Dodaj do ulubionych

To ja was zaskoczę

15.03.12, 21:10
i od razu wypalę tu z mega problemem z "dorosłymi dziećmi", bo mnie zaraz szlag trafi , bo płakać już nie mam siłysad.
Mój syn właśnie w niedzielę oświadczył, ze zostaniemy szczęśliwymi dziadkami. Mój syn ma 17 lat, a jego dziewczyna, kleżanka?- 16. Jesteśmy absolutnie zropaczona i nie tym, ze zostaniemy dziadkami ale tym ,ze Oni tak " dorośle postąpili" i że cala ta dorosłość spadnie teraz na nassad.
Stara prawda mówi małe dzieci mały kłopot. Jestem tak wściekła, ze mogłabym z tej wściekłości chyba kopnąć kogokolwiek , kto by sie nawinąłsad((. A mój poszedł do roboty i niczym się nie przejmuje.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:15
      A procz "radosnej wiadomosci" zaoferowal jakis plan dzialania?
      • calaala Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:25
        a jakże, że on pójdzie do roboty ( powiedz mi gdzie? ) i jakoś to będzie. Ja nie wieszam na nim psów, bo zawsze mu mówiliśmy, jakby co to żadna aborcja, do rodziców ale teraz okazuje się ,ze co innego mówić ,a co innego z tym się zderzyć. Przecież to jeszcze dzieci!
        • onest Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:29
          Nie wiem czy słowo współczuję jest tutaj na miejscu ale nie takie rzeczy się zdarzają. Żyją , są młodzi, jak im pomożecie będzie dobrzesmile
        • kasiak37 Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:37
          a ja sie zapytam,co rodzice dziewczyny na to?Odbyliscie jakas rozmowe co z tym fantem poczac?
          • saga55-5 Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:42
            Nie Ty pierwsza i pewnie nie ostatnia, choć absolutnie Ci nie zazdroszczę.
            Trzeba chyba zasiąść z młodymi i rodzicami panny no i zastanowić się co dalej.
            Czy młodzi skończą szkołę, kto pomoże w opiece nad dzidzią i wiele, wiele innych.
            Będzie dobrze smile
          • calaala Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:47
            no właśnie. Ona się boi im powiedzieć i mamy razem do nich pójść . Kurcze jestem wściekła ale jest mi tych moich malych głupków żal. Sama nie wiem jak to załatwić i żeby to były jakieś trudne dzieciaki- nie! Świetnie się uczą, zadnych kloptów, a tu takie coś, no głupie po prostu.
            • kasiak37 Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 21:52
              mysle ze doprowadzcie do tego spotkania jak najszybciej.
              • mamamira Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 22:30
                Najważniejsze żeby do szkoły dalej chodzili.Jeszcze nie weszli w dorosłość a już maja problemy,musi im ktoś pomóc.
                • bi_scotti Re: To ja was zaskoczę 15.03.12, 23:33
                  A ONA chce to dziecko urodzic? Bo, mowiac szczerze, poglady rodzicow chlopaka w kwestii aborcji sa w takich okolicznosciach wylacznie ich prywatnymi pogladami. Czy ktos z NIA jakos sensownie rozmawial? Piszesz, ze jej rodzice jeszcze o niczym nie wiedza. To jest jakas jej wlasna proba doroslosci (a propos sasiedniego watku smile ) - rozmowa z jej wlasnymi rodzicami. Niech ona najpierw sama to sobie pouklada i dorosnie do samodzielnej decyzji czego faktycznie chce, bo to ona poniesie glowny ciezar jakiejkolwiek decyzji w tej sprawie.
                  • fanny Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 03:21
                    Ja sie zgadzam z bi_scotti.
                    Ja rozumiem, ze mlodzi mlodzi, ale w mojej opinii nie nalezy od razu przejmowac odpowiedzialnosci za ich zycie i brac steru w swoje rece.
                    Niech sprobuja sami to wszystko poukladac.
                    Wsparcie i pomoc tak, zalatwianie za - nie.
                    I nie, nie sadze, zeby w tej sytuacji bylo najwazniejsze zeby skonczyli szkole.
                    Najwazniejsze to stworzyc im przestrzen do podejmowania najlepszych decyzji.

                    f.
                    • monhann2 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 20:07
                      Fanny, inaczej bym tego nie ujela!
    • echtom Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 10:33
      Każdy byłby w szoku, ale jakby się tak spokojnie zastanowić, nowe życie nie jest największym nieszczęściem, jakie może się przytrafić wink
      • onest Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 11:11
        Wszystko zależy od bardzo wielu czynników ale przede wszystkim od dojrzałości i właśnie.
        Znam dwa podobne przypadki;
        w pierwszym dzieci sobie poradziły, a w drugim nie za bardzo.
        W pierwszym bardzo szybko dorośli do sytuacji. Rodzice pomogli im właściwie tylko w uzyskaniu mieszkania, wtedy spółdzielczego. Ona miał 15 lat , a on 18. Pokończyli szkoły wieczorowo, z czasem rozwinęli swój mały biznes , wybudowali własny dom, a owoc tej młodzieńczej miłości ma dzisiaj 28 lat . Po latach wspominają, ze dostali tak w dupę i do wiwatu, od tzw. otocznia, że to doświadczenie uodporniło ich na wiele lat.
        Na więcej dzieci się nie zdecydowali.
        W drugim po pierwszym szoku rodzice jednej ze stron ruszyli z odsieczą, bo dla drugiej ważniejsze było, co ludzie powiedzą i jak tę ciążę jak najdłużej ukryć i w związku z tym zapowiedziała, ze palcem nie kiwnie, do póki nie będzie ślubu! A ze ślubem był problem bo młodzi byli tak młodzi, ze nie spełniali warunków wiekowych.
        Suma summarum - dziecko się urodziło, Młodzi dostali od jednych z rodziców mieszkanie, finansowanie, opiekę, z czasem wzięli ten ślub, od zdarzenia minęło 5 lat i nadal nie pracują, rodzice nadal płacą za ich szkoły, a dziecko podrzucają raz tu, raz tu niczym się nie przejmując.
        • monhann2 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 20:05
          O matko, ja wiem, ze jako matka sie martwisz, bo schrzania sobie troche zycie itd ale ja bym im dala wolna reke w decyzjach. W koncu wiedzieli jak sie to-to robi, to niech teraz ponosza konsekswencje. Taka jest w zyciu kolej rzeczy! Jak tam im bedziesz "matkowac" w nieskonczonosc, to na Tobie spocznie odpowiedzialnosc za to dziecko, jego wychowanie itd Sorry, ze to powiem, bo to musztarda po obiedzie ale jesli ich utwierdzalas w przekonaniu, ze jakby co, to tylko nie aborcja, bo tak, jak gdybys im dala zielone swiatlo na to dziecko! A nie liepiej bylo dac im prezerwatywe w prezencie? Tez mam doroslych w domu i u nas sie mowi wlasnie o tym, ze jesli jest towarzystwo dorosle, to niech nie zapomina sie zabezpieczac, bo ja w razie wypadku wychowywac nie bede! Nie chce Cie pograzac i przepraszam za te slowa, ale musialam to napisac. Powodzenia zycze i pozdrawiam
          • kasiak37 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 20:11
            tego autorka nie napisala czy mlody byc uswiadomiony co do sexu,jego konsekwencji i antykoncepcji...
          • triss_merigold6 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 20:14
            Hm... co do zasady zgoda, ale kto będzie finansował owo ponoszenie konsekwencji, bo chyba nie 16-latka i nie 17-latek?
            Dziewczę wraz ze swoimi rodzicami powinno rozważyć dyskretna kasację ciąży.
            • kasiak37 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 20:31
              oczywiscie ze w tym wypadku konsekwencje poniosa rodzice bo jakos nie moze mi sie w glowe pomiescic zeby chlopak znalazl prace i zarobil na wszystko.
              Ciekawa jestem reakcji rodzicow dziewczyny i jaka podejma decyzje.
              Wiem do jakiego rozwiazania dazylabym ja.Co zrobia rodzice dziewczyny-nie mam pojecia.
              • calaala Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 21:58
                no, więc byliśmy razem w trójkę, bo mój w robocie u rodziców i było okropnie. ja sie nie spodziewąłm ,ze będzie łatwo ale nie ,ze bedzie tak. Najpierw to ręce mi opadły ,a potem to jakas taka we mnie zaciekłośc i zlośc sie zbudowała. Ja jestem prosta pielęgniara ale taki słów nie używam jak ci rodzice. Szczególnie ojciec ( radny u nas w mieście ). Ja się nie dziwie ze ta mała więcej u nas była niz wtym domu.
                Ojciec straszył nas policją, powiedział, ze mój syn ma się do niej nie zbliżać i ze on go jeszcze załatwi. Po prostu wywalił nas za drzwi. Nie wiem co sie tam dzieje pewnie rodzice jej zabrali kmórkę bo Robert nie moze się do niej dodzwonić. Sama nie wiem co mam robic i teraz sie boje żeby te dzieciaki jescze jakiego wiekszego głupstwa nie zrobili.
                jestem tak roztrzęsiona, ze szok.
                • kasiak37 Re: To ja was zaskoczę 16.03.12, 22:41
                  no ale czego chce Twoj syn i ta dziewczyna?
                • kamunyak Re: To ja was zaskoczę 17.03.12, 01:09
                  Szczerze mowiąc to ja nie wiem czy to był dobry pomysł tak rodziców dziewczyny wziąć z zaskoczenia. Może lepiej by było gdyby młoda najpierw z mamą pogadała, zawsze to matka.
                  Sama nie wiem jak bym zareagowała gdyby tak nagle wszyscy wyrośli przede mną z podobnie "radosną nowiną".
                  Jesli to radny i tak zareagował, jak piszesz, czyli szczęśliwy nie był, to śmiem przypuszczać, że sprawe załatwi raczej "tradycyjnie".
                  Ale ogólnie to nie zazdroszczę.
                  • bi_scotti Re: To ja was zaskoczę 17.03.12, 01:25
                    Brak manier u radnego to tak jakby najmniejszy problem w tym wszystkim. Szczerze mowiac, dziwie sie, ze dalas sie wciagnac w wizyte u rodzicow dziewczyny. Jak juz wyzej napisalam, uwazam, ze rozmowa pomiedzy dziewczyna a jej rodzicami powinna sie odbyc bez dodatkowych osob, rowniez bez Twojego syna. Bo to nie jest dokladnie taka sama sytuacja jak szczesliwe kilkuletnie malzenstwo informujace przyszlych dziadkow, ze sie udalo i bedzie baby. Nastolatka w ciazy to nie jest najwieksza tragedia zyciowa ale tez i nie jest dokladnie to na co wiekszosc rodzicow czeka z utesknieniem! Sorry ale mlodzi nawarzyli piwa i teraz musza je zaczac sami pic. Ty mozesz pomoc w granicach zdrowego rozsadku (glownie finansowo i logistycznie w planowaniu jak pogodzic szkole z rodzicielstwem i ewentualnym dorabianiem part-time), mozesz pomoc fachowa wiedza typu jak przebiega ciaza i jak sie nalezy opiekowac niemowleciem ale tak generalnie to ja bym sie na Twoim miejscu trzymala jak najbardziej z boku i na tyle z boku na ile tylko sie da. Chcac-nie-chcac mlodzi musza "doskoczyc" do tej swojej doroslosci w przyspieszonym tempie i bez mamusi trzymajacej za raczke.
                    • saga55-5 Re: To ja was zaskoczę 17.03.12, 01:39
                      Tak tak, wszystko prawda ale gdyby pociecha którejś z nas tak zrobiła, wiadoma rzecz, że chciałybyśmy, by jednak jakąś tą szkołę dziecko ukończyło.
                      Z boku się tak stać nie da.
                      Autorka, jak pisze, pielęgniarka, ma więcej kultury niż ten po....@#y radny.
                      Źle się stało, ale się stało i teraz trzeba się wspólnie zastanowić co dalej, a nie strzelać fochy.
                      Wyłazi radnemu słoma z butów, no bo jak to ? radnego córka w ciąży ? taka młoda ? chłopaka wina nie ?
                      • onest Re: To ja was zaskoczę 17.03.12, 11:12
                        A ja bym chyba zrobiła tak jak autorka. Nie zostawiłabym ich samych i poszłabym razem z nimi. Jak dziewczyna nie zdecydowała się na taki krok to jakie tam musza panować układy rodzinne, ze strach bierze górę nad resztą? Nie wyobrażam sobie, że moje dziecko nie przyszłoby najpierw do mnie tylko do matki partnera. Poszłabym chociażby z tego powodu , ze chłopak nie jest jeszcze pełnoletni i odpowiedzialność we wszystkim i tak spada na rodziców, chyba tak jest według prawa nawet.
                        Nie chciałabym ich traktować na zasadzie - naważyliście piwa to je sobie pijcie. Może się mylę ale dla mnie własnie na tym polega rola rodzica- na pomocy w każdej sytuacji, a ta do łatwych nie należysad
                        I dla mnie osobiście też szkoła jest najważniejsza. Zrobiłabym wszystko, żeby się uczyli.

                        Znalazłam takie coś, może się przyda?

                        "W sytuacji gdy matka dziecka jest niepełnoletnia, a więc matka i ojciec dziecka nie mają ślubu ( pamiętajmy, że ślub kobiety co najmniej 16 letniej za zgodą sądu powoduje, że nabywa ona pełnoletniość), ojciec dziecka nie nabywa władzy rodzicielskiej, nawet jeśli sam jest pełnoletni. Nie może on uznać dziecka, gdyż matka dziecka jest niepełnoletnia, a jej zgoda jest wymagana do uznania dziecka. W takiej sytuacji, aby ojcu mogła przysługiwać władza rodzicielska, musi on złożyć pozew o ustalenie sądowe ojcostwa.
                        • czarna9610 Re: To ja was zaskoczę 18.03.12, 20:00
                          Dla rodziców dziewczyny to też pewnie był szok. Może nawet większy, bo tak się składa, że w takich przypadkach najwięcej traci dziewczyna i z reguły dziecko jest na utrzymaniu rodziców dziewczyny. Szczerze, to wolałabym się o tym dowiedzieć od samej córki, żeby nie było przy tym "delegacji " rodziny chłopaka. W tej chwili decydujące zdanie należy do nich. Możecie jeszcze próbować się dogadać .
                          • onest Re: To ja was zaskoczę 21.03.12, 10:15
                            calaala- daj znać jak sprawy się toczą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka