Dodaj do ulubionych

prośba do Rodziców i Wychowawców

08.07.10, 10:59
mam do Was rodzice ogromną prośbe. Otóż chcę jakoś dotrzeć do mojej siostry,
która krzykiem, wrzaskiem i przekleństwami(na zewnątrz jest bardzo przyzwoita
osobą) wychowuje swoje dzieci. Moje rozmowy z nia też kończą się krzykiem z
jej strony, ze jej sie zwraca uwagę. Strasznie mi zal tych dzieci, pomyslałam,
ze może by jej podsunąć jakąś książkę mądrą, bądź artykuły. Czy znacie takie?
fachowe opinie nt skutków u dziecka wychowywanego krzykiem i przekleństwami?
Jej najstarsza córka (10 lat) jest wg mnie juz lękliwa, mało pewna siebie,
własnie przez to. Widzę to i mnie to przeraza. Wiadomo, kazdy ma nerwy, ja tez
mam 2 dzieci i wiem, ze potrafią zdenerwować, tyle, ze moja siostra krzyczy
jak nawet dzieci nic jej nie robią złego czy nieprawidłowego. Proszę Was o
podsuniecie jakiegoś pomysłu bibliograficznego bądź w ogóle pomysłu co z tym
zrobić.
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 12:11
      pogadac z mezem siostry bo byc moze potrzebna jej fachowa
      pomoc(psycholog,psychiatra).
      • bastam Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 12:27
        niestety mąż nie jest lepszy, właściwie to nerwy ona zawdziecza jemu, ale to jej
        nie tłumaczy. Myślę że taki ktos by jej sie przydał, np. psycholog, ale niestety
        jak ona ode mnie nie chce słyszec nic to do psychologa tm bardziej nie pójdzie.
        • verdana Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 14:08
          Potrzebny jest psycholog rodzinny, bo wydaje się, że siostra własne
          małeńskie frustracje odbija sobie na dzieciach. Myslę, ze jest
          szansa na psychologa - siostra nie chce słyszeć, ze źle wychowuje
          dzieci (a kto chce...), ale jesli jej powiesz, ze martwisz się o nią
          i jej małżeństwo, ze ma trudną sytuację, którą ktoś powinien pomoc
          jej rozwiązać - to byc moze zgodzi się pójść. Bo pójdzie do
          psychologa nie dlatego, ze jest złą matką, ale dlatego, ze sama ma
          problem, ktory trzeba rozwiazać.
          • bastam Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 18:31
            tak, psycholog na pewno by sie jej przydał, wyszła za mąż jak była młodziutka,
            Chodziła ze szwagrem 3 lata wczesniej ale średnio sie układało, potem ciąza i
            zaczeły sie nerwy, brak szacunku od męza, akceptacji jej(choc jest dobrze
            zorganizowana i przedsiebiorcza), i tak jest do dziś. To sie odbija na jej
            psychice. W tej chwili ma 3 dzieci, wiem, ze ich nie bije, czasem moze jakiś
            klaps(tego też nie popieram), ale wiem, ze to jest lekkie i w ostateczności. Ale
            tak sie drze na tą 10 letnia córkę, dziewczynka płacze przez nią. Siedzi całe
            wakacje w domu, bo ich nie stac na wyjazdy, i jeszcze jest tak traktowana. Żal
            mi jej okropnie. Najgorsze to to, ze mieszkają ode mnie 200 km, jednak za każdym
            razem jak tam jadę jest to samosad
            • jola_ep Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 19:40
              Aby pomóc dzieciom, należy pomóc matce. Zapewne ona doskonale wie, że nie powinna wrzeszczeć. Trójka małych dzieci, brak pieniędzy (piszesz, że nie stać na wyjazdy) i brak oparcia w mężu.

              Pytanie, czy dzieci są lękliwe przez nią, czy przez swojego ojca?

              Pozdrawiam
              Jola
              • bastam Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 20:00
                myślę, że szwagier mniej krzyczy niz siostra, widzę, że siostra moja czasem bez
                powodu tez wrzeszczy do męża swojego(przynajmniej takie jest moje odczucie). Są
                już 10 lat po slubie a ona przejmuje sie jakimiś głupotami(tak jakby nie
                rozumiała że mężczyźni są z marsa a kobiety z wenus), wszystko przezywa, ze on
                nie pomysli o czymś czy cos takiego. Fakt, szwagier bywa chamski, ale też ma
                taki wzór w swoim ojcu. NIestety mam wrazenie że dla mojej siostry ważniejsze
                jest żeby dzieci były ładnie ubrane( tak zwane życie na pokaz) niż żeby coś z
                tego zycia wyniosły. Uff, cięzkie tosad
                • verdana Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 21:38
                  A wsparcia jak widac siostra nie ma znikad. Chamski mąż, rodzina
                  swietnie rozumiejąca chamstwo męża, a nie rozumiejąca frustracji
                  żony...
                  • jbasko Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 09.07.10, 09:29
                    dlaczego piszesz, że rodziny nie rozumie flustracji zony? ja nic takiego nie
                    napisałam, i męża chamstwa nie popieram i czesto zwracam mu uwagę. Wiem, ze jej
                    problemy nie wzieły sie znikąd, ale uwazam, iż brak jej wiedzy nt wychowywania
                    dzieci i skutków takiego wychowywania może źle sie skończyć. Jak juz
                    powiedziałam, nerwy nerwami. Znam osoby, którym źle w małżeństwach ale na dzieci
                    nie przenoszą tego,albo nie aż w taki sposób. Wsparcie jej daje w trudnych
                    sytuacjach dotyczących jej małzeństwa, ale niestety nie mozna wszystko zwalać na
                    męża wrednego.
                    • bastam Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 09.07.10, 09:31
                      to cały czas ja, byłam zalogowana na innym nicku
                    • verdana Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 09.07.10, 17:05
                      "Fakt, szwagier bywa chamski, ale też ma taki wzór w swoim ojcu.' To
                      jest jakieś usprawiedliwianie szwagra. To, ze siostra przejmuje
                      się "jakimis głupotami" tez nie jest wyrazem zrozumienia. I to, że
                      tak lekko przechiodzisz nad brakiem szacunku u męża.
                      Widzisz skutek tyego wszystkiego - wyzywanie się na dzieciach i
                      przeciwstawiasz to postawie szwagra, który "mniej krzyczy". Nie
                      krzyczy, bo nie musi - wygląda na to, że jest to łancuszek - mąż,
                      ktory jest chamski i nie szanuje żony, żona, ktora nie moze się od
                      niego niczego doprosić, chamskie odzywki nie daja sie wyplenić mimo
                      reakcji rodziny - i ta żona wyladowuje frustrację na dzieciach.
                      Nie da sie zrobić absolutnie nic, nie zmieniając układu w rodzinie.
            • lila1974 Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 08.07.10, 23:15
              Zabierz dziewczynkę an wakacje do siebie.
              • bastam Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 09.07.10, 09:32
                to racja, mama moja wzieła ją do siebie, ale siostra przyjechała i też jej o coś
                nieistotnego zrobiła awanturę, co skończyła sie omdleniem mojej mamy, a dziecko
                zostawiła płaczące przy oknie.
                Ja niestety pracuję, ale sadzę, że wezmę ją na weekend któryś i parę dni urlopu
                wezmę, żeby pobyła u nas troche.
    • alienor Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 24.07.10, 00:50
      Żeby cokolwiek się zmieniło, siostra musiałaby przyznać, że ma problem i sama chcieć coś z tym zrobić. To warunek konieczny jakiejkolwiek zmiany. Polecam stronę: www.dziecinstwobezprzemocy.pl/strona.php?p=31, artykuły o panowaniu nad własną złością, radzeniu sobie z dziećmi bez przemocy itp. Faktem jest, ze twoja siostra stosuje wobec dzieci przemoc psychiczną, więc jeśli rzeczywiscie chcesz pomóc dzieciom, skontaktuj się z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej: www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej i oni ci najlepiej doradzą, co można i trzeba w tej sytuacji zrobić. Teraz jest wiele rozsądnych sposobów pomagania w kryzysie rodzinom, w których są dzieci, nastawione na poprawe funkcjonowania dorosłych i zwiększanie ich kompetencji wychowawczych.
    • morelee Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 26.07.10, 09:48
      Zasugeruj siostrze że jej wybuchy złości i krzyki to efekt wieku i menopauzy.
      • arly_davids Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 27.07.10, 10:01
        Z jednej strony zgadzam się z osobami piszącymi, że potrzebna jest fachowa
        pomoc, ale z drugiej strony sprawa wygląda tak, że w gruncie rzeczy kształt
        rozwoju tych dzieci i tak zależy od niej. Nawet jeżeli zmieni swoje zachowanie
        (to obawiam się), to nie na tyle, żeby zmienić panującą sytuację. Rozumiem twoją
        troskę o te dzieci, ale warto pamiętać, że decyzje twojej siostry to jej wolność
        i nie można jej ograniczać, bo "ja bym to zrobiła inaczej i lepiej"

        -------------------
        "Jeśli odchodzę od mych dawnych teorii, to nie z powodu moich indywidualnych
        postępów, lecz postępów nauki (...)"
    • blagajo Re: prośba do Rodziców i Wychowawców 27.07.10, 12:00
      jeju trochę jakbym czytała o sobie tylko staram sie bardzo żeby na
      moją 10 latkę tak nie najeżdżać ale nie zawsz sie udaje sad nerwy na
      wykoczeniu i faktycznie najczęściej kończy sie nadzieciach Bogu
      ducha winnych sadsadsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka