Dodaj do ulubionych

Obrona przed potworami

30.08.05, 13:12
Zainspirowała mnie rozmowa o straszeniu dzieci dziadem przez dziadka (znalazł
się młodzik, heh...) i to, jak sobie rodzice ze strachem poradzili:

muhnia napisała:

> Dziadek jak na razie się odczepił jak Maks na jego zapytanie"kto
> przyjdzie do ciebie jak nie będziesz jadł?"odpowiedział, że tata (czyli mój
> mąż) kazał pogonić wszystkich dziadów w siną dal

Niemniej dzieci (nie wiem czy wszystkie) mają swoje strachy i potwory,
których się boją, które je tu czy tam prześladują. Jak sobie z tym radzicie u
Waszych dzieci? I skąd biorą te strachy?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Obrona przed potworami 30.08.05, 15:42
      Zimą był felieton Talki w Dziecku o oswajaniu potworów:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55008,2508909.html
      • ibulka Re: Obrona przed potworami 30.08.05, 17:37
        Moja niespełna 2letnia córeczka nie radzi sobie sama z potworami, chociaż nie
        boi się ich, nie łażą po pokoiku. Jak już coś idzie, to jest 'aty, aty' i Julka
        zapala lampkę, ale kiedyś zdarzyło się, że z krzykiem się obudziła, bo coś było
        w pokoiku. Tłumaczę, że potworów nie ma, że to złe sny, że zawsze jest mamusia
        i tatuś, że zawsze jest lampka i przytulanki. I dzieci zazwyczaj zasypiają przy
        maleńkiej lampce, która ma obrotowy, kolorowy klosz i rzuca na ścianę tęczowe
        plamki smile)

        Roczne bliźniaki potworów jeszcze nie znają - na szczęście... wink

        A moja koleżanka tłumaczy swojej 4letniej córci, że potwory nic jej nie zrobią,
        bo boją się takiej małej dziewczynki, bo myślą, że to myszka i że może ich
        ugryźć smile) Odkąd koleżanka tak wytłumaczyła Malwince sprawę potworów, młoda
        się ich nie boi wink
        • muhnia Re: Obrona przed potworami 30.08.05, 22:25
          witam. Cieszę się, że temat potworów znowu powrócił, bo bałam się, że nie ma
          nikogo kto miałby styczność z taką sytuacją. Co do radzenia sobie z tymi
          potworami to myślę,że każdy ma swój sposób. U nas jeżeli synuś boi się
          wieczorem to przed snem oglądamy razem cały jego pokój dookoła i sprawdzamy
          gdzie się da żeby upewnić małego, że nic takiego niema. Poza tym zapalamy na
          noc malutką lampkę i dajemy mu małą latarkę żeby miał pewność. Ta latarka to
          super pomysł, bo mały odkrywa różne jej zastosowania i zapomina o strachach.
          Dodatkowo cały czas zapewniamy, że potworów nie ma i jak są to "na niby" i w
          bajkach.Nasz synek ma już cztery latka i zaczyna kojarzyć o co w tym"na niby"
          i "na prawdę" chodzi. Pozdrawiam serdecznie
          • aleksandrynka Re: Obrona przed potworami 30.08.05, 23:10
            Dodatkowo cały czas zapewniamy, że potworów nie ma

            a ja kiedyś czytałam artykuł, jak to tata z synem radzili sobie z potworami -
            tata pytał: no to gdzie ten potwór?
            - tam tato, pod stołem!
            - no to chodź, obejrzymy go...
            I tak dalej, pogadali o tym potworze, jak wygląda, co lubi na obiad i inne,
            oswoili go i chłopak miał oswojonego potworka, a nie nieznane straszydło.
            Niestety, nie podam źródła...
            • maksimum Obrona przed potworami JAK DZIECI NIE CHCA JESC 31.08.05, 03:14
              to opowiadam im o nozycowej,ktora mnie przesladuje i mowie im,ze od poniedzialku
              ona ich bedzie karmila i odrabiala z nimi lekcje.
            • grzalka Re: Obrona przed potworami 31.08.05, 04:31
              Moja prawie 4-latka lubi się bac( ulubiony wiersz to Danuty Wawiłow "Jak tu
              ciemno") ale jak ja czasem dopadnie lęk paralizujacy, to ma nad łózkiem
              powieszonego aniołka- to jest aniołek z baaaardzi dużymi skrzydłami i jak
              zobaczy potwora, jak sie tym skrzydłem zamachnie, to potwór poleci az na koniec
              świata smile

              Działa smile niezawodnie
    • migotka2000 Re: Obrona przed potworami 31.08.05, 07:45
      A ja zauważyłam,że Misiek nawet lubi się bać tych potworów. Opowiada o nich
      niestworzone historie, czasem bawimy się "ty będziesz potworem, a ja Misiem",
      wyjemy, rozcapierzmy paluchy i jest kupa śmiechu.
      Ale za to są duchy. Na duchy mamy taka lampkę z IKEA z kolorowa kulą z
      pęcherzykami powietrza, nazywamy ja Galaktyką. Lampka prawie nie ciagnie pradu
      i daje na tyle przytłumione światło, że można ją zostawić włączoną na całą noc.
      A co do duchów - oczywiście z uporem maniaka twierdzimy z mężem, że DUCHÓW NIE
      MA!

      No i jest jeszcze pajęczyna - Misiek wyraźnie się jej brzydzi. Ale to już inny
      typ strachów, więc pozostajemy przy zabawie w pająka robiącego sieć i łapiącego
      wstrętne muchy.
    • kasia_ol1 Re: Obrona przed potworami 31.08.05, 13:25
      my z mężem odkryliśmy w niedzielę, że nasz trzylatek też boi się potwora, który
      czai się w... kibelku. młody zaczął się moczyć (przy drugiej zmianie ciuchów
      prawie się wściekłam). później usłyszeliśmy jak mały dyskutował z kimś (sam ze
      sobą), a gdy padło słowo "potwór" podchwyciliśmy temat, by dociec co za jeden.
      okazało się, że chodzi o potwora z reklamy domestosa, która często leciała w
      okolicach bajek sad wytłumaczyliśmy dziecku, że te potworki to takie robaczki w
      brudnej ubikacji, ale u nas ich nie ma, bo mama myje kibelek. pomogło, ale do
      wieczora musieliśmy go stale upewniać i chodzić razem z nim na siusiu i kupkę.

      dziś synek oświadczył mi, że ma kolegę potworka, a ja totalnie zdębiałam...
      nie wiem co z tym fantem zrobić. zastanawiam się, czy jak pójdzie do przedszkola
      i zacznie opowiadać o tym wymyślonym koledze, to dzieci nie potraktują go jak
      dziwaka...
      może ktoś ma doświadczenie w podobnej kwestii?

      pozdrawiam
      • minerwamcg Wymyśleni przyjaciele 31.08.05, 17:18
        Wymyśleni przyjaciele są starzy jak świat, mało które dziecko ich nie miało.
        Moim był niejaki Filip (nieprzypadkowa zbieżność z imieniem ulubionego misia),
        znałam też brzdąca, który bawił się z Atatindą, Opandą, Atadistą i Głupim
        Kokiem. Jest to zdrowe, normalne i na ogół mija bez śladów smile Mnie minęło.
        Jest gdzieś o tym cały wątek...
      • gaika Re: Obrona przed potworami 01.09.05, 00:15
        Kiedy dziatki były małe, złe lęgło się pod łóżkami. Metoda okazała się prosta -
        nabyliśmy materace, które spoczęły na podłodze. Zaraza została więc zduszona w
        zarodku.
        Inną metodą było oswajanie ciemności. Po zgaszeniu światła, identyfikowaliśmy
        przedmioty znajdujące się w pokoju, poprzez rozpoznawanie "dziwnie"
        wyglądających kształtów.
        No i nieocenione maleńkie lampki rozpraszające groźną ciemność.

        Z czasem przyszły lęki i wątpia egzystencjalne i tu już elektryka działać nie
        chciała...


        • mama.ludzika Re: Obrona przed potworami 01.09.05, 01:26
          > Kiedy dziatki były małe, złe lęgło się pod łóżkami.<

          Mój synek także boi się ciemności. Chętnie zastosowałabym Twoją metodę, Gaika,
          gdyby nie to, że mały śpi na łóżku piętrowym, pod którym śpi jego siostra.
          wink

          Oprócz przytulania i zasypiania z dzieckiem nie miałam żadnych innych metod.
          A rzecz to jasna, że przed snem koniecznie trzeba poopowiadać z dzieciątkiem o
          mile spędzonym dniu, wszystkich sukcesach (mmmm...naprawdę udało ci sie
          rozśmieszyć kota...nieprawdopodobne...!), miłych i śmiesznych przeżyciach, i
          zaplanować w miarę kusząco i atrakcyjnie dzień następny. Im bardziej radosne
          przeżycia, tym dziecko bardziej pęcznieje z radości, dumy i ekscytacji (no,
          może przed snem ekscytacja bardziej stonowana), a wiadoma rzecz, że takie
          spęczniałe dziecię bardziej na potwory spod łóżka odporne.

          PS. A ja nadal się boję czasem ciemności, chociaż już taka stara jestem. Ech.
          Pozdrosmile
    • evee1 Re: Obrona przed potworami 02.09.05, 03:43
      My stosujemy metode wyobrazania sobie, ze potwor robi sie nagle malutki i mowi
      cienkim glosikiem, pi, pi. Dzieci to bardzo rozsmiesza, a potworek ... ucieka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka