agnieszka230983
16.02.12, 21:57
witam moje dzieci maja 2,5 i 3,8 msc. chlo[czyk i dziewczynka. moj maz pracuje w delegacji juz dawno od zawsze chyba. i nie wiem czy to przez ta zime czy to ja jakas sie zrobilam inna ale nie mam sily juz ... no nie mam ochoty motywacji ..nie chce mi sie rano z lozka wstac no ale przeciez jakbym polezala to dom bym miala do gory nogami postawiony w godzine...ostatnio jestem bardzo nerwowa i nie wiem dlaczego.dzieci jak juz spia to łzy mi leca same jak na nich patrze a w ciagu dnia to z nerwow nawet szarpnelam pare razy dzieci bo wychodze z siebie przy nich. np dzis przyszla sasiadka na pol godz a oni jak wpadli do pokoju i zaczeli popisy i byli przy tym strasznie glosni nie mozna bylo porozmawiac i na nic moje prosby ,a jak poszla to ja juz z krzykiem na nich ze bardzo niegrzeczni i takie tam a starsza corka w placz i mowi do mnie zebym nie mowila tak brzydko(czyli to ze sa nie grzeczni)ze jak ona placze to mam mowic do niej ladnie a nie brzydko. omnie rozwalila.no ale problem w tym ze krzycze duzo i czesto bo mam wrazenie ze nic do nich nie trafia tylko to ale gdy corka mniala tak ok 2 lata to potrtafilam jej wszystko tak spokojnie wytlumaczyc i byla grzeczniejsza a teraz razem z synem to ledwo daje im rade w sensie psychicznie... pomozcie poradzcie jak nie denerwowac sie przy nich tak szybko bo wiem ze to moja wina i teraz oni tez pokazuja nerwy bo widza ze ja krzycze to oni tez keidys tak nie bylo.nie wiem czy to ze biore tabletki anty ma z tym cos wspolnego biore 2 lata i tak zle nie bylo do tej pory,,,musze cos zrobic bo czuje ze robie krzywde swoim dzieciom i nie wychowuje ich tak jak bym tego chciala. przepraszam za bledy.