Dodaj do ulubionych

Karny jeżyk superniani ;-)

18.01.08, 21:30
Czy stosujecie tę metodę? Przynosi efekty?
Obserwuj wątek
    • alizee6 Re: Karny jeżyk superniani ;-) 22.01.08, 21:45
      w przypadku mojej córki przynosi, ale.... zależy od wieku dziecka, gdy była zbyt
      mala (2,5 roku) nie rozumiała sensu i traktowała to jako zabaawę. Już jako 3
      latka bała się kary (u nas był karny kuferek), jako 3,5 latka bala się tego i
      kończyło się na groźbach, no i w końcu jest tak, że karny kuferek stoi sobie.
      • sun_of_the_beach Re: Karny jeżyk superniani ;-) 22.01.08, 22:30
        A ty jesteś wzorową matką dumną z tego, że udało ci się wywołać strach u swojego dziecka.
      • epreis Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 22:36
        smile na mojego działało do 2 lat...teraz owszem podusia jest ale on sam sobie tam chodzi gdy jest zdenerwowany i chce się uspokoić, to takie jego miejsce do wyciszenia się...
        jako kara nie działa smile
    • mama303 Re: Karny jeżyk superniani ;-) 22.01.08, 22:19
      absolutnie niewykonalne - moja córka nie wysiedzi nawet pół minuty.
    • ibulka Re: Karny jeżyk superniani ;-) 22.01.08, 22:38
      na Julię działa, Bliźnięta narżnęły na poduszkę.
    • krwawakornelia nie stosujemy takich metod 23.01.08, 12:26
      przynosi efekty.
      • kosciotrupek Karny jeżyk superniani 24.01.08, 10:25
        A o co chodzi? Może mi ktoś w skrócie wytłumaczyć? Nie mam telewizora, wiec nie
        ogladam, a brzmi ciekawie smile
    • mama_miko Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 09:16
      Fatalna metoda: nie rób tak, bo pójdziesz siedzieć (na jeżyka). Dla mnie
      osobiście ostateczność. Nie ma to jak zdusić własne emocje siedząc na jeżyku,
      byle mama tylko była zadowolona i nie krzyczałauncertain Ośmielę się stwierdzić, że
      "jeżyk" to agresywniejsza kara od klapsa (subiektywna opinia).
      • krwawakornelia zgadzam sie z miko 25.01.08, 10:12
        100% racji.
    • ewa2233 Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 10:57
      "Karny jeżyk" to czysto wyrażony przejaw bezradności rodzica.
      Nigdy bym tego dzieciom nie zafundowała, tak jak stania w kącie, czy
      klęczenia na grochu.
      Efekty na pewno przynosi, tylko o JAKIE efekty Tobie chodzi?

      Zrozumienia przez dziecko, co zrobiło nie tak, raczej nie należy się
      spodziewać, bo dziecko przymuszone do siedzenia w odosobnieniu, w
      celu przemyślenia spraw - można sobie wyobrazić co o rodzicu myśli.
      Natomiast może przynieść efekt strachu "nie zrobię tego, bo będę
      musiała siedzieć za karę", a nie ZROZUMIENIA.
      Ja stawiam na zrozumienie i dogadanie się, a nie strach przed
      rodzicem.
      Żeby się z dzieckiem dogadać, jeżyk nie jest mi potrzebny.
      ------------------------------------------------------------------
      çççç§Ăç§Ă (Janosch, "Wielki bal dla Tygryska") çççĂççĂç
      Miś obudził się o czwartej rano z pytaniem: - Tygrysku,co to
      właściwie jest ten bal? - Pumpernikiel - mruknął Tygrysek i spał
      dalej. - Tak,to jasne - szepnął Miś i spokojnie zasnął.
      • verdana Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 16:08
        Mama-miko - dawno nie czytałam czegos tak mądrego.
    • zawilec1 Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 19:28
      Karnego jeżyka czy czasową izolację powinno stosować się tylko
      wtedy, kiedy inne metody skłonienia dziecka do właściwego zachowania
      zawiodły. Dzieci wielokrotnie wiedzą czego im nie wolno i rozumieją
      dlaczego, a mimo to nie przestrzegają ustalonych zasad /podobnie
      zresztą jak dorośli/. Nim dziecko się posadzi na "jeżyku" otrzymuje
      ono instrukcje co powinno zmienić w swoim zachowaniu i dlaczego,
      potem jest ostrzeżenie jakie poniesie konsekwencje, jeżeli to nie
      poskutkowało jest odsyłane na jezyka. Ma się tam ponudzić /a tego
      dzieci nie lubią/ tyle minut ile ma lat. Nie przesadzajmy, nie jest
      to straszna kara, dziecku nie dzieje się krzwda, w ten sposób uczy
      się, że złe zachowanie sie nie opłaca. Rodzic i dziecko mają czas na
      ochłonięcie. Dodam jeszcze, że niestety są dzieci z rysem
      psychopatycznym, na nie rzeczowa rozmowa o zasadach, uczuciach,
      tłumaczenie w ogóle nie działa, tylko lek przed karą je dyscyplinuje.
      Karny jezyk tak, ale jako sposób ostateczny.
      • verdana Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 22:02
        Cale to tłumaczenie jest stosowne dla pracownika, ktoremu trzeba
        udzielic nagany.
        A są i takie, ktore zamiast się "nudzić" rozpaczają. Raz w zyciu
        odeslalam dwulatkę na korytarz. Dziękuję, brutalne pobicie byloby
        chyba dla niej mniej stresujące - nie jestem sadystka, nigdy wiecej
        tego nie zrobilam. Po dwoch minutach w odosobnieniu dziecko
        dochodziło do siebie dwa tygodnie.
        Nie istnieja kary dobre dla wszystkich dzieci - a dziecko "z rysem
        psychopatycznym", nie maja tez ochoty nudzić się na "jezyku" - i
        co wtedy - przytrzymujemy siłą? Przyklejamy? Przywiązujemy?
        • sun_of_the_beach Re: Karny jeżyk superniani ;-) 25.01.08, 22:53
          Przybijamy gwoździkiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka