witam wszystkie mamusie ( i ojcow) . jestem nowa na tym forum i mam dosc. nie wiem co robic. mam termin na 10 czerwca, ale lekarz mi juz powiedzial ze porod moze nadejsc w kazdej chwili. moja córka ma skonczone 16 miesiecy. jest jak rzep. tylko " mama, mama , mama , mama" juz wysiadam wiecznie musze ja nosic i zreszta wszystko ja musze z nia robic karmic kapac klasc spac... tragedia. wiem, ze powinnam juz od poczatku ja uczyc itp ale probowalam juz wszystkiego i nic z usypiania we wlasnym lozeczku klapa jak i ze wszystkim innym. jesli juz gdzies jest watek dotyczacy tego samego to poprosze o skierowanie linkiem

chodzi o to ze chcialabym sobie to jakos zorganizowac ale nie wiem od czego zaczac. od rana jestem sama gdzies do godziny 17 i nie wiem jak z takim rzepem przy nodze i malenstwem zrobic obiad na czas zeby tez młoda zjadla o należytej porze. teraz jak ona jest sama to daje rade, daje jej wszystkie garnki lyzki i mama orkiestre w kuchni no czasami musze na raty robic ale generalnie sie wyrabiam i obiad zrobie i posprzatam i na spacer wyjde ale nie wiem jak to bedzie przy dwojce a najbardziej chodzi mi o usypianie... mala zasypia tylko z nami takze o 20 jest godzinna dziura w zyciorysie. mala je kolacje kapiel i spac i kladzie sie ktores z nas obok niej i udajac ze spi lezy ona jeczy sie kreci i tak do godziny usypia oczywiscie ta druga osoba w drugim pokoju siedzi nie ruchomo bo kazdy dziwek rozbudza mala i teraz nie wiem. mamy male mieszkanko i mloda zostaje w jednym pokoju a my w drugim z noworodkiem. tragedia. przyzwyczailam sie do dzielenia sypialni z mala zawsze byl ten drugi pokoj taki na wieczory przed tv czy cos a teraz nie wiem co o 19 juz mam isc spac z mezem jak z kurami?? tragedia poradzcie cos, postawcie na nogi. sorki ze tak duzo pisalam ale tyle rzeczy jest ktore mnie gnebia