polsz
14.09.11, 14:29
"Jednak można się pocieszyć, że wychowanie trzeciego dziecka stanowi już tylko 60 proc. wydatków na pierwszego malucha."
Bardzo ciekawe stwierdzenie. Wychowanie każdego dziecka kosztuje tyle samo. Mam syna i o 4 lata młodszą córkę. Na czym mam oszczędzić wychowując ją "taniej"? Na akcesoriach? Nic po synu nie zostało. Smoczki, grzechotki, butelki, wózki, wszystko trzeba było kupić jeszcze raz. Ciuszki też, czego nnie zdarł poszło. W dodatku chłopca ubiera się trochę inaczej. Odżywki, deserki, obiadki, mleko, kosmetyki czy pieluszki zużywa tak samo jak zużywał jej starszy brat. Za żłobek muszę zapłacić, za przedszkole też. Podręczniki zmieniają w całości co 2-3 lata więc i na tym nie zaoszczędzę. Nigdy nie będzie nosiła ubrań po braci ani nie będzie bawiła się jego zabawkami.
Powiedzcie mi więc geniusze jakim cudem wychowanie drugiego dziecka ma być tańsze??