mary_boo
20.03.08, 07:24
dokładnie plastikowego konika. Takie słowa moja niespełna dwulatka
usłyszała od jednej cioci (od której wcześniej tego konika dostała).
A ja nie wiedziałam, jak zareagować. I nie chodzi o to, że mam
problem, żeby komuś powiedzieć wprost, że nie życzę sobie, żeby
robił to czy tamto w stosunku do mojego dziecka. Nie wiedziałam, co
robić, zważywszy, że małe gumowe ucho było wciąż przy nas. Opieprzyć
ciotkę i powiedzieć dziecku, że żartowała? olać ciotkę i wytłumaczyć
dziecku? obrócić wszystko w żart? nie przejmować się obecnością
małej czy przejmować się? I do kogo mówić: ciotki czy dziecka? Jak
myślicie?