Dodaj do ulubionych

planowane cc...

26.08.08, 22:32
jak myślicie dziewczyny, mam mieć znów cesarkę, bo od urodzenia Marka za mało
czasu minęło. I tak mi lekarz ostatnio powiedział że nie bedziemy czekać na
akcję porodową tylko ustalimy termin na kiedy mam się zgłosić do szpitala. I
tak się zastanawiam co lepsze... Czy wiedzieć i czekać konkretnego dnia czy
jednak żyć w słodkiej nieświadomości i dać się zaskoczyć...
No i się trochę boję czy nie będzie to tak, że wyciągną Młodego, a on by sobie
jeszcze posiedział w brzuchu i podojrzewał...
No i czytam posty jerzynki i mony licząc na słowa otuchy, że się da z dwójką
Małych dzieci wytrzymać i nie zwariować smile))
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: planowane cc... 26.08.08, 22:58
      Ja bym poczekała. W końcu i tak będzie cc to po co Młode pośpieszać?
      Chociaż taki ustalony termin kusi...
      • danas74 to zależy.... 26.08.08, 23:02
        tzn, nikt przeciez nie każe Ci umawiac tej cesarki 2 tyg przed terminem
        umów sie 2, 3 dni przed (zakładająć, że sie samo nie ruszy do tego czasu), to
        dzieckowi sie nic nie stanie smile


        P.S. ja mam dwójkę maluchów z 20 miesięczną różnica wieku i uwierz mi-da sie
        wytrzymac i nie zwariować big_grin
        • niuta_s Danka taka jest praktyka 26.08.08, 23:04
          cc z wskazań umawiane są na 2 tygodnie wcześniej niż przypada termin
    • niuta_s Re: planowane cc... 26.08.08, 23:00
      nie wiem czy bym ryzykowała, drugi poród może potoczyć się bardzo szybko -
      myślałaś o tym? a jak dojedziesz na porodówkę i lekarz zdecyduje a może
      spróbujemy sn? jeżli masz cc ze wskazań nie ryzykowałabym. Tym bardziej że masz
      zostać z 2 maluchami
      • danas74 Re: planowane cc... 26.08.08, 23:35
        hm....nie wiedziałam....
        ja miałam planowane cc, które miałam zrobione 1.12. a termin miałam na 12.12
        Małej nic nie brakowało smile
        • 987ania Ja bym poczekała aż dzieć sam postanowi 27.08.08, 00:59
          przyjść na świat. Tyle, że miałabym umówionego lekarza z danego szpitala, że jak
          się zacznie akcja porodowa, to przyjeżdżam i mam cc. Ale to Twój wybór.
    • azille Re: planowane cc... 27.08.08, 08:06
      Ja miałam cc zaplanowane m-c wczesniej
      i padla data na 38 t.c 12.03. Ja tak wolałam
      bo bałam się że wcześniej zaczne rodzić.
      Przygotowałam się na 12 i bez stresu przyjechałam
      rano do szpitala smile.
      I z tego co wiem wszystkie planowane cc są ustawiane
      na okolice 38 t.c właśnie żeby Cię poród nie zaskoczył.
      • ziegula Re: planowane cc... 27.08.08, 08:47
        co do cc to nie bardzo pomoge.. ale co do dzieci.. u mnie w sumie 3
        lata roznicy.. ale najgorsze sa poczatki.. klimatyzacja starszego i
        Ciebie.. potem juz coraz lzej.. napewno musisz miec duzo
        cierpliwosci.. i nastawianie od poczatku ze za pol roku, rok bedzie
        super.. jak dzieciaczki zaczna sie bawic.. i soba interesowac big_grin
        • m0nalisa da sie :) 27.08.08, 10:12
          kwestia organizacji i oswojenia wszystkich z sytuacją smile
          zastanow sie jeszcze nad cc, troche sie bedziesz goila a tu dwojka dzieci i
          galopujace hormony, ja po porodzioe troche swirowalam a jakbym jeszcze byla
          pozszywana na brzuchu to nie wiem bo brzuch po cc chyba bardziej boli niz
          pozszywana cipka po porodzie- nie mam pojecia.....

          na poczatku jest kosmos- sama bylam oglupiala jak pogodzic np karmienie ze
          wskakujacym na mnie starszakiem ktory mysli ze brat to zabawka, wali go w glowe,
          ciaga za noge i wklada palec do oka. teraz juz jest fajnie bo glazka go po
          glowie, ale i tak musze pilnowac zeby za mocno nie przutulil albo nie siadl na
          michale smile
          maz mi bardzo pomaga- zawsze moge sie gdzies wyrwac zrobic cos dla siebie zeby
          nie zwariowac.
          fajnie jest- dasz rade!!!!
          • meduza_79 Re: da sie :) 27.08.08, 22:29
            Zastanawiać się nie bardzo mam co, bo to nie zależy ode mnie. Lekarz mi
            powiedział, że istnieje ryzyko że podczas skurczy przy sn rozerwie się szew.
            Więc raczej nie mam nic do powiedzenia a nawet gdybym miała to ryzykować
            przecież nie będę.
            Jutro właśnie idę na wizytę kontrolną i będziemy na ten temat rozmawiać. Może
            nawet ustalimy jakąś datę. Najśmieszniejsze jest to że termin mam na 25
            września, małżonek 1. września jedzie na dwa tygodnie do Warszawy, a ja zostaję
            w Lublinie. Więc będę chciała poczekać aż wróci smile) a nie ściągać go wcześniej.
            Ale jak mówicie że standard to 38 tydzień...
            Ech, zobaczymy.
            A a propos Starszaka, to mam trochę wprawkę, w maju dwie siostry męża urodziły i
            widzę jak się Marek zachowuje w stosunku do nich. Lula, smoczka koniecznie im
            wkłada do buzi, chce karmić paluszkami i innym żarciem. Wiem, że to trochę
            inaczej jak Maluch będzie non stop w domu i zabierze sporo uwagi matki, ale
            staram się myśleć pozytywnie smile)
            I jeszcze jedno pytanie:
            Jak wyglądają spacery z dwójką? bo z jednym robiłam kilometry i szybko wróciłam
            do formy, a teraz noga za nogą bo wszystko wkoło jest interesujące.
          • jerzy_nka he he, palce do oka... 28.08.08, 13:03
            pokazuje aż miło gdzie dzidziuś ma oko... niestety. Absolutnie nie da się
            zostawić michała w zasięgu jerza. niczego tak przy dzieciach nie pilnuję jak
            prasowania i dostępu jerza do michała (moja obecność czasem nic nie daje, ale
            pozwalam np. dawać cześć). Był np piasek garścią wsypany do wózka. Zajmowałam
            się michałem w wózku, a tu nagle piasek spadł na michała (szczęście, że w twarz
            nie trafił).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka