Dodaj do ulubionych

jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezanki

19.04.09, 10:21
prosze powiedziec czy mam prawo do negatywnej oceny kolezanki, ktora bardzo
lubie i w zasadzie jest moja przyjaciolka.

obie mamy synow-troche ponad 3 latkow. obaj zywi, ruchliwi. ja bylam na
urlopie wych.do prawie 3 lat,ona do 1,5 roku i potem jej sym poszedl do
zlobka.nie zgadzamy sie w zasadniczym podejsciu do wychowania dzieci ale to
nie przeszkadza nam pokojowo wspolzyc.
czego dotyczy problem.
moja przyjacioka BARDZO groznym i glosno krzyczy na swojego syna-bardzo zwraca
uwage na jego samodzielnosc_ mycie rak, ubieranie, rozbieranie, sprzatanie.
czepia sie go strasznie. mam takie zdanie choc JA SAMA jestem bardzo
zasadnicza i konsekwentna wobec mojego ale to przeciez male dziecko i nie
robot. ona uwaza, ze Z CHLOPCEM TRZEBA POSTEPOWAC SUROWIEJ NIZ Z DZIEWCZYNKA.
zamiast cos wytlumaczyc straszy obcymu lydzmi, ktorzy po niego przyjda jak nie
bedzie cicho i grzeczny. uwaza, ze dzieci i ryby glosu nie maja.
a na dodatek musze przyzanc, ze w kwestii zdrowia i jakichs problemow( ciezko
znosil pobyt w zlobku)byla naprawde dobra, troskliwa mama. nigdy nawet nie
przez moment nie marudzila, ze musi pol nocy nie spac a potem isc do pracy bo
synek byl chory. takze ogolnie jest ok. tylko te krzyki, traktowanie dziecka
jak robota i przekonanie, ze dzieci i ryby glosu nie maja. jak jestem u nich
mam wrazenie, ze to jakas patologia i mam ochote zwiac.
rozmawialam z kolezanka. uwaza, ze jesli ja bede postepowac lagodniej z moim
bede miala problemy wych. bo chlopaka trzeba ostro traktowac. naprawde dodam,
ze u mnie w domu jest zelazna dyscyplina ale... z dzieckiem rozmawiam,
tlumacze i wychowuje jak czlowieka z roznymi humorami a nie jak robota.
Obserwuj wątek
    • meaby Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 13:50
      nie sądzę, żebyś miała jakikolwiek wpływ na metody wychowawcze Twojej koleżanki
      spróbuj dopatrzeć się pozytywów sytuacji
      bo innego wyboru wg. mnie nie masz

      dziecko wychowywane takim sposobem
      na pewno nauczy się, że w życiu łatwo nie jest
      przypuszczam, że jeśli będzie w miarę silne
      lepiej niż Twoje poradzi sobie w życiu

      wychowuję dzieci podobnie jak Ty
      tez drażnią mnie metody innych
      ale zaciskam zęby jeśli dzieciom nie dzieje się krzywda
      i szanuje metody innych

      dobrze, że w ogóle wychowuje...
      mogła podrzuc komuś innemu
      • verdana Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 13:55
        Dzieci wychowywane przez surowych i nadmiernie wymagających rodzicow
        nie radza sobie w zyciu lepiej - przeciwnie. Wcale nie sa
        odporniejsze na stresy, tylko przekonane, ze sa niewiele warte i nic
        nie robia dobrze.
        No i nie uwazam wcale, aby dziecku kolezanki nie działa się krzywda -
        krzywda to nie tylko zaniedbanie, bicie, alree także podobne metody
        wychowawcze. Jesli wszyscy znajomuuznaja, ze najlepiej nie reagowac,
        to dziecko ma przechlapane.
        No, a "dobrze, ze wychowuje" to juz kompletne nieporozumienie.
        dzięki temu można powiedziec, ze matka skatowanego dziecka tez jest
        dobra, bo moga przeciez zabić.
        • meaby Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 14:12
          z posta nie wynikało, przynajmniej dla mnie,
          że sytuacja jest marginalnie beznadziejna
          sądzę, że tamta mama jest po prostu bardziej wymagająca niż norma
          nie było napisane, że dzieci są nonstop zastraszane,
          nie było napisane że ktoś wciąż i non stop neguje ich zachowanie
          słowami typu: zamknij się, ty mi tu q... nie zawracaj głowy

          rozumiesz?
          wiem o czym piszesz verdana i rozumiem
          ale mam sąsiadkę która być może podobnie wychowuje dziecko
          obserwuję tą dziewczynkę
          jak na razie nie widzę w jej zachowaniu czegoś co mogłoby mnie zaniepokoić
          a też na krzywdę nie tylko fizyczną jestem uczulona

          nie sądzę, żeby był sposób "na taką mamę"
          co można zrobić? kobieta ma swoje poglądy i zasady
          niech ktoś poda sprawdzone rozwiązanie na
          zmianę poglądów innych ludzi
          ja wymiękam w niektórych sytuacjach
          choć mrożą krew w żyłach
          np.
          idzie śliczna mama ze śliczną dziewczynką
          mała je loda
          mama na cały głos: q...a dopiero wyprałam płaszczyk! coś ty zgłupiała juz do
          reszty żeby ręce w niego wycierać..!

          takie sa realia..
          co mam zrobić?
          powiedzieć:
          - proszę Pani tak nie powinno się mówić do dziecka
          ??
          jestem przekonana na 100%, że taka kobieta naskoczy na mnie i zbluzga i mnie
          a sytuacja dziecka niewiele się zmieni
          • verdana Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 14:30
            Miedzy sasiadką (sprawa beznadziejna, niczego nie zmienisz), a
            bardzo bliska przyjaciółka jest spora różnica. Uwagi osob nieznanych
            lub slabo znanych tylko denerwują i tyle. Tych najbliższych
            denerwują, owszem, ale jesli dochodza często i z róznych stron
            czasem daja takze do myślenia. Nie nalezy wiec rezygnować, gdy
            wydaje nam się, ze ktos popełnia karygodny błąd wychowawczy. Bo -
            IMO - stajemy się współwinne.
            Nie jest prawdą, ze nikt pod zadnym wpływem nie zmienia poglądów.
            Wiele osób koryguje i poglady i metody wychowawcze, między innymi
            widzac negatywne reakcje innych ludzi.
          • lilka69 Re: meaby 19.04.09, 16:23
            otoz to. sytuacja wcale nie jest beznadziejna. w ich domu nikt NIE przeklina!
            NIE wrzeszczy pol dnia bez powodu. jak jest powod wg niej to szybko tym, swoim
            strasznym krzykiem zalatwi sprawe, postraszy( ale jak!) i niby po sprawie.

            ale mam wrazenie, ze ten synek strasznie sie boi- nie jej ale tych
            wyimaginowanych strachow. to okropne jak patrze dlatego mam czasem ochote zwiac...

            jak sie odezwe w tej sprawie lub podobnej( bo jestem z tych bardzo asertywnych)
            to mi przyjaciolka mowi- z chlopakiem trezb ostro. ale ona juz ma taki model
            rodziny wpojony. jak kolejna bedzie dziewczynka to przypuszczam, ze nie bedzie
            az tak surowa ale...za to da jej popalic pracami domowymi.( od ktorych przeciez
            nie jest chlopak)
        • cas_sie Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 14:22
          To co robi twoja koleżanka prawdopodobnie jest łamaniem osobowosci dziecka.
          Dzieci czasem chętnie wykonują polecenia a czasem się buntują ale zwykle gdy się
          je poprosi i po wykonaniu pochwali to same sie garną do samodzielnosci, (ale tez
          nie zawsze bo to przeciez dzieci).Traktownie dziecka jak robota jest według mnie
          wogóle nie dopuszczalne a mówienie ,że z chłopcami tak trzeba to kompletna
          bzdura!Może twoja kolezanka wyniosła takie wzorce z rodziny? dzicko musi miec
          trochę wolnosci i troche miejsca na eksperymenty zeby sie mogło dobre rozwijac.
          Moze zaproponuj jej warsztaty dla rodziców dotyczace wychowania (i sama pójdz
          tak dla zachęty)- czasem coś takiego organizuja żłobki.
    • lilka69 Re: ta moja dobra kolezanka 19.04.09, 16:27
      to przyklad osoby o wyjatkowo silnym charakterze. skonczyla bardzo dobre studia,
      pracuje, rodzice za bardzo jej nie pomagali. jest pogodzona z losem kobiety jako
      trudniejszym od mezczyzny. nigdy sie nie zali, nie narzeka.zawsze do przodu
      bo...inni moga miec gorzej.

      ja jestem przykladem- co tu duzo mowic- podejscia do zycia takiego aby za bardzo
      sie nie zmeczyc jak nie musze. na dodatek zale siesmile. dlatego podziwiam ja jako
      osobe ale jako mame potepiam prawie.
      • asia.sthm Re: ta moja dobra kolezanka 19.04.09, 18:29
        Podstaw jej delikatnie ksiazke: jak mowic zeby dzieci sluchaly.. itd

        www.gandalf.com.pl/b/jak-mowic-zeby-dzieci-nas-sluchaly-jak/
        Powodzenia.
        • meaby Re: ta moja dobra kolezanka 19.04.09, 18:56
          pomysł dobry
          ale przypuszczam, że dzieci ją słuchają....niestety
          ona nie ma problemu

          a może kurcze spróbuj, no nie wiem
          powiedzieć jej że jak słyszysz ten ton to sama się boisz?
          możesz też pobajerować
          że znasz dziecko które po takim traktowaniu zamknęło się w sobie
          i przechodziło traumę strachu
          albo miało kłopoty w szkole
          bo przyzwyczaiło się do krzyku a nauczyciele i generalnie ludzie nie krzyczą do
          siebie?
          • lilka69 Re: meaby-powtornie 19.04.09, 20:13
            masz racje aby powiedziec, ze sama sie jej tych krzykow i bardzo realistycznego
            straszenia boje. zreszta juz wam pisalam, ze mam ochote zwiac...

            i to prawda- dziecko moze sie zamknac w sobie.

            ja-zeby nie bylo- swieta nie jestem. owszem- krzycze. rzadko ale krzycze. ale
            nigdy niczym nie strasze.
    • agazuchwa Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 19.04.09, 19:57
      a jak ten chłopczyk? jaki on jest? jaki wpływ ma na niego takie
      wychowanie?
      • lilka69 Re: agazuchwa 19.04.09, 20:18
        mam wrazenie, ze normalne, wesole dziecko szybko zapominajace o tych chwilach
        grozy. widzimy sie raz na tydzien przez ok 3 godz. zawsze jest taka akcja.
        wiedze, ze NA RAZIE nie odbija sie to na jej synu.

        jak jest tez moje dziecko w tym samym wieku to nie rozumie o co chodzi ale boi
        straszliwie i siedzi na kolanach u mnie.

        zla tez jestem z tego powodu bo potem musze swojemu synowi tlumaczyc czemu
        ciocia straszy i sie zlosci.

        jednoczesnie nie moge oczerniac do konca przyjaciolki- jej zachowanie ewoluowalo
        wraz z zachowaniem jej syna. generalnie jest troskliwa mama nigdy nie
        narzekajaca i bardzo pogodna. moze zatem dziecko ma taki obraz mamy i jak czasem
        go te akcje zburza to i tak sie nic nie stanie.
        • anet81 Re: agazuchwa 19.04.09, 22:30
          kurcze, no ale mówisz, że jesteś asertywna. To czemu nie pogadasz ze swoją
          przyjaciółką? ja bym pogadała na Twoim miejscu. Powiedz, ze jesteś bardzo
          zaniepokojona, że nie zgadzasz się z jej opinią, że tak trzeba traktować
          chłopców - bo tak nie wolno nikogo traktować! że uważasz, że krzywdzi dziecko,
          żeby coś o tym poczytała (skoro to inteligentna babka) np "wychowanie bez
          porażek" Gordona, albo inne pozycje - jest tego teraz dużo.
          No nie wiem, ja bym tego tak nie zostawiła. nie umiałabym się przyjaźnić z
          osobą, która tak traktuje własne dziecko - a trzeba pamiętać że im dziecko
          starsze, tym więcej problemów, więc i ona coraz więcej będzie krzyczeć... uncertain
          • kasiak37 Re: agazuchwa 19.04.09, 22:52
            bzdura totalna z tym surowszym wychowywaniem chlopcow.A tak przyszlosciowo Ci
            powiem ze duzo wieksze problemy w wieku dojrzewania sa z dziewczynami niz z
            chlopcami.I wiem co mowie bo mam syna lat prawie 21 i 19-letnia corke wiec
            porownanie mam.
          • lilka69 Re: anet81 19.04.09, 23:34
            przeciez pisalam, ze ROZMAWIALAM.

            no ale to taka osoba, ze wie lepiej.

            zycie nie jest czarno- biale. zazwyczaj ludzie nie sa nieskazitelni lub tylko
            zli. zazwyczaj podkreslam.
        • agazuchwa Re: agazuchwa 20.04.09, 23:14
          no ale skoro rozmawiałas nic to nie daje, a chłopczyk jest wesołym
          dzieckiem, to nie obraź się ale moze odpuść na razie bo co możesz
          zrobić??? a może pogadaj np z jej mamą, siostrą czy kims takim co on
          o tym sądzi
        • agazuchwa Re: agazuchwa 20.04.09, 23:16
          bo przeczytałam jeszcze raz podstawowego posta..to poza tym, ze
          straszy go obcymi ludźmi to wiesz osrty podniesiony glos to bardzo
          subiektywne odczucie i że czasem na niego "huknie" rózne są
          temperamenty i matek i dzieci, mówię ci odpuść
    • semi-dolce Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 20.04.09, 13:33
      Prawo do negatywnej oceny masz zawsze, ale to nie znaczy, że ktokolwiek sie
      twoja ocena przejmnie.

      Prawda jest taka, że to nie twój cyrk, nie twoje małpy.

      Jednak moim zdaniem koleżanka postepuje głupio. Ty jednak niewiele zrobić
      możesz. Kup jej kilka dobrych książek - daj i się nie wtrącaj, nie pytaj - może
      przeczyta i przemyśli.

      Możesz także zapisac się na jakies warsztaty o wychowaniu czy psychologii
      dziecka i zaprosic ja, zabrać ze sobą - oczywiście nie mów, że to dlatego, że
      ona postępuje źle, tylko że ty chcesz sie czegos dowiedzieć, a ona jest twoja
      koleżanka, dzieci w tym samym wieku, więc byłoby ci miło, gdybyście poszły razem.
      • mamasynka-to-ja Re: jestem przerazona zachowaniem dobrej kolezank 20.04.09, 22:07
        mam bardzo podobna sytuacje.
        moja koleżanka jest surowa mama i juz było miedzy nami kiepsko z tego powodu.
        ona z kolei uwaza ze ja pobłażam za bardzo.
        mozesz ja podejsc. powiedz ze nie chcesz zeby robiła takie sceny przy was bo
        twoje dziecko sie boi i nie rozumie sytuacji.
        • lilka69 Re: mamasynak to ja i inne forumowiczki 21.04.09, 19:28
          trafials. i masz racje szczegolnie w oststnim zdaniu.

          dziewczyny sugerujace warsztaty/zajecia yez ja maja. i ksiazka na
          imieniny wkritce tez sie pzryda o takiej tematyce, dzieki.
          • fogito Re: mamasynak to ja i inne forumowiczki 21.04.09, 19:43
            Niezależnie od surowości jedno jest pewne - NIE WOLNO DZIECI NICZYM
            STRASZYĆ! Ani panem, który zabierze ani czymkolwiek innym. Za
            straszenie dorosłego przewidziane sa kary w kodeksie karnym. A
            dziecko to w końcu też człowiek.
            I skoro ona taka wykształcona, to powinna wiedzieć, że starszenie
            dziecka, to najgorsze co może zrobić. Mnie się flaki przewracaja jak
            słyszę takie teksty od rodziców - 'bo pan cię zabierze, albo
            policjant przyjdzie'. Toż to totalne bzdury, które wykształconym
            osobom nie powinny się zdarzać. Właściwie nikomu nie powinny się
            zdarzać.
            Ja bym na pewno tego nie zostawiła i przy następnej akcji
            zareagowała równie ostro jak ona. W końcu chyba nie jest taka
            delikatna, skoro wrzeszczy na swoje dziecko.
            Ja na dziecko nie krzyczę i jest posłuszne. I to tez chłopak -
            chociaż to kompletnie nie ma żadnego znaczenia.
            • verdana Re: mamasynak to ja i inne forumowiczki 21.04.09, 20:21
              Ja do dziś nie moge sobie darować, że nie opieprzylam przyjaciółki
              za jej odnoszenie się do syna.
              Syn ma dziś wyrok w zawieszeniu - i trudno się dziwić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka