WitamMoja córka (18 miesięcy) gdy tylko wchodzimy do gabinetu lekarskiego wyje JAK WÓŁ.Pani doktor jest przemiła,daje zabawki,słuchawki do rączki uśmiecha się,a ta moja "bestia" ryczy.Nie daje sie rozebrać,nie mówiąc o otworzeniu buźki.Czy to normalne zachowanie,czy wyrośnie z tego,a może znacie jakieś sposoby na uśmiechnięte dziecko u lekarza?Na dłuższą metę jest to nie do zniesienia

Czekam z utęsknieniam na rady,bo właśnie córcia jest chora i jutro znów idziemy do Pani doktor( O ZGROZO)Pozdrawiam Kama