Witam!
Odebrałam wczoraj wyniki krwi mojego synka i jesteśmy poniżej normy z żelazem.
Nie jestem tym specjalnie zaskoczona (chociaż może trochę), gdyż synek jest
dość wybredny jeśli chodzi o jedzenie. Uwielbia mleko i jego przetwory, ale
nie je mięsa, owoce i warzywa głównie w postaci soków (choć nie tylko...).
Generalnie od zawsze był tak wybredny i z tego względu regularnie badaliśmy
poziom żelaza... który zawsze mieścił się w normie i był nawet w jej górnych
granicach... No i wczorajsze wyniki mocno mnie zmartwiły.
Jeśli macie doświadczenie w tym temacie to proszę o pomoc. Boję się preparatów
żelaza dla dzieci w kroplach ze względu na ząbki. A może nasze dzieci mogą
łykać już tabletki? Ponadto od dwóch tygodni Mikołaj ma zaparcia - pewnie z
powodu tak ubogiej w błonnik diety... Żelazo mu w tym nie pomoże

A może
specjalna dieta? Wiem, w czym jest najwięcej żelaza i z czym najlepiej łączyć
posiłki, aby wchłanianie było największe, ale jak karmić takiego wybrednego
mężczyznę jak mój synek??