Mamy z nią w
      związku z tym sporo zachodu, no bo jest wszystkiego ciekawa, a nie może sama
      się poruszać, więc trzeba trzymać na kolanach, nosić itp itd. Ale jest naprawdę
      dzielna i znosi to wszystko lepiej niż rodzice.
      A jak wasze dzieciaczki, czy dają wam dużo zrobić w domu, czy już się
      poruszają, w co się lubią bawić itp? Nie byłam w stanie przeczytać wszystkich
      postów, zapoznałam się tylko z tymi powyżej 1000. To fajne, że można choćby
      wirtualnie dowiedzieć się, jak różni i jednocześnie podobni mogą być
      rówieśnicy. Pozdrawiam – Marta + Jula
      • anuska25 Re: Listopad 2003 21.05.04, 16:38
        MIESZKO: PISAŁAM O LITTLE TIKES- Magiczny ogród. Już w przyszłym tygodniu
        Zosiaczek bedzie go miał, to zobaczysz zdjęcie..zABAWKA PODOBNA DO fISHER
        pRICE, tego co ma aliasmile))
        • anuska25 nowych forumowiczek nam przybywa:).. 21.05.04, 21:20
          ...a gdzie są "stare"?????? Aleksandrowu, odezwij się.

          WITAM DUSIĘ_DUSIĘsmile To twoja córeczka jest nastarsza. już niebawem 7 miesięcy
          jej stuknie..ho ho!

          MIESZKO: Jakże mi przykro z powodu HalsismileZosia przy wirusowym zapaleniu
          przewodu pokarmowego tak wymiotowała. I to przez kilka dni. Może idż lepiej do
          lekarza. Co ci szkodzi. Lepiej za wczasu wykluczyć chorobę. Jak Zosia
          zachorowała, nawet nie pomyślałam, że to może być tak poważne. Brala 2 tyg.
          jakąś zawiesinę ( nie pamętam nazwy) i jej przeszło.

          EWETKO: Jak ty sobie radzisz sama? Poweidz, mi proszę, bo za dwa tygodnie
          zostaję już sama. Rodzice wrcają do pracy i nie mam pojecia jak dalej sobie
          radzić.
          • ewetka Re: nowych forumowiczek nam przybywa:).. 21.05.04, 21:36
            To był pewnie nifuroksazyd (ta zawiesina).
            Znowu w tym samym czasie piszemy.
            Pytasz jak daję sobie radę? Jakoś muszę. Generalni cały dzień wymyśłam zabawy
            Maćkowi, fajnie, że jest na takim etapie, że potarafi sam się bawić przez jakiś
            czas. Jak zaśńie to biegnę do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Nie
            sprzątaam, bo nie mam kiedy. Wieczorem jestem tak wypompowana, że mi się nie
            chce, wolę usiąść przy kompie. Jeśli potrzebuję zrobić coś pilnego, np bardziej
            zajmujący obiad, to małego wsadzam do wózka lub fotelika i zabieram do kuchni.
            Kuchnię mam małą, wózek stoi poprostu w drzwiach i mały wszytsko widzi.
            Najgorasza jest kąpiel, bo Maciek pod wieczór robi się marudny. wkładam go do
            łóżeczka i biegiem ustawiam wszystkow stołowym pokoju. Musze na przewijaku
            ułożyc dwa ręczniki. Jednym go wycieram po kąpieli, potem podnosze go z nim i
            układam na drugim suchym do przebrania, a tym kąpielowym =nakrywam, żeby nie
            zmarzł. Jak wróci mąż przeniesiemy się do wanny w łazience, tylko musimy kupic
            matę antypoślizgową. Maciek nauczył się chlapać rączkami i nogami tak, że pól
            pokoju mam potem do sprzątania. Potem go zanoszę do sypialni daję mu cycusia i
            odkładam do łózeczka. czasem zasypia od razu czasami pobawi się troszkę i sam
            zaypia. Nauczyłam go zasypiać w ciągu dnia przytulonego na materacu. wystarczy,
            że się położe i przytula się i w dwie minuty zasypia.
            Aniu a jak Ty będziesz zajmowac się małą i pracować? Bedzie przychodzić jakaś
            opiekunka, czy robisz sobie przerwę w pracy? To końcówka roku powoli się zbliża
            i masę roboty w szkole a potem jeszcze w domu.
    • ewetka Re: Listopad 2003 21.05.04, 21:25
      Cze dziewczyny!
      Witam nową emamusię. Fajnie, że coraz wiecej dziewczyn się pojawia. Tylko
      szkoda, że te które na początku często zaglądały, teraz nie dają znaku życia.
      Mieszko ja poprostu zauważyłam po czym Maciek dostaje wysypkę. Z mlekiem
      powtórzę próbę za tydzień, bo na razie testuję jajka przepiórcze. Jeśli w ciągu
      tygodnia nic nie wyjdzie spróbuję z mlekiem. Na jaja kurze napewno "mamy"
      uczulenie. Po biszkopcie z 6 jajek mały miał gigantyczną wysypkę. Masło też go
      uczula, jakiś miesiąc temu trochę spróbowałam przy pieczeniu ciasta i miał
      delikatną wysypkę. Generalnie moja pani pediatra twierdzi, zeby się nie
      przelmowac drobnymi wysypkami. Ale Maciek na szczęście nie ma
      problemów "brzuszkowych" po mleku i jajkach , u niego pojawia się tylko
      wysypka.
      Maciek też się już przewraca w łóżeczku od tygodnia, co uważam za niezły
      wyczyn, bo łóżeczko ma małe 120x60. Od wczoraj obraca sie na brzuszku i
      przesuwa w kierunku zabawek. Potrafi obrócić się na brzuchu o 360 stopni.
      Dzisiaj wyczytałam, że to unoszenie pupki to są zaczątki raczkowania. Chyba
      trochę za wcześnie na to. A dzisiaj przed kąpielą przeszedł samego siebie.
      włożyłam go do łóżeczka i szykowałam w drugim pokoju kąpiel. Mały tak cicho
      siedział. Ja zaglądam, a on leży na brzuszku i bawi sie ochraniaczem.
      Zostawiłam go, po kilku minutach zajrzałam, a mały leżał w poprzek łóżeczka na
      brzuszku i póbowwał "zjeść" ochraniacz. Wracają do jedzenia dzisiaj jedliśmy
      zupkę warzywną z królikiem i to był niewypał. nie smakowała mu i każdą łyżeczką
      pluł. Cała byłam w kropkach, że nie wspomnę jak sam wyglądał. Cały w zupce.
      Jutro spróbujemy kurczaka lub indyka, a do królika wrócimy za jakiś czas.
      Ciekawe tylko, czy on jutro będzie chciał jeść.
      U nas w sypialni łóżeczko stoi przy materacu na którym śpię ja z mężem (jeśli
      akurat jest w domusad(( ). Maciek dzisiaj leżąc właśnie na materacu przy
      łóżeczku obrócił się na bok i szarpał się z kołderką, która zwisała z łóżeczka.
      I mało nie przewrócił ogromnego fikusa na siebie, przesunął się w kierunku
      kwiatka, złapał za listek i pociągnął, dobrze że byłam obok. Powoli robi się
      mobilny, muszę teraz cały czas mieć go na oku.
      Jutro idziemy sie zaszczepić (ostatni raz w pierwszym roku), ciekwa jak
      zniesie szczepienie. koleżanka kupiła żel altacetu do smarowania zamiast
      okładów, szkoda, ze wcześniej tego nie znalazłam i męczyłam się z okładami.
      Dała mi troszkę na jutro, dam znać jak działa.
      Zyczę wszystkim udanej, spokojnej nocki.
      Anuska a jak ząbki Zosi?
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)
      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 21.05.04, 22:11
        Ja mam nadzieje ze u Hasi to nic powaznego. Trzymam kciuki. Moze nie odbilo jej
        sie "do konca" i to co zostalo poszlo.
        Wiem co przezywasz, moj bartek wymiotowal mi w pierwszym dniu swojego zycia,
        nie dosc ze sie nameczyl, przy pierwszym karmieniu, zjadl malo, i mi zaczal
        wymiotowac, myslalam ze serce mi wyskoczy. i jeszcze w tym bylo takie ciemne
        jak krew. przyleciala pielegniarka i jak sie okazalo nalykal sie w czasie
        porodu i mu zle oczyscili. i to sie powtorzylo jeszcze dwa razy, az wzieli go
        na kolejne czyszczenie calego przelyku. brrrrrr dobrze ze tego nie widzialam,
        ale co sie "najadlam strachu" to moje. I tak mialam czesto, nie raz po jedzeniu
        mi fontanne puscil.

        Ewetko , ja tez mam takie "male" lozeczko
        Moj bartek tez tak robi, to z tym podnoszeniem pupki, swietnie to wyglada, za
        to jego policzki sa potem czerwone, bo jezdzi buzia. podnosi tylek, zadziera
        nogi i do przodu, smieje sie ze sobie "lakier zedrze" i na zmiane, raz jedna
        noga, raz druga i fajnie na boki tylkiem zarzuca przy tym.
        A jutro malemu chyba ugotuje zupke tym razem z plata z indyka z kalafiorem, bo
        brokuly juz mu sie chyba znudzily. a mam jeszcze buraczka, i sie zastanawiam,
        czy kalafiorkowa czy z buraczka smile))
        skad ja to znam, i ja nie raz jestem cala w kropkach, ale bartkowi ostanio sie
        podoba plucie w sensie zabawy i robi "brrrrrr" buzia, i to robi tak ze drza mu
        cale usta, a dzwiek wydaje taki podobny do "trabanta-karykatury"
        Ewetko, napisz dokladnie jak sie nazywa ten zel, bo przed nami tez jeszcze to
        jedno szczepienie (biberix) w przyszly czwartek. A i npisz ile wazy i mierzy
        Macius teraz smile))

        cos mialam jeszcze pisac i ..................
        aaaaa witam nastepna emame smile)) z najstarsza niunia !!!

        To chyba tyle
        uciekam i dobrej nocki
        edyta z bartusiem (12.11.03)
        • ewetka Re: Listopad 2003 22.05.04, 00:05
          To z tym trabantem- niezłe. Maciek właśnie tak pyrka, a jak się przy tym
          upluje. Jemu tez się bardzo to podoba i pluł już wcześniej dla zabawy w trakcie
          jedzenia, ale dzisiaj ewidentnie pluł z niesmakiem zupką z królikiem. Ani
          jednej łyżeczce nie odpuścił.
          Dobrosiu oglądałam plecki Maćka kiedy siedział w wanience i jemu delkatnie
          wystaje kręgosłupik na odcinku od krzyza do wysokości łopatek, ale kręgów to mu
          na pewno nie policzę. Powiem szczerze, że nawet miałam problem z określeniem
          jak ten kręgosłupik dalej idzie. CVo do wymiotów, to napewno takie jednorazowe.
          Dla pocieszenia powiem Ci, że dzieci karmione piersią nie zarażają się
          rotawirusem, czyli tym odpowiedzialnym za tak zwaną grypę żełądkową/jelitową.
          Czerpią z nas przeciwciała. Wiem bo przyjaciółce w ubiegłym roku córeczka
          zaraziła się właśnie rotawirusem i leżała dwa tygodnie w spitalu. Miesiąc temu
          znowu złapała coś dziwnego, bali się, że to rotaawirus (jest ich kilka odmian-
          niestety mutują) zwłaszcza, ze w domu mieli jeszcze miesięczna córeczkę, ale
          nasza pani dr uspokoiła ich. A i Łukasz czyli głowa rodziny odzszukał w
          internecie idenyczne informacje. U nich choroba okazała się gorączką trydniową,
          ale też zmutowaną, bo z wymiotami i biegunką.
          Wierzę, że Hasi nic nie jest, to pewnie jednorazowa niedyspozycja, w razie co
          zawsze możesz udać się dla pewności do lekarza. Też będziemy za Was trzymać
          kciuki.
          Całujemy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • anuska25 Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:26
        Witam wszystkie mamy po weekendowej przerwie.
        Ale się znowu naczytałam!!! Byliśmy na weekend u mojej babci. Szkoda, że było
        tak chodno, bo pewnie skorzystałabym z dobrodziejstw świeżego powietrza. A
        tak..skończyło się na półgodzinnym werandowaniusmile
        EWETKO: Ząbków nie masad Nie wiem co się z moim Zosiaczkiem dzieje, ale już nie
        marudzi. Chyba to było przejściowe, bo teraz całe noce przesypia, nawet cycusia
        nie ciągnie. Dzisiaj w nocy wpadła chyba w stan "hibernacji", bo nawet siusiu
        nie zrobiła.
        Co do pracy, to jakoś mi się udało, że mam zaległy urlop do wykorzystania także
        od 4 mam wlne. Całe szczęście, bo na opiekunkę to stanowczo za wcześnie.
        Dopiero od września będę kogoś zatrudniać (narazie nie chce mi się o tym myśleć)
        Teraz mam mnóstwo roboty, bo same sprawdziany, pytanie..musze to wszystko
        załatwić przed urlopem.A potem to już tylko przed radą popjadę do szkoły
        wystawic oceny.

        ______________________
        ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


        ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
    • alia78 zupki 22.05.04, 11:37
      witajcie!

      Edytko - zdjęcia Bartka-rewelacja.

      Mam pytanie, jaki polecacie zupki z mięskiem dla maluchów ale te w słoiczkach?
      Bo czytałam, że Ewetka narzeka na "królika", a ja chcę kupić Idze odrazu parę
      słoiczków, bo podobno do nowego smaku należy przyzwyczajać co kilka dni.
      pozdrawiamy
      alia i igunia (25 listopada)
      MAŁY MAESTROsmile)))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=12765353
      • ewetka Re: zupki 22.05.04, 12:51
        Myślę, że kurczak jest najdelikatniejszy w smaku, potem indyk i dopiero królik/
        cielęcina.
        • pajacyk6 Re: zupki 22.05.04, 13:29
          Wtam nowa Mame z coreczka smile
          Co do podnoszenia pupki do gory to Filip tez juz od dluzszego czasu tak
          robi smile i faktycznie zabawnie to wyglada czasem kladdzie glowe i podnosi pupe
          a ostatnio to ja podnosil i opieral sie na kolankach a glowe mial wysoko.My
          mamy wieksze lozeczko to 140/70 i ,maly tez wyczynia w nim akrobacje i
          ostatnio zaczyna tez dobierac sie do ochraniacza a szczegolnie troczki go
          zajmuja hihi

          Jesli chodzi o zupki to Filip najbardziej lubi z..... krolikiem ,ale z
          indyka raz jadl i kurczaka i tez nie narzekal bo on je wszystko -jest niezlym
          zarlokiem-jak zje sloiczek to jeszcze buzie otwiera i pewnie zjadl by drugi a
          wszystkie zupki z mieskiem to daje z BOBO Vity innych nie probowalam.I jeszcze
          podobno krolik najrzadziej uczula a kurczak czesciej ,ale Filipowi nic nie
          bylo bo zadnym miesku.Fifi w ogole nie pluje jak je no chyba ze dla zabawy to
          mus ze czasem zdarza

          Pozdrawiam goraco i zycze milego popoludnia

          Joan i Filipek (25.11.03)
    • pajacyk6 USG bioderek 22.05.04, 13:35
      A mam jeszcze do Was pytanie ,czy robilyscie drugi raz usg bioderek swoim
      maluchom?Bo moja kolezanka wlasnie byla ze swoim malym (on jest z
      pazdziernika),momo iz za pierwszym razem wszystko bylo ok -bo podobno dwa razy
      sie robi w 2 miesiacu i w 6tym?Co na to wasi lekarze?

      Joan
      • alia78 Re: USG bioderek 22.05.04, 15:51
        Witam.
        Iga nie miała ani razu robionego USG, i tez pani dr nic nie mówiła?!
        Kurcze zapytam się jej przy następnym szczepieniu.
        • mydelniczka Re: USG bioderek 22.05.04, 20:20
          Moj piotrus tez nie mial USG i tak samo nikt nie mowil ze to konieczne. Mimo to
          wszystko jest dobrze - we wtorek bylismy na szczepieniu i sie badalismy.
        • edytka1973 Re: USG bioderek 23.05.04, 14:33
          Moj bartek tez nie mial robionego usg
          pani doktor zawsze tylko zbadala bioderka i tyle.
          mam nadzieje ze wszystko jest ok, bo ostatnio mam malutki problem z zakladaniem
          pampersa, nie chce odwiesc nozek na boki, musze go gimnastykowac, caly czas
          prostuje nozki.
      • ewetka Re: USG bioderek 22.05.04, 20:59
        My na USG byliśmy już dwa razy i w czwartek idziemy trzeci raz, mimo że
        wszystko jest w porządku. U nas w szpitalach w każdą książeczkę zdrowia wpisują
        zalecenie do USG bioderek. Państwowo długo się czeka. My należymy do
        niepublicznego ZOZ-u, który ma podpisana umowę z NFZ. USG jest na miejscu. Po 4
        pierwszych tygodniach pediatra wysłał nas na kontrolę, a potem ortopeda
        wyznaczał następne kontrole, pierwsza po 8 tygodniach, kolejną po 10
        tygodniach. Całe szczęście mały nie miał dysplazji, ale mojej przyjaciólki
        starsza córeczka nosiła dwa miesiące poduszkę ortopedyczną. U młodszej tej
        dwumiesięcznej na szczęście wszystko w porządku, mimo że po mamie, dziadkach,
        pradziadkach dysplazja jest u nich dziedziczna.
    • mydelniczka Re: Listopad 2003 22.05.04, 20:03
      Wiecie, od jakiegos czasu Pepe skladal sobie razem raczki i tak machal w gore i
      w dol. Dzisiaj bawilismy sie z nim w koci-koci lapki i zaraz potem zrobil
      wlasnie to samo...jestem strasznie z niego dumna - to jego pierwsza samodzielna
      zabawa. Czy wasze dzieciaczki tez sie w cos bawia?? - a moze mi sie wydaje, bo
      to za wczesnie..smile))
    • mydelniczka Re: Listopad 2003 22.05.04, 20:28
      COs podzialo sie z moimi linkami. ALe juz naprawilamwink
    • ewetka Re: Listopad 2003 22.05.04, 21:18
      Dzisiaj byliśmy na szczepieniu: WZW i ostatnia dawka Act Hib. Dobrze, że miałam
      ten żel od razu mu posmarowałam i poprawiałąm kilka razy w ciągu dnia. Nic mu
      nie spuchło i na razie odpukać nie ma guza, a szczepiła go ta sama położna co
      poprzednio i wtedy zrobił mu się guzek. Edytko ten żel to poprostu Altacet.
      Altacen można kupić właśnie w dwóch postaciach, o czym nie wiedziałam, w
      tabletkach do rozpuszczenia i robienia okładów, i w żelu.
      Maciek waży 8 120 g, czyli od urodzenia przybrał 4 820 (równe pięć kilo od
      najniższej wagi po urodzeniu w szpitalu). Położna źle go zmierzyła- niby 69 cm
      długości. Potem sama go położyłam na miarce i ma 72 cm. Obwód główki 44 cm,
      klatka piersiowa 45 cm. I znowu trochę posiedzieliśmy w przychodni, bylismy
      pierwsi na szczepienie, ale pół godziny spóźnił się lekarz, bo złapał gumę.
      Potem okazało się, że nie mają szczepionki na Hib i trezba było pójść do Apteki
      obok. W patece nie mieli, więc teść pojechał dalej w miasto i wszędzie mówili
      mu, że szczepionka ta jest na specjalne zamówienia. W końcu okazało się, że
      lekarz przepisał Hiberix, a mógł przepisać Act Hib, który jest innej firmy i
      dostępny w każdej aptece. Teść więc wrócił do przychodni po drugą receptę,
      potem po szczepionkę i z przychodni w sumie wyszliśmy po półtorej godzinie.
      Mószę powiedzieć, że Maciuś był bardzo dzielny. Płakał tylko przy wstrzykiwaniu
      szczepionek, przy wkłuciu nie, a zaraz po spionizowniu przestawał płakać i
      zapominał o bólu (szczepionki dostał w odstępie godzinnym). Przez cały dzień
      był bardzo grzeczny, pod wieczór dostał lekko podwyższonej temperatury i trochę
      marudził. Ale przy układaniu do snu, wypluwał z radości smoczek, śmiał się do
      mamy i przewracał na brzuch mimo, że kołderką był ciasno otulony a jej końce
      zawinięte pod materac. Miałam problem z odwróceniem go na plecy, nie wiem jak
      się przewrócił na brzuch. A na brzuchu okręca się o trzysta sześćdziesiąt
      stopni.
      Pędzę zjeść jakąś kolacyjkę.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • beatale Re: Listopad 2003 23.05.04, 11:57
        Hej, mam problem i nie wiem moze cos poradzicie. za dwa miesiace wracam do
        pracy wiec zaczynam wprowadzac nowe jedzonko bo dotej pory tylko na
        piersi.Lekarz mówi ze nie musze sie spieszyc bo wazy 8300 i ładnie sie rozwija
        ale juz widze ze ona sama chce juz co innego jesc.Pisalam ze miala wysypke niby
        to bylo po mleku ktore wypilam - ale nie jestem przekonana bo jak dodawalm
        mleko do purre np. to nic nie bylo a napilam sie dwa dni pod rzad pól szklanki
        i dostala wysypki za dwa dni.
        Ale nie o to mi chodzilo - zaczelam w piatek od soku jablkowego za rada
        pediatry i teraz nie wiem bo dostala jeszcze wczoraj i robi piec kup dziennie
        po kazdym karmieniu. Wczesniej i tak robila duzo bo trzy dziennie jak jadla
        tylko piers, a wiadomo ze soki rozluzniaja stolce. Wiec nie wiem czy dac jej
        cos innego z sokiem zaczekac? w takim razie co? kleik ryzowy czy tarta marchew
        czy jednak tarte jablko? ze sloiczka gerbera mam.
        A jak bym chciala dac jej na wieczor kleik to ile? na pierwszy raz?
        Pza tym coraz gorzej spi - wczesniej przesypiala po 8,9 godzin a od dwoch
        tygodzni 6 to jest max, budzi sie niby glodna czasem nie bardzo tylko cos jej
        przeszkadza.Chyba to nie zeby bo nie rzuca sie na rece i tak bardzi nie
        gryzie , wczesniej miala takie objawy ale spala w nocy.
        Wczoraj przeszla sama siebie zasnela o 11 wieczorem o 2 w nocy juz mnie
        obudzila rozkopana i do tego na brzuszku lezala. Juz nie kombinowlam tylko
        dalam jej cycka ale nie pomoglo troche pojadla ale ogolnie to wymachiwala
        raczkami inozkami szalała do 4 - w koncu zrobila dwie kupki raz za razem
        oczywiscie przeciekla na plecki wiec przebieranie -zawsze takie luzne robi.
        Usnela o 4 a o 7 juz znów placz dalam jej piers i wzielam do siebie to do 8,30
        jeszcze pospała.Ja jeszcze biore tabletki na noc bo po antybiotyku przypetely
        sie drozdze ale jak ma sie to zaleczyc jak co chwila wstaje a powinnam lezec i
        tabletki wyciekaja... Dziisaj mam dosc jeszcze chcialam sobie sciagnac mleko do
        kleiku na wieczor bo rano malo jadla - ale nic prawei mi sie nie udalo
        sciagnac. Same niepowodzenia ostatnio.Pzrepraszam ze sie tak żale ale mysle że
        u was znajde troche zrozumienia.
        Napiszcie co sadzicie i jak podawac Julce jedzonko?
        Pozdrowienia Beata mama Julki 15.11 2003
        • alia78 jedzonko 23.05.04, 12:06
          witaj!

          wszystko co nowe należy wprowadzć stopniowo, w małych ilościach i to jeden smak
          przez kilka dni. Co do kleiku, on pewnie zagęści kupkę małej, ja osobiście nie
          dawałam kleiku tylko kaszke, Iga ją uwielbia i to wszystkie smaki.
          Co do słoiczków, zacznij od przecierów, jednoskładnikowych, na początek daj
          może ze 2 łyżeczki i obserwuj. Nastepnego dnia troszkę więcej. Jak nie
          zaobserwujesz nic niepokojacego ze strony układu pokarmowego, możesz dac już
          tyle ile zażyczy sobie maleństwo. Proponuję, żebyś przejrzała posty wstecz, ok.
          miesiąca, tam sporo pisałyśmy o jedzonku innym niż cyc.
          Dodam tylko, że Iga bardzo długo przyzwyczajała się do słoiczków, bo ponad
          miesiąc, robiłam przerwy, bo nie chciała jeść, a teraz uwielbia np. marchewkową
          z ryżem i zjada codziennie cały słoiczek. 2 razy dziennie daję jej też kaszkę.
          Początkowo nie robiła po 2-3 dni kupki, a teraz znów robi 4-5 dziennie.
          Pociesz się, że ja idę do pracy od 1 czerwca, a moje dziecko, nie pije wogóle z
          butelki, ani mleka, ani soczków, ani herbatki i zasypia tylko przy piersi.
          Współczuje więc mojej mamie, która z nią zostanie, ale musi być dzielna!
        • pajacyk6 Re: Listopad 2003 23.05.04, 12:54
          Do Beatale
          Moze skoro takie rzadkie robi to daj pare lyzeczek przecieru z marchewki,po tym
          moze sie poprawi filip po marchewce robil ladne uformowane kupki smileA moze
          sproboj soku z jagod?Gerber ma taki z jablkiem-ja dalam dwa razy malemu i nic
          mu nie bylo-jagody tez kupke zageszczaja-tylko pamietaj ze na poczatek moze
          tylko 3-4 lyzeczki.
          Jesli chodzi o kleik to ja dalam za pierwszym razem az 100 ml,to chyba troche
          duzo jak na poczatek,ale tak sie dorwl ze zal mi bylo zabrac,na szczescie mu
          nic nie bylo,teraz daje mu czasami najwiecej 150 ale nie za czesto bo pozniej
          ma za twarde kupki.

          Filip maial pare razy wysypke i mimo ,ze nic nowego nie dostawal,mysle ze to do
          mleka(jest na butli)ale osatnio jest ok.

          Powodzenia zycze i pozdrawiam.

          Joan
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 23.05.04, 15:19
          Witaj
          Ja proponuje wlasnie zaczac od marcheweczki, ona pomoze na luzne kupki. albo
          gerber ma w sloiczkach jabluszka z jagodami, bartus sie nimi zajadal. szkoda
          tylko ze nie moze jesc jablek. a potem stopniowo co kilka dni nowy smak, ale
          najlepiej na poczatek po jedno-, gora dwu-skladnikowych, no i to nie ma byc
          jako posilek, tylko miedzy glownymi posilkami. i nic na sile smile)) A soczek
          jablkowy moze zastap marchewkowym???

          no wlasnie, po przerwie "nie dawania" jablek sprobowalam podac ponownie, ale
          zrobilam sama, tak jak pani doktor polecila, czyli pokroilam jablko na kawalki
          i ugotowalam, bez niczego, potem przetarlam przez sitko, bylo naprawde pyszne.
          bartus zjadl 2 razy mniejsza dawke (tyle co pol sloiczka) a trzecia juz tyle co
          caly sloiczek. no i w miejscach dawnych "suchych plackow" pojawila
          sie "wysypka" minimalna, ale jest. wczoraj mu juz wymieszalam jabluszko z
          marhcewka, bo szkoda mi wyrzucic, bo wiecej zrobilam, a ze nie jest tak
          strasznie wiec mu dalam i jeszcze na dzis mam. zrobimy znowu odstawke od
          jablek, a szkoda, bo jablka rozluzniaja kupki a bartuek robi takie bobki i
          kasztanki, ze mi go szkoda.
          Co do jedzenia jeszcze, wprowadzilam juz jako 2 sniadanie, kleik kukurydziany,
          z lyzeczki, robie taka zupke mleczna. i zastanawiam sie czy na kolacje nie
          dawac juz kaszki ryzowej , oczywiscie tez z lyzeczki. Pisza ze w 7 miesiacu dwa
          posilki mleczne mozna zastapic juz kaszkami. tym bardziej chyba na noc. chociaz
          bartek potrafi i na samym mleku dlugo spac, dzis np. obudzil sie po 6. a jadl
          kolo 20.
          I jeszcze zasanawiam sie co z zoltkiem, tez mozna w 7 m-cu, czy po 7 ???? nigdy
          nie jestem pewna do konca, czy jak pisza, ze cos jest np od 7 m-ca, to mozna
          juz podawac w 7 m-cu, czyli po skonczonym 6 m-cu, czy trzeba czekac az skonczy
          7 m-c. Powiedzcie, jak to jest ????

          Musze konczyc bo maly cos jeczy, na razie
          edyta
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 23.05.04, 14:44
        Batrek wlasie "bierze" Hiberix, w czwartek ostatnia dawke
        Bardzo ladnie urosl Macius i przybral smile)
        Ciekawa jestem jak moj bartus, porownamy w czwartek smile)))
        dzieki za namiary tego zelu.
        • alia78 sposób na spanie 23.05.04, 15:08
          Dziewczyny macie jakis sprawdzony sposób jak uśpić malucha? Iga zasypia tylko
          przy piersi, a ja za tydzień idę do pracy
          • edytka1973 Re: sposób na spanie 23.05.04, 15:28
            Alio,
            bartek roznie zasypia, najczesciej zasypia przy herbatce, jesli chodzi o to
            piwrwsze zasypianie. jak chce go nie raz uspic na rekach, nie ma mowy, nie lubi
            takiej pozycji, od razu sie wyrywa smile)) no i najczesciej zasypia w wozku, na
            spacerach, ale tylko dlatego ze czekam az przyjdzie pora spania, bo inaczej od
            razu jeczy jak go klade. teraz jak juz siedzi w wozku to sie cieszy, troche
            obserwuje, i jak widze ze "go bierze" klade i pojeczy, pomruczy i zasypia. a na
            noc to najczesciej jest padniety na tyle ze nie ma wielkiej wojny o zasypianie
            i zasypia w lozeczku.

            spadam na obiadek
            pozdrawiam
            edyta, mama bartusia
    • alia78 Re: Listopad 2003 23.05.04, 16:55
      Edytko, jeżeli od 7 miesiąca to znaczy po skończonym 6.Czyli Baruś już może,
      jestem pewna, bo czytałam przy okzazji wprowadzania kaszek. Było napisane, że
      od 5 miesiąca tzn po skończeniu 4.
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 23.05.04, 20:00
        Nareszcie waga drgnęła. Po 4 tyg. zastoju Halszka w ciągu ostatniego tygodnia
        przybrała 280g. To podobno typowe dla 6 m-ca, ale b. się cieszę.
        Na szczęście te jej wieczorne wymioty nie przepowiedziały żadnej choroby. Były
        jednorazowe, a od rana była wesolutka i tak do dziś. Dzięki za słowa otuchy.
        Ewetko, gdybym wiedziała wcześniej, że rotawirus nie atakuje maluchów na cycu,
        mniej bym się denerwowała. No cóż i tak się cieszę, że nic nam się nie
        przyplątało.
        Hasia wczoraj „usiadła”. Leżała w łóżku wsparta o poduszkę i nagle podniosła
        się do siadu, posiedziała ze dwie sekundy i „padła” na bok.
        Edytko, rzeczywiście Mieszko miał ciemne włoski, a potem zrobiły się białe jak
        len. Teraz co prawda zaczęły mu trochę ciemnieć, ale nadal jest blondasem,
        zwłaszcza jak jest krótko ostrzyżony.
        My też witamy „nową” mamę. Współczuję maleńkiej gipsu, nie robiliście wcześniej
        usg? My byliśmy na usg jak Halsia skończyła 6 tygodni, potem drugie usg po 6
        tygodniach i kolejne było wyznaczone za 2 m-ce, ale w międzyczasie byliśmy z
        Miechem w poradni dla wcześniaków i tam zaraz zrobiliśmy trzecie usg (po 6 tyg.
        po poprzednim) i lekarz zrobił wpis do książeczki, że wszystko ok. I więcej nie
        musimy.
        Jak Hasia miała 5 tyg. była u nas lekarka (Mieszko był chory) emerytowana,
        która jeszcze mnie leczyła, i przy okazji obejrzała małą i zasugerowała, że ma
        coś z bioderkami, bo szczelina między pośladkami jest krzywa (tak u góry pod
        koniec jest zakrzywiona w prawo). Potem pytałam o to ortopedę i mówił, że
        rzadko lekarze na to zwracaja uwagę, ale na szczęście nie świadczy to o
        poważnym schorzeniu, tylko jakiś łuk kręgowy (?) nie domknął się zupełnie, ale
        nie jest to nic groźnego. Chyba, że mała chciałaby być Agatą Wróbel to mógłby
        to być problem.
        No to kończę, bo Mieszka trzeba zagonić do łóżka, Halszka już od pół godziny
        spi.
        Pozdrawiamy
    • ewetka Re: Listopad 2003 23.05.04, 21:52
      Moja mama mówiła, że za jej czasów kiedy nie było urządzeń typu USG, to
      sprawdzało się fałdki na nóżkach. Liczyło się czy jest taka sama ilość i czy są
      symetryczne, Jeżeli nie, to istniało ryzyko dysplazji.
      Alio- Ja Maćka kładę na materacu i przytulam się do niego. Mały pokręci trochę
      główką w lewo i prawo, trochę pojęczy i zasypia. Na spacerze jak jest zmęczony
      też zasypia bez problemu. Na rękach nie usypiam go od 3 miesięcy, nie lubi
      takiej pozycji, a wieczorem bez problemu zasypia sam w łóżeczku. Może
      popróbujcie z mamą takiego usypiania z przytulaniem na łóżku, może najpierw Ty,
      jeśli się uda kilka razy spróbujcie z mamą, wiem, że to już mało czasu ale
      chyba warto.
      DO pajacyka - my zaczęłiśmy od razu od zupek tyle, że dwuskładnikowych,
      najpierw niewilka ilość, teraz mały zjada cąły słoiczek. Z mięskiem zupki mu
      nie smakują i chyba wrócę do warzyw dwuskładnikowych na razie a potem powtórzę
      z mięskiem. Lekarz na końcu zalecił podawać deserki, a potem soczki, z tego
      względu, że czasami jak dziecko posmakuje słodkie deserki, to potem nie chce
      zupek.
      Edytko, żółtko mozna zacząć podawać w tym miesiącu. Można na zmianę raz zupkę z
      mięsem, raz zupkę żółtkiem. A ze słoiczkami to jest różnie Gerber chyba ma
      oznaczenia takie, że jak od 6 miesiąca to znaczy, że jak dziecko skończy 6
      miesięcy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ja mam taką książkę Małe Dziecko,
      gdzie opisywany jest po kolei każdy miesiąc i tam mięsko zalecaja wprowadzać w
      7 miesiącu, a słoiczki Gerbera z mięskiem maja oznaczenia od 6 miesiąca. Ale
      mogę się mylić
      Kończę na razie, bo z utęsknieniem czekam na mężą, który właśnie jest w drodze
      powrotnej smile))))))))
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
    • alia78 parę pytań 24.05.04, 09:58
      1. Ile śpią Wasze dzieci w dzień?
      2. Jaki macie system jeśli chodzi o karmienie maluchów, tzn ile razy kaszka,
      zupka i inne a ile razy mleko?
      3. Jak często spacerujecie z maluchami?
      • edytka1973 Re: parę pytań 24.05.04, 10:20
        WItam

        Bartek roznie spi w dzien, od 2x po 30 min do 1,5 godz. albo raz a 3 godz sie
        zdazylo.
        5 rano (tak jak dzisiaj, ale bywa roznie) - pierwsze karmienie po przebudzeniu
        to mleczko z butelki,
        9:30 - kleik kukurydziany z lyzeczki,
        11, 11:30 - dostaje hebratke i najczesciej zasypia mi na rekach i zanosze do
        lozeczka, a jak jest "pogoda" idziemy na spacerek,
        13 - zupka, (jak nie bylismy jeszcze na spacerku po herbatce, to idziemy teraz
        po obiadku kolo 14)
        16:30 - nastepne mleczko,
        18 - deserek, albo soczek,
        19:30 - kapanie
        20 - zazwyczaj bylo mleczko, a od wczoraj kaszka.

        Te wszystkie godziny to jest tak "okolo", nie trzymam sie scisle schematu,
        widze czy bartus jest glodny predzej. Ale tak to mniej wiecej wyglada.

        Ostatnio mam problem z "moczeniem" bartka, nie wiem jak, bo zakladam pampersa
        jak zawsze starannie, a mimo to od kilku dni budzi sie zalany, i to tak
        dziwnie, lewy bok, u gory pieluchy, tak bardziej na plecach, juz nie nadazam
        prac pizamek i rozkow, bo klade rozek a pod nim ceratke, bo juz mi zasikal
        materac. moze to dlatego ze sie wierci i walsnie na lewy bok najczesciej
        obraca ??? juz nie wiem, jak mam go "zabezpieczac"

        To na razie,
        papatki
        edyta, mama bartusia
    • dusia_dusia Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:40
      Co do USG bioderek, to co szkodzi zrobic, lepiej dmuchać na zimne, żeby
      zaoszczędzić dziecku i sobie wszelkich nieprzyjemności.
      Jeśli chodzi o usypianie, to trudno coś radzić, każde dziecko jest inne. Jula
      na przykład usypia przy piersi, na rękach lub w wózku (ale tylko na spacerze, i
      to nie zawsze; kilka razy musiałam ją wyjmować i usypiać na ręku smile. A dzieci
      znajomych na przykład za Chiny nie zasną na ręku, tylko we własnym łóżeczku lub
      w wózku. Spróbuj może noszenia na rękach i rytmicznego kołysania – jeśli masz
      na to siły.
      Zresztą Jula dziś w nocy spała kiepsko, obudziła się już o 23, potem ze mną w
      łóżku (bo na rękach usnąć nie chciała), a od 4 do 6 nie spała, najpierw gadała,
      a potem płakała, musiałam dać jej Viburcol i kołysać na rękach. Potem spała aż
      do 10, ale z przewami na „usypianie przez ssanie” (bo to też mały ssak).
      A propos, jak często teraz karmicie dzieci piersią (oczywiście na ogól, bo to
      bywa róznie zwłaszcza w nocy)? Jula ssie na ogół 3 razy w ciągu dnia+w nocy
      zależnie od tego, jak często się budzi. Zjada tez słoiczek zupki, na razie bez
      mięsa, pół słoiczka jabłuszka z 90 ml kaszki.
      Dziekuję za powitanie. Julcię można obejrzeć na stronie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12852793
      Pozdrawiam - Marta
      • anuska25 KARMIENIE 24.05.04, 14:47
        DUSIU_DUSIU :Ja Zosiaczka karmię średnio co 3 godziny, ale gdyby nie zupki,
        deserki i soczki, co godzine Zosia wisiałaby na cycusiu.
        Dzisiaj Zosia zjadła marcheweczkę a potem wypiła soczek z marchwi i dyni
        HIPP'a. Bardzo lubi ten soczek. Spała do tej pory na balkonie (od.12.30).Przed
        chwilą possała cycusia.
    • edytka1973 nasze spacerki 24.05.04, 12:46
      Zamiescilam zdjecia ze spacerku
      Tu jest Bartus w wozeczku :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12887754
      A tu "sciezki" ktorymi chodzimy :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12887957
      Zapraszamy smile))
    • alia78 Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:54
      Boże Edytko jak ja Ci zazdroszczę. U mnie wkoło same ulice i dlatego Iga śpi
      krótko na spacerkach, bo budzą ją hałasy.
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 24.05.04, 14:08
        Oczywiście wczoraj z przejęcia przesadziłam - Halsia przybrała 180g i teraz
        waży 7280g.
        Mała teraz spi, byliśmy z moją mamą u jej rodziny na wsi i w drodze powrotnej
        maluchy przysnęły. Hasię udało się śpiącą ułożyć w łóżeczku, Mieszko niestety
        się obudził na dobre. Przynajmniej wcześnie pójdzie spać.
        Liczę dni do pracy, Alio ty też? Ostatni tydzień z dziećmi...beee
        Muszę coś na obiad zrobić, ale tu pewnie jeszcze dziś zajrzę.
        Aha zamieściłam zdjęcia Mieszka, można porównać jak wyglądał kiedyś jak dziś.
        Mi też trudno uwierzyć, że to to samo dziecko. Zresztą Wy już dziś widzicie jak
        zmieniły się dzieci w ciągu pół roku, a co dopiero 2 lata?
        Pozdrawiam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12877439
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka