naprawdetrzezwy
27.12.08, 16:34
Jak to dobrze, że to wszystko mamy!
"O tym, jak rozmawiać z dziećmi na tematy intymne, wiemy dzisiaj o wiele
więcej niż nasi rodzice, gdy my byliśmy mali. Mamy do dyspozycji książeczki,
które pięknie wyjaśniają, skąd się biorą dzieci, poradniki dla rodziców,
internet. Jednym słowem..."
Jednym słowem: zgroza! Jak sobie radzono z uświadamianiem przez dziesiątki
(jeśli nie setki) tysięcy lat?
Ano nie dość, że bez pomocy książek, to jeszcze skutecznie i bez debilnego
"wstydu".
Cud.
Prawdziwy cud...