neomama
03.08.06, 21:46
Jestem potrójną mamą. Trzecie dziecko - Hania ma osiem miesięcy i czasami
myślę, że w szpitalu zapomnieli odciąć jej pępowinę. Jest śliczna, urocza i
mądra, ale ja nic nie mogę przy niej zrobić. Nawet kiedy się bawi i wydawałoby
się że jest zajęta, w momencie kiedy wychodzę z pokoju rozlega się okropny
płacz. Próbowałam brać ją ze sobą, ale kiedy mnie widzi płacze i wyciąga
rączki. Nie zainteresuje się niczym na dłużej, kiedy ja coś robię. Może,
któraś z was ma podobne doświadczenie, bo ja już tracę siły, a przecież mam
jeszcze dzie córeczki. Bardzo kocham wszystkie moje dzieci, ale brakuje mi już
sił. Pomóżnie. Pozdrawiam.