Dodaj do ulubionych

dwie kochanki ojca

27.05.12, 13:54
Witam. Rozwiodłam się z mężem z powodu jego licznych kochanek. Już czwarty rok nie mieszkamy razem a mój syn od 2 lat oficjalnie co środę ma ciocię Paulę i co drugi weekend Ulę. Rozmawiałam z dziecięcymi psychologami, że się martwię jaki światopogląd będzie miał mój syn w dorosłym życiu. Ich odp: patowa sytuacja, nic nie mogę zrobić. Ostatnio usłyszałam jednak od 10letniego syna, że czemu ja mam tylko jednego, bo u taty ma dwie ciocie i obydwie dbają o jego względy... Martwię się bardzo. Jego dziadek, jego ojciec to dziwkarze. Mój były mąż przejawił nadmierne skłonności do kobiet dopiero przed trzydziestką, bo wcześniej był zbulwersowany prowadzeniem się własnego ojca! Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 05:38
      sadze, ze kazdy zyje jak chce i twoj syn tez bedzie tak zyl jak mu bedzie wygodnie....
      • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 11:17
        Tak. Tylko syn ma 10 lat i teraz uczy się wzorców.
        • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 08:53
          Mój ojciec był typowym pracoholikiem - pantoflarzem. I co? Nie nauczyłem się od rodziców wzorców o których piszesz.
          I dlatego rozumiem tego faceta wink
          Może dlatego, że za młodu byłem taki sam i... nie żałuję tego? smile)


          jagodowy.tort napisał(a):

          > Tak. Tylko syn ma 10 lat i teraz uczy się wzorców.
        • konikmorski1976 Re: dwie kochanki ojca 31.10.12, 21:38
          a co tylko twoej wzorce są słuszne?
      • scher No nie żartuj 19.06.12, 06:46
        camel_3d napisał:

        > sadze, ze kazdy zyje jak chce i twoj syn tez bedzie tak zyl jak mu bedzie wygodnie....

        Totalny hedonizm? Relatywizm? Żadnych zasad moralnych?
        • 4g63 Re: No nie żartuj 22.06.12, 08:55
          a co niby złego jest w posiadaniu kilku kobiet i życia wg swoich potrzeb? dopóki nie robi się innym krzywdy to wg mnie kompletnie nic, chcę mieć 3 kobiety, mam i z moralnością nie ma to nic wspólnego.. no chyba że trafią się tacy frajerzy którzy nie mogą nawet jednej znaleźć no to fakt, wtedy zaczynają się schody, albo zazdrosne kobiety których nikt nie chce, to tacy ludzie wymyślają tzw zasady moralne i naginają naturę, a że jest ich większość to ludzie mają taki stan postrzegania a nie inny niestety... co zresztą pewnie zostanie mocno na tym forum zaakcentowane zaraz ...
          • wujekzielarz Re: No nie żartuj 23.06.12, 15:20
            "a co niby złego jest w posiadaniu kilku kobiet i życia wg swoich potrzeb? dopóki nie robi się innym krzywdy to wg mnie kompletnie nic, chcę mieć 3 kobiety, mam i z moralnością nie ma to nic wspólnego.."

            Czy ty chłopie w ogóle czytasz to co sam napisałeś? Przecież właśnie o to chodzi, że swoim zachowaniem ten facet krzywdzi innych, przede wszystkim autorkę postu. A teraz kobieta obawia się, czy nie skrzywdzi tez ich dziecka. Facet ewidentnie ma jakieś grube problemy emocjonalne. Czy to dziwne, że matka nie chce żeby jej syn miał podobne problemy w życiu?
            • ciociolina Re: No nie żartuj 04.07.12, 11:24
              Przykro mi, wujkuzielarzu, ale przykrawasz wszystko do jednego systemu wartości, jakby był on prawem fizycznym czy aksjomatem matematycznym, a wszystkie inne systemy - herezją i przestępstwem.
              A gdyby tak okazało się, że inkryminowany mąż przyjął islam lub został mormonem, to co wtedy? Oczywiście, dla ludzi wychowanych w katolickim reżimie moralnym wszelka odmienność jest złem i żadna alternatywa obyczajowa wobec monogamii nie istnieje. Może jednak w końcu dotrze to do niektórych, że katolicyzm nie ma juz w naszym kraju monopolu na obyczajowość i zgodnie współżycie trzech dorosłych osób może być o wiele bardziej korzystne dla dziecka niż monogamia pełna spięć, awantur, stresów i kłótni.
            • leszekes Re: No nie żartuj 05.07.12, 08:58
              To co chcą zaborcze, zawiedzione, porzucone, mściwe, czy co tam jeszcze... matki, nie ma większego znaczenia.
              Dzieci mają swoje życie i muszą je przeżyć tak jak będą one chciały a nie ich rodzice.
              • zuza-1980 Re: No nie żartuj 29.07.12, 14:18
                Odezwał się wielki psycholog, jak ty w ogóle możesz kogokolwiek osądzać tylko po tym, że martwi się o własne dziecko. A ty ciekawe kim jesteś? Stary,zawistny zboczeniec bez jakichkolwiek wartości moralnych.Wątpię by jakakolwiek zdrowo myśląca, inteligenta kobieta chciała mieć jakikolwiek kontakt z takim facetem jak ty. Po prostu dno i 5 kilo mułu.
            • konikmorski1976 Re: No nie żartuj 31.10.12, 21:39
              a dlaczego krzywdzi autorkę? Przecież nie jest juz jego żoną. i może właśnie tego znieść nie możesmile
          • w.s3 Re: No nie żartuj 16.08.12, 21:30
            Normalne. Wszystkich nie zaliczysz ale próbować trzeba. Dwie kobiety rywalizujące ze sobą to świetne rozwiazanie. Jedna upierze, druga ugotuje i sex jest urozmaicony. Gosposi za sprzątanie trzeba zapłacić ale obie rywalki też sporo kosztują. Lepsze to niż ślubny związek, dzieci, pieluchy zaniedbana żona bo urodziła i nie musi dbać o siebie. Facet ucieka w agencje towarzyskie i to dopiero jest nieszczęście.
    • morekac Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 10:02
      A panie wiedzą o sobie, czy też syn musi skrzętnie ukrywać istnienie pierwszej przed drugą i na odwrót?
      • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 11:15
        Nie wiem jak jest. Nie będę się dopytywać dziecka. Raczej się wspólnie nie spotykają.
        • morekac Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 11:42
          Chodzi o to, czy syn jest zmuszony do kłamania w sprawie Uli i Pauli? Jeśli tak - to jest to bardzo nie w porządku ze strony ojca.
          • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 12:04
            Na razie nie mam sygnałów, żeby musiał kłamać. Jeśli by coś takiego było to bym robiła ostrą drakę.
            • cmazui Re: dwie kochanki ojca 24.06.12, 19:41
              Mysle, ze zal dupe sciska. Nie masz nikogo, znajdz sobie jednego czy dwoch, frustacja minie.
    • mama-ola Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 10:27
      "Słownie" nic nie zdziałasz, dzieci uczą się głównie przez skórę. Ty masz tylko jednego partnera, a Twój były aż dwie partnerki. Czas pokaże, który przekaz okazał się silniejszy.
      • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 11:16
        W tym problem. Nie chcę czekać, aż się okaże. jestem rodzicem i chcę działać zanim coś będzie nie tak. I brak mi narzędzi...
        • morekac Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 11:43
          Może poinformuj panie o sobie nawzajem? wink
          • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 12:01
            Nie znam tych kobiet i nie mam zamiaru włączać się w nie swoje sprawy.
            • pacze_sobie Re: dwie kochanki ojca 20.06.12, 08:38
              jagodowy.torcie sama napisałaś sobie odpowiedź a teraz zaprzeczasz, że to nie twoja sprawa. To jest Twoja sprawa a narzędzia to telefon i brak uprzedzeń. Zadzwoń do byłego i zapytaj się w jakich warunkach rozwija się Twoje dziecko. Powiedz mu, że to i to ci się nie podoba.
              Celem nie jest atak na byłego męża tylko dobro dziecka w Twoim mniemaniu!
              pozdrawiam
              • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 10:11
                Dwie ciocie nigdy nie będą jedną mamą, więc atak na męża nie ma sensu rzeczywiście. Pozdr
          • leszekes Donosicielstwo jest... obrzydliwe 05.07.12, 09:06
            I takie niskie... fuj

            Nie dawaj takich rad.


            morekac napisała:

            > Może poinformuj panie o sobie nawzajem? wink
        • mama-ola Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 12:08
          > I brak mi narzędzi...

          O jakieś specjalne narzędzia chodzi? Świecisz mu przykładem - jesteś w stałym, 2-osobowym związku. Możesz dodatkowo czasem podkreślić, jak jesteś szczęśliwa i zadowolona, że masz taki związek, który tak funkcjonuje.
          Jeśli oczekiwałaś porad "skoro Twój były to taki i owaki, to mu odbierz prawnie wizyty syna", to chyba się zawiodłaś. Zresztą, nie da się zamknąć dziecku oczu na to, że ludzie różnie żyją. Jedni w parach, inni w trójkątach, jeszcze inni w pojedynkę. Są hetero, homo, bi. Co się w Twoim synu odezwie, zobaczysz później.
          • black_halo Re: dwie kochanki ojca 19.06.12, 11:53
            > O jakieś specjalne narzędzia chodzi? Świecisz mu przykładem - jesteś w stałym,
            > 2-osobowym związku. Możesz dodatkowo czasem podkreślić, jak jesteś szczęśliwa i
            > zadowolona, że masz taki związek, który tak funkcjonuje.

            Ona swieci przykladem, ze kobieta powinna miec jednego faceta a tatus swieci jeszcze jasniej bo o niego dbaja dwie kobiety a wiadomo, ze co dwie pupy to nie jedna, prawda? Wiec za pare lat bedzie mial takie przekonanie, ze jak sie ozeni to owszem, zona ma mu pozostac wierna a on moze sobie miec ze dwie kochanki na zapas. Jakby zona okres dostala.
            • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 10:28
              Wszystkie ssaki (a więc i człowiek) są z natury poligamiczne. To religia (nie każda) wprowadziła nakaz monogamii.
              Zwróć uwagę, że w naturze nawet rodzi się więcej dziewczynek jak chłopców. Mężczyźni ginęli (i cały czas jeszcze giną) na wojnach i kobiet było jeszcze więcej. Naturalną rzeczą jest, iż niektóre musiały (i muszą) sobie szukać partnera kosztem innych kobiet... zgadzać się na bycie tą drugą... Dziwne to nie jest.
              • turzyca Re: dwie kochanki ojca 23.07.12, 20:46
                leszekes napisał:

                > Zwróć uwagę, że w naturze nawet rodzi się więcej dziewczynek jak chłopców.

                > . Naturalną rzeczą jest, iż niektóre musiały (i muszą) sobie szukać partnera ko
                > sztem innych kobiet..

                Swietna teoria, tylko... chlopcow rodzi sie wiecej niz dziewczynek. Wśród dzieci i młodzieży w wieku 0-17 lat występuje liczebna przewaga chłopców - ze względu na to, że rodzi się ich więcej (średnio około 51,4% ogólnej liczby urodzeń). Na 100 chłopców przypada 95 dziewcząt. mowi GUS

                Mężc
                > zyźni ginęli (i cały czas jeszcze giną) na wojnach i kobiet było jeszcze więcej

                Umieralnosc podczasow porodow bowiem zawsze byla utrzymywana na wspolczesnym poziomie. No i porody przytrafiaja sie rzadziej niz wojny.
              • zuza-1980 Re: dwie kochanki ojca 29.07.12, 14:27
                hahaha tym mnie rozbawiłeś. Wszystkie ssaki to my też! Super jak psy kopulują na deptaku to też tak będziesz robił? no co przecież nikomu nie szkodzisz jak komuś się nie podoba to niech się nie patrzy. A kocur atakujący własne kocie czy ty też rozszarpiesz na śmierć swoje dziecko a potem będziesz bronił się w sądzie, że przecież jesteś ssakiem- ssaki tak mają. A do tego te twoje dane statystyczne skąd ty je niby wytrzasnąłeś? i co mają wojny do tego wszystkiego przecież u ssaków samice też walczą.
                • wu-e Re: dwie kochanki ojca 25.08.12, 11:55
                  > A kocur atakujący własne kocie czy
                  > ty też rozszarpiesz na śmierć swoje dziecko a potem będziesz bronił się w sądz
                  > ie, że przecież jesteś ssakiem- ssaki tak mają.

                  Przeciwnie, niektóre kocury nawet przynoszą pożywienie do legowiska samicy z małymi. Opisane zjawisko jest bardzo rzadkie, jest spowodowane tym, że niekiedy kocica pewien czas po urodzeniu potomstwa zachowuje się, jakby miała chcicę, ale ostatecznie do stosunku nie dochodzi, więc niezaspokojony kocur próbuje kopulować z młodymi. Podczas stosunku z dojrzałą kocicą kocur chwyta zębami za skórę na grzbiecie - niestety, kocięta są małe, więc kocur chwyta zębami coraz dalej, w końcu 'nieumyślnie' zgniatając szyję kocięta. Zdarza się to niezwykle rzadko, ale zostało opisane przez Herodota i przez wieki utrwaliło się zbiorowej świadomości. (D. Morris, Catwatching and catlore)
              • iljusza Re: dwie kochanki ojca 18.08.12, 23:03
                leszekes napisał:

                > Wszystkie ssaki (a więc i człowiek) są z natury poligamiczne. To religia (nie k
                > ażda) wprowadziła nakaz monogamii.
                > Zwróć uwagę, że w naturze nawet rodzi się więcej dziewczynek jak chłopców. Mężc
                > zyźni ginęli (i cały czas jeszcze giną) na wojnach i kobiet było jeszcze więcej
                jakbyś się zapoznał z teorią ewolucji, to wiedziałbyś, że dziewczynek (bądź samic u ssaków) rodzi się więcej, bo w ciągu swego życia mogą urodzić i wychować mniej potomstwa niźli samce spłodzić. Stąd ta dysproporcja....

                Jagodowy Torcie, możesz z ex pogadać - sukcesów nie wróżę i wierzyć, że syn przyswoi właściwe wzorce, choć nie muszą one być w zgodzi z Twoimi... niestety
          • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 10:16
            Odebranie dziecku prawa do widywania ojca może zrobić mu tylko krzywdę. Tak samo jak zakaz jego odwiedzin.
            Z punktu widzenia dobra dziecka lepszy jest niedoskonały ojciec jak żaden. W tym przypadku widać, że chłopiec chce widywać się z ojcem i ciocie mu nie przeszkadzają, więc... nie ma sprawy. Skoro je lubi? Kochać nie będzie, więc matka nie musi być zazdrosna.
        • kochanic.a.francuza Re: dwie kochanki ojca 10.09.12, 12:01
          Tylko, ze nie wiem co ty tu morzesz zdzialac. Zabronic synowi wizyt u ojca? Jest jakis przepis na to?
          Wydaje mi sie, ze takie pytanie jakie zadal Twoj syn jest swietna okazja do pogadanki na temat systemow wartosci,odmiennych pogladow i stylow zycia. Moszesz powiedziec dziecku, ze Ty nie pochwalasz, cenisz inny styl zycia, ale ze kazdy ma wolna wole i trudno. Mozesz dodac, ze wlasnie dlatego nie jestescie juz razem bo nie zgadzaly sie Wasze "style zycia".
          Najgorzej zrobisz jak zaczniesz drazyc, mieszac czy wyzywac.
          Musisz uznac odrebnosc ojca swojego dziecka. A wzorcow monogamicznych Twoj syn ma wokol tysiace, poczwszy od dzidkow, poprzez ciocie, wujkow, dalsza rodzine na rodzinach kolegow konczac.
          Skup sie na wazniejszych aspektach wychowywania chlopca. Tak czy siak w okresie dojrzewania syn bedzie patrzyl na ojca jak na Boga. I wedy bedziesz potrzebowala naprawde ojca pomocy w poskromieniu nastolatka. Dobrze miec dobre uklady z exem chocby z tego wzgledu.
          • morekac Re: dwie kochanki ojca 11.09.12, 11:35
            Tak czy siak w okresie dojrzewania syn bedzie patrzyl na ojca jak na Boga.

            hehe, byłby pierwszym takim przypadkiem... wink
    • saguaro70 Re: dwie kochanki ojca 28.05.12, 12:19
      Przestań bredzić, że nie chcesz się wtrącać w nie swoje sprawy. Twój mąż demoralizuje ci syna, a Ty siedzisz i nic nie robisz.
      A zapytaj syna wprost, czy o sobie wiedzą, zapytaj gdzie mieszkają. Zdobądź numery telefonów. Twój syn ma już 10 lat, ale i tylko 10.
      Chcesz, żeby w dorosłym życiu miał tabuny kochanek? Bo taki obraz mu się kształtuje, a nie wiesz, czy nie zechce być w te klocki lepszy od ojca.
      Jego dziadek, ojciec to dziwkarze.. Zabroń tych kontaktów, niech odda sprawę do Sądu. Tam niech się tłumaczy z tych laleczek.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 13:55
        Widzę, że mało miałaś do czynienia z sądami w takich sprawach. Jak mam udowodnić przed sądem, że mój eks ma dwie kochanki? I jak mam udowodnić, że to wyrządzi synowi krzywdę wg mnie w dorosłym życiu? Tak to w sądzie wygląda. A mój były maż może i ma prawo mieć dwie kochanki i więcej - żyjemy w wolnym kraju. Wkurza mnie to niesamowicie. Jestem po rozmowach z 4 psychologami i psychiatrą dziecięcym Nic od strony prawa nie mogę zrobić.
        • amy.27 Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 14:14
          prawo nie zabrania dwóch kochanek, to fakt - więc pod tym kątem niewiele zdziałasz.
          a wchodzi w grę jakakolwiek logiczna rozmowa z mężem i zagrożenie że powiadomisz panie o swoim istnieniu jeśli syn nie będzie widywał w domu tylko jednej z nich?

          ja bym jakoś działała bo niestety ojciec jest dla syna wzorem, nawet jesli będziesz mu tłukła do głowy że taka forma życia nie jest dobra. Szczególnie że tatuś pewnie w 7 niebie, a i panie zalecające się do niego nie sprawiają wrażenia niemiłych itd - żyć nie umierać. Patowa sytuacja, fakt - dlatego ja bym się odważyła na rozmowe z mężem i ewentualny szantażyk, co bo co więcej, jak prawo bezsilne?
          • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 14:21
            No to by było najprostsze. Panie się znają, ba, nawet pracują w jednej firmie (oczywiście razem z moim eks). Jednak nie spotykają się wszyscy w trójkę na wspólnym grillowaniu. Rozmawiać z byłym nie mam jak. Nie odbierze telefonu, forma sms w wersji zwrotnej to sama obraźliwa treść. W dodatku jest potwornie złośliwą osobą. Jak tylko może to zrobi na odwrót niż trzeba i się powinno. Przez ostatnie cztery lata widzieliśmy się w sumie 6 razy, z czego trzy na sali sądowej i ani razu nie było rozmowy!
            • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 10:50
              Myślałem, że masz lepsze stosunki z byłym mężem...
              Szkoda, że nie wiadomo dlaczego. Przecież ludzie się rozchodzą w kulturalny sposób. Musiałaś mu "wyciąć" niezłe świństwo, skoro tak reaguje.
              Nie chcę go usprawiedliwiać, bo nie pochwalam takich sms-ów.
              A złośliwość? Cóż... to oznaka dużej inteligencji byłego małżonka. Ci mniej udani zachowują się zupełnie inaczej.
          • leszekes Szczera rozmowa tak, szantaż nie 05.07.12, 10:44
            Nie wydaje się tobie, że to jest podłe? Nie najlepiej świadczy o tobie. Chciałabyś tego nauczyć własne dziecko? Posługiwania się szantażem?
            Zrobiłabyś mu największą krzywdę.

            amy.27 napisał(a):

            > prawo nie zabrania dwóch kochanek, to fakt - więc pod tym kątem niewiele zdział
            > asz.
            > a wchodzi w grę jakakolwiek logiczna rozmowa z mężem i zagrożenie że powiadomis
            > z panie o swoim istnieniu jeśli syn nie będzie widywał w domu tylko jednej z ni
            > ch?
            >
            > ja bym jakoś działała bo niestety ojciec jest dla syna wzorem, nawet jesli będz
            > iesz mu tłukła do głowy że taka forma życia nie jest dobra. Szczególnie że tatu
            > ś pewnie w 7 niebie, a i panie zalecające się do niego nie sprawiają wrażenia n
            > iemiłych itd - żyć nie umierać. Patowa sytuacja, fakt - dlatego ja bym się odwa
            > żyła na rozmowe z mężem i ewentualny szantażyk, co bo co więcej, jak prawo bezs
            > ilne?
        • aniucha333 Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 14:17
          > Widzę, że mało miałaś do czynienia z sądami w takich sprawach. Jak mam udowodni
          > ć przed sądem, że mój eks ma dwie kochanki?

          Jak? Najpierw zdobadz namiary na obie laleczki, podaj te namiary swojemu adwokatowi a on juz bedzie wiedzial co z tym robic. Obie moga zostac wezwane na swiadkow w sadzie a mina twojego eks bedzie, sama przyznasz, bezcenna big_grin

          A propos syna, pytalac co czuje, jak na niego dziala i wplywa ta sytuacja? Moze sie okazac ze dziecko zle sie z tym czuje, musi klamac bo tata mu kaze - jesli tak jest to idz do psychologa niech ci wyda jakies zasiwadczenie i dalej z tym do adwokata a potem do sadu.

          A wogole to najpierw pogadaj z eksem czy moze tak organizowac wizyty syna ze Mlody tylko bedzie mial kontakt z jedna z tych pan. Postraj sie to jakos polubownie najpierw rozegrac a jesli to nic nie da to szukac dobrego adwokata. Jest ich teraz tyle ze jesli jeden nic nie wymysli, to dalej do kolejnego az w koncu trafisz na takiego ktory cos sensownego wymysli. Pamietaj ze zazwyczaj pierwsza porada prawna jest darmowa, wiec co ci szkodzi isc nawet i do 10 roznych prawmikow wink

          pzdr i nie poddawaj sie
          • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 14:25
            Dziecko jest co tydzień na terapii indywidualnej, grupowej i pod stałą opieką psychiatry, bo jest na lekach. Synowi się podobają obydwie ciocie i każda jest dla niego super.Nie musi kłamać na ich temat. Wiedzą o sobie. Nie ma żadnego problemu, oprócz moich osobistych obiekcji.
            • aniucha333 Re: dwie kochanki ojca 29.05.12, 22:29
              to musisz je zmienic te swoje obiekcje wtedy... To ze syn obserwuje ojca jeszcze nie znaczy ze taki bedzie. Ma co prawda 50% materialy genetycznego po nim, ale drugie tyle tez po tobie, wiec wzmacniaj w dziecku to co ma po tobie. Moze ten 'wybrakowany' material genetyczny ojca nigdy sie nie ujawni wink Jesli chodzisz z synem na terpie albo masz kontakt z psychologami to wiesz, ze dostajesz to co wzmacniasz od dzieci. Jesli bedziesz pracowac nad jego uczciwoscia i wpajac mu zasady moralne normalny ludzi to fakt ze obserwuje ojca lajdusa moze mu kompletnie nic nie zrobic. Mam kolezanki ktorych rodzice sie rozwiedli, ojcowie mieli takie dochodzace, matki mialy paru "tatusiow" zanim sie zwiazaly z kims na stale - a moje kolezanki dzis grubo po 40 stce to uczciwe, stale w uczuciach osoby, majace jednego partnera od czasami nawet liceum. Czestokroc tak jest, ze jak dzieci patrza na takich ojcow to same wiedze czego miec nie chca jak same stana sie kiedys dorosle.
              • jagodowy.tort Re: dwie kochanki ojca 30.05.12, 08:35
                Mam obawy. Jestem matką. Wierze w rodziny monogamiczne.
                • aniucha333 Re: dwie kochanki ojca 30.05.12, 11:13
                  Zycie nie zawsze uklada sie tak jak bysmy tego chcieli, ale i tak powinnysmy zrobic najlepszy uzytek z tego co nam zostalo dane.

                  pzdr i nie poddawaj sie
            • maksimum Re: dwie kochanki ojca 30.05.12, 00:48
              jagodowy.tort napisał(a):

              > Dziecko jest co tydzień na terapii indywidualnej, grupowej i pod stałą opieką p
              > sychiatry, bo jest na lekach. Synowi się podobają obydwie ciocie i każda jest d
              > la niego super.Nie musi kłamać na ich temat. Wiedzą o sobie. Nie ma żadnego pro
              > blemu,[b] oprócz moich osobistych obiekcji.

              Tylko nie sluchaj aniuchy bo ona jest wstretna i zlosliwa.
              • aniucha333 Re: dwie kochanki ojca 30.05.12, 11:14
                > Tylko nie sluchaj aniuchy bo ona jest wstretna i zlosliwa.

                tylko do niektorych, Maksiu wink
                • sebalda Re: dwie kochanki ojca 30.05.12, 16:10
                  Myślę, że problem jest zanadto rozdmuchany. Na tej zasadzie wszystkie dzieci rozwodników będą się rozwodziły w przyszłości, dzieci alkoholików nie mają szans na to, by nimi nie zostać, dzieci przemocowców będą katowały swoje dzieci.
                  Jeśli zbudujesz swoim przykładem i odpowiednim wychowaniem oraz przekazywaniem swoich wartości mocny kręgosłup moralny u syna, ma on dane ku temu, żeby nie być dziwkarzem.
                  Mój ojciec był typowym dziwkarzem, ja męża nie zdradziłam i zdradzić nie mam zamiaru. Męża wybrałam takiego, żeby mieć większą pewność, że mnie nie będzie zdradzał i się nie zawiodłam, za to on ma takie wady, przy których czasami zdrada nie byłaby tą najgorszą rzeczą. I co z tego wynika? A to, że nie warto przesadzać, lepiej kierować się rozsądkiem niż uprzedzeniami. A z synem dużo rozmawiać, zgodnie z jego fazą rozwojową i nade wszystko dawać swój dobry przykład.
              • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 11:15
                A wiesz maksimum, że masz rację? Zauważyłem to też. Zawiedziona w swoich oczekiwaniach nie jest bezstronna.
            • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 11:11
              Myślę, że z tymi terapiami przesadzasz. Robisz z dziecka kalekę? Psychiatra? Psycholog to jeszcze z trudem, bo z trudem bym zrozumiał, ale wysyłać dziecko do psychiatry? Bo jemu się u taty podoba? Bo lubi ciocie?
              Nie bądź nadopiekuńczą matką, bo... przegrasz dziecko za 3-4 lata. Stracisz autorytet a dziecko pójdzie w tą drogę, przed którą teraz chcesz je ustrzec.

              jagodowy.tort napisał(a):

              > Dziecko jest co tydzień na terapii indywidualnej, grupowej i pod stałą opieką p
              > sychiatry, bo jest na lekach. Synowi się podobają obydwie ciocie i każda jest d
              > la niego super.Nie musi kłamać na ich temat. Wiedzą o sobie. Nie ma żadnego pro
              > blemu, oprócz moich osobistych obiekcji.
          • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 11:03
            Dziwne rady dajesz aniucho333... dziwne...

            Po co włóczyć się po sądach? Po co wyciągać brudy? Może właśnie przez takie nieodpowiedzialne postępowanie stosunki między rodzicami chłopca są... takie jakie są, czyli... żadne.
            Poza tym po co dawać zarobić jakiejś i tak bogatej papudze, którą taka sprawa ani ziębi, ani parzy? Lepiej zabrać dziecko do Disneylandu, zanim uczyni to ojciec.
            Po co też ciągać dziecko po psychologach? One odbierają to naprawdę źle. Zwłaszcza te, które już coś rozumieją.
            Sam kiedyś coś takiego uczyniłem i syn do dzisiaj mi to wypomina... nie może zapomnieć i nigdy chyba nie zapomni... Przeżył to bardzo. Bardziej jak rozejście się z jego matką.
          • varna771 Re: dwie kochanki ojca 05.08.12, 20:29
            "Pamietaj ze zazwyczaj pierwsza porada prawna jest darmowa, wiec co ci szkodzi isc nawet i do 10 roznych prawmikow "
            Pierwsze słysze ze porady prawne sa darmowe, jak ja byłam na "poradach" prawnych to za 20 min. zapłaciłam 200 zł. Nie wierze ,że adwokat zrobi coś za friko .


        • nazikomunista_back Re: dwie kochanki ojca 18.06.12, 19:42
          O ba, nawet nie wiesz ilu ludzi wkurza, że żyjemy w relatywnie wolnym kraju.
          I to jest głównie twój problem: uznałaś, że tak a tak jest słusznie, a siak i owak niesłusznie.
          Do pewnego stopnia możesz tym syna nasycać, ale z czasem i tak wybierze po swojemu. Niepotrzebny stres i wysiłek.
        • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 10:41
          Wydaje mi się, że jesteś w miarę rozsądną kobietą na rozdrożu.
          Co prawda pytasz co masz zrobić, ale i tak uczynisz to co uważasz za słuszne. Bardzo wiele kobiet tak robi. Po co wiec pytać? Zawracać innym głowę swoimi, często wydumanymi problemami?



          jagodowy.tort napisał(a):

          > Widzę, że mało miałaś do czynienia z sądami w takich sprawach. Jak mam udowodni
          > ć przed sądem, że mój eks ma dwie kochanki? I jak mam udowodnić, że to wyrządzi
          > synowi krzywdę wg mnie w dorosłym życiu? Tak to w sądzie wygląda. A mój były m
          > aż może i ma prawo mieć dwie kochanki i więcej - żyjemy w wolnym kraju. Wkurza
          > mnie to niesamowicie. Jestem po rozmowach z 4 psychologami i psychiatrą dziecię
          > cym Nic od strony prawa nie mogę zrobić.
          >
          >
      • leszekes Jesteś przykładem nie do naśladowania 05.07.12, 10:37
        Przemawia przez ciebie mściwość. Porzucił mnie, skrzywdził mnie i dziecko. Typowe.
        A zadałaś sobie pytanie dlaczego to zrobił? Może zorientował się, że taka właśnie jesteś? Niektóre kobiety potrafią się świetnie kamuflować przed ślubem. Mężczyźni zresztą też.

        Też bym nie chciał żyć z taka dwulicową kobietą.
        • zuza-1980 Re: Jesteś przykładem nie do naśladowania 29.07.12, 14:32
          A ja jestem bardzo ciekawa kto by chciał żyć z takim ćwierćinteligentem smile
      • wojt47 Re: dwie kochanki ojca 15.08.12, 11:40
        pleciesz -jak bym słyszała sędziego św.inkwizycji - coś ten mocherek za bardzo uciska móżdżek???
    • facettt mozesz w zasadzie tylko jedno 18.06.12, 19:20
      prosic bylego, by jesli juz musi - to w obecnosci syna spotykal sie tylko z jedna wybrana "ciocia"

      nic innego zgodnego z prawem zrobic sie nie da.
      • radi_7 Re: mozesz w zasadzie tylko jedno 18.06.12, 20:49
        A czy Wy wszyscy postrzegający sytuację patologicznie nie padacie aby ofiarą swojego sposobu myślenia? Patrzycie na sprawę jak dorośli którzy, ze względu na światopogląd, wyznawane zasady, itd. spotykanie się faceta i dwóch kobiet w tym samym przedziale czasu uważacie za niedopuszczalne i godne potępienia. No i oczywiście widzicie jeden aspekt sprawy, akurat ten który 10 latkowi nawet przez głowę nie przejdzie. Relacje damsko -męskie, erotyczne itp.
        Z tego co się domyślam z postów Autorki, to dziecko w tej części relacji nie uczestniczy - co jest oczywiste i zrozumiałe. Gdyby tak miało być to przecież nie było by istotne czy były zadaje się z jedną, dwiema kobietami czy może facetem. Byłaby to patologia i przestępstwo.
        Skąd więc obawa że dziecko na tym etapie "nauczy się" mieć kilka kochanek? Tylko dlatego że pozytywne relacje międzyludzkie będzie postrzegał w kontekście dwu lub więcej "cioć"?
        Czy wychowanie postrzegacie jak proste programowanie? Jak wdrukowanie ścisłej receptury którą dorosły człowiek będzie powielał? A jeśli nawet, przecież nadal jest pod wpływem matki która ma inne poglądy na życie. Czy macie obawę że wzorzec ojca będzie dla dziecka bardziej atrakcyjny? To dlaczego odbieracie mu prawo wyboru w przyszłości? Wiecie lepiej co będzie dla niego dobre?
        Pytania się mnożą, szkoda tylko że nie u tych którzy tak łatwo potrafią oceniać innych.
        • facettt Re: mozesz w zasadzie tylko jedno 19.06.12, 14:50
          radi_7 napisał:
          > Pytania się mnożą, szkoda tylko że nie u tych którzy tak łatwo potrafią oceniać
          > innych.


          Czy to do mnie bylo ?
          Bo ja zdaje sie pisalem tylko o jednym, co mozna zrobic zgodnego z prawem.
          • radi_7 Re: mozesz w zasadzie tylko jedno 20.06.12, 09:39
            Nie do Ciebie, przepraszam, tak mi się jakoś podpięło pod Twój post. A uwaga raczej natury ogólnej, do tych którzy się poczuwają.
    • zed.1 Re: dwie kochanki ojca 19.06.12, 04:45
      Co konkretnie jest zlego w dwoch kochankach? Przeciez nie jestes jedna z nich, nie wiesz nawet czy jedna o drugiej wiedza i czy maja cokolwiek przeciwko sobie.

      Moze to zwiazek poligamiczny i kazdy jest szczesliwy.

      Natomiast gorsze jest podejscie nazywania takich ludzi dziwkarzami bo to juz swiadczy o zerowej tolerancji i to wlasnie chcesz przekazywac dziecku?

      Kazdy niech robi co daje mu szczescie a tobie nic do tego. I to przekaz dziecku.

      • scher Re: dwie kochanki ojca 19.06.12, 06:53
        > Natomiast gorsze jest podejscie nazywania takich ludzi dziwkarzami bo to juz swiadczy o zerowej
        > tolerancji

        Ty chyba nie rozumiesz słowa tolerancja.

        > Kazdy niech robi co daje mu szczescie

        Taa, piękny byłby świat oparty wyłącznie na ludziach, którzy robią to "co daje im szczęście".
        • mojemieszkanie24 Re: dwie kochanki ojca 19.06.12, 09:05
          ja bym nie pozwoliła na takie spotkania. Ojciec z dzieckiem tak ale nie z kochankami.. To nie jest normalne. Rozumiem- jedna partnerka, bo każdy się rozwieść może ale dwie to juz przesada. Porozmawiaj z byłym i jeżeli nie zgodzi się na spotkanie sam na sam to złóż pozew do sądu o ustalenie spotkań i tam przedstaw sytuację
          • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 11:23
            Złe rady dajesz. Dziecko nie wie jakie są układy między tatą a ciociami. Przecież u niego żadna z nich nie mieszka. Po prostu tatuś ma koleżanki i tyle. Może mieć? Może.
            Matka właściwie też nie wie. Prześcieradłem nie była.

            Dziecko przychodzi do ojca na kilka godzin. Co się dzieje w nocy nie wie.




            mojemieszkanie24 napisała:

            > ja bym nie pozwoliła na takie spotkania. Ojciec z dzieckiem tak ale nie z kocha
            > nkami.. To nie jest normalne. Rozumiem- jedna partnerka, bo każdy się rozwieść
            > może ale dwie to juz przesada. Porozmawiaj z byłym i jeżeli nie zgodzi się na s
            > potkanie sam na sam to złóż pozew do sądu o ustalenie spotkań i tam przedstaw s
            > ytuację
        • sebalda Re: dwie kochanki ojca 19.06.12, 11:59
          "Tolerancja [łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’], socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami".
          Zatem niepiętnowanie i danie na luz byłemu mężowi, by żył zgodnie ze swoimi potrzebami (w granicach prawa i porządku publicznego) jest właśnie wyrazem tolerancji.
          Świat byłby piękny, gdyby ludzie robili to "co daje szczęście", bacząc przy tym, by nie ranić innych. Jeśli "ciocie" nie czują się pokrzywdzone, stanie na straży moralności byłego męża jest zwykła hipokryzją i tejże matka nauczy syna, gdy będzie potępiać przy nim ojca. Proste.
      • pacze_sobie Re: dwie kochanki ojca 02.07.12, 13:54
        a ja mam na ten temat inną wizję, nie wybielajmy dewiacji i nazywajmy rzeczy po imieniu. Pedał niech zostanie pedałem, lesba lesbą, pedofil dzieciojebcą a dziwkarz dziwkarzem, ku... kurwą, złodziej - złodziejem itd. Po co tu coś gmatwać, paprać, upiększać. Brudne niech będzie brudne sobie... tak jest ładnie
        • morekac Re: dwie kochanki ojca 02.07.12, 15:15
          Dziwkarz to człowiek chodzący na dziwki, a nie szczęśliwy 'posiadacz' dwóch kochanek...
          • zuza-1980 Re: dwie kochanki ojca 29.07.12, 14:37
            kobiety, ktore nie obchodzi ile ich parter ma kobiet nie wiele rozni od dziwek więc w czym problem?
        • nortic Re: dwie kochanki ojca 02.07.12, 15:49
          Pomieszałeś kategorie. Złodziej i pedofil to jedna. To przestępstwa ścigane prawem. Lesba, pedał, dziwkarz, ku...- to prawem dopuszczalne i uważane za szeroko pojętą normę w społeczeństwie. Tak jak ograniczenie umysłowe. Ciesz się zatem i kochaj bliźnich.
          • pacze_sobie kocham bliźnich 03.07.12, 00:39
            i dlatego po ustaliliśmy z moją kobietą, że będziemy dzielić jej facetów między siebie. W czwartki Roman jest mój a w soboty jej. Nie wiem co Roman robi w pozostałe dni tygodnia mam jednak nadzieję, że również cierpi... podziały
            nieżas
        • leszekes Najgorsze są uproszczenia 05.07.12, 11:28
          i stereotypy.
          Jedne k... robią to, bo... lubią, inne bo nie maja wyboru. Każda sytuacja jest inna i inaczej trzeba do niej podchodzić. Oceniać.
    • d.wolowa Re: dwie kochanki ojca 22.06.12, 10:11
      I z czego się tu martwić .Skoro syn to duża szansza, że odziedziczy geny i będzie miał podobne potrzeby jak ojciec. Więc będzie wiedział od razu na czym stoi i nikomu nie będzie obiecywał wierność,miłośći po grób.Z zyskiem dla potencjanej zawiedzionej. A jak się znajdzie ktoś kto mocna na niego podziała i nie będzie miał ochoty na więcej to wcześniejsze wyuczenie niczemu pewnie nie zaszkodzi.Pomyśl o synu aby był szczęśliwy w przyszłości, skoro to Twój syn.I pomyśl niekoniecznie jako kobieta tylko raczej jako facet,bo nim jest(będzie) Twój syn.
      • malwa717 Re: dwie kochanki ojca 23.06.12, 22:07
        A może mówić synowi wyraźnie, że tata nie jest wzorem do naśladowania. Że u nas, w naszym kręgu kulturowym tak się nie robi - i oczywiście jeśli tata znalazł dwie kobiety, które weszły w taki układ to sa one co najmniej naiwne o ile nie jakieś dziwne - bo przeciez pomyśl synku czy ktoś o zdrowych zmysłach pchałby się w taki układ? Lepiej mieć 1 partnerkę/żonę z sensem niz dwie byle jakie. A to , że one wokół ciebie dziecko skaczą to dlatego, że każda z nich myśli, że może przez to będzie "tą wazniejszą". Można tak żyć tylko po co? Zapytaj syna czy ono widzi w takim ułożeniu życia coś fajnego czy raczej nietrwały zlepek, który w każdej chwili może runąć. Ja przede wszystkim akcentowałabym "nienormalność" takiego podejścia do życia osobistego - wiadomo dwugłowe cielaki tez się rodzą, i można się na nie pogapić, podziwować ale PRAWDZIWE życie jest inne, wystarczy rozejrzeć się. Trzymam kciuki za wyniki Twoich starań za te 10-20 lat smile
        • leszekes Re: dwie kochanki ojca 05.07.12, 09:03
          Mówienie dziecku, że tata nie jest wzorem do naśladowania może się kiedyś przeciwko mówiącego takie rzeczy obrócić. Nie popieram i nie radzę.
          Lepiej pozwolić dziecku wyciągać samodzielnie wnioski (bez sugestii i bez dwuznaczności)
    • klaun.szyderca Re: dwie kochanki ojca 11.07.12, 21:04
      Sądzimy że mu zazdrościmy, ciocia Paula i ciocia Ula na zmianę, obie zabiegają o jego względy - tylko pogratulować. Już nawet Twój syn zrozumiał, że to fajna sprawa wink
      • terleo Re: dwie kochanki ojca 12.07.12, 13:45
        klaun.szyderca napisał:
        > Sądzimy że mu zazdrościmy, ciocia Paula i ciocia Ula na zmianę, obie zabiegają o jego względy - tylko pogratulować. Już nawet Twój syn zrozumiał, że to fajna sprawa wink
        Niech zginie świat, kiedy sprawa jest fajna. Życie jest krótkie, a szczęście jeszcze krótsze.
        • rohatyna Re: dwie kochanki ojca 18.07.12, 14:57

          Ja chromolę ! Takie widzę czasy nastaały, że już żadne wartości nie maja znaczenia. Skoro Tatuś każe synowi przyjaźnić sie z dwoma kochankami, to czemu by nie z siedmioma? A jak lubi małolaty, to może jeszcze takie miluśie trzynasteczki? a jak ma inny gust - bardziej wtrafinowany, że tak powiem - to może przekona syna, że z kózką też jest fajnie się przyjaźnić?
          Ludzie ! Opamiętakjcie się! Jesteśmy rodzicami - a nie kumplami naszych dzieci. One chcą , abyśmy byli rodzicami! Kumpli to maja w szkole i na podwórku!
          Nie jestem jakoś specjalnie zacofana, a nawet myślę , że wcale nie jestem, ale mamy być wzorem dla naszych dzieci. Skoro jednak takie właśnie wzorce chcemy im przekazywać - nikt nie zabroni . Tylko potem będą takimi samymi ojcami i mężami - - jak ów tatuś bez zamiłowania do monogamii. I następne dzieci będą z rozbitych rodzin. Ale ... ciekawe co zrobi ów tatus jak mu stawć przestanie. Biedny .....
          • zgr-edo Re: dwie kochanki ojca 21.07.12, 08:34
            a może to przyjaciółki byłego męża, skąd wie ,że to kochanki , była materacem ?
            Widać , że to problem jakieś sfrustrowanej , zazdrosnej kobiety. Nic dziwnego ,ze jest sama, zresztą nic nie napisała o sobie i swojej rodzinie, ale chętnie obrabia zad byłemu i szuka sobie podpowiedzi do przedstawienia sensownych argumentów aby zablokować kontakty dzieci z ojcem. Znam to z autopsji, zajmij się sobą ,a nie mężem, bo dzieci i tak zdecydują same jaką drogę w życiu obiorą, i kto będzie dla nich przykładem.
            • 1zorro-bis Re: dwie kochanki ojca 21.07.12, 17:13
              w porzadku facet!big_grinbig_grinbig_grin
            • zuza-1980 Re: dwie kochanki ojca 29.07.12, 14:42
              proponuję cofnięcie się o dwa, trzy lata i powrót do podstawówki na czytanie ze zrozumieniem. Z tekstu jasno wynika, że pisząca nie jest samotna.
          • carmamir Re: dwie kochanki ojca 11.08.12, 08:23
            Skad wiesz ze nastolatki ? Gdzie to napisane ? Boze co za zal, jak gosciumchce miec np. 20 letnie Panny jego wybor i to nie jest nic naturalnego, czlowiek taki jest ze podswiadomie szuka dobrej reporduktorki i tu zmiana z 40 na 20 latke jest norma i nie mozna winic mezczyzn, matronynzazdrosne o uda bez celulitu i jedrne piersi powinny byc zamykane w klasztorze. Wracajac do sprawy facet w 100% zdrowy i normalny, nie oswiadcYl sie zadnej wiec moze pozwolic aby zabiegaly o niego panny, nawet i 10 co w tym zlego ze ma kilka kolezanek ? Poza zazdroscia brzydkich i zazdrosnych bab ?
    • ado43 Re: dwie kochanki ojca 28.07.12, 10:50
      Sądzimy, że to zdrowy chłop i że za rzadko mu dawałaś. Jednym słowem - twoja wina.
      • rohatyna Re: dwie kochanki ojca 29.07.12, 10:22
        Ja pie...! Co tu się dzieje!?? To jakiś teatrzyk przyjezdny jest dla maluczkich!?? Myślałam, że już nic mnie nie zdziwi, ale wasza głupota, ignorancja i bezczelność zdumiała mnie do spodu ! Dziękuję Wam za to doświadczenie. Człowiek całe życie się uczy.
        • sir_fred Re: dwie kochanki ojca 29.07.12, 13:01
          Tak, autorka wątku zdecydowanie przesadziła...
        • carmamir Re: dwie kochanki ojca 11.08.12, 08:27
          Maluczka to Ty jestes, wcinasz sie do spraw jakiegos zdrowego faceta, randkowanie uwazasz za cos chorego tylko dlatego ze nikt by nawet nie pomyslal o Tobie jako potencjalnej kobiecie, jesli nie jestes sama to wiadomo dlaczego tak kurczliwie sie trzymasz tejze monogamii, jak facet by Cie zostawil nigdy bys nie wrocila na rynek smile Dzieki Bogu normalne, legalne i moralne jest randkowanie i z 5 mlodymi kobietami, alleluja za to.
    • wiki11110 Re: dwie kochanki ojca 05.08.12, 08:56
      Ciekawa jestem co by było gdyby syn nagle przy jednej zapytał a czy ciocia Ula będzie u Ciebie w sobotę?? big_grin ciekawe czy ta środowa nie zwinęła by żagli. Ciężko tłumaczyć 10latkowi co to monogamia, niestety. A moze pod tym kątem rozmowy z psychologiem?
    • carmamir Re: dwie kochanki ojca 11.08.12, 08:32
      jagodowy.tort napisał(a):

      > Witam. Rozwiodłam się z mężem z powodu jego licznych kochanek. Już czwarty rok
      > nie mieszkamy razem a mój syn od 2 lat oficjalnie co środę ma ciocię Paulę i co
      > drugi weekend Ulę. Rozmawiałam z dziecięcymi psychologami, że się martwię jaki
      > światopogląd będzie miał mój syn w dorosłym życiu. Ich odp: patowa sytuacja, n
      > ic nie mogę zrobić. Ostatnio usłyszałam jednak od 10letniego syna, że czemu ja
      > mam tylko jednego, bo u taty ma dwie ciocie i obydwie dbają o jego względy... M





      Sprawa jest super prosta, zrobic nic nie mozesz, byly moze randkowac do woli i lepiej to przedstawic ze zdrowej strony czyli wlasnie szukania tej odpowiedniej poprzez spotykanie z roznymi kobietami, anilze probowac tego samego co robia frustratki czyli uzywaja tekstow o dziwkach itp. pierdoly sfrustrowanych brzydkich matron...
    • kucurek Re: dwie kochanki ojca 12.08.12, 21:51
      Jednak zazdrość Cię zżera.
      Z drugiej strony - to że Twój eks ma koleżanki to w cale nie oznacza że bzyka się z nimi. Może tylko konsultują to co robia w pracy? Może wspólne projekty, może wspólne zainteresowania?
    • orosadm Re: dwie kochanki ojca 16.08.12, 20:52
      jagodowy.tort napisał(a):
      > Witam. Rozwiodłam się z mężem z powodu jego licznych kochanek. Już czwarty rok
      > nie mieszkamy razem a mój syn od 2 lat oficjalnie co środę ma ciocię Paulę i co
      > drugi weekend Ulę.

      Obrotny facet. Mnie bardziej ciekawi jak przekonał dziecko, że jedna o drugiej się nie dowiaduje. Chyba że o sobie nawzajem wiedzą. Ale wtedy czemu nie mieszkają we troje?

      oros
    • kaziuniek-is-one Re: dwie kochanki ojca 16.08.12, 21:02
      Odnoszę się do pierwszej wypowiedzi, nie do dalszych dyskusji.

      Z całej wypowiedzi wnoszę, że tak naprawdę to chciałabyś, aby syn był mono, co będzie dobre dla jego przyszłej kobiety. Nie zastanawiasz się, że skoro jest facetem - dla niego właśnie sytuacja multi będzie o wiele przyjemniejsza.
      Tak naprawdę to stajesz w obronie interesu kobiet (chociaż nie twierdzę, że wszystkie są tym zainteresowane) i chciałabyś, aby syn nauczył się wzorca "jedna kobieta". Daj mu szansę być mężczyzną i mieć wiele kobiet.
    • kubek145 Re: dwie kochanki ojca 20.08.12, 12:53
      widzialy galy co braly? jaki ojciec "dziwkarz" to i syn. wzielas slub z takim to masz, teraz Twoj syn bedzie nastepny.. niedaleko pada jablko od jabloni smile
    • lilannah10 Re: dwie kochanki ojca 16.10.12, 14:24
      Ja po prostu nie wierzę w to co czytam!!! Jagodowy Torciku nie przejmuj sie opiniami ludzi, którzy tak pochopnie je tutaj umieścili. Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam, że komukolwiek może wpaśc do głowy pomysł, że taka sytuacja jest normalna i niech sobie dziecko patrzy do woli... niech te wszystkie osoby przypomną sobie jak były dziećmi i co czuły gdy choćby rodzice się pokłócili, co wtedy czuli. Podstawową, pierwotną potrzebą dziecka jest posiadanie domu z jednym ojcem i jedną matką! czy osoby, które to piszą mają dzieci? czy same zgodziłby się aby ich dziecko żyło w takim układzie?

      I co to wogóle za gadanie. Że to normalne potrzeba randkowania z kobietami młodymi o pięknych ciałach. Czy tylko na tym się świat opiera, tak? jak długo można takie relacje ciągnąć? to naturalne, że się starzejemy i meżczyźni i kobiety. Jak można życie budować na zamkach z piasku? a co na wypadek choroby, braku kasy, ipotencji? po prostu zostawić drugą osobę i poszukać modelu nowszego, sprawniejszego?

      dziecko potrzebuje jasnych wzorców i obowiązkiem rodzica jest świecić dobrym przykładem. Bo złe wzorce łatwo się łyka. I co to wogóle za ojciec jest? jakiś egoistyczny gó...arz. Wnioskuję, że syn bywa u niego czasami czy wtedy ojciec nie może zaniechać kontaktów z koleżaneczkami i nie omawiać wówczas "ważnych projektów, które są związane prawdopodobnie z pracą" ale całkowicie poświęcić się wychowaniu syna? Dziecko i tak już jest poszkodowane bo ojca nie widzi codziennie. Czy więc tak krótki czas nie może być poświęcony tylko jemu? Czyli bardziej wartościowsze od rozmów, zabaw są koleżanki? Choćby to już jest złe w tej relacji z dwoma ciociami- w ten sposób poświęca mniej uwagi własnemu dziecku. A co jak obie Panie zajdą w ciążę? czy to będzie normalne i fajne dla wszystkich? sex mam swoje konsekwencje. I ta z pozoru na razie super fajna sytuacja dla mężczyzny w koncu odbije sie ze zwielokrotniona siłą na nim samym.

      na miejscu autorki tekstu starałabym się polubownie rozwiązać sprawę, starać się dotrzeć do byłego męża. Wytłumaczyć co się da. A jeśli nie to ja nie widzę innej możliwości jak wkroczenie na droge sądową- może to otrzeźwi tatusia.

      dawno nie udzielałam sie na forach internetowych ale ten temat tak mnie poruszył że musiałam napisać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka