MOja córka ma 15 mies
Od 3 mies życia na kilka godzin w tygodniu zostawała z nianią, ja
pracowałam w bardzo ograniczonym zakresie
od jakegoś czasu mała reaguje płaczem kiedy widzi nianie, ale zaraz
po moim wyjściu się uspokaja więc nie jest źle
Niestety ta opiekunka od nas odchodzi, więc zaczęło się szukanie
nowej i dramat.
Do tej pory były dwie. Młoda dostaje szału jak tylko znikam jej z
oczu. Mam wrażenie, że panicznie boi się tych opiekunek. Póki jestem
w pokoju jest ok, jak wychodzę wpada w taką histerię, że sinieje z
płaczu

To nie jest jej normalne zachowanie
Babcia którą do tej pory traktowała normalnie, stała się również
osoba przez moja córkę niepożądną. Też wyje jak widzi ją na
horyznocie.
Nie wiem co się dzieje, jestem złamana. Starszy syn poszedł do
przedszkola a ja miałam pójśc do pracy na pół etatu, ale jak mam to
zrobić skoro ona nie chce z nikim zostać?
Próbować dalej na siłę może się przełamie (tak uważa moja mama).
Ospuścić i zostać z nia w domu. Oszaleję. Od roku planuję pójście do
pracy, czekają tam na mnie, myślałam, że młody pójdzie do
przedszkola, ja do pracy, a Hania z nianią, ale czarno to widzę.
Dodam, ze całe dnie spędzam z dziecmi, maż weekendowy, marzę żeby
pójśc do tej pracy. Co robić?