blum5
04.11.05, 19:54
...a ja juz naprawde nie wiem co robic.wiem ze napewno jest to zwiazane z
pojawieniem sie na swiecie rodzenstwa, ale ja tak naprawde to nie wiem jak
jej tlumaczyc ze nikogo za nic nie mozna bic. prosze, tlumacze,groze,
wymierzam kary, ..ogolnie mowiac probowalam wielu rzeczy, ale prawie
codziennnie w przedszkolu Zuzia kogos to kopnie, to popchnie, to uderzy.
plakac mi sie chce, bo jestem bezradna. nie wiem w ogole skad wziela pomysl z
biciem dzieci. nigdy jej nikt nie bije, a zreszta sama jej tlumacze ze nie
wolno bic wiec nie bede jej prala, bo wtedy sama bede zaprzeczzla sobie. alt
prawde mowiac czasami mam ochote ja sprac na kwasne jablko.
czy ktos mial moze podobny problem? bo ja juz chyba pojde do psychologa.aha
Zuza ma 3 lata i malo mowi, a do tego jest dwujezyczna, wiec moze to tez ma
jakis zwiazek.