albacor
16.02.09, 13:07
W skrócie żeby nie zanudzić: oboje mamy za soba przejścia, oboje mamy córki
(13). Ja swoja widuję raz w tygodniu a zdecydowanie więcej czasu spędzam w
towarzystwie córki partnerki (coś probujemy złozyc w jedną calość, z
uczuciem). Martwi mnie jedna rzecz, otóż córa partnerki często, jak ja to
nazywam, składa "zamówienia" - mamo - herbate, mamo kanapkę, itp. itd. Z domu
wyniosłem sporo samodzielności i czasem takie postepowanie denerwuje mnie,
szczególnie gdy widze partnerkę zmęczoną czy zajętą czymś. Czsem sam realizuję
te zamówienia, ale czasem mówię, stanowczo, ale bez jakiejkolwiel zlości -
zrób sobie sama, wszak w tym wieku juz wpada. No i wtedy - kij w mrowisko i
mam dwie "przeciwniczki slowne" jedna - "jak tak możesz się nad nią wytrzasać"
i druga - "mamo on się mnie czepia". mamusia oczywiście biegnie na pomoc
skrzywdzonemu dziecku i awantura wisi na wlosku. Jak cało i z honorem z tego
wyjść? Macie jakieś doświadczenia.