Pierwsze przeklenstwo

23.05.09, 15:15
Usłyszałam wczoraj z ust mojej córeczki słowo "kurwa"! Blanka nie chciała spać
(popołudniowa drzemka) i się sprzeczałyśmy. Ona, że nie położy się a ja że sie
położy. No i wreszcie ta waląc pięścią w poduszke wypowiedziała te słowo. Mnie
zamurowało a Blanka jeszcze raz to samo. Z tym że w trakcie wypowiadania tego
drugi raz zrobił jej się przy nosie balon z gili (jest zakatarzona). Wyglądała
kosmicznie. Myślałam, że pęknę ze śmiechu. Pod nosem mleko(w tym wypadku gile)
a już używa takich słów!
Muszę się przyznać, że u nas w domu nikt nie przeklina tylko ja jak już nie
mogę wytrzymać nerwowo z moim dzieckiem. Ale i tak robie to rzadko.
Najczęściej używam innych słów typu "matko boska". Nie bije Szkraba tylko
"wyżywam się" na poduszce (najczęściej), robiąc to co moja córka już mi
zademonstrowała. No i czego tu oczekiwać od dziecka jak matka nie lepsza.
    • polka_80 Re: Pierwsze przeklenstwo 24.05.09, 13:18
      u nas też to już było

      Jasiek wyczaił garnek zupy który stał w kuchni na krześle (dziadek miał zawieźć
      dla pieska i sobie przygotował) a że właśnie pił z butelki wodę to tą butelką
      zaczął mieszać sobie w tej zupie a potem tłuc zupę butelką jak tłuczkiem
      jak przybiegł tatuś i zabrał butelkę z ręki to mały zaczął krzyczeć "kurwa kurwa
      kurwa kurwa" normalnie nas wmurowało

      u nas rzadko można usłyszeć tylko w ekstremalnych przypadkach
      a jednak wie jak i kiedy się używa tego słowa
      eh te nasze maluchy
    • dvoicka Re: Pierwsze przeklenstwo 24.05.09, 22:56
      u nas jest "kuldebalans"
      na ogół jak się coś rozleje.
      czasem z drugiego pokoju albo z kuchni dobiega nas "o jejku. kuldebalans" i
      wtedy wiadomo, że trzeba iść ze ścierką tongue_out
      kurwa słyszał, powtórzył, ale chyba nie zapamiętał.
    • natemi Re: Pierwsze przeklenstwo 27.05.09, 08:10
      smilesmile
    • natemi Re: Pierwsze przeklenstwo 27.05.09, 08:16
      za szybko kliknęłam.Moja mała nie, ale siostrzeniec bedąc pod moją
      opieką jeden dzień, wypalił zbierając zabawki: o kulwa! nie zdązie!
      Mimo wszystko to śmieszne jest. Usłyszeć nie muszą koniecznie od
      rodziców, ale zadziwiające jak doskonale potrafią odpowiednio użyć,
      co nie?
Pełna wersja