Dodaj do ulubionych

Niedobór żelaza - jak pomóc?

03.04.09, 14:59
Witam!
Odebrałam wczoraj wyniki krwi mojego synka i jesteśmy poniżej normy z żelazem.
Nie jestem tym specjalnie zaskoczona (chociaż może trochę), gdyż synek jest
dość wybredny jeśli chodzi o jedzenie. Uwielbia mleko i jego przetwory, ale
nie je mięsa, owoce i warzywa głównie w postaci soków (choć nie tylko...).
Generalnie od zawsze był tak wybredny i z tego względu regularnie badaliśmy
poziom żelaza... który zawsze mieścił się w normie i był nawet w jej górnych
granicach... No i wczorajsze wyniki mocno mnie zmartwiły.

Jeśli macie doświadczenie w tym temacie to proszę o pomoc. Boję się preparatów
żelaza dla dzieci w kroplach ze względu na ząbki. A może nasze dzieci mogą
łykać już tabletki? Ponadto od dwóch tygodni Mikołaj ma zaparcia - pewnie z
powodu tak ubogiej w błonnik diety... Żelazo mu w tym nie pomoże sad A może
specjalna dieta? Wiem, w czym jest najwięcej żelaza i z czym najlepiej łączyć
posiłki, aby wchłanianie było największe, ale jak karmić takiego wybrednego
mężczyznę jak mój synek??
Obserwuj wątek
    • minka2403 Re: Niedobór żelaza - jak pomóc? 08.04.09, 22:01
      Kochana,
      Przede wszystkim nie nalezy bac sie tego zelaza. Moj maly wlasnie przestal brac.
      Podawalam mu od listopada do tej pory. Nie zauwazylam niczego zlego z zabkami,
      nie sciemnialy mu, poza tym nie mial ani zaparc po zelazie ani biegunek, ktore
      moga wystapic. Na poczatku wydawalo sie problematyczne to, ze zelazo podaje sie
      z: witamina C, witamina B i kwasem foliowym. Ale pozniej doszlam do wprawy,
      mozna mieszac wszystko na jednej lyzeczce. Ale oczywiscie PODAWANIE ZELAZA MOZE
      ZLECIC TYLKO LEKARZ. Wiec jesli uslyszysz od Waszego, ze to niepotrzebne, to daj
      sobie spokoj, ale jesli Wam kaze, to nie boj sie - to nic takiego. Z licznych
      lektur i wypowiedzi lekarzy wiem, ze w przypadku prawdziwej potrzeby
      uzupelnienia zelaza sama dieta nic nie da. Nawet zelazo trzeba podawac przez
      wiele miesiecy, zeby uzyskac pożądany poziom. Wiec powtorze jeszcze raz - musisz
      skonsultowac to z lekarzem.
      Jesli chodzi o zaparcia, to sprobuj moze gotowac kompot z jablek i dawac malemu
      do picia kompocik, a do jedzenia owoce. Ja robie tez kompoty mieszane - jablko +
      wisnie (z mrozonek), jablko + pokrojone suszone morele. On to wcina i zawsze ma
      luzne kupki.
      A ogolnie co do wybrednosci, to niestety tylko cierpliwosc. Sprobuj podsuwac mu
      co jakis czas to czego nie lubi (zreszta na pewno to robisz). Moze kiedys
      chwyci. Ale czasem moze wlasnie zaskocz go czyms zupelnie nowym, czego nie jadl
      - nam samym nudzi sie po jakims czasie nasze powtarzalne menu, a co dopiero
      maluchom.Strasznie duzo nabazgralamsmile Trzymam kciuki i daj znac, co lekarz
      postanowi o tym zelazie.
      • natemi Re: kompot jabłkowy 09.04.09, 09:18
        Zawsze mi się wydawało, że gotowane jabłko właśnie zatwardza, surowe
        odwrotnie. Mylę się?
        • irima2 Re: kompot jabłkowy 09.04.09, 14:51
          A ja słyszłam, że tarte zatwardza a gryzione przeczyszcza smile
          Pamietam, że jako dziecko dostawałam w razie biegunki tarte jabłko,
          a w razie wymiotów kompot z jabłek.
          • natemi Re: kompot jabłkowy 15.04.09, 07:45
            Jedno jabłko, a tyle możliwości...wink
      • cui Re: Niedobór żelaza - jak pomóc? 09.04.09, 09:37
        Dzięki Minko za odpowiedź i słowa otuchy.
        Strasznie przeżywam niski poziom żelaza u Mikołaja. Mam też poczucie winy, że nie jestem w stanie nakłonić go do jedzenia tego, co wartościowe i zdrowe. Ale nie potrafię... Zmuszać go nie będę, bo uzyskam odwrotny efekt... Cieszę się natomiast z tego, że mojego synka nie ciągnie do jedzenia rzeczy niezdrowych. Sami staramy się jeść zdrowo, ale nawet jak jesteśmy u znajomych i na stole leżą chipsy to małego nie ciągnie do sięgania po nie.

        Po świętach wybierzemy się do lekarza i zobaczymy, co poradzi. Strasznie byłoby mi żal tych małych bielutkich ząbków, ale skoro twierdzisz, że u Twojego synka nic złego się nie działo to z pewnością odważniej podejdę do ewentualnych zaleceń lekarza. Czekam na truskawki, maliny, borówki - w ubiegłym roku Mikołaj jadł je chętnie.
        Pozdrawiam!
        • minka2403 Re: Niedobór żelaza - jak pomóc? 10.04.09, 15:13
          Cui,
          Mi sie wrecz wydaje, ze nawet na ulotce tego zelaza jest napisane,
          ze nie barwi zebow. Poniewaz ja tez sie tym denerwowalam i wolalam
          dmuchac na zimne, to po kazdym podaniu zelaza, dawalam synkowi do
          popicia sporo wody, ale mysle, ze robilam to na wyrost.
          Pisza natomiast w ulotce o tej kupce nieszczesnej: zmiana koloro na
          czarny, i istnieje mozliwosc, ze beda zaparcia albo biegunki. U nas
          byl tylko ten kolor. Ja to tak przezywalam zanim zaczelam podawac,
          ze... ociagalam sie chyba ze dwa miesiace. Mialam juz wszystkie
          skladniki kupione i nie moglam sie przemoc. Najbardziej sie balam,
          ze maly bedzie tym plul. A jak wreszcie zaczelam dawac, to poszlo
          jak z platka.
          Napisz jak juz bedzie wiadomo, co i jak.
          Wszystkiego dobregosmile
          • cui Po wizycie... 28.04.09, 09:38
            Byłam dziś u lekarza sama, moje dziecię od soboty przebywa u teściów na wsi smile
            Pani pediatra zapisała nam żelazo w syropie + kwas foliowy i kazała powtórzyć badanie za miesiąc. Synka zobaczymy dopiero w piątek, więc pewnie dopiero wtedy dostanie pierwszą dawkę. Zastanawia mnie natomiast inna rzecz... W międzyczasie byliśmy u innego pediatry po skierowanie na badanie kału w kierunku pasożytów (wyniki na szczęście ujemne) i ta pani doktor powiedziała, że badanie samego żelaza bez zbadania morfologii nie ma sensu, gdyż żelazo osiąga różny poziom we krwi w zależności od pory dnia. Może gdybym powtórzyła to badanie teraz to wyszłoby inaczej?? W każdym razie nasza pani doktor twierdzi, że on i tak potrzebuje uzupełnienia żelaza.
            Ząbkami nadal się martwię, ale będziemy płukać wodą i szczotkować po podaniu. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
            Pozdrawiam!
    • marysiowamama Re: Niedobór żelaza - jak pomóc? 01.05.09, 21:21
      Ja właśnie jestem po rozmowie z lekarzem na ten temat. Moje obie
      dziewczyny-niejadki są na granicy anemii. To i tak dobrze bo starsza anemię
      miała już kilka razy i faktycznie beż żelaza się nie obyło.
      Ale mamy zwracać uwagę na to co dajemy. Generalnie wszytstkie owoce i wązywa
      które są zielone. Bardzo zalecana jest natka pietruszki (u nas niestety nie
      lubią), ale za to udało mi się je przekonać do kiwi które też ma sporo żelaza.
      Lekarz też kazał kupić sok z Hortexu burakowo-jabłkowy. Młodsza niestety pluje,
      starsza jest w stanie wypić.
      Kazano mi jeszcze kupić Sanostol (przyznaje że jeszcze nie kupiłam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka