isia-13
02.01.14, 21:14
Cześć Wszystkim. Jestem mamą niespełna trzy letniego chłopca. Ostatnio bardzo mnie zirytowała zachowanie teściowej przy moim synu i wyrzuciłam ją z domu, a to było tak.
Przyszła teściowa ze swoim bratem i córką i zrobiła mężowi awanturę, że nie dobiera telefonów ( fakt nie odbierał bo był w pracy, pracuje w nocy, a ja też nie odebrałam bo teściowa jak dzwoni około godz. 19 wtedy kiedy syna kąpię i kładę spać jak już zasnął to po prostu zapomniałam. Na drugi dzień moż wstał po nocce i załatwiał codzienne prawy. Ja się źle czułam zbierała mnie choroba. Mąż przed pójściem do pracy zajął się dzieckiem ja poszłam spać. I nagle budzą mnie wrzaski a to moja teściowa krzyczy na mojego męża (swojego syna) w obecności mojego dziecka. No ja dużo mogę znieść ale robienie awantur przy dziecku. Zwłaszcza że mój syn jest bardzo delikatny. Więc jej ładnie bez krzyku powiedziałam, że ma mi awantur nie robić no a jak jej się nie podoba to tam jest furteczka. Po czym zostałam wyzwana przez nią od chamów i najgorszych oczywiście mój syn to słyszał. Nie chce sprzeczek, ale już dłużej tego nie zniosę. A teraz zadzwoniła do mojego męża jak by się nic nie stała. Że ona zaprasza nas na jakąś paradę kościelną,a jak nie możemy to po wnuka przyjedzie. A ja boję się syna jej dawać nie mam do niej zaufania. Jak ja nie lubię takich sytuacji.