amb25
01.06.05, 08:38
Mój mąż dajec dziecku wszystko o co go maluch poprosi (28 miesięcy). Spełnia
wszystkie jego zachcianki, chyba, że ja jestem w pobliżu i się nie zgodzę
(np. na kupno drugiego traktora na pedały czy samochodu na akumulator). Jak
dzicko chce, żeby tatuś wstał to tatuś wstaje itp., jak dziecko chce bić
tatusia to go bije, jak dziecko czegoś od tatusia nie dostaje to wrzeszczy, a
tatuś wtedy zmienia zdanie i robi co dziecko chce. Takich przykładów można
pdoać tysiące.
Jak go (tatusia) przekonać że to jest źle dla dziecka, bo brakuje mi
rzeczowych argumentów, mam tylko intuicyjne. Jeśli macie jakies konkretne
argumenty przciw spełnianiu wszystkich zachcianek dziecka to napiszcie.
Dziękuję