20.01.08, 09:21
tak prowokacyjnie troszkę ;P czy wyGODNE mają czas o tym pomyśleć. Mnie
świeciło jakiś rok temu smile)
Jak przeczytałam ile rozkłada siejedna reklamówka i ile zwierząt przez nie
gnie przerzuciłam się na plecak i torby wielorazowe.

Potem na plac boju wyszły pieluchy, które rozkładają się ok 500 lat a KAŻDE
dziecko produkuje ok 1 tony odpadów pieluszkowych. Nabyłam metodą kupna takie
wypasione wielorazówki w których dzieć nie pływa we własnych siuśkach,
wieczorem rzucam do pralki i tyle smile
images31.fotosik.pl/100/66ed0c6b730d6424.jpg
Przy tych pieluchach stosuje się ponad połowę mniej detergentów niż przy
zwykłym praniu, dodatkowo kupuję eko zmiękczać do wody dzięki czemu mogę
używać jeszcze mniej proszku, a pieluchy czyściutkie big_grin

Oszczędzam energię i wodę, chociaż oszczędzanie wody jest nawet przyjemne smile)
Zmywarka zmywa za mnie, a dzięki temu że biorę prysznic a nie zalegam w wannie
oszczędzam ok 10 min czasu.
Segreguję śmieci, więcej grzechów nie pamiętam.

Robocie coś dla środowiska, czy nie interesuje Was to ??
Obserwuj wątek
    • adriana-p Re: ekologia 20.01.08, 09:52
      ja toreb ekologicznych uzywam od dawna, co do pieluch to jednorazówki, ale
      oswiecona przez chusto-mamy zaczęłam kupowac ekologiczne moltexywink
      w planach na teraz mam zakup eko-zmiekczacza i orzeszków do prania. energie i
      wode staram sie oszczędzać, choć zmywarki niestety jeszcze sie nie dorobiłam.
      ale walczę z M. o wygospodarowanie budzetuwink
      najgorzej wychodzi segregacja smieci, bo w okolicy nie ma pojemników na
      posegregowane odpady, więc sens segregowania na moim wrocławskim osiedlu jest
      niestety zaden.
    • julian2102 Re: ekologia 20.01.08, 09:53
      zamówiłam pieluchy ekologiczne, które w sporym procencie się rozkładają, piorę w
      orzechach i sprzątam ecoverem i sonnetem, śmieci segreguję czasem, mój mąż nie
      chce ich nosić przez pół miasta do tych pojemników i denerwuje mnie, że z tych
      pojemników zawsze "wylewają" sie posegregowane śmieci.
      myślę o tych torbach plastikowych, jakoś siła przyzwyczajenia jest silniejsza,
      ale trzeba będzie się oduczyć tego cholerstwa
      a moja mama zawsze sprząta śmieci w lesie, oraz kupy po swoich trzech suczkach.

    • nesting_sheep Re: ekologia 20.01.08, 10:52
      -na zakupy zabieramy zawsze torbę taką utwardzoną z kerfura, ale przyznam się że
      z supermarketów zawsze zabieram reklamówki i używam jak o darmowe worki na śmieci
      -pieluchy jednorazowe niestety, dzieć był jeden dzień na tetrach i nie nadążyłam
      z przebieraniem wink
      -segreguję makulaturę, mamy na nią osobną szafkę i wynosimy hurtem, na szczęście
      mamy kontenery pod blokiem, no i szkło też zawsze osobno wrzucam do nich
      -staram się nie kupować napojów w butelkach pet, jogurty kupujemy w kartonikach
      litrowych
      to chyba tyle smile
    • porzeczka_mocna Re: ekologia 20.01.08, 12:05
      To ja też prowokacyjnie.
      Mam gdzieś "ekologię" w potocznym rozumieniu tego słowa. Mniej
      więcej odkąd odkryłam, że:
      - producenci używają tego słowa głównie do celów marketingowych;
      - często to, co uchodzi za "ekologiczne" nie jest aż tak przyjazne
      dla środowiska jak mi się wydawało.
      Dlatego nie przekonują mnie argumenty ogólne - przekonują mnie tylko
      wyliczenia, i to takie, które są dobrze opisane pod wzgledem
      metodologicznym. Ale to już takie moje zboczenie - nie wierzę
      nikomu, kto powołuje się na enigmatyczne badania naukowe, bez
      podania źródła, w którym opisana jest metodologia badań. Taki bardzo
      prowokacyjny przykład: potrafię udowodnić, że śmiertelność
      noworodków karmionych tylko i wyłącznie piersią jest zdecydowanie
      wyższa, niż karmionych sztucznie. Wystarczy, że wezmę dane z
      jakiegoś biednego kraju afrykańskiego... i dowód gotowy. Tylko co
      warta jest taka praca "naukowa"? Ano nic nie jest warta, bo w
      badaniu użyto złej metodologii.
      Tak więc:
      1. Śmieci segreguję, bo jest taniej. Gdyby było drożej, to bym nie
      segregowała.
      2. Wannę używam jako prysznic. Bo jest mała i niewygodna (taki
      przerośnięty brodzik), a poza tym tak jest szybciej.
      3. Używam żarówek energooszczędnych, bo tak jest taniej, a poza tym
      dłużej wytrzymują (ja lubię jak pomieszczenie w którym przebywam
      jest dobrze oświetlone). Nawiasem mówiąc, to co piszą producenci o
      długości działania żarówek energooszczędnych, to ściema. (Jesli
      producent daje gwarancję na 6 lat świecenia po 3 godziny dziennie, a
      żarówka wysiada po półtora roku świecenia nie więcej niż (zawyżam) 8
      godzin dziennie, to cóż...)
      4. Kiedyś chodziłam do hipermarketu z własna płócienną siatą, bo
      reklamówki nie były mi potrzebne, a tylko zaśmiecały mieszkanie.
      Teraz są mi potrzebne, więc zakupy pakuję w jednorazówki. Ale biorę
      tylko tyle, ile potrzeba do zakupów.
      5. Co do pieluch - te u ekomamy sa potwornie drogie. Przy takich
      kosztach nie będę ryzykować. Tetra jest tania, ale koszt "obsługi"
      przeze mnie tetry byłby zbyt wysoki.
      6. Zmywarki nie mam i raczej nie będę mieć (w najbliższym czasie).
      Mieszkamy w wynajetym mieszkaniu - kupowanie zmywarki nie ma sensu,
      a w dodatku i tak nie ma na nią miejsca. Za to zmywam metodą
      basenową - mniejsze zuzycie wody i płynu (szczególnie że u nas długo
      trzeba czekać na ciepłą wodę). Metoda się sprawdza tylko wtedy, gdy
      często się wodę zmienia w "basenie" - bo mycie w brudnej mija się z
      celem smile.
    • dea146 hanti 20.01.08, 12:30
      a gdzie mozna zakupic takie wypasione wielorazówki????
      • izabella_g kojarzę, ze szkoły rodzenia 20.01.08, 13:28
        że nazywało sie toto popolino, i chyba było na www pieluchy pl lub
        www pieluchy com pl
        p.s. ja tylko segreguję smieci (teraz moje mpo postawiło specjany
        kontener na odpady do uzytku wtórnego). i z torba na zakupy latam
        raczej płócienną.
        • hanti to nie są popolini 20.01.08, 15:12
          popolini mi nie pasują bo mają napy, które lupią się rozczepiać, ja wolę rzepy,
          poza tym w popolinkach dzieciak ma dupsko większe niż głowę, a w bobisiach nie big_grin
          Za kilka dni będzie otwarty pl sklep gdzie będzie można je kupić
          smile
          Zapytam dziewczynę czy zanim to nastąpi mogę podać jej numer gg.
      • hanti Re: hanti 20.01.08, 21:06
        kontakt do dystrybutora ekobaby.pl@gmail.com lub gg 11182284
    • azzure1 Piorę w kuli bez detergentów, segreguję śmieci 20.01.08, 12:49
      reklamówki biorę, bo niestety najczęściej zapominam o torbach płóciennych (ale
      zawsze w Lidlu kupuję, jak robię zakupy, więc mam ich juz ze 20 wink), ale
      wykorzystuję je potem jako worki na śmieci i zapachoszczelne worki na pampersy
      obsrane. Pampersów też używam, tutaj jednak ekologia przegrywa z czasem i wygodą.
      Ale za to zmywam w zmywarce z połową ilości detergentów i piorę w kuli piorącej,
      bez żadnych proszków i zmiękczaczy.
      Segreguję też śmieci, ale to dzięki firmie wywozowej, oni dali worki na
      makulaturę, plastiki i szkło, to wyrzucam. Ale wywożą te segergowane śmieci tylk
      oraz w miesiącu, więc jak się worki napełnią, to juz nie segreguję, bo zabierają
      tylk ow tych workach specjalnych, wiec "prywatne" segregowanie nie ma sensu.
      Trochę szkoda, ale zawsze trochę tych śmieci posegregowanych jest.
    • agmani Re: ekologia 20.01.08, 13:26
      segreguje, na ile musze
      Czasem bawia mnie opakowania pseudo-ekologiczne, np. wielu bio jogurtow: zamiast
      wydrukowac na plastiku kubeczka etykietke, to oklejaja tenze kubek etykietka
      papierowa i sie chwala, ze mozna ja zdjac przed wrzuceniem do smieci i bedziemy
      cholernie ekologiczni, bo rozdzielimy plastik od papieru. Tylko ten papier to
      zbedny dodatek...
      Pomijajac juz fakt, ze segregowanie smieci to czasem zbedna robota: przy
      wysypisku barzo nowoczesnym i tak zostana posegregowane, tylko automatycznie,
      przy wysypisku lopatologicznym wszystko ze wszystkich kolorowych kublow wyladuje
      razem.
      - pieluchy jdnorazowe, przy dwojce maluchow i pozostaniu aktywna zawodowo sobie
      inaczej nie wyobrazam. Nie stac mnie na dodatkowe pranie.
      - sprzety wodo- i energooszczedne, najwyzsze filtry w samochodzie (to sie akurat
      na placone podatki przeklada u nas), mieszkanie z dobrymi parametrami trzymania
      ciepla (grzejemy symbolicznie, co sie baaardzo przeklada na rachunki,
      zaoszczedzilismy kilkaset € w porownaniu z tym, co zaplacilismy w zeszlym roku w
      starej kamienicy w tym samym czasie)
      - reklamowek w supermarkecie tutaj tak jak w PL nie daja, wiec mamy sila rzeczy
      wiecej wielorazowek, skrzynek itp. Jak kupujemy reklamowki, to wykorzystujemy je
      jako torby na smieci.
      - na butelki pet jest kaucja, wiec odnosimy je do sklepu.
      - cos, o czym nikt nie napisal wyzej - kupowanie produktow z odpowiedniego
      zrodla. Np. kawe, herbate, banany, cukier chetnie kupie eko z fair trade (np.
      Gepa). Drozsze, ale dobrej jakosci i co wazne, nie jest to robione przez wielkie
      koncerny, ktore maja brazylijska dzungle i brazylijskich wiesniakow w glebokim
      powazaniu, tylko roznica w cenie leci w formie roznych projektow do rolnikow.
      Oni musza produkowac dobrze i ekologicznie, w zamian dostaja stawki, ktore nie
      sa wyzyskiem i np. ich dzieci ida do szkoly.
      --
      • 24lena Re: ekologia 20.01.08, 14:01
        Nie jest mi obca smile ale tez na takim nie zachwycajacym poziomie.
        Owszem mam 4 kubly na smieci,ktore segregujemy i na cale szczescie
        mi to z pod domu zabieraja smile Mogla bym miec jeszcze
        kompostownik,ale jakos taka ozdoba podworka mnie nie kreci przy
        dziecku.
        Torby na zakupy tez mam eko-plocienne,sa bardzo wygodne i
        pojemne,ale owszem zdarzy mi sie leciec ze sklepu z reklamowka,tyle
        ze u nas w sklepach sa punkty gdzie te reklamowki mozna potem
        wyrzucic do powtornego przerobienia.Wynosze z domu zurzyte baterie i
        leki tez do takich specjalnych kontenerow.Bo mam po drodze.
        Oszczedzam na wodzie,bo mam prysznic,ale wolala bym szczerze
        wanne.Na prodzie nie oszczedzam az tak bardzo,bo sie na
        naoszczedzalam przez 23 lata mojego zycia-gdy mnie matka gonila smile
        W plastikach napojow jako taka nie kupuje,raczej kartoniki,choc
        przyznaje dwie 2 l cole to ja tygodniowo musze wypic.
        Nie kupuje kosmetykow testowanych na zwierzetach,a niektore
        detergenty zastepuje tymi domowej roboty,czyli zamiast cifa-soda
        oczyszczona smile
        No to chyba tyle...
        Tak podsumowujac to jestem ekologiczna w tym co dla mnie
        wygodne...moze dobrze,moze zle.Nie oceniam.
    • dzika41 Re: ekologia 20.01.08, 21:52
      - nie segreguję śmieci bo nie ma w mojej okolicy pojemników

      - oszczędzam wodę, naczynia myte "basenowo" (brak miejsca na zmywarkę w
      kawalerce), i prysznicuję się, pralka ma automatyczny pobór wody w zależności od
      ilości prania

      - butelki, kartony, pudełka ZAWSZE zgniatam przed wyrzuceniem, nie wyrzucam
      powietrza

      - na zakupy chodze z plecakiem
      I to by było na tyle

      Ps. Mnie najbardziej smieszą pseudoekolodzy którzy walczą o prawa zwierząt i są
      wegetarianami chodzącymi w cudnych skórznych glanach!!!!!!
    • estel7 Re: ekologia 21.01.08, 10:36
      To co mnie ostatnio rozwaliło to napis na reklamówce z tesco: "produkt przyjazny
      środowisku" - walnęłam czołem w podłogę jak to zauważyłam.
      Ja tez używam reklamówek dwa razy - na zakupy i na śmieci.

      Ja segreguję (ile szkła się marnuje ze słoiczków i soczków dla dzieci!!!)
      Mamy własny kocioł więc makulatura jest opałem, pieluchy też - używamy takich
      najbardziej naturalnych z bawełnianym wkładem więc przy spalaniu nic się nie dzieje.
      Na zmywarkę zbieram - niestety u nas zmywarka oznacza remont kuchni więc muszę
      mieć trochei wiecuj.
      itp itd
    • grimma Re: ekologia 21.01.08, 11:12
      ja nie znosze toreb plastikowych i nie znosze ich z tej okazji do domu. nie
      znosze jak mi je wciskaja w empiku, smyku i innym markiecie
      i segreguje smiecie.
    • izabella_g eko-menele 21.01.08, 11:20
      jeszcze sobie pomyślałam, że najbardziej efektywnymi recyclerami są
      menele. nikt nie ma takiej jak oni motywacji do odzyskiwania
      surówców wtórnych (tylko metalu i papieru, ale zawsze coś).nie
      wspomnę już, że są prekursorami stylu vintage w wyposażeni wnętrz
      (patrz bazar na kole, oczywiście nie wszystko jest ze śmietnika)))
      i co zrobiła moja geriatryczna wspólnota- wprowadziła zamykany
      śmietnik!!! już pomijam, że jest to wkurzające ze względów
      logistycznych, ale traci an tym środowisko(( (i nie pisze tego
      ironicznie...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka