verdana
27.04.04, 23:39
Znalazłam przed chwilą w ciekawej odpowiedzi p. Justyny Dąbrowskiej modny
obecnie termin "naturalne konsekwencje". Ale cóż one oznaczają. Rozumiem, ze
jak dziecko coś rozleje, to ma sprzątnąć. Ale jak np. wszystko gubi - czy ma
chodzić do szkoły bez wyposażenia, jak radził pewien psycholog i w różowej
czapeczce młodszej siostry? To są naturalne konsekwencje, ale jakże bliskie
znęcania się... A jak np. pobił kolegę w przedszkolu? Nie chce sprzątać w
pokoju? Włazi na szafę? Ilość zachowań, gdzie kara w postaci naturalnych
konsekwencji jest niemożliwa lub okrutna jest nie do wyliczenia.