Dodaj do ulubionych

problem z nianią

12.09.08, 21:25
MOja córka ma 15 mies
Od 3 mies życia na kilka godzin w tygodniu zostawała z nianią, ja
pracowałam w bardzo ograniczonym zakresie
od jakegoś czasu mała reaguje płaczem kiedy widzi nianie, ale zaraz
po moim wyjściu się uspokaja więc nie jest źle
Niestety ta opiekunka od nas odchodzi, więc zaczęło się szukanie
nowej i dramat.
Do tej pory były dwie. Młoda dostaje szału jak tylko znikam jej z
oczu. Mam wrażenie, że panicznie boi się tych opiekunek. Póki jestem
w pokoju jest ok, jak wychodzę wpada w taką histerię, że sinieje z
płaczuuncertain To nie jest jej normalne zachowanie
Babcia którą do tej pory traktowała normalnie, stała się również
osoba przez moja córkę niepożądną. Też wyje jak widzi ją na
horyznocie.
Nie wiem co się dzieje, jestem złamana. Starszy syn poszedł do
przedszkola a ja miałam pójśc do pracy na pół etatu, ale jak mam to
zrobić skoro ona nie chce z nikim zostać?
Próbować dalej na siłę może się przełamie (tak uważa moja mama).
Ospuścić i zostać z nia w domu. Oszaleję. Od roku planuję pójście do
pracy, czekają tam na mnie, myślałam, że młody pójdzie do
przedszkola, ja do pracy, a Hania z nianią, ale czarno to widzę.
Dodam, ze całe dnie spędzam z dziecmi, maż weekendowy, marzę żeby
pójśc do tej pracy. Co robić?
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: problem z nianią 13.09.08, 07:37
      Lęk separacyjny jak na mój gust - czyli normalka - przejdzie
    • alika77 Re: problem z nianią 13.09.08, 23:13
      jak na moj gust tez lek separacyjny, na co wskazuje wiek i fakt, ze
      reaguje tak na doskonale znana sobie babcie. ja bym odpuscila, nie
      calkowicie, ale poczekac chwile, jeszcze zostac w domu. jakos nie
      jestem zwolenniczka rozwiazan "silowych", mam wrazenie, ze to tylko
      utrudnia sprawe, przedluza problem i to, ze dzieci sie w koncu do
      tych czy innych sytuacji przyzwyczajaja to nie jest efekt tego, ze
      to zaakceptowaly, tylko ze po prostu poddaly sie, bo wiedza, ze i
      tak nie znajda zrozumienia. a lek separacyjny tez nie potrwa
      wiecznie, im wiecej zrozumienia i akceptacji, tym szybciej przejdzie.
      • lila1974 Re: problem z nianią 14.09.08, 08:47
        a moim zdaniem utrudnia sprawę poddanie się, bo dziecie widzi, że
        płącz skutecznie mamę paraliżuje i nakłania do spełnienia oczekiwań
        dziecka - przedłuża czas powrotu do pracy

        Obie moje dziewczyny przez lęk separacyjny przechodziły, ale płacz
        właściwie kończył się parę chwil po moim opuszczeniu domu.
        • alika77 Re: problem z nianią 14.09.08, 18:26
          > a moim zdaniem utrudnia sprawę poddanie się, bo dziecie widzi, że
          > płącz skutecznie mamę paraliżuje i nakłania do spełnienia
          oczekiwań
          > dziecka - przedłuża czas powrotu do pracy

          hm, no nie wiem... dla mnie lek separacyjny to lek z gatunku lekow
          nocnych, strachu przed obcymi, zwierzetami itp. Nie jest to cos z
          gatunku "chce lizaka i bede wyl dopoki mi go nie dasz". Na
          zachowania drugiego typu jestem dosyc odporna, dziecko moze sobie
          wyc do rana i nie ustapie. na zachowania lekowe jestem dosyc
          elastyczna, tzn. uwazam, ze trzeba je traktowac serio - bez
          rozczulania sie, bo to utrudnia i przedluza sprawe, ale ze
          zrozumieniem. Lek separacyjny to nie jest "oczekiwanie" dziecka, to
          jest jego niezalezna od niego samego w tym momencie potrzeba.

          Ale byc moze postawienie sprawy twardo jest rozwiazaniem. Moja corka
          nie przechodzila leku separacyjnego, w kazdym razie nie w takiej
          ostrej postaci. Pewnie tez zalezy duzo od dziecka - niektore rzucone
          na gleboka wode po pierwszym szoku zaczna bez problemu plywac, a
          inne pojda na dno.
          • lila1974 Re: problem z nianią 14.09.08, 19:28
            O ile lęk rzeczywiście jest fazą samą w sobie, o tyle reakcja
            najbliższych może dziecko wiele nauczyć.

            Nie wiem, ile osób tutaj może się wypowiedzieć w temacie - czy
            dziecko PO wyjściu rodzica długo płakało.

            Moje dziewczyny przestawały niemal zaraz potem, jak straciły mnie z
            oczu. Dlatego tez uznałam, że nie taki strach wielki jak go malują.
            • alika77 Re: problem z nianią 14.09.08, 20:43
              no wlasnie, dlatego mysle, ze to zalezy od dziecka. niektore sa
              takie, jak Twoje corki i wtedy rzeczywiscie nie ma co robic z tego
              wielkiej sprawy. ale autorka watku napisala, ze jej corka wpada w
              histerie i sinieje, a w takim przypadku ja bym troche odpuscila, bo
              chyba takie zdecydowane podejscie nie jest najlepsze. co dziecko to
              inna metoda, tak sobie mysle smile
    • nangaparbat3 Re: problem z nianią 14.09.08, 12:23
      Niech na razie niania przychodzi kiedy jestes w domu, zajmujcie sie małą razem,
      nie odchodź, kiedy jest niania. Najpierw niech sie mała przyzwyczai do osoby,
      potem zacznij wychodzic - na chwilke najpierw, potem na coraz dłuzej, zeby
      wiedziala, ze wrocisz.
      Powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka