mamabuberka
23.10.08, 12:05
Witam, mam problem ze swoim pięcioletnim synkiem. Wpada w szał w takich
sytuacjach jak np. wyjście z mieszkania lub z pokoju: gdy pierwsza przekroczę
próg mieszkania, złości się, że to on miał wyjść pierwszy. Gdy nacisnę klamkę
jest awantura, że to on miał ja nacisnąć. Gdy odkręcę wodę przy kąpieli,
krzyczy że to on miał ją odkręcić pierwszy. Przy zdjęciu ręcznika po kąpieli
też jest awantura, przy wyjściu z łazienki też, bo to przecież on pierwszy
miał wyjść. Ostatnio zezłościł się jak wrzuciłam papier toaletowy do kibelka,
bo to on miał wrzucić. Nie wiem, może to jego droga do nauki samodzielności,
ale ja naprawdę nie jestem w stanie pilnować się na każdym kroku, żeby czasem
przed nim np. nie przekroczyć progu mieszkania. Każdy taki incydent kończy się
ogromną awanturą. Każda moja czynność może skończyć się kłótnią: nalanie mleka
do szklanki, wyjęcie czegoś z szuflady, włączenie zmywarki, pralki,
odkurzacza... Można by pisać w nieskończoność. Czy to normalne zachowanie w
tym wieku? Poradźcie.