Dodaj do ulubionych

Jak wyładować swoją złość na dziecko?

28.12.05, 07:43
Witam,
Czytam sobie niektóre wątki dotyczące klapsów, złości, itp. i tak się
zastanawiam...
Mam 3,5 letniego synka. Ogólnie można się z nim spokojnie dogadać, nawet w
drażliwych kwestiach, ale czasem wpada w mega histerie. Staram się nie
stosować klapsów, bo widzę, że w przypadku mojego dziecka nie działają (krzyk
jest jeszcze większy). Staram się go przeczekać, spokojnie tłumaczyć.
Niestety jestem dosyć nerwowa i kiedy tak staram się być spokojna to w środku
mi się "gotuje" i niestety czasem eksploduję, do tego z większą siłą...
Np. przedwczoraj, kiedy mały miał taką mega histerię, naprawdę starałam się
spokojnie się z nim dogadać. Zero. I nie wytrzymałam i potrząsnełam nim trzy
razy, bardzo mocno... Było mi bardzo przykro, że tak potraktowałam swoje
dziecko (przestraszył się i krzyczał jeszcze bardziej).
No i właśnie. Zasadnicze pytanie: co robicie ze swoją złością na dziecko?
Tyle się czyta, żeby pozwolić dziecku okazać złość, smutek (oczywiście w
granicach normy), żeby nie tłumiło uczuć, a co z moimi? Co mam zrobić kiedy
kipi we mnie i czuję, że zaraz wybuchnę? Bić - nie, obrażać słowami - nie,
obrazić się, zamilknąć - nie, wrzeszczeć tak jak on?
Co o tym myślicie? Jak Wy dajecie sobie radę?
Pozdrawiam
esi1
Obserwuj wątek
    • back_room Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 08:44
      - szybka rada - wyjdź do łązienki i przeczekaj złość, on niech też sobie
      poszaleje, pokrzyczy, poczekaj aż przestanie (mój synek po paru chwilach
      histerii pozwalał się przytulić i wytedy mu mijało)

      Nie jesteś osamotniona w swych doświadczeniach.

      - rada długofalowa
      Byłam z takim problemem u psychologa dziecięcego - synek 3 lata wpada w złość,
      histerię próbuje mną manipulować (np. podaj mi piłeczkę, już nie chcę piłeczki).
      U psychologa dowiedziałam się że nie szanuję emocji dziecka, bo np. karcę go za
      płacz. Wg psychologa sprawa wygląda następująco:
      - dziecko nie radzi sobie z emocjami, sytuacją i wpadając w histerię chce nam
      pokazać, że jest coś nie tak
      - my (czyli rodzice) próbujemy go uspokoić, a powinniśmy zastanowić się czego
      ono chce
      - to tylko szczyt góry lodowej. Po wizycie poczułam się jak zbity pies. Co ja
      nie pozwalam mu wyrażać emocji, przecież robię wszystko czego on zapragnie?!!!.

      - zaczełam wprowadzać zmiany w komumikacji między nami - (problem pomaga
      zrozumieć książka "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci
      do nas mówiły"
      - uwież po paru miesiacach (2-3 mies) nie było problemu
      - teraz nie mam napadów histeri i nie wchodzi mi na głowę

      Pozdr
      • esi1 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:36
        Dzięki za rady.
        U nas z manipulacją małego jest tak samo (podałaś przykład z piłeczką, ale
        mozna te przykłady mnożyć).
        A propo emocji dziecka, to właśnie staram się to zmienić. Jeśli potrzebuje się
        wykrzyczeć to mu na to pozwalam (ewentualnie w drugim pokoju, żeby nie
        przeszkadzał innym), bo rozumiem, że musi jakoś swoje emocje wyładować. Ale
        zupełnie nie wiem co zrobić ze swoimi sad( Nie mogę zostawić go samego w innym
        pokoju, bo wtedy jest jeszcze gorzej i zamiast wrzasków przez 5 minut, będzie
        to trwało godzinę. Poza tym wiem, że radzenia sobie z emocjami, sposobu
        wyrażania złości dziecko będzie się uczyć także ode mnie. I to jest właśnie dla
        mnie problem. Jak się pozłościć skutecznie (aby trochę zeszło ze mnie) ale w
        miarę cywilizowanie?
    • blamblam Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:34
      opisałam juz to w którymś wątku. Jak mi puszczająnerwy wychodzę do
      drugiegopokoju i klnę jak szewc (pod nosem) albo walę reką w co popadnie:
      kanapę nawet ścianę. To świetnie rozładowuje. ale muszę przyznać ze kilka razy
      krzyknełam już na mojego szkraba. Staram sie tego unikac jak mogę bo i tak
      skutek jest zaden.
      • esi1 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:37
        A co by było gdybym walnęła w kanapę czy ścianę przy dziecku?
        • blamblam Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:56
          nie wiem. moze sie przestraszyć a moze tez nie zauważyć wogóle. Zawsze potem
          mozesz wytłumaczyć ze się zdenerwowałaś bo .... i tu wyjaśnienie sytuacji. Ja
          bardzo żadko stosuję wychodzenie do drugiego pokoju ale czasem po prostu czuję
          że muszę żeby sie opanować. U mnie jednak działa to troche uspokajająco na
          syna. mówię mu potem ze wyszłam zeby się uspokoić. Gdzieś kiedyś przeczytałam
          że dziecko nauczy sie rozmawiać o uczuciach jeśli my będziemy mu mówić o
          swoich, o tych dobrych i o tych zlych. wazne jednak zeby nie mówić że to
          dziecko jest przyczyna złości ale sytuacja. Ja sie wciaż tego uczę bo to nie
          jest proste. CZasem też stosuję inną metode. jak chcę go odciagnąc od rzeczy
          która jest przedmiotem sporu i jednocześnie wyciszyć awanturę wychodze do
          drugiego pokoju z synkiem. Zamykam drzwi i mówię mu ze wyjdziemy jak sie
          uspokoi. cZekam aż przestanie krzyczeć i zaczynam spokojnie do niego mówić
          tłumacze mu stuacje, dlaczego mu czegoś zabroniłam, ze jest mi przykro jak
          placze i wolę jak sie smieje. jak sie uspokoi przytulam go mocno i staram sie
          zająć czymś innym. to jest o tyle dobre ze w takiej sytuacji dziecko w gruncie
          rzeczy bardzo Cie potrzebuje choć okazuje co innego. Wyjście więc z nim do
          drugiego pokoju jest mniej drastyczne niż wysłanie go tam samego.
    • wieczna-gosia Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:43
      Odpowiedz jest prosta NIE NA DZIECKU.
      Tak jak i my sobie nie zyczymy by nas dziecko bilo, bo jest zle (nawet jesli zle
      jest na nas).
      Jak?
      to juz zalezy od ciebie- do lazienki powrzeszczec, na balkon wyjsc ochlonac,
      opowiedziec sobie w myslach, co temu gnojowi bys zrobila.... niektorym pranie
      reczne pomaga smile)

      Generalnie- jak czujesz zlosc na kogokolwiek, to co robisz? to to wasnie rob smile

      kiedy czujesz sie blisko punktu zapalnego- wyjdz z pokoju o ile to mozliwe.
      Pogadaj z mezem- od razu przez telefon, wygadaj mu sie na GG. Niech gdy to
      mozliwe przejmuje dziecko, bo twoje nerwy sa w strzepach.

      I najwazniejsze- dbaj o siebie. Jesli czlowiek ma poczucie "ja tu sie tak
      poswiecam, nic dla siebie nie robie a ty gnoju...." to odpornosc na agresje mu
      spada. Idz na basen. Na ploty. Wyjdz na spacer bez dziecka wieczorem.
      • triss_merigold6 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 10:51
        Ooo właśnie. Telefon do przyjaciela pomaga, wyjście wieczorem samodzielne
        połączone z drinknięciem pomaga, pobieganie z psem itd. Nie pomaga uczucie
        poświęcania sie. D
        • esi1 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 13:14
          Dzięki dziewczyny!
          Od razu jest mi lepiej. Wiem, że dużo muszę nad sobą popracować i nie raz mały
          doprowadzi mnie do szału (zwłaszcza, gdy jednocześnie rozpłacze się moja
          półroczna córeczka) ale muszę też wrzucić trochę na luz. Moje męczennictwo
          nikomu nie pomoże.
          Staram się być wyrozumiała dla zachowań synka. Rozumiem go, że czasem swoim
          zachowaniem po prostu stara się zwrócić naszą uwagę, że też chce być małym
          dzidziusiem jak jego siostra. Tylko czasem po prostu wysiadam. No ale wypłaczę
          się Wam i będzie lepiej smile)
          • lidqa Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 15:11
            Ja bym wyszla i nie starala sie dogadac z rozhisteryzowanym dzieckiem. TO sie z
            regoly potem przeradza w zwykly placz i wtedy mozna by negocjowac. Tez na mnie
            zle to dziala, i mysle ze na prawie kazdego źle to dziala i wyprowadza z
            rownowagi. Trzeba by być swiętym zeby sie nie zdenerwowac jak sie dziecko drze
            histerycznie i nie da sie z nim dogadac. Wiec nie czuj sie winna tylko po
            prostu wyjdz wstaw wode, zajmij sie czyms, posprzataj kuchnie ...

            Być moze jak wyjdziesz pierwszy raz to wrzaski beda wieksze bo dziecko nei
            zrozumie, ale to juz nie 2-latek ja bym powiedziala spokojnie acz dosadnie: NIE
            CHCE TEGO SLUCHAC i wyszla.
            • verdana Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 28.12.05, 21:40
              A ja bym czasem - nie za często - pozwalała sobie wyładować emocje PRZY dziecku
              (nie NA dziecku!). Tzn. walnięcie z całej siły ręką w kanapę (nigdy w scianę -
              ręka kiedyś bolała mnie przez miesiąc!) i wrzask - jestem taka wściekła, że
              chyba zaraz wyjdę z siebie, może i przestraszy dziecko, ale także uświadomi mu,
              ze i matka ma emocje i ma prawo je czasem pokazać. Złość, płacz, smutek - to
              emocje, ktore z przyczyn źle rozumianego "dobra dziecka" wiele rodziców stara
              się ukrywać. A potem dziecko naprawdę nie wie, czym może matke rozzłościć czy
              zasmucić - no bo skąd ma wiedzieć, kiedy mama prezentuje uroczy usmiech
              niezależnie od sytuacji i najwyżej wychodzi do drugiego pokoju, skąd wraca
              uspokojona i nadal uśmiechnięta?
              Psycholog miał rację - ale nie tylko my musimy pozwolić dzieciom na wyrażanie
              emocji, ale także nauczyć je, że same takze mamy uczucia. Nie zawsze pozytywne.
              Oczywiście - to nie może zdarzac się za często. Ale nie jest źle, kiedy matka
              jest normalną, czasem uroczą, słodką "mamusią", a czasem wredną, złoszczacą
              się zołzą, a nie mechanicznie uśmiechnietym robotem.
    • nangaparbat3 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 01:23
      Złosci wcale nie musisz wyładowywać. Sprobuj najpierw poomysleć sobie słowamni,
      jaka jesteś wsciekła i dlaczego. I co bys najchetniej zrobiła. POmaga liczenie
      od 20 (10) do zera. Pomaga kilka głębokich oddechów.
      Mnie zawsze dobrze robi przyjrzenie sie całej sytuacji z lekkiego dystansu, a
      zwłaszcza dostrzeżenie aspektu komicznego (prawie zawsze da się znaleźć, i to
      prawdziwy balsam na zlość).
      A jak Ci sie czasem zdarzy trzasnać pieścią w stół, wrzasnąć na dziecko czy
      nawet dać klapsa, też nie wpadaj w otchlań poczucia winy, świat sie nie zawali,
      byle to było wyjątkiem, nie codziennością.
      I ksiażka, o której pisała back-room, naprawdę duzo tam świetnych sposobow smile
    • andzia763 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 09:59
      Jestem na macierzyńskim, a w domu jeszcze dwoje starszych...Jak czuję, że nie
      wytrzymam ani chwili dłużej ich wrzasków i bicia sie to im to mówie i wynajduję
      koło ratunkowe- np farby, a sama dzwonię do męza, przyjaciólki, mamy, żeby
      pogadac z kims dorosłym. Czasem jestem samolubna i zamykam się w łazience az mi
      przejdzie, np robię sobie peeling twarzy a oni sie uspokajają sami. Kiedyś
      miałam poczucie winy z powodu mych złych emocji, ale zrozumiałam, ze matka to
      też człowiek i ma prawo do złości...Sama ta świadomość czasem pomaga.
      • 82nati Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 20:48
        ten post na dzień dzisiejszy to dla mnie zabawienie bo doszłam do poziomu
        prania pupy, a to jest bezsensowne działanie jednak nerwy też się ma jedne,
        jesteście super
        • 82nati Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 20:53
          wstyd się przyznać ale mi pomaga przeklinanie-używam tylko w naprawdę wściekłym
          stanie ale to tak, ze na całą klatkę niesie, i jakoś to pomaga, szczególnie jak
          mam doczynienia ze złośliwością rezeczy martwych lub moim psem który drze morde
          gdy dziecko śpi, ale nigdy na dziecko, raz przeklnałam"wk**" mnie już i wyrzuty
          mam do dziś, do tej pory moją radą na puszczające nerwy było przygryzanie z
          całych sił zębów i pięści tak zeby mała nie widziała, ochłonięcie i zmiana tonu
          z podniesionego na słodki wręcz usypiająco spokojny. też działa.
    • rita75 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 20:45
      Staram się sobie wytlumaczyc, ze dziecko to istota badz co badz, niedojrzala,
      glupiutka, niecierpliwa, poznajaca dopiero swiat i ktos tu musi, w tym
      ukladzie, być i dojrzały i madry i cierpliwy i wykazać sie znajomością swiata
      wink
      Oosbiscie mysle, ze otaczający nas swiat jest tak zly, nieprzyjazny, ze dom,
      rodzice musza byc dla dziecka ostoją przyjacielskości, dobra i spokoju.
      • rita75 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 20:52
        A co robie ze swoja zloscia na dziecko? To trudne pytanie...ide do kuchni
        potrzaskac garami np.smile))))))Wychodze z zalozenia, ze empatyczne i inteligentne
        dziecko i tak wie, ze cos jest nie tak- tak wiec apekt wychowawczy wyladowania
        sie przy dziecku do mnie nie trafia.
        • jola_ep Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 21:09
          > A co robie ze swoja zloscia na dziecko? To trudne pytanie...ide do kuchni
          > potrzaskac garami np.smile))))))

          Zawsze jest jednak dobrze wyjaśnić, dlaczego tak tymi garnkami rzucamy smile
          Nawet empatyczny i inteligentny mąż nie zawsze chwyci związek wink)

          Pozdrawiam
          Jola
          • rita75 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 21:22
            > Nawet empatyczny i inteligentny mąż nie zawsze chwyci związek wink)

            troche tajemnicy w związku nie zawadzismile)))))))))
            On sie pyta, "o co ci chodzi?" a ja mu na to- "ty juz wiesz..." i rzucam
            piorunami w oczach znacząco- moj jezyk ciala mowi sam za siebie ...wink
          • edytka73 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 21:31
            Świetny watek na dzisiaj - bo właśnie dzisiaj złosć mi się wybitnie spiętrzyła
            (wiecie, takie dokłądające się drobiazgi i coraz trudniej zachować racjonalne
            myślenie) tak, ze nie zdążyłam pomyślec, że jestem dorosła, nie zdążyłam
            policzyć do 5 nawet, nie zdążyłam nawet głęboko odetchnąć.
            Walnęłam z całej siły... drzwiami od łazienki. Posypał się tynk, odpadł kawałek
            gładzi, szcelina na całą wysokość ściany. Mam za swoje. Moje 4-letnie dziecko
            popatrzyło i skwitowało "no i zobacz, co zrobiłaś". Małżonek zaś stwierdził, że
            trzeba ponosić konsekwencje swoich zachowań i on tego nie będzie naprawiał.
            Ktoś cos wie na temat gipsowania...?

            Takie akcje zdarzają mi się raz na 5 lat (wtedy wyłamałam drzwiczki od szafki
            na buty) i świetnie mnie rozładowują, ale są cokolwiek kosztowne. No i wstyd mi
            potem.

            Z Małym pogadalismy potem o uczuciach i że matka też człowiek.
            Częściej, gdy rosnie mi złość - mówię o tym, mówię, że muszę się oddalić żeby
            ochłonąć, żeby poczekał az mi przejdzie. Mówię, co w jego zachowaniu mnie
            rozłościło, czego sobie absolutnie nie życzę i dlaczego. Ale złośc wynika
            najczęściej nie z tego, że dziecko cos tam zrobiło /nie zrobiło itd., tylko z
            tego, że takie jego zachowanie pojawiło się w niewłaściwym dla mnie momencie (w
            tzw. niedoczasie)... A nad tym zapanować trudniej niż nad złością.
            • rita75 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 29.12.05, 22:04
              > Z Małym pogadalismy potem o uczuciach i że matka też człowiek.

              Bardzo dobrze zrobilas, tym bardziej, ze zwazywszy na czestotliwosc twoich
              wybuchów, dziecko i to zajscie musialo jakos sobie w swoim swiecie poukladac.
              Rowniez i mi, rzadko , bo rzadko, ale zdarza sie wybuchnac, wtedy, gdy emocje
              zapanuja nad rozumem- staram sie unikac tego jak ognia, ale czlowiek jest tylko
              czlowiekiem. Podobnie jak ty, rozmawiam z dzieckiem- naswietlam problem i
              mowie, ze to jest zle i absolutnie dziecko nie powinno czerpac z tego jako
              wzoru zachowania.
              • magswitch Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 30.12.05, 14:00
                Mnie niestety dosc czesto zdarzaja sie wybuchy zlosci, zwlaszcza przed
                miesiaczka, wtedy z malego problemu potrafi zrobic sie megakatastrofa.
                Czasem siedze i placze, bo jest mi wstyd i zarazem bardzo przykro, ze nie
                potrafie do konca panowac nad swymi emocjami. Najczesciej wyladowuje nerwy
                poprzez krzyk, ale zdarzylo sie juz kolka razy ze nie wytrzymalam i mala
                dostala solidnie w pupe ( na szczescie przez pampersa ) mimo wszystko pozniej
                czuje sie fatalnie. I choc nie jestem zwolenniczka bezstresowego wychowania, to
                jednak uwazam ze nie powinnam tak postepowac... szkoda tylko ze nie zawsze nad
                tym panuje. Rozmowy u mnie chyba jeszcze nie skutkuja, zawsze najpierw
                tlumacze , ale jak to dziecko...i tak zrobi po swojemu
                • nangaparbat3 przed miesiączką 30.12.05, 14:09
                  magswitch napisała:

                  > Mnie niestety dosc czesto zdarzaja sie wybuchy zlosci, zwlaszcza przed
                  > miesiaczka, wtedy z malego problemu potrafi zrobic sie megakatastrofa.

                  Witamina B6 zazywana od połowy cyklu bardzo dobrze robi, polecam zwłaszcza w
                  Nowym Roku smile)))
                  • magswitch Re: przed miesiączką 31.12.05, 12:10
                    Wiesz...naprawde sobie kupie te witaminke wink) bo szkoda i dziecka i mnie ( o
                    moim slubnym nie wspone wink )
                    Wszystkiego dobrego na Nowy Rok !!!
    • mamaisynek2 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 31.12.05, 22:50
      Hmm, mi jeszcze się nie zdarzyło, aby być tak wściekłą na dziecko, aby aż we
      mnie kipiała jakaś wielka złość i abym musiała hamować niekontrolowany wybuch
      agresji na dziecko. Za bardzo kocham swojego synka. Wprawdzie zdarzyło mi się
      stracić cierpliwość i dać mu klapsa, kiedy np robił coś wyjątkowo szkodliwego
      (np krzywdę pieskowi) a na słowa nie reagował, ale każda moja reakcja jest
      kontrolowana. Nie byłabym w stanie zrobić dziecku krzywdy, bo np straciłam
      panowanie nad sobą czy z jakiegokolwiek powodu. Ja nawet kiedy daję klapsy, to
      daję je dlatego, bo uznaję, że tak trzeba a nie dlatego, bo nie panuję nad
      sobą. Czasem kiedy dziecko robi coś bolesnego dla zwierzęcia czy innego
      człowieka, daję mu nieprzyjemnego klapsa wzmocnionego słowem, aby zrozumiał że
      nie wolno używać przemocy, krzywdzić, bo to boli i sam widzi, że nieprzyjemnie
      jest kiedy coś zaboli. Zwykle ta metoda się sprawdza u nas bardzo dobrze.
      Dziecko uczy się w ten sposób współodczuwać i rozumieć zasadę: NIE RÓB NICZEGO
      CO TOBIE NIEMIŁE. Nigdy jednak nie nalezy używać przemocy psychicznej czy
      fizycznej a jeśli nie jesteś w stanie zapanować nad sobą, radzę wybrać się do
      psychologa, zanim całkowicie stracisz nad sobą panowanie. Mały klaps w celu
      wychowawczym nie zaszkodzi, ale nigdy nie należy wyładowywać swojej złości na
      dziecku. Możesz pokazać, ze jesteś zła za jakąś konkretną poważną szkodę, jaką
      dziecko wyrządza, ale choćbyś nie wiem jak zła była nigdy się nie wyładowuj na
      dziecku.
      • joje Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 05.01.06, 12:28
        jeju! jaka ty jestes wspaniala!!!!!!!!
    • lolinka2 Re: Jak wyładować swoją złość na dziecko? 05.01.06, 13:42
      Okazywać emocje, bo w przeciwnym razie umrzemy. Okazywać je tak, zeby nikomu nie
      stała się krzywda.
      Ja po prostu mówię; jestem na ciebie wściekła i za moment zacznę się drzeć,
      uciekaj póki możesz. Młoda po kilkakrotnym ociaganiu się juz wie jak to wygląda
      i teraz leci do siebie natychmiast. W biegu jeszcze pyta czy ją kocham i daje mi
      10 minut.
      Potem sobie obgadujemy konflikt obie, a kiedy ona już czuje ze się wścieknie,
      czasem próbuje robić to co ja: A teraz jestem zła i zaraz cię stuknę więc idę do
      siebie.
      U nas istnieje jeszcze instytucja OPR - mówię co myslę bez krzyku i bicia,
      stosują to wszystkie zainteresowane strony. Potrafię młodej ostro przygadać i
      otrzymuję wzajemność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka