Dodaj do ulubionych

nieszczęsny smoczek

04.11.05, 22:10
wcześniej tylko czytałam przestrogi na temat nocnego wybudzania się dziecka za
smaczkiem,niestety teraz moja karola została przez babcię uzależniona od
smoczka,karola ma 15m-cy,zasypia ze smoczkiem bez żadnych dodatkowych
atrakcji,natomiast po jakimś czasie tj.ok godz.22-24 zaczyna się wybudzać i
płakać za smoczkiem, jest czasami tak że mąż wstajemy po kilka razy w ciągu
nocy. Nie było tak nawet przy karmieniu piersią bo od razu przesypiała
min.6godz. w nocy,nadmienię że śpi od początku w swoim łóżeczku i w swoim
pokoju i nic się nie zmieniło.może ktoś zna jakiś sposób na sukcesywne wyjście
z tej sytuacji. Chyba o odstawieniu smoczka nie mam co narazie marzyć,bo w
styczniu karola będzie miała rodzeństwo i tym bardziej będzie ciągnęła do tego
smoka. Najbardziej męczą mnie te pobudki
Obserwuj wątek
    • mama_majki Re: nieszczęsny smoczek 04.11.05, 22:13
      Otóż my mamy 4 do 6 smoczków, ja je "rozrzucam" po materacu naokoło Majki i
      zawsze w nocy jakiegoś złapie. Do szczęścia więc potrzebuje mnie już tylko nad
      ranem smile)) Polecam.

      Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
      ________________________________________
      Majeczka maj law smile)))
      • mama_karoli Re: nieszczęsny smoczek 04.11.05, 22:21
        bardzo dziękuję za szybką podpowiedż,tylko że mojamała to ostatnio rozkopuje
        wszystko w swoim łóżeczku, tak że śpi na materacu<nowa atrakcja,materac bardziej
        kolorowy od prześcieradła> oczywiście to robi przed snem, chętnie wypróbuję ale
        czy jakiś smoczek zostanie po tych jej figlach haha? zobaczymy POZDRAWIAM aga
        ze swoją córeczką
        • betty_julcia Re: nieszczęsny smoczek 05.11.05, 14:48
          Witajcie. Bardzo bałam się odstawienia Julii (2,4 l.)smoczka i odkładałam
          decyzję z dnia na dzień. Któregoś razu pomyślałam że może mała choruje w żłobku
          bo np inne dzieci biorą jej smoka do buzi. I schowałam go. Od razu. Sama się
          zdziwiłam skąd ta odwagasmile Powiedziałam Julii że smok został u babci i że jutro
          po niego pojedziemy. Przyjęła to ze spokojem. Spytałąm czy da radę zasnąć?
          Dorośle stwierdziła że tak. Oczywiście mijało się to z prawdą bo nie mogła.
          Leżałam z nią chyba 2 godziny aż zasnęła. Obudziłą się ok 00.30 i bardzo
          płakała. No cóż, ok 40 min z głowy. Nic nie działało dopiero tatuś nakrzyczał i
          zasnęła. Do rana spokój. Rano nie było mowy o smoku. MA troszkę problemy z
          zaśnięciem w dzień ale już powoli (po ok 4 dniach) wracamy do normy. Jedna
          trudniejsza noc i to wszystko. Generalnie nic strasznego.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
          • aw271 Re: nieszczęsny smoczek 07.11.05, 19:14
            Rezygnacja ze smoczka nie jest straszna. Zanim urodzi sie drugie dziecko lepiej
            jest odzwyczaic starsze od smoczka. Dzieci bardzo szybko zapominaja.Moj syn mial
            1,5 roku jak schowalam jego dydusia mowiac, ze sie zgubil.'Szukalismy'caly
            wieczor, ze zmeczenia zasnal bez. W nocy tlumaczylam mu ze przeciez zgubil sie
            dydus. Nastepnej nocy juz prawie nie pamietal, a po tygodniu wcale. A pol roku
            pozniej urodzil sie jego brat!
    • mirabeel Re: nieszczęsny smoczek 06.11.05, 22:11
      Moja córka sama zrezygnowała ze smoczka (18 miesięcy), drocząc sie ze mna przed snem powiedziała że nie chce smoka.....a ja na to "nie to nie" i schowałam. Nie obyło się bez płaczu, myślałam że będzie gorzej ale jakos to przezyliśmy z tym, że przestała sypiać w dzień. Niedawno chorowała i bardzo płakała w nocy z wielka obawą podałam smoka, bardzo nam wtedy smoczek pomogł.Córka wyzdrowiała i od tamtego momentu nie chce smoczka nawet teraz kiedy pojawił sie na świecie braciszek. Teraz Alicja ma 22 miesiące i wszystko chce miec takie jak jej młodszy brat, pieluszki z tym samym nadrukiem, taka sama butelke (a juz jej nie uzywała) chce byc noszona i usypiana na rekach(15 kg) ale o smoczek sie nie upomina.
      Zyczę wytrwalosci i cierpliwosci!
      • evvella Re: nieszczęsny smoczek 07.11.05, 20:37
        U nas też jest problem smoczka i to dość poważny. Patryk prawie cały dzień
        chodziłby z dydem w buzi, zwłaszcza gdy jest znudzony, zły, smutny itd.
        Walczymy z tym i albo zabawiamy go albo tłumaczymy że dydek jest tylko do
        spania i jeżeli będzie go ciągle nosił w buzi to będzie miał ząbki jak
        króliczek.
        Już kiedyś smoczek się zniszczył i powiedzieliśmy mu żeby wyrzucił dydka do
        kosza bo już jest bee. Patryk zrobił to natychmiast nie protestując. jednak
        prawie dwuletnie dziecko nie umie ponosić odpowiedzialności za swoje czyny,
        dlatego też po kilkunastu minutach mówi do mnie "mama daj dyda". Na to ja że
        przecież go wyrzucił i już nie ma. Płacz ciągnął się przez cały dzień (z
        przerwami kiedy go zabawialiśmy)czekaliśmy aż zapomni ale niestety nie
        zapomniał. Musieliśmy kupić nowego -zmiękliśmysadAle radość synka była ogromna,
        nie spodziewaliśmy się że aż tak go potrzebuje.
        Dziś sytuacja się powtórzyła, dydek się zniszczył -pękł. Patryk wyrzucił go do
        kosza jak tamtym razem. I tak jak tamtym razem był płacz. Wyciągłam go z kosza
        bo przypuszczałam jak będzie. Przez cały dzień Patryk nie spał i płakał. Znowu
        zmiękłam i mu go dałam-WYGOTOWANEGO(ale cały czas wcześniej tłumaczyłam mu że
        dydek jest w koszu zniszczony, robaki po nim łażą itp), bo wiem że niedługo
        zniszczy sie całkiem. O nowym już nie ma mowy.
        Jednak nie wiem co zrobić żeby on go już nie chciał. CZY KTOŚ MA JAKIŚ
        SPRAWDZONY SPOSÓB LUB POMYSŁ??!!
    • sommer1 Re: nieszczęsny smoczek 08.11.05, 09:24
      Witam!

      Ja też niedawno odstawiłam synusiA (1 i 10 m-cy) od smoka. Obcięłam czubek
      smoczka i synek nie chciał go już go wkładać do buźki. Jak patrzył na mnie ze
      zdziwieniem, co się stało ze smokiem, to mu mówiłam, że piesek odgryzł ( mam
      psa w domu), ale może być każe inne zwierzątkosmile
      Najgorszy był pierwszy wieczór: zasypiał 1,5 godziny, ale noc była przespana w
      całości. Drugiego wieczoru zapomniał o smoku! Wszystko trwało niecały tydzień.

      Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka