Dodaj do ulubionych

zachowanie 9-latki

26.08.11, 17:59
chciałabym się poradzić w takiej sprawie.Chodzi o córka prawie 9 lat,teraz idzie do 3 klasy.Jest spokojna,dość niesmiala,troche wycofana,chyba bardziej mój charakter typowej introwertyczki.Ja mam z nia dobry kontakt,duzo rozmawiamy,chetnie opowiada o szkole,kolezankach,co robiła kiedy byłam w pracy,natomiast duzo gorszy kontakt ma z ojcem.Jakby sie wstydziła,mało mówi,odpowiada w zasadzie na pytania,rzadko inicjuje rozmowy,chyba ze jest w wyjatkowo dobrym humorze.A humorki tez ma...Mąż skarży się,ze czuje się rodzicem drugiej kategorii...tzn.moze byc jak mnie nie ma.A czasu w domu z dziećmi spedza dużo,zawozi,odbiera ze szkoły,robi obiady,gra w gry itp.Mąż ma bardzo dobry kontakt z rok młodszym synem,jakos tak naturalnie wyszło,ze ja z córka,on z synem...Może w tym problem? Z drugiej strony mąż stara sie dzieciaki traktowac po równo,nawet czasem córce bardziej ulega,ciągle chce jej sprawić przyjemność,wręcz nadskakuje,A ona jakby naburmuszona.Sytuacja z wczoraj: ja w pracy,pojechali na zakupy,mąz + dzieci.Przy słodyczach córka stoi i nic nie mówi,patrzy się na półki.Ponieważ milczy,maż mówi chodzcie dalej.a ona w płacz tzn po cichu,łzy sciekają po policzkach.po kilku próbach zgadywania (chcesz to?,moze tamto,powiedz o co chodzi? itp,wyszło,ze chodziło o jakaś promocyjna duperele dołączona do czegos tam).Mąż kupił,(może błąd)ale gdyby normalnie poprosiła tez by kupił.I mniej wiecej tak to wygląda,córa zachowuje się troche jak nadasana i jednocześnie zawstydzona księżniczka.Dodam,ze podobnie bywa w stosunku do innych osób,które rzadko widzi (ciocia) i do babć.Odpowiada na pytania zdawkowo,czasem udaje ,ze nie słyszy,a babcie zawsze bardzo łagodnie i delikatnie próbują zagadywać.Normalnie zachowuje sie przy mnie no i przy dziadku,potrafi sie z nim gonic,bawić rozrabiac,pracowac w ogrodzie.Przepraszam ,ze długo,ale chciałam naszkicowac sytuację i poznać inne opinie.
Obserwuj wątek
    • cynta Re: zachowanie 9-latki 26.08.11, 22:21
      Mam corke w tym samym wieku i dlatego odpowiadam na ten post (bo juz od dawna tu nie bywam...). Moja ma inny charakter ale pewne podobienstwa sie narzucaja: mnie sie wydaje ze to rodzaj manipulacji, rodzaj zwrocenia na siebie uwagi, ona lubi te nadskakiwania i starania innych. Ja ucze moja ze ma mowic wprost, nie krecic i nie kombinowac tylko otwarcie powiedziec o co chodzi. Powiedz jej ze tatus nie mamusia i nie jest taki domyslny wiec mu trzeba prosto z mostu mowic. A maz niech przestanie zabiegac o jej atencje. Gramy w bierki, grasz? a jak nie to niech gra z synem tylko ... przyjdzie i sie wlaczy predzej czy pozniej..
      • rycerzowa Re: zachowanie 9-latki 27.08.11, 13:20
        cynta napisała:

        > Mam corke w tym samym wieku

        Cynta, jak ten czas leci!!!
        Pozdrawiamy!

        9-latka niekoniecznie jest świadomą manipulantką, ale niewątpliwie pewne postawy ma wyuczone.
        Skoro zawsze ma ten przysłowiowy "kompot", nawet gdy oń nie prosi, to nie ma potrzeby szukać sposobów, by go zdobyć.
        Niemniej pewne względy dla nadwrażliwca trzeba mieć.
      • judytak Re: zachowanie 9-latki 29.08.11, 13:16
        > mnie sie wydaje ze to rodzaj manipulacji, rodzaj zwrocenia na siebie uwagi, ona
        > lubi te nadskakiwania i starania innych

        z tą manipulacja, to niekoniecznie
        to, że dzieci w jednym wieku, nic nie znaczy

        ja też taka byłam, im bardziej coś chciałam, tym bardziej się wstydziłam o to poprosić
        a już najbardziej się wstydziłam o coś poprosić matkę,
        bo ona przesadzała, jakaś konkretna prośba często wyzwalało u niej falę "nadskakiwania" ("to byś chciała, mówisz? to najlepiej kupimy od razu 3? a może jeszcze 2 tamtego? albo 5?")
        i strasznie mnie to peszyło

        z drugiej strony, dziecko nieśmiałe potrzebuje zachętę

        jak widzę że stoi przed tą półką, i patrzy, to nie "idę dalej skoro nic nie mówi", tylko spytam czy chce coś może, pytam ot, lekko, mimochodem, żeby spokojnie mogła odpowiedzieć nawet to, że nie wie czy chce

        takie dzieci często trudno sie decydują, trzeba ich nauczyć, że mogą spokojnie wziąć do ręki, pooglądać, sprawdzić, i mogą też odłożyć nawet stojąc w kolejce do kasy
        to są pewnie ewidencje, ale nie dla wszystkich ;o)

        może niech córka z mężem przebywaja czasami we dwójce tylko, najlepiej nie dla rozrywki, a z jakimś konkretnym zadaniem, powinno pomóc

        pozdrawiam
        Judyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka