ziena77
23.05.09, 15:15
Usłyszałam wczoraj z ust mojej córeczki słowo "kurwa"! Blanka nie chciała spać
(popołudniowa drzemka) i się sprzeczałyśmy. Ona, że nie położy się a ja że sie
położy. No i wreszcie ta waląc pięścią w poduszke wypowiedziała te słowo. Mnie
zamurowało a Blanka jeszcze raz to samo. Z tym że w trakcie wypowiadania tego
drugi raz zrobił jej się przy nosie balon z gili (jest zakatarzona). Wyglądała
kosmicznie. Myślałam, że pęknę ze śmiechu. Pod nosem mleko(w tym wypadku gile)
a już używa takich słów!
Muszę się przyznać, że u nas w domu nikt nie przeklina tylko ja jak już nie
mogę wytrzymać nerwowo z moim dzieckiem. Ale i tak robie to rzadko.
Najczęściej używam innych słów typu "matko boska". Nie bije Szkraba tylko
"wyżywam się" na poduszce (najczęściej), robiąc to co moja córka już mi
zademonstrowała. No i czego tu oczekiwać od dziecka jak matka nie lepsza.