tres_chic
31.03.08, 20:37
witam serdecznie! mam byc moze banalny ale niezwykle irytujacy problem. otoz
moja 1,5 roczna coreczka kompletnie mnie nie slucha. obojetnie czy prosze ja o
to by podeszla do mnie gdy oddala sie zbyt daleko podczas spacery, czy gdy
wyciaga brudne sztucce ze zmywarki gdy ja wkladam naczynia, czy kiedy mowie
jej ze nie moze stac blisko telewizowa.... gdy podnosze glos, aby jakos
silniej zaakcentowac to co do niej mowie zamyka uszy rekoma i odwraca sie ode
mnie. malo tego smieje sie gdy sprawia mi bol... szczypie mnie bije glowa itp
i podczas wykonywania tych czynnosci sie poprostu smieje. do centrum
handlowego juz w ogole nie mozna z nia pojsc bo wyrywa sie ucieka krzyczy i
kladzie sie na ziemi... to akurat widze czesto ale... co zrobic zeby poprostu
mnie sluchala? z gory dziekuje za pomoc. jestem juz zalamana....