mrs.t 04.06.10, 13:37 bo zaraz mi watek medyczny znow opanujecie ;P wezcie se tu dyskutujcie na temat szczepionek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anik801 Re: o szczepionkach 04.06.10, 13:39 Akurat jestem zainteresowana 30czerwca mamy szczepienia.Rozmawiałam z kilkoma pediatrami i każdy doradza pneumokoki.Odradzają zgodnie rotawirusy. Odpowiedz Link Zgłoś
sledznaostro Re: o szczepionkach 04.06.10, 13:44 O nie, nie, Mrs.T, ja już swoją wypowiedź zakończyłam. I nie ja zaczęłam Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: o szczepionkach 04.06.10, 14:14 oj sledz nie wierze ze Cie nei naciagne na jeszce pare slow ;p ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_eda82 Re: o szczepionkach 04.06.10, 15:30 szczępię według kalendarza szczepień, pomijam rota, monokoki, pneumokoki. Dzicko jest nie tylko moją własnością ale również obywatelem danego kraju w który ma takie zasady a nie inne, czy sobie tego życzę czy nie, nie chcę narażać moje dziecko na kalectwo lub choroby śmiertelne. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: o szczepionkach 04.06.10, 15:32 W czasie ciąży mi na chwilę ostrość myślenia hormony zaćmiły, się zaczęłam sugerować tym co youtube mówi i niektóre panie na forach piszą i nie chciałam szczepić. Potem urodziłam, poczytałam sobie w źródłach medycznych i zaszczepiłam na wszystko co w kalendarzu (6w1, pneumokoki, meningokoki i MMR). Odpowiedz Link Zgłoś
minimka83 Re: o szczepionkach 04.06.10, 17:17 Dla mnie to jest paranoja, jak niektóre mamy szaleją na forach w związku ze szczepionkami. Podpierają się przy tym jednym wątpliwym autorytetem jakiejś tam profesor, ale zdanie całej ogromnej reszty profesorów, doktorów, docentów i magistrów mają w d.... Za ślepe i niedouczone uważają mamy, które swoje dzieci szczepią. Warto sobie pooglądać zdjęcia dzieci chorych na te choroby, przeciwko którym szczepimy dzieci. Odechce się może niektórym propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: o szczepionkach 04.06.10, 17:41 > Za ślepe i niedouczone uważają mamy, które swoje dzieci szczepią. Warto sobie > pooglądać zdjęcia dzieci chorych na te choroby, przeciwko którym szczepimy > dzieci. Odechce się może niektórym propagandy. Ta propaganda imho jest najgorsza. Jedna mama nawet się chwaliła, że list dr Majewskiej na swojej klatce schodowej wywiesiła by sobie sąsiadki poczytały... Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: o szczepionkach 04.06.10, 17:45 Moim zdaniem hitem była wypowiedź jednej z mam, że jej dziecko po szczepieniu dostało choroby genetycznej Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: o szczepionkach 04.06.10, 18:36 no to ja sie wylamie wlasnie to ze jest sie tylko obywatelem jakiegos kraju nie powinno nam odbierac prawa do decydowania, informacji rzetelnej itd nie jestem przeciwniczka szczepien wogole ale uwazam ze szczepienie noworodka w pierwszej dobie zycia to gruba przesada. w imie czego? tego ze dziecko urodzilo sie akurat w polsce? szczepie dzieci ale robie to jednak rozwaznie z reszta to jak do szczepien podchodzi sie w pl mrozi mi krew w zylach. niejedna matka nawet za dobrze nie wie na co dziecko szczepi. idzie do przychodni zaszczepic dziecko jak po bulke do sklepu. w szwecji gdzie zyje nikt nie zaszczepi noworodka. wystarczy torche rozumu by wydedukowac jak wielkim wyzwaniem dla dziecka jest podjecie zycia na zewnatrz. dziwie sie ze w pl nadal sie szczepi dzieci zaraz po urodzeniu i dziwie sie ze malo kogo to zastanawia uwazam tez ze nie ma potrzeby szczepienia dzieci, ktore siedza przy mamie a nie w placowce na pneumokoki i rota. po co tak bombardzowac organizm tak mlody? co do "propagandy" wg mnie dobrze, ze istnieja rozne bieguny. to zmusza nas do myslenia i rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
fiamma75 Re: o szczepionkach 04.06.10, 19:50 mnie też denerwuję wszędobylska na forach akcja antyszczepionkowa. Mamy, które szczepią są taktowane przez "uświadomione" za głupie i niedouczone wrrr... Zrobiłam sobie kalkulację zysków i strat i mnie bardziej przerażają powikłania po chorobie niż po szczepieniu. A odnośnie pneumokoków - też myślałam, że to reklama, dopóki mój 5 tyg. synek nie wylądował w szpitalu z gorączką chory na ropne zapalenie ucha - zaatakowały go pneumokoki. Oczywiście szczepimy go teraz, bo jest w grupie ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
minimka83 Re: o szczepionkach 04.06.10, 23:41 No i żeby nie było - sama się zastanawiałam nad szczepionkami w kontekście marketingu - te niby społeczne reklamy szczepionek pneumokoki i rota jest przegięciem. Nawet mnie wkurzały te skojarzone - do czasu, kiedy mi teść neonatolog nie wytlumaczył,że skojarzone szczepionki są lepsze dla dziecka w różnych aspektach. Niestety nie są refundowane, dlatego musimy za nie bulić, a firmy farmaceutyczne walczyć o naszą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
green_naranja Re: o szczepionkach 05.06.10, 10:53 zaszczepilam dziecko wedle dotychczasowego kalendarza szczepien; tutaj zadne popierdulki typu rota nie sa na szczescie rodzicom wpierane.za to pneumo i meningo znajduja sie w kalendarzu, i z tego w sumie jestem zadowolona, akurat te paskudztwa sa w dzisiejszym swiecie bardzo powszechne. mala zostala takze (za moja zgoda) zaszczepiona przeciw gruzlicy jeszcze w szpitalu, bowiem Londyn posiada spory odsetek populacji z "niepewnych" szczepieniowo i prewencyjnie rejonow, no i niestety gruzlica wystepuje. natomiast kolejne szczepienia przewidywane sa na 12-13 miesiac zycia, i jest to MMR. na to szczepic nie bede. niezaleznie od calej dyskusji, corka mojego przyjaciela w Londynie ma poszczepienny autyzm, wiec dla mnie caly dramat Wlodka i Malgosi jest czyms namacalnym. poszukam oddzielnej szczepionki przeciw odrze i swince, natomiast z rozyczka poczekamy kilka (nascie?) lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: o szczepionkach 05.06.10, 11:05 Litosci, nie istnieje autyzm poszczepienny! Odpowiedz Link Zgłoś
green_naranja Re: o szczepionkach 05.06.10, 11:10 jak nie, jak tak;/ nie wiem, czy to tylko nazwa robocza, faktem jest jednak, ze sie zdarza po tych konkretnych szczepieniach. nawet jesli zwiazek nie zostal do konca udowodniony, nie udownodniono rowniez, ze zwiazku nie ma, wiec ja wole pozostac po bezpiecznej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: o szczepionkach 05.06.10, 12:09 Bujda, bujda. Denerwująca i niebezpieczna. Autyzm nie ma nic wspólnego ze szczepieniami. Powiązano te dwie rzeczy m.in. dlatego, że część dzieci ma objawy autyzmu od urodzenia, a u części symptomy występują około 16-18mż (wtedy się szczepi), ale nie ma związku ze szczepieniami, a z tym, że właśnie wtedy manifestują się pierwsze symptomy autyzmu - tak u dzieci szczepionych, jak i u nieszczepionych. Patogeneza autyzmu nie jest do końca poznana i dlatego rodzice rozpaczliwie szukają przyczyn tego zaburzenia. W pewnym momencie padło niestety na szczepionki... Odpowiedz Link Zgłoś
green_naranja Re: o szczepionkach 05.06.10, 15:31 moim zdaniem nie udowodniono niczego w zadna strone, a sporo na temat sie naczytalam. pomijajac jednak nawet ten autyzm, MMR nie podoba mi sie tez z innych wzgledow i dlatego nie bede jej stosowac. co nie znaczy, ze dziecka nie zaszczepie przeciw swince i odrze. zaszczepie, ale szczepionkami rozdzielnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
basiak36 Re: o szczepionkach 13.06.10, 22:03 green_naranja napisała: > moim zdaniem nie udowodniono niczego w zadna strone, a sporo na temat sie > naczytalam. > Udowodniono ze nie ma zwiazku. Ja szczepie wedlug kalendarza szczepien w UK. Warto czasem poczytac o mozliwych powiklaniach chorobsk na ktore szczepimy, nie mowi sie o tym bo dzieki szczepionkom usuwaja sie w zapomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaimax Re: o szczepionkach 14.06.10, 23:50 ja szczepie zgodnie z kalendarzem UK (czyli z meningo i pneumo), zadnych rota, osp wietrznych czy gryp, na zoltaczke i gruzlice tez nei jest zaszczepiony. Swoja droga, zanim mi starszego do naszego przedszkola przyjeli musialm przedstawic ksiazeczke ze szepiniami, albo zaswiadczenie, ze mlody zaszczepiny byc nie moze. A wszystko to po to by chronic dzieci, ktore nie mogly byc szczepione. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kaspra Re: o szczepionkach 05.06.10, 15:25 Jak mowi jul_kaa - szczepienie i pierwsze jasne objawy autyzmu zbiegaja sie w czasie. Byl JEDEN artykul sugerujacy zwiazek, potem dziesiatki jasno pokazujace, ze tego zwiazku nie ma. Ale informacja, ze jest zwiazek, jest bardziej medialna.. Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: o szczepionkach 05.06.10, 16:01 mysle ze z pojawianiem sie oznak autyzmu po szczepionce niekoniecznie musi byc wszytko tak jasne jak chcecie to przedstawic. bardzo bym chciala zeby bylo ale niekoniecznie mam taka odwage miec pewnosci ze jest tak jak chcialabym zeby bylo... oczywiscie nie wierze w to, ze u calkiem zdrowego dziecka nagle pojawia sie gleboki autyzm po zaszczepieniu ale mysle ze korelacja jakas zachodzic moze. to tak jak ze schizofrenia ujawniajaca sie po zazyciu pewnych grup narkowykow. samo przyjecie srodka nie oznacza ze pojawi sie choroba ale moze byc ono katalizatorem u osob ze sklonnosciami do schizofrenii. rtec lub inne zwiazki/kombinazje zwiazkow zawartych w szczepionce moga w ten sam sposob byc katalizatorem u osoby u ktorej istnieja pewne tendencje do pojawienia sie autyzmu. mialam kiedys do czynienia z chlopcem - synem osob nieslyszacych. dziecko urodzilo sie slyszace ale majac 2 lata upadlo niefortunnie i stracilo sluch. mozna to traktowac jako przypadek ale niekoniecznie. z punktu widzenia osob zajmujacych sie dzieckiem ono po prostu mialo pewne struktiry wrazliwsze niz inni ludzie ze wzgledu na obciazenie genetyczne. czy gdyby nie upadlo tez straciloby sluch mozna tylko spekulowac. mysle ze z tym autyzmem moze byc troche podobnie. szczepionka byc moze ma takie wlasciwosci ze moze byc punktem zapalnym do pojawienia sie dysfunkcji ktore z duzym prawdopodobienstwem i tak moglyby wystapic ale tez nie musialyby mysle tez ze troche na wyrost bagatelizujecie ten temat. oczywiscie nie jest z cala pewnosci udowodnione ze taka korelacja istnieje jednakze nie mozna miec tez pewnosci ze nie istnieje. co nie znaczy ze dzieci szczepic nie nalzey nalezy jednak przemyslec kiedy, jakimi szczepionkami i rozne inne aspekty np jak stan dziecka itd brac pod uwage dziewczyny troche wiecej tolerancji na inny punkt widzenia. z tego co zrozumialam to forum powstalo miedzy innymi dlatego zeby mogly sie spotykac tu osoby o roznych pogladach polaczone idea AP. to moze wiec zamiast przyjmowac swoj punkt widzenia ze jedyny pewnik czesc z was powinna tez sluchac co maja do powiedzenia innni? jestescie pewne ze istnieje tylko jedna racja i to wasza? bo w takim duchu rozwija sie niestety ten watek. zle matki zastanawiajace sie nad szczepieniami, zla propaganda.... a moze tylko inny punkt widzenia? a co najsmieszniejsze wcale niekoniecznie zupelnie idiotyczny normalnie zasmucajace. dyskusja prawie jak na niektorych rowiesniczych brrrrrrrr.... tak btw -> serio wogole sie nie zastanawiacie nad tymi szczepieniami? czemu wiec w usa jest zupelnie odwrotnie? zgode na szczepienie trzeba podpisac a cale ryzyko rodzice biora na siebie? czemu wiele krajow opoznia szczepionki? czemu skandynawia wprowadzila zaostrzenia i nie zakupuje standardowych szczepionek tylko produkowane zgodnie z tutejszymi normami (obnizona zawartosc rteci itd) ???? Odpowiedz Link Zgłoś
ursus_arctos Re: o szczepionkach 05.06.10, 18:21 dagis, ja sie podpisze pod tym co mowisz. tez mam skrzywienie skandynawskie ciekawe, tutaj pierwsze szczepienie jest po skonczonym trzecim miesiacu. a np. ze szczepien na gruzlice w ogole sie wycofali, bo ryzyko powiklan bylo wyzsze niz ryzyko zachorowania. ja akurat szczepie, ale nie wszystkim i nie na hura. bardzo podoba mi sie tutejszy, bardzo rozsadny kalendarz oraz to, ze decyzja zawsze nalezy do rodzicow. nikt sie nie dziwi jak rodzic ma pytania, watpliwosci, chce szczepic pozniej, pominac niektore szczepionki. polskiego kalendarza na pewno bym sie nie trzymala. Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: o szczepionkach 05.06.10, 18:31 uffff jak dobrze nie byc dziwaczka prawda ze lezej z takim ludzkim podejsciem pracownikow sluzby zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
sachmed Re: o szczepionkach 05.06.10, 20:56 dziewczyny a napiszcie jak wyglada dokladnie skandynawski kalendarz szczepien... tak z czystej ciekawości chciałabym wiedziec... ja szczepie zawodowo dzieci.. i w sumie czasami czuję się jak hipokrytka.. bo swoją córkę szczepie mam nadzieję że w miarę rozsądnie - "najmniejsze minimum" ;-p nie zamierzam pneumokokami, rota, czy innymi meningokokami wynalazkowymi...nie widzę w naszym wypadku takiej potrzeby... cięzko mi jak widze że rodzice takiego maluszka na pierwszym szczepieniu szczepią wszystkim co popadnie a lekarze różnei na to reaguja... naet ja reaguja to są rodzice którym nie przemówisz.. musi byc na wszytko i już.. a na głupote nie ma niestety... nie mówię ze ci co szczepią sa głupi czy coś.. poprostu myślę że należałby przemyśleć sprawe i rozsądnie do niej podjeść... Odpowiedz Link Zgłoś
ursus_arctos Re: o szczepionkach 05.06.10, 22:34 w finlandii jest tak, ze niektore szczepienia sa darmowe, a za inne sie placi. w tej chwili darmowe sa infanrix, MMR i rota. za wszystko inne rodzic placi sam. wszystkie szczepienia sa opcjonalne- w sensie ze nie ma obowiazku/ przymusu. kazda z dawek mozna tez opoznic. co do tego kiedy zalecaja szczepic: infanrix pierwsza dawka po skonczeniu trzech miesiecy, druga szesciu a trzecia na roczek. kolejna w wieku 4 lat. rota w trzecim miesiacu. MMR w 14tym miesiacu i potem powtorka w wieku 6 lat. tyle. teraz rozwazaja dodanie pneumokokow do tych darmowych. pozostale platne: ospa wietrzna (rok), zoltaczka A+B (rok) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kaspra Re: o szczepionkach 08.06.10, 16:07 My tez w Skandynawii - dokladnie w Norwegii. Na gruzlice szczepia dzieci wysokiego ryzyka, na przyklad te z Polski... Wyjasnilismy, ze przyjechalismy prosto z Australii, gdzie tez sie szczepi tylko dzieci wysokiego ryzyka, i ze przysiegamy, ze nie mamy gruzlicy (a pzed pobytem w Australii musielismy to udowodnic), i darowali Kaspowi. A nie chcielismy szczepic akurat na gruzlice, bo to wyjatkowo paskudna szczepionka (w znaczeniu trudno gojacego sie sladu), ryzyko niewielkie (skoro nie szczepia wszystkich, to znaczy ze niewielkie) no i jakby nie bylo gruzlica, choc powazna choroba, raczej jednak nie zabija ani nie okalecza, jesli sie ja leczy. Poprosilismy za to o Hepatitis B dodatkowo do standardu - bo tego sie jednak nie leczy, a w razie jakiegos ewentualnego pobytu w polskim szpitalu wolalabym nie martwic sie takim drobiazgiem. Przyjeto to ze zrozumieniem i nie placilismy za to rowniez. W standarcie Kasp byl juz szczepiony: DTP, Polio, Hib, pneumokoki - 3 miesiace i 5 miesiecy. W planach sa powtorki powyzszych i sa jeszcze MMR i DT, ale przyznam sie ze nie pamietam kiedy (chodzimy na regularne wizyty do przychodni dzieci zdrowych (?) i informuja nas z wyprzedzeniem). O tym MMR bedziemy musieli powaznie porozmawiac (nad metoda), bo Kasp ma alergie na bialko jaja. Z co do autyzmu po raz kolejny - jestem naukowcem, jesli cos nie jest opublikowane w peer-reviewed czasopismie specjalistycznym to ja nie traktuje tego powaznie. Tak zwani wybitni specjalisci potrafia opowiadac i ksiazki pisac i o kreacjonizmie, o homeopatii nie wspominajac. A szczepienie na choroby tzw. spoleczne jest moim zdaniem takim samym obowiazkiem, jak placenie podatkow. I tak samo, jak w przypadku placenia podatkow, osoby ktore nie sa w stanie ich placic, bo slabe, chore itp sa przez spoleczenstwo z tego obowiazku zwalniane, i nikt im zlego slowa na ten temat nie powinien powiedziec. Ale jesli ktos po prostu woli byc jedyna osoba w spoleczenstwie, ktora tych podatkow nie placi, albo sie na polio nie szczepi, to powinno sie to spotykac z ostracyzmem spolecznym co najmniej. Bo jest to przejaw pasozytnictwa spolecznego. Ale kontynuujac analogie - o ile placimy podatki, bo trzeba, to jest tez w pelni akceptowalne spolecznie wyszukiwanie ulg zeby placic jak najnizsze - czyli w przypadku szczepionek tylko "najmniejsze minimum", czyli to, co jest obowiazkowe/mocno zalecane. Taka jest moja zdecydowana opinia - ale oczywiscie rozumiem, ze nie wszyscy sie z nia zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: o szczepionkach 05.06.10, 19:17 dagis, to nie jest tak, że ja się nie zastanawiam nad szczepionkami. Serio! Zastanawiam się, czytam i stąd moje zdanie. Masz rację, że istnieje pewna podatność na niektóre zaburzenia, ale autyzm nie jest jednym z nich. Tak samo, jak nie są nimi choroby genetyczne. Jestem psychologiem, przez lata pracowałam z dziećmi autystycznymi, więc na tym akurat znam się dość dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
minimka83 Re: o szczepionkach 05.06.10, 21:34 No i właśnie piszesz, że się nie zastanawiamy, dlaczego tak piszesz? Właśnie się mocno zastanawiam, czytałam ten zakichany list, czytałam długie dyskusje na forach. Ale mam swój rozum, mam zaufanie do lekarzy [przecież to nie jest jakaś grupa krzywdzicieli dzieci!]. Co do różnych krajów - różne są w każdym kraju warunki, jak ktoś wyżej napisał, w Anglii zdarzają się przypadki gruźlicy, pewnie w Szwecji nie - nie możemy zatem uogólniać na cały świat. Podajecie przykład USA, że są pytani rodzice, etc, ale to wynika z ich systemu ubezpieczeń i ryzyka dla szpitala, żeby nie płacić gigantycznych odszkodowań - praktycznie każde działanie tam obwarowane jest podpisaniem zgody. Wydaje mi się też, że ta dyskusja jest kulturalna i nikomu nie zależy na obrażeniu kogokolwiek - ja pisałam tylko o ostrych wypowiedziach mam przeciwnych szczepionkom. Co do autyzmu - nic jeszcze nie udowodniono. Ja nie mam kompetencji, by podważać autorytet wielu specjalistów. Chciałabym także, żeby moje i w ogóle wszystkie dzieci nie chorowały nigdy na choroby, które można wyeliminować za pomocą szczepionki. Ciekawe, jak wyglądałby świat, gdyby szczepionek jednak nie opracowano? Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: o szczepionkach 05.06.10, 22:24 po pierwsze nie piesze ze sie nie zastanawiacie tylko pytam czy sie nie zastanwiacie bo czesc wypowiedzi wskazuje na to ze tylko autorytet lekarza prowadzacego dziecko sie liczy. dla mnie to nie takie logiczne. ja kieruje sie jednak zasada ograniczonego zaufania w stosunku do ludzi czy to jest lekarz czy nawet ja sama co do autyzmu to ja akurat psychologiem nie jestem ale pedagogiem owszem i tez sie tematem interesowalam dosc intensywnie - na tej podstwie zauwazylam wlasnie,ze zdania i wsrod psychologow i lekarzy sa podzielone. wiele osob jednak mimo wszystko laczy szczepienie i wystapienie nieprawidlowosci sugerujac, ze szczepienie moze byc takim katalizatorem. wiele ksiazek pisanych przez autorytety w tej dziedzinie tez nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie co do roznych krajow roznie to mozna sobie tlumaczyc. sa stany gdzie dzieci szczepi sie tylko na prosbe rodzicow i watpie by bylo to podyktowane tylko odszkodowaniami - a nawet jesli to znaczy, ze sa przeslanki, ze takie odszkodowanie byc moze sie nalezy to chyba wystarczajacy argument by sprawe przemyslec szwedzki kalendarz: pierwsze szczepienie inf.hexa - po skonczonym 3 miesiacu zycia druga dawka - po skonocznym 6 miesiacu zycia trzecia dawka - po 12 miesiacu zycia po 18 mz - odra, swinka, rozyczka przy czym kazde szczepienie poprzedza rozmowa uswiadamiajaca rodzicow odnosnie: stanu zagrozenia epidemiologicznego, odsetka powiklan poszczepiennych oraz rodzaju takich powiklan przed samym zaszepieniem rodzice otrzymuja info o numerze seryjnym szczepienia, a numer ten rejstrowny jest internetowo w krajowym rejestrze tak by ewentualnie wychwycic jakies "wadliwe" serie przed zaszczepieniem dziecka bierze sie pod uwage jego stan - nie tylko rozumiany jako infekcja lub jej brak ale np zwraca sie uwage na dojrzalosc dzieckam wystepujace alergie, slabe przybieranie na wadze. na tej podstawie szczepienie moze byc opoznione na pneumo i rotawirusa dzieci szczepione sa tylko dzieci z grup ryzyka. i to wcale nie tak chetnie na gruzlice szczepi sie takze dzieci z grup wysokiego ryzyka - po wywiadzie co do nieporacowania szczepionek to chyba nikt tu nie opowiada sie za nieszczepieniem a nawet jakby tak bylo to jest to jego decyzja i nie mnie ja oceniac mi tylko nie podoba sie ta wasza nagonka na ten biegun nieszczepiacych. tak jak pisalam wg mnie dobrze ze o tym sie mowi, znacznie lepiej gdyby sie nie mowilo akurat wg mnie takie rozmowy o szkodliwosci szczepionek otwieraja oczy tym ktorzy by sie nad tym nawet przez chwile nie zastanowili i bardzo sie ciesze ze maja miejsce mimo oburzenia czesci z was Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynek3 Re: o szczepionkach 08.06.10, 15:09 green_naranja napisała: > > natomiast kolejne szczepienia przewidywane sa na 12-13 miesiac zycia, i jest to MMR. na to szczepic nie bede. > niezaleznie od calej dyskusji, corka mojego przyjaciela w Londynie ma > poszczepienny autyzm, wiec dla mnie caly dramat Wlodka i Malgosi jest czyms > namacalnym. > > poszukam oddzielnej szczepionki przeciw odrze i swince, natomiast z rozyczka poczekamy kilka (nascie?) lat. o widzisz, green, coraz częściej takie głosy się powtarzają; tak się zastanawiam, czy pozwolą mi nie zaszczepić na MMR?... no i czy jest rozdzielna szczepionka na odrę , świnkę; z różczką też sie chyba wstrzymam.. Odpowiedz Link Zgłoś
green_naranja Re: o szczepionkach 08.06.10, 16:14 bursztynek, nie wiem czy w Polsce jest mozliwe odmowienie szczepien, ale swego czasu szukalam rozdzielnych i znalazlam w jakiejs pomorskiej aptece internetowej, oddzielne szczepionki przeciw swince i odrze; mysle ze gdy sie poszuka, to sie znajdzie; mojej siostrze pediatra szukal (choc nie wiem, z jakim ostatecznie rezultatem). w Anglii niestety tez kroluje MMR, choc mozna odmowic szczepien; sa szczepionki oddzielne, tyle ze podobnie jak w Polsce, trzeba za nie zaplacic. Odpowiedz Link Zgłoś
irima2 Re: o szczepionkach 08.06.10, 12:11 Ja mam na ten temat tą samą gadkę: Moja ciocia zmarła na błonicę w wieku 4 lat. Przyjaciółka mojej teściowej była kaleką przez polio. Dziękuję naukowcom za to, że dzięki nim mogę swoje dzieci przed tym obronić. Szczepię na wszystkie obowiązkowe i dodatkowo na ospę, bo: - to bardzo nieprzyjemna choroba - po ospie na długi czas osłabia się odporność - jak większość chorób zakaźnych sama w sobie jest niegroźna, ale daje groźne powikłania np. www.fakt.pl/Czy-Jas-musial-umrzec-,artykuly,40410,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
pondo_81 Re: o szczepionkach 10.06.10, 23:11 Ja szczepię na to co muszę i uważam ,że się powinno. Nie szczepimy Balbinki na rota pneumo i meningokoki, wstrzymamy się chyba z ospą. Co do nie szczepienia i wszystkich za i przeciw. Ciekawe czy Ci sami rodzice, z tym samym statusem materialnym, tak samo nie szczepili by swoich dzieci, gdyby mieszkali w Afryce. Przypuszczalnie tam, traktowali by sczepienia(te same) za przywilej bogatych. Za prestiż. Oczywiście jest inne zagrożenie epidemiologiczne w Europie i Afryce. I właśnie, skądś to się wzięło. Tak więc rodzice nieszczepiący, powiedzcie ładnie dziękuję, całej reszcie która podejmuje ryzyko powikłań poszczepiennych , a nie dobijajcie tekstami o rtęci i autyzmie. Ja jako biolog znam te dane, jako odpowiedzialny nieegoistyczny rodzic szczepię. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_mama_stasia Re: o szczepionkach 25.06.10, 13:05 Udowodniono, że nie ma - jeśli chodzi o szczepionki i autyzm, czytaliście tekst w Wyborczej? Lekarz okazał się oszustem!!! Artykuł nie jest najnowszy, ale uważam, że wszyscy powinni go przeczytać. Tu link: wyborcza.pl/1,75476,7521832,Szczepionki_nie_powoduja_autyzmu___Lancet__przyznal.html Odpowiedz Link Zgłoś