Dodaj do ulubionych

Problem z 13-latkiem

16.11.05, 14:22
Od jakiegoś roku moja siostra nie może sobie poradzić z dzieckiem,
13-latkiem, którego zupełnie przestała interesować szkoła, a właściwie nauka.
Nie działają grożby,kary, próby motywowania go. Przecież nie zacznie go bić !
On mówi, że nie chce się uczuć, bo nie...i już. Byli u psychologa, dziecko ma
bardzo wysoki poziom inteligencji. A większość tzw "specjalistów" twierdzi,że
to taki głupi wiek,że to z czasem minie. A gdy nie minie?
Jak Wy radzicie sobie z takimi problemami ?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Problem z 13-latkiem 16.11.05, 14:53
      moja mama przeczekała, a ja studia skończyłam...
    • ona37wawa Re: Problem z 13-latkiem 16.11.05, 17:31
      Zmienić szkołę. Może to objawy depresji u dziecka?
    • acorns Re: Problem z 13-latkiem 16.11.05, 20:30
      Może dzięki wysokiemu ilorazowi inteligencji zrozumiał, że w szkole tylko
      marnuje swój czas? Około 13 tysięcy godzin nauki pozwala na opanowanie kilku
      języków obcych i zdobycie kilku zawodów. Prawdziwych zawodów a nie sprawności
      biurowego przewalacza papierków. Najpierw niech szkoła ma coś sesownego do
      zaoferowania dzieciom a dopiero potem oczekujmy czegoś od dzieci.
      Ja poradziłem sobie z takim "problemem" bardzo szybko. Poinformowałem Młodą
      jakie jest niezbędne minimum żeby zdać i ona ma tylko i wyłącznie zdać do
      następnej klasy i jak najszybciej mieć ten cyrk za sobą.
      • theodorka Re: Problem z 13-latkiem 17.11.05, 20:51
        acorns napisał:

        > Może dzięki wysokiemu ilorazowi inteligencji zrozumiał, że w szkole tylko
        > marnuje swój czas? Około 13 tysięcy godzin nauki pozwala na opanowanie kilku
        > języków obcych i zdobycie kilku zawodów. Prawdziwych zawodów a nie sprawności
        > biurowego przewalacza papierków. Najpierw niech szkoła ma coś sesownego do
        > zaoferowania dzieciom a dopiero potem oczekujmy czegoś od dzieci.
        > Ja poradziłem sobie z takim "problemem" bardzo szybko. Poinformowałem Młodą
        > jakie jest niezbędne minimum żeby zdać i ona ma tylko i wyłącznie zdać do
        > następnej klasy i jak najszybciej mieć ten cyrk za sobą.

        Masz rację w stu procentach. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Spójrzmy
        prawdzie w oczy - większość przedmiotów szkolnych, których obecnie uczy się w
        szkole, jest po pierwsze okropnie nudna dla uczniów, którzy uczą się ich TYLKO
        dlatego, że rodzice im każą i żeby zakuć, zdać i zapomnieć od razu po klasówce,
        a po drugie - są nieprzydatne.

        Weźmy np. taką fizykę - jak wiadomo, przedmiot ścisły. Jeśli ktoś jest
        humanistą - klapa, nie nauczy się. Dostanie jedynkę i pomimo swoich (nierzadko
        nieprzeciętnych) zdolności, talentu literackiego, etc. zostanie zagrożony i nie
        zda do następnej klasy. A przecież kiedy w przyszłości będzie dorosły, wiedza
        na temat tego, jakie siły działają np. na klamkę drzwi, którą usiłuje popchnąć,
        aby się zamknęły, będzie mu (i nie tylko mu) całkowicie zbędna - dla niego
        będzie ważne, żeby osiągnął swój cel, którym jest zamknięcie tych nieszczęsnych
        drzwi.

        Podobne argumenty można zresztą przedstawić w zdecydowanej większości innych
        przedmiotów. Nie mówiąc już o tym, że nauczyciele zadają zdecydowanie zbyt dużo
        pracy domowej, a uczniowie spędzają zbyt dużo czasu w szkole (moim zdaniem 8
        godzin to jednak przesada, przemęczony umysł, który myśli już tylko o
        odpoczynku pracuje zbyt wolno, a uczniowie są zmęczeni zwykle już po piątej lub
        szóstej godzinie lekcyjnej, w zależności od indywidualnej wytrzymałości).

        A większość podręczników szkolnych zawiera całe mnóstwo niepotrzebnych
        informacji i bardzo niewiele wyjaśnień.

        Uważam, że reforma oświaty i szkolnictwo musi przejść wiele zmian, zresztą nie
        tylko w tym kraju. Nie dziwię się tytułowemu 13-latkowi, że nie chce się uczyć.
        Ja też nie.

        A Wy co o tym uważacie?
    • judytak Re: Problem z 13-latkiem 16.11.05, 22:56
      zgadzać się na opanowanie jakiegoś "minimum programowego" z przedmiotów
      szkolnych, o ile w pozostałym w ten sposób czasie będzie rozwijał jakieś
      zainteresowania (do czago zachęcać i w czym wspierać)
      jeśli naprawdę inteligentny, to takowe zainteresowania posiadać powinien
      a podstawy szkolne będą mu potrzebne, jak nagle się połapie, że do swoich
      zainteresowań potrzebuje rzeczy, o których nigdy by nie pomyślał (np. do
      psychologii statystykę, a do tego matematykę itp.)

      pozdrawiam
      Judyta
    • ricardo72 Re: Problem z 13-latkiem 19.11.05, 17:18
      Ja też coś podobnego przechodziłem z synem. W wieku 15 lat powiedział, że jest
      już dorosły i że nikogo słuchać się nie będzie. Oczywiście przestał się uczyć
      zaczął łazić z kolegami, także po nocach. Jakoś udało się mu skończyć
      gimnazjum, sam sobie wybrał liceum, ale zapału wystarczyło mu tylko na 2
      miesiące i przestał chodzić. Następnego roku inne liceum i dalej jak wyżej.
      Teraz skończył już 18 lat zapisał się do liceum dla pracujących, ale chodził
      tylko przez 2 miesiące, bo nie sprawdzają obecności, więc uważa, że nie ma po
      co chodzić. A ja no cóż - przestałem go finansować, bo uważam że nie ma sensu
      wyrzucać pieniędzy w błoto, a do nauki zmusić go nie potrafię. I w ten sposób
      przybędzie społeczeństwu jeszcze jeden przygłupek, który przedwcześnie poczuł
      się dorosły i i postanowił samodzielnie o sobie decydować nie słuchając
      rodziców.
      • lilka43 Re: Problem z 13-latkiem 20.11.05, 12:25
        Przerazajace. A ja jestem przeciwna wychowywaniu glabow. Z takim podejsciem
        fajne spoleczenstwo sie szykuje za kilkanascie lat. Zrobic najwazniejsze, aby
        bylo, a tak naprawde to olewac. To do ciebie acorns. Czy podejscie do ludzi tez
        masz takie "glebokie"? Bo wiesz, to zwykle chodzi w parze. Byle bylo przyjemnie.
        Jak nie jest - to olac. Przerazajace.
        Z takim podejsciem to mozna... ech nie bede obrazac ludzi...
      • ona37wawa Re: Problem z 13-latkiem 20.11.05, 15:21
        W wychowaniu dziecka jest potrzebna miłość i wsparcie!
        Cóz..nic dodać nic ując. wspólczuje .....dziecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka