symplegada
14.10.08, 00:01
Co sądzicie o nowym (chyba - ze swoich czasów tego nie pamiętam) obyczaju: dzieci kładą pod poduszkę ząb mleczny, w nocy przychodzi wróżka-zębuszka, zabiera go i zostawia prezent? Mnie sie on nie podoba, pomijam fakt, że jest importowany (za sprawą Franklina), to stanowi dla mnie kolejny przykład konsumpcjonizmu (za wszystkie 20 zębów mam płacić??), w jaki wciągamy dzieci. Sama preferuję naukowy światopogląd, a i moje dziecko sie ku temu skłania (o ile to można stwierdzić w przypadku 6-ciolatka) i mam problem z wyjaśnianiem dziecku zjawisk paranormalnych typu Mikołaj czy bocian przynoszący dzieci. Co mnie zdziwiło: wśród przedszkolnych kolegów mojej córki ten zwyczaj jest rozpowszechniony, a wszyscy poza nią chodzą na religię: czy religia katolicka dopuszcza istnienie wróżek?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, moja córka zdecydowała się pierwszy ząb zostawić na pamiątkę, a ja nie podjęłam jeszcze decyzji co do roli zębowego stwora w naszym życiu.