ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 13:41 Edytkao- Ja kupiłam Mackowi komplet pościeli: ochraniacz, prześcieradło z ekspresami, powłoczki na poduszke i kołdrę ( na kołdrę z ekspresami oczywiście) plus wypełnienie( czyli poduszka i kołdra). Myślałam właśnie o tym, żeby mały nie mógł się w nocy rozkopać. Z poduszki i kołderki nie korzystam wogóle. Z poduszki jasna sparawa, ale kołderka jest poprostu za duża dla takiego dziecka (mimo, że mam małe łóżeczko 120x60 i do niego odpowiedni komplet pościeli). Jako noworodek spał w beciku, a teraz przykrywam go kocykiem polarowym i taką cieniuteńką kołderką (grubości 0,5 cm) uszytą przez teściową. Kołderka ta jest z dwóch warstw materiałów a w środku przepikowana fizelina lub flanela nie wiem dokładnie czego użyła. Ja podkładam końce kocyka i kołderki pod materacyk, wtedy nie wyciągnie, samo wkładanie między materac a szczebelki już dawno nie zdaje egzaminu. Co do słoiczka z brokułami, na razie nie będę podawać, poza tym Maciek wczoraj był zmęczony kiedy go karmiłam, położyłam go po karmieniu i natychmiast zasnął. Co do letniej garderoby, ja też nic nie mam, wszystko jest na mnie za duże i wisi. Wczoraj przymierzyłam swoje staniki, które nosiłam przed ciążą (75 E) i okazało się, że są dobre, co oznacza, że tak schudłam, że jak skończę karmić będę miała wreszcie mniejszy rozmiar)) i skończą się problemy z kupnem garderoby. Dokończę później bo mały już syczy w sypialni - obudził się dziabąg jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 18.05.04, 21:27 Nie mogłam od wczoraj się zalogować! Widzę, że piszecie prawie jednocześnie Dzisiaj w nocy pierwszy raz Halszka rozbudziła się na dobre i chciała się bawić. Była co prawda już 5.00!, na dworze jasno jak w dzień, ale dla mnie wciąż noc. Na szczęście udało się ją jeszcze uśpić i spała do 8,00. Ostatnie noce są przerywane, ale z tego co czytałam to i u Was podobnie. Wreszcie przebrnęłam przez ubiegły tydzień w czytaniu postów. Czytając miałam kilka pytań, ale już nie pamiętam. Anuśka, przy piciu z niekapków nie ma obaw o zakrztuszenie, bo w przypadku tych kubków maluszki muszą ciągnąć jak z butelki (no może jak przez słomki) a napoje nie wypływają dużym strumieniem jak ze zwykłych kupków z dziubkiem. Przetestowałam kubek – niekapek canpolu jest całkiem niezły, tylko dziubek zarysował się od ząbków (przy innych pewnie też) i zawleczki raczej trudno domyć. Lepszy pod tym względem jest kubek gerbera (tego kupie też dla Halszki). Podobno niezły też jest avent. My nie używaliśmy kubka z miękkim dziubkiem, tylko od razu z twardym i Mieszko bez problemu sobie radził (miał 7 m-cy). Halszka jak się obudziła w tej nocy a ja jeszcze spałam to mnie obudziła wpychając mi smoka do buzi a jak otworzyłam oczy to się słodko roześmiała. Ewetko, z tego co pisałaś wynika, że Maciek nie ma alergii pokarmowej. Czy wiesz już jakie podłoże ma u niego AZS? Za tydzień jadę do lekarza i chciałabym się dowiedzieć czy można u półrocznych dzieci diagnozować alergeny. Ciekawe co mi powie. Edytko, z wykopywaniem u nas też udręka. Nawet jak Hasia śpi z nami potrafi odkopać się spod dużej kołdry. I wystarczą dwa, trzy kopnięcia. Mam dla niej śpiworek, ale już się prawie w niego nie mieści, a i w dużym łóżku się nie przydaje, bo mała nie lubi ciepła. Zdjęcia Bartka z przewrotu super. Wszystkie dzieci słodkie. Mam nadzieję jutro zamieścić coś nowego- dałam mężowi zadanie i właśnie siedzi w labie i skanuje filmy. Alio. razem będziemy przeżywały pójście do pracy, ja idę 31 maja w poniedziałek: ((( Nie wiem jak Ty, ale mam juz doły, jestem dla wszystkich niemiła (teściowa dziś oberwała)i wciąż myślę o tym jak bardzo NIE CHCĘ!!! dŁUUUUGIEJ NOCY życzę Dobrosia Aha, napiszcie proszę czy Waszym maluszkom też tak widać dolny odcinek kręgosłupa jak "siedzą"? Hasi można kręgi policzyć, nie wiem czy to normalne czy przez to sadzanie nie wpędziłam ją w jakąś (PFU PFU) chorobę . Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Jeeeeest, w koncu !!!! 18.05.04, 21:37 Dzisiaj Bartus mnie zaskoczyl. Robilam mu zdjecia, bo dzis podczas spacerku, jak spal, lekko sie opalil. Nie wiem jak, bo specjalnie sloneczka nie bylo, ledwo przez chmury sie przedzieralo, ale jednak, i fajnie lekko odznacza mu sie smoczek, bo jak spi musi miec, niestety. I chcialam upamietnic ta jego pierwsza opalenizne, a Bartus fik, nogi do gory i do buzi !!! ale mialam fuksa, pierwsze trafienie i upamietnione, ale sie cieszylam ))) Wiem ze Wy juz macie to za soba, ze Wasze dzieciaczki juz dawno "to" robia, a ja czekalam i czekalam, i sie doczekałam )) Jejku , jakby ktos mi kiedys, pare lat temu, powiedzial, ze bede sie cieszyc z "takich rzeczy", tobym mu nie uwierzyla. Jak sie nie ma dziecka to nigdy sie tego nie zrozumie. A teraz ??? poprostu szaleje, jak cos, czy czegos nowego sie nauczy )) ahaaaaaaaa oczywiscie, jakbym nie omieszkalam umiescic tych zdjec )), ale beda jutro )) pozdrawiam dobrej nocki edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 22:34 Do Mieszko: Maciuś ma alergię pokarmową, ja nie jem żadnych produktów mlecznych i jajek. Ostatnio zjadłam biszkopta na 6 jajkach i albo ten biszkopt albo olej sojowy w słoiczkach bobovity tak go uczuliły, że coś okropnego. Dawno nie wysypało go tak mocno. Ma obsypaną całą klatkę piersiową, czółko i policzki. Edytko tak mi przyszło jeszcze coś do głowy. Możesz do kołderki poprzyszywać tasiemki i przywiązywać ją do szczebelków, wtedy nie rokopie się.I gratulacje dla Bartusia. Teraz będzie pewnie ciumkał stópki w każdej pozycji. Maciek czasami zadziwia mnie swoja gimnastyką. I jeszcze raz do mieszko: Który odcinek kręgosłupa masz na myśli, przy kości ogonowejczy na wysokości krzyża? Muszę się przyjrzeć Maćkowi jak siedzi, bo przyznam szczerze, że do tej pory nie sprawdałam. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 18.05.04, 22:39 Ach i jeszcze coś. Dzisiaj dałam mu do zjedzenia dynię z ziemniakami Hippa. Dużo smaczniejsza od Bobovity. Maciek na początku nie chciał jeść, pewnie pamiętał wczorajszy posiłek, ale kiedy już posmakował - zajadał się na całego i zjadł cały 125-gramowy słoiczek. A potem tradycyjnie odjechał na dwie godzinki z pobudkami na przytulanie. Mam nadzieję, że te długie drzemki utrzymają się. Mam wtedy czas dla siebie i nadrobienie zaległości w domu. W sumie cieszę się, ze nikt mnie nie odwiedza, jak jestem sama, bo nie mam czasu sprzątać. Efekt tego jest taki, że mam ogromny bałagan w domu. WKurza mnie to, ale nie mam kiedy sprzątać, a jak wieczorem Maćka położę, to już jestem tak wypompowana, że nic mi się nie chce. Obiecuję sobie, ze jak mąż wróci to zrobię wielkie porządki. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Witajcie z rana! 19.05.04, 07:57 Piszecie o zmeczeniu-ja tez chodze zmeczona ,mimo iz Filip o d 3 miesiecy spi cala noc -do do 6 rano,ale to przez to ze tak pozn chodze spac ok 24 najczesciej-bo jak maly pojdzie spac to moge wtedy troche cos zrobic i mamy czas z maem dla siebie a i jakos film czasem fajnie obejrzec -no i skutkiem jest niewyspanie i zmeczenie ,wiec ja podziwam Was dziewczyny ,musicie wstawac tak czasto w nocy i tak niezle sie trzymacie i jeszcze idziecie do pracy -jestescie wielkie i zycze wam duzo cierpliwosci i wytrwalosci. Edytko jak dla malego do spania ma spiworek taki na zameczek chyba to jest z Drewexu a rozm ma 92 wiec jeszcze mu starczy na jakis czas ,nie ma szans zeby sie rozkopal i jets on dosc szeroki takze jest malemu wygodnie.Edytko czekam na zdjecia z niefcierpilowosc ,bo zawsze sa bardzo udane Mieszko nie zwrocilam uwagi na kregoslup Filipa ,ale spojrze i dam znac. Filip od kilku dni ciagle mowi BABA ,napisalam mojej Mamie a ona chciala juz na pieszo pedzic do wnusia przez pol Polski hihihi a ja czekam ciagle na MAMA Pozdrowienia Joan z Filipem Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Witajcie z rana! 19.05.04, 08:29 Dzisiaj cała noc z głowy..Zosia co 15 min. się budziła i płakała. Najpierw przez sen a potem to już ją właśny płacz budził. I tak: dziadek z babcią całą noc ją nosili, bo ja nie mogłam z względu na grypę. Wczoraj wieczorem miałam 38,5. W końcu nie wytrzymałam i wzięłam aspirynę. ILE CZASU ASPIRYNA "SIEDZI" W ORGANIZMIE? może wiecie? Zastanawiam się kiedy będę mogła nakarmić Mała piersią.. Teraz jestem pewna, że to ząbki ją bolą- nic nie chciała jeść w nocy ani pić. Poza tym od wczoraj ma "ostre" górne dziąsła. Mam nadzieje, że szybko wyjdą jej ząbki. Wczoraj Zosia zjadła zupkę jarzynową a na deser jabłuszko. Trochę się krzywiła, bo jabłuszko jest lekko kwaśne, ale widziała, że ja też jem jabłko na parze, więc równo ze mną łykała Wczoraj zrobiłam jej słodkie zdjęcie jak śpi. Bedzie na stronce pewnie dzisiaj. pozdrawiam i zaraz lece do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 08:50 Sto lat dla Maćka, kolejny listopadowy kudzik ma juz pół roczku. Buziaki od Igusi Alia i Igunia (25/11/03) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 09:08 I my z Bartoszkiem sie dolaczamy do zyczen, niech dalej dosnie, ja na drozdzach i zdrowo sie chowa, a zabki zeby wyszly jak najszybciej i najmniej-bolesnie )) edyta z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: ŻYCZENIA DLA MACIUSIA:) 19.05.04, 12:23 Maciusiu STO LAT od Filipka,rosnij i usmiechaj sie jak najczesciej,wielki buziak dla kolejnego polrocznego bobasa Joan i Fifi(25.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 19.05.04, 13:08 Witajcie ponownie. Dzię przeglądałam zdjęcia Igi, ale była maleńka Teraz to już takie duże bobo Jeśli macie ochotę zerknijcie na zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 19.05.04, 13:42 teraz króciutko przede wszystkim zyczenia dla Maciusia i link na zobaczcie - wczoraj zaczełam, teraz bedzie czesciej pa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12752102 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Dziękujemy za życzenia 19.05.04, 14:19 Maciuś dziękuje wszystkim swoim przyjaciołom i ich emamusiom za życzenia. Pragnie złożyć również gratulacje i życzenia dla Pati, która dzisiaj kończy siedem miesięcy. Na mały Jubileusz zrobiła piękny prezent babci. Dzisiaj wreszcie piękna pogoda, na spacerku byliśmy ponad 3 godziny (od 10 do 13.15). Maciuś zjadł marchewkę z ziemniaczkami Hippa i odjechał. Na spacerze spał tylko pół godziny i był porządnie zmęczony. Zmykam na razie, bo gotuję sobie obiadek. Jak mały się wyśpi pójdziemy na kolejny spacerek. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 zyczenia 19.05.04, 14:38 Zosia równiez przyłącza sie do życzeń. Wszystkiego najlepszego dla MACKA I PATI. Rośnijcie nam zdrowo Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mama-patrycji Re: BABA 19.05.04, 14:04 SUKCES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MOJA NIUNIA POWIEDZIALA DZIŚ PIERWSZE SŁOWO! Kłócilismy sie z mężem czy powie pierwsze :"tata", czy "mama",a powiedziała....BABA!Babcia jest wniebowzięta)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: BABA 19.05.04, 21:09 Super, fajnie, gratuluje tej "BABY" i wszystkiego dobrego dla Pati z okazji kolejnej miesiecznicy, i zebyscie nie musieli dlugo czekac na : mama i tata )) Moja mama tez bylaby wniebowzieta, tesciowa z reszta tez. A ja uporczywie powtarzam do Bartunia "mama", a on sie smieje, moze zrobi prezent na "dzien matki" i powie do mnie "mama" ) to bylby najlepszy prezent ) pozdrawaimy edyta z bartusiem Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 19.05.04, 14:11 Dziś mnie naszło na zdjęcia Oto najnowsze - z ostatniej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Listopad 2003 19.05.04, 18:32 Witam. Myślałam że tylko moja Julka tak żle śpi ale budzi sie w nocy co chwila...No i nauczyła sie brac smoczek - nie wiem czy sie martwic czy nie - ale juz ssała palce. Życzenia dla Pati i Macka!!!sto lat i duzo zdrowia. Dzisiaj ma okropny dzień - niewyspana, mala juz druga noc sie budzi co chwila, a do tego jeszcze wnocy nam ukradli samochód z pod bloku. Niby stary ale czyms mozna było jezdzic, pogoda pod psem, - życ sie odechciewa. Ale co ja Wam tu bede smucic... Beata mama Julki Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 zlodzieje 19.05.04, 20:10 Ci przeklęci złodzieje! Nie masz pojęcia jak ci współczuję ,BEATALE. To straszne, wyjżeć rano przez okno, albo wyjść pewniakiem do samochodu a tu...niespodzianka- samochodu NIET.Był ubezpieczony? Zosia nie daje nam zyć- cały dzień KRZYCZY. To już nie jest płacz, ale krzyk i to spazmatyczny. Teraz śpi- od ponad godziny, ale przez sen sobie postękuje. Biedaczka.. Dzisiaj po raz pierwszy zrobiła "normalną kupkę" tzn. balaska To niesamowite1 W zyciu nie przypuszczałam, że będą mnie interesowały kupy a tu..proszę Czy wasze dzieciaczki też robią " paróweczki"? Jadła to, co wcześniej, czyli danie marchewkowe.Ciekawe o czym ta kupka? Czytalam dzisiaj felieton anki muchy. Polecam! Nie lubię tej dziewczyny, ale to, co napiała o mężczyznach jest bombowe. www.annamucha.pl pozdrawiam ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: zlodzieje 19.05.04, 21:31 Rzeczywiscie, to bardzo przykre i wspolczuje. Anuska - A co to jest za krzyk Zosi ??? TAki, ze cos jej moze dolegac ??? czy poprostu "cwiczy" glosik, bo tak mial ostatnio bartek ze piszczal i krzyczal, ale to bylo takie "cwiczenie, trenowanie" ktore mu sie podobalo, tylko nam nie bardzo, a poza tym szkoda mi bylo jego gardelka, bo to byo pod konec leczenia, a mial przeciez chore gardlo. A co do kupek...... )) ja juz pisalam, ze bartus robi bobki )) tylko podczas leczenia robil "placki" ))))))) ale juz bobki wrocily. hihihi Dzisiaj bartus pobil swoj rekord w : "byciu" na dworze, na powietrzu, najpierw spacerowalismy a potem bylismy u znajomych i siedzielismy w ogrodku, razem od 13 do 18. A teraz mial problemy z zasnieciem, pewnie za duzo wrazen )) A Filipek tej mojej znajomej, ma teraz 3 latka, zlamal nozke i ma w gipsie, az po sama pupcie (( biedaczek i to ten gips ma zalozony tak ze noze w kolanie ma pod katem 90 st. i nie moze chodzic, az 6 tygodni. a i fajktycznie , ten Muszki felieton jest the best !!! To na razie, spokojnej nocki edyta, mama bartusia a tu sa zdjecia, te z wczoraj, opalenizna i gimnastyka , i to jaka ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12750060 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: zlodzieje 19.05.04, 21:46 Anuska marchewka ma działanie "zagęsczające". Małym dzieciom mającym biegunki gotuje się "marchwiankę", żeby fwróciły normalne kupki. Beatle bardzo Ci współczuję, wiem co to znaczy. Nam też tuż przed Bożym Narodzeniem ukradli spod bloku samochód, którym jeździliśmy, to był samochód teściów. Mąż rano wstał, włączył wodę na kawkę, wyjrzał przez okno i mało zawału nie dostał jak zobaczył puste miesjsce. Zamiast do pracy pojechał na komendę. Dobrze chociaż, że wieczorem nie tankował, tylko odłożył to do rana. Ale mimo, że ubezpieczony to i tak strata duża. Z ubezpieczenia mało odzyskaliśmy bo samochód miał co prawda półtora roku, ale bardzo duży przebieg. Teść do tej pory spłaca raty za ten samochód. Szkoda gadać. Mieliśmy cudowne Święta. A nam się dzień nie miło zakończył. Po kąpieli przyjechali do Maćka moi rodzice. Maciek przy nich zasnął. Potem mama wytrąciła z równowagi mojego tatę. Tata się zapomniał i jak ryknął na mamę. Maciek obudził się z krzykiem,nie mogłam go uspokoić, mama się wkurzyła i wyszła, tata zaraz za nią. Mama pewnie pojechała autobusem, a tata po drodze do domu napewno to odreaguje. Odkąd zostali sami stracili do siebie cierpliwość i kłócą się o pierdoły. Jak mieszkaliśmy z nimi to nie zwracali uwagi na głupoty, bo mieli ważniejsze sprawy (NAs), a teraz wystarczy byle słowo i awantura na całego. Na starość mogliby sobie odpuścic już. Są 34 lata po ślubie. Ale nic , nie będę wam zawracać głowy swoimi zmartwieniami. Dobrosiu - zdjęcia Mieszka jest super. Ale miał świetnego irokeza. A raczej wyglądał jakby mu włosy dęba stanęły. Super zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: zlodzieje 19.05.04, 23:12 Dziekuje za słowa otuchy. Niestety nie był ubezpieczony, miała juz ponad 20 lat - ale wiecie ciagle naprawy itp. tylko pienieadze pakowane a teraz i tak go nie ma. Na naszym miejscu stał po prostu inny wóz..Mąż niezle sie wkurzył. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: zlodzieje 20.05.04, 07:20 Witajcie! Co do kradzieży samochodu, współczuję. My kiedyś rozmawialiśmy ze złodziejem samochodów i mówił nam że nie kradna samochodów, które mają alarmy, bo nie chcą się paprać. Zanim zmienialiśmy samochód, mąż na komendzie posprawdzał jakie marki są chodliwe wśródzłodziejaszków i w ten sposób kupiliśmy cordobe. Bardzo chodliwe sa audi i golfy, przedtem mieliśmy golfa, ale mieszkamy w małym miasteczku i wszyscy okolicznie złodzieje to kumple mojego męża jeszcze z wczesnej młodości i chyba nam odpuścili Poza tym Ewetko wiem co to znaczy wybudzony maluch przez jakis hałas, moja Iga przedtem kilka razy wpadła w taką panikę, że 10 min. wyła. Obawiałam się właśnie, że na chrzcinach wystraszy się jak zagraja organy. Chyba już z tego wyrosłaNa szczęście. Iga stała się bardzo nieufna w stosunku do osób obcych. Uważnie się im przygląda i przeważnie brak jej humoru Dziś znów koszmarnie spała, co chwilkę się budziła, wierciła się, puszczała bąki. Nie wiem czy zaszkodziło jej coś co zjadłam czy taki jej urok Dziś idę po raz ostatni podpisać się do urzędu pracy, boże jaka jestem szczęśliwa Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć Igi. pozdrawiamy alia i igunia (25 listopada) MAŁY MAESTRO))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=12765353 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: zlodzieje 20.05.04, 10:33 Alio juz pisalam u Was na stronce ze swietna zabawka i jaka Igusia nia zainteresowana!! To byl chyba trafny zakup, albo prezent. Jakiej firmy ??? Jest w koncu aktualizacja stronki bartunia, w koncu meza zagonilam )) bo tamtej nie umie "obslugiwac" ))) ZAPRASZAMY !!! www.zdjecia.bartka.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 :) 20.05.04, 10:49 Edytko, to jest ta zabawka Fishera, którą tak bardzo reklamowali swego czasu. Potem było na nią tylu chętnych, że zabrakło jej w sklepach. Aż tu polowanie zakończyło się w Bydgoszczy Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 BARTUŚ 20.05.04, 10:52 Edytko ja na bieżąco przeglądam zdjęcia Bartusia i uważam, że bardzo się zmienił, naprawdę, ma inną buźkę. Ale cały czas jest śliczny))) Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: zlodzieje 20.05.04, 10:34 Wlasnie to był stary Golf jeszcze :1: ale dosc dbrze wyglądał, mielismy go 3 lata i do glowy by mi nie przyszlo ze ktos móglby sie na niego polaszcyc - pewnie na czesci. A co do obcych moja Julka juz od miesiąca jest nieufna do obcych potrzebuje nawet godzinki zeby sie usmiechnąc jak jej sie ktos nie spodoba. Co gorsze na ostatnim badaniu kontrolnym u lekarza nasz pediatra jej sie nagle nie spodobal i nie dala sie zbadac - co on do niej to ona wrzask i lzy leca musialam ja miec na rekach zeby jej pomiezrzyl glowke mam nadziej ze nie bedzie maila urazu bo bede musiala lekarza zmienic... Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: zlodzieje 20.05.04, 11:09 No i moj bartek na widok "bialego fartucha" zaczyna plakac. Jak wtedy sie rozchorowal, jezdzilismy do domu pani doktor, bo w soboty przychodnia zamknieta, i pani doktor byla w bialej bluzce, no i jak tylko sie do niego zblizyla, bartek w ryk. Potem na kontroli, juz inna pani doktor ( bo w tej naszej przychodni sa dwie i przyjmuja na zmiany ) do niego podchodzi zeby posluchac jak oddycha, a on to samo, od razu w ryk. nie wiem , czy on juz sobie kojarzy, ze po "bialym fartuchu" bedzie bolalo ??? kojarzy te szczepienia ??? Nie wiem, bo przeciez krzywdy mu nie robi, tylko slucha i zaglada do gardelka. Alio, dzieki za komplementy, i ja tez jak ogladam zdjecia, te poczatkowe, to twierdze ze sie moj Maly zmienil. dziewczyny, sorki za bledy ktore robie, jak czytam te "stare" posty to sie za glowe lapie jakie "byki sadze" ale to z szybkosci chyba. na razie papatki Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 zabawka 20.05.04, 12:56 EDYTKO: Jeśli mogę cos ci doradzić, to lepiej jest kupić zabawkę LITTLE TIKES. Jest po pierwsze tańsza o ponad 50 złotych a po drugie wydaje mi się lepsza (nie urażając Ali)Widziałam i tę pierwszą i tę drugą i Little Tikes jest ciekawsza dla malucha. Właśnie się zdecydowałam na zakup. Zrobisz jak bedziesz chciała. Jakby co podam ci namiry na gościa, który sprzedaje Napisz do mnie anuska@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: zabawka 20.05.04, 13:38 No co Ty Anuśka, o co mam się obrazićUważam, że zabawka jest fajna, jest bardzo stabilna i Iga ja lubi. Faktem jest, że była piekielnie droga bo 250 zł, ale podobno starcza maluchowi na 2 latka, ze względu na zmieniane poziomy. A w temacie zabawek, Anuśka ile kosztowały te klocki z Fishera? Bo chcę kupić Idze na Dzień Dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 DZIEŃ DZIECKA:) 20.05.04, 13:43 DZIEWCZYNY co kupujecie maluchom na dzień dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
mydelniczka Re: Listopad 2003 20.05.04, 16:12 Witam! Moj Piotrus urodzil sie 23 listopada zeszlego roku. Jest fantastycznym, pogodnym i bardzo grzecznym bobaskiem. Wcina zupki ze sloiczkow az mu sie uszy trzesa (niestety nie moge go przekonac do zadnych soczkow) ale glownym jego jedzonkiem jest nadal mleko z cyca. Od urodzenia lubi rzeczy ktorych male dzieci zazwyczaj nie lubia, tj. ubieranie, rozbieranie, smarowanie buzki kremem. Pozdrawiamy wszystkie listopadowe bobaski!! Nasz Nynuś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12801017 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 20.05.04, 21:23 Cześć mydelniczka Fajny masz nick. I Świetnie, że do nas dołączyłaś. Zaglądaj tu jak najczęściej i dziel się z nami doświadczeniami. A Piotruś - super chłopak. Sliczną ma buźkę. Edytko Bartuś faktycznie mocno się zmienił, podobnie Maciuś. Zupełnie inny chłopak. I z dnia na dzień ładniejszy (Batruś). Do Alii: My pewnie nic nie kupimy małemu, bo mamy wesele i chrzciny i kupę wydatków, bo Julce coś trzeba kupić i Jasiek będzie moim chrześniakiem. Będę liczyć na prezent od mojego brata, bo my pewnie kupimy prezent praktyczny w postaci krzesełka. A dziadkowie "klepią bidę z nędzą" i też pewnie nic nie kupią, przynajmniej nie powinni. My dzisiaj byliśmy u teściów. Najpierw rano wyszłam z małym na tradycyjne dwugodzinny spacerek. Był bardzo grzeczny, mimo, że wyspał sie przed spacerkiem, nie płakał i nie jęczał, a po godzinie ładnie zasnął. Po pobudce też nie płakał. Wróciliśmy ze spacerku i pojechaliśmy do teściów (teść po nas przyjechał). Maciuś był dzisiaj ekstra grzeczny. Ani razu nie płakał, a różnie się zdarza w obcych miejscach. Bawił się z babcią i dziadkiem, bardzo długo wytrzymywał na brzuchu. Pisałam wcześniej, że tak śmiesznie ćwiczy sobie, kładł główkę na materacu i podnosił dupkę do góry. Dzisiaj juz nie kładł główki, trzymał ją wysoko i cały czas podrzucał odwłok do góry. Przesuwał się przy tym do tyłu czyli naprawdę raczkował (rak przecież do tyłu chodzi )) ). Po pysznej zupce warzywnej wymęczyłyśmy go przez dgodzinę i zabrałyśmy na spacer. I to było super posunięcie. Zasnął od razu zbudził sie dopiero po godzinie, bo zgłodniał. Dostał cyca i zasnął znowu. Spał jescze półtorej godziny. Zdąrzyłyśmy wrócić do domu, posiedzieć na placu zabaw pod blokiem, w końcu poszłyśmy do domu bo juz była 18 i robiło się chłodno. w domu jeszcze drzemał pół godziny. I od jutra też będę tak robić. Wymęczę go po zjedzeniu słoiczka - i na spacer. od dwóch miesięcy bez względu na okliczności przyrody spał tylko po pół godziny. Aha Edytko, ja też przeraziłam się własnymi bykami, czytając wcześniejsze osty, nie jesteś sama)) Odpowiedz Link Zgłoś
a.ziemkiewicz1 zabawka Fisher Price 20.05.04, 21:31 Edytko, ja też mam zabawkę Fishera, Ola dostała ją na Boże Narodzenie! i bawiła się nią do niedawna w ten sposób że prystawiałam to pianinko do leżaczka i Ola waliła w pryciski nogami, teraz umie robić to rękami. Ta zabawka potrafi zająć maluszka nawet na godzinę (chociaż to wg mnie przesada)Ola cieszyła się jak widziała piannko aż tu nagle pewnego dnia zaczęła płakać na sam widok Fishera i zabawka powędrowała do mojego siostrzeńca, który oczywiście za nią szaleje, myślę że niedługo znowu nasza córcia będzie się nią bawić bo rzeczywiście ma trzy wysokości i trzy poziomy zaawansowania co pozwala na dłuższy czas użytkowania. W grudniu najtaniej można było kupić pianinko w tesco i carrefourze i kosztowało 160 zł!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: zabawka Fisher Price 20.05.04, 22:10 ALIO: Klocki są niedrogie. Kosztują 35 zlotych (6szt) Zosia bardzo lubi patrzeć na kurczaka w skorupce, który piszczy po naciśnięciu i na prosiaka w błotku Sa rózne serie tych klocków. Ja mam farmę, ale kupię jeszcze takie wodne..nie pamiętam jaka jest ich nazwa. Jesli chodzi o Dzień Dziecka to pewnie kupię Zosiaczkowi jakieś ciuszki. Wyszła nowa seria Cocodrillo. No i na pół- roczku coś też jej musze wykombinować..ale co?? MYDELNICZKO: Witamy w klubie listopadówek Mam nadzieję, że będzie ci z nami dobrze)) DOBREJ NOCKI WSZYSTKIM MAMCIOM Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 20.05.04, 23:43 Dziewczyny, zaczynam cierpieć na brak czasu. Nawet jak zajrzę tu to zwykle kończy się na poczytaniu, bo na pisanie dzieciaki nie dają szans. Zresztą wychodzimy na spacery jak tylko można, a i Hasia w ciągu dnia nie śpi tak jak kiedyś po 3-4 godziny, nawet jak zaśnie to zwykle nie w czasie, gdy śpi Mieszko: (. Wciąż jakieś pranie, prasowanie. Co będzie jak wrócę do pracy? Anuśka, co to za zabawka o której pisałaś? My mamy fisher price przyrząd gimnastyczny model wcześniejszy od pianina i też Hasia lubi się nim bawić. Najlepiej wychodzi jej ściąganie zabawek, potrafi je wykręcać! Jak była mniejsza to leżała pod nim, teraz ustawiam przed nią jak siedzi w leżaczku. Ewetko, na tym zdjęciu Mieszko wygląda jakby miał przyklejoną głowę, a to dlatego, że miał szyję posypaną zasypką. Włosy „stanęły” mu po kąpieli – najpierw oliwka (od czasu do czasu wyczesywałam mu takie brązowawe łuseczki) potem szampon, który nie do końca zmywał oliwkę i wystarczyło zaczesać szczoteczką. Dzisiaj zrobiłam mu w wannie zdjęcie z mokrymi włoskami (tez zaczesanymi do góry, ale kilka razy krótszymi), ale najpierw muszę skończyć film, potem mąż musi znaleźć czas żeby negatyw zeskanować itd… Chyba powalczę o cyfrówkę do domu. Edytko oglądałam popisy akrobatyczne Bartka – masz zadatki na fotoreportera, a Bartuś superchłopczyk. Witaj mydelniczko. Piotruś niesamowity, jakie oczka! I wygląda na dużego chłopczyka. Wyobraź sobie, że urodził się w dniu kiedy na świat miała przyjść moja Halszka, ale ona wolała pobyć w brzuszku do piątku (28.11). Współczuję z powodu ukradzionego samochodu, to banda! My mieliśmy kiedyś golfa i wciąż nam kradli znaczki. Dzisiaj moje maluchy znalazły sobie zabawę. Mieszko był konikiem Halszki, która piszczała i kwiczała jak ją woził. Najmniej podobało się mamie, której nawalały plecy od przytrzymywania Hasi – bo ten konik nieźle brykał Ewenko, jak ustaliłaś, że Maciuś jest uczulony tylko (!) na mleko i jaja? Z samej diety? Mi już ręce opadają. Ostatnio dawałam małej kaszkę ryżową i ona ładnie wcinała, a tu w poniedziałek porażka – wstrętna kupa. A wczoraj wieczorem miałam niezłą jazdę. Hasia już Spała i chciałam ją lekko poprawić a tu nagle fontanna. Wymiotowała strasznie, aż zwróciła wszystko chyba, bo potem tylko takie skurcze brzuszka jak przy czkawce. Straszne, przestraszyłam się czy to nie jakiś wirus, grypa żołądkowa albo coś podobnego. Ale już dzisiaj spokój. Ona wczoraj przed snem tak łapczywie piła, ale potem odbiła. Nie wiem. Pierwszy raz mi dziecko wymiotowało! Biedna. Pozdrawiam i długiej nocy życzę, także sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 21.05.04, 09:25 Ale wstretna pogoda, a i weekend ma byc pod psem! Hasiunia własnie poległa, w końcu nie śpi już od 6.00, na szczęcie noc przespana z krótkimi przerwami na karmienie. Mieszko ogląda jedyneczkę i mogłam na chwilę usiąść przy kompie. Sa juz zdjęcia na Zobaczcie, niestety skany z negatywu to nie to samo co cyfrówka. zapraszamy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12777794 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12814208 Pozdrawiam Dobrosia z maluchami Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 21.05.04, 10:25 Hej, hej Dobrosiu - Czy Mieszko mial przedtem ciemniejsze wloski a teraz my wyjasnialy ??? tak mi widac na zdjeciach. i faktycznie ten irokez jest the best poprostu ))) Bartek tez nie spi od 6, ale potem kolo 7:30 na godzinke zasnal i tez ogladal "jedyneczke" )) Ewetko - dzieki )) Wczoraj, podalam Bartusiowi rece do podniesienia sie do siadania, a on fik i na nogi, stanal sam na nogi !! i to tak szybko zrobil ze az mnie zaskoczyl. Potem jeszcze pare razy powtorzyl. No i mamy kolejny etap. A dzisiaj rano pierszy raz w lozeczku udalo mu sie przewrocic z pleckow na brzuszek, jak do tej pory nie udawalo mu sie, bo pod kolderka mu chyba bylo nie wygodnie, nie mial luzu )) a dzis mu wyszlo, pomogl sobie tym ze lapal sie ochraniacza i sie podciagal, fajnie to wydladalo. Aaaaaaaa i witamy Mydelniczke )) mam nadzieje ze szybko nas nie opuscisz A i Nynus jest super !!! To na razie papatki edyta, mama bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Listopad 2003 21.05.04, 13:37 Witajcie U Nas dzis slonce troche swieci ,ale za to wieje mocno i nie wiem czy sie skusze na spacer -malemu to pewnei nie przeszkadza bo sobie w wozku lezy ale Mamie troche tak Dobrosiu-zdjecia fajniutkie,a Mieszko to juz jest przystojniaczek a co bedzie za pare lat-nie odgoni sie od dziewczyn A zdjecie tatusia dzwigajacego swoje pociechy jest wzruszjace! Co do zdjec Edytki to faktycznie sa super-masz dryg do robienia fotek Filip jak na razie nie prezentuje ruchowo nic nowego -do siadanie to jeszcze daleko nie mowiac o wstawaniu,ale za to rozgadal sie otatni ciagle jaies nowe sylaby trenuje. Witamy Piotrusia z Mamusia-naprawde wyglada na duzego chlopca -ile wazy i mierzy? Na dzien dziecka chyba kupie malemy klocki Fisher,nie wiem sama-moze bym sie skusilam na to pianinko Fishera ale takie drogie-Anuska napisz cos wiecej o tej podobnej zabawce-moze na nia sie skusze? Pozdrawiamy Joan i Filipek (25.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
dusia_dusia Re: Listopad 2003 21.05.04, 16:26 Witajcie! Pisze mama Julci (Julianny), która urodziła się 1 listopada w warszawskim szpitalu na Solcu. Nasze „maleństwo” ważyło 4350 g, mierzyło 59 cm. Teraz waży już ponad 8 kilo, a ile mierzy – nie wiadomo, w każdym razie body nosi już rozmiaru 80. Julka jest bardzo wesoła, dużo po swojemu gada (głównie różne gardłowe dźwięki, z sylab tylko gu, ga, ku, ka itp), śmieje się itp. Ma też od urodzenia niezły apetycik. Ze spaniem jest różnie, czasem budzi się w nocy koło północy, czasem dopiero o 4. W ciągu dnia potrafi przespać półtorej godziny, ale też może obudzić się po 15 minutach. Najlepiej oczywiście śpi na spacerze. Od prawie 2 miesięcy biedaczka jest w gipsie z powodu zlekceważonej przez lekarkę dysplazji i czeka ją pewnie co najmniej drugie tyle. Mamy z nią w związku z tym sporo zachodu, no bo jest wszystkiego ciekawa, a nie może sama się poruszać, więc trzeba trzymać na kolanach, nosić itp itd. Ale jest naprawdę dzielna i znosi to wszystko lepiej niż rodzice. A jak wasze dzieciaczki, czy dają wam dużo zrobić w domu, czy już się poruszają, w co się lubią bawić itp? Nie byłam w stanie przeczytać wszystkich postów, zapoznałam się tylko z tymi powyżej 1000. To fajne, że można choćby wirtualnie dowiedzieć się, jak różni i jednocześnie podobni mogą być rówieśnicy. Pozdrawiam – Marta + Jula Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 21.05.04, 16:38 MIESZKO: PISAŁAM O LITTLE TIKES- Magiczny ogród. Już w przyszłym tygodniu Zosiaczek bedzie go miał, to zobaczysz zdjęcie..zABAWKA PODOBNA DO fISHER pRICE, tego co ma alia)) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 nowych forumowiczek nam przybywa:).. 21.05.04, 21:20 ...a gdzie są "stare"?????? Aleksandrowu, odezwij się. WITAM DUSIĘ_DUSIĘ To twoja córeczka jest nastarsza. już niebawem 7 miesięcy jej stuknie..ho ho! MIESZKO: Jakże mi przykro z powodu HalsiZosia przy wirusowym zapaleniu przewodu pokarmowego tak wymiotowała. I to przez kilka dni. Może idż lepiej do lekarza. Co ci szkodzi. Lepiej za wczasu wykluczyć chorobę. Jak Zosia zachorowała, nawet nie pomyślałam, że to może być tak poważne. Brala 2 tyg. jakąś zawiesinę ( nie pamętam nazwy) i jej przeszło. EWETKO: Jak ty sobie radzisz sama? Poweidz, mi proszę, bo za dwa tygodnie zostaję już sama. Rodzice wrcają do pracy i nie mam pojecia jak dalej sobie radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: nowych forumowiczek nam przybywa:).. 21.05.04, 21:36 To był pewnie nifuroksazyd (ta zawiesina). Znowu w tym samym czasie piszemy. Pytasz jak daję sobie radę? Jakoś muszę. Generalni cały dzień wymyśłam zabawy Maćkowi, fajnie, że jest na takim etapie, że potarafi sam się bawić przez jakiś czas. Jak zaśńie to biegnę do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Nie sprzątaam, bo nie mam kiedy. Wieczorem jestem tak wypompowana, że mi się nie chce, wolę usiąść przy kompie. Jeśli potrzebuję zrobić coś pilnego, np bardziej zajmujący obiad, to małego wsadzam do wózka lub fotelika i zabieram do kuchni. Kuchnię mam małą, wózek stoi poprostu w drzwiach i mały wszytsko widzi. Najgorasza jest kąpiel, bo Maciek pod wieczór robi się marudny. wkładam go do łóżeczka i biegiem ustawiam wszystkow stołowym pokoju. Musze na przewijaku ułożyc dwa ręczniki. Jednym go wycieram po kąpieli, potem podnosze go z nim i układam na drugim suchym do przebrania, a tym kąpielowym =nakrywam, żeby nie zmarzł. Jak wróci mąż przeniesiemy się do wanny w łazience, tylko musimy kupic matę antypoślizgową. Maciek nauczył się chlapać rączkami i nogami tak, że pól pokoju mam potem do sprzątania. Potem go zanoszę do sypialni daję mu cycusia i odkładam do łózeczka. czasem zasypia od razu czasami pobawi się troszkę i sam zaypia. Nauczyłam go zasypiać w ciągu dnia przytulonego na materacu. wystarczy, że się położe i przytula się i w dwie minuty zasypia. Aniu a jak Ty będziesz zajmowac się małą i pracować? Bedzie przychodzić jakaś opiekunka, czy robisz sobie przerwę w pracy? To końcówka roku powoli się zbliża i masę roboty w szkole a potem jeszcze w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 21.05.04, 21:25 Cze dziewczyny! Witam nową emamusię. Fajnie, że coraz wiecej dziewczyn się pojawia. Tylko szkoda, że te które na początku często zaglądały, teraz nie dają znaku życia. Mieszko ja poprostu zauważyłam po czym Maciek dostaje wysypkę. Z mlekiem powtórzę próbę za tydzień, bo na razie testuję jajka przepiórcze. Jeśli w ciągu tygodnia nic nie wyjdzie spróbuję z mlekiem. Na jaja kurze napewno "mamy" uczulenie. Po biszkopcie z 6 jajek mały miał gigantyczną wysypkę. Masło też go uczula, jakiś miesiąc temu trochę spróbowałam przy pieczeniu ciasta i miał delikatną wysypkę. Generalnie moja pani pediatra twierdzi, zeby się nie przelmowac drobnymi wysypkami. Ale Maciek na szczęście nie ma problemów "brzuszkowych" po mleku i jajkach , u niego pojawia się tylko wysypka. Maciek też się już przewraca w łóżeczku od tygodnia, co uważam za niezły wyczyn, bo łóżeczko ma małe 120x60. Od wczoraj obraca sie na brzuszku i przesuwa w kierunku zabawek. Potrafi obrócić się na brzuchu o 360 stopni. Dzisiaj wyczytałam, że to unoszenie pupki to są zaczątki raczkowania. Chyba trochę za wcześnie na to. A dzisiaj przed kąpielą przeszedł samego siebie. włożyłam go do łóżeczka i szykowałam w drugim pokoju kąpiel. Mały tak cicho siedział. Ja zaglądam, a on leży na brzuszku i bawi sie ochraniaczem. Zostawiłam go, po kilku minutach zajrzałam, a mały leżał w poprzek łóżeczka na brzuszku i póbowwał "zjeść" ochraniacz. Wracają do jedzenia dzisiaj jedliśmy zupkę warzywną z królikiem i to był niewypał. nie smakowała mu i każdą łyżeczką pluł. Cała byłam w kropkach, że nie wspomnę jak sam wyglądał. Cały w zupce. Jutro spróbujemy kurczaka lub indyka, a do królika wrócimy za jakiś czas. Ciekawe tylko, czy on jutro będzie chciał jeść. U nas w sypialni łóżeczko stoi przy materacu na którym śpię ja z mężem (jeśli akurat jest w domu(( ). Maciek dzisiaj leżąc właśnie na materacu przy łóżeczku obrócił się na bok i szarpał się z kołderką, która zwisała z łóżeczka. I mało nie przewrócił ogromnego fikusa na siebie, przesunął się w kierunku kwiatka, złapał za listek i pociągnął, dobrze że byłam obok. Powoli robi się mobilny, muszę teraz cały czas mieć go na oku. Jutro idziemy sie zaszczepić (ostatni raz w pierwszym roku), ciekwa jak zniesie szczepienie. koleżanka kupiła żel altacetu do smarowania zamiast okładów, szkoda, ze wcześniej tego nie znalazłam i męczyłam się z okładami. Dała mi troszkę na jutro, dam znać jak działa. Zyczę wszystkim udanej, spokojnej nocki. Anuska a jak ząbki Zosi? Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 21.05.04, 22:11 Ja mam nadzieje ze u Hasi to nic powaznego. Trzymam kciuki. Moze nie odbilo jej sie "do konca" i to co zostalo poszlo. Wiem co przezywasz, moj bartek wymiotowal mi w pierwszym dniu swojego zycia, nie dosc ze sie nameczyl, przy pierwszym karmieniu, zjadl malo, i mi zaczal wymiotowac, myslalam ze serce mi wyskoczy. i jeszcze w tym bylo takie ciemne jak krew. przyleciala pielegniarka i jak sie okazalo nalykal sie w czasie porodu i mu zle oczyscili. i to sie powtorzylo jeszcze dwa razy, az wzieli go na kolejne czyszczenie calego przelyku. brrrrrr dobrze ze tego nie widzialam, ale co sie "najadlam strachu" to moje. I tak mialam czesto, nie raz po jedzeniu mi fontanne puscil. Ewetko , ja tez mam takie "male" lozeczko Moj bartek tez tak robi, to z tym podnoszeniem pupki, swietnie to wyglada, za to jego policzki sa potem czerwone, bo jezdzi buzia. podnosi tylek, zadziera nogi i do przodu, smieje sie ze sobie "lakier zedrze" i na zmiane, raz jedna noga, raz druga i fajnie na boki tylkiem zarzuca przy tym. A jutro malemu chyba ugotuje zupke tym razem z plata z indyka z kalafiorem, bo brokuly juz mu sie chyba znudzily. a mam jeszcze buraczka, i sie zastanawiam, czy kalafiorkowa czy z buraczka )) skad ja to znam, i ja nie raz jestem cala w kropkach, ale bartkowi ostanio sie podoba plucie w sensie zabawy i robi "brrrrrr" buzia, i to robi tak ze drza mu cale usta, a dzwiek wydaje taki podobny do "trabanta-karykatury" Ewetko, napisz dokladnie jak sie nazywa ten zel, bo przed nami tez jeszcze to jedno szczepienie (biberix) w przyszly czwartek. A i npisz ile wazy i mierzy Macius teraz )) cos mialam jeszcze pisac i .................. aaaaa witam nastepna emame )) z najstarsza niunia !!! To chyba tyle uciekam i dobrej nocki edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 22.05.04, 00:05 To z tym trabantem- niezłe. Maciek właśnie tak pyrka, a jak się przy tym upluje. Jemu tez się bardzo to podoba i pluł już wcześniej dla zabawy w trakcie jedzenia, ale dzisiaj ewidentnie pluł z niesmakiem zupką z królikiem. Ani jednej łyżeczce nie odpuścił. Dobrosiu oglądałam plecki Maćka kiedy siedział w wanience i jemu delkatnie wystaje kręgosłupik na odcinku od krzyza do wysokości łopatek, ale kręgów to mu na pewno nie policzę. Powiem szczerze, że nawet miałam problem z określeniem jak ten kręgosłupik dalej idzie. CVo do wymiotów, to napewno takie jednorazowe. Dla pocieszenia powiem Ci, że dzieci karmione piersią nie zarażają się rotawirusem, czyli tym odpowiedzialnym za tak zwaną grypę żełądkową/jelitową. Czerpią z nas przeciwciała. Wiem bo przyjaciółce w ubiegłym roku córeczka zaraziła się właśnie rotawirusem i leżała dwa tygodnie w spitalu. Miesiąc temu znowu złapała coś dziwnego, bali się, że to rotaawirus (jest ich kilka odmian- niestety mutują) zwłaszcza, ze w domu mieli jeszcze miesięczna córeczkę, ale nasza pani dr uspokoiła ich. A i Łukasz czyli głowa rodziny odzszukał w internecie idenyczne informacje. U nich choroba okazała się gorączką trydniową, ale też zmutowaną, bo z wymiotami i biegunką. Wierzę, że Hasi nic nie jest, to pewnie jednorazowa niedyspozycja, w razie co zawsze możesz udać się dla pewności do lekarza. Też będziemy za Was trzymać kciuki. Całujemy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:26 Witam wszystkie mamy po weekendowej przerwie. Ale się znowu naczytałam!!! Byliśmy na weekend u mojej babci. Szkoda, że było tak chodno, bo pewnie skorzystałabym z dobrodziejstw świeżego powietrza. A tak..skończyło się na półgodzinnym werandowaniu EWETKO: Ząbków nie ma Nie wiem co się z moim Zosiaczkiem dzieje, ale już nie marudzi. Chyba to było przejściowe, bo teraz całe noce przesypia, nawet cycusia nie ciągnie. Dzisiaj w nocy wpadła chyba w stan "hibernacji", bo nawet siusiu nie zrobiła. Co do pracy, to jakoś mi się udało, że mam zaległy urlop do wykorzystania także od 4 mam wlne. Całe szczęście, bo na opiekunkę to stanowczo za wcześnie. Dopiero od września będę kogoś zatrudniać (narazie nie chce mi się o tym myśleć) Teraz mam mnóstwo roboty, bo same sprawdziany, pytanie..musze to wszystko załatwić przed urlopem.A potem to już tylko przed radą popjadę do szkoły wystawic oceny. ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 zupki 22.05.04, 11:37 witajcie! Edytko - zdjęcia Bartka-rewelacja. Mam pytanie, jaki polecacie zupki z mięskiem dla maluchów ale te w słoiczkach? Bo czytałam, że Ewetka narzeka na "królika", a ja chcę kupić Idze odrazu parę słoiczków, bo podobno do nowego smaku należy przyzwyczajać co kilka dni. pozdrawiamy alia i igunia (25 listopada) MAŁY MAESTRO))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=12765353 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: zupki 22.05.04, 12:51 Myślę, że kurczak jest najdelikatniejszy w smaku, potem indyk i dopiero królik/ cielęcina. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: zupki 22.05.04, 13:29 Wtam nowa Mame z coreczka Co do podnoszenia pupki do gory to Filip tez juz od dluzszego czasu tak robi i faktycznie zabawnie to wyglada czasem kladdzie glowe i podnosi pupe a ostatnio to ja podnosil i opieral sie na kolankach a glowe mial wysoko.My mamy wieksze lozeczko to 140/70 i ,maly tez wyczynia w nim akrobacje i ostatnio zaczyna tez dobierac sie do ochraniacza a szczegolnie troczki go zajmuja hihi Jesli chodzi o zupki to Filip najbardziej lubi z..... krolikiem ,ale z indyka raz jadl i kurczaka i tez nie narzekal bo on je wszystko -jest niezlym zarlokiem-jak zje sloiczek to jeszcze buzie otwiera i pewnie zjadl by drugi a wszystkie zupki z mieskiem to daje z BOBO Vity innych nie probowalam.I jeszcze podobno krolik najrzadziej uczula a kurczak czesciej ,ale Filipowi nic nie bylo bo zadnym miesku.Fifi w ogole nie pluje jak je no chyba ze dla zabawy to mus ze czasem zdarza Pozdrawiam goraco i zycze milego popoludnia Joan i Filipek (25.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 USG bioderek 22.05.04, 13:35 A mam jeszcze do Was pytanie ,czy robilyscie drugi raz usg bioderek swoim maluchom?Bo moja kolezanka wlasnie byla ze swoim malym (on jest z pazdziernika),momo iz za pierwszym razem wszystko bylo ok -bo podobno dwa razy sie robi w 2 miesiacu i w 6tym?Co na to wasi lekarze? Joan Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: USG bioderek 22.05.04, 15:51 Witam. Iga nie miała ani razu robionego USG, i tez pani dr nic nie mówiła?! Kurcze zapytam się jej przy następnym szczepieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mydelniczka Re: USG bioderek 22.05.04, 20:20 Moj piotrus tez nie mial USG i tak samo nikt nie mowil ze to konieczne. Mimo to wszystko jest dobrze - we wtorek bylismy na szczepieniu i sie badalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: USG bioderek 23.05.04, 14:33 Moj bartek tez nie mial robionego usg pani doktor zawsze tylko zbadala bioderka i tyle. mam nadzieje ze wszystko jest ok, bo ostatnio mam malutki problem z zakladaniem pampersa, nie chce odwiesc nozek na boki, musze go gimnastykowac, caly czas prostuje nozki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: USG bioderek 22.05.04, 20:59 My na USG byliśmy już dwa razy i w czwartek idziemy trzeci raz, mimo że wszystko jest w porządku. U nas w szpitalach w każdą książeczkę zdrowia wpisują zalecenie do USG bioderek. Państwowo długo się czeka. My należymy do niepublicznego ZOZ-u, który ma podpisana umowę z NFZ. USG jest na miejscu. Po 4 pierwszych tygodniach pediatra wysłał nas na kontrolę, a potem ortopeda wyznaczał następne kontrole, pierwsza po 8 tygodniach, kolejną po 10 tygodniach. Całe szczęście mały nie miał dysplazji, ale mojej przyjaciólki starsza córeczka nosiła dwa miesiące poduszkę ortopedyczną. U młodszej tej dwumiesięcznej na szczęście wszystko w porządku, mimo że po mamie, dziadkach, pradziadkach dysplazja jest u nich dziedziczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mydelniczka Re: Listopad 2003 22.05.04, 20:03 Wiecie, od jakiegos czasu Pepe skladal sobie razem raczki i tak machal w gore i w dol. Dzisiaj bawilismy sie z nim w koci-koci lapki i zaraz potem zrobil wlasnie to samo...jestem strasznie z niego dumna - to jego pierwsza samodzielna zabawa. Czy wasze dzieciaczki tez sie w cos bawia?? - a moze mi sie wydaje, bo to za wczesnie..)) Odpowiedz Link Zgłoś
mydelniczka Re: Listopad 2003 22.05.04, 20:28 COs podzialo sie z moimi linkami. ALe juz naprawilam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 22.05.04, 21:18 Dzisiaj byliśmy na szczepieniu: WZW i ostatnia dawka Act Hib. Dobrze, że miałam ten żel od razu mu posmarowałam i poprawiałąm kilka razy w ciągu dnia. Nic mu nie spuchło i na razie odpukać nie ma guza, a szczepiła go ta sama położna co poprzednio i wtedy zrobił mu się guzek. Edytko ten żel to poprostu Altacet. Altacen można kupić właśnie w dwóch postaciach, o czym nie wiedziałam, w tabletkach do rozpuszczenia i robienia okładów, i w żelu. Maciek waży 8 120 g, czyli od urodzenia przybrał 4 820 (równe pięć kilo od najniższej wagi po urodzeniu w szpitalu). Położna źle go zmierzyła- niby 69 cm długości. Potem sama go położyłam na miarce i ma 72 cm. Obwód główki 44 cm, klatka piersiowa 45 cm. I znowu trochę posiedzieliśmy w przychodni, bylismy pierwsi na szczepienie, ale pół godziny spóźnił się lekarz, bo złapał gumę. Potem okazało się, że nie mają szczepionki na Hib i trezba było pójść do Apteki obok. W patece nie mieli, więc teść pojechał dalej w miasto i wszędzie mówili mu, że szczepionka ta jest na specjalne zamówienia. W końcu okazało się, że lekarz przepisał Hiberix, a mógł przepisać Act Hib, który jest innej firmy i dostępny w każdej aptece. Teść więc wrócił do przychodni po drugą receptę, potem po szczepionkę i z przychodni w sumie wyszliśmy po półtorej godzinie. Mószę powiedzieć, że Maciuś był bardzo dzielny. Płakał tylko przy wstrzykiwaniu szczepionek, przy wkłuciu nie, a zaraz po spionizowniu przestawał płakać i zapominał o bólu (szczepionki dostał w odstępie godzinnym). Przez cały dzień był bardzo grzeczny, pod wieczór dostał lekko podwyższonej temperatury i trochę marudził. Ale przy układaniu do snu, wypluwał z radości smoczek, śmiał się do mamy i przewracał na brzuch mimo, że kołderką był ciasno otulony a jej końce zawinięte pod materac. Miałam problem z odwróceniem go na plecy, nie wiem jak się przewrócił na brzuch. A na brzuchu okręca się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Pędzę zjeść jakąś kolacyjkę. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Listopad 2003 23.05.04, 11:57 Hej, mam problem i nie wiem moze cos poradzicie. za dwa miesiace wracam do pracy wiec zaczynam wprowadzac nowe jedzonko bo dotej pory tylko na piersi.Lekarz mówi ze nie musze sie spieszyc bo wazy 8300 i ładnie sie rozwija ale juz widze ze ona sama chce juz co innego jesc.Pisalam ze miala wysypke niby to bylo po mleku ktore wypilam - ale nie jestem przekonana bo jak dodawalm mleko do purre np. to nic nie bylo a napilam sie dwa dni pod rzad pól szklanki i dostala wysypki za dwa dni. Ale nie o to mi chodzilo - zaczelam w piatek od soku jablkowego za rada pediatry i teraz nie wiem bo dostala jeszcze wczoraj i robi piec kup dziennie po kazdym karmieniu. Wczesniej i tak robila duzo bo trzy dziennie jak jadla tylko piers, a wiadomo ze soki rozluzniaja stolce. Wiec nie wiem czy dac jej cos innego z sokiem zaczekac? w takim razie co? kleik ryzowy czy tarta marchew czy jednak tarte jablko? ze sloiczka gerbera mam. A jak bym chciala dac jej na wieczor kleik to ile? na pierwszy raz? Pza tym coraz gorzej spi - wczesniej przesypiala po 8,9 godzin a od dwoch tygodzni 6 to jest max, budzi sie niby glodna czasem nie bardzo tylko cos jej przeszkadza.Chyba to nie zeby bo nie rzuca sie na rece i tak bardzi nie gryzie , wczesniej miala takie objawy ale spala w nocy. Wczoraj przeszla sama siebie zasnela o 11 wieczorem o 2 w nocy juz mnie obudzila rozkopana i do tego na brzuszku lezala. Juz nie kombinowlam tylko dalam jej cycka ale nie pomoglo troche pojadla ale ogolnie to wymachiwala raczkami inozkami szalała do 4 - w koncu zrobila dwie kupki raz za razem oczywiscie przeciekla na plecki wiec przebieranie -zawsze takie luzne robi. Usnela o 4 a o 7 juz znów placz dalam jej piers i wzielam do siebie to do 8,30 jeszcze pospała.Ja jeszcze biore tabletki na noc bo po antybiotyku przypetely sie drozdze ale jak ma sie to zaleczyc jak co chwila wstaje a powinnam lezec i tabletki wyciekaja... Dziisaj mam dosc jeszcze chcialam sobie sciagnac mleko do kleiku na wieczor bo rano malo jadla - ale nic prawei mi sie nie udalo sciagnac. Same niepowodzenia ostatnio.Pzrepraszam ze sie tak żale ale mysle że u was znajde troche zrozumienia. Napiszcie co sadzicie i jak podawac Julce jedzonko? Pozdrowienia Beata mama Julki 15.11 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 jedzonko 23.05.04, 12:06 witaj! wszystko co nowe należy wprowadzć stopniowo, w małych ilościach i to jeden smak przez kilka dni. Co do kleiku, on pewnie zagęści kupkę małej, ja osobiście nie dawałam kleiku tylko kaszke, Iga ją uwielbia i to wszystkie smaki. Co do słoiczków, zacznij od przecierów, jednoskładnikowych, na początek daj może ze 2 łyżeczki i obserwuj. Nastepnego dnia troszkę więcej. Jak nie zaobserwujesz nic niepokojacego ze strony układu pokarmowego, możesz dac już tyle ile zażyczy sobie maleństwo. Proponuję, żebyś przejrzała posty wstecz, ok. miesiąca, tam sporo pisałyśmy o jedzonku innym niż cyc. Dodam tylko, że Iga bardzo długo przyzwyczajała się do słoiczków, bo ponad miesiąc, robiłam przerwy, bo nie chciała jeść, a teraz uwielbia np. marchewkową z ryżem i zjada codziennie cały słoiczek. 2 razy dziennie daję jej też kaszkę. Początkowo nie robiła po 2-3 dni kupki, a teraz znów robi 4-5 dziennie. Pociesz się, że ja idę do pracy od 1 czerwca, a moje dziecko, nie pije wogóle z butelki, ani mleka, ani soczków, ani herbatki i zasypia tylko przy piersi. Współczuje więc mojej mamie, która z nią zostanie, ale musi być dzielna! Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Listopad 2003 23.05.04, 12:54 Do Beatale Moze skoro takie rzadkie robi to daj pare lyzeczek przecieru z marchewki,po tym moze sie poprawi filip po marchewce robil ladne uformowane kupki A moze sproboj soku z jagod?Gerber ma taki z jablkiem-ja dalam dwa razy malemu i nic mu nie bylo-jagody tez kupke zageszczaja-tylko pamietaj ze na poczatek moze tylko 3-4 lyzeczki. Jesli chodzi o kleik to ja dalam za pierwszym razem az 100 ml,to chyba troche duzo jak na poczatek,ale tak sie dorwl ze zal mi bylo zabrac,na szczescie mu nic nie bylo,teraz daje mu czasami najwiecej 150 ale nie za czesto bo pozniej ma za twarde kupki. Filip maial pare razy wysypke i mimo ,ze nic nowego nie dostawal,mysle ze to do mleka(jest na butli)ale osatnio jest ok. Powodzenia zycze i pozdrawiam. Joan Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 23.05.04, 15:19 Witaj Ja proponuje wlasnie zaczac od marcheweczki, ona pomoze na luzne kupki. albo gerber ma w sloiczkach jabluszka z jagodami, bartus sie nimi zajadal. szkoda tylko ze nie moze jesc jablek. a potem stopniowo co kilka dni nowy smak, ale najlepiej na poczatek po jedno-, gora dwu-skladnikowych, no i to nie ma byc jako posilek, tylko miedzy glownymi posilkami. i nic na sile )) A soczek jablkowy moze zastap marchewkowym??? no wlasnie, po przerwie "nie dawania" jablek sprobowalam podac ponownie, ale zrobilam sama, tak jak pani doktor polecila, czyli pokroilam jablko na kawalki i ugotowalam, bez niczego, potem przetarlam przez sitko, bylo naprawde pyszne. bartus zjadl 2 razy mniejsza dawke (tyle co pol sloiczka) a trzecia juz tyle co caly sloiczek. no i w miejscach dawnych "suchych plackow" pojawila sie "wysypka" minimalna, ale jest. wczoraj mu juz wymieszalam jabluszko z marhcewka, bo szkoda mi wyrzucic, bo wiecej zrobilam, a ze nie jest tak strasznie wiec mu dalam i jeszcze na dzis mam. zrobimy znowu odstawke od jablek, a szkoda, bo jablka rozluzniaja kupki a bartuek robi takie bobki i kasztanki, ze mi go szkoda. Co do jedzenia jeszcze, wprowadzilam juz jako 2 sniadanie, kleik kukurydziany, z lyzeczki, robie taka zupke mleczna. i zastanawiam sie czy na kolacje nie dawac juz kaszki ryzowej , oczywiscie tez z lyzeczki. Pisza ze w 7 miesiacu dwa posilki mleczne mozna zastapic juz kaszkami. tym bardziej chyba na noc. chociaz bartek potrafi i na samym mleku dlugo spac, dzis np. obudzil sie po 6. a jadl kolo 20. I jeszcze zasanawiam sie co z zoltkiem, tez mozna w 7 m-cu, czy po 7 ???? nigdy nie jestem pewna do konca, czy jak pisza, ze cos jest np od 7 m-ca, to mozna juz podawac w 7 m-cu, czyli po skonczonym 6 m-cu, czy trzeba czekac az skonczy 7 m-c. Powiedzcie, jak to jest ???? Musze konczyc bo maly cos jeczy, na razie edyta Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 23.05.04, 14:44 Batrek wlasie "bierze" Hiberix, w czwartek ostatnia dawke Bardzo ladnie urosl Macius i przybral ) Ciekawa jestem jak moj bartus, porownamy w czwartek ))) dzieki za namiary tego zelu. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 sposób na spanie 23.05.04, 15:08 Dziewczyny macie jakis sprawdzony sposób jak uśpić malucha? Iga zasypia tylko przy piersi, a ja za tydzień idę do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: sposób na spanie 23.05.04, 15:28 Alio, bartek roznie zasypia, najczesciej zasypia przy herbatce, jesli chodzi o to piwrwsze zasypianie. jak chce go nie raz uspic na rekach, nie ma mowy, nie lubi takiej pozycji, od razu sie wyrywa )) no i najczesciej zasypia w wozku, na spacerach, ale tylko dlatego ze czekam az przyjdzie pora spania, bo inaczej od razu jeczy jak go klade. teraz jak juz siedzi w wozku to sie cieszy, troche obserwuje, i jak widze ze "go bierze" klade i pojeczy, pomruczy i zasypia. a na noc to najczesciej jest padniety na tyle ze nie ma wielkiej wojny o zasypianie i zasypia w lozeczku. spadam na obiadek pozdrawiam edyta, mama bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 23.05.04, 16:55 Edytko, jeżeli od 7 miesiąca to znaczy po skończonym 6.Czyli Baruś już może, jestem pewna, bo czytałam przy okzazji wprowadzania kaszek. Było napisane, że od 5 miesiąca tzn po skończeniu 4. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 23.05.04, 20:00 Nareszcie waga drgnęła. Po 4 tyg. zastoju Halszka w ciągu ostatniego tygodnia przybrała 280g. To podobno typowe dla 6 m-ca, ale b. się cieszę. Na szczęście te jej wieczorne wymioty nie przepowiedziały żadnej choroby. Były jednorazowe, a od rana była wesolutka i tak do dziś. Dzięki za słowa otuchy. Ewetko, gdybym wiedziała wcześniej, że rotawirus nie atakuje maluchów na cycu, mniej bym się denerwowała. No cóż i tak się cieszę, że nic nam się nie przyplątało. Hasia wczoraj „usiadła”. Leżała w łóżku wsparta o poduszkę i nagle podniosła się do siadu, posiedziała ze dwie sekundy i „padła” na bok. Edytko, rzeczywiście Mieszko miał ciemne włoski, a potem zrobiły się białe jak len. Teraz co prawda zaczęły mu trochę ciemnieć, ale nadal jest blondasem, zwłaszcza jak jest krótko ostrzyżony. My też witamy „nową” mamę. Współczuję maleńkiej gipsu, nie robiliście wcześniej usg? My byliśmy na usg jak Halsia skończyła 6 tygodni, potem drugie usg po 6 tygodniach i kolejne było wyznaczone za 2 m-ce, ale w międzyczasie byliśmy z Miechem w poradni dla wcześniaków i tam zaraz zrobiliśmy trzecie usg (po 6 tyg. po poprzednim) i lekarz zrobił wpis do książeczki, że wszystko ok. I więcej nie musimy. Jak Hasia miała 5 tyg. była u nas lekarka (Mieszko był chory) emerytowana, która jeszcze mnie leczyła, i przy okazji obejrzała małą i zasugerowała, że ma coś z bioderkami, bo szczelina między pośladkami jest krzywa (tak u góry pod koniec jest zakrzywiona w prawo). Potem pytałam o to ortopedę i mówił, że rzadko lekarze na to zwracaja uwagę, ale na szczęście nie świadczy to o poważnym schorzeniu, tylko jakiś łuk kręgowy (?) nie domknął się zupełnie, ale nie jest to nic groźnego. Chyba, że mała chciałaby być Agatą Wróbel to mógłby to być problem. No to kończę, bo Mieszka trzeba zagonić do łóżka, Halszka już od pół godziny spi. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 23.05.04, 21:52 Moja mama mówiła, że za jej czasów kiedy nie było urządzeń typu USG, to sprawdzało się fałdki na nóżkach. Liczyło się czy jest taka sama ilość i czy są symetryczne, Jeżeli nie, to istniało ryzyko dysplazji. Alio- Ja Maćka kładę na materacu i przytulam się do niego. Mały pokręci trochę główką w lewo i prawo, trochę pojęczy i zasypia. Na spacerze jak jest zmęczony też zasypia bez problemu. Na rękach nie usypiam go od 3 miesięcy, nie lubi takiej pozycji, a wieczorem bez problemu zasypia sam w łóżeczku. Może popróbujcie z mamą takiego usypiania z przytulaniem na łóżku, może najpierw Ty, jeśli się uda kilka razy spróbujcie z mamą, wiem, że to już mało czasu ale chyba warto. DO pajacyka - my zaczęłiśmy od razu od zupek tyle, że dwuskładnikowych, najpierw niewilka ilość, teraz mały zjada cąły słoiczek. Z mięskiem zupki mu nie smakują i chyba wrócę do warzyw dwuskładnikowych na razie a potem powtórzę z mięskiem. Lekarz na końcu zalecił podawać deserki, a potem soczki, z tego względu, że czasami jak dziecko posmakuje słodkie deserki, to potem nie chce zupek. Edytko, żółtko mozna zacząć podawać w tym miesiącu. Można na zmianę raz zupkę z mięsem, raz zupkę żółtkiem. A ze słoiczkami to jest różnie Gerber chyba ma oznaczenia takie, że jak od 6 miesiąca to znaczy, że jak dziecko skończy 6 miesięcy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ja mam taką książkę Małe Dziecko, gdzie opisywany jest po kolei każdy miesiąc i tam mięsko zalecaja wprowadzać w 7 miesiącu, a słoiczki Gerbera z mięskiem maja oznaczenia od 6 miesiąca. Ale mogę się mylić Kończę na razie, bo z utęsknieniem czekam na mężą, który właśnie jest w drodze powrotnej )))))))) Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 parę pytań 24.05.04, 09:58 1. Ile śpią Wasze dzieci w dzień? 2. Jaki macie system jeśli chodzi o karmienie maluchów, tzn ile razy kaszka, zupka i inne a ile razy mleko? 3. Jak często spacerujecie z maluchami? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: parę pytań 24.05.04, 10:20 WItam Bartek roznie spi w dzien, od 2x po 30 min do 1,5 godz. albo raz a 3 godz sie zdazylo. 5 rano (tak jak dzisiaj, ale bywa roznie) - pierwsze karmienie po przebudzeniu to mleczko z butelki, 9:30 - kleik kukurydziany z lyzeczki, 11, 11:30 - dostaje hebratke i najczesciej zasypia mi na rekach i zanosze do lozeczka, a jak jest "pogoda" idziemy na spacerek, 13 - zupka, (jak nie bylismy jeszcze na spacerku po herbatce, to idziemy teraz po obiadku kolo 14) 16:30 - nastepne mleczko, 18 - deserek, albo soczek, 19:30 - kapanie 20 - zazwyczaj bylo mleczko, a od wczoraj kaszka. Te wszystkie godziny to jest tak "okolo", nie trzymam sie scisle schematu, widze czy bartus jest glodny predzej. Ale tak to mniej wiecej wyglada. Ostatnio mam problem z "moczeniem" bartka, nie wiem jak, bo zakladam pampersa jak zawsze starannie, a mimo to od kilku dni budzi sie zalany, i to tak dziwnie, lewy bok, u gory pieluchy, tak bardziej na plecach, juz nie nadazam prac pizamek i rozkow, bo klade rozek a pod nim ceratke, bo juz mi zasikal materac. moze to dlatego ze sie wierci i walsnie na lewy bok najczesciej obraca ??? juz nie wiem, jak mam go "zabezpieczac" To na razie, papatki edyta, mama bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
dusia_dusia Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:40 Co do USG bioderek, to co szkodzi zrobic, lepiej dmuchać na zimne, żeby zaoszczędzić dziecku i sobie wszelkich nieprzyjemności. Jeśli chodzi o usypianie, to trudno coś radzić, każde dziecko jest inne. Jula na przykład usypia przy piersi, na rękach lub w wózku (ale tylko na spacerze, i to nie zawsze; kilka razy musiałam ją wyjmować i usypiać na ręku . A dzieci znajomych na przykład za Chiny nie zasną na ręku, tylko we własnym łóżeczku lub w wózku. Spróbuj może noszenia na rękach i rytmicznego kołysania – jeśli masz na to siły. Zresztą Jula dziś w nocy spała kiepsko, obudziła się już o 23, potem ze mną w łóżku (bo na rękach usnąć nie chciała), a od 4 do 6 nie spała, najpierw gadała, a potem płakała, musiałam dać jej Viburcol i kołysać na rękach. Potem spała aż do 10, ale z przewami na „usypianie przez ssanie” (bo to też mały ssak). A propos, jak często teraz karmicie dzieci piersią (oczywiście na ogól, bo to bywa róznie zwłaszcza w nocy)? Jula ssie na ogół 3 razy w ciągu dnia+w nocy zależnie od tego, jak często się budzi. Zjada tez słoiczek zupki, na razie bez mięsa, pół słoiczka jabłuszka z 90 ml kaszki. Dziekuję za powitanie. Julcię można obejrzeć na stronie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12852793 Pozdrawiam - Marta Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 KARMIENIE 24.05.04, 14:47 DUSIU_DUSIU :Ja Zosiaczka karmię średnio co 3 godziny, ale gdyby nie zupki, deserki i soczki, co godzine Zosia wisiałaby na cycusiu. Dzisiaj Zosia zjadła marcheweczkę a potem wypiła soczek z marchwi i dyni HIPP'a. Bardzo lubi ten soczek. Spała do tej pory na balkonie (od.12.30).Przed chwilą possała cycusia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 nasze spacerki 24.05.04, 12:46 Zamiescilam zdjecia ze spacerku Tu jest Bartus w wozeczku : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12887754 A tu "sciezki" ktorymi chodzimy : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12887957 Zapraszamy )) Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Listopad 2003 24.05.04, 12:54 Boże Edytko jak ja Ci zazdroszczę. U mnie wkoło same ulice i dlatego Iga śpi krótko na spacerkach, bo budzą ją hałasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 24.05.04, 14:08 Oczywiście wczoraj z przejęcia przesadziłam - Halsia przybrała 180g i teraz waży 7280g. Mała teraz spi, byliśmy z moją mamą u jej rodziny na wsi i w drodze powrotnej maluchy przysnęły. Hasię udało się śpiącą ułożyć w łóżeczku, Mieszko niestety się obudził na dobre. Przynajmniej wcześnie pójdzie spać. Liczę dni do pracy, Alio ty też? Ostatni tydzień z dziećmi...beee Muszę coś na obiad zrobić, ale tu pewnie jeszcze dziś zajrzę. Aha zamieściłam zdjęcia Mieszka, można porównać jak wyglądał kiedyś jak dziś. Mi też trudno uwierzyć, że to to samo dziecko. Zresztą Wy już dziś widzicie jak zmieniły się dzieci w ciągu pół roku, a co dopiero 2 lata? Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=12877439 Odpowiedz Link Zgłoś