Dodaj do ulubionych

Czy Wasze dwulatki Was słuchają..?

22.11.06, 13:03
No właśnie bo mój 2 letni syn nie bardzo. słucha taty, babci, drugiej babci,
wujków cioć itp. a ja mogę mówić, prosić, najgorzej jest z zasypianiem w
ciągu dnia, jest śpiący a nadal kombinuje, usypia po pół godzinie walki.na
odmianę jak usypia będąc z tatą w domu to robi to w kilka minut.Pewnie to
bunt dwulatka bo synek uwielbia słowo "nie",ale co bym nie robiła to
niesłucha.
czytałam język dwulatka i inne książki, staram się nie krzyczeć, spokojnie
się zachowywać itp.ale to na nic.
a jak jest u Was?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 13:04
      Bezwzglednie slucha
      • mama_adasia Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 13:37
        joasiiik25 napisała:

        > Bezwzglednie slucha

        ja też tak chcę, pewnie za wiele mu pozwalałam jak był mniejszy.a to operacja
        na przepuklinę ato choroba a to cos tam i tak to zakodował
        • joasiiik25 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 13:52
          moj syn tez jest naszym pupilkiem i tez nie trzymam go krotko
          ale wie,ze mama jest stanowcza i,ze nie ma zartow i tupania nogami...

          Kacper tak naprawde jest grzecznym dzieckiem
          rozpuszczonym, ale poslusznym
          • barrtis Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 23.11.06, 16:59
            joasiiik25 napisała:

            > moj syn tez jest naszym pupilkiem i tez nie trzymam go krotko
            > ale wie,ze mama jest stanowcza i,ze nie ma zartow i tupania nogami...
            >
            > Kacper tak naprawde jest grzecznym dzieckiem
            > rozpuszczonym, ale poslusznym
            >
            >


            ty wszysto najlepiej....kacper to i tamto, nie chwal sie.
    • lila1974 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 13:09
      Nelcia jak czasem smile
      Charakterek ma z pewnością bardziej wymagający niż Koniczyna.
    • red_dwele Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 13:49
      ja mam złotego dwulatka, mnie się słucha bardzo, miewa różnorodne nastroje i
      bunty ale ogólnie jest do ujarzmienia i nie miewam specjalnych problemów na tym tle.
      • mamamarcelka Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 14:01
        Witaj w klubie mój Marcyś skończył2 latka miesiąc temu i jak przeczytałam twój
        post to uderzyło mnie coś!!! jakbym ja to pisała
        Każde dziecko jest indywidualne i ma swój charakterek i moj mały jest taki sam
        przynajmniej w tych sytuacjach.
        Ja widze po 14 że ledwo chodzi a ten mówi"mama ja jesce bawie" i ani prośby ani
        krzyki nie skutkują ale w końcu daje spokój i kładzie się spać choć też walczy
        jak lew i zagaduje i wymyśla.Z tatą jest inny.

        A co do zachowania niesłucha się mnie ale to tylko dlatego że ja go trzymam
        krótko a inni pozwalają na wszystko , spędza ze mną prawie cały dzień i jak
        wraca tata, czy ciocia babcia wpadnie to mnie juz nie ma bo wie ze oni mu
        wszystko.(mimo moich sprzeciwów).
        Pogodziłam się z tym ma zacięty charakter i tyle.
        a tobie zycze powodzenia
    • iwles Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 14:05
      Mój syn ma wprawdzie 3 lata, ale zawsze słyszy tylko to, co chce usłyszeć. Za
      pierwszym raze.
      Za drugim albo trzecim - nie ma wyjścia, juz nie może udawać, że nie wie o co
      chodzi.
    • janka007 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 15:31
      Zapytaj raczej - czy są tu jakiekolwiek dwulatki, które się słuchają. Jesli
      tak, należy się natychmiast udać do psychologa na terapię rodzinną.
      • driadea Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 15:42
        Znaczy, kto ma się udać?
        • janka007 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:14
          Rodzina dwulatka. Dwulatki mają to do siebie, że testują granicę i swoją
          odrębnosć od świata. Jeśli nie sprawiają żadnych kłopotow, to albo rodzina do
          perfekcji opanowała komunikację z nimi (a znaleźć taką rodzinę, to znaleźć
          rzadki diament), albo jest coś nie tak z nią lub z rozwojem dziecka.
          • driadea Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:38
            Kwestia dyskusyjna. Ale od razu na terapię?! Może wystarczy zasięgnąć zwykłej
            porady, sprawdzić czy i ew. co jest nie tak, a nie od razu poddawać się
            terapii, nie? wink
            Moja córka nie sprawiała nigdy (tzn. dotychczas, co będzie, zobaczymy) żadnych
            problemów wychowawczych, żadnych buntów nie przechodziła, granic nie badała
            (chyba, że subtelne "kupisz mi lizaka? - nie, kochanie. -szkoda, to może
            jutro?"), a podobno jest zupełnie zdrowa. Zanczy, że albo ze mną coś nie tak,
            albo jestem diamentem? wink
            • janka007 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:42
              driadea napisała:

              > Kwestia dyskusyjna. Ale od razu na terapię?! Może wystarczy zasięgnąć zwykłej
              > porady, sprawdzić czy i ew. co jest nie tak, a nie od razu poddawać się
              > terapii, nie? wink

              Zależy, co rozumiesz przez terapię wink Czasem idziesz na terapię i jednorazowa
              porada wystarczy wink - ale to rzadkość.

              Zanczy, że albo ze mną coś nie tak,
              > albo jestem diamentem? wink

              Dokładnie wink Albo jesteś rzadką mistrzynią w porozumiewaniu się z dzieckiem i
              szacunku do niego, albo ważną część ekspresji jej osobowości stłumiłaś (ty lub
              inne osoby ją wychowujące). Właściwie czemu nie to pierwsze?
              • driadea Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:46
                A to da się jakoś sprawdzić? Bo może tłumię..?
                • janka007 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 18:18
                  Krótki test przez internet? wink Nie, nie da się, mozesz się tylko zastanawiać
                  głęboko nad sobą cały czas jak kazda odpowiedzialna matka. Ideał wychowawczy to
                  wychować dziecko, które śmiało wyraża siebie i własne potrzeby, nie
                  przekraczając przy tym norm kultury i dbając o potrzeby innych.
                  • driadea Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 21:13
                    hehe, dziękuję smile
      • mama_adasia janka 007 23.11.06, 09:56
        janka007 napisała:

        > Zapytaj raczej - czy są tu jakiekolwiek dwulatki, które się słuchają. Jesli
        > tak, należy się natychmiast udać do psychologa na terapię rodzinną.

        e, no chyba lekka przesada z tym psychologiem, cała rodzina ma lecieć? bez
        sensu. mój syn jest dzeckiem żywym, na miejscu nie usiedzi, biega, gada i w
        ogule ma posolone, nie trzyma się maminej spódnicy, siedzi z babcią jedną i
        drugą, ciocią, kuzynką itp. bez ryków,widoczny jest u niego bunt dwulatka, ja
        popuściłam granice a raczej mało ich wyznaczałam i mam tego świadomość. nie
        bedę jednak latać do psychologa bo mój syn mnie nie słucha.chciałam tylko
        wiedzieć czy jest tu więcej takich mam bo to trudne jak mówidz sto razy a on
        swoje.
        • janka007 Re: janka 007 23.11.06, 13:01
          Nie zrozumialas smile Iść do psychologa trzeba wtedy, kiedy dziecko się
          stuprocentowo słucha, bo to nienormalne.
          • mama_adasia Re: janka 007 23.11.06, 16:57
            sorki, myślałam że mówiłaś że jak NIE słucha to mam lecieć.
            pozdrawiam
    • bri Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 15:36
      W zasadzie tak, chociaż ostatnio zaczęła się strasznie guzdrać. Robi to o co
      proszę ale trwa to dłużej. Oczywiście stosuję różne groźby i przekupstwa. Np.
      jeśli nie usiądziesz w wannie to kończymy kąpiel; jak nie pozbierasz kredek to
      za karę pójdziesz do swojego pokoju itp.

      Najgorzej nam idzie chodzenie po dworze. Nie chce za nic chodzić za rączkę,
      więc jak się zbliżamy do ulicy to biorę ją na ręce.
    • driadea Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 15:41
      Słuchała. Była i jest (ma 37 m-cy) bardzo grzeczna.
      • lila1974 Driadeo 22.11.06, 15:55
        Twoja Glorka to już legenda obrasta smile
        • driadea Re: Driadeo 22.11.06, 16:01
          He he. Al;e tak poważnie - ona naprawdę jest i zawsze była, nawet jako
          noworodek, absolutnie grzeczna. I nie, że jest jakaś upośledzona (no, mam
          nadzieję), bo umiejętności, zainteresowania itd. to raczej w normie, po prostu
          grzeczna jest, no wink
          • lila1974 Re: Driadeo 22.11.06, 17:43
            Po mamusi, czy innych przodkach? smile
            • driadea Re: Driadeo 22.11.06, 23:21
              Po mamusi i po przodkach mamusi. Po tacie t.y.l.k.o urodę odziedziczyła, ale
              to dobrze, śliczna jest wink
    • aluc Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 15:57
      słuch ma dobry
      z rozumieniem wszystko w porządku
      rozumie również to, że wszystko można olać z góry smile)))
    • aarian Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:16
      sluchal. ale jakos przestal. od ok 2 tyg zrobil sie taki niegrzeczny, ze nie
      moge sobie z nim dac rady. doskonale rozumie co sie do niego mowi, ale ma to...
      w pampersie wink
    • agra7 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:20
      No wlasnie, mam to samo. Najgorzej ze przestalismy chodzic do znajomych, bo
      jakby nie pilnowac mojej hiperakywnej, dwu i pol letnie panny zawsze narobi
      jakiejs szkody. To seduszko pekniete, to magnesik z lodowki. Glupio mi w takich
      sytuacjach jak cholera. I niby im starsza tym pokorniejsza, ale tego typu spraw
      na prawde nie moge uniknac. Co robic? No wlasnie, do jakiego stopnia jestescie
      ostre w stosunku do swoich dzieciakow?
    • ana119 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 22.11.06, 16:30
      mój dwulatek od pierwszych dni ma temperament! przeczytałam trochę książek na
      temat wprowadzania reguł i teraz widzę efekty! jeszcze w lipcu na spacerze
      potrafił wymuszać dokąd idziemy czy uciekać a teraz pełna kultura! zauważyłam,
      że mały musi mieć uporządkowany dzień czyli dokładnie o tej godzinie chodzi
      spać, jedzenie też o stałej porze (jest niejadkiem!), sprzątnie zabawek
      (oczywiście uczy się obserwując nas ale sam tez coś zaniesie do pojemnika),
      mycie. reguły badzo pomagają i mały tak ostro nie reaguje na ostrzeżenia. tylko
      trzeba być konsekwentnym...
      • aarian ana 22.11.06, 17:09
        moj dwulatek ma taki uporzadkowany plan dnia od urodzenia. o stalych porach
        karmienie, spanie, kapanie. i jak widac robi co chce, wiec to w moim przypadku
        nie ma znaczenia. do tego ostatnio ryczy na widok jedzenia.
        • ana119 Re: ana 22.11.06, 18:50
          przybliże jak to wyglądają takie "ceremonie" np. kiedy ubieramy się to mały ma
          to zakumunikowane i ma siedzieć na krzesełku a nie ubieranie z zaskoczenia z
          ganianiem po całym domu (tak było z nianią!), kiedy ma dostać coś do jedzenia
          to bezwdględnie myjemy rączki, kiedy ma być spanie (z tym był prawdziwy problem
          bo jako niemowlę wymuszał zasypianie tylko przy butli) to idziemy o stałej
          godzinie bo inaczej ze spania nici... nauka samodzielnego zasypiania to
          oddzielny temat bo tego też można dziecko nauczyć i mi bardzo pomogła malutka
          książeczka "Każde dziecko może nauczyć się spać". nam bardzo te "ceremonie
          pomogły bo mały był "żywy" tak bardzo, że zastanawiałam się czy to nie ADHD.
          oczywiście mały jest nadal temperamentny ale teraz spokojnie mogę iść sama do
          lekarza (wcześniej patrząc na niego powiedział, że mi współczuje!) czy też
          potrafi posiedzieć z nami przy stoliku w restauracji kiedy jemy obiad. to duży
          sukces!
        • ana119 Re: ana 22.11.06, 19:22
          co do jedzenia to mały na obiad je na zmianę zupę (mięso miksuję) i makarony z
          sosem. mięsa, jarzyn owoców nie może być nawet na talerzu. też nie wiem co
          dalej będzie ale nie zmuszam go do jedzenia czegos czego nie lubi. kiedyś mój
          mąż też był niejadkiem i rozumie małegosmile
    • ania.silenter Moja prawie 3 latka mnie raczej słucha, 22.11.06, 21:46
      za to młodsza córka (19 miesięcy) w ogólesad((. Ale ona nie słucha nikogosad((.
      Taki charakter.
      pozdrawiam
    • agnes0101 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 23.11.06, 13:59
      Według mnie wszystko zależy od wyznaczonych granic przez rodziców i oczywiście
      konsekwencji. Całkiem nie dawno była gdzieś dyskusja na temat sprzątania
      zabawek, tzn. wieku dziecka od kiedy można wymagać tej czynności od dziecka.
      Jakie było moje zdziwienie gdy kilka z mam stwierdziło że 1,5-2 letnie dziecko
      nie należy "zmuszać" do sprzątania. No cóż jeśli w ten sposób podchodzi się
      również do pewnych zachowań dziecka - na zasadzie bo jest małe, nie chce mi się
      z nim kłócić - to się nie dziwię. I tu nie chodzi mi wcale o wytrenowanie, czy
      tłumienie zachowań dziecka. Któraś z mam tu pisała o tym, że ważne by dziecko
      miało stały rytm dnia. W pełni się z tym zgadzam, bo widzę to na przykładzie
      własnego syna. Jest to zwłaszcza odczuwalne w weekendy gdy jest z nami. Jeśłi
      weekend jest "na wariackich papierach" tzn. zakupy, goście etc, bez drzemki,
      zabawy czy jedzeniu o odpowiedniej porze Mały jest jakby wytrącony z rytmu
      który towarzyszy mu w ciągu tygodnia, przez co bywa nieznośny. Staramy się
      więc , nawet gdy chcemy gdzieś wyjść to po jego popołudniowej drzemce i
      obiedzie. I jeszcze jedno, mój syn wie doskonale kiedy może szaleć a kiedy ma
      być sposób, zawsze staram się go uprzedzać, np. gdy zamierzam zmienić mu
      pampersa. Mówię wtedy : Michałku proszę na łóżko bo przebieramy "dupkę" i teraz
      nie ma zabawy bo mama przewija. Podobnie przy jedzeniu. Tak było zawsze i
      dziwię się dziadkom gdy narzekają że nie mogą go przebrać bo mały szaleje.
      Poprostu na to mu pozwolili. Także odpowiednio wczesne wychowywanie nie odbije
      się później czkawką.
      • ana119 Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 23.11.06, 14:16
        dzieci zawsze obserwują z jakim wyrazem twarzy czy tonem głosu ostrzegamy czy
        coś poprostu komunikujemy. zawsze badają na ile mogą sobie pozwolić!
      • aarian Re: Czy Wasze dwulatki Was słuchają..? 23.11.06, 14:34
        przykro mi, ale nie zgadzam sie z Toba. moj syn od urodzenia ma taki
        uporzadkowany plan dnia. i rzeczywiscie jakies wyjscie czy zakupy bez drzemki
        powoduja u niego ogolne 'rozmemlanie'. zawsze trzymalam sie tego planu, bo bez
        czytania zadnych ksiazek widzialam, ze moje dziecko lepiej z tym funkcjonuje.
        byl grzeczny i posluszny zarowno podczas zabawy, spaceru jak i podczas
        jedzenia. odkad skonczyl 2 lata (no troszke wiecej - 2 i 2mce) przechodzi
        ksiazkowy bunt dwulatka. wszystko na 'nie'. krzyki, pyskowki. jedzenie-'nie',
        ubieranie-'nie'. jedyne-'tak' u niego to uciekanie na spacerze, a ja biegam jak
        szalona krowa po pastwisku za nim, z wozkiem i z mlodym w srodku.
        nie generalizujmy wiec, bo w moim przypadku to ewidentnie wina 'charakterku'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka