Dodaj do ulubionych

jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę

20.03.08, 07:24
dokładnie plastikowego konika. Takie słowa moja niespełna dwulatka
usłyszała od jednej cioci (od której wcześniej tego konika dostała).
A ja nie wiedziałam, jak zareagować. I nie chodzi o to, że mam
problem, żeby komuś powiedzieć wprost, że nie życzę sobie, żeby
robił to czy tamto w stosunku do mojego dziecka. Nie wiedziałam, co
robić, zważywszy, że małe gumowe ucho było wciąż przy nas. Opieprzyć
ciotkę i powiedzieć dziecku, że żartowała? olać ciotkę i wytłumaczyć
dziecku? obrócić wszystko w żart? nie przejmować się obecnością
małej czy przejmować się? I do kogo mówić: ciotki czy dziecka? Jak
myślicie?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 07:47
      Ja bym powiedziała: kto daje i odbiera, ten sie w piekle poniewiera.
      A ze dziecko słyszy? A czemu sie martwisz, ze usłyszy, ze nie zgadzasz się z
      tym, ze ktoś niewłasciwie postepuje? Powinno usłyszec, zeby kiedys samo tak nie
      postepowało.
    • mruwa9 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 07:50
      Ty sie gryziesz takimi dylematami, a dziecko najprawdopodobniej albo
      juz zapomnialo o sprawie, albo wkrotce zapomni. Ja bym olala, a
      jesli dziecko drazyloby temat ( w przypadku dwulatka watpie, zeby
      tak bylo), mozesz przedstawic dziecku swoj poglad na sprawe (np.ze
      nie odbiera sie nikomu rzeczy raz podarowanych). Nie sadze, zeby
      sporadyczne tego typu hasla mialy jakokolwiek negatywny wplyw na
      rozwoj dziecka, swoja droga demonizuje sie wplyw takich "mikrotraum"
      na psychike dzieci, a zawsze mozna zmniejszych czestotliwosc
      kontaktow z osobami, ktore uwazasz za "toksyczne" , ale ja uwazam,
      ze nie nalezy sie specjalnie przejmowac takimi haslami. My, jako
      rodzice, tez nie raz cos glupiego chlapniemy i nikt nam z tego
      powodu nie odbiera praw rodzicielskich. Errare humanum est smile
      • nangaparbat3 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 07:59
        A to zalezy, na ile ten konik jest wazny. Zabawka zabawce nierówna.
        • mary_boo Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 09:50
          A, nie, konik nie był ważny - ani dla mnie, ani chyba dla niej, bo
          nie zauważyłam, żeby jakoś to nią wstrząsnęło. Chodziło mi bardziej
          o najbardziej właściwą reakcję na takie zachowanie, żebym mogła w
          przyszłości ją zastosować w analogicznej sytuacji. I o dyskusję
          oczywiście. Ale co do tego, że często gryzą mnie rzeczy w istocie
          swej pierdołowate - to macie rację.

          a co do reakcji, to też wydaje mi się, że można zwrócić uwagę przy
          dziecku (stosując odpowiednią formę)- niech mała wie, że:
          1) - tak się nie robi
          2) - mamusia będzie jej bronić, jakby co - co, mam nadzieję wpłynie
          na jej poczucie stabilizacji i pewności siebie.
          Ale chciałam to skonsultować.
    • mw144 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 11:34
      Ciotkę bym "olała", natomiast dziecku bym wytłumaczyła (najlepiej
      przy ciotce), żeby ono nigdy w ten sposób nie postępowało, bo to
      bardzo nieładnie zabierać komuś coś, co się wcześniej mu dało w
      prezencie.
      • mruwa9 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 12:08
        tylko w ten posob zamiast wychowywac wlasne dziecko zabierasz sie za
        wychowywanie doroslej ciotki. Sama chcialabys byc tak publicznie
        potraktowana? Daj spokoj, demonizujecie problem. Dopoki ciotka
        rzeczywiscie nie zabiera podarowanej zabawki, albo dziecko nie
        zaczyna przezywac na serio takiej grozby, olalabym sprawe. Tobie sie
        nigdy nie zdarzylo chlapnac czegos glupiego, popelnic jakiejs gafy?
        Kto jest bez winy....
        Dajcie ciotce spokoj i zajmijcie sie sensowniejszymi sprawami...
        • mary_boo Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 20.03.08, 13:10
          uch tam, mruwa, nie przesadzaj, nic nie demonizujemy. Prowadzimy
          sobie luźną konwersację w szeroko pojętym temacie "samo życie", z
          uwzględnieniem, że przy okazji możemy usłyszeć (przeczytać) coś, co
          w jakiejś przyszłej, błahej - albo i nie - sytuacji pomoże nam pomóc
          jakoś właściwie zareagować. I tyle. Nie napisałam, że problem spędza
          mi sen z powiek i tylko wasze opinie pozwolą mi dalej żyć.

          Było, minęło, nie wracam do tego, ale jestem skłonna do refleksji i
          zaczęłam się zastanawiać, jak reagować w sytuacji, gdy ktoś robi coś
          niewłaściwego, a dziecko jest obok i wszystko koduje. Sama zresztą
          widzisz (sądząc po treści postu), że to nie jest takie nic.

          A te sensowniejsze sprawy to jakie miałyby być? Wojna w Iraku?
          Przepychanki wokól ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego? Noooo, proszę
          cię
          • nangaparbat3 no i to jest ciekawy i wazny problem 20.03.08, 23:31
            mary_boo napisała:

            jestem skłonna do refleksji i
            > zaczęłam się zastanawiać, jak reagować w sytuacji, gdy ktoś robi coś
            > niewłaściwego, a dziecko jest obok i wszystko koduje.
            >
            Bardzo wiele osob uważa, ze dziecku czy młodemu człowiekowi nie wolno mowi, ze
            inny dorosły postapił źle lub glupio. Nazywaja to "bronieniem autorytetu". Potem
            budowany tą i podobnymi metodami "autorytet" wali sie w gruzy w ciagu paru chwil.
            • mruwa9 Re: no i to jest ciekawy i wazny problem 21.03.08, 00:23
              Liczy sie nie tylko tresc, liczy sie tez forma. Czym innym jest np.
              szczera rozmowa z dzieckiem w lozku przed zasnieniem (u nas
              najlepszy czas na omawianie waznych tematow czy zwierzenia) , czym
              innym opierniczanie innej doroslej osoby w obecnosci dziecka. To juz
              nie jest asertywnosc, to jest zwykle chamstwo i wlasnie tego przede
              wszystkim w takiej chwili uczysz swoje dziecko., ze kazdemu mozna
              powiedziec wszystko prosto w twarz, nie liczac sie z uczuciami
              adresata wlasnych slow. Oczywiscie, ze nie chodzi o to, aby dziecka
              uczyc bezwzglednego posluszenstwa wobec doroslych i postawy, ze
              dorosly ma zawsze racje, ale moze takie rozmowy, czy czyjes
              zachowanie bylo ok, czy nie, zostawic na bardziej kameralne
              sytuacje? Chocby rozmawiajac z dzieckiem, ze kazdy ma prawo
              powiedziec cos glupiego i nieslusznego i potem tego zalowac, ale
              mozna rowniez poopowiadac o empatii, ze nie zawsze mozna wszystko
              powiedziec prosto w twarz, bo mozna czlowieka zranic. Oczywiscie,
              jesli dziecko poruszy samo temat, bo w tej sytuacji wracanie i
              przypominanie dziecku o zdarzeniu jest IMHO robienie problemu z
              niczego.
              • babcia47 Re: no i to jest ciekawy i wazny problem 21.03.08, 01:07
                smile) nie ma to jak "nocne polaków rozmowy", też wiele "waznych" spraw
                obgadałam w ten sposób z moimi dziećmi i to od bardzo młodych lat..
                Ciotka dała pleców, bo nie powinna zastępowac rodzica w reakcji na
                jakies zachowanie dziecka..chyba, ze rodzice nie reagowali na
                naganne zachowanie dziecka..a to niestety tez się zdarza!!
                Jeżeli "postronny" dorosły ma do wyboru zareagowac tak jak ciotka
                lub np. dać się obijać lub obrażać przez dziecko w sytuacji kiedy
                rodzice nie reaguja..chyba postapiłabym podobnie. Autorka wątku nie
                zdradziła w jakich okolicznościach doszło do takiej reakcji "ciotki"
                jeżeli nadgorliwie próbowała zastąpic rodziców w wychowaniu nie
                konsultujac tego z nimi..oddałabym jej osobiscie (jako mama)zabawke
                i wyprosiła takie zachowanie raz na zawsze..jednak gdyby była to
                ostateczna reakcja osoby narażonej na naganne zachowanie dziecka, na
                które rodzice nie reagowali..przeprosiłabym "ciotke" i "powaznie"
                pogadała z córką..
                • mary_boo Re: no i to jest ciekawy i wazny problem 21.03.08, 08:12
                  ano to już zdradzam: mała byla zwyczajnie marudna (nie spała cały
                  dzień, a to już było popoludnie). Nie widzę w tym nic nagannego w
                  stosunku do kogokolwiek. Do samego zdarzenia nikt zresztą nie
                  przywiązuje wagi, a że przy okazji nasunął mi się problem związany
                  z "bronieniem autorytetów" (nawet nie wiedziałam, że tak to nazwali -
                  dzięki, nangapargat)- więc się dzielę wątpliwościami i czekam, aż
                  wykrystalizuje mi się (ulubione slowo promotorów prac magisterskich-
                  też macie takie wrażenie?)może nie najlepsza, ale mądra reakcja.
                  Pozdrawiam wszystkich przedświątecznie
          • babcia47 Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 21.03.08, 01:16
            Jeżeli uwazasz, ze zachowanie "ciotki" było nie na miejscu wystarczy
            odwrócic uwagę dziecka, zając czyms innym, ono jeszcze nie łapie
            wszystkich "niuansów" majac mniej niz 2 lata. Za to zastanowiłabym
            sie nad tym czy narazać dziecko na kontakty z taka osobą lub, jezeli
            jest wystarczajaco zaprzyjaźniona poprosiłabym, by tego nie robiła a
            ewentualne zastrzezenia do zachowania mojego dziecka zgłaszała mi,
            bo to ja jestem od jego wychowywania i zadna podarowana zabawka nie
            upowaznia jej do wchodzenia w moją rolę
    • nangaparbat3 ja jako ciotka 21.03.08, 14:52
      a osoba okreslana jako "poblazliwa" (bo rzeczywiście, w wydaniu dzieciecym
      naprawde mało co mi przeszkadza), nie waham sie nigdy skarcic dziecka, jesli
      uważam, ze naprawdę robi cos złego lub coś, co mnie bezposrednio przeszkadza (na
      przykład włazi pod stół i szczypie po łydkach, mam takiego w rodzinie, poza tym
      uroczy).
      Mówie po prostu: nie rob tak, bo to niegrzecznie, albo: przestań ciagnąc kota za
      ogon, bo go to boli; albo: prosze w tej chwili przestac szczypac.
      Krótko, jasno, natychmiast po fakcie lub w trakcie, i skutecznie - moze dlatego
      skutecznie, ze rzadko, i ze często ich bronie, nie wiem.
      I uwazam, ze każdy dorosły powinien natychmiast reagowac, jesli dziecko,
      wszystko jedno czyje, robi w jego obecnosci cos złego. Rodzice nie maja się o co
      obrażac - kazde dziecko rośnie w jakiejś społeczności i własnie dobrze, zeby
      wiedziało, ze cała społecznośc czuwa nad przestrzeganiem pewnych podstawowych
      zasad, a nie tylko rodzice. Bardzo to rodzicom ułatwia wychowanie.
      Ale - zupełnie czym innym jest karanie dziecka (na przykład odbieraniem zabawki
      lub choby grozeniem), a juz zupełnie nie pojmuję takiej formy wtracania się,
      kiedy dziecko marudzi, bo zmeczone.

      Uwazam też, ze jesli w naszej obecnosci dorosły xle traktuje dziecko, jak
      najbardziej nalezy zareagowac, niekoniecznie pouczajac, na pewno nie
      opieprzajac, ale zareagowac.
      W tej konkretnej sytuacji proponowałam zażartowac po prostu.
      Natomiast omawianie całej sytuacji kilka godzin później? - a po co niby? Żeby
      nauczyc: nie mów wprost, lepiej obgadac za plecami?
      A już rozmowy na temat empatii - empatia to praktyka, nie teoria.
    • zetbeel Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 22.03.08, 20:12
      Miałam podobną sytuację, kiedy moja córka miała 4 latka. Nic nie
      robiłam poza wytłumaczeniem córce, że ciocia bardzo zle postąpiła,
      oraz, że jej czyli córce nie wolno nigdy w życiu tak postepować,
      ponieważ robi przykrość drugiej osobie i to żle świadczy o niej i
      jej wychowaniu.
      Moja córka po dwóch dniach spakowała wszystko co dostała od cioci i
      oddała jej, twierdząc, że już nic nie chce od niej.
      Ciocia ją przekonywała, że to był bardzo głupi żart.
      Nic nie przekonało córki, obecnie ma 7 lat i do tej pory nic nie
      weżmie od cioci.
      Nawet nasze rozmowy z córką nic nie dają, prezentów nie przyjmie.
      Tłumacząc obecnie córce, że cioci jest przykro, twierdzi, że jej
      także było przykro, kiedy musiała oddać koronę księżniczki.
      Nawiasem mówiąc bardzo lubiała tą koronę i wiecznie się bawiła w
      księżniczkę.
      Nic nie rób, ale porozmawiaj z dzieckiem. Dzieci są bardzo mądre i
      potrafią odpowiednio reagować i zaskakiwać dorosłych.

      • truscaveczka Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 23.03.08, 08:38
        Masz bardzo mądre dziecko. Ja bym dołożyła do tego tylko pytanie, czy Młoda
        chciała się zemścić, czy po prostu odciąć od toksycznego zachowania cioci. Bo
        jeśli to drugie, to ma fantastyczną intuicję i bardzo rozwinięty instynkt
        samozachowawczy smile
        • zetbeel Re: truscaveczka 23.03.08, 17:04
          truscaveczka napisała:
          >Ja bym dołożyła do tego tylko pytanie, czy Młoda
          > chciała się zemścić, czy po prostu odciąć od toksycznego
          >zachowania cioci.

          Zemścić to napewno nie, jeszcze tego nie potrafi, bynamniej my nie
          zauważyliśmy aby kiedykolwiek się mściła na kimkolwiek.
          Myślę, że ma żal do cioci o tą koronę, a z tego co twierdzi to nie
          chce mieć przykrości ze strony cioci, nie ufa jej od tamtej pory.
          Myślę, że boi się wziąść cokolwiek myśląc, że jej zabierze.
          Przekonywanie córki, że ciocia nigdy tak nie postąpi, jest w tej
          chwili bez sensu.
          Fakt, że stała się nie ufna co do prezentów od każdego, poza nami
          rodzicami i trzeba ją przekonywać aby cokolwiek wzięła od innych.
          Zawsze twierdzi, że nic nie chce, a jak będzie chciała to mama i
          tata jej kupią. Więc prezenty dostaje od nas, a
          pozostali "przemycają" jako zajączek, mikołaj czy gwiazdorsmile)
          Nie ingeruję już w decyzję córki, przestaliśmy przekonywać, a ciocia
          dostała lekcję życia od dziecka, jak twierdzi ciocia- już nigdy
          żadnemu dziecku tak nie powie. Wiem, że cioci jest także źle z tą
          sytuacją, ale cóż.
          Córka lubi swoją ciocię, wita ją kiedy przychodzi, ale nic od niej
          nie weźmie.
          Osobiście jak pisałam wcześniej, dzieci są inteligentne i mądre,
          oraz szczere do bólu, potrafią reagować odpowiednio do sytuacji, a
          nawet nauczyć dorosłych właściwego postępowania.
          Jeżeli dziecko autorki wątku nic z tego nie robiło, odpuściła bym
          całą sprawę, ale dziecku bym wytłumaczyła, że ciocia bardzo żle
          postąpiła i żeby nigdy tak nie postępowało.




      • iwonaje Re: jesteś niegrzeczna - oddaj zabawkę 23.03.08, 14:06
        Taka zawziętość i nie umiejętność wybaczania są chyba jeszcze gorsze.
        • zetbeel Re: iwonaje 23.03.08, 17:14
          iwonaje napisała:

          > Taka zawziętość i nie umiejętność wybaczania są chyba jeszcze
          >gorsze.

          To nie jest zawziętość czy nie umiejętność wybaczania, córka jest
          nie ufna w stosunku do cioci, po tym jak zawiodła jej zaufanie.
          Zresztą bardzo lubi swoją ciocię, wita ją serdecznie, często razem
          czytają bajki itd..
          Córka nie spotkała się z taką sytuacją, ponieważ nigdy nie odbierano
          jej zabawek, które dostała, nigdy nie była karana zabieraniem jej
          zabawek.
          A ta korona, to była najważniejsza dla niej zabawka, może dlatego
          tak zapamiętała i stała się nie ufna.
          Trudno wymagać od dziecka myslenia jak dorosły, skoro dorosły mysli
          i zachowuje się jak dziecko.
          My osobiście, cieszymy się z faktu, że córka nauczyła się nowego
          doświadczenia w życiu i sama sobie z nim poradziła, a ciocia także
          nauczyła się czegoś.
          • iwonaje Re: iwonaje 23.03.08, 19:28
            Każdy by miał żal i uraz po czymś takim. Mam nadzieję, że więcej
            Twoja córeczka już się w życiu nie zawiedzie i że uda jej się
            zapomnieć o tej krzywdzie. A dla nas dorosłych powinno to się stać
            nauczką, żeby uważać na to co się robi i mówi. Serdecznie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka