Dodaj do ulubionych

4 letni łobuz

23.05.06, 13:25
Witam.

Mój synek chodzi do przedszkola od kilku miesięcy,dołączył do grupy w połowie
roku,ma 4 latka i jest strasznym łobuzem.

Kilka razy w miesiącu pani mnie upomina ze był niegrzeczny,bił dzieci,obraził
się, kiedy pani mu zwróciła uwagę.

Już nie mam sił,każde takie przemówienie jest dla mnie okropne,czuję się
zażenowany złym zachowaniem mojego dziecka.
W domu tez jest agresywny wobec swojej młodszej siostry. Nie wiem już sama
czy to próba zwrócenia na siebie uwagi czy rośnie mi mały zbój.
Poradźcie cos,dodam ze dużo z nim rozmawiamy i tłumaczymy,ale to nic nie
pomaga.
Wiem ze rodzice nie lubią takich dzieci w grupach przedszkolnych, ale co my
rodzice możemy na to poradzić.
Proszę o pomoc Ela.
Obserwuj wątek
    • jacksparrow1 Re: 4 letni łobuz 23.05.06, 17:09
      Ela a powiedz mi czy byl agresywny zanim poszedl do przedszkola?
      Wyobraz sobie ze moj syn byl uosobieniem grzecznego dziecka i wszyscy sie
      dziwowali jaki to grzeczny chlopczyk.Poszedl do przedszkola - zaczelo sie.Bicie
      w naszym wypadku starszej siostry, czasami mu odwalilo i podniosl reke na
      mnie.Rozmowa z nauczycielka w przedszkolu - poprosilam o "odizolowanie" go od
      jednego chlopca ktorego widzialam nie raz w akcji.Moj syn jest raczej spokojny
      ale jak ma do wyboru zabawe na spokojnie czy troche powariowac wybierze
      wariowanie.Po rozmowie sie poprawilo, ale teraz znowu sie zaczyna i znowu
      mialam rozmowe z nauczycielke bo ja nie toleruje bicia w domu i wymierzania
      kary przez rodzenstwo.Od karania jestesmy my rodzice.Moze jest jakis kolega w
      klasie ktory go podpuszcza, albo nasmiewa sie z niego i to jest jego
      reakcja.Jezeli taki nie byl przed pojsciem do przedszkola szukaj przyczyny
      tam.Nie zeby winic calkowicie, ale znalezc przyczyne i wyeliminowac, lub
      przynajmniej zminimalizowac.
      W domu jezeli to dziala( u mnie dziala)zapowiedz ze zabierzesz zabawke na jeden
      dzien.Moj syn po kilku razach jak mialam informacje od nmauczycielki ze sie nie
      sluchal to zapowiedzialam ze zabiore jego ulubionego misia.Caly wieczor i
      popoludnie lazil za mna ze on chce byc grzeczny i zeby nie zabierac mu
      misia.Zobacz jakas z takich kar.No i czy nie ma tez tak ze cos sie dzieje
      miedzy rodzenstwem to nie mow ze on jest starszy to powinien ustapic.Ja juz
      teraz cytuje dzieciakom teksdt z Epoki lodowcowej" nie wazne kto zaczal ja to
      skoncze"Tylko ze moja corka jest tarsza( 8 lat, syn5) , ty masz troszeczke
      inaczej.Ale uwierz mi poradzisz sobie z tym jak i z innymi problemami ktore sa
      przed toba a o ktorych nawet nie masz zielonego pojecia, bo zawsze jest cos
      innego.
      pozdrowka
    • mamaszymka30 Re: 4 letni łobuz 24.05.06, 09:41
      Płakac mi się dzisiaj chce-do tego moje dziecko mnie rano doprowadziło...
      A odnośnie zachowania w prezedszkolu,to chętnie poczytam wypowiedzi innych mam
      bo mam dokładnie z moim 3,7latkiem sad
      • arusak Re: 4 letni łobuz 24.05.06, 12:00
        Ja tez mam prawie 4-letniego synka i od jakies miesiąca może dwóch stał sie
        bardzo agresywny, drze się jak ktoś dotknie tylko jakiś jego samochód, a już
        nie mówiąć o przestawieniu. Domyślam się że może być to bunt przeciwko nawemu
        dziecku jakie się pojawiło ale już sama nie wiem co robić, kary nie pomagają ,
        tłumaczenie w ogóle, jestem bezradna mogę tylko czekać aż samo minie, jedyne co
        pomaga to zagadanie go czymś innym. Powiedzcie czy tez macie podobne problemy?
        • mamaszymka30 Re: 4 letni łobuz 24.05.06, 13:43
          Włśnie w grupie synka ten "rodzynek", który stał się od jakiegoś czasu
          agresorem w grupie (tak twierdzi pani przedszkolanka) ma malutkie rodzeństwo...
          • tolka11 Re: 4 letni łobuz 26.05.06, 18:17
            ja wobec mojego łobuza jestem konsekwentna [to moje drugie dziecko]. Dobre
            zachowanie to nagroda - pochwała, mama jest dumna, ew. batonik. Złe to kara -
            brak dobranocki, mama jest smutna, zakaz zabawy czymś ulubionym. Żelazna
            konsekwencja i po roku są efekty. Jestem nauczycielką i patrząc z drugiej
            strony: teraz nie radę sobie z maluchem to co będzie za 10 lat? Kto jak nie
            rodzic ma wychować malucha? To jest trudne, czasem bardzo, bo dla świętego
            spokoju chciałoby się ustąpić ... . Im starsze tym bardziej będą widoczne błędy
            w wychowywaniu. Pracuję w gimnazjum i często przychodzą do mnie rodzice i
            mówią: niech pani coś zrobi, bo on mnie wcale nie słucha, niech pani mu powie.
            Pozostawię to bez komentarza i życzę sukcesów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka