Dodaj do ulubionych

jeszcze o zasypianiu

14.02.09, 16:11
czekacie do 4 miesiaca? ponoc to moment na samodzielne zasypianie...poki co
maly akceptuje lozeczko i zasypia w naszej obecnosci (bez kolysania) - staram
sie go nie dotykac ale byc przy nim, no i za dwa tygodnie startujemy...i
zaczynamy zostawiac go samego. Oj bedzie sie dzialo! juz sie boje. w nocy
joachim budzi sie co 4 godziny do jedzenia. A jaki wy obralyscie system?
Obserwuj wątek
    • edie70 Re: jeszcze o zasypianiu 15.02.09, 13:12
      Moja ostatnio pada sama w dzień (wszędzie tylko nie w łózeczku) regularnie co 2
      godz na 20-30 min ,ale niestety ssąc kciuka .Juz nawet woli go niz pierś do
      zaśnięcia sad chyba zrobiłam błąd nie podając smoczka ? W nocy zamiast
      dotychczasowych 2 karmień mamy co godz lub co dwu godz pobudki i wstaje zamiast
      o 7-8 juz nawet o 5.30 sad 4 m-ce kończy 22-go .Liczę,ze to skok smile
      • aaggaa8 Re: jeszcze o zasypianiu 15.02.09, 19:57
        Mam identyczne doswiadczenia co opisalas. Sscanie kciuka (co jej ojciec w
        zachwycie zaliczyl do nowych umiejetnosci), czeste nocne jedznie zamiast
        jednego/dwoch, drzemik w dzien. Moja corka jest rowiesnica Twojej, 4 miesiace
        "stukna" jej 21 ... A, zaczela byc bardziej gadatliwasmile
      • desirnoir edie70 15.02.09, 20:40
        ja bylabym szczesliwa, gdyby maly ssal tak ochczo kciuka zamiast smoczka (zlota
        rada pediatrow), kciuka moze wyjac w kazdej chwili np. chcac cos powiedziec,
        usmiechnac sie itp., a na ssaniu smoka sie fiksuje i juz nic nie jest w stanie
        go od niego oderwac - choc podaje tylko do spania, to i tak czekam na moment,
        bym bezbolesnie mogla go od niego oduczyc. Moj tez ma 30 dniowe sisty w ciagu
        dnia, ale za kazdym razem polprzytmnego (ale swiadomego) wkladam do lozeczka, by
        zakodowal sobie, ze to jest miejsce wypoczynku . sprobuj wyregulowac z jedzeniem
        - jak moj synek zaczal jesc regularnie co 4 godziny (a nagimnastykowalam sie
        troche, by do tego dojrzal), to zaczal dluzej spac w nocy.
    • stas2008 Re: jeszcze o zasypianiu 15.02.09, 14:59
      a co jest złego w dotykaniu dziecka?? hmmm
      ja odkładam do łóżeczka , okrywam kocykiem i zasłaniam lekko tym
      kocykiem oczka,często do tego smok i głaszczęchwilę po główce i on
      tak amyka oczka i wychodze z pokoiku ...mam na dole włączoną nainią
      i w razie czego robię replay
      • edie70 Re: jeszcze o zasypianiu 15.02.09, 17:39
        Pola jezeli zasypia przy cycu, muszę ją trzymać za rączkę lub głaskac po główce
        smile bardzo miluśkie chwile smile
        • desirnoir dotykanie 15.02.09, 20:43
          co do dotykania to pediatra powiedzial, ze dziecko ktore nauczy sie samo
          zasypiac, szybciej zrozumie ze ma wlasne ja i co za tym idzie szybciej bedzie
          samodzielny i latwiej bedzie mu wychodzila nauka nowychh rzeczy---cos w tym
          jest---we francji (tu mieszkam) bardzo na to wyczulaja.ponoc takie odciecie
          pepowiny jest niezbedne z psychologicznego punktu widzenia.
          • stas2008 Re: dotykanie 15.02.09, 22:17
            masz rację z tym samodzielnym zasypianiem ale jestem pewna że
            głasanie po główce chwilę nie ujmuje nic z samodzilnego zasypiania a
            daje poczucie bezpieczeństwa dziecku, przeciez zasypia samo w
            łóżeczku anie na kolanach czy przy cycku
            • desirnoir stas2008 16.02.09, 09:28
              moze masz racje tylko ja pojmuje to tak, ze jak samodzielne to ze dzidzius sam
              powinien znalezć klucz do snu, bo jak w srodku nocy sie przebudzi to bedzie
              szukal twojej reki (bo tak zakodowal sobie zapadanie w sen), a jak nauczy sie
              sam, to i w srodku nocy po naglym przebudzeniu sen odnajdzie
              samodzielnie.oczywiscie nie jestem automatem i jak widze, ze joachim ma
              wyjatkowo trudny dzien to go troszke popieszczesmile teraz jestesmy na etapie
              zmiany lozeczka (bo "maly" wyrósl z pierwszego i troche mu dopomagamy, by sie
              przyzwycxail.
              pozdrawiam
    • rudiszon Re: jeszcze o zasypianiu 16.02.09, 11:11
      moja mała jak na razie im starsza tym gorzej z zasypianiem. Od
      urodzenia śpi w łóżeczku i do jakiegoś 2,5 mies było ok, zasypiała
      po małym kwękaniu. Od jakiegoś miesiąca okropnie lamentuje włożona
      do łóżeczka, sama nie wiem co robić. Starszą córę usypiałam do 4
      roku życia bo litowałam sięnad nią od małego, cała rodzina miała
      tego serdecznie dość. Dlatego Lenkę chciałam nauczyć samodzielnego
      zasypiania, ale chyba mamy kryzys w tym względziesad Także plany były
      ambitne a zpraktyką gorzej
      • stas2008 Re: jeszcze o zasypianiu 16.02.09, 11:33
        no to życzę powodzenia wink
        mój jak się w nocy budzi to daję sobie na wstrzymanie o ile nie jest
        to godzina karminia i zazwyczaj pakuje palec do buzi i tak się
        uspakaja i zasypia, oczywiście taki szczerozloty to nie jest i
        zdarzaja sie rozne dni i noce, a ja chce mu dac duzo ciepla w
        granicach rozsadku oczywiscie.
        pozdrawiam
        • desirnoir stas2008 16.02.09, 11:38
          coz, kazde dziecko jest inne ... moj maly wcale tak ochoczo w nocy sam nie
          zasypia, wiec szukam jakiegos rozwiazania...co do pieszczot, to je uwielbia i
          zazwyczaj przed snem spedzamy takie przytulne chwile, w godzianch wiekszej
          aktywnosci manifestuje niezaleznosc i bawi sie na macie lub na naszym lozku
          gaworzac z zabawkami.
          pozdrawiam
          • lonka11 Re: stas2008 17.02.09, 22:30
            moja ma juz 4 mce skonczone zasypia tylko przy cycu albo po kapieli
            po butli i dopiero wtedy delikatnie ja przekładam do bujaczka zeby
            dobrze zasnęła a póżniej do łóżeczka wstaje jeden raz w nocy lub nad
            ranem na karmienie.... tez bym chciala zeby sama zasypiała ale jak
            na razie to tylko marzeniesmile
            • bilyk Re: stas2008 17.02.09, 22:35
              niedawno do Was dołączyłam i ztego co czytam to zawsze jest coś za
              coś....
              Moja Hania jest etraz strasznym niejadkiem, przeżywa okres buntu -
              18 tydzień. Za to śpi jak aniołek. Zasypia sama chociaż i to trochę
              wymagało cierpliwości z naszej strony. Jednak najważniejsze są
              rytuały. Po kąpieli kilka chwil zabawy pod karuzelka a pozniej
              karmienie i do lozeczka. Już wie co ją czeka jak wkładam ją w
              spiworek. Włączam pozytywke i ma spać. Wczesniej marudziłaa teraz
              wie, ze jak gra pozytywka to musi poczuc sie senna smile.
              od 2 tygodnia zycia Hania spi sama na dole a my na górze. Jak sie
              budzi w nocy na karmienie to od razu mocno krzyczy smile
    • ewazuza Re: jeszcze o zasypianiu 18.02.09, 16:05
      U mnie jest na odwrót-mała od zawsze zasypiała sama,a od paru tygodni (2,3)
      muszę ją trzymac za rękę!!Nie wiem skąd jej się to wzięło i co z tym zrobic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka