kt-km
30.12.08, 17:13
Jestem mamą dwóch chłopców prawie pięciolatka i półtorarocznego. Po
ostatniej wizycie w tzw. restauracji na obiedzie stwierdziłam, że
więcej sie tam nie wybiorę - wolę zjeść w domu, taniej i bez stresu.
Starszy wytrzymał w spokoju jakieś 15 minut tj. do czasu kiedy
podano obiad a później z nudów nie wiedział co ze sobą począć.
Młodszy oczywiście - mały dezerter chciał byc wszędzie i zobaczyć
wszystko. Nie wiem czy to normalne, czy może moje dzieci są takie
niezdyscyplinowane. Jak jest u Was?