Dodaj do ulubionych

Chrońmy wrażliwość dzieci

19.07.05, 16:07
Wypowiadałam się już na forum WAKACJE przeciwko eksponowaniu w miejscach
publicznych drastycznych zdjęć (wystawa antyaborcyjna w Lublinie), w tym
miejscu chciałabym poruszyć szerszy temat- potrzebę ochrony dzieci przed
obrazem przemocy, który dzięki rozwojowi technki jest coraz wyraźniejszy i
bardziej dostępny.
Człowiek się od tego nie staje lepszy, nie staje się wrażliwszy, tylko się
znieczula, twardnieje. Dzieci zaś jakoś próbują sobie radzić np. tłumaczą
sobie, że skoro kogoś zabili, to pewnie zasłużył, albo oswajają zło w
zabawach (przypomina mi się scena z "Medalionów" Zofii Nałkowskiej, kiedy
dzieci w obozie koncentracyjnym bawiły się w palenie Żydów). Ale w głębi
duszy się boi, traci poczucie bezpieczeństwa. A poczucie bezpieczeństwa to
jest skarb, który albo się otrzyma w dzieciństwie albo go ze świecą szukać.
Wrażliwość to też skarb- mądra wrażliwość- nie strach, a współczucie.
A człowiek wrażliwy i z poczuciem bezpieczeństwa to skarb dla społeczeństwa -
bo i chce pomóc i się nie boi. Niestety w naszym świecie o takich ludzi już
chyba coraz trudniej, za to cyników nie brakuje (komentarz internetowy do w/w
wystawy : "ciam, ciam"). Więc, kto chce dotrzeć do ludzi, kto chce być ze
swoim przesłaniem zauważony , ten wyciąga coraz cięższą artylerię (by wywołać
ból, lęk, obrzydzenie) i błędne koło się zamyka. Do tego jeszcze gry
komputerowe z coraz bardziej plastycznymi obrazami śmierci i w końcu już
nawet nie dziwią wypowiedzi, że "dzieci i tak oglądają horrory" więc nie umrą
gdy im się pokaże zdjęcia, które w założeniu mają wywołać szok u dorosłych.
A może by tak zamiast tego naprawdę zacząć zwracać uwagę, co oglądają
dzieci, unikać włączonego bez przerwy telewizora, mądrze dobierać bajeczki
czytane na dobranoc. Może by tak samemu przestać oglądać filmy w
rodzaju "zabili go i uciekł" (produkowane są takie filmy, na jakie jest
popyt).
Ja swoje dziecko z ciemnymi stronami życia zapoznaję bardzo powolutku, może
dlatego jest wesoła i bardzo śmiała. Sama też przez ostatni rok prawie nie
oglądałam telewizji i dzięki temu na wiele spraw patrzę a większym
współczuciem. Tylko, że przez wielu jestem uważana pod tym względem za
dziwaka.
Chciałabym nawiązać kontakt z matkami, które czują podobnie. Może razem uda
nam się coś zdziałać.

Obserwuj wątek
    • iwoniaw Zgadzam się z Tobą w zupełności; n/t 19.07.05, 16:14
    • diagnosta7 Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 19.07.05, 22:13
      To ważne, ze jeszcze komuś chce się napisać taki tekstsmile
      Oczywiście masz rację, ze dzieci należy chronić przed niepotrzebną dawka
      przemocy i okrucieństwa. Niestety nie jestem optymistką jeśli chodzi o jakąś
      akcję na szerszą skalę, bo rynek kieruje się swoimi prawami, na które wpływ
      mamy mizerny. Na pewno trzeba o tym pisać i mówić, by rodzice mieli świadomość
      zagrożeń, ale...sad

      Wspomniałaś o tym, ze dzieci bawią się czasem w sposób okrutny, ale zabawa
      często pełni funkcję terapeutyczną. Dzieci, które przeżyły jakąś traumę
      odreagowują to przeżycie poprzez zabawę. Zabawa w „złe” rzeczy nie jest
      koniecznie przejawem znieczulicy, ale radzenia sobie z trudnymi emocjami.
    • lila1974 Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 20.07.05, 02:31
      Ja równiez staram sie uchronic moje dzieci przed brutalnoscia doroslego swiata.
      Nie widze najmniejszego sensu z pokazywania dzieciom agresji, krwii, przemocy,
      itd. itp. Wiem, ze i tak sie z tym zetkna ale nie zamierzam ich specjalnie na
      takie rzeczy wystawiac.
      Ostatnio Koniczynka mnie rozczulila. Na widok dziecka w wózku inwalidzkim
      (porazenie mózgowe).
      - Mamo, taki duzy a jeszcze jedzie wózkiem.
      - Nusienko, chlopczyk jest chory i nie moze sam chodzic.
      - Mamusiu to ja mu oddam swoje nogi.
    • gopio1 Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 20.07.05, 11:42
      Masz racje. Znieczulica rozszerza sie jak zaraza. Coraz bardziej i szybciej. I dziala na coraz mniejsze
      dzieci. Przykre jest to, ze my - jako rodzice - choc na wybor programu w tv czy ksiazki mozemy miec
      wplyw, to niektore rzeczy sa chyba poza naszym zasiegiem. Mysle o brutalnych reklamach, nachalnych
      bilbordach, wszechobecnych ludzich uzywajacych wulgaryzmow i trywializujacych problem zycia i
      smierci.
      Chronie swoje dzieci jak umiem przed brutalnoscia, ale zadanie mam bardzo utrudnione, bo na
      przyklad:
      1. Przed dobranocka puszczaja zajawke filmu z serii "W kregu dreszczowcow" lub "Mroczne zagadki
      Los Angeles". Co z tego ze film jest emitowany po 22, jak juz o 19, w pasmie, kiedy wiadomo, ze
      ogladaja dzieci, faszeruja male umysly choc kilkoma scenami zupelnie nieodpowiednimi do ich wieku.
      2. Nie przeklina sie u nas w domu. Ale jak idziemy na spacer i, zmuszeni trasa, przechodzimy obok
      grupki mlodych-gniewnych, to w nasze uszy (moje i dzieci) leje sie lawina takich wulgaryzow, ze "Psy"
      Pasikowskiego wysiadaja.
      3. Juz w piaskownicy (srednia wieku 3-4 lata) dzieci bawia sie w wojne, zabijanie. Skad czerpia
      inspiracje? Nie wiem. Nie wiem tez co odpowiedziec synkowi (prawie 3 lata) gdy pyta co znaczy "Jestes
      trupem" (zaslyszane wlasnie w piaskownicy).
      Niektorych rzeczy nie sposob uniknac. Ale bardzo trudno znalezc idealna recepte na wychowanie w
      wartosciach. Czy nam sie uda? Zobaczymy za jakies 20 lat...

      PS A co robic w takiej sytuacji:
      Tesciowie hoduja kroliki. Ostatnio babcia mowi do mojego synka. Wiesz, dziadek niedlugo zabije
      krolika dla ciebie. Zebys mogl jesc pyszne miesko.
      Ja zamarlam. Kuba mial w oczach wielkie znaki zapytania. Oczywiecie posypaly sie pytania dlaczego,
      jak to, po co?. Ale kazda nastepna odpowiedz babci tylko pogarszala sprawe. Przez chwile poczulam
      nienawisc. Do tesciowej, ze jak smiala o tym w taki sposob z tak malym dzieckiem. Do siebie, ze
      najpierw nie moglam przwiedziec tej kretynskiej rozmowy, a potem, ze nie moglam wyjsc jakos
      obronna reka z tego tematu. A na koncu nienawisc do swiata, ze to wlasciwie natura, i ze wszystko
      wokol takie okrutne...
    • bkt Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 20.07.05, 22:25
      Dla mnie nie jest normalne żeby dzieci oglądały jak się jacyś faceci na ekranie
      tłukli siekierami - ja sama przemocy nie znoszę ale nie jestem w stanie
      wytłumaczyć mężowi że widok krwi i strzelanimy nie jest najwłaściwszy dla dwu-
      trzylatka.
      Synek jest trochę nadpobudliwy (czasami) - może to przez to? Ale nie mogę
      wytłumaczyć, bo nie dociera. Pozostaje chyba celowo zepsuć telewizor.

      • kkaasskkaa Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 20.07.05, 23:54
        To,że wy nie znosicie przemocy to nie znaczy, ze ochronicie przed nią swoje
        dzieci. Ona zawsze towarzyszyła ludziom, bez względu na kulturę i czas. Baśnie
        braci Grimm są tak brutalne, że dziś wielu dorosłych ma problem z ich odbiorem.
        Ale nie dzieci.... One inaczej niż dorośli postrzegają świat..

        Przemoc, czy śmierć jest czymś naturalnym...nie zawsze sprawiedliwym. Nie
        wolno zatem dzieci wychowywać w przeświadczeniu, że żyją w Arkadii.
        Co chcecie powiedzieć swoim dzieciom, jak zapytają o Nowy Jork, Madryt, czy
        Londyn?
        • gumitex Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 31.07.05, 15:07
          Dzieci wiedzą, że przemoc istnieje, ale nie muszą jej oglądać we wszystkich
          detalach, jak w telewizji. Czytanie bajek nawet brutalnych, gdzie wilk zjada
          babcię, to co innego niż obejrzenie w telewizji filmu Sczęki. Ja nie oglądam z
          dzieckiem filmów dla dorosłych i bardzo mnie irytuje, jeśli w reklamach przed i
          po programie dla dzieci są zajawki takich filmów. Na ogół zawierają najbardziej
          drastyczne sceny. Cały film można puścić dopiero po 22.00, ale scenę zabójstwa
          lub pobicia, proszę bardzo, przez cały dzień. Jeśli chodzi o Londyn, to mój syn
          (3,5 roku) pytał co się tam stało. Rozmawialiśmy o złych ludziach i o
          podkładaniu bomb, ale nie widzę powodu, żeby oglądał relacje z pokrwawionymi
          ludźmi itp. Nie są to sceny, które małe dziecko powinno oglądać.
    • mifka Re: Chrońmy wrażliwość dzieci 01.08.05, 12:26
      moim zdaniem smierc i przemoc sa czescia zycia. ale nie w postaci, ktora
      serwuje sie widzom idiotycznych filmow.oswajanie z ciemna strona swiata nie ma
      nic wspolnego z narazaniem dzieci np.na widok brutalnych zdjec. moja corka (4
      lata) wie skad pochodzi mieso, ktore pojawia sie na stole i zna zarowno moj
      punkt widzenia w tym temacie jak i to co mysla przeciwnicy spozywania miesa.
      rozumie pojecie smierci (tzn rozumie na swoj czteroletni rozum), rozmawialysmy
      na temat wybuchow w londynie czy sytuacji w afryce. ale wszystkie te informacje
      docieraly do niej w formie przystosowanej dla malego umyslu, podczas rodzinnej
      rozmowy, opatrzone rodzicielskim komentarzem. podobnie jak ty nie zgadzam sie
      na zmuszanie mojego dziecka do ogladania bezsensownych brutalizmow
      przeznaczonych do odbioru dla doroslych, uksztaltownych umyslow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka